Nibyland Polen

Nibyland Polen

Dodano:   /  Zmieniono: 
W odczuciu niemieckich elit politycznych, RP wciąż pozostaje nibylandem niedorozwiniętego społeczeństwa nieudaczników.
Rząd Schrödera ujawnia kompleks złośliwego karła politycznego, który próbuje urosnąć cudzym kosztem

Mocarstwo z łaski Ameryki", "żołdacy USA", "siepacze Amerykanów", "torpedujący politykę bezpieczeństwa Europy", "samozwańczy pośrednicy", "przeceniający własną rolę w polityce światowej" - w tej tonacji niemiecka prasa skomentowała decyzję o tym, że Polska obejmie dowodzenie w jednej ze stref bezpieczeństwa w Iraku. Podtekst medialnej furii w RFN uwidocznił to, co wiadomo nie od dziś, a co skrzętnie ukrywano: w odczuciu Niemców, a zwłaszcza ich elity politycznej, RP wciąż pozostaje nibylandem niedorozwiniętego społeczeństwa nieudaczników. W nowym rozdziale stosunków RP - RFN wszystko prócz interesów gospodarczych jest na niby: niby-przyjaźń, niby-partnerstwo, niby-wspólne cele strategiczne i niby-sojusz.

Całusy Kohla
Już po odejściu na polityczną emeryturę Helmut Kohl przyznał, że granice z Polską zaakceptował ostatecznie pod naciskiem USA. RP i RFN poza traktatem o potwierdzeniu istniejącej między nimi granicy z 14.11.1990 r. (jak głosiła oficjalna nazwa) podpisały tzw. traktat dobrosąsiedzki. "Najważniejszym sąsiadem Niemiec" Kohl nazywał jednak nie Polskę, lecz Rosję. Podczas spotkania u stóp Kaukazu ślubował dozgonną przyjaźń Michaiłowi Gorbaczowowi. Uznanie kanclerza dla szefa KPZR przekształciło się w Niemczech w gorbomanię. Gdy sowiecki przywódca przybył do Bonn, na jego cześć Niemcy malowali sobie na czołach czerwone plamy, a Kohl ucałował go równie gorąco jak niegdyś Erich Honecker Leonida Breżniewa. Gdy Gorbi popadł w swym kraju w niełaskę, w RFN nastała jelcynomania. Wałęsomanii nie było nigdy.
Mimo że to właśnie Lech Wałęsa wyjął pierwszą cegłę z berlińskiego muru i zapoczątkował proces jednoczenia Niemiec, Kohl nie zaprosił polskiego prezydenta na uroczyste pożegnanie aliantów opuszczających Berlin. Kanclerz okrzyknięty nad Wisłą "największym przyjacielem Polski" potrzebował aż sześciu lat, by po pamiętnej modlitwie z premierem Tadeuszem Mazowieckim w Krzyżowej zaszczycić Polaków następną wizytą. "Adwokat Polski" Kohl obiecywał nam poparcie w reintegracji z Zachodem, a równocześnie na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium Klaus Kinkel, jego minister spraw zagranicznych, nakłaniał szefów dyplomacji z kilkudziesięciu krajów do wyhamowania procesu rozszerzania NATO i uzależnienia przyjęcia Polski do sojuszu od "wyrównania rozwoju społeczno-gospodarczego w stosunku do unii".

Chemia socjaldemokratów
W spektakularnych gestach serdeczności wobec polityków zza Odry Gerhard Schröder przebił poprzednika, lecz jego polityka pozostała nie zmieniona. Pierwszą fotografię Leszka Millera w roli premiera wykonano w berlińskim Urzędzie Kanclerskim. "Süddeutsche Zeitung" spostrzegło: "Nowy, silny człowiek znad Wisły nie wybrał - jak jego poprzednicy - Watykanu ani Waszyngtonu czy Moskwy. Chciałby rozjaśnić stosunki niemiecko-polskie, nad którymi ostatnio zawisły chmury". O ile jednak relacja z pobytu premiera otwierała wszystkie wiadomości TVP, o tyle w głównych wydaniach dzienników niemieckiej telewizji publicznej nie było o niej ani słowa.
Teoretycznie Miller i Kwaśniewski powinni łatwiej znaleźć wspólny język ze Schröderem niż z kanclerzem prawicy. Kontakty SPD z polską lewicą trwają od czasów PZPR, by wspomnieć estymę niemieckich towarzyszy do Mieczysława Rakowskiego. Jak mawiano w kuluarach Bundestagu, między premierem Jerzym Buzkiem i Schröderem "nie grała chemia". Dziś "chemia gra", ale przejawia się to jedynie podczas kolacji pary prezydenckiej i kanclerskiej we włoskiej restauracji czy w czasie wizyty Schrödera na "polskim" balu prasowym w Berlinie, gdzie - co przyznał kanclerz - dotarł dzięki usilnym namowom Aleksandra Kwaśniewskiego.
Gdy prezydent Kwaśniewski wziął udział w obchodach Święta Jedności Niemiec, media nie dostrzegły jego obecności. Z tej samej okazji prezydent Francji Jacques Chirac był eksponowany niczym gwazda filmowa, choć z "wzorcowych stosunków" Paryża i Berlina nie zostało nic poza wspólną wolą osłabienia roli USA i dominacji w Europie. Po zjednoczeniu Niemiec między Berlinem i Warszawą nie było większych dysonansów, bo nie było rzeczowego dialogu. Rozbieżności są przemilczane, lecz istnieją - i to niebłahe.

Struck "wściekły na polski wyskok"
Niemcy chcą grać ważną rolę w polityce globalnej, w UE i kontaktach ze wschodem Europy. W staraniach o polityczną nobilitację największe znaczenie ma dla nich dialog z Moskwą - ponad głowami Polaków. Kontakty z Rosją są stale ożywiane, a Polska pozostaje "międzyregionem". Zamiast radykalnie zmienić wyniosłą postawę wobec wschodniego sąsiada, rząd Schrödera okazuje kompleks złośliwego karła politycznego, który próbuje urosnąć cudzym kosztem. Sypie się osławiona "socjalna gospodarka rynkowa", zatem sfrustrowanym obywatelom należy wskazać chłopca do bicia. A któż się do tej roli nadaje lepiej niż Polacken, którzy najwyraźniej zapomnieli, gdzie ich miejsce...
Werner Hoyer, wiceszef frakcji FDP w Bundestagu, komentując miniszczyt Niemiec, Francji, Belgii i Luksemburga, stwierdził: "To spotkanie nie sprzyja integracji, a wręcz pogłębia pęknięcie Europy". Hoyer apeluje, by "wspomnienie o tym szczycie szybko wyrzucić do śmietnika historii", a "niemiecką politykę europejską zastąpić dyskusją na forum unijnym".
"Nie widzę różnicy między inwazją na Irak i inwazją Hitlera na Polskę w 1939 r." - powiedział dla odmiany dziennikarzowi "Berliner Zeitung" Scott Ritter, były inspektor ONZ w Bagdadzie. Gazeta oceniła, że George W. Bush podobnie jak naziści posługuje się "kłamstwem o potrzebie samoobrony", a za pretekst służy mu atak terrorystyczny z 11 września 2001 r., podobnie jak Hitlerowi pożar Reichstagu. Dziennik nie widział potrzeby uzupełnienia, że "okupanci" z USA i ich sojusznicy nie pojechali do Iraku, by budować obozy koncentracyjne i eksterminować Irakijczyków, jak nie zrobili tego, "okupując" Niemcy po 1945 r. Propozycja ministra obrony Jerzego Szmajdzińskiego, by nadzór nad demokratyzacją Iraku był prowadzony w polskim sektorze przez korpus niemiecko-duńsko-polski, ubodła niemiecką duszę. "Der Spiegel" w serwisie internetowym napisał, że Peter Struck, szef resortu obrony RFN, był "wściekły na polski wyskok". "Lubimy dominować nad wami i uważamy, że mamy do tego historyczne prawo. Tymczasem teraz Warszawa mówi nam, co mamy robić. Berlin nie może znieść takiej sytuacji - stąd nerwowe reakcje Strucka" - powiedział "Wprost" prof. Ludger Kuhnhardt z uniwersytetu w Bonn.

Stake out
Struck przebywał w Waszyngtonie w tym samym czasie co Szmajdziński. Wizyta Niemca przeszła w USA bez echa. Dla towarzyszących mu dziennikarzy gospodarze zainscenizowali stake out: Donald Rumsfeld i Peter Struck podchodzili oddzielnie do mikrofonu, ale nie mieli sobie niczego istotnego do zakomunikowania. Na odrzucenie polskiej propozycji przez rząd Schrödera Michael Glos, szef grupy parlamentarnej CSU w Bundestagu, zareagował: "Współdziałanie niemiecko-duńsko-polskiego korpusu byłoby lepsze dla Niemiec od całkowitej separacji". Z kolei Wolfgang Schäuble, odpowiedzialny w gronie chadeków za politykę zagraniczną, stwierdził: "Nie trzeba szukać jakichś szczególnych dróg, najlepiej jeśli w odbudowę Iraku zaangażują się struktury europejskie".

Polski lider
Paranoiczne ataki niemieckich publicystów wykazują, że nasze znaczenie w RFN rośnie tym bardziej, im mniej emocji kieruje polskimi politykami w postrzeganiu zaodrzańskiego sąsiada i jego dyplomatycznego pustosłowia o rzekomym partnerstwie. Polacy muszą się uodpornić na berlińsko-paryskie napady. Podobnie było w wypadku krytyki kontraktu na dostawę amerykańskich F-16. Eurosojusznikom jakoś nie przyszło do głowy złożenie oferty rządowi nibylandu na zakup czy choćby produkcję części do eurofightera, najnowszego myśliwca, który ma się stać częścią uzbrojenia m.in. wojsk RFN i Francji.
Z irackiej lekcji Niemcy powinni wyciągnąć przynajmniej dwa wnioski. Pierwszy, że nie będzie polityki obronnej Europy z udziałem Warszawy przeciw USA. Drugi sformułował Christoph von Marshall w "Tagesspiegel" (w jednym z nielicznych sensownych komentarzy): "Polska jest liderem wśród dziesięciu nowych członków unii, z powodu swej historii wniosła znacznie większy wkład w walkę o wolność niż Europejczycy z Zachodu, a w przyszłej UE nie będzie poddańczo akceptowała zaleceń Paryża czy Berlina, lecz będzie prowadzić własną, równoprawną politykę. Czasy, w których Niemcy i Francja uzgadniały politykę unii, a inni za nimi podążali, minęły. (...) To, że w tworzeniu stabilnego porządku w Iraku Polska ma odgrywać ważną rolę, nie jest powodem do krytyki, lecz do radości". Upłynie jeszcze wiele wody w Łabie, nim Niemcy będą przyjmować tego rodzaju konstatacje bez zgrzytania zębami.




WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI
minister spraw zagranicznych w latach 1995, 2000-2001
"Süddeutsche Zei-tung" i "Tageszeitung" poszły zdecydowanie za daleko w krytykowaniu Polski w kontekście rozwoju sytuacji w Iraku, a określenia, jakich użyły, były obraźliwe i nie do przyjęcia. Nazwałbym to szczuciem, które w stosunkach polsko-niemieckich powinno należeć do przeszłości. Nie służy ono ani Polsce, ani Niemcom. Nie jest rzeczą polskiego polityka atakowanie nieodpowiedzialnych zachowań redakcji gazet niemieckich. Musi on jednak dostrzec niebezpieczeństwo psucia stosunków polsko-niemieckich przez tego typu publikacje. Kto za tymi niewybrednymi atakami stoi i czemu mają one służyć, wolałbym nie wnikać.

Furia!

"Stuttgarter Zeitung"
"Występując w roli samozwańczego pośrednika między USA i Europą, Warszawa chce przekonać amerykańskie supermocarstwo o swej wierności. (...) Jeszcze przed wstąpieniem do UE Polska pożeg-nała się z celem wspólnej polityki bezpieczeństwa, a tym samym wzbudziła silne podejrzenia najważniejszych partnerów z unii wobec domniemanego siepacza Amerykanów".

"Taz"
"Raz należeć do zwycięzców! Raz być fetowanym jako wyzwoliciele! (...) Ale sen o fetowanych zwycięzcach może prysnąć jak bańka mydlana. W rzeczywistości Polska nie może sobie pozwolić na okupowanie Iraku. Za udział 10 tys. żołnierzy muszą zapłacić Amerykanie. W tym wypadku, trzeźwo rzecz biorąc, Polska byłaby żołdakiem USA. Niczym więcej".

"Berliner Morgenpost"
"Polski rząd tańczy na dwóch weselach. (...) Krytycy ostrzegają jednak, że polityka Polski może się szybko przekształcić w taniec na wulkanie".

"Handelsblatt"
"Na zlecenie USA Polska czerpie profity w Iraku jako międzynarodowy stróż pokoju lub - mówiąc złośliwiej - mocarstwo okupacyjne bez legitymacji ONZ. (...) Rząd Busha chce podzielić Europejczyków i pozbawić ich znaczenia, by umocnić swe roszczenie do panowania nad światem. Zwolennicy twardej linii nie pozostaną jednak u władzy w Waszyngtonie na wieki".

Więcej możesz przeczytać w 20/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2003 (1068)

  • Wprost od czytelników 18 maj 2003, 1:00 Listy od czytelników 3
  • Realny baraninizm 18 maj 2003, 1:00 Jedną z właściwości kwarków, jest to, że pozornie niemal swobodnie "pływają" one w jądrach atomowych. 3
  • Peryskop 18 maj 2003, 1:00 Rzeczpospolita Europejska Organizatorzy X Polskich Spotkań Europejskich Polska Fundacja im. Roberta Schumana Komitet Integracji Europejskiej przedstawicielstwo Komisji Europejskiej władze Warszawy Narodowy Bank Polski tygodnik "Wprost"... 8
  • Dossier 18 maj 2003, 1:00 ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP "Leszek Miller jest premierem z sukcesami, o których zapominamy za łatwo" Program III Polskiego Radia LECH WAŁĘSA, były prezydent RP Kto ma walizki duże, to pakować się i wyjeżdżać.... 9
  • Z życia koalicji 18 maj 2003, 1:00 SLD, przygotowując się do wyborów parlamentarnych, wynajął już pewną warszawską agencję reklamową. Nie, to nie pomyłka. Otóż wybory mają się odbyć jesienią! Taki jest podobno plan SLD: po wygranym referendum... 10
  • Z życia opozycji 18 maj 2003, 1:00 W święto 3 Maja Liga Polskich Rodzin rozpoczęła kampanię antyunijną przez duże "k". Najfajniejsze zacznie się za dwa tygodnie, kiedy liga pokaże swoje spoty w telewizji. Na razie muszą nam wystarczyć ulotki i plakaty. Przy... 11
  • M&M 18 maj 2003, 1:00 Nieprzystawanie trójkątów - feleiton Marka Majewskiego 12
  • Playback 18 maj 2003, 1:00 Jacques Chirac, prezydent Francji, Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP, i Gerhard Schröder, kanclerz Niemiec 12
  • Balcerowicz rozbrojony 18 maj 2003, 1:00 70 pistoletów Glock 17 oraz 22 pistolety maszynowe Glauberyt przekazał policji Narodowy Bank Polski. 12
  • Fotoplastykon 18 maj 2003, 1:00 14
  • Poczta 18 maj 2003, 1:00 Listy od czytelników 16
  • Kadry 18 maj 2003, 1:00 17
  • Iracka lokomotywa 18 maj 2003, 1:00 Na odbudowie Irak możemy zarobić 2-3 miliardy dolarów 18
  • Porządek Baraniny 18 maj 2003, 1:00 Jeremiasz Barański (Baranina) odszedł z tego świata w chwili, gdy mógł zaszkodzić co najmniej kilkuset osobom w Polsce, a także w Austrii, Niemczech i Wielkiej Brytanii: od zwykłych policjantów, po polityków z pierwszych stron gazet. W procesie przed wiedeńskim sądem Baranina... 24
  • Euroapelomania 18 maj 2003, 1:00 Im więcej apeli o udział w euroreferendum, tym niższa frekwencja 30
  • Milczenie cieląt 18 maj 2003, 1:00 Polska może zapłacić gigantyczne odszkodowania z powodu opóźnień w przyjmowaniu unijnego prawa 32
  • Biało - Polacy 18 maj 2003, 1:00 Jak rozpoznać Żyda po twarzy, anarchistę po ubiorze - 10 tys. nastolatków "wyszkolą" tego lata w Polsce neonaziści. 34
  • Układ krwionośny 18 maj 2003, 1:00 Potwierdziły się obawy "Wprost" z 2000 r.: za nie istniejącą fabrykę osocza w Mielcu podatnicy zapłacą ponad 140 mln zł 38
  • Na Księżyc 18 maj 2003, 1:00 Pax Americana to błogosławiony dyktat umiejętności i sprawności 39
  • Nałęcz - Zapluty karzeł 18 maj 2003, 1:00 Pod względem brutalizacji polityki daleko nam jeszcze do II RP 39
  • Giełda i wektory 18 maj 2003, 1:00 Hossa Świat VolkstrabantPopularny niegdyś trabant pojawi się w nowym wcieleniu jako africar. Niemiecka firma Sachsenring Automobiltechnik (SARL) planuje opracowanie prototopu i rozpoczęcie produkcji auta w Afryce. SARL chce dać szansę... 40
  • CK Nafta! 18 maj 2003, 1:00 Jak najdrożej sprzedać skórę na rynku paliw? 42
  • Węgiel gordyjski 18 maj 2003, 1:00 Rosja szantażuje nas wypowiedzeniem wojny celnej 46
  • Guru Kołodki 18 maj 2003, 1:00 Z kogo składa się minister finansów 48
  • Keynes z lodówki 18 maj 2003, 1:00 Plan Kołodki i Hausnera, czyli jak dać ludziom więcej pieniędzy, odbierając im pieniądze 54
  • Wolność tygrysom! 18 maj 2003, 1:00 Czy Polska była europejskim tygrysem, czy tylko krową? 56
  • Spadochron made in USA 18 maj 2003, 1:00 Europejscy bankruci nie są skazani na samobójstwo 58
  • Ostatni lot? 18 maj 2003, 1:00 Koniec, czyli początek nowej ery podniebnych podróży 60
  • Upiorki przeszłości 18 maj 2003, 1:00 Zygmunt Bauman, Mieczysław F. Rakowski, Grzegorz W. Kołodko, czyli dlaczego rząd Millera osiągnął rekordowy - dziesięcioprocentowy - poziom poparcia 62
  • Supersam 18 maj 2003, 1:00 Rakieta dla koneserów Dotychczas auta Subaru znane były z dość banalnej karoserii i znakomitych silników. Samochodami tej marki jeździli najlepsi rajdowcy świata. Dziś za kierownicą subaru zasiada m.in. Fin Tommi Mäkinen.... 66
  • Szkolny apartheid 18 maj 2003, 1:00 Segregacja płci w szkołach podnosi poziom nauczania i dyscyplinę 68
  • Zebra w kratki 18 maj 2003, 1:00 Połowa polskich ogrodów zoologicznych to więzienia dla zwierząt 72
  • Bójmy się bać 18 maj 2003, 1:00 Cieszę się, że Małgorzata Domagalik ("Schwul, czyli pedał", nr 19) włączyła się do dyskusji o kampanii plakatowej ("Niech nas zobaczą") organizacji homoseksualnych. 74
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Koperek kontra pietruszka 18 maj 2003, 1:00 Drogi Robercie! Czy nie za duŻo tej pietruszki? Wszędzie pietruszka! Do każdej zupy, do każdej surówki, w każdej sałatce, na ziemniakach - sypiemy tę natkę jak Włosi parmezan. Tak, tak, wiem, Włosi także sypią masę pietruszki, podobnie jak i Francuzi, ale jednak na zmianę z... 76
  • Chiński holocaust zwierząt 18 maj 2003, 1:00 Po ulicach Pekinu jeżdżą samochody, z których nawołuje się do usypiania psów i kotów jako roznoszących wirus SARS 78
  • Bliski Zachód 18 maj 2003, 1:00 Wyższa forma kolonializmu 80
  • Know-how 18 maj 2003, 1:00 Na ratunek Ziemi Jeśli Ziemia pozostanie na swojej orbicie, będziemy zgubieni - twierdzą astrofizycy. Słońce pewnego dnia zamieni się w czerwonego olbrzyma, jak wszystkie gwiazdy o podobnej masie. Ziemia zostanie wówczas pochłonięta... 83
  • Choroba na receptę 18 maj 2003, 1:00 Co czwarty pacjent pada ofiarą lekarza 84
  • Erotyka mózgu 18 maj 2003, 1:00 Esencja męskości reguluje cykl płodności kobiet 88
  • Narkotyk odwykowy 18 maj 2003, 1:00 Ekstrakt z korzenia afrykańskiej rośliny leczy z narkomanii 92
  • Bez granic 18 maj 2003, 1:00 Sterani weterani "Weterani to podpora białoruskiego społeczeństwa" - przypominał prezydent Aleksander Łukaszenka w przemówieniu z okazji Dnia Zwycięstwa i 58. rocznicy zakończenia wielkiej wojny ojczyźnianej. Na... 96
  • Nibyland Polen 18 maj 2003, 1:00 W odczuciu niemieckich elit politycznych, RP wciąż pozostaje nibylandem niedorozwiniętego społeczeństwa nieudaczników. 98
  • Największe zboczenie świata 18 maj 2003, 1:00 Rozmowa z BERNARD-HENRIM LÉVYM, francuskim filozofem 102
  • Wiceprezydent świata 18 maj 2003, 1:00 Blair, wnuk Churchilla, syn Thatcher? 104
  • Trójka bez sternika 18 maj 2003, 1:00 We Wrocławiu ostatecznie zakończył się dla nas brukselski "pralinkowy szczyt" 108
  • Zepsuty karabin bolszewików 18 maj 2003, 1:00 Czy nowa awangarda rewolucji proletariackiej usiłowała stworzyć państwo w Kazachstanie? 110
  • Małysz i inni 18 maj 2003, 1:00 Sportowcy i twórcy obdarzeni autorytetem nie zawahali się go wykorzystać w słusznej sprawie 111
  • Menu 18 maj 2003, 1:00 Kraj Laureatki Pen Clubu "Za pomocą oszczędnych, lirycznych zdań, łudzących iluzją znajomych szczegółów - zastawiony stół, śpiące dziecko, nie posłane łóżko - jesteśmy nagle zanurzani w otchłań... 112
  • Żadnych granic 18 maj 2003, 1:00 Festiwal Eurowizji: Ich Troje kontra Tatu 114
  • Terminator XXI 18 maj 2003, 1:00 Filmowe hity na lato 118
  • Kino Tomasza Raczka 18 maj 2003, 1:00 Recenzje filmów: czas religii,Oszukać przeznaczenie 119
  • Praga Europy 18 maj 2003, 1:00 Czeską Pragę promują Mozart, Kafka, Gehry, Jagger i Willis 120
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 18 maj 2003, 1:00 Recenzje płyt 121
  • Królowa myszy 18 maj 2003, 1:00 Olga Boznańska twierdziła, że skrzywdzono Niemców, odbierając im Górny Śląsk i Pomorze 122
  • Sezon odjazdowy 18 maj 2003, 1:00 Pożytki z wyjeżdżania są rozliczne. Społeczeństwo, wyjechawszy na długi weekend, zrelaksowało się i już liczy dni do następnego. 124
  • Prezes z dyplomem 18 maj 2003, 1:00 Najlepsza, według prezesa Kwiatkowskiego, telewizja europejska, czyli TVP, ujawniła pewną słabość, mianowicie nie zatrudnia fachowych tłumaczy. Nie powiodło się więc przełożenie na język polski uzasadnienia nagrody otrzymanej od Europejskiej Unii Nadawców (EBU). 124
  • Organ Ludu 18 maj 2003, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 20 (33) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 12 maja 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Ludowa Ojczyzna w sercach wielu z nas Jeszcze brzmią echa 1-majowego święta i 9-majowej parady Zwycięstwa. Z... 125
  • Che opyla kamerę 18 maj 2003, 1:00 Gdyby Che Guevara żył, przemycałby narkotyki i za kasę porywał ludzi. Czyli nie nadawałby się na idola, chyba że w Pruszkowie 126
  • Ranking szkół wyższych - Uniwersytet rynkowy 18 maj 2003, 1:00 Najlepsi to: UAM, Politechnika Wrocławska, AM Poznań, SGH, WSPiZ im. Kozińskiego. 204
  • Ranking szkół wyższych - Ranking masowego rażenia 18 maj 2003, 1:00 Wartość uczelni nie zależy od ocen profesorów, lecz studentów 218
  • Ranking szkół wyższych - Szkoła biznesu 18 maj 2003, 1:00 Po 1989 roku kuźnie kadr gospodarki socjalistycznej pospiesznie przemalowano na świątynie biznesu 223