Pustka po śmierci ojca

Pustka po śmierci ojca

Paweł Kukiz
Paweł Kukiz / Źródło: Newspix.pl / Jakub Gruca
Czasem przychodzą takie ułamki sekund, kiedy całym sobą czujesz brak ojca, takie walnięcie, tąpnięcie, pustkę, żal. Są i takie, kiedy robię jakąś głupotę i myślę sobie: „Boże, dobrze, że tego ojciec nie widział” – zwierza się Paweł Kukiz.

Gdyby ojciec żył, co by panu powiedział?

Tato zmarł tuż po zakończeniu pierwszej tury wyborów prezydenckich. Tyle miałem szczęścia w tym nieszczęściu, że ten cały wir polityczny pozwolił mi nie myśleć intensywnie o stracie ojca.

Byłby z pana zadowolony?

Z całą pewnością doceniałby fakt, że zaistnieliśmy w tym systemie, który właściwie z góry wyklucza podmioty niepartyjne, obywatelskie, pozbawione pieniędzy, struktur, wsparcia mediów. To, czego dokonaliśmy, jest z pogranicza cudu. Imperatywem do mojego działania było wychowanie przez ojca i matkę. Ojciec zawsze mówił, że Polska jest ponad wszystko, ponad siebie samego. Że jeśli zdajesz sobie sprawę z fatalnej sytuacji, w jakiej ojczyzna się znajduje, i choć w minimalnym stopniu jesteś władny tę sytuację naprostować, to wtedy rzucasz wszystko i idziesz za Polskę. To jest na dzisiaj taka wojna bez karabinu.

Pana ojciec musiał być twardy w pana wychowaniu?

Ojciec sam miał bardzo trudne dzieciństwo. Urodził się na Kresach, na początku lat 30. Był synem przedwojennego policjanta, komendanta posterunków. W dwudziestoleciu międzywojennym komendanci posterunku przebywali w danym miejscu po dwa, trzy lata i byli przenoszeni na inny posterunek po to, żeby nie doszło do zdarzeń korupcyjnych. To miał być po prostu „pies” z krwi i kości. Mój pradziadek, a dziadek mojego taty, był natomiast burmistrzem małego miasteczka Uhnów. Dopiero w 1951 r. Rosjanie zabrali tę miejscowość i dali nam w zamian Ustrzyki Dolne. Dziadka aresztowano w 1941 r., został osadzony w więzieniu Brygidki we Lwowie i tam zamordowany. A ojca wywieziono jako nastolatka do Kazachstanu, skąd wrócił w 1946 r., przeżywając tam jakimś cudem cholerę i tyfus. Babcia opowiadała, że przez kilka miesięcy po raz drugi uczyła ojca jako nastoletniego chłopaka chodzić. Bo po tych chorobach był tak osłabiony. Jeżeli taki człowiek wraca do normalnego życia, to nie potrafi stworzyć normalnej relacji. Moje relacje z ojcem były trudne. Zaczęły się polepszać w momencie, kiedy zrozumiałem, co on przeżył.

Kiedy to nastąpiło?

Byłem już dorosły. Nie jest tak, żeby nie najlepsze relacje udało się naprawić jednym olśnieniem: „A, już wszystko rozumiem”. To jest proces rozłożony w czasie. Moje relacje z ojcem nie były też bardzo zdeformowane. Dzieciństwo wspominam bardzo miło. Pamiętam, że deformacja relacji z ojcem nastąpiła, gdy byłem w szkole średniej. Ojciec pamiętał jeszcze swoje liceum, gdzie w dużej mierze nauczycielami byli przedwojenni profesorowie, autorytety. Był przekonany, że moja szkoła wygląda podobnie. Natomiast szkoła, do której chodziłem, czyli jedna z tysięcy w małych miasteczkach, miała nauczycieli o nazwijmy to, średnim poziomie. Szkoła w tamtej ideologii miała za zadanie kształcenie jednostek odtwórczych, a nie twórczych. System nie chciał odbudowywać inteligencji, która została wytłuczona przez komunistów podczas II wojny światowej i tuż po niej. Szkoła miała tworzyć niewolników systemu, ludzi nierozumiejących, którzy wiedzą tylko, jak wykonać rozkaz. Oczywiście stałem okoniem do szkoły. Rodzicie zrobili błąd, bo wysłali mnie do niej rok wcześniej. Byłem najmłodszy, najmniejszy i najsłabszy w klasie, więc chcąc być zauważonym, musiałem przebijać moich kolegów w innych rzeczach.

Trochę pan rozrabiał?

Bardzo dużo. Ojciec był człowiekiem, który bardzo dużo pracował. Wyznawał zasadę typowo kresowiacką. Uważał, że mężczyzna powinien być w domu od zapewnienia bytu rodzinie, wykształcenia, nauczenia patriotyzmu, miłości do ojczyzny. Był tytanem pracy i automatycznie miał mniej czasu, żeby ze mną rozmawiać. I w pewnym momencie skończyły się rozmowy. Ale nie obwiniam za to ojca. Myślę, że winne były przejścia taty, ale wina była też i po mojej stronie. Był taki okres, że wyprowadziłem się z domu na dłużej. Stwierdziłem, że sam sobie dam radę.

Ile miał pan wtedy lat?

Pierwsze wyjście z domu było, gdy ledwie skończyłem 18 lat. Pamiętam, że obraziłem się na cały świat, w tym na dom rodzinny. W tej chwili traktuję to w kategoriach żartu, choć wtedy sytuacja była straszna. Pamiętam, że powiedziałem: „Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie rozumie, nikt nie ma pojęcia, o co mi chodzi, ja chcę być muzykiem”. Pamiętam mój dialog z ojcem, a właściwie monolog. On spokojnie tego słuchał. Ja w końcu wstałem i stanąłem z jakimś tobołkiem przy drzwiach. I ojciec wyszedł do kuchni. Byłem przekonany, że poszedł płakać nad błędami wychowawczymi. A on poszedł zrobił mi kanapkę, wręczył i mówi: „Idź, do widzenia”. I poszedłem.

Zaskoczył tym pana?

Tak. Potem za jakiś czas wróciłem. A później w wieku dwudziestu paru lat, kiedy mieszkałem w Warszawie, utrzymywałem się sam. Wszystko, co mamy z małżonką, zawdzięczamy tylko sobie. To jest też plus. Ojciec byłby dziś szczęśliwy, że tak mi się to życie poukładało.

Ale nie chciał, żeby był pan muzykiem?

Nie. Kresowiacy to ludzie bardzo zasadniczy. Był z pokolenia, które uznawało, że w domu powinien być patriarchat, ale z ogromnym szacunkiem do kobiety. W takim domu każdy ma swoje miejsce, jest hierarchia i określona pozycja ojca. Jakakolwiek dyskusja w domu na poważne sprawy nie wchodziła w rachubę. Tam było jak w wojsku – wykonać rozkaz i spocząć. Do tego dochodzi fakt, że mój ojciec sam wychowywał się bez ojca, więc być może jego podejście do mnie wynikało z serca, nie z nienawiści. On pewnie wyobrażał sobie takiego ojca, którego będzie słuchał, który będzie się nim opiekował. Może tego mu bardzo brakowało.

Ma pan też na pewno dobre wspomnienia z dzieciństwa.

Pamiętam, że całe dzieciństwo spędziłem wśród książek. Mój ojciec był bibliofilem. Napisał zresztą sporo pozycji dotyczących Kresów, między innymi cały cykl „Madonn Kresowych”, które opisują losy obrazów maryjnych wywiezionych z Kresów. Aby napisać te książki, ojciec dokonał potężnej, tytanicznej pracy. Wymagało to od niego wielu wyjazdów w Polskę i rozmów z ludźmi, jeszcze wówczas żyjącymi, bo do dzisiaj trzy czwarte z tych rozmówców odeszło. Za swoje książki dostał nagrodę IPN Kustosza Pamięci Narodowej i Gloria Artis. Dzięki ojcu wiedziałem też, czym był Związek Radziecki. Ale ojciec nigdy nie mówił o nim z nienawiścią. Być może to wynikało z faktu, że nie chciał mnie narazić na niebezpieczeństwo, ucząc jakiejś retoryki, która w przyszłości mogłaby być dla mnie groźna. Poza tym moja wiedza, którą posiadłem w domu, wpływała na moje relacje w szkole. Bo już pomijając te figle, które robiłem, na lekcjach wychowania obywatelskiego kontestowałem wiedzę, którą przynosili nauczyciele tych przedmiotów. To powodowało potężne konflikty, bo podważania propagandy bał się dyrektor szkoły.

Ojciec panu imponował?

Wiedziałem, że to jest pierwsza osoba na świecie, obok matki, która nie chce, żeby stało mi się cokolwiek złego. Ale próby zabezpieczania mnie przed tym złem były sprzeczne z moją wizją świata i uważałem, że ta nadopiekuńczość może zabić. Ojciec narzucał mi pewnego rodzaju zachowanie. Uważał, że dla mnie będzie dobrze, kiedy skończę prawo. A ja nienawidziłem prawa!

Miał pan być prawnikiem?

Zaliczyłem trzy lata prawa i półtora roku administracji, a potem trzy lata nauk politycznych. Ale najnormalniej w świecie nigdy mnie to nie kręciło. Nie widziałem w tym sensu. Nigdy nie chciałem być prawnikiem. Inna sprawa, że z perspektywy czasu doszło do kompromisu między ojcem a mną. Bo złapałem scenę i tu zrobiłem jakąś karierę, i jestem spełniony.

A to prawo, którym mnie ojciec tak katował, i zmiana kierunków na administrację i nauki polityczne dały mi takie rozeznanie, że rozumiem projekty ustaw, które czytam w Sejmie. Wszystko jest po coś. Bóg ma dla nas plan. Ubolewam, że ojciec nie żył tych dwóch, trzech lat dłużej i nie mogę z nim teraz porozmawiać. Chociaż gdyby żył, z całą pewnością sprzeczalibyśmy się z nim o wiele rzeczy. Na pewno by mi wytknął zbyt małą czujność przy wypowiedziach publicznych. Jego ton był bardzo apodyktyczny. Nie demonizując moich relacji z ojcem, nie było w nich tego, co mogło być.

Nie było bliskości?

Tak. Ale z drugiej strony to jest wybór. Albo idziesz z dzieckiem na ryby, albo przyjmujesz dodatkowo pięciu pacjentów, żeby dziecko miało porządniejsze buty.

Po tych doświadczeniach pan stara się być innym ojcem?

To jest trochę inna sytuacja. Ja mam córki. Przy nich matka do czasu dojrzewania odgrywa pierwszoplanową rolę. Gosia ma kapitalny kontakt z dziećmi. Zresztą moja żona miała też świetny kontakt ze swoją, nieżyjącą już dziś matką. Musimy nasze zachowania rozpatrywać w kategoriach kilku pokoleń. Rola ojca staje się bardziej istotna, kiedy dziewczyny dojrzewają i pojawiają się koło nich chłopcy. Kiedy mogę, to mam z córkami kontakt. Czasem ogranicza się do telefonu albo Facebooka, ale zawsze jest. Więzi rodzinne u mnie w domu są bardzo mocne. Czasem tak sobie myślę, że Pan Bóg wie, co robi. Bo chociaż każdy facet marzy, żeby mieć syna, to ja dostałem córki. Bóg dobrze zrobił. Bo gdybym miał przy moim trybie życia syna, który posiadłby podobne cechy charakterologiczne do moich, to mogłoby się to bardzo źle skończyć i dla niego, i dla mnie.

Wróćmy do pana ojca. Jak zareagował, kiedy dowiedział się, że zaangażuje się pan w politykę?

Nazwijmy to delikatnie, był sceptyczny. Ale nie wpadł w taką histerię jak reszta najbliższych. Mówiłem tacie: „Tato, ja doskonale wiem, że nie zostanę żadnym prezydentem, ale jeżeli uda mi się doprowadzić do sytuacji takiej, że zwrócę uwagę na brak

Wiedziałem, że to jest pierwsza osoba na świecie, obok matki, która nie chce, żeby stało mi się cokolwiek złego. Ale uważałem, że ta nadopiekuńczość może zabić instytucji proobywatelskich w Polsce, i jeśli choć trochę nadkruszę obecny system, to już jest potężny sukces”.

Myśli pan, że teraz ojciec byłby zadowolony z tego, co pan robi?

Miałbym chyba najsurowszego recenzenta. Z jednej strony są takie momenty, że strasznie tęsknię za ojcem. Myślę, że nie powiedziałem mu wszystkiego. To są najgorsze momenty. Wiedziałem, że tak będzie i chyba nawet w najlepiej poukładanych relacjach rodzinnych zawsze takie pytania zostają. Dążyłem do tego, żeby pytań do ojca pozostało jak najmniej. Dlatego między innymi przerwałem prowadzenie kampanii prezydenckiej, bo z ojcem było już źle. Oczywiście nie zrobiłem tego po to, by mu podawać wodę, ale po to, żeby próbować rozmawiać o różnych rzeczach, żeby jeszcze próbować się zbliżyć. Ja naprawdę nie boję się śmierci. Bo jestem człowiekiem wierzącym. Boję się ewentualnego bólu i tego, że nie zostawię należytego porządku po sobie. Ojciec był bardziej sceptyczny co do wiary, więc starałem się mu wytłumaczyć, że to życie tutaj, to tylko etap. Czasem przychodzą takie ułamki sekund, kiedy całym sobą czujesz brak tamtej osoby, takie walnięcie, tąpnięcie, pustkę, żal. Są i takie, kiedy robię jakąś głupotę i myślę sobie: „Boże, dobrze, że tego ojciec nie widział”. Może tak miało być. Bo jak sobie z kolei wyobrażę dyskusję z tatą, kiedy przyjeżdżam do Wrocławia, i jego minę, to aż śmiać mi się chce. Bo widzę, jak rozmawiamy, wiem, że ma rację, ale jak zwykle lecę kontrą.

Jak sobie pan radzi z jego stratą?

Wiem, że ciągle koło mnie jest. A kiedy odszedł, byłem tak wykończony kampanią, że czułem się, jakbym był po jakichś środkach uspokajających. Poza tym zostałem wyręczony w sprawach pochówku. Wszystkim zajął się mój szwagier z siostrą, za co do dziś ogromnie jestem im wdzięczny. Bo zdawali sobie sprawę z mojej wrażliwości, stanu psychicznego i fizycznego. Ostatnio szukając czegoś w internecie, znalazłem fragment z pogrzebu ojca. Nie bardzo nawet pamiętam pogrzeb. Wyrywkowo mam w oczach jakieś obrazy z niego. Zupełnie inaczej odczuwa się śmierć bliskiej osoby w sytuacji, kiedy człowiek w sposób rzeczywisty, wewnętrzny, z przekonania, nie z narzuconej formy, wierzy. To jest zupełnie inna sytuacja. Cały ten ból łagodzi poczucie wiary. A ja wierzę, że będziemy połączeni w jedności, w tym samym miejscu, ponad czasem, ponad wszystkim. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 44/2016
Więcej możesz przeczytać w 44/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 44/2016 (1760)

  • Dlaczego piszemy o Durczoku 30 paź 2016, 20:00 Do czasu zakończenia procesów, jakie byłym i obecnym dziennikarzom „Wprost”, a także wydawcy tygodnika, wytoczył Kamil Durczok, nie chcieliśmy na naszych łamach pisać na jego temat. Choć od czasów naszych głośnych publikacji z lutego 2015 r. poznaliśmy wiele nowych faktów na... 3
  • CETA, blamaż UE 30 paź 2016, 20:00 To miała być stosunkowo mało kontrowersyjna umowa handlowa z najbardziej europejskim spośród pozaeuropejskich krajów świata. Jej cel wydawał się jasny: znieść bariery celne i przygotować Europę na nieuchronne zderzenie ze światową konkurencją. A przecież to nic innego jak... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 30 paź 2016, 20:00 Tak czy owak Sławek Nowak Sławomir Nowak został szefem ukraińskiego Ukrawtodoru, państwowej agencji drogowej Ukrainy. I w dodatku przyjął ukraińskie obywatelstwo, co spowodowało, że na polityka wylała się fala krytyki ze strony... 6
  • Zdarzyło się jutro 30 paź 2016, 20:00 MOŻE BY NAM WRESZCIE ktoś wytłumaczył, o co chodzi z tym CETA? Jedyny ludzki argument przedstawiła Maja Bohosiewicz, która twierdzi, że jak to wejdzie, to kobiety będą rodzić ośmiornice. To by się nawet jakoś zgadzało z polityką... 14
  • Kłamstwa Durczoka. „Wprost” przerywa milczenie 30 paź 2016, 20:00 Wobec medialnej ofensywy nieprawdy, jaką w ostatnich dniach rozpoczął Kamil Durczok, „Wprost” czuje się w obowiązku przerwać milczenie i ujawnić, w których miejscach były dziennikarz TVN mówi nieprawdę. 16
  • Lwica Nowoczesnej 30 paź 2016, 20:00 W Sejmie wyróżnia się lewicowymi poglądami. Popiera aborcję na życzenie, zwalcza mowę nienawiści, jest wielką miłośniczką Zygmunta Baumana. To dzięki niej Nowoczesna staje się wiarygodna dla lewicowego elektoratu. 20
  • Pustka po śmierci ojca 30 paź 2016, 20:00 Czasem przychodzą takie ułamki sekund, kiedy całym sobą czujesz brak ojca, takie walnięcie, tąpnięcie, pustkę, żal. Są i takie, kiedy robię jakąś głupotę i myślę sobie: „Boże, dobrze, że tego ojciec nie widział” – zwierza się Paweł Kukiz. 24
  • SPROSTOWANIE 30 paź 2016, 20:00 W artykule pt.: „GUS utracił wiarygodne dane o stanie państwa” autorstwa Artura Grabka, opublikowanym w dniu 20 czerwca 2016 r. w numerze 25/2016 tygodnika „Wprost”, zostały zamieszczone następujące nieprawdziwe i nieścisłe... 27
  • Lepsza edukacja za podpis na volksliście 30 paź 2016, 20:00 Edukację mniejszości narodowych trawi patologia. Rodzice składają fałszywe deklaracje, które dają ich dzieciom możliwość darmowej nauki drugiego języka obcego, a szkołom dostęp do większych pieniędzy. 28
  • Przybysz o aborcji. Podkopana solidarność kobiet 30 paź 2016, 20:00 Czarny protest połączył kobiety o różnych poglądach i wrażliwości. Kontrowersyjne wyznanie piosenkarki Natalii Przybysz dotyczące aborcji może pogrzebać solidarność polskich kobiet. 30
  • Kto się boi Halloween 30 paź 2016, 20:00 Halloween to zabawa podkręcana przez marketing. W sklepach już od dawna można kupić sztuczną krew, wampirze szczęki i plastikowe pająki. A jednak budzi kontrowersje natury czysto duchowej. 34
  • Ekonomia społeczna 30 paź 2016, 20:00 Dzięki Funduszom Europejskim powstają firmy, które rozwiązywanie ludzkich problemów stawiają na pierwszym miejscu, a wynik finansowy na drugim. 37
  • Ostatni makijaż 30 paź 2016, 20:00 Jesteśmy jak położne, tylko na drugim biegunie życia. One przyjmują człowieka na świat, a my oddajemy. – mówią Morgane i Ryszard Mazurkowie, balsamiści ze specjalizacją w chirurgii pośmiertnej. 38
  • Kto zapłaci za prawnika 30 paź 2016, 20:00 27 października weszły w życie wprowadzone przez Zbigniewa Ziobrę, ministra sprawiedliwości, nowe stawki wynagrodzeń radców prawnych i adwokatów. Dotyczą one m.in. zwrotu kosztów w wygranych procesach i prawników z urzędu. 40
  • Jak gwiazdy zarabiają na swoich teatrach 30 paź 2016, 20:00 Po zakręceniu kurka z państwowymi pieniędzmi prywatne teatry zaczęły biedować. Ale Janda, Karolak, Żebrowski i spółka wiedzą, jak bez milionowych dotacji ze swoich teatrów zrobić dobry biznes. 42
  • Sprzedawcy mieszkań liczą zyski 30 paź 2016, 20:00 Deweloperom sprzyja program Mieszkanie dla młodych, łagodna ostatnia zima, niskie stopy procentowe (tanie kredyty!). Podsumowaliśmy wyniki wiodących graczy na tym rynku. 46
  • Sukces w pigułce 4 wrz 2017, 1:00 Mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej mają potrzebę samoleczenia, bo dostęp do lekarzy jest ograniczony – mówi Michał Nitka, prezes Teva w Polsce, i zapowiada dalszą ekspansję giganta farmaceutycznego. 48
  • Pierwsi w biznesie 30 paź 2016, 20:00 Wrocławscy czempioni nagrodzeni Orłami „Wprost”. 51
  • Złupieni w sieci 30 paź 2016, 20:00 W internecie nadal łatwo paść ofiarą oszustwa, bo tak trzeba nazwać działania nieuczciwych sprzedawców. 52
  • Gdzie pracuje się najlepiej 30 paź 2016, 20:00 Globalna firma badawcza, konsultingowa i szkoleniowa Great Place to Work po raz kolejny przygotował ranking najlepszych pracodawców na świecie. Amerykańskie badanie prowadzone jest od 1981 r. Przeprowadzono je wśród 6 tys. pracodawców,... 54
  • Europa zamyka drzwi przed imigrantami 30 paź 2016, 20:00 Likwidacja „dżungli” z Calais to dowód na klęskę polityki imigracyjnej starej Unii. 56
  • Brexit: prawa Polaków gwarantowane 30 paź 2016, 20:00 Demontaż imigranckiej dżungli w Calais to sposób na rozwiązanie kryzysu migracyjnego w Europie czy jego zaostrzenie? Kryzys migracyjny podważył poczucie bezpieczeństwa w Europie i zaufanie do klasy politycznej. To potencjalne źródło... 60
  • Urzędnicy i rodzina 30 paź 2016, 20:00 Norweski urząd do spraw ochrony dzieci miał chronić je przez przemocą i molestowaniem. W rękach nadgorliwych urzędników stał się przekleństwem wielu uczciwych rodziców. 64
  • I będą sunąć po szosach elektryki 30 paź 2016, 20:00 Rządowy plan elektromobilności jest bardzo ambitny. Ale warunki, by elektryczne auta przyjęły się w Polsce są. Zresztą sprzedaż takich pojazdów powoli rośnie. 66
  • Volkswagen kreuje przyszłość motoryzacji 30 paź 2016, 20:00 Volkswagen cały czas poszerza ofertę samochodów zasilanych prądem. Do 2025 r. marka planuje rocznie sprzedawać milion samochodów elektrycznych. Jesteśmy świadkami i uczestnikami dużej zmiany w motoryzacji, która właśnie się rozpoczyna. 69
  • BMW włącza iPerformance 30 paź 2016, 20:00 Gdyby zapasy ropy miały się skończyć szybciej, niż przewidywano, koncern BMW jest na to gotowy. Stawia na napęd elektryczny i auta hybrydowe. 70
  • Wypożyczenie na życzenie 30 paź 2016, 20:00 Ledowe siedziska, podświetlane bary, ślubne aranżacje – to tylko niektóre perełki z oferty Colors of Design, firmy specjalizującej się w wynajmie mebli i scenografii eventowej. 71
  • Samowystarczalny 30 paź 2016, 20:00 Mitsubishi Outlander PHEV jest niemal całkowicie samowystarczalny. Ma elektryczny napęd i własne zasilanie – aż trudno uwierzyć, że nikt na to wcześniej nie wpadł. 72
  • Dostęp do leczenia potrzebny od zaraz 30 paź 2016, 20:00 Powikłania cukrzycy związane z zaburzeniami krążenia to pierwsza przyczyna zgonów w Polsce. Bez skutecznych nowoczesnych terapii nie powstrzymamy pandemii XXI w. 74
  • Know How 30 paź 2016, 20:00 Chiński bezramkowiec CHIŃSKA FIRMA XIAOMI POKAZAŁA COŚ, CO OD LAT POJAWIAŁO SIĘ NA DESKACH KREŚLARSKICH TELEFONÓW PRZYSZŁOŚCI, CO W ZAPOWIEDZIACH MA MIEĆ IPHONE 8. Chińczycy byli jednak szybsi. MioMix to jeden z pierwszych telefonów,... 77
  • Wierzący z natury. Dlaczego dzieci tak łatwo przyswajają religie 30 paź 2016, 20:00 Można wątpić w to, czy jakiekolwiek istoty nadprzyrodzone istnieją – nie ma jednak wątpliwości co do tego, że istnieją ludzie, którzy w różnych bogów wierzą. A ludzi, w przeciwieństwie do istot boskich, można zaprosić do udziału w rozmaitych eksperymentach. 78
  • Bohater bezbronny 30 paź 2016, 20:00 Desmond Doss potraktował Dekalog poważnie, czym naraził się w armii na prześladowania z powodu odmowy noszenia broni. Mimo to został jednym z największych bohaterów wojny na Pacyfiku. 82
  • Kazik: Polska – rozdarcie trudne do zaszycia 30 paź 2016, 20:00 Kultowi lada dzień stuknie 35 lat, ale formacja Kazika Staszewskiego nie zwalnia tempa. Właśnie wyszła ich 15. płyta – „Wstyd”. Kolejna, której zespół nie musi się wstydzić. 86
  • Bagiński mierzy się z legendami 30 paź 2016, 20:00 Kiedy w 2003 r. Tomasz Bagiński został nominowany do Oscara, Polska dowiedziała się, że ma animatora na światowym poziomie. Teraz reżyser wraca z filmem „Operacja Bazyliszek”. 90
  • Dobra zmiana Świetlickiego 30 paź 2016, 20:00 Marcin Świetlicki „Drobna zmiana” Marcin Świetlicki to nie tylko autor świetnych wierszy. To, co w przypadku tego artysty budzi wielki szacunek, to jego autentyczna niezależność. W świecie polskiej literatury, gdzie każdy z kimś... 94
  • Z dala od karaoke 30 paź 2016, 20:00 Kolejny dowód na to, że Bowie wcale nas nie opuścił. Kanon piosenek Davida w wersjach artystów występujących w nowojorskiej wersji musicalu z początku tego roku jest albo bardzo podobny do jego wykonań, albo kreatywnie zinterpretowany... 96
  • M jak morderca 30 paź 2016, 20:00 Czy ja naprawdę zabiłem te kobiety?” – pyta domniemany wampir z Zagłębia w celi. Między kolejnymi przesłuchaniami traci zmysły. Właśnie o takim świecie opowiada Pieprzyca. O rzeczywistości, w której wszyscy żyją w fałszu i... 97
  • Małe żałoby 30 paź 2016, 20:00 MAŁGORZATA OHME Pamiętam taki dzień w szkole podstawowej, gdy do klasy weszła nasza wychowawczyni i powiedziała nam, że naszemu koledze zmarła mama. Zrobiło się bardzo cicho, mam wrażenie, że przestaliśmy oddychać. Mieliśmy wtedy... 98
  • ZABURZENIE, KTÓREGO nie dostrzegamy 30 paź 2016, 20:00 ZABURZENIA WIDZENIA OBUOCZNEGO SĄ POWSZECHNE, ALE CZĘSTO NIEZDIAGNOZOWANE. OBJAWY SĄ MYLONE Z... ADHD. JAK ROZPOZNAĆ PROBLEM I JAK GO LECZYĆ – OPOWIADA SZYMON ZIELONKA, OPTOMETRYSTA I TERAPEUTA WIDZENIA Z TOWARZYSTWA OCHRONY WZROKU. 103
  • Wzrok, KRÓL ZMYSŁÓW 30 paź 2016, 20:00 POTRZEBNA JEST HIGIENA OCZU – NA CO DZIEŃ I DŁUGOTERMINOWA – APELUJE PROF. DR HAB. N. MED. IWONA GRABSKA-LIBEREK, PREZES POLSKIEGO TOWARZYSTWA OKULISTYCZNEGO. 104
  • Innowacje w leczeniu plamki żółtej 30 paź 2016, 20:00 Jaskra, zwyrodnienie plamki żółtej, zaćma to najpoważniejsze choroby wieku dorosłego, prowadzące do utraty widzenia. Ich wczesne wykrycie daje szansę na szybkie podjęcie leczenia i ocalenie wzroku – mówi prof. Krystyna Czechowicz-Janicka, dyrektor medyczny i naukowy Instytutu... 106
  • Przejrzeć NA OCZY 30 paź 2016, 20:00 DZIŚ OPERACJE ZAĆMY PRZYWRACAJĄ SENIOROM WIDZENIE NA POZIOMIE 80-90 PROC. SPRAWNOŚCI WZROKU 20-LETNIEJ OSOBY – MÓWI DR HAB. MED. BARTŁOMIEJ KAŁUŻNY Z BYDGOSKIEJ KLINIKI OKULISTYCZNEJ OFTALMIKA. 108
  • NOWY PUNKT widzenia 30 paź 2016, 20:00 Polacy coraz gorzej widzą – alarmują specjaliści z sieci doktor marchewka, którzy diagnozują wady wzroku u ponad 90 proc. Badanych osób. Przybywa też niedowidzących dzieci. 110
  • KORYGOWANIE KRÓTKOWZROCZNOŚCI? Najlepiej nocą! 30 paź 2016, 20:00 O krótkowzroczności u dzieci, o tym, jak ją rozpoznać i jak zahamować jej postęp, rozmawiamy z magdaleną dudą, optometrystką z centrum okulistycznego nowy wzrok. 112
  • Soczewki K�SY LUX 30 paź 2016, 20:00 Nie ma oku�rów uniwersalnych, które sprawdzą się zarówno podczas jazdy samochodem, jak i przy pracy przy komputerze. O rozwiązaniach, które oferuje rynek optyczny, mówi przemysław bolek, dyrektor sprzedaży w seiko optical polska. 114
  • KIEDY BRAKUJE łez 30 paź 2016, 20:00 Teraz także polscy pacjenci mogą skorzystać z nowoczesnej aparatury do leczenia i diagnostyki zespołu suchego oka – mówi prof. Zbigniew zagórski, założyciel ośrodków chirurgii oka. 116
  • ZOBACZ świat BEZ WAD 30 paź 2016, 20:00 Współczesna okulistyka daje wiele możliwości leczenia wzroku i korekcji wad. Przy użyciu 117

ZKDP - Nakład kontrolowany