Zobaczyć Neapol i zacząć żyć

Zobaczyć Neapol i zacząć żyć

Zobaczyć Neapol i zacząć żyć
Zobaczyć Neapol i zacząć żyć / Źródło: East News
O palmę pierwszeństwa walczą Mediolan i Rzym. Ale wyrasta im groźny konkurent – omijany Neapol zachwyca. Spieszcie się go docenić, przewiduję modę na to miasto, a wraz z nią – najazd turystów.

Trudno o wielkie miasto na naszym kontynencie z gorszym PR. To zła i jednocześnie dobra wiadomość. Zła dla jego mieszkańców, bo trzymilionowa aglomeracja Neapolu nadal nie jest tzw. hotspotem, czyli w nowomowie agentów turystycznych: popularnym miejscem wakacyjnych czy weekendowych destynacji. Ale jakżeby inaczej, skoro miasto utożsamiane jest z hałdami śmieci, camorrą, brutalną przestępczością i ogólnie mroczną atmosferą? Potencjalny turysta może zresztą wrzucić w Google hasło Neapol, by się utwierdzić w przekonaniu, że to lider wszelkich zestawień najkoszmarniejszych miast Unii. Dlatego wybiera Rzym, Wenecję czy Mediolan. Efekt? W rejony leżące geograficznie poniżej włoskiej stolicy zapuszcza się 13 proc. odwiedzających ten kraj obcokrajowców.

Last minute

Dobra wiadomość jest jednak taka, że z powodu fatalnej opinii Neapol jest bodaj ostatnim niezadeptanym miastem południowej Europy. Przypomina skromną Barcelonę z lat 80., kiedy z balkonów kamienic nie zwisały transparenty „Tourists Go Home” jak obecnie. Przypomina też Lizbonę z lat 90., może odrapaną i biednawą, ale z prawdziwym fado w barach. 

Już wtedy jednak na spokojne zwiedzanie był tam ostatni dzwonek, bo miasta te czekała organizacja imprez z rodzaju Expo czy olimpiady, wpompowanie setek unijnych milionów w infrastrukturę, a w ich centrach coraz częściej można było spotkać przybyszów z całego świata – lubujących się w odkrywaniu „alternatywnych” miejsc, ale i czujących, że za chwilę te ośrodki czeka prawdziwy turystyczny potop. To samo dzieje się dziś w Neapolu. To już last minute, bo miasto zaczyna być na fali. Aby ta fala nadeszła, potrzebny był cud. A raczej cały łańcuszek cudów. Wydarzyły się. Ten najnowszy w Ameryce. To właśnie tam dostrzeżono neapolitańskie powieści ukrywającej się pod pseudonimem Elena Ferrante najpoczytniejszej dziś autorki globu. Akcja cyklu rozpoczętego „Genialną przyjaciółką” (blisko milion sprzedanych egzemplarzy w USA) zawiązuje się na biednym osiedlu powojennego Neapolu i snuje przez kolejne dziesięciolecia, ukazując społeczną i polityczną panoramę zarówno tego miasta, jak i całych Włoch. Choć nazwy nie padają tu często i nawet okolica, w której żyje bohaterka Ferrante, nazywana jest po prostu Dzielnicą, Neapol błyskawicznie znalazł się w centrum uwagi. W ubiegłym roku wskoczył do publikowanej przez kreujący trendy portal TripAdvisor dziesiątki najpopularniejszych europejskich miast. 

Nawet „New York Times” opublikował serię artykułów pt. „Co robić w Neapolu Eleny Ferrante”. Inna sprawa – i to następny cud – że Neapol nie przypomina już siebie sprzed dekady. Nadal może na tle bogatej Północy jest w nim dość biednie i bezrobocie dotyka niemal co drugiego młodego neapolitańczyka,przestępczość jednak drastycznie spadła. Potwierdzają to statystyki, nie tylko włoskie. OSAC, czyli biuro bezpieczeństwa amerykańskiego Departamentu Stanu, w raporcie za 2015 r. przyznaje, że trafiają się kieszonkowcy, ale przemoc na ulicy – czyli coś, czego turyści boją się najbardziej – praktycznie się nie zdarza. – Nawet część Włochów uznaje Neapol za symbol bałaganu, nędzy i przestępczości, ale to już dawno i nieprawda – mówi mi autor poświęconych miastu książek Domenico Raio.

Artyści zamiast narkotyków

Mafia też jakby się uspokoiła. Prawdą jest, że jeszcze dekadę temu w ciągu kilku tygodni w porachunkach potrafiło zginąć nawet 28 osób. Owszem, nadal istnieją tu miejsca zakazane, jak blokowisko Scampia, zaprojektowane w latach 60. w formie siedmiu kaskadowych wieżowców, które szybko stały się jedną wielką fabryką, sortownią i targiem narkotyków (towar eksponowano tam niczym warzywa i owoce na straganie), z systemem stalowych krat, zatrzaskujących się, gdy policja przeprowadzała nalot. W ostatnich latach kilka bloków jednak zburzono, a część bossów siedzi za innymi kratami.

 Naturalnie nie uspokoiło się na tyle, by Roberto Saviano, autor głośnej „Gomorry”, w której ujawnił mechanizm działania mafiosów, podając ich nazwiska i funkcje, przestał być po dziewięciu latach chroniony przez policję, wożony w kuloodpornym samochodzie i przerzucany co kilka dni między policyjnymi barakami, kryjówkami i strzeżonymi całodobowo hotelowymi pokojami. Zwalcza się jednak, z dużym skutkiem, korupcję. Po śmieciach, których (nie)wywożeniem wcześniej zajmowała się camorra, pozostało tylko wspomnienie. Zatrudniono do tego m.in. firmę z Holandii. Miasto przywraca się mieszkańcom. Przebudowuje się place (w tym piekielny wcześniej Garibaldi, mający sławę niczym warszawski bazar Różyckiego), remontuje dworce i należący do największych w Europie port z jego modernistycznym gmachem.

Neapol urzeka naturalnością.

Jest ostatnim niezadeptanym miastem południowej Europy Z nadmorskiego bulwaru Partenope z widokiem na Wezuwiusz i zatokę, którą ujrzawszy, Goethe chciał spełniony umrzeć, wycofuje się auta, tworząc promenadę dla pieszych i rolkarzy. Inwestuje się też w zabytki. Wydając kwotę 67 mln euro, odrestaurowano San Carlo, najstarszą włoską operę z 1737 r., która gościła premiery m.in. dzieł Rossiniego czy Verdiego. Władze miasta, wspierane budżetem centralnym, finansują też sztukę nowoczesną. Ale błyskotliwie, z korzyścią dla wszystkich, a nie tylko dla garstki amatorów. Mowa choćby o tak zwanych stacjach sztuki. Kuratorem tego przedsięwzięcia jest dawny dyrektor Biennale w Wenecji. Blisko stu zatrudnionych przez niego uznanych artystów wzięło na warsztat 15 wyremontowanych stacji metra. Dziś przystanek Universitą wygląda jak dyskoteka. Wyróżniają go psychodeliczne, trójwymiarowe wzory projektanta egipskiego pochodzenia Karima Rashida. Stację Dante ozdobiła ekipa włoskiej architekt Gae Aulenti. To zbiór prac – od surrealistycznych, barwnych płaskorzeźb po neon z cytatem z „Convivo”, autorstwa patrona stacji. Z kolei Toledo zaprojektował Katalończyk Oscar Tusquets Blanca. Za sprawą kolorów i kształtów pasażer czuje się tu jak w podwodnym świecie. Dzieło uzupełniają świetlne ekrany nowojorskiej gwiazdy teatru i sztuki audiowizualnej Roberta Wilsona. Idąc wzdłuż nich, można odnieść wrażenie spaceru brzegiem wzburzonego morza. Nic dziwnego, że Toledo zdobyła gros światowych nagród w dziedzinie architektury i uważana jest za najpiękniejszą stację naszegoglobu. Tym samym stacje metra stały się przystankami na turystycznym szlaku na równych prawach z muzeum sztuki nowoczesnej Madre czy galerią Lia Rumma. Madre znalazło swą przystań w zaadaptowanym przez Álvara Sizę, zdobywcę architektonicznego Oscara, tj. Nagrody Pritzkera, XIV-wiecznym pałacu i szczyci się zbiorami Roya Lichtensteina, Andy’ego Warhola czy Anisha Kapoora. Lia Rumma z kolei mieści się w przeszklonym obiekcie, uznanym za nową ikonę dzielnicy Chiaia, a pokazuje m.in. performerkę Marinę Abramović czy konceptualistę Josepha Kosutha. – Neapolitańczycy zaczęli być dumni ze swojego miasta, może nawet na nowo je odkrywają. Tutejsza kreatywność przestaje zaś ograniczać się do wyrobów folklorystycznych i zaczyna wnosić wkład w nowoczesny wizerunek i ekonomię miasta – cieszy się Dario Assisi, neapolitański fotograf i współtwórca poświęconych miastu albumów.

Obrastanie w boczki

Neapol, jeszcze w XVII w. drugie po Paryżu największe miasto Europy, starszy o sześć wieków od Rzymu, z przekrojem wszelkich stylów w historii sztuki i architektury, centrum wpisanym na listę UNESCO, plażami, dzielnicami bogatych z salonami Prady i biednych, nadal jednak żyjących w barokowych pałacach przerobionych na czynszówki, już niedługo wyjdzie z cienia okolicznych atrakcji. To oblężone przez 3 mln turystów rocznie Pompeje i Wezuwiusz. To również anektowane przez bogaczy wyspy, z Capri i jej portem dla luksusowych jachtów, oraz wybrzeże Amalfi. Sorrento, Positano i inne miasteczka z kolorowymi, niemal wbitymi w skały willami z kameralnych osad rybackich przeradzają się w rodzaj Disneylandu. Z tysiącami przeciskających się na wąskich uliczkach i schodach turystów olśniewają urodą, ale mocno się skomercjalizowały. Ceny? Nawet trzykrotnie wyższe niż w Neapolu. Tymczasem Neapol jest tani. Od hoteli i kwater przez transport czy sklepy po knajpy. Te ostatnie już od sześciu lat, to jest od filmu „Jedz, módl się, kochaj” wg książki Elizabeth Gilbert, z Julią Roberts i Javierem Bardemem, w którym bohaterka przeżywa m.in. tutaj kulinarne katharsis, przyciągają fanów jedzenia. Wspaniale zjeść można w zasadzie wszędzie. – To, co w Neapolu kusi najbardziej, to właśnie bezwstydna perwersja kulinarna. W czasach, kiedy wszyscy jesteśmy na diecie, tu smażone jest wszystko, przez co wesoło obrasta się w boczki. Neapol cieszy się jedzeniem i jako jedno z nielicznych miejsc Europy nie zwariował na punkcie szczupłej sylwetki – zachwala Basia Starecka, autorka bloga Nakarmiona Starecka i redaktorka magazynu „KukBuk”. Dlatego pytanie o rekomendacje knajp nie ma tu większego sensu. Świetnie bywa w tych śródmiejskich i znanych, jak w Di Matteo, w XVIII-wiecznej Brandi czy Il Pizzaiolo del Presidente (jadł tam Bill Clinton), ale sensacyjnie jest też w A Cucina Di Mamma nieopodal słynnego Hotelu Biednych, dawnego przytułku w stylu barokowym. Trudno jednak, by było inaczej, skoro to właśnie tu narodziła się pizza i od niedawna jest produktem regionalnym chronionym unijnym prawem. Jak wygląda ta prawdziwie neapolitańska, tj. margerita? Ma średnicę 33 cm. 

 Jest płaściuteńka, ale ma gruby i wysoki nawet do 3 cm brzeg. Jest miękka. Jej ciasto delikatnie się ciągnie, a złapany palcami kawałek (dlatego neapolitańczycy jedzą ją sztućcami) spływa wzdłuż dłoni. Składniki to pomidory odmiany San Marzano, lokalna mozzarella z krowiego mleka i oliwa z oliwek. Jak sprawdzić, czy jest idealna? Szefowie pizzerii Gino i Totò Sorbillo, których rodzina od ośmiu dekad robi pizzę, twierdzą, że jej brzeg – koniecznie pusty w środku – musi być elastyczny. Mozarella nie powinna całkowicie się roztopić. Pizza zaś od spodu nie może być ciemna, bo to oznacza, że w cieście było za dużo mąki. Przede wszystkim jednak pizza musi być prosta, tania (w Neapolu to często mniej niż 5 euro) i szybka do zrobienia. Każda inna jest już tylko jej karykaturą. U Sorbillich, co prawda, wybrać można z kilkudziesięciu pizz (noszą imiona braci, sióstr, cioć czy wujków tej familii, która wydała na świat… 21 pizzaiolo), ale nie uświadczy się ekstrawagancji – różnią się zbliżonymi rodzajami sera czy ziołami. Inna sprawa, że tylko w Neapolu właściciele pizzerii mogą być prawdziwymi celebrytami. U Gino i Totò przy stołach piętrzą się magazyny z okładkowymi (!) wywiadami, pizzeria gości finalistów włoskiego „MasterChefa”, przyjmuje błogosławieństwa od papieża Franciszka, nad wejściem zaś chwali się banerem z hasłem „Dolce & Gabana kochają Sorbillo”. W zamian Sorbillo kochają Dolce & Gabbanę. A właściwie kocha ich cały Neapol. Latem tego roku właśnie tu na długi weekend zawitali ci projektanci. Bachanalia trwały cztery dni. Zaczęło się od kolacji inaugurującej nową linię biżuterii duetu. Dzień później w obecności samej Sophii Loren miał miejsce pokaz kolekcji damskiej, w sobotę – męskiej, w niedzielę zaś panowie wyprawili imprezę finałową. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pokazy odbywały się na wąskich uliczkach neapolitańskiej starówki. Sam pokaz głównej damskiej kolekcji był peanem na cześć miasta. Od bluzek inspirowanych tymi ze „Złota Neapolu” Vittoria De Siki, w którym Loren grała główną rolę, przez inkrustowane błyskotkami suknie, podpatrzone na freskach miejscowych zabytków, po… piłkarskie koszulki z wyszytym cekinami napisem Maradona, który grał w Neapolu w połowie lat 80. Sto strojów, w których modelki paradowały po ryzykownych labiryntach ciemnych ulic. Teatralne show na miarę dawnego Neapolu – komentowano. Goście pokazu? Mieszkańcy stłoczeni na balkonach, znawcy mody oraz elita finansowa świata, a dokładnie 400 zamożnych klientów marki – żony miliarderów z Teksasu, chińscy potentaci, szejkowie i europejskie rody krezusów, których ostentacyjna obecność była dla służb ochrony dodatkowym koszmarem. Ale wszystko dobrze się skończyło. – Jak wspaniale, że odważyliśmy się tu przyjechać! – mówili z ulgą wysłannikom „Financial Timesa” zaproszeni goście. Neapol liczy, że teraz „odważy się” reszta świata. Trzeba się spieszyć, by jej tu nie spotkać. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 40/2016
Więcej możesz przeczytać w 40/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 40/2016 (1756)

  • Polska (re)sortowa 2 paź 2016, 20:00 Czy jeden lider (bo wszak nie w pojedynkę) może przestawić administrację publiczną na takie tory, aby zaczęła działać efektywniej, na miarę czasów? Wicepremier Mateusz Morawiecki po ostatnich nominacjach zyskał nowe możliwości, aby... 3
  • Polska (re)sortowa 2 paź 2016, 20:00 Czy jeden lider (bo wszak nie w pojedynkę) może przestawić administrację publiczną na takie tory, aby zaczęła działać efektywniej, na miarę czasów? Wicepremier Mateusz Morawiecki po ostatnich nominacjach zyskał nowe możliwości, aby... 3
  • Świat żegna Peresa 2 paź 2016, 20:00 Na pogrzebie izraelskiego męża stanu Szimona Peresa stawiła się polityczna elita świata, od Baracka Obamy, poprzez przywódców Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Kanady, Unii Europejskiej, a nawet Palestyńczyków,... 6
  • Zdarzyło się jutro 2 paź 2016, 20:00 O Szałamasze to będzie piosenka, czyli rekonstrukcja w rytmie dumki. 13
  • Balcerowicz prawicy 2 paź 2016, 20:00 Jarosław Kaczyński chce, by Mateusz Morawiecki został Balcerowiczem prawicy. Jeśli wicepremier odniesie sukces, będzie to dla niego przepustka do najwyższych stanowisk w państwie. 16
  • Sprzężenie zwrotne 2 paź 2016, 20:00 Samorządowcy liczą, że plan Morawieckiego przyciągnie inwestorów oraz ułatwi inwestowanie im samym. 21
  • Premier Kaczyński 2 paź 2016, 20:00 Otoczenie Jarosława Kaczyńskiego przekonuje go, by znowu został premierem. Sam prezes PiS coraz poważniej to rozważa. 22
  • PiS-owski walec nas mobilizuje 2 paź 2016, 20:00 Przy tym, co dla swoich ludzi robi teraz Prawo i Sprawiedliwość, PSL to małe miki – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. 26
  • MEN wycofuje się ze zmian 2 paź 2016, 20:00 Minister edukacji zapowiada więcej lekcji informatyki w liceum, niż proponowano kilka dni temu. Rezygnuje też z obowiązkowego egzaminu z historii po szkole podstawowej. Uczeń sam wybierze dodatkowy przedmiot. 30
  • Rzeź była zaplanowana 2 paź 2016, 20:00 Plan ukraińskiej czystki etnicznej na Polakach powstał w połowie lat 30. na Wyspach Liparyjskich i na Sycylii – ustalił prof. Grzegorz Motyka, historyk, konsultant historyczny filmu „Wołyń”. 32
  • Bunt kobiet 2 paź 2016, 20:00 Godne warunki na porodówkach, alimenty, parytety, wynagrodzenia takie, jakie mają mężczyźni – to tylko niektóre z tematów, o które od lat toczyły się głośne batalie. Teraz jednak coś pękło i kobiety ze swoimi postulatami wyszły na ulice. 36
  • e-Pionier: nietypowe wsparcie dla e-biznesu 2 paź 2016, 20:00 Składające się m.in. z programistów zespoły działające w tzw. akceleratorach będą tworzyć e-innowacje istotne społecznie lub gospodarczo. Do 2020 r. zostanie przeznaczone na ten cel ok. 100 mln zł z programu e-Pionier. 44
  • ZUS albo przewóz 9 paź 2016, 20:00 Ujednolicenie danin to dobra wiadomość dla przedsiębiorców, dla których comiesięczny ZUS był kulą u nogi. Ale gorsza dla tych, którzy zarabiają nieźle. 46
  • Wielu dla wielu 2 paź 2016, 20:00 Ekonomia współpracy zmienia dotychczasowe zasady gry. Zamiast centralizacji i efektu skali mamy decentralizację i efekt sieciowy. Właśnie ukazał się raport na temat ekonomii współpracy w Polsce. 48
  • Mężczyźni powinni się bać 2 paź 2016, 20:00 Polki przebiły już szklany sufit i mężczyźni będą musieli się z tym pogodzić – mówi Dorota Soszyńska, najbogatsza kobieta polskiej branży kosmetycznej. 50
  • Hossa Bessa 2 paź 2016, 20:00 Piłkarz kontra przedsiębiorca W październikowych wyborach na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek zyskał zaskakującego kontrkandydata. O fotel szefa polskiej piłki będzie z nim rywalizować Józef Wojciechowski.... 52
  • 250 lat innowacji w produkcji monet 2 paź 2016, 20:00 Jednym ze strategicznych celów Mennicy Polskiej jest wykorzystywanie potencjału na rynkach zagranicznych. Spółka produkuje m.in. gruzińskie lari, kolumbijskie pesos czy armeńskie dramy. W portfolio ma również kontrakty z Kamerunem, Nową Zelandią czy Filipinami, jak i wieloma... 54
  • Czas na drugą rundę 2 paź 2016, 20:00 Dość nijaka pierwsza debata telewizyjna w prezydenckim pojedynku Trumpa i Clinton zostawia otwartą kwestię wyniku wyborów. Walka jest nadal zacięta, a kandydat republikanów szuka nawet pomocy u amerykańskiej Polonii. 56
  • Trump ma problem, Clinton jeszcze większy 2 paź 2016, 20:00 Mimo przegranej debaty telewizyjnej Donald Trump może jeszcze wygrać wybory – mówi prof. Allan Lichtman, który od 30 lat trafnie przewiduje wszystkie wyniki wyborów prezydenckich w USA. 57
  • Europa mówi Orbánem 2 paź 2016, 20:00 Referendum w sprawie przyjmowania imigrantów to dowód rzekomej ksenofobii Węgrów. Tyle że jego wynik byłby pewnie podobny w innych krajach Unii. 60
  • W obcym ciele 2 paź 2016, 20:00 Zapowiedź przeszczepu ludzkiej głowy szokuje, ale dla naukowców nie istnieją bariery, których nie będą chcieli przekroczyć. 62
  • Kilogramy ryzyka 2 paź 2016, 20:00 Otyłość sprzyja nie tylko chorobom stawów, serca i cukrzycy. Prowadzi również do nowotworów. To fakt potwierdzony naukowo. Jednak mało kto zdaje sobie z tego sprawę. 64
  • Robot dla urologa 2 paź 2016, 20:00 W ramach refundacji świadczeń nie jesteśmy w stanie zaoferować pacjentowi tego, co otrzymują pacjenci w innych krajach – mówi prof. Piotr L. Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego. 66
  • Know-How 2 paź 2016, 20:00 Oto twój spektakl Snapchat wprowadzi na rynek okulary spectacles pozwalające na robienie krótkich filmów wideo i szybkie zamieszczanie ich na koncie w aplikacji. Spectacles to okulary przeciwsłoneczne, w których oprawki wbudowana jest... 67
  • Konkurujemy z czasem 2 paź 2016, 20:00 Ludzie kochają telewizję, ale nie taką, jaka jest teraz. Jeśli telewizja przetrwa, to tylko w internecie – mówi „Wprost” Reed Hastings, założyciel i szef Netflixa. 68
  • Niech Pan nie wraca 2 paź 2016, 20:00 Narodowiec Doboszyński został w czasach stalinizmu skazany na śmierć za poglądy. Komuna chciała, by wyrok na niego był wyrokiem na całe ziemiaństwo. 70
  • Poza czernią i bielą 2 paź 2016, 20:00 To most, nie mur – mówi Wojciech Smarzowski o „Wołyniu”. I taki jest jego film. Odarty z publicystyki, wielowymiarowy epos historyczny, uniwersalna refleksja nad złem, którego eksplozję może wywołać iskra. Opowieść o rzezi zrealizowana z wiarą w człowieka. 76
  • Realista z wizją 2 paź 2016, 20:00 Wojciech Smarzowski jest obecnie jednym z najwybitniejszych polskich reżyserów. Ci, którzy śledzą jego twórczość, wiedzą, że tylko on mógł nakręcić film o Wołyniu. 78
  • Aktorzy (nie) prowincjonalni 2 paź 2016, 20:00 „Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bilet, no chyba że to bilet do teatru” – mogliby zaśpiewać teatromani. Słowo „prowincjonalny” w świecie teatru już dawno straciło swoje negatywne znaczenie. 80
  • Zobaczyć Neapol i zacząć żyć 2 paź 2016, 20:00 O palmę pierwszeństwa walczą Mediolan i Rzym. Ale wyrasta im groźny konkurent – omijany Neapol zachwyca. Spieszcie się go docenić, przewiduję modę na to miasto, a wraz z nią – najazd turystów. 84
  • Śpiewać porywająco 2 paź 2016, 20:00 Mamy fantastycznych muzyków i śpiewaków. Ale tkwi w nas kompleks, że jak coś jest zagraniczne, to lepsze – mówi Alicja Węgorzewska, śpiewaczka operowa, dyrektor Mazowieckiego Teatru Muzycznego. 87
  • A jednak się kręci 2 paź 2016, 20:00 Internet to wielki żarłacz mediów – albo je wchłania, albo unicestwia. Jest jednak dziedzina, którą ocalił, a nawet pozwolił jej się rozwinąć – teledyski. 88
  • Oczekuj wszystkiego 2 paź 2016, 20:00 Pracujące w nowoczesnym parku rozrywki roboty wpadają w szał – serial „Westworld” startuje w HBO. O sztucznej inteligencji, graniu w serialach i o swojej roli szefa parku opowiada nam Anthony Hopkins. Ł Kamil Śmiałkowsk 92
  • Bonda błądzi, Mróz grzeje 2 paź 2016, 20:00 Nowa książka Katarzyny Bondy obnaża wszelkie braki warsztatowe autorki nazywanej królową polskiego kryminału. Okazuje się, że królowa jest naga, a jej przypadek pokazuje też inną chorobę trawiącą nasz rynek wydawniczy, a mianowicie... 94
  • I dziewczyny mogą marzyć 2 paź 2016, 20:00 Na swojej trzeciej płycie żeński kwartet z Los Angeles zaskakuje przystępnością „rozmarzonego” rocka, który – nic nie tracąc z mistycznego wręcz charakteru ą la Kate Bush – proponuje też kalifornijski rockowy pazur w stylu... 96
  • Czeski smutny klaun 2 paź 2016, 20:00 Martin Myšička jest sfrustrowanym, niespełnionym i kłótliwym przedstawicielem wymierającego zawodu dziennikarza. Do tego właśnie rozstaje się z żoną, czyli ma wszystko, co niezbędne, aby się stać bohaterem filmu Petra Zelenki.... 97
  • Prezydentem być 2 paź 2016, 20:00 Wiceprezydent to człowiek, który ma najlepszą robotę w Stanach Zjednoczonych. Wszystko co musi robić, to każdego ranka po przebudzeniu pytać: Jak się ma prezydent? – jak stwierdził Will Rogers, prekursor stand-upu w Stanach Zjednoczonych. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany