Mistrzowie muzycznej marki

Mistrzowie muzycznej marki

Kilar i Górecki uratowali muzykę klasyczną przed nią samą
Jakim produktem promować Polskę? Jak znaleźć taki, by był uniwersalny i typowo polski, nowoczesny, choć tradycyjny, popularny, a równocześnie luksusowy? Te kryteria idealnie spełniają dzieła dwóch naszych wielkich kompozytorów. Utwory Wojciecha Kilara i Henryka Mikołaja Góreckiego to najlepsza światowa marka – Gucci na niwie kultury. Obu polskich mistrzów łączy jednak znacznie więcej niż globalny artystyczny i komercyjny sukces.Śląskie rodowody
Obaj związali się ze Śląskiem i z górami (Kilar pochodzi ze Lwowa, Górecki z ziemi rybnickiej). Obaj są czule przywiązani do swych „małych ojczyzn", przez całe życie konsekwentnie stronili od blichtru i „targowiska próżności” warszawki. Na obu w istotny sposób wpłynęło dzieciństwo. Górecki w dniu swych drugich urodzin stracił matkę, utalentowaną pianistkę. Ojciec, pracownik kolei i muzyk amator, zabronił synowi nie tylko grać, ale wręcz dotykać instrumentu, na którym grywała matka, choć chłopcu bardzo na tym zależało. Dopiero jako dziesięciolatek dostał pozwolenie na naukę gry na skrzypcach. Przez to nie chciano go przyjąć do żadnej średniej szkoły muzycznej – ze względu na zbyt słabe wykształcenie i dawno skończone 15 lat. Młody Mikołaj trafił na lekcje do ogniska muzycznego, jednocześnie pracując  jako nauczyciel w szkole podstawowej na przedmieściach Rybnika. Dziś rzadko opuszcza swój tatrzański dom.
Kilar jest synem lekarza i aktorki: w jego domu dużo się mówiło o teatrze. – Z domu wyniosłem przekonanie, że sztuka jest w życiu czymś najważniejszym – wyznaje „Wprost". Lwowskie dzieciństwo wpłynęło też na jego światopogląd. W mieście okupowanym najpierw przez Rosjan, a potem przez Niemców zetknął się i z faszyzmem, i z komunizmem. Uciekając ze Lwowa przed bolszewikami, trafił do Krosna, gdzie pobierał lekcje fortepianu. A już po wojnie – do Rzeszowa. Od lat mieszka w Katowicach – Z Kresów Wschodnich przeniosłem się na zachodnie. W Katowicach znalazłem nie tylko zagłębie węglowe, ale i muzyczne. Są tu świetnie orkiestry, nie ma artystycznej atmosfery i życia kawiarnianego, ale ja źle czuję się w środowisku cyganerii. Od artystycznych pogawędek na mieście wolę swoją pustelnię. – mówi. Miasto nazywało się jeszcze Stalinogród, gdy stało się prawdziwym centrum nowej muzyki – za sprawą grupy niezwykle utalentowanych uczniów i legendarnych profesorów. Kilar kończy tamtejszą akademię w 1955 r., a naukę zaczyna tam wtedy Górecki.
Obaj mieli szczęście. Wkrótce historia poszła na rękę całej generacji młodych twórców – następny rok przyniósł odwilż. „Zgniła" muzyka Zachodu przestała być zgniła, awangardy nie tylko nie trzeba było uprawiać w ukryciu, ale można było poznać ją u źródeł: obaj twórcy dostali stypendia w Paryżu. Najważniejsze jednak było to, że mieli gdzie prezentować swoje pomysły. Powstała bowiem Warszawska Jesień – festiwal, bez którego trudno sobie wyobrazić rozwój naszej muzyki współczesnej. „Grupa katowicka”, a jej filarami byli Kilar i Górecki, szybko została zauważona i doceniona.

Hity na miarę Stonesów
Słuchając dziś takich kompozycji, jak „Riff 62", ówczesnej „wizytówki” Kilara, czy „Scontri” Góreckiego – gęstych i ostrych, nie do zniesienia dla „niewyrobionego” ucha – trudno rozpoznać w nich przyszłych autorów „Orawy” i „Beatus vir”. Obaj, choć każdy inaczej, wkrótce mieli dokonać prawdziwej rewolucji, ratując muzykę poważną przed... nią samą. Eksperymenty lat 60. doprowadziły bowiem do tego, że nowa muzyka przepędziła melomanów z sal koncertowych. Awangarda, szukając nowych dróg, wylała dziecko z kąpielą, a hasło „muzyka współczesna” stało się synonimem muzyki nie do słuchania.
Wolta, jaką wykonał Górecki, zwracając się ku staropolszczyźnie, i Kilar, zainspirowany folklorem góralskim, podzieliła krytyków i zjednoczyła publiczność. Im bardziej wybrzydzali tzw. znawcy (obaj twórcy zbierają do dziś krańcowo różne recenzje), tym większe brawa bili słuchacze. Kompozycje Kilara, począwszy od brawurowego „Krzesanego" i Góreckiego – z „Symfonią pieśni żałosnych” na czele, pod każdą szerokością geograficzną zawsze wbijają w fotel i wywołują aplauz, jakiego nie powstydziliby się Rolling Stonesi. A przy tym zarówno melodyjność i rytmika Kilarowych „fajerwerków”, jak i medytacyjne piękno powtarzających się fraz Góreckiego, kryją mistrzowską, koronkową i głęboko przemyślaną robotę. „Nowy romantyzm” i „nowa prostota” stały się faktem.
Nagradzani w kraju i za granicą, na globalną sławę czekali dość długo. Do obu zapukała w tym samym, 1992 r. Wtedy to powstało słynne amerykańskie nagranie III Symfonii Góreckiego, trafiając z miejsca na listy przebojów w USA i w Europie. Wówczas też miał swoją premierę filmowy „Dracula" Francisa Forda Coppoli, z genialną, klimatyczną i pełną symfonicznego rozmachu muzyką Kilara, nagrodzoną od razu przez Stowarzyszenie Kompozytorów Amerykańskich. Twórca „Ojca chrzestnego” zaproponował mu współpracę po usłyszeniu „Krzesanego” w Filharmonii Nowojorskiej, choć przecież Kilar był już wtedy autorem muzyki do dziesiątek filmów. Dziś ma ich na koncie ponad 130. Trudno sobie wyobrazić „Salto” Konwickiego bez elektryzującego tanga, „Ziemię obiecaną” Wajdy bez „maszynowego” tematu przewodniego, filmów Zanussiego, Kutza, Piwowskiego. – Są kompozytorzy, którzy robią błyskotliwą muzykę, a jak się ją podłoży pod obraz, to ona nie funkcjonuje. Kilar czuje dobrze nastrój filmu i komponuje tak, że natychmiast jego muzyka organicznie pasuje do obrazu – powiedział Roman Polański, który z Kilarem nakręcił „Pianistę”. Sam Kilar uważa swoje filmowe partytury za mniej ważne od koncertów, symfonii czy mszy, choć nie stosuje tu taryfy ulgowej. – Zgadzam się z opinią Strawińskiego, który powiedział, że pisanie symfonii to jak budowanie domu, a pisanie muzyki filmowej to jak tapetowanie ściany. Utwór do filmu jest nieporównywalnie łatwiejszy do napisania, dlatego często w tej branży sprawdzają się amatorzy, nieznający nut. Ja zaś mam przyzwyczajenia kompozytora symfonicznego i moja muzyka często wychodzi przed film – mówi „Wprost. Różnicę tę dobrze zrozumiał podczas pracy nad „Draculą”, gdy kierownik muzyczny położył przed nim 10-centymetrowy stos nut i zapytał, kto opracował muzykę na orkiestrę. – Nie rozumiałem pytania. Wytłumaczył mi, że w USA ktoś inny wymyśla chwytliwą melodyjkę, a ktoś całkiem inny rozpisuje ją na instrumenty. Dlatego nie mógł uwierzyć, że to wszystko zrobiłem sam, bez rzeszy asystentów. W ten sposób podwoiłem swoje wynagrodzenie – wspomina.
Od czasu do czasu trafia do filmu także muzyka Góreckiego. Nie jest specjalnie pisana, ale cytowana. Trudno nie wspomnieć o wymownej puencie, jaką fragment III Symfonii tworzy w świetnym filmie Petera Weira „Bez lęku".

Obowiązek mszy świętej
– Do szału doprowadzało mnie jedno straszne hasło: „Wreszcie we własnym domu" – zwierzał się Górecki na początku lat 90. – To potworna obelga dla ludzi, którzy tutaj cały czas żyli i pracowali. Mieszkałem zawsze w swoim własnym domu, w Polsce. Miałem narzuconego sublokatora, ale to nie moja wina, dom był mój.
A jednak nie zawsze Górecki był w tym domu mile widziany. Zostając rektorem katowickiej PWSM, doświadczył w latach 70. partyjnych intryg i inwigilacji. Czarę niechęci władz przelało przyjęcie od Karola Wojtyły zamówienia na utwór upamiętniający 900. rocznicę zamordowania biskupa Stanisława Szczepanowskiego, późniejszego św. Stanisława. Na filmie nakręconym podczas jubileuszu szkoły rektor Górecki nie istnieje. Premiera dzieła odbyła się już przed nowo wybranym polskim papieżem, podczas jego pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Jan Paweł II dziękował wtedy autorowi (który ostatecznie sam zrezygnował z funkcji rektora, choć został wybrany na drugą kadencję) za „głębokie doznania". Potem w 2002 r., podczas uroczystego koncertu w Watykanie, papież wysłuchał też „Missa pro pace” Kilara, w obecności kompozytora.
Wystarczy rzut oka na spis utworów obu mistrzów, by pojąć, jak ważne są dla nich inspiracje chrześcijańsko-narodowe. Na partyturze „Miserere" z 1981 r. Górecki napisał: „Bydgoszczy poświęcam” – na pamiątkę pacyfikacji członków Solidarności Wiejskiej przez milicję – i schował go do szuflady, czekając na lepsze czasy. Pytany o kwestie natury religijnej, niezmiennie odpowiada, że doszedł do nich sam, od środka, choć trzeba pamiętać, że w latach 80. religijność była przecież sprzęgnięta ze społecznym protestem przeciw reżimowi. – Mój „Exodus” – przypomina z kolei Kilar – został uznany za utwór solidarnościowy, nieledwie hymn, a ja zacząłem go pisać w 1979 r. pod wpływem Biblii. Uważam, że o ile polityka źle wpływa na artystę, o tyle związek z religią daje mu siłę. Od 30 lat to główny nurt mojej pracy, a utwory, które czekają na premierę – pierwszy w Krakowie w listopadzie, drugi we wrześniu w Saragossie – potwierdzają to.
W nowej Polsce Kilar i Górecki jawią się jako ludzie hołdujący tradycyjnym wartościom, w przeciwieństwie do większości artystów trudno umieścić ich na lewicy. Kilar obchodził  swe 70. urodziny na Jasnej Górze. – Muszę się zdeklarować jako katolik zamknięty, powiązany różańcem, zamknięty w stronach brewiarza, przytłoczony szkaplerzem, związany obowiązkami mszy świętej, postu – wyznał w wywiadzie rzece.
Kamienie i smreczki
Obsypani nagrodami, tytułami i honorowymi doktoratami obaj „giganci" żyją na uboczu wielkiego świata, ale nie przestał on ich interesować. 76-letni Kilar – miłośnik kotów i gór, whisky i wytrawnego jedzenia, to dżentelmen w każdym calu. – Jest człowiekiem w najwyższym stopniu nadającym się do człowieczeństwa. Myślę, że ma wszystkie walory człowieka szlachetnego – powiedział kiedyś Gustaw Holoubek. Mistrz odrzucił niedawno intratną propozycję napisania muzyki do filmu z Jeanem-Claude’em Van Damme’em. Nawet poleciał na plan do Tajlandii, ale już po 20 minutach zrozumiał, że czysta rozrywka i film karate to w jego wypadku pomyłka. Woli tworzyć symfonie. „September Symphony” uczcił zamachy z 11 września, „Sinfonią de motu” – światowy rok fizyki. Pytany o kondycję polskiego kompozytorstwa kipi optymizmem. – W najmłodszym pokoleniu jest kilkanaście świetnych postaci. W średnim na uwagę zasługują Paweł Szymański, Eugeniusz Knapik, Artur Lasoń. Najbliższe jest mi oczywiście moje pokolenie, czyli muzyka Krzysztofa Pendereckiego i Henryka Góreckiego.
Ostatnim sukcesem o rok młodszego Góreckiego – także wielkiego miłośnika gór, który zaszył się w swym tatrzańskim domu – jest blisko godzinny kwartet smyczkowy „Pieśni śpiewają". Cyzelował go przez prawie 16 lat, bo, jak twierdzi, w pięknych Tatrach nie da się wyłącznie komponować. – Mam swój własny świat, który mi całkiem wystarcza. I obojętne gdzie jestem, to zawsze mam przed oczami i w sobie mój Chochołów, moje Podhale, moje smreczki, moje potoki, moje kamienie – stwierdził w jednym z wywiadów. Górecki, przez lata kolekcjoner kamieni, ma dwoje dzieci: córka Anna jest świetną pianistką, syn Mikołaj, mieszkający w USA, został kompozytorem, ale nie naśladuje stylu ojca.
„Chwała temu, kto wszystko w ruch wprawia..." – pisał Dante, cytowany przez Kilara w „Sinfonii de motu”. „Gdy umierają ludzie – śpiewają pieśni” – dopowiada Górecki wierszem Chlebnikowa, który zainspirował jego kwartet.
Okładka tygodnika WPROST: 34/2008
Więcej możesz przeczytać w 34/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • token12@wp.pl   IP
    No cóż...pański artykuł jest tak absurdalny, że w zasadzie nie powinienem na niego odpowiadać. Podstawowa teza w nim wyłożona a głosząca,że Górecki i Kilar uciekając przed tą wstrętną awangardą w rejony muzyki melodyjnej i komunikatywnej dla przeciętnego słuchacza, tworząc w ramach nurtu zwanego Nowym Romantyzmem (jednak ze względu na swą niespojność termin ten jest dla mnie bezsensowny)uratowali muzykę współczesną przed nią samą jest bełkotem stratowanego osła, który nie jest w stanie ocenić sytuacji w jakiej się znalazł.
    Nie ulega wątpliwości,że w latach siedemdziesiątych część kompozytorów odwróciła się od awangardy i rozpoczęła swój romans z tradycją. W Polsce byli to zarówno Górecki, Kilar Penderecki jak i całe tzw pokolenie stalowowolskie z Knapikiem czy Lasoniem na czele.Wśród kompozytorów z Europy zachodniej wymienić należy przede wszystkim Arvo Parta, Gija Kanczelego czy Jamesa McMillana, którego twórczość (o zgrozo!!!) była obficie reprezentowana na tegorocznej Wratislawii Cantans). Oczywiście należy się zgodzić, że zwrot ku tradycji w twórczości tych kompozytorów był tylko i wyłącznie zwrotem wynikłym z określonych wyborów estetycznych. Czy jednak zwrot ten był faktycznie, tak jak Pan uważa, rewolucją w muzyce. Śmiem w to mocno wątpić. Kompozytorzy ci bowiem w dużej części zaczęli tworzyć utwory w których owa manifestowana komunikatywność była niczym innym jak tylko powyrywanymi fragmentami padliny podanej na tacy przez stado sępów żerujących w muzycznym muzeum.Brak inwencji twórczej i pomysłu na muzykę był zastępowany antykwarycznym banałem i kiczem często popartym krzykliwymi zapewnieniami, że tylko system dur-moll jest jedynym prawdziwym.Powstały więc takie ,,muzyczne\" potworki jak III symfonia Góreckiego (ponoć strasznie uduchowiona a w rzeczywistości kiczowata do granic możliwości), tegoż Kantata o świętym Wojciechu czy pieśni kurpiowskie.Szczytem okropności w jakie wpędzili nas polscy ,, noworomantyczni rewolucjoniści\" jest bez wątpienia późna twórczość Kilara. Tutaj brak umiaru w szafowaniu tradycją (nawiązanie do chorału gregoriańskiego w Missa pro Pace)czy banał środków użytych w September Symphony, koncercie fortepianowym czy Te Deum wołają o pomstę do Najwyższego.Horror i Koszmar z Alei Wiązów. Wśród polskich nawróconych tradycjonalistów względnie najambitniej radzi sobie Penderecki, może dlatego, że w swojej twórczości z późnego okresu zachował najwięcej z awangardy.Oczywiście i jemu zdarzały się wpadki w postaci koncertu fortepianowego czy Creda.
    Chciałbym się również ustosunkować do rzekomego przepędzenia publiczności z sal koncertowych jakich miała dokonać awangarda. Otóż na co dzień mieszkam we Wrocławiu i staram się uczesniczyć w jego życiu muzycznym.W tym roku W Filharmonii Wrocławskiej było kilka ciekawych kncertów przezentujacych dzieła awangardowych kompozytorów XX wiecznych. W czerwcu prezentowane było Ofertorium Sofii Gubajduliny, kompozytorki,której bliska jest idea webernowskiego punktualizmu.Publiczność stawiła się licznie. (niekiedy mniej ludzi przychodzi do filharmonii posłuchać Mozarta)i w trakcie koncertu nikt nie wychodził wyklinając awangardę.Również bardzo licznie stawiła się publiczność na prawykonaniu Pasji Mykietyna, którego eksperymentalna muzyka leży o kilka milionów lat świetlnych od Góreckiego czy Kilara.Również w trakcie arcyciekawego listopadowego koncertu na którym była przedstawiana twórczość tuzówXX-wiecznej awangardy takich jak Varese, Lutosławski, Messiaen czy Cage nie zauważyłem aby publiczność gromadnie i w popłochu opuszczała wrocławską filharmonię. Wręcz przeciwnie publiczność bardzo ciepło przyjęła cały koncert.
    Jeszcze lepszym przykładem obalającym pańską tezę jest frekwencja jaka towarzyszyła tegorocznemu krakowskiemu festiwalowi Sacrum-Profanum. Tłumy jakie przyszły na koncert poświęcony twórczości papieża awangardy- Karlheintza Stoukhausena (na tegorocznej Warszawskiej Jesieni było podobnie) entuzjastyczne przyjęcie muzyki Lachenmanna czy Rihma są najlepszym przykładem, że zapotrzebowanie na muzykę trudną i nie nudną jest duże a prawdziwy, ciekawy muzyki i nie zmanierowany przez bełkotliwą i płytką krytykę muzyczną (jaką próbuje pan uprawiać)słuchacz potrafi docenić co jest prawdziwą muzyczną marką a co banałem i kiczem.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 34/2008 (1339)

    • Na stronie - Pieski Moskwy 17 sie 2008, 22:00 Dlaczego niektórzy Polacy muszą się łasić wobec Rosji, podlizywać się jej, odgadywać jej życzenia i je spełniać? 3
    • Wprost od czytelników 17 sie 2008, 22:00 Państwo jak paserStanowczo protestuję przeciwko manipulacjom naszego rządu, który zapowiadał w swoich przedwyborczych obietnicach wyrównanie krzywd obywateli poprzez zwrócenie zagrabionego przez komunistów mienia prawowitym właścicielom.... 3
    • Polacy boją się agresji Rosji 17 sie 2008, 22:00 Opinia publiczna 6
    • Rakietowy parasol nad Polską 17 sie 2008, 22:00 Obrona 6
    • Defilada Kaczyńskiego 17 sie 2008, 22:00 Wojsko 6
    • Skaner 17 sie 2008, 22:00 6
    • Dossier 17 sie 2008, 22:00 „Jestem samą łagodnością. Na nikogo nie krzyczę"Radosław Sikorski w radiowej Trójce, odpowiadając na pytanie, czy krzyczał na swojego zastępcę Witolda Waszczykowskiego„Trzeba nosić nakrycia głowy w słońcu, to wtedy... 8
    • PYTANIA NIEPOLITYCZNE - Kaczyński poświęca figury 17 sie 2008, 22:00 Rozmowa z Dariuszem Lipińskim, posłem Platformy Obywatelskiej, organizatorem turniejów szachowych 8
    • Ludzie 17 sie 2008, 22:00 Winehouse ucieka z odwykuBrytyjska wokalistka Amy Winehouse została gwiazdą kontrowersyjnej gry komputerowej „Escape From Rehab". Polega ona na uciekaniu z kliniki odwykowej. W rzeczywistości Winehouse zmaga się z uzależnieniem od... 8
    • Dziewice z odzysku 17 sie 2008, 22:00 Obyczaje 8
    • Zapytaj wprost - Aleksander Gudzowaty 17 sie 2008, 22:00 Nie głosowałem na żadną partię 12
    • Poczta 17 sie 2008, 22:00 Polityka Airlines 14
    • Playback 17 sie 2008, 22:00 Szef Klubu Parlamentarnego SLD Wojciech Olejniczak i wiceprzewodnicząca SLD Katarzyna Piekarska 14
    • Wprost przeciwnie - Polski kontratak 17 sie 2008, 22:00 Rząd wrócił z dalekiej podróży i nawiązał z powrotem kontakt z rzeczywistością 15
    • Z życia koalicji 17 sie 2008, 22:00 Wydawało nam się, że największy ubaw z polskiej polityki mają sami Polacy. Otóż – chyba nie. Dowiedzieliśmy się, że po turecku słowo „platform" oznacza dokładnie „wielkie cycki". Zaś słowo „pis"... 16
    • Z życia opozycji 17 sie 2008, 22:00 Zanim zaczniemy sobie tradycyjnie pokpiwać, musimy niestety wyznać, że w tym tygodniu prezydent Kaczyński zostanie potraktowany inaczej niż zwykle. Należymy bowiem do tych prymitywnych rusofobów, którzy z podziwem patrzyli na prezydencką... 17
    • Adolf Putin 17 sie 2008, 22:00 Rosja nie produkuje niczego prócz broni i żołnierzy podbijających nierosyjskie terytoria 18
    • Czy Polska ocali Gruzję? 17 sie 2008, 22:00 Moskwa jest gotowa do rozlewu krwi, aby udaremnić członkostwo w NATO Gruzji i Ukrainy 20
    • Putinowładztwo 17 sie 2008, 22:00 Można się spodziewać masowych regresji przeciwko Gruzinom mieszkającym w Rosji, a może nawet pogromów 24
    • Krokodyl żarłoczny 17 sie 2008, 22:00 Gdy Moskwa na coś się obrusza i czymś grozi, to znaczy, że sama się tego boi 25
    • Rosyjska szkoła bezprawia 17 sie 2008, 22:00 Prawo międzynarodowe pozwala Gruzji domagać się odszkodowań od Rosji i ukarania jej przywódców 26
    • Nowy książę 17 sie 2008, 22:00 Rozmowa z Ludwikiem Dornem, posłem PiS, byłym marszałkiem Sejmu 28
    • Domowa narkofabryka 17 sie 2008, 22:00 W Polsce kwitnie produkcja narkotyków z legalnie nabytych półproduktów 32
    • Podsłuch totalny 17 sie 2008, 22:00 Aby być pewnym, że nikt nas nie podsłuchuje, trzeba się pozbyć wszystkich elektronicznych urządzeń 36
    • Postać tygodnia - Piotr Nurowski 17 sie 2008, 22:00 Niezatapialny 38
    • Wprost z blogu 17 sie 2008, 22:00 MediaKto nas wrzuca do rynsztoka?Rybitzky www.rybitzky.salon24.plTomasz Sekielski dziwi się niskiemu poziomowi debaty publicznej w Polsce. Jego zdaniem, to oczywista wina polityków. Nasze polityczne „elity" skupiają się na... 39
    • Trójka bez sternika 17 sie 2008, 22:00 40
    • Realizm podatkowy 17 sie 2008, 22:00 Wprowadzenie jednolitego podatku liniowego dla przedsiębiorców zwiększyło dochody budżetuNa świecie, gdy gospodarka się rozwija, przybywa ludzi bogatych. W Polsce jest zgoła odwrotnie. Bogatym w rozumieniu skarbu państwa jest ten, kto... 40
    • Hymn miłości 17 sie 2008, 22:00 Polska staje sie drugą Brazylią. gdzie słowo mañana wyjaśnia wszystko „Nic nie robić, nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić…" – te słowa piosenki wykonywanej przez Ryszarda Rynkowskiego mogłyby być... 40
    • Medalowy bojkot 17 sie 2008, 22:00 Pojechalismy na Olimpiadę, ale za to oszczędnie zdobywamy medale!Polacy! Nic się nie stało! To, co robicie, jest godne najwyższego uznania! Olimpijczycy! Przecież nawiązujecie do szczytnych idei „Solidarności". Pojechaliśmy na... 40
    • Ryba po polsku - Gumniana polityka 17 sie 2008, 22:00 Magdalena Środa wie, kim jest Glucksmann, a Glucksmann raczej nigdy nie słyszał o Środzie 41
    • Giełda 17 sie 2008, 22:00 42
    • Łaska fiskusa 17 sie 2008, 22:00 Ministerstwo Finansów chce przekazać szpitalom dotację odpowiadającą wysokości VAT pobranego od SMS-ów przesłanych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Do tej pory urzędnicy twierdzili, że nie ma mowy o zwrocie VAT za SMS-y,... 42
    • Strach szejków 17 sie 2008, 22:00 Gdy rosyjskie lotnictwo usiłowało zbombardować gruzińskie rurociągi, aby podbić ceny ropy, jej producenci z Płw. Arabskiego zwiększyli dostawy. Arabia Saudyjska zwiększyła dzienne wydobycie ropy co najmniej o 100 tys. baryłek. Naftowi... 42
    • Złodzieje firm 17 sie 2008, 22:00 Niedawno „Wprost" zwracał uwagę na zastraszanie polskich przedsiębiorców i „siłowe" przejęcia ich firm na Ukrainie przez tamtejszych biznesmenów i gangsterów. Po naszym artykule takie problemy zgłasza coraz więcej... 42
    • Prawdziwa jak reklama 17 sie 2008, 22:00 Czy bez dodania tego środka nasza pralka zmieni się w złom? Czy butelka tego płynu pozwoli pozmywać po trzech weselach? Czy na tej lokacie zarobimy 10 proc.? Aż 48 proc. Polaków wierzy reklamom. Daleko nam do podejrzliwości Duńczyków,... 42
    • Mistrzowie zarabiania 17 sie 2008, 22:00 Złoty medal w dyscyplinie biznesu mógłby zdobyć koncern GE. Jeden z głównych sponsorów igrzysk w Pekinie zdobył ponad 400 kontraktów wartych 700 mln USD na projekty infrastrukturalne w Chinach. Należąca do GE grupa medialna NBC... 42
    • Najtańszy, ale droższy 17 sie 2008, 22:00 Hinduski koncern Tata Motors nie dotrzymał słowa i jeszcze zanim jego najtańszy samochód świata Tata Nano pojawił się na rynku, podniósł jego cenę. Tata tłumaczy decyzję rosnącymi cenami surowców, zwłaszcza stali. Mimo podwyżki i... 42
    • Karciany afrodyzjak 17 sie 2008, 22:00 Banki dożywotnio uzależniają nas od kart kredytowych 44
    • Milion w Polaku 17 sie 2008, 22:00 Wartość życia przeciętnego Amerykanina spadła ostatnio o milion dolarów. Ile kosztuje życie obywatela RP? 48
    • Eksplozja średniaków 17 sie 2008, 22:00 70 milionów ludzi dołącza co roku do globalnej klasy średniej 52
    • Wojna Ambanich 17 sie 2008, 22:00 Najbogatsi bracia świata wciągnęli w rodzinną waśń całe Indie 54
    • 2x2=4 Lewicowa prawica 17 sie 2008, 22:00 Cechą polskiej sceny politycznej jest obecnie nie ekstremizm, lecz oportunizm światopoglądowy 57
    • Know-how 17 sie 2008, 22:00   58
    • Piknik dla wzroku 17 sie 2008, 22:00 Dzieci, które spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu, rzadziej niż inne cierpią na krótkowzroczność, nawet jeśli potem długo się uczą. Dowiedli tego uczeni z University of Sydney. U dwunastolatków, które spędzają poza domem... 58
    • Papryka uzbrojona 17 sie 2008, 22:00 Jednych zwabić, innych odstraszyć – to taktyka papryki chilli. W porze dojrzewania owoców roślina zbroi się przeciw atakowi grzybów i owadów, nasycając czerwone strąki piekącą i hamującą wzrost mikroorganizmów kapsaicyną. Jak... 58
    • Kangurzyca ekologiczna 17 sie 2008, 22:00 Zmiana diety Australijczyków znacznie obniży emisję gazów cieplarnianych – dowodzi dr George Wilson. I proponuje zamiast owiec i bydła hodować kangury. Te skoczne zwierzaki nie należą do przeżuwaczy, więc w ich żołądkach nie... 58
    • Atrakcja fabryczna 17 sie 2008, 22:00 Stara fabryka zapałek w Częstochowie, produkcja papieru czerpanego w Dusznikach Zdroju,browar w Tychach, samodzielne odkuwanie minerałów z nieczynnej kopalni. Podróż tropem technicznych zabytków – mostów, latarni, gazowni, kopalni... 58
    • Bieg po zdrowie 17 sie 2008, 22:00 Chcesz się wolniej starzeć i być zdrowszy – uprawiaj jogging. Najlepiej codziennie – proponują naukowcy. Badania prowadzono na 500 biegaczach przez ponad 20 lat i rozpoczęto, gdy ochotnicy mieli po 50 lat. Ujawniono, że jako... 58
    • Kobieta podwójna 17 sie 2008, 22:00 Panie zmieniają orientację seksualną równie łatwo jak pracę 60
    • Końska inteligencja 17 sie 2008, 22:00 Miarą inteligencji jest skuteczność w rozwiązywaniu realnych problemów, a nie wysokie IQ 64
    • Przystanek Księżyc 17 sie 2008, 22:00 Nasz naturalny satelita stał się celem pożądania politycznego, naukowego, technologicznego, gospodarczego i propagandowego 66
    • Bratnia agresja 17 sie 2008, 22:00 Przywódcy PRL wymusili na polskich żołnierzach gotowość do zabijania i umierania w imię sowieckiego imperium 70
    • Bez granic 17 sie 2008, 22:00 74
    • Świat pod bronią 17 sie 2008, 22:00 W ostatnich pięciu latach niemal cały światowy rynek handlu bronią zmonopolizowało pięć krajów. Tak wynika z najnowszego raportu ogłoszonego przez Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI). Według ekspertów SIPRI,... 74
    • Guantanamo w Hollywood 17 sie 2008, 22:00 George Clooney zamierza nakręcić film o Salimie Hamdanie, osobistym kierowcy Osamy bin Ladena i pierwszym więźniu przesłuchiwanym w bazie w Guantanamo. Clooney kupił prawa do wykorzystania książki Jonathana Mahlera „Wyzwanie",... 74
    • Boski gronostaj 17 sie 2008, 22:00 Papież Benedykt XVI naraził się obrońcom praw zwierząt. Niezadowolenie włoskich ekologów zrzeszonych w Stowarzyszeniu Ochrony Praw Zwierząt i Środowiska wywołało zamiłowanie papieża do gronostajowych futer. Benedykt XVI powrócił... 74
    • Książka - Oś przez żelazną kurtynę 17 sie 2008, 22:00  Jak przebiegała ewolucja stosunków między Warszawą a Paryżem od apogeum zimnej wojny do stopniowego odprężenia z epoki Gierka? Jakie miejsce zajmowała Polska w polityce „otwarcia na Wschód" generała de Gaulle’a? W... 74
    • Cytat tygodnia 17 sie 2008, 22:00 „Od 1968 r. minęło czterdzieści lat. Rosja nie może teraz postępować tak jak wtedy wobec Czechosłowacji" Condoleezza Rice, amerykańska sekretarz stanu, o wydarzeniach w Gruzji 74
    • Liderzy i maruderzy 17 sie 2008, 22:00 Najlepsi i najgorsi przywódcy krajów Europy Środkowo-Wschodniej 76
    • Wspaniałe porażki Czechów 17 sie 2008, 22:00 Rosyjscy generałowie marzą o powtórce z 21 sierpnia 1968 roku 80
    • Pancerna dama 17 sie 2008, 22:00 Szefowa resortu obrony jest jedyną osobą, której boi się francuski prezydent 84
    • Jedwabna skała 17 sie 2008, 22:00 Wnuczka chasydów z Góry Kalwarii jest najpopularniejszym izraelskim politykiem 86
    • Olimpijska terapia Chin 17 sie 2008, 22:00 Chińczycy chętniej niż medale liczą, ile zarobią na olimpiadzie 88
    • Mowa międzynarodowa 17 sie 2008, 22:00 Najlepiej znają języki obce politycy z niewielkich krajów starej Europy 90
    • Pasaż 17 sie 2008, 22:00 92
    • Globalny bieg 17 sie 2008, 22:00 Jeden dzień, milion biegaczy, 25 miast i 25 wydarzeń muzycznych to założenia Nike+ Human Race – największego na świecie jednodniowego biegu, który odbędzie się 31 sierpnia. W metropoliach na całym świecie (m.in. Los Angeles,... 92
    • Zobacz, jak biegniesz 17 sie 2008, 22:00 Zaczęło się od iPoda połączonego z butami Nike. Zestaw Nike+ iPod Sport Kit monitoruje bieg i niczym osobisty trener mówi głosem z iPoda – m.in. jaki przebyło się dystans i ile spaliło kalorii. Teraz oprócz systemu... 92
    • Srebro olimpijskie 17 sie 2008, 22:00 W tych butach polscy lekkoatleci walczą na igrzyskach. Reebok Kuai Sprint mają kolory nawiązujące do chińskiej tradycji (np. czerń symbolizuje w chińskiej astrologii moc, siłę i wytrwałość). W butach Kuai Sprint zastosowano... 92
    • Przebieżka ze Stellą McCartney 17 sie 2008, 22:00 Ubrania projektowane przez Stellę McCartney dla marki adidas to niezawodny sposób na lans w siłowni. Teraz można się w nich lansować także podczas joggingu w plenerze – w jesienno‑zimowej kolekcji znajdziemy linię Running dla... 92
    • Codzienny trening 17 sie 2008, 22:00 Fani biegania mają przed sobą nie tylko Nike+ Human Race – wkrótce mogą się sprawdzić także podczas innych zawodów, m.in. Maratonu Warszawskiego (28 września). Warto więc zainwestować w dobre buty do codziennego treningu. Response... 92
    • Zegarek na serce 17 sie 2008, 22:00 Casio Phys CHR-100 pomaga dobrać optymalne tempo biegu. Czasomierz wyposażono w monitor pracy serca, który łączy się bezprzewodowo z paskiem zakładanym na klatkę piersiową. Sygnał dźwiękowy daje znać biegaczowi, gdy bicie serca... 92
    • Legalny dopalacz 17 sie 2008, 22:00 Ambitni amatorzy biegania, którzy chcą się sprawdzić podczas Nike+ Human Race, potrzebują sporo energii. Dostarczy im jej ActiFood, żel o smaku owocowym – całkiem legalny dopalacz. Zawiera on dużą dawkę witamin C, E i B1 i jest... 92
    • Górna półka - Księgi na zawsze utracone 17 sie 2008, 22:00 W powieści Borisa Akunina „F.M." trup ściele się gęsto. A wszystko z powodu rękopisu „Teoryjki", nieznanej powieści Fiodora Dostojewskiego. Choć „Teoryjka” jest dziełem wyobraźni Akunina, to emocje,... 95
    • Mistrzowie muzycznej marki 17 sie 2008, 22:00 Kilar i Górecki uratowali muzykę klasyczną przed nią samą 96
    • Masakra filmem animowanym 17 sie 2008, 22:00 Kreskówki to enklawa obsceny, ale i zdrowego rozsądku 100
    • Wencel gordyjski - Zawsze niech będzie słońce 17 sie 2008, 22:00 Polacy piszą listy do Władimira Putina 104
    • Ueorgan Ludu 17 sie 2008, 22:00 Igrzyska – Polska za Zimbabwe ale przed Górną Woltą 105
    • Krótko po wolsku - Na medal 17 sie 2008, 22:00 Na mistrzostwach krajów Azji i Pacyfiku, zwanych olimpiadą, nie ma cudów. W internetowej sondzie na temat szans Polaków przygniatającą przewagę zyskała odpowiedź, że nie zdobędziemy medalu. A właściwie, dlaczego miałoby być inaczej?... 105
    • Skibą w mur - Chała i drobna budowa ciała 17 sie 2008, 22:00 Po zdrobnieniach typu Donek i Gosiu czas na Ziobrusia, Schetynkę, Macierkę, Niesiołka, Piterkę i Palikotusia 106

    ZKDP - Nakład kontrolowany