Polska rozjechana

Polska rozjechana

Rozjeżdżają lasy, a czasem ludzi. Śmiercionośne zabawki kupują swoim dzieciom. W ogóle uwielbiają się bawić, najchętniej w kotka i myszkę z leśnikami. Teraz szaleńcom na quadach wojnę wydały ich ofiary.
Rośnie nam niezły zawodnik – tak Krzysztof, właściciel świetnie prosperującej firmy budowlanej spod Szczecina, skomentował zamieszczony na YouTube filmik kolegi, na którym widać, jak półtoraroczny chłopczyk odpala silnik potężnego quada.

Krzysztof też zamieścił w internecie zdjęcia swojego czteroletniego synka kręcącego na podwórku ostre „bączki" na czterokołowcu. W pięcioosobowej rodzinie Krzysztofa każdy ma  swoją maszynę. Najnowsza to prezent komunijny dla ośmioletniej Sabiny. Pojazd waży ponad 100 kg, może rozwinąć prędkość do 60 km na godzinę. Niedawno rodzina wraz z zaprzyjaźnionym towarzystwem rozjechała pas nadmorski pod Kołobrzegiem. Wcześniej bawili w Tatrach, w okolicach Małego Cichego. W lesie niemal zgładzili piechura emeryta, zdołał uskoczyć. Skończyło się tylko na zmasakrowanej sarnie. Potem były jeszcze wyścigi po podhalańskich polach. – Górale strasznie darli ryja, że z owiec zrobimy im pasztety – śmieje się Krzysztof. – Ale jak zwykle, na darmo. Z quadowcami nikt jeszcze nie wygrał.

Krzysztof nie rejestruje swoich quadów, a na wycieczki wozi je na lawecie. Gdyby zarejestrował maszyny, miałby tylko kłopoty. Zgodnie z prawem jego quady, zaklasyfikowane formalnie jako pojazdy „samochodowe inne", musiałyby mieć homologację, tablice rejestracyjne i aktualne ubezpieczenie OC. Takim quadem mogłaby jeździć wyłącznie osoba od 16. roku życia, posiadająca prawo jazdy. No więc Sabinka by nie mogła.

Zresztą Krzysztofowi żadne formalności nie są potrzebne, bo po drogach publicznych nie zamierza jeździć. Wystarczą mu plaże i lasy. Podobnie jak on myśli wielu właścicieli quadów. Na ponad 80 tys. sprzedanych w  Polsce w ostatnich latach maszyn zaledwie 20 proc. zostało zarejestrowanych.

Wredne potwory

To była tylko dróżka. 5 lipca w Grabowie niedaleko Łęczycy quadem prezentem komunijnym kierowała nastolatka. Na przejażdżkę zabrała brata i  sześcioletnią kuzynkę. Dzieci jeździły wesoło po zakrętach, kiedy quad nagle stanął dęba. Najpierw nastolatka wyleciała przez kierownicę, a  potem maszyna przygniotła najmłodsze dziecko. Do szpitala dziewczynka trafiła z pękniętą wątrobą, w jej brzuchu było pełno krwi. Nad ranem zmarła.

Dwa tygodnie wcześniej rozpędzony quad zabił pod Giżyckiem turystkę z Warszawy, spacerującą wzdłuż drogi z mężem i  czteromiesięcznym dzieckiem. Sprawą zajmuje się miejscowa prokuratura. Quadowcowi na razie nie postawiono zarzutów.

Tymczasem prokuratorzy z  Podkarpacia wciąż próbują ustalić, kto winien jest wypadkowi, do którego wiosną doszło pod Jarosławiem. Do szpitala trafiła dziewczynka, którą potrącił quad wyprowadzony z garażu przez jej dziesięcioletniego kolegę.

Nie zawsze jednak to dzieci zabijają dzieci. W Lubaczowie quadem, który śmiertelnie przygniótł pięcioletniego chłopca, kierował jego ojciec. Podobnie było pod Zieloną Górą. Tam też quadowa wycieczka taty z  trzyletnim synkiem po leśnych wertepach skończyła się śmiercią dziecka.

Doktor Janusz Jabłoński, chirurg dziecięcy ze Szpitala Uniwersyteckiego im. Marii Konopnickiej w Łodzi, mówi, że kiedy słyszy, iż na jego oddział jedzie karetką dziecko po wypadku z quadem, jest pełen najgorszych myśli. – To z reguły najcięższe urazy. To dzieci z  połamanymi nogami, zgniecionymi klatkami piersiowymi, ze zmasakrowanymi czaszkami – mówi. Doktor Jabłoński nigdy nie zapomni chłopca, któremu na  neurochirurgii lekarze musieli przeprowadzić trepanopunkcję. Innymi słowy – wywiercili dziecku dziurę w głowie, by odsączać z niej nadmiar krwi.

– Quady to wredne potwory – przyznaje Jacek Bujański, diler quadów i współtwórca Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców ATV Polska. –  Wredne, bo ludziom się wydaje, że jak coś ma cztery koła, to jest bezpieczne. A nie jest.

Przekonał się o tym rok temu muzyk Jan Borysewicz. Po jednej z  przejażdżek na ulubionym czterokołowcu trafił do szpitala.

Policja nie  ma pojęcia o liczbie wypadków z udziałem quadów, bo statystyki nie  ujmują takich pojazdów.

Jak kibole

– Quadowcy nie różnią się od kiboli – irytuje się Piotr van der Coghen, poseł PO i ratownik górski, od lat walczący z quadowcami. Jego zdaniem kibolskie zwyczaje ma większość właścicieli czterokołowców.

– Smutno przyznać, ale quadowcy to w znacznej mierze domorośli kamikadze. Ale to  także bezwzględni szkodnicy, którzy niszczą wokół siebie wszystko dla  dawki adrenaliny – przyznaje Ryszard Malik, specjalista Służby Leśnej z  nadleśnictwa Olkusz, pod które podlega regularnie rozjeżdżana przez quadowców Pustynia Błędowska.

Teoretycznie quadom do lasu wjeżdżać nie  wolno. Ustawa o lasach państwowych zakazuje jeżdżenia w terenie leśnym poza trasami do tego wyznaczonymi. Za jej złamanie grozi mandat do 500 zł. – Dla przeciętnego quadowca to jak splunąć – zauważa Ryszard Malik. – Ale i tak nie mamy ani sprzętu, ani możliwości, by ich wyłapywać.

Problem opisuje Edward Wlazło, komendant straży Tatrzańskiego Parku Narodowego, od lat dewastowanego przez właścicieli czterokołowców: –  Widzę dziesięcioletniego chłopca, który jak wariat zasuwa w lesie, między kamieniami i konarami. Jeśli ruszę za nim w pościg, może to się dla niego skończyć tragicznie – przyznaje komendant.

Rozwścieczeni na  quadowców są również górale. I nie ograniczają się do składania donosów do TPN czy na policję. Leśnicy przyznają, że mieszkańcy Podhala coraz częściej zakładają na intruzów pułapki.

– Niestety, zdarza się, że  ludzie w desperacji rozwieszają w lesie liny, rozkładają na ściółce kolce – mówi Bartosz Radwan, informatyk, miłośnik gór i twórca portalu www.stopquadom.pl, na którym obywatele z całej Polski zgłaszają przypadki groźnych zachowań quadowców. – Takie akcje mogą skończyć się tragicznie.

Dlatego Radwan, który parę razy niemal został przejechany podczas wspinaczek, postuluje, by zamiast potencjalnie śmiertelnych porachunków mieszkańcy terenów rozjeżdżanych przez czterokołowce organizowali obywatelskie patrole. Takie jak ten zorganizowany w czerwcu przez kilkudziesięciu społeczników na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, podczas Rekordowego Weekendu Quadowego.

– Sfotografowaliśmy sześciu quadowców, ewidentnie łamiących prawo – przyznaje Mariusz Kolman z  jurajskiego Obywatelskiego Patrolu Antyquadowego. I co? I nic. Ani organizatorom, ani policji nie udało się ustalić, kim byli. Ich twarzy, ukrytych za goglami i chustami, nie udało się rozpoznać.

Zdaniem Bartosza Radwana poskromić quadowców mogłaby jedynie obowiązkowa, uproszczona rejestracja maszyn lub choćby widoczne ich oznakowanie. Tymczasem w opracowanych przez Ministerstwo Infrastruktury, a  uchwalonych wiosną przez Sejm zmianach w prawie drogowych o uproszczonej rejestracji czy obligatoryjnym oznakowaniu quadów nie ma słowa. Powód? –  Taka rejestracja nie znajduje odzwierciedlenia w prawie europejskim –  wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury. Nie dodaje jednak, że w wielu europejskich krajach, na przykład w sąsiedniej Słowacji, za bezprawny wjazd quadem do lasu grożą potężne sankcje, a  nawet więzienie.

Mam w d… waszą ściółkę

Według dilera czterokołowców Jacka Bujańskiego wielu problemów by nie było, gdyby quadowcy mieli gdzie jeździć, np. gdyby oddano im stare poligony w lasach. Leśnicy ripostują: z doświadczenia wiemy, że  właściciele quadów szukają przygód na granicy lub poza prawem, a legalne trasy szybko im się nudzą. – Poza tym prawo nakazuje nam zalesiać wszystko, co mamy, nawet stare poligony, musimy dbać przede wszystkim o  przyrodę – wyjaśnia Anna Malinowska, rzeczniczka Lasów Państwowych.

Quadowców przyroda nie obchodzi. „Mam w dupie wasze drzewa, waszą ściółkę i sarenki, liczą się tylko moje emocje i moja maszyna" –  przyznaje na jednym z internetowych forów właściciel czterokołowca o  ksywie Conan Niszczyciel.

– Większość polityków nie ma pojęcia, jakim zagrożeniem są dla nas wszystkich szaleńcy na czterokołowcach –  przyznaje poseł Piotr van der Coghen, który przy okazji tworzenia nowych przepisów dotyczących bezpieczeństwa w górach bezskutecznie próbował przeforsować przepis, który pod groźbą poważnych sankcji zakazywałby quadowcom wjazdu na górskie szlaki. – Napotkałem całkowicie niezrozumiały opór – mówi.

Ryszard Malik z nadleśnictwa Olkusz ma na ten temat teorię. – Wśród bezkarnych ścigaczy jest wielu zamożnych, wpływowych ludzi. Im na zmianie prawa nie zależy.

Okładka tygodnika WPROST: 29/2011
Więcej możesz przeczytać w 29/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Quadowiec IP
    Tendencyjny i jednostronny artykuł nastawiony na typowe w Polsce oczernianiu wszystkich bazując na błędach jednostek.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2011 (1484)

    • Trzy kolory – szary 17 lip 2011, 12:00 Ponad półtora roku temu premier Tusk powiedział, że nie wyobraża sobie, by Krzysztof Piesiewicz dalej pełnił funkcje publiczne. Za trzy miesiące będziemy wiedzieli, czy wyobrażają sobie to wyborcy. Czy Piesiewicz powinien kandydować? Odpowiadam – ma obowiązek. 4
    • Na skróty 17 lip 2011, 12:00 Karzące ramię Unii Nie tylko przedsiębiorcy marnotrawią pieniądze z unijnych dotacji. Urzędnicy również. Bruksela wysłała w tym roku do Polski szwadron kontrolerów, którzy mieli sprawdzić, czy subsydia przeznaczone na dostosowanie... 6
    • Moja kampania 17 lip 2011, 12:00 Zaproszenie mnie do pisania refleksji w terminie cotygodniowym na łamach „Wprost" spowodowało zmianę mojego trybu życia. Naczelny tego tygodnika zrobił to chyba specjalnie, chcąc mnie sprowadzić do swojego trybu życia, co mu... 9
    • Liga Mistrzów Piosenki po Polsku 17 lip 2011, 12:00 Wygląda na to, że będę musiał oglądać „Taniec z gwiazdami" do później starości. TVN chce, aby w nowej edycji zatańczyła sama Beata Kozidrak. Gwiazda zażądała astronomicznego honorarium: pół miliona złotych. Szczerze... 10
    • Będę walczył do końca 17 lip 2011, 12:00 Nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś w takiej sytuacji jak ja wziął kałacha i by ich po prostu rozpie... 14
    • Rząd za zamkniętymi drzwiami 17 lip 2011, 12:00 W skeczach kabaretu Ani Mru Mru posiedzenie rządu kończy się tym, że jeden z ministrów wyjmuje spod stołu piłkę i pyta: „To co? Haratniemy?”. W prawdziwym rządzie jest inaczej – piłkę w swoim gabinecie trzyma premier. 20
    • Jasna Góra zdobyta 17 lip 2011, 12:00 To, czego nie zdołali zrobić Szwedzi, udało się PiS i Radiu Maryja. Sprzymierzone siły Jarosława Kaczyńskiego i Tadeusza Rydzyka opanowały Częstochowę. Temu potopowi jasnogórscy paulini nie stawiali oporu. 24
    • Polska niemożliwa 17 lip 2011, 12:00 Polaku/Polko! Nim się rozbierzesz, zastanów się, czemu to służy! Bo na pewno nie sprawie polskiej. 28
    • Tabloidy i politycy – wzajemny szantaż 17 lip 2011, 12:00 Kazimierz Marcinkiewicz nie zrozumiał, że tabloidy mogą go raczej zniszczyć, niż wypromować. 29
    • Czy Smoleń jeszcze może… 17 lip 2011, 12:00 Mały, chudy, siwy, po udarach, tragediach, z papierosem w ustach, raczej siedzący niż chodzący, uzbrojony, biedny – walczy o chore dzieci. 30
    • Krew, sperma i łzy 17 lip 2011, 12:00 Naginają fakty, łamią zasady etyczne, przekraczają granice dobrego smaku. Nasze brukowce płacą odszkodowania i ostatnio bywają ostrożniejsze. Bo koszty przegranych procesów zaczęły być dla nich niebezpiecznie wysokie. 35
    • Ono 17 lip 2011, 12:00 I jeden, i drugi rodzic absolutnie kocha dziecko. I „dla dobra dziecka” oboje rozjeżdżają jego psychikę walcem. 38
    • Przegraliśmy wszyscy 17 lip 2011, 12:00 Nie czuję się żadnym wygranym. Przegraliśmy: matka, ojciec, a najbardziej Kuba – mówi prof. Krzysztof J., ojciec pięcioletniego chłopca, o którego walczy ze swoją byłą żoną na oczach całej Polski. 42
    • Polska rozjechana 17 lip 2011, 12:00 Rozjeżdżają lasy, a czasem ludzi. Śmiercionośne zabawki kupują swoim dzieciom. W ogóle uwielbiają się bawić, najchętniej w kotka i myszkę z leśnikami. Teraz szaleńcom na quadach wojnę wydały ich ofiary. 44
    • Kiedy drapieżnik staje się ofiarą 17 lip 2011, 12:00 Rupert Murdoch zamknął tabloid „News of the World”, by uchronić coś ważniejszego: własną pozycję hegemona w świecie brytyjskiej polityki. 46
    • Lepiej spłonąć, niż wyblaknąć 17 lip 2011, 12:00 Woward Wasdin przez lata był żołnierzem tej samej elitarnej jednostki, która niedawno zabiła Osamę bin Ladena. Jego wspomnienia – bestseller w USA – właśnie ukazują się w Polsce. 50
    • Krucjata Nancy Grace 17 lip 2011, 12:00 Cała Ameryka czekała z zapartym tchem na werdykt w sprawie Casey Anthony oskarżonej o zamordowanie dwuletniej córeczki, Caylee. Poza Nancy Grace. Komentatorka prawna sieci HLN osądziła młodą matkę, nim zrobili to przysięgli. Werdykt brzmiał: winna. 52
    • Euro na krawędzi 17 lip 2011, 12:00 Coraz mniej chętnych do ratowania europejskiej waluty. A może lepiej byłoby, gdyby odeszła w przeszłość. Wygląda na to, że zyskaliby i spekulanci, i zwykli obywatele. 54
    • Cena luksusu 17 lip 2011, 12:00 Serwują włoską kuchnię i przypominają włoską rodzinę. Skryci, tajemniczy, stroniący od rozgłosu. Od czasu do czasu mają kłopoty, bo lubią chodzić na skróty. Likusowie. 60
    • Kac Vegas Zakopane 17 lip 2011, 12:00 Nie wszystko złoto, co się świeci, ale na zakopiańskich Krupówkach wszystko, co się świeci, przynosi furę złota. 63
    • Miś w pułapce 17 lip 2011, 12:00 29 lipca na ekrany kin wchodzi „Kubuś Puchatek i przyjaciele”, którym po latach robienia filmów kubusiopodobnych Disney wraca do oryginalnych opowieści A.A. Milne’a. Gdy jednak przyjrzeć się kulisom tej i innych produkcji, okaże się, że Puchatek nie ma... 66
    • Kronikarz niezapowiedzianej śmierci 17 lip 2011, 12:00 Ciała ofiar wypadków i zbrodni ułożone w niezwykłych pozach, rozpacz na twarzach świadków, malowniczo rozbite auta – na zdjęciach meksykańskiego reportera Enrique Metinidesa spotykają się podglądactwo, współczucie i sztuka. Jego prace można zobaczyć na Rencontres... 69
    • Wszystkie grzechy Ameryki 17 lip 2011, 12:00 James Ellroy to jeden z największych współczesnych pisarzy kryminalnych, a także prowokator, skandalista i ekspert od prania amerykańskich brudów. Właśnie ukazała się u nas kolejna jego książka „Krew to włóczęga”. Świetna! 72
    • Slow kino 17 lip 2011, 12:00 „Film to życie, z którego wymazano plamy nudy” – mawiał Alfred Hitchcock. Od razu widać, że nigdy nie był na festiwalu Nowe Horyzonty, który od lat przekonuje, że nuda bywa bardzo filmowa. 74
    • Wakacje z Wprost: przewodnik po Nowych Horyzontach 17 lip 2011, 12:00 Wybraliśmy dla was 10 najciekawszych wydarzeń festiwalu. Posłużcie się naszą ściągawką, a nie będziecie się nudzić! 77
    • Plagiat po polsku 17 lip 2011, 12:00 Czy można bardziej obrazić swój naród, niż mówiąc mu: „Jesteście nieudacznikami, nic nie potraficie wymyślić, my, politycy, musimy kraść, pożyczać, kopiować i kupować wszystko w obcych krajach, nawet naszą kampanię wyborczą, bo wy się do niczego nie nadajecie”?.... 84
    • Unia po polskiej stronie mocy 17 lip 2011, 12:00 Polska prezydencja w Radzie UE jest jak kamień milowy – pokazuje drogę, jaką przeszliśmy w nieco ponad dekadę: od wyrośniętego ucznia z unijnej oślej ławki po kraj, który ma dźwignąć Unię z kryzysu. 86
    • Trzymajcie kciuki! 17 lip 2011, 12:00 Trzeba mieć realistyczne oczekiwania wobec prezydencji. To tylko 184 dni, możemy więc zainicjować pewne procesy – mówi Mikołaj Dowgielewicz, minister ds. europejskich, odpowiedzialny za polską prezydencję. 90
    • Pod ostrzałem 17 lip 2011, 12:00 Jacek Pawlicki Polska jako debiutant bierze się do najbardziej konfliktowego „produktu” w Unii, jakim jest projekt wieloletniego budżetu. Bardzo mi pomaga obecne zaufanie do Polski – mówi Janusz Lewandowski, komisarz UE odpowiedzialny za budżet. 92
    • Pozytywnego coś 17 lip 2011, 12:00 Nieraz mnie to zastanawiało: jak to się dzieje, że polska w telewizji ma wykrzywioną, zapiekłą twarz, pełno w niej osobników, którym przydałaby się jakaś terapia, a przynajmniej valium, jak zaś człowiek pojedzie w głąb kraju, pokręci się trochę, to okazuje się, że żyjemy w... 95
    • Letnia kropka nad i 17 lip 2011, 12:00 Ile razy tego lata restauracja, którą odwiedziliśmy, podała nam warzywa z mrożonki? Nawet jeśli zrobiła to tylko raz, to było to o raz za dużo. Nie ma w Polsce lepszej okazji do przyrządzania świeżych warzyw niż środek lata. Słodki,... 96
    • Grunwald 2011 17 lip 2011, 12:00 W ramach mojej kampanii informacyjnej chciałem przestrzec państwa przed kolejną manipulacją rządu. Wiemy już oczywiście, że jego (rządu) nadrzędnym celem jest obezwładnienie narodu, a następnie jego wyprzedaż obcym. Nowością jest... 97
    • Braun. Telepubliprezes, na którego czekaliśmy 17 lip 2011, 12:00 W imieniu licznego środowiska osób godnych objęcia ważnych funkcji dyrektorskich, a jakoś niezatrudnionych przez nadawców mediów prywatnych, gorąco i z całego serca dziękuję prezesowi Juliuszowi Braunowi i jego ekspertom od telewizji za... 97
    • Życie plażowe 17 lip 2011, 12:00 Pesymiści twierdzą, że życie jest jak przemówienia waldemara pawlaka: długie, nudne i bez sensu. Tymczasem nawet samobójcy są zdania, że życie ma jednak swoje uroki. Wszystko zależy od tego, gdzie i jak spędzamy nasze życie. Trudno o... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany