O RPD Monice Horny-Cieślak zrobiło się głośno, kiedy portal Zero.pl opisał jej interwencję na Białołęce. Urzędniczka była świadkiem szarpania dziecka i sama usłyszała od matki kilka wulgaryzmów. W reakcji na to zdarzenie, doprowadziła do odebrania rodzicom dzieci, które trafiły do domu dziecka.
Burza wokół RPD. Minister Żurek skomentował sytuację
Dziennikarze zwrócili uwagę, że sąd nie zgadzał się na odebranie dzieci i w uzasadnieniu postępowania ostro skrytykował działania RPD. Stwierdził nawet, że „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej” i były „rażąco nieproporcjonalne do zaistniałego zdarzenia”.
W czwartek 24 września minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skomentował zamieszanie wokół Horny-Cieślak. – Każdy z nas powinien reagować, jak dzieje się krzywda dziecku – zaznaczył na wstępie rozmowy w RMF FM. Przyznał, że nie zna szczegółów sprawy i musi się jej przyjrzeć. Zamierza zwłaszcza zapoznać się z uzasadnieniem sądu. Skrytykował fakt, że osoba z Biura Rzecznika Praw Dziecka dwukrotnie telefonowała do sędziego w związku ze sprawą.
– To jest niedopuszczalne. Nigdy nie powinniśmy się dawać ponosić emocjom, nawet w tak wrażliwych sprawach, jak dobro dziecka, bo możemy wyrządzić mu większą krzywdę tym, że zostanie bezprawnie umieszczone w domu dziecka czy pogotowiu opiekuńczym – podkreślał minister.
Kto może wyciągnąć konsekwencje wobec RPD?
Na koniec raz jeszcze zapewnił, że przyjrzy się uważnie sprawie „z punktu widzenia tego, czy rzeczywiście doszło do przekroczenia tutaj jakichś uprawnień”. Jak dodał, konsekwencje personalne wyciągnie jednak kto inny. – Jeżeli do tego doszło, to moim zdaniem zdecydują ci, którzy panią rzecznik powołali, dlatego że ja nie mam w swojej władzy powoływania rzecznika – przypomniał.
Rzecznik praw dziecka powoływany jest przez premiera. Co pięć lat wybiera on jednego z kandydatów, których wyłania się w otwartym, konkurencyjnym naborze.
Czytaj też:
Żurek zapowiada kolejne zatrzymania ws. Zondacrypto. „Krąg podejrzanych się poszerza” Czytaj też:
Matka Bartosza G. zatrzymana. Miała stawiać czynny opór i poturbować policjanta
