Strachy w szafie

Strachy w szafie

To, że obecny prezes TVP za młodu publicznie heilował, wie dziś każde dziecko, bo zadbały o to tabloidy. Ale błędy przeszłości odbijają się czkawką także poważnym politykom. Przekonał się o tym niedawno Michał Kamiński, który szykował się na wiceprzewodniczącego europarlamentu.
Kiedyś mówiono, że kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią. Dziś można by powiedzieć, że kto za młodu nie dorobił się trupa w szafie, ten na starość nie zostanie politykiem. U jednych to gówniarskie wyskoki z czasów burzy i naporu, u drugich– pechowe zbiegi okoliczności, a u innych – polityczne decyzje, za które można się dziś tylko wstydzić. Niedawno ofiarą własnej biografii padł PiS-owski spin doktor Michał Kamiński, któremu brytyjskie media wyciągnęły pielgrzymowanie do Augusta Pinocheta, perory o „pedalskich stowarzyszeniach" oraz tuszowanie winy Polaków za zbrodnię w Jedwabnem. O ile ostatni zarzut jest nieuprawniony i nie ma pokrycia w faktach, o tyle dwóch pierwszych rzeczy europoseł wyprzeć się nie może.

Organizatorami słynnego spotkania z chilijskim dyktatorem byli Marek Jurek, wtedy członek KRRiT, Tomasz Wołek, wówczas redaktor naczelny „Życia", i właśnie Michał Kamiński – kiedyś ZChN, teraz PiS. Wyprawa od początku budziła kontrowersje. Działacze lewicowej młodzieżówki żegnali polskich wielbicieli Pinocheta okrzykami: „Faszyści!” i „Odlatujcie, nie wracajcie!”. A Kamińskiego dodatkowo opryskali śmierdzącym sprayem. Po tych nieprzyjemnościach było już jednak tylko miło: „Misiek” z Jurkiem wręczyli generałowi ryngraf z Matką Boską, a „Woł” uciął sobie z nim pogawędkę o południowoamerykańskim futbolu. Samo spotkanie – według relacji Kamińskiego – przebiegało wręcz w rodzinnej atmosferze, bo „ten wielki człowiek” przyjął ich w towarzystwie córek i wnucząt.

Faktem jest również wypowiedź spin doktora PiS z 1999 r. na temat homoseksualistów, którą można dziś obejrzeć w portalu Gejowo.pl. Kamiński prowadzi w niej wywód o „stowarzyszeniach pedałów". Na pytanie, czy nie uważa tego określenia za obraźliwe, odpowiadał ze zdziwieniem: „Wie pan, tak ludzie mówią o nich. To jak mam mówić? Przecież to są pedały”. Po odgrzebaniu sprawy przez brytyjskie media Kamiński tłumaczył, że dziesięć lat temu obowiązywały inne normy językowe, a dziś nie użyłby już takiego sformułowania.

Wizyta u Pinocheta i wynurzenia o pedałach to jednak nic w porównaniu z tym, co na swoim koncie ma posłanka PO Iwona Śledzińska- Katarasińska, która miała zostać ministrem kultury w rządzie Jerzego Buzka. Miała, ale nie została. Wszystko przez zalegające w jej szafie od trzydziestu lat cuchnące trupisko, które w 1997 r. wywlekło na wierzch „Życie" Wołka. Okazało się, że w czasie antysemickiej nagonki w marcu 1968 r. Śledzińska-Katarasińska opublikowała w reżimowej prasie kilka żydożerczych tekstów. „Przejawy żywotności – budowa dróg i cmentarza, koncerty, rewie, konferencje z władzami niemieckimi. A wszystko to w myśl generalnej zasady przywódców syjonistycznych – bądźcie bierni (...). Można w ten sposób nabrać pogardy do naprawiaczy i weryfikatorów historii spod gwiazdy Dawida” – pisała o żydowskich przywódcach w getcie. Później Śledzińska-Katarasińska związała się z „Solidarnością”, a w stanie wojennym była nawet internowana. Smród z 1968 r. jednak pozostał i co jakiś czas jest wypominany posłance Platformy. – Tylko ludzie złej woli mogą do tego wracać. Ja uważam tę sprawę za zamkniętą, teksty były zmanipulowane. Niemniej przeprosiłam, że w ogóle ukazały się one pod moim nazwiskiem. Poza tym mam nadzieję, że udało mi się odkupić wszelkie winy działalnością po roku 1980 – mówi „Wprost” Śledzińska-Katarasińska.

Pewien smrodek, mniej szkodliwy, a bardziej rozweselający, ciągnie się także za łódzkim kolegą Śledzińskiej-Katarasińskiej, Mirosławem Drzewieckim. Obecny minister sportu w latach 90. był wziętym biznesmenem, jeździł jaguarem, raz zameldował się nawet na liście 100 najbogatszych Polaków „Wprost". Jedna z jego firm zajmujących się szyciem ubrań – Combi – zaliczyła wpadkę z podróbkami. Jedenaście lat temu policja znalazła w jej budynku… 400 wykrojów dresów i czapek z logo Adidasa i Nike oraz 160 dyskietek z zapisami tych znaczków. Późniejsze śledztwo wykazało, że towar należał do pracującej u Drzewieckiego rencistki, która dorabiała sobie na boku produkcją podrabianej garderoby. Jednak wypominanie tej historii wciąż działa na dzisiejszego ministra sportu jak płachta na byka.

Ciemną kartę kryje też biografia Joachima Brudzińskiego. Poseł PiS, który słynie dziś z ciętego języka („Ludwik Dorn to taki wyleniały i zgorzkniały wezyr, któremu już pozostało tylko kiszenie czosnku czy ogórków"), był krnąbrny także za młodu. Jego okres burzy i naporu osiągnął kulminację w Zespole Szkół Morskich w Świnoujściu. – To była szkoła mundurowa z falą, a ja byłem młody, wysportowany i nieupasiony. Owszem, zdarzyło mi się obić kalarepkę kilku leszczom, kilku też obiło mnie. Chodziło się na wagary, piło gorzałę, jabole. To były lata osiemdziesiąte, my pływaliśmy na statkach, po dwumiesięcznym rejsie mieliśmy po pięć dolarów. Byliśmy królami świata! – wspomina w rozmowie z „Wprost” poseł PiS, który od tamtego czasu nosi ksywę Jojo.

Prawdziwe kłopoty Brudzińskiego zaczęły się od oplucia kolegi, który zapisał się do ZSMP. Na celownik wziął go wtedy znienawidzony przez całą szkołę politruk: posądził Brudzińskiego o krzyczenie za nim na korytarzu „ty łysy ch...". Wkrótce Brudziński został oskarżony o współudział w zdemolowaniu pociągu. Sprawa skończyła się dla niego dwumiesięcznym aresztem, oblaniem poprawki z matematyki i powtarzaniem klasy. Ostatecznie wszystko udało się wyprostować, zarzuty się nie potwierdziły, a Brudziński skończył szkołę z wyróżnieniem i poszedł na studia. Zespół Szkół Morskich na swojej stronie internetowej chwali się dziś, że ma w gronie swoich absolwentów posła PiS. – Dziś wiem, że ten czas to było gówniarstwo, niektórych rzeczy może się wstydzę, ale niczego nie żałuję. Ta szkoła to znakomici pedagodzy i ogarnięci pasją nauczyciele, którym zawdzięczam wszystko. No i wspaniali ludzie, z którymi do dziś się przyjaźnię – mówi Brudziński.

Edukacja to drażliwy temat także dla partyjnego kolegi Joja, Adama Bielana. Mimo że ma opinię jednego z najbardziej kreatywnych polityków PiS, w szkole miał problemy. Podobnie jak Brudziński wagarował i powtarzał klasę. Z dwiema różnicami: oblał biologię, a nie matematykę, no i nigdy nie należał do szkolnych rozrabiaków. W przeciwieństwie do Brudzińskiego nie skończył też studiów, z których został skreślony po dziewięciu latach. Rywale w PiS doskonale wiedzą, że to jego czuły punkt, i chcąc mu dopiec, często do tego nawiązują. Niedawno zrobił to Jacek Kurski, gdy na posiedzeniu PiS-owskiej delegacji w Parlamencie Europejskim rozdzielano stanowiska w komisjach. Kurski zgłosił się do komisji rynku wewnętrznego. W uzasadnieniu skupił się na tym, że skończył handel zagraniczny na wydziale ekonomii. Wyłuszczając zalety swojego wykształcenia, zaczął wodzić wzrokiem po kolegach. Zatrzymał się na Bielanie i spytał: „Adam, a ty co skończyłeś?". Bielan się zaczerwienił. Po chwili ciszy Kurski począł lamentować: „O Jezu, zapomniałem. Strasznie cię przepraszam, Adam. Naprawdę zapomniałem”. Bielan zrobił się jeszcze bardziej czerwony, a pozostali europosłowie PiS mało nie podusili się ze śmiechu.

Swój czuły punkt ma także Donald Tusk. To zarzut lenistwa. Dziś jako premier nie ma na nie czasu, ale jeszcze kilka lat temu niechęć do pracy i wysiłku była jego znakiem rozpoznawczym. Szczególnie w latach 1997-2001, kiedy był wicemarszałkiem Senatu. Tusk zresztą sam tego nie krył. „Nie wyobrażam sobie życia bez spania przynajmniej osiem godzin na dobę. Mogę spać dowolną ilość czasu w dowolnych sytuacjach. Nawet podczas prowadzenia obrad Senatu czasami zdarza mi się zapaść w chwilową drzemkę", „Mam dość naturalną skłonność – może nawet zbyt perfekcyjnie ją wyszlifowałem – unikania sytuacji, które wiążą się z czymś przykrym albo z wysiłkiem” – przyznawał w wywiadach. Z kolei gdy był wicemarszałkiem Sejmu, poprosił ówczesnego szefa izby Józefa Oleksego, by ten nie wyznaczał mu żadnych obowiązków na piątki, soboty i niedziele. Jego argumentacja była bardzo szczera: „Po prostu chciałbym spędzać weekendy w Trójmieście. Tam mam rodzinę, przyjaciół, tam gram w piłkę”.

Tusk nie lubi, gdy wypomina mu się te stare wywiady i parlamentarne statystki dowodzące lenistwa. Prawda jest jednak taka, że nie udało mu się do końca pozbyć łatki polityka niefrasobliwego i stroniącego od pracy. Po wpisaniu jego nazwiska w wyszukiwarce grafiki Google jako drugi wynik wyskakuje zdjęcie Tuska ziewającego podczas obrad Sejmu. Okazuje się więc, że nawet najszczelniej zamknięte szafy potrafią jeszcze straszyć.

Michał Krzymowski
Okładka tygodnika WPROST: 32/33/2009
Więcej możesz przeczytać w 32/33/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • aussie1inc   IP
    Wizyta u Pinocheta byla jednym z niewielu pozytywanych dzialan pana Kaminskiego.
    Zupelnie nie rozumiem dlaczego zdecydowana wiekszosc tzw. inteligentnych ludzi tak nienawidzi Pinocheta. Ten general odsunal od wladzy sowieckiego agenta Allende, zapobiegl wprowadzeniu komunistycznej dyktatury w Chile, a to wszystko przy sposunkowo niskich ofiarach. Malo tego, po zdobyciu wladzy doprowadzil gospodarke do rozkwitu.
    Nikt nie jest przesladowany za spotkania z gen.Jauzelskim, choc byl to agent sowiecki, dzaialajacy przez cale zycie na korzysc Sowietow, ktory na dodatek kompletnie zniszczyl gospodarczo caly kraj. To jest OK., a dzialania Pinocheta byly zle, bo chilijski general nie byl komuchem.
    Wynika z tego ze komuch moze mordowac, bo chce dobrze dla tych mordowanych, a polityk prawicowy nie moze sie bronic przed komuchem, bo komuch chce dobrze, co znaczy ze ten z prawicy chce zle. Jasne? Jak dlugo takie bzdury, ta bezdenna glupota bedzie zasmiecach ludzkie umysly?
    Wracajac do Kaminskiego - akurat wizyty u Pinocheta nie powinien sie wstydzic.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 32/33/2009 (1387)

    • Na stronie - Białe jest czarne 2 sie 2009, 20:00 „Nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne” – proroczo pomylił się Jarosław Kaczyński. Polska polityka funkcjonuje wedle zasady: chcecie, żeby było białe, to będzie czarne. Jeśli kogoś dziwi najnowsza medialna koalicja PiS-SLD, jest naiwny. 5
    • Z życia koalicji 2 sie 2009, 20:00 A tak w ogóle to duch w narodzie nie ginie i wciąż wymyśla dowcipy. Oto ostatni, jaki do nas dotarł. Taki sobie, ale za to aktualny: „Dlaczego w Polsce jest świńska grypa?". „Bo kiedy rządziły Kaczory, była grypa... 6
    • Z życia opozycji 2 sie 2009, 20:00 Wakacje nie wakacje, PiS walczy z antypolskim reżimem Donalda Tuska. Ponieważ na spoty telewizyjne brakuje po wyborach do europarlamentu kaski, partia Dużego Kaczora zadaje ciosy w Internecie. Wyśmiewa między innymi animowanym filmikiem... 7
    • Jak uniknąć niemoralnych propozycji 2 sie 2009, 20:00 Niemoralna propozycja to dzieło sztuki. Działa na zmysły, zachwyca i oburza, prowokuje i nie zostawia nas z poczuciem odrzucenia, nawet jeśli nie zostanie przyjęta. Pokusie czasem warto ulec, ale tylko własnej, nie cudzej. „Niemoralnik” to instrukcja – jak... 8
    • Skaner 2 sie 2009, 20:00 18
    • Rozejm w PiS 2 sie 2009, 20:00 Koniec bratobójczej wojny w PiS. Dwa tygodnie temu ręce podali sobie dwaj liderzy nienawidzących się obozów: Zbigniew Ziobro i Michał Kamiński – dowiedział się „Wprost”. – Obaj są chrześcijanami, więc wybaczyli sobie winy. Zbliżają się potrójne wybory,... 18
    • Wojskowe komputery do rezerwy 2 sie 2009, 20:00 Komputeryzacja polskiej armii przypomina komedię pomyłek – wynika z raportu NIK, do którego dotarł „Wprost”. Żołnierzom brakuje komputerów, ale w trzech skontrolowanych magazynach odkryto zalegający sprzęt wart 27 mln zł. - W MON nierzetelnie planowano zakupy... 18
    • Dama na Palikoniu 2 sie 2009, 20:00 Iwona Guzowska, posłanka PO, której pasją jest jeździectwo, chce nazwać swojego konia Palikoń. Janusz Palikot już się zgodził. Skąd ten pomysł? - Koń, na którym jeżdżę, nosi imię Pień, nadane przez poprzednich właścicieli. Brzmi to dziwnie. Palikonia wymyśliła moja... 19
    • Kierzkowska na prezydenta! 2 sie 2009, 20:00 Na kandydaturze kobiety najbardziej zależało SLD. Tyle że Jolanta Kwaśniewska powiedziała stanowcze „nie". W tej sytuacji jedyną partią, która wystawi kobietę w tych wyborach, niespodziewanie może się okazać PSL. Za... 19
    • Wydarzenia Polska 2 sie 2009, 20:00 Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wybrała członków nowych rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia. W obu wypadkach czterech członków nowych rad kojarzonych jest z PiS, trzech z SLD. Zawarcie paktu przez PiS i SLD sugeruje, że SLD poprze w... 20
    • Wydarzenia Świat 2 sie 2009, 20:00 Kraje bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia – pogrążają się w coraz głębszym kryzysie. Litewski produkt krajowy brutto w drugim kwartale 2009 r. zmniejszył się w stosunku do roku ubiegłego aż o 22,4 proc. Na 20 proc. szacowane... 21
    • Puls Gospodarki - Złapani w sieć 2 sie 2009, 20:00 Jeżeli jesteś właścicielem sklepu internetowego, nie musisz się obawiać kryzysu. Klienci będą walili do ciebie drzwiami i oknami przeglądarek. W 2009 r. Polacy wydadzą w Internecie rekordowe 13 mld zł, czyli 1 proc. PKB. 22
    • Przegląd prasy 2 sie 2009, 20:00 W jednej łodzi USA i Chiny nawiązały stosunki dyplomatyczne 30 lat temu. Od tego czasu świat bardzo się zmienił. Niewiele światowych problemów może być rozwiązanych tylko przez USA lub Chiny i równie niewiele bez współpracy ze strony... 23
    • Głosowałbym na prezydenta kobietę 2 sie 2009, 20:00 Rozmowa z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim 24
    • Strachy w szafie 2 sie 2009, 20:00 To, że obecny prezes TVP za młodu publicznie heilował, wie dziś każde dziecko, bo zadbały o to tabloidy. Ale błędy przeszłości odbijają się czkawką także poważnym politykom. Przekonał się o tym niedawno Michał Kamiński, który szykował się na wiceprzewodniczącego europarlamentu. 28
    • Polska Armia Pana 2 sie 2009, 20:00 Skrzeczący dźwięk głośników i okrzyki duszpasterzy: „Alleluja i do przodu”, „Biało-fioletowi są kabaretowi”. Do tego radosne piosenki pątnicze: „To idzie Armia Pana, choć czasem niewyspana” albo „Nie umieraj, dżdżownico” z... 30
    • Wakacje bez rodziny 2 sie 2009, 20:00 Podczas urlopu ma być egzotycznie, luksusowo i z przytupem. Tymczasem psycholodzy przekonują, że warto się skupić nie na tym, dokąd jedziemy, lecz z kim. 32
    • Zapytaj Wprost - Wozi mnie kobieta 2 sie 2009, 20:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. 34
    • Plus Ujemny - Zyski ze straty 2 sie 2009, 20:00 Woody Allen powinien nakręcić o tym film pod roboczym tytułem „Druga bitwa o handel”. Pierwszą wygrał w Polsce Hilary Minc i już pod koniec lat 40. mieliśmy porządek w handlu i pustki na półkach. Drugą, niestety tylko w Warszawie, wygrała prezydent Hanna... 35
    • Diagnoza Wprost - Jaka dieta jest skuteczna? 2 sie 2009, 20:00 Są diety odchudzające, które nie tylko utrudniają życie, lecz także mogą wręcz doprowadzić do anemii czy odwapnienia kości. Po zakończeniu większości z nich efekt jo-jo jest gwarantowany. Dla tych, którzy chcą schudnąć lub tylko utrzymać szczupłą sylwetkę, podajemy ranking... 37
    • Człowiek straszny -  Janusz Kochanowski 2 sie 2009, 20:00 „Ocalmy Polskę z rąk ludzi strasznych” – wzywał na łamach „Gazety Wyborczej” Stefan Niesiołowski. Strasznym człowiekiem w opinii wicemarszałka Sejmu był m.in. Janusz Kochanowski. Został wtedy, w 2006 r., rzecznikiem praw obywatelskich. I... 44
    • Ryba po polsku -  Z Orwellem po Polsce 2 sie 2009, 20:00 Różni ludzie zarzekają się ostatnio, że stracili zainteresowanie polityką w polskim wydaniu, a już zwłaszcza unikają słuchania tego, co politycy mówią. Jeśli takie deklaracje to nie jest nowy snobizm pseudoarystokratyczny – jestem ponad wszystkie te polityczne szumowiny... 47
    • Podatek półkowy 2 sie 2009, 20:00 Żywność w Polsce mogłaby być tańsza nawet o 30 proc. Nie jest, ponieważ sieci hipermarketów nakładają na sprzedawane towary gigantyczne marże. W wypadku niektórych artykułów mlecznych przekraczają one 100 proc., a warzyw – nawet 300 proc. W dodatku hipermarkety łupią... 48
    • Przetarg o Kubicę 2 sie 2009, 20:00 Ucieczka BMW z Formuły 1 to dla Roberta Kubicy ogromna szansa – na lepsze wyniki, większą sławę i jeszcze większe pieniądze. Dzięki decyzji Niemców już w przyszłym sezonie Polak przesiądzie się do szybszego bolidu Ferrari, Toyoty lub Renault. I będzie zarabiał sporo... 51
    • Sześć grzechów podatkowych 2 sie 2009, 20:00 Winę za poważne problemy z finansami państwa rząd próbuje zrzucić na barki globalnego kryzysu. Recesja nie ma jednak nic wspólnego z deficytem. Winni spadku dochodów budżetowych są politycy, którzy notorycznie popełniają sześć głównych grzechów podatkowych: grzech... 52
    • Za darmo kształcą nie tylko uczelnie publiczne 2 sie 2009, 20:00 Każdy, kto nie dostał się na wymarzone studia w pierwszym terminie, ma szansę w tzw. drugim naborze. Kierunki, na których są jeszcze wolne miejsca, nie dla wszystkich są jednak atrakcyjne. Dlatego warto przeanalizować ofertę uczelni niepublicznych. Część z nich przyciąga... 54
    • Schyłek Ameryki 2 sie 2009, 20:00 Ironia historii. Europa dąży do redukcji podatków i wydatków budżetowych, do ograniczenia przepisów regulujących gospodarkę. Przyjmuje zasady podobne do najważniejszych założeń programu Ronalda Reagana. Tymczasem Stany Zjednoczone cofają się do dawnego, nieudanego... 59
    • Lęk nasz powszedni 2 sie 2009, 20:00 Niespełna 80 osób w Polsce zostało zakażonych świńską grypą, a lęk, jaki wzbudza ta choroba, graniczy z histerią. Na całym świecie groźniejsza od grypy jest błyskawicznie się rozprzestrzeniająca pandemia strachu. Lęki i fobie stały się już niemal tak powszechne jak ból głowy.... 60
    • Ślub na złość 2 sie 2009, 20:00 Czy małżeństwo można zawrzeć na złość byłemu partnerowi. Oczywiście! Nowym małżonkiem zwykle zostaje do niedawna nieszczęśliwie zakochany adorator, była sympatia albo ktoś poznany przez Internet. Często jest to osoba znana od niedawna, ale deklarująca gotowość zawarcia związku... 63
    • Sen – lek dla duszy 2 sie 2009, 20:00 Sny nie są jedynie odzwierciedleniem naszych pragnień. Przede wszystkim wpływają na nasze życie emocjonalne. Jeśli cierpimy na bezsenność lub śpimy zbyt krótko, gwałtownie spada nasza zdolność panowania nad emocjami. 64
    • Cnota buforowa 2 sie 2009, 20:00 Rozmowa z Martinem Seligmanem, twórcą psychologii pozytywnej, autorem książki „Prawdziwe szczęście” 65
    • Ameryka wikingów 2 sie 2009, 20:00 Leif Szczęśliwy i jego kompani nie byli jedynymi wikingami, którzy ruszyli na podbój Nowego Świata. Świadczy o tym zrobiony przez Skandynawów w XIII w. kawałek sznurka odkopany na kanadyjskiej Arktyce. 66
    • Świadome roboty 2 sie 2009, 20:00 Czteronożny robot Starfish radzi sobie w sytuacjach nieprzewidzianych przez konstruktorów. Gdy straci jedna z nóg, zmienia sposób poruszania się. Tworzy wirtualny model nowego ciała i dostosowuje do niego sposób zachowania. Stworzyli go naukowcy z Cornell University. 68
    • Ostatnie takie powstanie 2 sie 2009, 20:00 Gdyby ludzie wiedzieli, że w Warszawie wybuchnie powstanie, pewnie staraliby się do niego jakoś przygotować. Zgromadziliby większe zapasy mąki, kaszy czy cukru. Gdyby to wiedzieli, najpewniej spróbowaliby wywieźć z miasta starych i chorych, niedołężnych czy choćby kobiety w... 70
    • Prezydent Europy bez teki 2 sie 2009, 20:00 Toczą się wielkie manewry wokół fotela przewodniczącego Rady Europejskiej, czyli prezydenta Unii. I to mimo że traktat lizboński wciąż nie wszedł w życie. Dzielenie skóry na niedźwiedziu zainicjował premier eurosceptycznej Wielkiej Brytanii Gordon Brown, zgłaszając w lipcu... 74
    • Gołe szaleństwo 2 sie 2009, 20:00 Naga turystyka stała się sposobem na zdobycie rozgłosu i napełnianie kasy. Nadmorskie Świnoujście nie ma jeszcze sławy europejskiej „stolicy nagości” – Cap d’Agde na południu Francji – ale niewiele mu brakuje. Polski kurort trafił na czołówki... 76
    • Polityczna choroba 2 sie 2009, 20:00 Jeśli okazywać słabość, to tylko przed kamerami i na oczach milionów. Wysportowany, hiperaktywny prezydent Francji Nicolas Sarkozy (54 lata) podczas porannego joggingu zasłabł i został odwieziony do szpitala. Następnego dnia wyszedł z lekarską opinią o dobrym stanie zdrowia.... 78
    • Luz straceńców 2 sie 2009, 20:00 Jeszcze kilka lat temu z oburzeniem reagowaliśmy na francuską znieczulicę, pozwalającą umierać wskutek upału tysiącom paryżan w podeszłym wieku. Byliśmy zgorszeni oddawaniem do szpitali staruszków przez ich dzieci wyjeżdżające na urlop. Podtrzymywały mnie na duchu akty... 80
    • 20 pretekstów do wyjazdu 2 sie 2009, 20:00 Nikt już nie ulega romantycznym egzaltacjom typu „zobaczyć i… umrzeć”. Ale nikt też nie przeczy, że zobaczyć zawsze warto. Zwłaszcza że latem galerie starają się zbierać punkty za ciekawe tematy wystaw, a muzealnicy wietrzą magazyny i pokazują światu... 82
    • Wakacje zaangażowane 2 sie 2009, 20:00 Czy mogą być lepsze wakacje niż spędzone w komfortowym hotelu przy piaszczystej plaży na Lazurowym Wybrzeżu? Przy lampce dobrego wina i muszlach świętego Jakuba z masłem kolendrowo-orzechowym? Mogą! Bankowcy, maklerzy giełdowi, handlowcy, pracownicy naukowi i urzędnicy coraz... 86
    • Ziemia Knuta Hamsuna 2 sie 2009, 20:00 Knut Hamsun, literacki noblista, nagrodzone „Błogosławieństwo ziemi” pisał na północy Norwegii, w kraju swojego dzieciństwa i lat dojrzałych. Ale Nordland warto odwiedzić nie tylko z okazji zaczynającego się właśnie Roku Hamsunowskiego. 90
    • Wrocław Eberharda Mocka 2 sie 2009, 20:00 Komisarz Eberhard Mock z niedowierzaniem przecierał oczy. Mimo to zamiast peronów, podróżnych i pociągów widział upiorne targowisko. „To nie może być Dworzec Świebodzki” – pomyślał. Niestety, bohater cyklu powieści Marka Krajewskiego nie oszalał. 93
    • Światowa stolica krasnali 2 sie 2009, 20:00 Wrocławskie Stare Miasto opanowały krasnoludki. Są wszędzie, choć nie zawsze łatwo je zobaczyć (bo to małe i nieśmiałe ludki). Wytropiliśmy wszystkie! Chociaż może jakiś gdzieś się jednak schował? 94
    • Cena czyni cuda 2 sie 2009, 20:00 Tanie samochody są dobre, bo są tanie. I nic ponadto. Ale z Chevroletem Cruze’em jest nieco inaczej – auto oferuje znacznie więcej, niż można by oczekiwać po jego cenie. 96
    • Skibą w mur 2 sie 2009, 20:00 Nie od dziś ludzie, dla których zbawienie ważniejsze jest niż kiełbasa, martwią się nie tylko o siebie, ale także o pozostałych. Oni – rycerze moralności – są czyści jak facet z reklamy szamponu antyłupieżowego. Gorzej z „pozostałymi”, czyli resztą... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany