Duda komentuje słowa o „ubeckich metodach szefa MON”: Powiedziałem to, co myślę

Duda komentuje słowa o „ubeckich metodach szefa MON”: Powiedziałem to, co myślę

Antoni Macierewicz i Andrzej Duda
Antoni Macierewicz i Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / fot. Damian Burzykowski
W czwartek 16 listopada w internecie pojawiło się nagranie, w którym Andrzej Duda krytycznie odnosi się do działań Antoniego Macierewicza. Sprawę skomentował prezydent oraz jego rzecznik Krzysztof Łapiński.

Andrzej Duda komentując swoją wypowiedź powiedział, że została ona nagrana bez jego wiedzy. – Została nagrana moja rozmowa w odpowiedzi na pytanie zadane mi przez osobę, która tam była i ponieważ lubię rozmawiać z ludźmi, podchodzę, interesuje mnie jakie są opinie obywateli, którzy przychodzą zobaczyć się z prezydentem, w związku z czym też i rozmawiam – dodał. – Rzeczywiście odpowiedziałem. Traktuję to jako wypowiedź prywatną, ona została upubliczniona, ale powiedziałem po prostu co myślę w tej sytuacji, kiedy tamto pytanie padło. Nie będę ukrywał, o jaką sprawę chodziło. Chodziło przede wszystkim o sprawę gen. Kraszewskiego i odebrania mu de facto dostępu do informacji niejawnych. Generał jest jednym z moich bliskich współpracowników w BBN, człowiekiem który w jakimś sensie ocenia i weryfikuje politykę realizowaną przez ministra obrony względem polskiej armii – tłumaczył Duda.

„Mnie próbuje się utrudnić wykonywanie mojej konstytucyjnej funkcji”

Prezydent podkreślił, że generał Kraszewski miał krytyczny stosunek do działań szefa MON. – Powiedziałem to co myślę. Mnie próbuje się utrudnić wykonywanie mojej konstytucyjnej funkcji jaką jest sprawowanie zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, które jest jednym z najważniejszych zadań prezydenta (…) To że mojego ważnego współpracownika pozbawia się de facto możliwości współpracy ze mną, to jest coś, z czym nie mogę się pogodzić. Też bardzo szanuję ministra Macierewicza i jego dorobek dla Polski, tym bardziej że jest jednym z absolutnie najważniejszych twórców KOR, człowiekiem wielce zasłużonym dla odzyskania przez na suwerenności i niepodległości i powiem szczerze że ta sytuacja jest dla mnie niezwykle smutna. Nigdy się nie spodziewałem, przystępując do współpracy z Macierewiczem jako ministrem obrony, że taka sytuacja w ogóle w relacjach pomiędzy Pałacem a MON zaistnieje, że współpracownicy prezydenta będą w taki sposób traktowani – wyjaśniła głowa państwa w rozmowie z TVP Info. Duda dodał, że jest to sytuacja dramatyczna i jako prezydent się z tym nie pogodzi i nie ustąpi, ponieważ zastosowano metody, z którymi uczciwy człowiek nie może się pogodzić.

Rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy powiedział w kuluarach Kongresu590, że wypowiedź prezydenta była wypowiedzią prywatną. -Niemniej skoro została ta wypowiedź wczoraj upubliczniona to stała się też wypowiedzią publiczną – dodał Łapiński. W opinii rzecznika prezydenta ta wypowiedź pokazuje, że konieczna jest pilna naprawa relacji na linii BBN-MON. – Panu prezydentowi zależy, żeby doszło do naprawy tych relacji pomiędzy MON a BNN. Prezydentowi zależy też na tym, żeby wobec pracowników BBN, oficerów, którzy tam pracują nie były stosowane takie metody, jakie stosowała PO kiedyś wobec ministra Macierewicza – dodał Łapiński.

„Panie prezydencie, co z panem Antonim, dogadacie się jakoś panowie?”

W czwartkowy wieczór Twittera lotem błyskawicy obiegło nagranie, na którym zarejestrowano słowa prezydenta Andrzeja Dudy, jakie padły w trakcie rozmowy głowy państwa z uczestnikami obchodów z okazji Święta Niepodległości. Wszystko za sprawą niezbyt pochlebnej opinii na temat szefa MON, jaka padła z ust głowy państwa. rwające nieco ponad 20 sekund nagranie zamieściła internautka o nicku olgalengyel. Na filmie widać prezydenta witającego się z warszawiakami na wysokości hotelu Bristol. W pewnym momencie jeden z uczestników zgromadzenia zadaje pytanie: "Panie prezydencie, co z panem Antonim, dogadacie się jakoś panowie?" Prezydent Andrzej Duda odpowiada: „Musi sobie parę rzeczy przemyśleć”. Głowa państwa odchodzi na kilka kroków, po czym zawraca i dopowiada: „Jak będzie wobec uczciwych oficerów stosował takie ubeckie metody, jak Platforma stosowała wobec niego, to będzie kiepsko”.

Czytaj także

 14
  • to przeciz wiadomo,

    ale dlaczego ?

    brudy do prania przez prezydenta ????


    dziecinada.
    • Prywaciarz DUDA... ha...ha...ha... ale jaja.... ale jaja... ale jaja...
      - powiedziałam to co myślę...
      • Jak ktoś czyta moje komentarze to wie że nie po drodze mi z totalną opozycją.
        Ale choć to już dawne czasy to czasami warto napisać prawdę o kimś kto próbuje robić z siebie rycerza bez skazy. Stąd znam Pana Macierewicza, bowiem obaj, należeliśmy do Ruchu Odbudowy Polski, pod przewodnictwem mec. Jana Olszewskiego, założyciela ROP-u. Wówczas do ROP-u należał również Radosław Sikorski, który później tak się skompromitował swoimi zachowaniami w Platformie Obywatelskiej. W krótkim czasie odezwało się w Macierewiczu jego ego i chęć przewodniczenia w ROP-ie, stworzył w ROP-ie frakcję, poprzez którą dążył do rozbicia ROP-u, pozbawić Jana Olszewskiego przywództwa, by później po sklejeniu rozbitego ROP-u, odtworzyć go pod swoim przywództwem.
        Najsilniejsza taka frakcja zawiązała się w Słupsku, gdzie wspierał go Edward Müller wcześniej opozycjonista, działacz Solidarności. Po pewnym czasie Edward Müller zorganizował propagandowe zebranie by wspomóc frakcyjne działania Antoniego Macierewicza. Ja ze swoim już nieżyjącym kolegą, udaliśmy się do Słupska, by bronić jedności ROP-u, a tam panowała taka demokracja, że przerywano pytania w szyderczy sposób - o jedność ROP-u, buczenie na sali, wszystko było w pełni reżyserowane przez Pana Edwarda Müllera, zausznika Pana Antoniego Macierewicza. W końcu usłyszeliśmy, że trzeba nas wyprowadzić, jak sami nie wyjdziemy. Nie mieliśmy wyboru i sami opuściliśmy zebranie.
        • Prezydent naprawdę nie może nic zrobić z tym ruskim szpiegiem?
          • Obaj są siebie warci.

            Czytaj także