Poczta

Poczta

Dodano:   /  Zmieniono: 
Listy od czytelników
Deja vu
1 maja około 11.40 przyleciałem do Warszawy. Po wyjściu z samolotu znalazłem się w sali odpraw paszportowych. Ludzie wypełniali ją szczelnie. Oczywiście połowa okienek odprawy była nie obsadzona, z wyjątkiem jednej budki, w której w dwu sąsiadujących okienkach urzędowali dwaj przedstawiciele straży granicznej. Jeden z nich miał maskę chirurgiczną na twarzy i odprawiał pasażerów z "trefnych" (nękanych przez SARS) krajów. W tłumie zbitym jak śledzie w beczce byli bowiem pasażerowie z Toronto. Jak wiadomo, Toronto zostało umieszczone na liście WHO wśród "trefnych" miast. Oczywiście już nie jest, ale o tym ekspert od gazmasek w porcie lotniczym Okęcie nie wiedział. Od czasu do czasu piskliwy głos nawoływał przez megafon, aby pasażerowie z Toronto zgłosili się do "zakaźnego" okienka. Przez tłum, potykając się o torby, paczki i pasażerów z krajów "bezpiecznych", przemieszczali się ciut nieświeży (po wielu godzinach lotu i licznych darmowych drinkach) potencjalni nosiciele "wirusa roku".
Kiedy po godzinie stania w tym zbitym tłumie znalazłem się w sali bagażowej lotniska, nie za bardzo mnie już zdziwiło, że nikt nie wiedział, gdzie znajdują się moje bagaże, a w hali odbioru bagażu nie ma osoby odpowiedzialnej za działanie transporterów bagażu. W końcu jednak bagaże się znalazły i szczęśliwie dotarłem do domu. (Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, dlaczego moja firma taksówkowa musi mnie pobierać z pasa trzeciego przed "przylotami", bo pas pierwszy jest zastrzeżony dla panów z firmy taksówkowej, której trzy pierwsze litery w nazwie to MAF). Odzyskawszy nieco sił, włączyłem telewizor. Przemawiał Edward Gierek (w programie II TVP). I wtedy wszystko zrozumiałem.
ŁUKASZ A. TURSKI


Plan katastrofy
Cieszę się, że ujawniliście w artykule "Plan katastrofy" (nr 13) trochę szczegółów ściśle tajnego programu ministra Kołodki. Jestem twórcą, dlatego szczególnie istotne było dla mnie ujawnienie zamiaru likwidacji prawa twórców do odliczania od podatku kosztów uzyskania przychodu. Jak piszą autorzy artykułu, spowoduje to podwyżkę podatków z tytułu korzystania z praw autorskich o 70-80 proc. Pozwolę sobie sprostować tę informację. Według moich obliczeń, dla przychodów mieszczących się w pierwszym progu podatkowym, czyli 37 924 zł, będzie to wzrost o 100 proc., natomiast w wypadku przychodów obłożonych najwyższą stawką podatkową, czyli 74 048 zł, będzie to już wzrost podatku o 270 proc.
Nie rozumiem, dlaczego zamierza się odebrać twórcom prawo do pomniejszenia aktualnie uzyskiwanych przychodów o wcześniej poniesione koszty. W żaden sposób nie można utożsamiać tego prawa z ulgą podatkową. Jest to jedynie prawne uznanie przez państwo faktycznie poniesionych przez twórców kosztów. Przypomnę, że prawo twórców do zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów obowiązuje w Polsce od 50 lat. Z tego wynika, że do czasów ministra Kołodki urzędnicy państwowi nie widzieli potrzeby "łupienia" twórców, zapewne rozumieli, że ich dorobek powiększa ogólnonarodowe dobra kultury i nauki.
TOMASZ TRZCIŃSKI


Cywilizacja barbarzyńców
Ubolewam, że na jednym z etapów pracy redakcyjnej z mojego artykułu "Cywilizacja barbarzyńców" (nr 17) zniknęła informacja na temat głównego źródła, z którego korzystałem podczas jego pisania ("British Archaeology"). Niedopilnowanie, by informacja na temat źródeł znalazła się w ostatniej wersji tekstu, to poważne uchybienie, za które ponoszę pełną odpowiedzialność, mimo iż nie było ono wyrazem złej woli, lecz raczej błędem w sztuce. Niedopatrzenie tego rodzaju zdarzyło mi się po raz pierwszy i jest mi niezmiernie przykro, że do niego doszło.
Paweł Górecki

Kult bezdzietności
Odpowiedź na pytanie "dlaczego coraz więcej rodzin preferuje bezdzietność" ("Kult bezdzietności", nr 15) jest prosta: ponieważ takie zachowanie jest przez społeczeństwo premiowane materialnie, a zaradność materialna jest ceniona wyżej od prokreacyjnej. Zachodzące w ciążę kobiety są najczęściej pomijane przy awansach i podwyżkach - nawet jeśli ciąża nie ma wpływu na ich pracę - a po urlopie macierzyńskim (nie wspominając o wychowawczym, bo mało osób może sobie na niego pozwolić) zazwyczaj nie mają gdzie wracać. Żyjemy w kulturze paternalistycznej, w której zachowania nie dające prymatu mężczyźnie są rzadkością. Dodatkowo natura urządziła to tak, że choć tylko kobiety mogą rodzić, to nie pozbawiła ich ani potrzeby jedzenia, ani potrzeby akceptacji i uznania, ani mózgu. Kobiety chcą i umieją uczestniczyć w tworzeniu świata nie tylko jako maszynki do rodzenia dzieci. Niestety, bardzo często muszą wybierać - albo dziecko, albo kariera.
JOANNA MALWIŃSKA


Agonia metropolii
Opisana w artykule "Agonia metropolii" (nr 15) ICN Polfa Rzeszów SA jest firmą od samego początku swojego istnienia ulokowaną prawnie w Rzeszowie. Tam mieści się główny zakład produkcyjny, w którym zatrudnionych jest ponad 500 osób z 700-osobowej załogi. W skład firmy wchodzi biuro marketingu i sprzedaży ulokowane w Warszawie oraz zakład produkcyjny w stolicy. Nie zmienia to jednak faktu, że Rzeszów był i nadal jest - wbrew informacji zawartej w artykule - siedzibą ICN Polfa Rzeszów SA.
ADAM KOROLCZUK
Human Resources & Administration Director




Pieniądze i pojednanie
W gazetach ciągle pisze się o bezprawnym wykorzystaniu pieniędzy Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Jestem jedną z tych, których brutalnie wysiedlono i wywieziono na przymusowe roboty do Niemiec. Miałam wtedy niecałe 18 lat, a mój brat był młodszy o pięć lat, czyli miał zaledwie 13 lat. Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie powstała dziesięć lat temu, lecz pierwsze pieniądze otrzymaliśmy od niej we wrześniu 2001 r. Dostałam 2566 zł, brat - nie wiem ile, ale też niedużo. A przecież chociaż miał tylko 13 lat, pracował jak dorosły robotnik.
Zarząd fundacji, oprócz wysokich pensji, przyznawał sobie "nagrody" kwartalne wynoszące około 100 tys. zł, w sumie członkowie zarządu dostali po około 300 tys. zł rocznie. "Nagroda" Jana Parysa za ostatni kwartał wynosiła prawie 90 tys. zł. Jak to można porównać z tym, co otrzymali ci, którzy pracowali niewolniczo? Słowo "złodziejstwo" brzmi zbyt łagodnie wobec takiego postępowania. Panowie Parys, Turczyński, Pająk nie są jednak przypadkowymi ludźmi z ulicy, zostali przecież przez kogoś rekomendowani. Dlaczego ci, którzy polecali członków zarządu, milczą i nie wstydzą się tego, iż ich popierali? Wyznaczyli im wysokie pensje i niezbyt absorbujące zadania.
Jeden z wielkich Polaków powiedział: "Upaść może naród wielki, zginąć tylko nikczemny". Czyżby nasz naród, który wydał wielu zacnych i szlachetnych ludzi, miał zginąć jako nikczemny?

M. H. DOŁOMISIEWICZ


Kult bezdzietności
Odpowiedź na pytanie "dlaczego coraz więcej rodzin preferuje bezdzietność" ("Kult bezdzietności", nr 15) jest prosta: ponieważ takie zachowanie jest przez społeczeństwo premiowane materialnie, a zaradność materialna jest ceniona wyżej od prokreacyjnej. Zachodzące w ciążę kobiety są najczęściej pomijane przy awansach i podwyżkach - nawet jeśli ciąża nie ma wpływu na ich pracę - a po urlopie macierzyńskim (nie wspominając o wychowawczym, bo mało osób może sobie na niego pozwolić) zazwyczaj nie mają gdzie wracać. Żyjemy w kulturze paternalistycznej, w której zachowania nie dające prymatu mężczyźnie są rzadkością. Dodatkowo natura urządziła to tak, że choć tylko kobiety mogą rodzić, to nie pozbawiła ich ani potrzeby jedzenia, ani potrzeby akceptacji i uznania, ani mózgu. Kobiety chcą i umieją uczestniczyć w tworzeniu świata nie tylko jako maszynki do rodzenia dzieci. Niestety, bardzo często muszą wybierać - albo dziecko, albo kariera. Najwyraźniejszym chyba przykładem jest Japonia, w której kobiety pracują do zamążpójścia i ani dnia dłużej - oczywiście z nielicznymi wyjątkami.

JOANNA MALWIŃSKA


Agonia metropolii
Opisana w artykule "Agonia metropolii" (nr 15) ICN Polfa Rzeszów SA jest firmą od samego początku swojego istnienia ulokowaną prawnie w Rzeszowie. Tam mieści się główny zakład produkcyjny, w którym zatrudnionych jest ponad 500 osób z 700-osobowej załogi. W skład firmy wchodzi biuro marketingu i sprzedaży ulokowane w Warszawie oraz zakład produkcyjny w stolicy. Nie zmienia to jednak faktu, że Rzeszów był i nadal jest - wbrew informacji zawartej w artykule - siedzibą ICN Polfa Rzeszów SA.

ADAM KOROLCZUK
Human Resources & Administration Director


Korporacenizm
Studenci prawa świetnie wiedzą, że na egzaminach na aplikacje prawnicze dzieci członków korporacji osiągają zadziwiająco dobre wyniki ("Korporacenizm", nr 14). Sama znam studentów będących dziećmi adwokatów czy radców prawnych, nie wyróżniających się niczym na studiach, ale całkowicie spokojnych o własną przyszłość w zawodzie. To korporacje decydują, kto stanie się członkiem ich "elitarnego" towarzystwa. Warto przyjrzeć się bliżej ich argumentom:
- "Dopuszczanie do wykonywania zawodu to tradycja wywodząca się ze średniowiecza". Owszem, już średniowieczne cechy przyjmowały w swój skład głównie własne dzieci, co powodowało konflikty społeczne i hamowało rozwój cywilizacyjny.
- "Musi istnieć nadzór na poziomie usług świadczonych przez zawodowych prawników". Tak, ale nadzór korporacji powinien się ograniczać do kwestii merytorycznych. Egzaminy na aplikacje może przeprowadzać obiektywna komisja państwowa.
- "Korporacje powinny mieć prawo decydowania o tym, kto będzie ich członkiem, bo po to są między innymi tworzone". Czyli korporacje są celem samym w sobie. Najprostszym rozwiązaniem tej retorycznej zawiłości byłaby likwidacja korporacji.
- "Między prawnikami nie ma i nie może być konkurencji. Nie może być przecież tak, że kolega podbiera koledze klientów". Argument wyjątkowo bezczelny. Podczas gdy w polskiej gospodarce ludzie coraz silniej konkurują o każdą złotówkę, zawodowi prawnicy mają pozostawać ponad tą "szarą masą". Przecież konkurencja to nieodłączny element wolnego rynku!
Prawda wygląda tak, iż wąska grupa zawodowa zdobyła monopol w pewnej dziedzinie gospodarki i zazdrośnie strzeże uzyskanych przywilejów. Jej ofiarami są rzesze absolwentów, często bardziej profesjonalnych niż zawodowi prawnicy. Sytuację można określić wręcz jako terroryzm w majestacie prawa. Nie słychać poważniejszych protestów, bo każdy niedoszły prawnik woli cicho siedzieć, licząc na cień szansy, niż narażać się korporacji. Patologiczna sytuacja będzie musiała się w przyszłości, wzorem zachodnich krajów, zmienić. Konkurencja jest bowiem niezbędnym bodźcem rozwoju, a zasady etyki muszą być szczególnie szanowane właśnie w środowisku prawników.

KATARZYNA WILECKA
studentka prawa


Kult bezdzietności
Po przeczytaniu artykułu "Kult bezdzietności" (nr 15) przypomniałam sobie pytanie, które rok temu zadała mi moja lekarka ginekolog - "A dzieci to kiedy niby pani chce mieć? Najważniejsza jest kariera?". Otóż w moim wypadku o karierze raczej nie można mówić. Mam trzydzieści lat i jestem nauczycielką. Nie jestem bezdzietna z wyboru, bo ja takiego wyboru po prostu nie mam. Nie zamierzam uszczęśliwiać świata dzieckiem, dla którego nie będę miała czasu, bo będę pracowała na jego utrzymanie na trzech etatach (o ile w dobie rosnącego bezrobocia będę miała szczęście posiadania tych trzech etatów). Nie mówiąc już o tym, że na ekstrawagancję (a w tej sytuacji bezmyślność, samolubstwo i głupotę) samotnego macierzyństwa z wyboru, tylko dlatego, że "kobieta powinna urodzić dziecko", nigdy się nie zdecyduję. Od momentu poczęcia ponoszę przez najbliższych dwadzieścia lat odpowiedzialność za los człowieka, który pojawi się dzięki mnie na świecie! Co mu mogę zaoferować? Miłość? W takich warunkach? Bez mieszkania? Jakichkolwiek oszczędności? Żyjąc samej z dnia na dzień? W dzisiejszych czasach brak dzieci to najczęściej nie kult bezdzietności, ale wymuszona sytuacją społeczną bolesna decyzja.

EWA KALWICKA


Agent nr 1
Były prezes PZU Jan Monkiewicz, bohater artykułu "Agent nr 1" (nr 16), nie wymyślił niczego nowego - poszedł drogą przetartą przez korporacje zawodowe. Uzyskał wpływ na obsadę stanowisk, szermując wzniosłymi argumentami o wyeliminowaniu z rynku niewłaściwych ludzi (oczywiście dla dobra klienta), podniesieniu wiarygodności i poziomu usług. Następnie, naśladując korporację adwokacką, forsującą obowiązek zatrudniania adwokatów w postępowaniach w trybie administracyjno-odwoławczym, usiłował wprowadzić obowiązek ubezpieczania mieszkań. Skorzystał też z pomysłu korporacji sędziów, którzy zażądali (i dostali) od każdego sporządzonego bilansu rocznego spółki handlowej 30 zł na rzecz sądu gospodarczego, i wprowadził opłatę od polis OC w skromniejszej wprawdzie kwocie, ale samochodów jest więcej niż spółek. Do zagospodarowania zostały jeszcze pomysły korporacji notariuszy i radców prawnych, które to korporacje przy współudziale sądów gospodarczych "wyjęły" z kieszeni przedsiębiorców prawie pół miliarda USD.
Jeżeli kogoś bulwersuje wtrącanie się KNUiFE do zarządzania prywatnymi spółkami, to proszę pamiętać, że korporacje narzucają spółkom cenniki, zakaz reklamy, a nawet liczbę i wielkość tabliczek informacyjnych. A jeśli chodzi o narzucanie przez szefa KNUiFE ludzi do rad nadzorczych, to też normalka. Dzisiaj - podobnie jak za czasów PRL - mamy bowiem do czynienia z reglamentacją na skalę masową, tylko innego rodzaju. W PRL pracy było pod dostatkiem, a dóbr konsumpcyjnych deficyt - reglamentowano więc dobra. Dzisiaj mamy dóbr konsumpcyjnych pod dostatkiem, ale reglamentuje się deficytowe posady.

TADEUSZ GRABIEC
Więcej możesz przeczytać w 19/2003 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2003 (1067)

  • Amerykańskie okulary dla Millera 11 maj 2003, 1:00 Widmo, widmo eurowzroczności krąży nad Europą. Eurowzroczność, czyli zabójcza krótkowzroczność. 3
  • Peryskop 11 maj 2003, 1:00 Majówka Millera Hasła z pochodów, manifestacji i happeningów pierwszomajowych: Warszawa "SLD - biedni inaczej!" "Miller, gdzie schowałeś dobrobyt?" "Leszek Miller na zasiłek!" "Kawiorowa... 8
  • Dossier 11 maj 2003, 1:00 ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP "Europa przedstawia gospodarczą i polityczną siłę, lecz z wojskowego punktu widzenia prawie się nie liczy. Dlatego współpraca transatlantycka jest dla nas nadal niezwykle ważna"... 9
  • Z życia koalicji 11 maj 2003, 1:00 Tradycyjny pierwszomajowy pochód przeszedł przez Warszawę. A po pochodzie w parku koło siedziby SLD urządzono majówkę. Doskonała lokalizacja, parę metrów obok, na górce, znajduje się Muzeum Ziemi.... 10
  • Z życia opozycji 11 maj 2003, 1:00 Do polityków PiS zgłosiła się agencja. Ale nie taka zwykła, jakich pełno w Warszawie, lecz agencja sobowtórów. Sobowtóry zarabiają na tym, że są wykorzystywane w celach promocyjnych. W PiS nad ofertą troskliwie... 11
  • M&M 11 maj 2003, 1:00 SENS POCHODU PIERWSZOMAJOWEGO 12
  • Playback 11 maj 2003, 1:00 Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP, oraz byli prezesi Rady Ministrów: Tadeusz Mazowiecki (premier w latach 1989-1990) i Józef Oleksy (1995-1996) 12
  • Fotoplastykon 11 maj 2003, 1:00 14
  • Poczta 11 maj 2003, 1:00 Listy od czytelników 16
  • Kadry 11 maj 2003, 1:00 17
  • Haracz stagnacji 11 maj 2003, 1:00 Za 250 mld zł kolejne rządy III RP kupiły spokój społeczny i trwanie na urzędach. Płaciliśmy - i straciliśmy - my wszyscy! 18
  • Wielki bLew 11 maj 2003, 1:00 Gdy Rywin składał Agorze korupcyjną propozycję, nie było kompromisu między rządem a mediami prywatnymi 24
  • Mniej niż zero 11 maj 2003, 1:00 Rok więzienia lub tysiąc dolarów grzywny groziłoby Millerowi, gdyby słowa "pan jest zerem" wypowiedział przed komisją śledczą w USA 26
  • Rozrywkoujście 11 maj 2003, 1:00 Świnoujście stało się polską stolicą seksu i hazardu 28
  • Zadymiarze do wynajęcia 11 maj 2003, 1:00 Z zawodu manifestanta można wygodnie żyć 34
  • Konwencja nr 102 11 maj 2003, 1:00 II Rzeczpospolita miała najbardziej postępowe w Europie ustawodawstwo socjalne 38
  • Giełda i wektory 11 maj 2003, 1:00 Hossa Świat Litwa prymusem Litwa ma największe szanse spośród państw przystępujących do UE, aby pierwsza przyjąć euro - twierdzi tamtejszy rząd. Kraj już teraz spełnia wszystkie kryteria traktatu z Maastricht. Bank centralny... 40
  • Licencja na rujnowanie 11 maj 2003, 1:00 100 tysięcy miejsc pracy co roku likwidują urzędnicy skarbowi 42
  • Burgeronomika 11 maj 2003, 1:00 Wróżba z Big Maca wskazuje, że nasi eksporterzy nie mają prawa biadolić 48
  • Drabina bez końca 11 maj 2003, 1:00 Katherine Zelinski, pielęgniarka z Chicago, po dwóch latach dodatkowej nauki uzyskała specjalizację w zakresie opieki nad starszymi osobami. 52
  • Dolina wolframowa 11 maj 2003, 1:00 Zdobyliśmy 10 procent europejskiego rynku oświetleniowego 56
  • Uwaga na język 11 maj 2003, 1:00 Niezależne środki masowego przekazu stają się niekiedy bezwiednym narzędziem manipulacji 58
  • Pieniędzy! 11 maj 2003, 1:00 Rząd stoi nad otchłanią dziury budżetowej wykopanej wspólnym wysiłkiem kolejnych koalicji 59
  • Supersam 11 maj 2003, 1:00 Klasa signum Opel signum to auto, które trudno zaklasyfikować do konkretnego segmentu. Teoretycznie jest jednym z najlepszych modeli z rodziny opla vectry, ale różnic między nim a mniej prestiżowymi samochodami tej linii jest tak... 62
  • Krzywda męska 11 maj 2003, 1:00 We współczesnej kulturze kwitnie mizoandria, czyli pogarda dla mężczyzn! Żyje się im ciężej, choć nie wolno im się skarżyć, jak to czynią kobiety. 64
  • Kuchnia, która mówi 11 maj 2003, 1:00 Lodówki nowej generacji same przygotowują posiłki, a nawet informują, jakich produktów w nich brakuje 68
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza 11 maj 2003, 1:00 Piotrze! Robiłem niedawno kuchenny remanent, przeglądając spoczywające w zakamarkach spiżarni sprzęty. Odkurzyłem i natłuściłem wielki wok, usiłując sobie przy okazji przypomnieć, kiedy ostatni raz go używałem, i doszedłem do wniosku, że musiało to być wtedy, kiedy Leszek... 70
  • Mistrzowie w pampersach 11 maj 2003, 1:00 Na swoje pierwsze urodziny Tiger Woods, najlepszy golfista na świecie, zamiast grzechotki dostał od ojca kij golfowy. Rok miała Jennifer Capriati, jedna z najlepszych tenisistek ostatnich lat, gdy otrzymała od ojca rakietę tenisową. Martina... 72
  • Schwul, czyli pedał 11 maj 2003, 1:00 Po drodze mi z tym, kto mówi "jestem gejem", a boję się tego, kto zastanawia się, w jakim stopniu należy pozwalać na lansowanie gejowskiego stylu życia 76
  • Czarna śmierć 11 maj 2003, 1:00 Jeszcze dwa wieki temu w Europie pandemie zbierały zabójcze żniwo co 10-15 lat 78
  • Know-how 11 maj 2003, 1:00 Anoreksja wcześniaków Nawet niewielkie niedożywienie kobiet w okresie poczęcia dziecka może skrócić długość ciąży. Wyniki badań przeprowadzonych na owcach sugerują, że niewłaściwe odżywianie się może być powodem... 81
  • Jadowite kosmetyki 11 maj 2003, 1:00 Człowiek zawsze będzie chciał być piękniejszy niż jest - uznał Meng-tsy, żyjący w III wieku p.n.e. chiński myśliciel. "Człowiek chce być piękniejszy niż jest i by osiągnąć ten cel, zapłaci każdą cenę. Bo chce być najatrakcyjniejszym towarem na rynku" - ponad 2 tys. lat... 82
  • Zegarmistrzowie życia 11 maj 2003, 1:00 Do DNA długowieczności 86
  • Drugi podbój Troi - "Iliada" podręcznikiem historii i geografii? 11 maj 2003, 1:00 "Iliada" podręcznikiem historii i geografii? 88
  • Bez granic 11 maj 2003, 1:00 Gniew ziemi - Winni zostaną ukarani - grzmiał premier Turcji Recep Tayyip Erdogan, stojąc na gruzach zniszczonej podczas trzęsienia ziemi szkoły w miasteczku Bingol. Kataklizm, który dotknął południowo-wschodnią Turcję,... 90
  • Doktryna Busha 11 maj 2003, 1:00 Koniec diabelskich paktów USA z przywódcami despotycznych reżimów! 92
  • Siły ślamazarnego reagowania 11 maj 2003, 1:00 NATO składa się z 18 karzełków i Stanów Zjednoczonych - ten cytat nie pochodzi z wypowiedzi Donalda Rumsfelda. Te słowa wypowiedział premier Belgii Guy Verhofstadt, inicjator spotkania szefów państw "starej Europy" w sprawie utworzenia niezależnej od NATO europejskiej armii.... 96
  • Trzęsienie Hiszpanii 11 maj 2003, 1:00 Niewiele spośród 99 zagranicznych podróży Jana Pawła II miało tak głośny wydźwięk polityczny jak ostatnia. Pielgrzymka papieża Polaka do Madrytu zatrzęsła całą Hiszpanią, zanim jeszcze się odbyła. Efektów jego piątej już wizyty w tym kraju obawiały się i rząd, i opozycja. 98
  • Berlin w Nikozji 11 maj 2003, 1:00 To jest drugi Berlin - entuzjazmował się Andreas Piouros, przekraczając granicę między grecką a turecką częścią Cypru. - To, co się dzieje u nas, jest jak runięcie berlińskiego muru". 100
  • Kiosk 11 maj 2003, 1:00 TheGuardian 1.5.2003 r. "Francusko-niemiecko-belgijsko-luksemburskie porozumienie obronne zdobyło już miano 'lisia oś'. Wrogowie będą się trząść, gdy ta armia ruszy pierwszy raz do boju - nie ze strachu, ale ze śmiechu. Na pewno... 101
  • Polski duch Schumana 11 maj 2003, 1:00 Fiasko rozszerzenia Unii Europejskiej oznaczałoby rewolucję polityczną na naszym kontynencie 101
  • Menu 11 maj 2003, 1:00 Kraj Lupie na 60-lecie Ostatnie przedstawienia - "Mistrz i Małgorzata", "Azyl" i "Stosunki Klary" - Krystianowi Lupie nie udały się. Ale wybitny reżyser ma w swoim dorobku szereg spektakli, które sprawiły,... 102
  • Lenin w Polsce 11 maj 2003, 1:00 Dotacje demobilizują reżyserów, aktorów i pisarzy! Zamiast myśleć o publiczności - myślą o urzędnikach z ministerstwa. 106
  • Patent Kępczyńskiego 11 maj 2003, 1:00 Roma to najbardziej profesjonalny teatralny biznes w Polsce 110
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 11 maj 2003, 1:00 Recenzje płyt 111
  • Nie jestem urodziwą maskotką 11 maj 2003, 1:00 Wywiad z Catherina Zeta-Jones 112
  • Kino Tomasza Raczka 11 maj 2003, 1:00 Recenzje filmów: Jak stracić chłopaka w 10 dni,X-Men2 113
  • Perły do lamusa? 11 maj 2003, 1:00 Wielbiciele filmu "Być jak John Malkovich" mogą być pewni, że "Adaptacja" jest równie zakręcona i udana artystycznie 114
  • Świat w oczach Jadźki (i Mietka) 11 maj 2003, 1:00 Świat w oczach Jadźki (i Mietka) 116
  • Bandy czworga 11 maj 2003, 1:00 Coś ostatnio modne jest chodzenie czwórkami. Zobaczcie sami. Irak wyzwalały Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Australia i Pol-ska. Wyzwalaliśmy co prawda w dwieście osób, ale żeby utrzymać pokój, będzie nas potrzeba... 116
  • Organ Ludu 11 maj 2003, 1:00 Organ Ludu TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 19 (32) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 5 maja 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta 1-majowe obchody w całym kraju I sekretarz L. Miller jako Róża Tradycyjny pochód... 117
  • Jestem, więc jestem 11 maj 2003, 1:00 Zbiorowa fotografia to najmodniejszy sposób zaistnienia. Co drugie miasto w Polsce robi sobie wspólną fotkę w myśl hasła "Mam zdjęcie, więc jestem" 118