Władcy świata

Władcy świata

Dla zwolenników spiskowej teorii dziejów jest kolejną organizacją dążącą do wprowadzenia „rządu światowego”. Dla innych – zwyczajną organizacją lobbingową. W USA znów jest o niej głośno, bo wybory prezydenckie wygrał popierany przez nią Barack Obama. Czym naprawdę jest założona w 1973 r. Komisja Trójstronna i co robią w niej znani polscy politycy?
Gdy 36 lat temu David Rockefeller, były oficer amerykańskiego wywiadu i miliarder ze znanej rodziny, zakładał Komisję Trójstronną (The Trilateral Commission), twierdził, że będzie ona rozwijać współpracę międzynarodową i pomoże uniknąć globalnego konfliktu. Faktycznie organizacja ta dość szybko stała się potężną grupą lobbingową o globalnym zasięgu. Razem z Rockefellerem organizację zakładało 325 osób z Europy, USA, Kanady i Japonii. Dziś do Komisji Trójstronnej (KT) należy 350 członków (liderów biznesu, mediów, związków zawodowych, organizacji pozarządowych, naukowców, urzędników). Ich liczba nie ulega zmianie. Członkowie stowarzyszenia są wymieniani co 12 lat. W razie objęcia funkcji publicznych mają obowiązek zrezygnować z członkostwa w Komisji Trójstronnej.
Pierwszy poważny sukces KT odniosła w 1977 r., gdy odegrała ważną rolę w wyborze na prezydenta USA Jimmy’ego Cartera. „Biały Dom i kluczowe departamenty federalnego rządu są kontrolowane przez prywatną organizację, której celem jest podporządkowanie interesu Stanów Zjednoczonych międzynarodowym bankom i korporacjom. Byłoby niesprawiedliwe powiedzieć, że Komisja Trójstronna zdominowała administrację Cartera, Komisja Trójstronna jest administracją Cartera" – komentował dziennikarz Craig S. Karpel.
O sile i wpływach Komisji Trójstronnej świadczy to, że 6 z 7 prezesów Banku Światowego po 1973 r. było jej członkami. Byli nimi także (lub są) m.in. Dick Cheney, obecny wiceprezydent USA, byli prezydenci Jimmy Carter i Bill Clinton, byli szefowie amerykańskiej dyplomacji Henry Kissinger i gen. Alexander Haig. Do KT należeli były szef Komisji Europejskiej Gaston Thorn oraz Paul A. Volcker, szef Rezerwy Federalnej (Fed) za czasów prezydentury Jimmy’ego Cartera i Ronalda Reagana (1979-1987).
Polska (podobnie jak inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej) została zaproszona do udziału w pracach komisji po podpisaniu traktatu o stowarzyszeniu z UE w 1993 r. Polską reprezentację zorganizował Andrzej Olechowski, były minister spraw zagranicznych i jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej. W rozmowie z „Wprost" Olechowski twierdzi, że zajął się tym na prośbę polityka niemieckiej FDP Otto Lambsdorffa. Obecnie polskimi członkami komisji są – oprócz niego – Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika „Polityka", były premier Marek Belka, Jerzy Koźmiński, były ambasador RP w Waszyngtonie, Wanda Rapaczyńska, była prezes koncernu medialnego Agora, i biznesmen Tomasz Sielicki. 15 lat działalności KT w Polsce sprawiło, że są już u nas byli członkowie tej organizacji. Do komisji należeli m.in. znany biznesmen i kontrowersyjny poseł PO Janusz Palikot, poeta, dramaturg, tłumacz i były ambasador RP w Danii Jerzy Sito, były prezes PKN Orlen Zbigniew Wróbel, a także dominikanin ojciec Maciej Zięba.
Komisja Trójstronna nie wydaje oświadczeń ani nie zajmuje oficjalnych stanowisk w żadnych sprawach. Jej członkowie spotykają się raz do roku na trzydniowych konferencjach, które odbywają się na różnych kontynentach. Podczas spotkań omawiane są raporty przygotowane przez ekspertów komisji. – Na spotkaniach politycy i ludzie mediów poznają dokładnie problem i prezentują później właściwą opinię na forum publicznym. Właściwą, czyli aprobowaną przez komisję. Na tym polega wpływ komisji na rzeczywistość – tłumaczy jeden z członków KT. Ostatni raport dotyczył sytuacji w Iranie. Kolejna konferencja odbędzie się w kwietniu 2009 r. w Tokio. Prawdopodobnie zapadnie na niej decyzja o przyjęciu do grona członków Chin i Indii.
Konferencje mają staranną oprawę. Członków organizacji wita prezydent lub premier kraju goszczącego. – W porównaniu z forum ekonomicznym w Davos w Szwajcarii (bierze w nim udział znacznie więcej osób) spotkania komisji mają znacznie bardziej refleksyjny charakter i są ciekawsze – mówi jeden z polskich członków. Poza uczestnictwem w dorocznych spotkaniach polscy członkowie KT spotykają się w ramach grupy europejskiej i raz do roku we własnym gronie. W maju 2004 r. (tuż po wejściu Polski do Unii Europejskiej) w takiej konferencji w hotelu Marriott wziął udział prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.
Komisja Trójstronna bywa wymieniana w jednym szeregu z Klubem Bilderberg jako złowroga organizacja chcąca przejąć władzę nad światem. Trudno jednak mówić o tajemniczości, skoro założyciel tej organizacji David Rockefeller otwarcie wzywał do ustanowienia globalnego rządu już na początku lat 90. „Znajdujemy się na pograniczu globalnej przemiany. Wszystko, czego potrzebujemy, to odpowiedni kryzys, a narody zaakceptują Nowy Światowy Porządek" – przekonywał Rockefeller. Atmosferę niechęci do KT podsyca brak rzetelnej polityki informacyjnej. Spośród polskich członków tej organizacji otwarcie zgodził się rozmawiać tylko Andrzej Olechowski. Komisji Trójstronnej nie przysłużyły się również treści zawarte w niektórych raportach. I tak zdaniem amerykańskiego filozofa Noama Chomsky’ego, w raporcie KT „Kryzys demokracji" z 1975 r. znajduje się wyraźna sugestia, że „intelektualiści technokraci są godni pochwały, gdyż pomagają władzy w sprawnym zarządzaniu społeczeństwem, natomiast intelektualiści zorientowani na wartości są godni pogardy i niebezpieczni, ponieważ stwarzają poważne zagrożenie dla demokratycznych rządów przez ich demaskowanie".
Typowym przykładem działalności trilateralistów było spotkanie prezydenta Aleksandera Kwaśniewskiego z kierownictwem The Trilateral Commission (Paul A. Volcker, David Rockefeller, Yataro Kobayashi, Otto Lambsdorff) w Pałacu Prezydenckim 20 listopada 1999 r. Rozmawiano o problemach polityki międzynarodowej, perspektywach rozszerzenia Unii Europejskiej, nowych zasadach funkcjonowania i roli NATO w świecie oraz o Polsce jako ważnym czynniku stabilizacji politycznej w Europie Środkowo-Wschodniej.
Zamierzenia Komisji Trójstronnej dość dobrze zdekodował były republikański kandydat na prezydenta Barry Goldwater (zmarł w 1998 r.), który w swojej książce „With No Apologies" napisał: „W moim przekonaniu Komisja Trójstronna zręcznie walczy o skonsolidowanie czterech centrów władzy: politycznej, monetarnej, intelektualnej i duchowej. To wszystko jest robione w interesie kreowania bardziej pokojowego, bardziej produktywnego świata. Trilateraliści tak naprawdę chcą stworzyć światową siłę ekonomiczną. Wierzą, że system, który proponują, pogrzebie różnice istniejące między państwami. Jako menedżerowie i twórcy systemu będą rządzić przyszłością".

Jak działa Komisja

Z powodu postępującej globalizacji zmienił się charaktertrzech grup składowych stowarzyszenia. Grupa Ameryki Północnej liczy obecnie 87 członków z USA, 20 z Kanady i 13 z Meksyku (od 2000 r.), grupa Europa – 160 członków. Pozostali należą do grupy Azji i Pacyfiku, obejmującej Japonię, Koreę Południową, Australię, Nową Zelandię i 5 innych krajów. Władzę sprawuje komitet wykonawczy – około 40 osób (w tym przewodniczący, zastępcy przewodniczącego i dyrektorzy każdej z grup). Początkowo (1973-1976) Komisja Trójstronna była finansowana przez Fundację Forda. Obecnie każda grupa radzi sobie sama. Pieniądze pochodzą od członków i z darowizn sympatyków. W niektórych krajach komisję finansują także korporacje. Średni wiek członków grupy europejskiej wynosi 49 lat.

Okładka tygodnika WPROST: 3/2009
Więcej możesz przeczytać w 3/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 6
  • lkl IP
    Jeśli ktoś ma wątpliwości - http://www.youtube.com/watch?v=KfwM4W96Ay0 a następnie http://www.youtube.com/watch?v=AcQOkJQkjUY
    • bez-nazwy IP
      i co jeszcze ...
      • lalus IP
        wszyscy zdaja sobie sprawe ze dzieje sie cos niedobrego Oni potrafia dzialac areszta , my, nie mozemy nic zrobic . Nie wierze ,trzeba ich jakos eliminowac ztej gry ,nie sa bogami ,choc pewnie by chcieli dokucza im smiertelnosc jedyna sprawiedliwosc na tym swiecie!... Ale bronic sie trzeba!
        • wolny IP
          Skoro te działania są rzeczywiste, i chore pomysły o panowaniu nad światem są realizowane bezczelnie na naszych oczach to po co komu te bajeczki o spiskowej teorii dziejów. Ludzie nie oszukujcie nas i siebie to się dzieje na prawdę. Już kiedyś głupi ludzie zapragnęli zbudować wieżę babel i niestety nie wyszło, teraz równie głupi a napewno źli zapragnęli powołać rząd światowy i to też się nie uda. Szkoda tylko, że w wyniku tych zabiegów miliony ludzi stracą pracę i pszyszłość a może w przyszłości i życie. Głupi ten, kto myśli, że będzie lepiej. Jak widać świrusów nie brakuje także wśród ludzi bogatych, a im człowiek bogatszy tym głupszy. W bankach mnóstwo pieniędzy a zakłądy padają jak muchy. Budowany przez nich system po każdym kryzysie wchłania kolejne banki aż kiedyś przejmą wszystkie i ogłoszą się rzadem światowym. Tylko czy taki rząd będzie pochodził z wolnych wyborów? Niestety NIE. Każdy kto będzie wspierał te organizacje kiedyś odpowie za doprowadzenie do zniewolenia świata. Na szczęście jest jeszcze Bóg, który ten świat stworzył i czy ktoś tego chce czy nie to On realizuje Swój scenariusz. Niech nikt się nie łudzi, że może go zastąpić, wyprzeć czy odsunąć. Będzie tak jak z wieżą babel. Pomysły chorych na władzę ludzi nie zostaną dokończone a doprowadzą do wielu nieszczęść. Może lepiej opamiętać się i zacząć budować prawdziwą wolność, którą daje praca, miłość i wzajemna pomoc. Czy bycie dobrym musi być wyplenione, czy złem można zbudować dobro? Czy można odhumanizować świat, pozbawić go wartości na rzecz pieniądza i władzy. Juz raz słyszeliśmy o lepszym socjalistycznym jutrze teraz słyszymy o rządzie światowym jako recepcie na nasze bolączki, a przecież nie o nasze bolączki tu chodzi ale o urzeczywistnienie snu chorych na władzą ludzi. Nie wierzcie tym zlym ludziom i miejcie swoje zdanie puki je jeszcze mieć możecie.
          • lsp IP
            brawo! w końcu prawda trafia na łamy mainstreamu. po raz pierwszy od b. dawna kupię \"wprost\":) mam nadzieję, że to nie koniec informacji na cenzurowane tematy. pozdrawiam Autora i Redakcję

            Czytaj także