Były prezes TK jasno o losie Święczkowskiego. „To jest właściwa droga”

Były prezes TK jasno o losie Święczkowskiego. „To jest właściwa droga”

Jerzy Stępień
Jerzy Stępień Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/Fotonews
Paraliż w Trybunale Konstytucyjnym zostanie w końcu zażegnany? Prof. Jerzy Stępień uważa, że jest na to prosty i zgodny z prawem sposób.

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzy Stępień wypowiedział się na temat tej instytucji w rozmowie z Onetem. Przedstawił rozwiązanie sporu, który paraliżuje Trybunał od miesięcy.

Jak rozwiązać paraliż w TK? Prof. Stępień proponuje

— Pan Święczkowski jest wiernym wykonawcą woli urzędującego prezydenta. A uczestniczy właśnie w procesie przekształcania ustroju państwa polskiego i ma tego świadomość — stwierdzał Stępień.

— Uważam, że prokuratura powinna jak najszybciej złożyć wniosek o uchylenie panu Święczkowskiemu immunitetu i to jest właściwa droga do zgodnego z prawem rozwiązania dzisiejszego pata w Trybunale — oznajmiał konstytucjonalista.

Jak mówił, gdy tylko wpłynie wniosek o uchylenie immunitetu obecnemu prezesowi TK, w ciągu 30 dni powinno zebrać się Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, które następnie uchyli immunitet Bogdanowi Święczkowskiemu.

— Gdyby to się stało i gdyby pan Święczkowski miał postawione zarzuty, to z automatu zostaje zawieszony w obowiązkach kierującego Trybunałem. Wtedy władzę w TK przejmuje jego wiceprezes — tłumaczył.

— To sędzia Bartłomiej Sochański, który także ma obowiązek zwołania Zgromadzenia. A gdyby odmawiał, to wtedy władzę w TK może przejąć sędzia najstarszy stażem. To Anna Korwin-Piotrowska — informował prof. Stępień. Ta druga została wybrana w obecnej kadencji parlamentu, a Bogdan Święczkowski nie dopuszcza jej do orzekania.

Jerzy Stępień o protestujących przed TK

Prof. Stępnia poproszono też o komentarz do protestów przed siedzibą Trybunału, organizowanych przez środowisko skupione wokół PiS. — Cóż, widziałem tam między innymi pana Macierewicza, z którym kiedyś siedziałem w obozie dla internowanych. Obserwuję jego karierę, która zmierza do politycznego niebytu – odpowiadał prawnik.

– A co do ludzi zebranych przed Trybunałem, to cóż. Oni wierzą tylko w siłę. I jak zobaczą siłę prawa po drugiej stronie, to wierzę, że się wycofają — dodawał.

Czytaj też:
Święczkowski rzucił się na Berka? Żurek: „Dotarło do mnie, że był szarpany”
Czytaj też:
Ślubowanie Macieja Berka bez udziału prezydenta. Konstytucjonalista zwraca uwagę na ważne kwestie