Sniażana Mocnaj, która w przeszłości była fryzjerką Łukaszenki, ponad dwie dekady temu urodziła córkę. Choć oficjalnie zaprzeczała, że jest to dziecko białoruskiego dyktatora, to jednak dziennikarze śledczy swego czasu dzielili się z opinią publiczną swoimi nieoficjalnymi ustaleniami – rozpisywali się o rzekomym romansie pary.
Czwarte dziecko polityka (Łukaszenka przyznaje się jedynie do bycia ojcem trzech synów) otrzymało niedawno pracę w najważniejszym klubie hokejowym. Jaką pełni tam rolę?
„Nieślubna córka” Aleksandra Łukaszenki ma nową pracę
Na platformie IG dziewczyna pochwaliła się pracą w klubie sportowym. Opublikowała też zdjęcia ze stadionu. „Kawa w drodze, minibus zamiast podcastu, praca, świeże powietrze, znowu praca. Lunch, przekąska, hokej, taksówka do domu. A gdzieś pomiędzy tym wszystkim jestem ja, próbująca pamiętać, żeby oddychać” – brzmi opis, który dołączyła do instagramowego posta z filmem.
Według jednego z tygodników klubem, o którym wspomina, jest Dynamo Mińsk (drużyna trenuje na stadionie pod tą samą nazwą; obiekt sportowy wybudowano w Mińsku). Mocnaja została zatrudniona w DM jako projektantka.
Chciała zostać nauczycielką. Jej ojcem oficjalnie jest Białorusin, który... nie istnieje
Jakie wykształcenie ma domniemana córka Łukaszenki? Studiowała na Mińskim Państwowym Uniwersytecie Lingwistycznym i wszystko wskazuje na to, że zmieniła zdanie co do swojej ścieżki zawodowej, bo ponoć chciała zostać nauczycielką języka niemieckiego. Bliższe jej sercu są jednak najwyraźniej profesje, które wiążą się z pracą artystyczną, a do których też została przygotowana. Ma bowiem ukończoną szkołę designu, mieszącą się w Rosji – w Moskwie.
Oficjalnie ojcem Kryściny jest Aleksander Ryhorawicz-Mocny. Taki mężczyzna jednak nie istnieje – jak wynika z ustaleń dziennikarzy śledczych portalu Biuro. Ma on nie figurować w żadnej z państwowych baz.
instagramCzytaj też:
UE daje furtkę, Polska korzysta. Chodzi o pakt migracyjnyCzytaj też:
Białoruska nagroda dla Brauna. Gliński reaguje: Wstydliwe
