Rosyjski dron uderzył w pociąg Kijów–Warszawa. Jechało nim 206 osób

Rosyjski dron uderzył w pociąg Kijów–Warszawa. Jechało nim 206 osób

Miejsce ataku dronem na stację paliw w Kijowie
Miejsce ataku dronem na stację paliw w Kijowie Źródło: PAP/EPA / State Emergency Estate
Rosyjski dron uderzył w pociąg Kijów–Warszawa tuż przed granicą z Polską. Wojsko poderwało myśliwce, a na Lubelszczyź93 zawyły syreny.

Do ataku doszło na terytorium Ukrainy, zanim skład został przejęty przez PKP Intercity. Ukraińskie koleje państwowe poinformowały, że nikt nie ucierpiał. Pociągiem podróżowało 206 osób.

Według PKP Intercity wśród pasażerów nie było obywateli Polski. Skład dotarł do polskiego przewoźnika z opóźnieniem wynoszącym około 370 minut.

Rosyjski atak tuż przy polskiej granicy

Inny rosyjski bezzałogowiec uderzył w stację benzynową w Jagodzinie, niedaleko przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin. Po eksplozji zapaliły się dwie ciężarówki. Według pierwszych informacji Straży Granicznej dron spadł około 800 metrów od przejścia.

Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że polskie systemy wykryły kilkanaście odrzutowych dronów Geran-5 nad zachodnią Ukrainą. Jeden z nich uderzył kilometr od granicy z Polską, a kolejny pięć kilometrów od niej.

Polskie F-16 w powietrzu. Na Lubelszczyźnie zawyły syreny

Po godzinie 4 polskie wojsko rozpoczęło operowanie lotnictwa. W powietrzu znalazły się myśliwce F-16, śmigłowce oraz samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Dowództwo Operacyjne poinformowało, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia. W sześciu powiatach województwa lubelskiego ostrzegano przed atakiem z powietrza, a mieszkańcy usłyszeli syreny alarmowe. Alert odwołano około godziny 5. Służby otrzymały także zgłoszenia o hukach. Wojsko oceniło, że mogły je wywołać myśliwce przekraczające barierę dźwięku. Żadne zagrożenie po polskiej stronie nie zostało potwierdzone.

Rosja wysłała ponad 450 dronów. „Putin eskaluje”

Ukraińskie Siły Powietrzne podały, że nocą Rosja użyła ponad 450 dronów oraz czterech dronów-rakiet Banderol. Obrona powietrzna miała zneutralizować 409 środków napadu.

Szef MSZ Radosław Sikorski skomentował atak krótkimi słowami: „Putin eskaluje”. Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnił, że sytuacja przy granicy jest traktowana z najwyższą powagą i stale monitorowana.

Po nocnym wstrzymaniu odpraw ruch na polsko-ukraińskich przejściach granicznych wrócił przed południem do normy.

Czytaj też:
Polskie myśliwce poderwane przed świtem. W kilku miejscowościach zawyły syreny
Czytaj też:
Putin szuka zaczepki. Wskazał, kiedy może dojść do nowej wojny

Źródło: X / WPROST.pl