Głosowałbym na prezydenta kobietę

Głosowałbym na prezydenta kobietę

Rozmowa z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim
Wprost : Czy Piotr Kownacki wysłał już panu pocztówkę z wakacji po dymisji?

Lech Kaczyński: Jeszcze nie wysłał. No cóż, gdybyście mnie państwo zapytali całkiem niedawno o moją relację z Piotrem Kownackim, to poza relacją służbową powiedziałbym: przyjaciel. Ale teraz już tak nie powiem.

Czytaliśmy wywiad w „Dzienniku". Kownacki po prostu wypowiedział się niefortunnie. Ale może nie miał złych intencji?

Szanowni państwo, w tej chwili nowym szefem kancelarii jest Władysław Stasiak i nie ma sensu drążyć dalej tego tematu.

A Michał Kamiński przysłał panu pocztówkę z Brukseli? Tęskni pan za nim?

Trudno nie tęsknić za jego inteligencją i dowcipem. Ale z góry umawialiśmy się, że będzie wracał do Parlamentu Europejskiego.

Może Kamiński będzie panu potrzebny w kampanii prezydenckiej? Żeby pomóc powalczyć z pana dawną studentką Jolantą Kwaśniewską. Dziwi pana poparcie dla niej?

Nie. Pojawiała się także w sondażach w 2005 r. i miała często bardzo znaczną przewagę nade mną. I choćby z tego powodu nie jestem zaskoczony.

A to prawda, że z Aleksandrem Kwaśniewskim już wcześniej poważnie rozmawialiście o kandydaturze jego żony?

Nie, nie rozmawialiśmy. W żadnej rozmowie z moim poprzednikiem nie poruszaliśmy tego tematu.

Popularność Kwaśniewskiej bierze się stąd, że jest niewybieralna? Czy rzeczywiście Polacy mogą tęsknić za czasami Kwaśniewskich?

Aleksander Kwaśniewski był politykiem, który znalazł receptę na bycie prezydentem. W tym sensie może jest przedmiotem jakiejś tęsknoty. Trzeba by to było dokładnie zbadać. Na wyniki Jolanty Kwaśniewskiej  może się składać kilka czynników – przede wszystkim jej popularność jako pierwszej damy (zawsze była duża) oraz podniesienie się w tej chwili w Polsce fali feministycznej. To jej sprzyja.

Obserwował pan Kongres Kobiet?

Była tam obecna moja żona, więc wiem, co się działo.

A jak się pan odnosi do postulatu o parytecie?

Równouprawnienie kobiet to nie jest tylko sprawa polityki. To też sprawa pracy zawodowej, płacy, możliwości łączenia kariery z obowiązkami rodzinnymi, demokratyzacji rodziny. To nie znaczy, że nie ma w Polsce rodzin
demokratycznych, ale myślę, że trzeba nad tym pracować. Jest też sprawa przemocy wobec kobiet, kwestie obyczajowe. Jeśli zaś chodzi o sam parytet, ważne jest, jak ustawione zostaną proporcje. Ciekawe, że
wśród części moich koleżanek poglądy w tej sprawie ulegają pewnej ewolucji. Kiedyś były przeciwniczkami parytetów, teraz już nie. To samo dotyczy pań z Kongresu Kobiet, których delegację miałem przyjemność
ostatnio gościć.

A w pana kancelarii jak jest z tym parytetem?

Obecnie dwie panie minister, sześciu panów ministrów. Ale początkowo te proporcje były inne – cztery panie minister i czterech ministrów. Tak się złożyło, bo przy decyzjach personalnych płeć nie ma dla mnie znaczenia. I wtedy właśnie stawiano mi niezbyt eleganckie zarzuty. Padały nawet określenia typu babiniec, fraucymer itp.

Ale gdyby dostał pan ustawę o parytecie, toby ją pan podpisał?

Na pewno, gdybym dostał taką ustawę 50 proc. na 50 proc., tobym się zastanawiał, bo parytet np. 30-procentowy dla kobiet i mężczyzn wydaje mi się na dziś bardziej realistyczny. Ale pewnie bym podpisał.

Nelli Rokita, która była pana doradcą do spraw kobiet, sprzeciwia się parytetowi.

Bo jest taki sposób argumentacji feministycznej, który polega na tym, że panie uważają, iż parytet je wręcz obraża. Tak sądzi nie tylko Nelli Rokita, ale i kilka innych moich koleżanek z polityki.

Pan sam zagłosowałby na prezydenta kobietę?

Nie mam takich oporów. To prawda, że PiS kiedyś rozważał kandydaturę Grażyny Gęsickiej na szefa rządu? Tak, był taki moment. Pamiętam, że była rozważana.

Czy teraz widzi pan w Polsce kobiety z potencjałem na wielkie kariery w polityce?

Jest kilka takich pań.

Na przykład?

Przede wszystkim znam dobrze panie z obozu politycznego, z którego się wywodzę. Wymieniając nazwiska, dyskryminowałbym inne wartościowe kobiety w polityce. A tego bym nie chciał.

Andrzeja Olechowskiego uważa pan za poważnego kandydata na prezydenta?

Partia, którą organizuje Paweł Piskorski, ma nikłe notowania – jak na początek. 

1-2 procent

Tak, a pamiętam, że PiS w pierwszych notowaniach miało około 11 proc. A SD to przecież dwóch znanych ludzi, więc tak niskie poparcie dobrze nie rokuje. Czy to się zmieni? Nie wiem. Oczywiście notowania partii to trochę co innego niż notowania kandydata na prezydenta.

A czy Olechowski może skraść sympatię mediów, która w tej chwili jest po stronie Tuska?

Pewnie tak, ale dopiero wtedy, gdy w Polsce będzie się pogarszać sytuacja gospodarcza.

A będzie? Spodziewa się pan tąpnięcia gospodarki jesienią?

To w żadnym wypadku nie jest rzecz pewna. Niemniej są tacy ekonomiści, którzy twierdzą, że tak będzie. Oby się mylili. Należy pamiętać, że wielu ekspertów sądziło, że pierwsze półrocze 2009 r. zakończy się tzw. wzrostem ujemnym. A tak się prawdopodobnie nie stanie. Z drugiej strony gwałtownie spadł eksport, a także import. W jakiejś mierze można to wytłumaczyć tym, co jest słabością naszej gospodarki. Chodzi o to, że istotna część naszego eksportu ma charakter „przepakunkowy". Polega to na tym, że importuje się części, które w Polsce są jedynie montowane i natychmiast wysyłane na eksport. To jednak nie wyjaśnia do końca tego zjawiska. W tych okolicznościach nawet nikły wzrost gospodarczy powinien się łączyć z istotnym powiększeniem konsumpcji wewnętrznej, a niczego takiego nie ma.

Wskaźniki ufności konsumenckiej są trzykrotnie niższe w stosunku do tych sprzed dwóch lat.

No właśnie.

A Jan Rostowski mówi, że kryzys się ustabilizuje. Zwoła pan Radę Gabinetową w tej sprawie?

Tego nie wykluczam, choć z nieznanych mi powodów ta przewidziana przez konstytucję instytucja budzi zasadniczy opór rządu. Moim zdaniem niepotrzebnie.

Z kim pan analizuje dane dotyczące kryzysu?

Tu było wiele przedsięwzięć. Spotkania z wybitnymi ekonomistami, bankowcami czy byłymi ministrami finansów, którzy – jak Zyta Gilowska, Jerzy Osiatyński czy Grzegorz Kołodko – są także profesorami. W końcu analizy z należącymi również do tej grupy moimi doradcami ekonomicznymi – Ryszardem Bugajem i Adamem
Glapińskim.

Ryszard Kalisz twierdzi, że kryzys w Polsce to tylko w 10 procentach wina kryzysu światowego, a reszta to wina rządu. Podziela pan tę opinię?

Ryszard Kalisz przesadza, chociaż rząd oczywiście popełnia błędy. W Europie toczy się w tej chwili dyskusja, czy pewne aksjomaty są jeszcze aktualne, czy nie. Nasz rząd stanowczo broni liberalnych aksjomatów.

Rząd mówi na przykład, że może się pojawić konieczność podniesienia podatków.

No właśnie, a to mnie zarzucano, że nie jestem zwolennikiem podatków 3 x 15. Koncepcji, która nigdy realnie nie była możliwa do wprowadzenia

Ale Tusk się odcinał od 3 x 15, twierdząc, że to był pomysł Zyty Gilowskiej.

Pan premier może teraz się odcina, ale było to sztandarowe hasło partii, której przewodził, i mam nadzieję, że opinia publiczna to pamięta. Natomiast to, że z ówczesnego kierownictwa Platformy nie pozostał nikt, to sprawa pewnego typu przywództwa pana premiera. Ale wracając do sytuacji, która może wymagać podniesienia podatków: ja nie wiem, jakie są umocowania ministra Rostowskiego w rządzie, ale widać, że są bardzo silne. To tak, jakby partia, która wygrała wybory, zapewniając, że pójdzie w lewo, pomaszerowała w prawo. To jest zupełnie odwrotnie do złożonych deklaracji.

A gdyby rzeczywiście Platforma chciała podatki podnieść, poparłby pan tę decyzję?

Nie poprę w tej chwili podniesienia podatków, bo moim zdaniem stopień wyhamowania rozwoju gospodarczego w Polsce w żadnym wypadku tego nie usprawiedliwia.

Jeden z sondaży sprzed kilku tygodni pokazywał, że 70 proc. Polaków byłoby za opodatkowaniem najbogatszych.

Kiedyś za tym opowiadał się rząd PiS.
Jeśli w ogóle będzie konieczność podniesienia podatków, to oczywiście, że trzeba opodatkować właśnie najbogatszych. Nigdy nie zgodzę się na to, aby koszty kryzysu ponosili najsłabsi.

Jak pan ocenia walkę rządu z kryzysem?

Na przykład bezrobocie jest mniejsze niż trzy lata temu. Ale proszę pamiętać, że lata 2005-2007 to był czas gwałtownego spadku bezrobocia z poziomu ponad 17 proc. i w 2008 r. ta tendencja była, choć nieco wolniej, kontynuowana. Bezrobocie spadło do 8,4 proc.

Do końca 2009 r. bezrobocie ma wzrosnąć do 12,5 proc. To wciąż mniej niż trzy lata temu.

Tak. Ale to znaczy, że to 50 proc. więcej niż w 2008 r. To około 700 tys. więcej bezrobotnych.
Czyli olbrzymi problem społeczny, który wydawał się bliski rozwiązania, wraca.

Dostrzega pan w ogóle jakieś pozytywy w rządzie? W Europie wciąż nas chwalą.

Chwalą, bo rzeczywiście nasza sytuacja jest lepsza niż w innych krajach.

Na przykład na Litwie

W ogóle w krajach bałtyckich, gdzie w niektórych wprowadzono podatek liniowy, czego skutki właśnie widzimy. Natomiast relatywnie niezła sytuacja naszego kraju wynika z pewnych obiektywnych czynników, na przykład z mniejszego udziału eksportu i importu w gospodarce czy niższego zadłużenia hipotecznego w stosunku do PKB
w porównaniu do innych krajów. Również stąd, że nasze banki nie zdążyły jeszcze wprowadzić tak skomplikowanych systemów kredytowych jak gdzie indziej, co powoduje, że odsetek zagrożonych kredytów jest nikły. To więc raczej zasługa okoliczności, a nie jakiejś specjalnej działalności rządu.

Prawu i Sprawiedliwości też się zarzuca, że nie wykorzystało czasów prosperity. Że nie przeprowadziło reform.

W okresie owego „braku reform" sytuacja nie tylko budżetu, ale także całego sektora finansów publicznych bardzo szybko się poprawiała. I to jest istotą rządów z tamtych czasów. A poza tym jakiej konkretnie reformy nie wprowadzono?

Na przykład emerytalnej

Szanowni państwo, przez wiele lat słyszeliśmy o konieczności tzw. reformy finansów publicznych. Pod tym pseudonimem krył się zamiar dużego obniżenia wydatków socjalnych. Tutaj, chciałem jasno powiedzieć, rezerwy są niewielkie. Spowodowałoby to podważenie elementarnej solidarności społecznej. Mówiąc wprost – skazywałoby emerytów i rencistów na głodowy poziom świadczeń. Były takie zamiary w myśl sformułowanej kiedyś przez jednego z czołowych polskich liberałów zasady: „Życie tonie bajka". Na szczęście nie udało się tego zrealizować i mam nadzieję, że nigdy się nie uda.

Czy wielka prywatyzacja, o której mówi minister skarbu, to sposób na załatanie dziury budżetowej?

Dzisiaj już wiadomo, że ten program jest nieaktualny. I tutaj dochodzimy do poważnego problemu. Gdy zaczął się okres kłopotów, rząd stwierdził, że remedium na to będzie wprowadzenie euro w roku 2011. Po pięciu dniach miał to być już rok 2012. Dzisiaj i ta data nie jest brana pod uwagę. Od początku było wiadomo, że euro nie jest żadnym remedium na kryzys, a podawane daty są kompletnie nierealne. Z kolei gdy pojawiły się trudności budżetowe, ogłoszono, że pieniądze można uzyskać z rzekomego zysku NBP. Po kilku dniach okazało się, że to zgoła nietrafiona propozycja. Wtedy pojawił się pomysł podwyższenia podatków. Kiedy jednak okazało się, że to społecznie bardzo niepopularne, wymyślono kolejny – sprzedaż majątku również z najbardziej strategicznych sektorów gospodarki. Z tego także się wycofano. Czy to jest poważne?

Czyli mamy niepoważny rząd?

To już państwo powiedzieli.

A może ten rząd nie musi nic spektakularnego robić? Filozof Marcel Gauchet napisał, że władza już nie istnieje, bo ludzie są skupieni na własnym szczęściu.

Na szczęście ten filozof nie jest jeszcze panem Bogiem. Ale rzeczywiście następuje zjawisko odpubliczniania życia społecznego, co prowadzi do tego, że – jak to kiedyś nie filozof, a wybitny reżyser Andrzej Wajda  powiedział – mamy w Polsce miliony ludzi zajętych swoimi sprawami. W tym sensie to racja, jednak to nie znaczy, że wpływ
władzy publicznej na życie nie jest istotny. Władza powinna być aktywna.

Wystąpił pan do rządu o dwa dokumenty: instrukcję negocjacyjną dotyczącą rozmów z Gazpromem i umowę na zakup gazu z Kataru. Dostał je pan?

Jeszcze nie dostałem tych materiałów i nie kryję swojego zaniepokojenia. Z czym się ono wiąże? Z pogłębieniem zależności od Rosji.

Pana zdaniem za sprawy energetyczne odpowiada Waldemar Pawlak czy Donald Tusk?

Pewnie minister skarbu Aleksander Grad, choć oczywiście wiem, że we wszystkich istotnych sprawach decyduje premier.

Chciałby się pan spotkać z Władimirem Putinem 1 września?

Ja się nie uchylam. Natomiast moje obawy wiążą się z tym, czy ta wizyta nie będzie miała wyłącznie charakteru propagandowego. Boję się więc, że sukcesem będzie sam przyjazd, a przy okazji zostanie podpisana nowa umowa gazowa, która nie będzie miała nic wspólnego z ideą dywersyfikacji.

A spodziewa się pan, że Putin przyzna, iż mord katyński był zbrodnią ludobójstwa?

To byłby istotny krok. Raczej bym tego nie przewidywał, ale mogę się mylić.

Jest pan aktywny, żąda dokumentów, jest pan wyrazisty w opiniachA nie kusi pana czasem skręt w stronę poppolityki, takiej, jaka jest w kancelarii premiera?

To jest pytanie, czy to rzeczywiście dobry sposób na uprawianie polityki.

Premier biega i gra w piłkę, nawet przed kamerami. Pan podobno kiedyś grał w tenisa z zięciem.

Rzeczywiście, wiele mówi się w mediach o sportowych osiągnięciach pana premiera. To prawda, kilka razy grałem z zięciem w tenisa, ale nie chciałbym, aby był to główny przekaz z mojej działalności.

To by ociepliło pana wizerunek

Podstawowy problem jest inny. To jest relacja miedzy mną prawdziwym a moim wizerunkiem w mediach. Poniekąd dotyczy to każdego polityka, jednak w moim wypadku, a także kilku innych osób, ta różnica jest bardzo wielka. Najskrajniejszym tego przykładem jest bez wątpienia Anna Fotyga. Kiedyś Grzegorz Miecugow, którego trudno podejrzewać o sympatię do niej, napisał, że Fotyga miała pecha, bo w polskiej polityce kobietę łatwiej zniszczyć. I tu się z nim zgadzam, zwłaszcza że była kompetentnym, umiejącym podejmować decyzje ministrem

Okładka tygodnika WPROST: 32/33/2009
Więcej możesz przeczytać w 32/33/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 8
  • obserwator IP
    Tak, bo nie ma przeszlosci narkomanskiej, nie upija sie i nie biega w godzinach sluzbowych za pilka tak jak pan Tusk.
    • Paweł IP
      Ja bym nie głosował, bo to się bardziej do dzieci, kuchni i kościoła nadaje. Amen
      PS
      W tym zbuntowanym proponuję zajrzeć pod spódnice. Obawiam się tego, co tam znajdziemy. Coś te cechy kobiece bardzo są wątpliwe. Wystarczy popatrzeć uważnie
      • salutLyon IP
        Kaczyński to szczery, spontaniczny facet i za to Go uwielbiam! Tusk oczywiście POwiedziałby \" głosujcie tylko na mnie!\", oczywiście po uprzednim spreparowaniu wypowiedzi według zasad skutecznej manipulacji!
        • George IP
          Kupcie mój komentarz. Wasz George
          • polityczny-hades-park.blog.onet.pl IP
            Prezydent Polski ogłasza TAKĄ deklarację? Głosowałby na prezydenta kobietę tylko dlatego że to jest kobieta? Nawet jakby kandydatką była Nelly Rokita lub inna Pani w Kapeluszu? Ja też głosowałbym ale na kobietę z jakimś dorobkiem politycznym, jakąś kulturą osobistą i innymi tego typu przymiotami. A prezydentowi bym odpowiedział że nie tylko płeć albo \"podwójne\" obywatelstwo może wpływać na moją decyzję.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 32/33/2009 (1387)

            • Na stronie - Białe jest czarne 2 sie 2009, 20:00 „Nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne” – proroczo pomylił się Jarosław Kaczyński. Polska polityka funkcjonuje wedle zasady: chcecie, żeby było białe, to będzie czarne. Jeśli kogoś dziwi najnowsza medialna koalicja PiS-SLD, jest naiwny. 5
            • Z życia koalicji 2 sie 2009, 20:00 A tak w ogóle to duch w narodzie nie ginie i wciąż wymyśla dowcipy. Oto ostatni, jaki do nas dotarł. Taki sobie, ale za to aktualny: „Dlaczego w Polsce jest świńska grypa?". „Bo kiedy rządziły Kaczory, była grypa... 6
            • Z życia opozycji 2 sie 2009, 20:00 Wakacje nie wakacje, PiS walczy z antypolskim reżimem Donalda Tuska. Ponieważ na spoty telewizyjne brakuje po wyborach do europarlamentu kaski, partia Dużego Kaczora zadaje ciosy w Internecie. Wyśmiewa między innymi animowanym filmikiem... 7
            • Jak uniknąć niemoralnych propozycji 2 sie 2009, 20:00 Niemoralna propozycja to dzieło sztuki. Działa na zmysły, zachwyca i oburza, prowokuje i nie zostawia nas z poczuciem odrzucenia, nawet jeśli nie zostanie przyjęta. Pokusie czasem warto ulec, ale tylko własnej, nie cudzej. „Niemoralnik” to instrukcja – jak... 8
            • Skaner 2 sie 2009, 20:00 18
            • Rozejm w PiS 2 sie 2009, 20:00 Koniec bratobójczej wojny w PiS. Dwa tygodnie temu ręce podali sobie dwaj liderzy nienawidzących się obozów: Zbigniew Ziobro i Michał Kamiński – dowiedział się „Wprost”. – Obaj są chrześcijanami, więc wybaczyli sobie winy. Zbliżają się potrójne wybory,... 18
            • Wojskowe komputery do rezerwy 2 sie 2009, 20:00 Komputeryzacja polskiej armii przypomina komedię pomyłek – wynika z raportu NIK, do którego dotarł „Wprost”. Żołnierzom brakuje komputerów, ale w trzech skontrolowanych magazynach odkryto zalegający sprzęt wart 27 mln zł. - W MON nierzetelnie planowano zakupy... 18
            • Dama na Palikoniu 2 sie 2009, 20:00 Iwona Guzowska, posłanka PO, której pasją jest jeździectwo, chce nazwać swojego konia Palikoń. Janusz Palikot już się zgodził. Skąd ten pomysł? - Koń, na którym jeżdżę, nosi imię Pień, nadane przez poprzednich właścicieli. Brzmi to dziwnie. Palikonia wymyśliła moja... 19
            • Kierzkowska na prezydenta! 2 sie 2009, 20:00 Na kandydaturze kobiety najbardziej zależało SLD. Tyle że Jolanta Kwaśniewska powiedziała stanowcze „nie". W tej sytuacji jedyną partią, która wystawi kobietę w tych wyborach, niespodziewanie może się okazać PSL. Za... 19
            • Wydarzenia Polska 2 sie 2009, 20:00 Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wybrała członków nowych rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia. W obu wypadkach czterech członków nowych rad kojarzonych jest z PiS, trzech z SLD. Zawarcie paktu przez PiS i SLD sugeruje, że SLD poprze w... 20
            • Wydarzenia Świat 2 sie 2009, 20:00 Kraje bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia – pogrążają się w coraz głębszym kryzysie. Litewski produkt krajowy brutto w drugim kwartale 2009 r. zmniejszył się w stosunku do roku ubiegłego aż o 22,4 proc. Na 20 proc. szacowane... 21
            • Puls Gospodarki - Złapani w sieć 2 sie 2009, 20:00 Jeżeli jesteś właścicielem sklepu internetowego, nie musisz się obawiać kryzysu. Klienci będą walili do ciebie drzwiami i oknami przeglądarek. W 2009 r. Polacy wydadzą w Internecie rekordowe 13 mld zł, czyli 1 proc. PKB. 22
            • Przegląd prasy 2 sie 2009, 20:00 W jednej łodzi USA i Chiny nawiązały stosunki dyplomatyczne 30 lat temu. Od tego czasu świat bardzo się zmienił. Niewiele światowych problemów może być rozwiązanych tylko przez USA lub Chiny i równie niewiele bez współpracy ze strony... 23
            • Głosowałbym na prezydenta kobietę 2 sie 2009, 20:00 Rozmowa z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim 24
            • Strachy w szafie 2 sie 2009, 20:00 To, że obecny prezes TVP za młodu publicznie heilował, wie dziś każde dziecko, bo zadbały o to tabloidy. Ale błędy przeszłości odbijają się czkawką także poważnym politykom. Przekonał się o tym niedawno Michał Kamiński, który szykował się na wiceprzewodniczącego europarlamentu. 28
            • Polska Armia Pana 2 sie 2009, 20:00 Skrzeczący dźwięk głośników i okrzyki duszpasterzy: „Alleluja i do przodu”, „Biało-fioletowi są kabaretowi”. Do tego radosne piosenki pątnicze: „To idzie Armia Pana, choć czasem niewyspana” albo „Nie umieraj, dżdżownico” z... 30
            • Wakacje bez rodziny 2 sie 2009, 20:00 Podczas urlopu ma być egzotycznie, luksusowo i z przytupem. Tymczasem psycholodzy przekonują, że warto się skupić nie na tym, dokąd jedziemy, lecz z kim. 32
            • Zapytaj Wprost - Wozi mnie kobieta 2 sie 2009, 20:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. 34
            • Plus Ujemny - Zyski ze straty 2 sie 2009, 20:00 Woody Allen powinien nakręcić o tym film pod roboczym tytułem „Druga bitwa o handel”. Pierwszą wygrał w Polsce Hilary Minc i już pod koniec lat 40. mieliśmy porządek w handlu i pustki na półkach. Drugą, niestety tylko w Warszawie, wygrała prezydent Hanna... 35
            • Diagnoza Wprost - Jaka dieta jest skuteczna? 2 sie 2009, 20:00 Są diety odchudzające, które nie tylko utrudniają życie, lecz także mogą wręcz doprowadzić do anemii czy odwapnienia kości. Po zakończeniu większości z nich efekt jo-jo jest gwarantowany. Dla tych, którzy chcą schudnąć lub tylko utrzymać szczupłą sylwetkę, podajemy ranking... 37
            • Człowiek straszny -  Janusz Kochanowski 2 sie 2009, 20:00 „Ocalmy Polskę z rąk ludzi strasznych” – wzywał na łamach „Gazety Wyborczej” Stefan Niesiołowski. Strasznym człowiekiem w opinii wicemarszałka Sejmu był m.in. Janusz Kochanowski. Został wtedy, w 2006 r., rzecznikiem praw obywatelskich. I... 44
            • Ryba po polsku -  Z Orwellem po Polsce 2 sie 2009, 20:00 Różni ludzie zarzekają się ostatnio, że stracili zainteresowanie polityką w polskim wydaniu, a już zwłaszcza unikają słuchania tego, co politycy mówią. Jeśli takie deklaracje to nie jest nowy snobizm pseudoarystokratyczny – jestem ponad wszystkie te polityczne szumowiny... 47
            • Podatek półkowy 2 sie 2009, 20:00 Żywność w Polsce mogłaby być tańsza nawet o 30 proc. Nie jest, ponieważ sieci hipermarketów nakładają na sprzedawane towary gigantyczne marże. W wypadku niektórych artykułów mlecznych przekraczają one 100 proc., a warzyw – nawet 300 proc. W dodatku hipermarkety łupią... 48
            • Przetarg o Kubicę 2 sie 2009, 20:00 Ucieczka BMW z Formuły 1 to dla Roberta Kubicy ogromna szansa – na lepsze wyniki, większą sławę i jeszcze większe pieniądze. Dzięki decyzji Niemców już w przyszłym sezonie Polak przesiądzie się do szybszego bolidu Ferrari, Toyoty lub Renault. I będzie zarabiał sporo... 51
            • Sześć grzechów podatkowych 2 sie 2009, 20:00 Winę za poważne problemy z finansami państwa rząd próbuje zrzucić na barki globalnego kryzysu. Recesja nie ma jednak nic wspólnego z deficytem. Winni spadku dochodów budżetowych są politycy, którzy notorycznie popełniają sześć głównych grzechów podatkowych: grzech... 52
            • Za darmo kształcą nie tylko uczelnie publiczne 2 sie 2009, 20:00 Każdy, kto nie dostał się na wymarzone studia w pierwszym terminie, ma szansę w tzw. drugim naborze. Kierunki, na których są jeszcze wolne miejsca, nie dla wszystkich są jednak atrakcyjne. Dlatego warto przeanalizować ofertę uczelni niepublicznych. Część z nich przyciąga... 54
            • Schyłek Ameryki 2 sie 2009, 20:00 Ironia historii. Europa dąży do redukcji podatków i wydatków budżetowych, do ograniczenia przepisów regulujących gospodarkę. Przyjmuje zasady podobne do najważniejszych założeń programu Ronalda Reagana. Tymczasem Stany Zjednoczone cofają się do dawnego, nieudanego... 59
            • Lęk nasz powszedni 2 sie 2009, 20:00 Niespełna 80 osób w Polsce zostało zakażonych świńską grypą, a lęk, jaki wzbudza ta choroba, graniczy z histerią. Na całym świecie groźniejsza od grypy jest błyskawicznie się rozprzestrzeniająca pandemia strachu. Lęki i fobie stały się już niemal tak powszechne jak ból głowy.... 60
            • Ślub na złość 2 sie 2009, 20:00 Czy małżeństwo można zawrzeć na złość byłemu partnerowi. Oczywiście! Nowym małżonkiem zwykle zostaje do niedawna nieszczęśliwie zakochany adorator, była sympatia albo ktoś poznany przez Internet. Często jest to osoba znana od niedawna, ale deklarująca gotowość zawarcia związku... 63
            • Sen – lek dla duszy 2 sie 2009, 20:00 Sny nie są jedynie odzwierciedleniem naszych pragnień. Przede wszystkim wpływają na nasze życie emocjonalne. Jeśli cierpimy na bezsenność lub śpimy zbyt krótko, gwałtownie spada nasza zdolność panowania nad emocjami. 64
            • Cnota buforowa 2 sie 2009, 20:00 Rozmowa z Martinem Seligmanem, twórcą psychologii pozytywnej, autorem książki „Prawdziwe szczęście” 65
            • Ameryka wikingów 2 sie 2009, 20:00 Leif Szczęśliwy i jego kompani nie byli jedynymi wikingami, którzy ruszyli na podbój Nowego Świata. Świadczy o tym zrobiony przez Skandynawów w XIII w. kawałek sznurka odkopany na kanadyjskiej Arktyce. 66
            • Świadome roboty 2 sie 2009, 20:00 Czteronożny robot Starfish radzi sobie w sytuacjach nieprzewidzianych przez konstruktorów. Gdy straci jedna z nóg, zmienia sposób poruszania się. Tworzy wirtualny model nowego ciała i dostosowuje do niego sposób zachowania. Stworzyli go naukowcy z Cornell University. 68
            • Ostatnie takie powstanie 2 sie 2009, 20:00 Gdyby ludzie wiedzieli, że w Warszawie wybuchnie powstanie, pewnie staraliby się do niego jakoś przygotować. Zgromadziliby większe zapasy mąki, kaszy czy cukru. Gdyby to wiedzieli, najpewniej spróbowaliby wywieźć z miasta starych i chorych, niedołężnych czy choćby kobiety w... 70
            • Prezydent Europy bez teki 2 sie 2009, 20:00 Toczą się wielkie manewry wokół fotela przewodniczącego Rady Europejskiej, czyli prezydenta Unii. I to mimo że traktat lizboński wciąż nie wszedł w życie. Dzielenie skóry na niedźwiedziu zainicjował premier eurosceptycznej Wielkiej Brytanii Gordon Brown, zgłaszając w lipcu... 74
            • Gołe szaleństwo 2 sie 2009, 20:00 Naga turystyka stała się sposobem na zdobycie rozgłosu i napełnianie kasy. Nadmorskie Świnoujście nie ma jeszcze sławy europejskiej „stolicy nagości” – Cap d’Agde na południu Francji – ale niewiele mu brakuje. Polski kurort trafił na czołówki... 76
            • Polityczna choroba 2 sie 2009, 20:00 Jeśli okazywać słabość, to tylko przed kamerami i na oczach milionów. Wysportowany, hiperaktywny prezydent Francji Nicolas Sarkozy (54 lata) podczas porannego joggingu zasłabł i został odwieziony do szpitala. Następnego dnia wyszedł z lekarską opinią o dobrym stanie zdrowia.... 78
            • Luz straceńców 2 sie 2009, 20:00 Jeszcze kilka lat temu z oburzeniem reagowaliśmy na francuską znieczulicę, pozwalającą umierać wskutek upału tysiącom paryżan w podeszłym wieku. Byliśmy zgorszeni oddawaniem do szpitali staruszków przez ich dzieci wyjeżdżające na urlop. Podtrzymywały mnie na duchu akty... 80
            • 20 pretekstów do wyjazdu 2 sie 2009, 20:00 Nikt już nie ulega romantycznym egzaltacjom typu „zobaczyć i… umrzeć”. Ale nikt też nie przeczy, że zobaczyć zawsze warto. Zwłaszcza że latem galerie starają się zbierać punkty za ciekawe tematy wystaw, a muzealnicy wietrzą magazyny i pokazują światu... 82
            • Wakacje zaangażowane 2 sie 2009, 20:00 Czy mogą być lepsze wakacje niż spędzone w komfortowym hotelu przy piaszczystej plaży na Lazurowym Wybrzeżu? Przy lampce dobrego wina i muszlach świętego Jakuba z masłem kolendrowo-orzechowym? Mogą! Bankowcy, maklerzy giełdowi, handlowcy, pracownicy naukowi i urzędnicy coraz... 86
            • Ziemia Knuta Hamsuna 2 sie 2009, 20:00 Knut Hamsun, literacki noblista, nagrodzone „Błogosławieństwo ziemi” pisał na północy Norwegii, w kraju swojego dzieciństwa i lat dojrzałych. Ale Nordland warto odwiedzić nie tylko z okazji zaczynającego się właśnie Roku Hamsunowskiego. 90
            • Wrocław Eberharda Mocka 2 sie 2009, 20:00 Komisarz Eberhard Mock z niedowierzaniem przecierał oczy. Mimo to zamiast peronów, podróżnych i pociągów widział upiorne targowisko. „To nie może być Dworzec Świebodzki” – pomyślał. Niestety, bohater cyklu powieści Marka Krajewskiego nie oszalał. 93
            • Światowa stolica krasnali 2 sie 2009, 20:00 Wrocławskie Stare Miasto opanowały krasnoludki. Są wszędzie, choć nie zawsze łatwo je zobaczyć (bo to małe i nieśmiałe ludki). Wytropiliśmy wszystkie! Chociaż może jakiś gdzieś się jednak schował? 94
            • Cena czyni cuda 2 sie 2009, 20:00 Tanie samochody są dobre, bo są tanie. I nic ponadto. Ale z Chevroletem Cruze’em jest nieco inaczej – auto oferuje znacznie więcej, niż można by oczekiwać po jego cenie. 96
            • Skibą w mur 2 sie 2009, 20:00 Nie od dziś ludzie, dla których zbawienie ważniejsze jest niż kiełbasa, martwią się nie tylko o siebie, ale także o pozostałych. Oni – rycerze moralności – są czyści jak facet z reklamy szamponu antyłupieżowego. Gorzej z „pozostałymi”, czyli resztą... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany