Matka Madzi wyjdzie na wolność? Obrońca wnioskuje o uchylenie aresztu

Matka Madzi wyjdzie na wolność? Obrońca wnioskuje o uchylenie aresztu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Katarzyna W. (fot. Artur Gierwatowski / Newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
Obrońca Katarzyny W., której prokuratura zarzuca nieumyślne spowodowanie śmierci córki Magdy, poinformował, że złożył w prokuraturze wniosek o uchylenie podejrzanej aresztu. Marcin Szymonek zdementował jednocześnie podaną przez katowicką prokuraturę informację, że złożył zażalenie na aresztowanie swojej klientki. Wyjaśnił, że takie zażalenie dopiero przygotowuje.
- Dementuję informację, że złożyłem zażalenie na stosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Złożyłem w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach wniosek w trybie art. 253 kodeksu postępowania karnego - oświadczył mec. Szymonek, który wcześniej nie chciał komentować informacji o zażaleniu na areszt. Przepis 253 kpk, na który powołuje się obrońca, mówi, że środek zapobiegawczy "należy niezwłocznie uchylić lub zmienić, jeżeli ustaną przyczyny, wskutek których został on zastosowany lub powstaną przyczyny uzasadniające jego uchylenie albo zmianę". W myśl tego artykułu zastosowany przez sąd środek zapobiegawczy może być w postępowaniu przygotowawczym uchylony lub zmieniony na łagodniejszy również przez prokuratora. Adwokat zaznaczył, że niezależnie od złożonego wniosku przygotowuje także zażalenie na areszt - które rozpatrzy sąd - ale dotychczas go nie złożył. Nie wiadomo dokładnie, kiedy ten dokument zostanie złożony.

Babcia Madzi w prokuraturze

Prokuratura nadal czeka na pisemną opinię z sekcji zwłok Magdy, przesłuchuje też świadków. 8 lutego po raz kolejny zeznania składała teściowa Katarzyny W. Wychodząc z prokuratury podtrzymała swą opinię, że  po zaginięciu Magdy rodzina nie otrzymała należytej opieki ze strony policji. - Uważam, że jeśli ktoś faktycznie przyszedł i tylko podstawił papier, to chyba nie na tym polega, prawda? - powiedziała.

Winna? Niewinna?

4 lutego Katarzyna W. usłyszała zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka i została aresztowana na dwa miesiące. Uwzględniając prokuratorski wniosek, sąd podał, że u podstaw decyzji o  aresztowaniu podejrzanej leżała obawa matactwa i ucieczki. Szymonek w oświadczeniu datowanym na 6 lutego napisał jednak, że  jego klientka jest niewinna, a dziecko zmarło na skutek tragicznego wypadku, który nie był wynikiem celowego działania ani nawet zaniedbania. Pytana o pismo mec. Szymonka rzeczniczka katowickiej prokuratury Marta Zawada-Dybek powtórzyła, że pismo adwokata zostało potraktowane jako zażalenie. - Akta sprawy wraz z tym zażaleniem zostały przekazane do rozpoznania do sądu. Będzie rozpoznawane przez Sąd Okręgowy w Katowicach – oznajmiła. Prokuratura nie chce zdradzić, jakie stanowisko zajmie podczas posiedzenia dotyczącego uchylenia aresztu.

Półroczna Magda zaginęła 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. W sprawę zaangażował się Krzysztof Rutkowski, który 2 lutego nagrał rozmowę z kobietą, podczas której powiedziała mu ona, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Katarzyna W. zeznała, że dziecko miało upaść na podłogę i uderzyć o próg w mieszkaniu. Dzień później 22-latka z Sosnowca pokazała miejsce ukrycia zwłok Madzi.

PAP, arb