Sędziowie ze stowarzyszenia Iustitia chcą powołania komisji śledczej ws. afery Piebiaka

Sędziowie ze stowarzyszenia Iustitia chcą powołania komisji śledczej ws. afery Piebiaka

Łukasz Piebiak
Łukasz Piebiak / Źródło: Newspix.pl / MAREK KONRAD / FOTONEWS
Sędziowie ze stowarzyszenia Iustitia chcą powołania komisji śledczej w sprawie ujawnionych przez Onet informacji dotyczących kontaktów wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka z kobietą, która miała odpowiadać za internetowy hejt wobec sędziów.

Na oficjalnej stronie SSP „Iustitia” zamieszczono treść uchwały stowarzyszenia z dnia 21 sierpnia 2019 roku. W treści dokumentu sędziowie zwrócili się do prokuratury z żądaniem wyjaśnienia sytuacji związanej z treścią publikacji portalu Onet. Sędziowie oczekują: „niezwłocznego zabezpieczenia sprzętu komputerowego i telefonów komórkowych osób wymienionych w publikacji, czyli Łukasza Piebiaka i Jakuba Iwańca”.

„Ujawnienie przez portal Onet.pl, że hejterską działalność na Twitterze przeciwko sędziom, połączoną z przekazywaniem poufnych danych, koordynował wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, odpowiedzialny w ramach resortu za tzw. reformę sądownictwa, czyni uprawnionym przypuszczenie, iż działalność ta miała na celu zdyskredytowanie sędziów w celu uzasadnienia konieczności niekonstytucyjnego podporządkowania władzy sądowniczej woli władzy politycznej” – czytamy w treści dokumentu. „Dymisja wiceministra Piebiaka nie kończy sprawy, gdyż nie wiadomo, kto był »szefem«, o którym mowa w ujawnionej korespondencji” – dodano.

Sędziowie przedstawili także pięć żądań. Oczekują:

  • powołania przez Sejm RP komisji śledczej w celu ustalenia osób odpowiedzialnych za wyciek poufnych informacji dotyczących sędziów z Ministerstwa Sprawiedliwości, gdyż prokuratura jest bezpośrednio podporządkowana ministrowi sprawiedliwości, który może nie być zainteresowany wyjaśnieniem tej sprawy;
  • przekazania przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Piotra Schaba postępowania wyjaśniającego w niniejszej sprawie właściwemu rzecznikowi dyscyplinarnemu, tj. rzecznikowi dyscyplinarnemu przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Wszczęcie postępowania bezpośrednio przez rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba w świetle obowiązujących przepisów było nieuprawnione, ponadto w niniejszej sprawie zachodzi konflikt interesów z uwagi na powiązania personalne z byłym wiceministrem Łukaszem Piebiakiem;
  • ustalenia, kto prowadzi na Twitterze profil @kastawatch, odpowiedzialny za zmasowaną akcję hejterską wobec sędziów krytycznych wobec tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości;
  • ponownego rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości od stanowiska Prokuratora Generalnego;
  • powołania Krajowej Rady Sądownictwa w sposób zgodny z Konstytucją RP.

Co ustalił Onet?

Onet dotarł do osoby, która w porozumieniu z wiceministrem Łukaszem Piebiakiem miała zajmować się internetowym hejtem i rozsyłaniem kompromitujących informacji na temat polskich sędziów. Dziennikarze zaprezentowali screeny z wymienianych w tym temacie wiadomości. Jednym z celów akcji był szef „Iustitii”, największego stowarzyszenia sędziowskiego.

„Pomysł mam taki. Rozesłać to anonimowo do wszystkich oddziałów Iustitii. I do samego zainteresowanego. Gazety odpadają bo brak dowodów. Mam nr do męża kochanki. Jest możliwość skorzystać z bramek internetowych lub z karty sim, ale nie mam jej na kogo zarejestrować. Mogę zagadać z R. [tu pada nazwisko znanego dziennikarza TVP]. Może on pogrzebie ale brak źródła i dowodów, trochę kiepsko. Jakie jest Pana zdanie? I czy ogólnie nam coś to da. Czy nam pomoże?” – pytała wiceministra internetowa hejterka.

„Myślę, że da i pomoże. Ważne, żeby się przeszło choćby i po Iustitii z kim mamy do czynienia. Ludzie to rozniosą, a Markiewicz przygaśnie wiedząc co na niego jest. Może Kuba (jak wynika z innych wiadomości, które widzieliśmy, chodzi o Jakuba Iwańca, bliskiego współpracownika wicemin. Piebiaka) miałby pomysł jak to rozpowszechnić, nie zostawiając śladów?” – miał odpowiedzieć Piebiak.

Rozmówczyni polityka czuła, że jej działania są nie tylko nieetyczne, ale mogą mieć też inne konsekwencje. „Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą” – pisała w kontekście tej samej operacji. „Za czynienie dobra nie wsadzamy” – odpisał jej wiceminister sprawiedliwości.

Piebiak rezygnuje

We wtorek 20 sierpnia 2019 roku Łukasz Piebiak poinformował, że złoży „na ręce ministra sprawiedliwości rezygnację z urzędu podsekretarza stanu". – Przyjmę dymisję pana ministra Piebiaka. Sądzę, że to kończy tę sprawę – powiedział w Otwocku. – Dla mnie pewne kwestie są niejasne, wymagają wyjaśnienia. Jestem przekonany, że dla pana ministra Ziobro również. W przypadku pana ministra Piebiaka, to tak jak sam stwierdził, będzie kierował tę sprawę do sądu i sąd będzie mógł określić jaka jest rzeczywistość – zaznaczył prezes rady ministrów. Słowa premiera cytuje portal 300polityka.pl.

Czytaj też:
Mateusz Morawiecki przyjmie dymisję ministra Piebiaka. „Sądzę, że to kończy tę sprawę”

Źródło: iustitia.pl
+
 13

Czytaj także