Nibyland Polen

Nibyland Polen

Dodano:   /  Zmieniono: 
W odczuciu niemieckich elit politycznych, RP wciąż pozostaje nibylandem niedorozwiniętego społeczeństwa nieudaczników.
Rząd Schrödera ujawnia kompleks złośliwego karła politycznego, który próbuje urosnąć cudzym kosztem

Mocarstwo z łaski Ameryki", "żołdacy USA", "siepacze Amerykanów", "torpedujący politykę bezpieczeństwa Europy", "samozwańczy pośrednicy", "przeceniający własną rolę w polityce światowej" - w tej tonacji niemiecka prasa skomentowała decyzję o tym, że Polska obejmie dowodzenie w jednej ze stref bezpieczeństwa w Iraku. Podtekst medialnej furii w RFN uwidocznił to, co wiadomo nie od dziś, a co skrzętnie ukrywano: w odczuciu Niemców, a zwłaszcza ich elity politycznej, RP wciąż pozostaje nibylandem niedorozwiniętego społeczeństwa nieudaczników. W nowym rozdziale stosunków RP - RFN wszystko prócz interesów gospodarczych jest na niby: niby-przyjaźń, niby-partnerstwo, niby-wspólne cele strategiczne i niby-sojusz.

Całusy Kohla
Już po odejściu na polityczną emeryturę Helmut Kohl przyznał, że granice z Polską zaakceptował ostatecznie pod naciskiem USA. RP i RFN poza traktatem o potwierdzeniu istniejącej między nimi granicy z 14.11.1990 r. (jak głosiła oficjalna nazwa) podpisały tzw. traktat dobrosąsiedzki. "Najważniejszym sąsiadem Niemiec" Kohl nazywał jednak nie Polskę, lecz Rosję. Podczas spotkania u stóp Kaukazu ślubował dozgonną przyjaźń Michaiłowi Gorbaczowowi. Uznanie kanclerza dla szefa KPZR przekształciło się w Niemczech w gorbomanię. Gdy sowiecki przywódca przybył do Bonn, na jego cześć Niemcy malowali sobie na czołach czerwone plamy, a Kohl ucałował go równie gorąco jak niegdyś Erich Honecker Leonida Breżniewa. Gdy Gorbi popadł w swym kraju w niełaskę, w RFN nastała jelcynomania. Wałęsomanii nie było nigdy.
Mimo że to właśnie Lech Wałęsa wyjął pierwszą cegłę z berlińskiego muru i zapoczątkował proces jednoczenia Niemiec, Kohl nie zaprosił polskiego prezydenta na uroczyste pożegnanie aliantów opuszczających Berlin. Kanclerz okrzyknięty nad Wisłą "największym przyjacielem Polski" potrzebował aż sześciu lat, by po pamiętnej modlitwie z premierem Tadeuszem Mazowieckim w Krzyżowej zaszczycić Polaków następną wizytą. "Adwokat Polski" Kohl obiecywał nam poparcie w reintegracji z Zachodem, a równocześnie na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium Klaus Kinkel, jego minister spraw zagranicznych, nakłaniał szefów dyplomacji z kilkudziesięciu krajów do wyhamowania procesu rozszerzania NATO i uzależnienia przyjęcia Polski do sojuszu od "wyrównania rozwoju społeczno-gospodarczego w stosunku do unii".

Chemia socjaldemokratów
W spektakularnych gestach serdeczności wobec polityków zza Odry Gerhard Schröder przebił poprzednika, lecz jego polityka pozostała nie zmieniona. Pierwszą fotografię Leszka Millera w roli premiera wykonano w berlińskim Urzędzie Kanclerskim. "Süddeutsche Zeitung" spostrzegło: "Nowy, silny człowiek znad Wisły nie wybrał - jak jego poprzednicy - Watykanu ani Waszyngtonu czy Moskwy. Chciałby rozjaśnić stosunki niemiecko-polskie, nad którymi ostatnio zawisły chmury". O ile jednak relacja z pobytu premiera otwierała wszystkie wiadomości TVP, o tyle w głównych wydaniach dzienników niemieckiej telewizji publicznej nie było o niej ani słowa.
Teoretycznie Miller i Kwaśniewski powinni łatwiej znaleźć wspólny język ze Schröderem niż z kanclerzem prawicy. Kontakty SPD z polską lewicą trwają od czasów PZPR, by wspomnieć estymę niemieckich towarzyszy do Mieczysława Rakowskiego. Jak mawiano w kuluarach Bundestagu, między premierem Jerzym Buzkiem i Schröderem "nie grała chemia". Dziś "chemia gra", ale przejawia się to jedynie podczas kolacji pary prezydenckiej i kanclerskiej we włoskiej restauracji czy w czasie wizyty Schrödera na "polskim" balu prasowym w Berlinie, gdzie - co przyznał kanclerz - dotarł dzięki usilnym namowom Aleksandra Kwaśniewskiego.
Gdy prezydent Kwaśniewski wziął udział w obchodach Święta Jedności Niemiec, media nie dostrzegły jego obecności. Z tej samej okazji prezydent Francji Jacques Chirac był eksponowany niczym gwazda filmowa, choć z "wzorcowych stosunków" Paryża i Berlina nie zostało nic poza wspólną wolą osłabienia roli USA i dominacji w Europie. Po zjednoczeniu Niemiec między Berlinem i Warszawą nie było większych dysonansów, bo nie było rzeczowego dialogu. Rozbieżności są przemilczane, lecz istnieją - i to niebłahe.

Struck "wściekły na polski wyskok"
Niemcy chcą grać ważną rolę w polityce globalnej, w UE i kontaktach ze wschodem Europy. W staraniach o polityczną nobilitację największe znaczenie ma dla nich dialog z Moskwą - ponad głowami Polaków. Kontakty z Rosją są stale ożywiane, a Polska pozostaje "międzyregionem". Zamiast radykalnie zmienić wyniosłą postawę wobec wschodniego sąsiada, rząd Schrödera okazuje kompleks złośliwego karła politycznego, który próbuje urosnąć cudzym kosztem. Sypie się osławiona "socjalna gospodarka rynkowa", zatem sfrustrowanym obywatelom należy wskazać chłopca do bicia. A któż się do tej roli nadaje lepiej niż Polacken, którzy najwyraźniej zapomnieli, gdzie ich miejsce...
Werner Hoyer, wiceszef frakcji FDP w Bundestagu, komentując miniszczyt Niemiec, Francji, Belgii i Luksemburga, stwierdził: "To spotkanie nie sprzyja integracji, a wręcz pogłębia pęknięcie Europy". Hoyer apeluje, by "wspomnienie o tym szczycie szybko wyrzucić do śmietnika historii", a "niemiecką politykę europejską zastąpić dyskusją na forum unijnym".
"Nie widzę różnicy między inwazją na Irak i inwazją Hitlera na Polskę w 1939 r." - powiedział dla odmiany dziennikarzowi "Berliner Zeitung" Scott Ritter, były inspektor ONZ w Bagdadzie. Gazeta oceniła, że George W. Bush podobnie jak naziści posługuje się "kłamstwem o potrzebie samoobrony", a za pretekst służy mu atak terrorystyczny z 11 września 2001 r., podobnie jak Hitlerowi pożar Reichstagu. Dziennik nie widział potrzeby uzupełnienia, że "okupanci" z USA i ich sojusznicy nie pojechali do Iraku, by budować obozy koncentracyjne i eksterminować Irakijczyków, jak nie zrobili tego, "okupując" Niemcy po 1945 r. Propozycja ministra obrony Jerzego Szmajdzińskiego, by nadzór nad demokratyzacją Iraku był prowadzony w polskim sektorze przez korpus niemiecko-duńsko-polski, ubodła niemiecką duszę. "Der Spiegel" w serwisie internetowym napisał, że Peter Struck, szef resortu obrony RFN, był "wściekły na polski wyskok". "Lubimy dominować nad wami i uważamy, że mamy do tego historyczne prawo. Tymczasem teraz Warszawa mówi nam, co mamy robić. Berlin nie może znieść takiej sytuacji - stąd nerwowe reakcje Strucka" - powiedział "Wprost" prof. Ludger Kuhnhardt z uniwersytetu w Bonn.

Stake out
Struck przebywał w Waszyngtonie w tym samym czasie co Szmajdziński. Wizyta Niemca przeszła w USA bez echa. Dla towarzyszących mu dziennikarzy gospodarze zainscenizowali stake out: Donald Rumsfeld i Peter Struck podchodzili oddzielnie do mikrofonu, ale nie mieli sobie niczego istotnego do zakomunikowania. Na odrzucenie polskiej propozycji przez rząd Schrödera Michael Glos, szef grupy parlamentarnej CSU w Bundestagu, zareagował: "Współdziałanie niemiecko-duńsko-polskiego korpusu byłoby lepsze dla Niemiec od całkowitej separacji". Z kolei Wolfgang Schäuble, odpowiedzialny w gronie chadeków za politykę zagraniczną, stwierdził: "Nie trzeba szukać jakichś szczególnych dróg, najlepiej jeśli w odbudowę Iraku zaangażują się struktury europejskie".

Polski lider
Paranoiczne ataki niemieckich publicystów wykazują, że nasze znaczenie w RFN rośnie tym bardziej, im mniej emocji kieruje polskimi politykami w postrzeganiu zaodrzańskiego sąsiada i jego dyplomatycznego pustosłowia o rzekomym partnerstwie. Polacy muszą się uodpornić na berlińsko-paryskie napady. Podobnie było w wypadku krytyki kontraktu na dostawę amerykańskich F-16. Eurosojusznikom jakoś nie przyszło do głowy złożenie oferty rządowi nibylandu na zakup czy choćby produkcję części do eurofightera, najnowszego myśliwca, który ma się stać częścią uzbrojenia m.in. wojsk RFN i Francji.
Z irackiej lekcji Niemcy powinni wyciągnąć przynajmniej dwa wnioski. Pierwszy, że nie będzie polityki obronnej Europy z udziałem Warszawy przeciw USA. Drugi sformułował Christoph von Marshall w "Tagesspiegel" (w jednym z nielicznych sensownych komentarzy): "Polska jest liderem wśród dziesięciu nowych członków unii, z powodu swej historii wniosła znacznie większy wkład w walkę o wolność niż Europejczycy z Zachodu, a w przyszłej UE nie będzie poddańczo akceptowała zaleceń Paryża czy Berlina, lecz będzie prowadzić własną, równoprawną politykę. Czasy, w których Niemcy i Francja uzgadniały politykę unii, a inni za nimi podążali, minęły. (...) To, że w tworzeniu stabilnego porządku w Iraku Polska ma odgrywać ważną rolę, nie jest powodem do krytyki, lecz do radości". Upłynie jeszcze wiele wody w Łabie, nim Niemcy będą przyjmować tego rodzaju konstatacje bez zgrzytania zębami.




WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI
minister spraw zagranicznych w latach 1995, 2000-2001
"Süddeutsche Zei-tung" i "Tageszeitung" poszły zdecydowanie za daleko w krytykowaniu Polski w kontekście rozwoju sytuacji w Iraku, a określenia, jakich użyły, były obraźliwe i nie do przyjęcia. Nazwałbym to szczuciem, które w stosunkach polsko-niemieckich powinno należeć do przeszłości. Nie służy ono ani Polsce, ani Niemcom. Nie jest rzeczą polskiego polityka atakowanie nieodpowiedzialnych zachowań redakcji gazet niemieckich. Musi on jednak dostrzec niebezpieczeństwo psucia stosunków polsko-niemieckich przez tego typu publikacje. Kto za tymi niewybrednymi atakami stoi i czemu mają one służyć, wolałbym nie wnikać.

Furia!

"Stuttgarter Zeitung"
"Występując w roli samozwańczego pośrednika między USA i Europą, Warszawa chce przekonać amerykańskie supermocarstwo o swej wierności. (...) Jeszcze przed wstąpieniem do UE Polska pożeg-nała się z celem wspólnej polityki bezpieczeństwa, a tym samym wzbudziła silne podejrzenia najważniejszych partnerów z unii wobec domniemanego siepacza Amerykanów".

"Taz"
"Raz należeć do zwycięzców! Raz być fetowanym jako wyzwoliciele! (...) Ale sen o fetowanych zwycięzcach może prysnąć jak bańka mydlana. W rzeczywistości Polska nie może sobie pozwolić na okupowanie Iraku. Za udział 10 tys. żołnierzy muszą zapłacić Amerykanie. W tym wypadku, trzeźwo rzecz biorąc, Polska byłaby żołdakiem USA. Niczym więcej".

"Berliner Morgenpost"
"Polski rząd tańczy na dwóch weselach. (...) Krytycy ostrzegają jednak, że polityka Polski może się szybko przekształcić w taniec na wulkanie".

"Handelsblatt"
"Na zlecenie USA Polska czerpie profity w Iraku jako międzynarodowy stróż pokoju lub - mówiąc złośliwiej - mocarstwo okupacyjne bez legitymacji ONZ. (...) Rząd Busha chce podzielić Europejczyków i pozbawić ich znaczenia, by umocnić swe roszczenie do panowania nad światem. Zwolennicy twardej linii nie pozostaną jednak u władzy w Waszyngtonie na wieki".

Więcej możesz przeczytać w 20/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2003 (1068)

  • Wprost od czytelników18 maj 2003, 1:00Listy od czytelników3
  • Realny baraninizm18 maj 2003, 1:00Jedną z właściwości kwarków, jest to, że pozornie niemal swobodnie "pływają" one w jądrach atomowych.3
  • Peryskop18 maj 2003, 1:00Rzeczpospolita Europejska Organizatorzy X Polskich Spotkań Europejskich Polska Fundacja im. Roberta Schumana Komitet Integracji Europejskiej przedstawicielstwo Komisji Europejskiej władze Warszawy Narodowy Bank Polski tygodnik "Wprost"...8
  • Dossier18 maj 2003, 1:00ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP "Leszek Miller jest premierem z sukcesami, o których zapominamy za łatwo" Program III Polskiego Radia LECH WAŁĘSA, były prezydent RP Kto ma walizki duże, to pakować się i wyjeżdżać....9
  • Z życia koalicji18 maj 2003, 1:00SLD, przygotowując się do wyborów parlamentarnych, wynajął już pewną warszawską agencję reklamową. Nie, to nie pomyłka. Otóż wybory mają się odbyć jesienią! Taki jest podobno plan SLD: po wygranym referendum...10
  • Z życia opozycji18 maj 2003, 1:00W święto 3 Maja Liga Polskich Rodzin rozpoczęła kampanię antyunijną przez duże "k". Najfajniejsze zacznie się za dwa tygodnie, kiedy liga pokaże swoje spoty w telewizji. Na razie muszą nam wystarczyć ulotki i plakaty. Przy...11
  • M&M18 maj 2003, 1:00Nieprzystawanie trójkątów - feleiton Marka Majewskiego12
  • Playback18 maj 2003, 1:00Jacques Chirac, prezydent Francji, Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP, i Gerhard Schröder, kanclerz Niemiec12
  • Balcerowicz rozbrojony18 maj 2003, 1:0070 pistoletów Glock 17 oraz 22 pistolety maszynowe Glauberyt przekazał policji Narodowy Bank Polski.12
  • Fotoplastykon18 maj 2003, 1:0014
  • Poczta18 maj 2003, 1:00Listy od czytelników16
  • Kadry18 maj 2003, 1:0017
  • Iracka lokomotywa18 maj 2003, 1:00Na odbudowie Irak możemy zarobić 2-3 miliardy dolarów18
  • Porządek Baraniny18 maj 2003, 1:00Jeremiasz Barański (Baranina) odszedł z tego świata w chwili, gdy mógł zaszkodzić co najmniej kilkuset osobom w Polsce, a także w Austrii, Niemczech i Wielkiej Brytanii: od zwykłych policjantów, po polityków z pierwszych stron gazet. W procesie...24
  • Euroapelomania18 maj 2003, 1:00Im więcej apeli o udział w euroreferendum, tym niższa frekwencja30
  • Milczenie cieląt18 maj 2003, 1:00Polska może zapłacić gigantyczne odszkodowania z powodu opóźnień w przyjmowaniu unijnego prawa32
  • Biało - Polacy18 maj 2003, 1:00Jak rozpoznać Żyda po twarzy, anarchistę po ubiorze - 10 tys. nastolatków "wyszkolą" tego lata w Polsce neonaziści.34
  • Układ krwionośny18 maj 2003, 1:00Potwierdziły się obawy "Wprost" z 2000 r.: za nie istniejącą fabrykę osocza w Mielcu podatnicy zapłacą ponad 140 mln zł38
  • Na Księżyc18 maj 2003, 1:00Pax Americana to błogosławiony dyktat umiejętności i sprawności39
  • Nałęcz - Zapluty karzeł18 maj 2003, 1:00Pod względem brutalizacji polityki daleko nam jeszcze do II RP39
  • Giełda i wektory18 maj 2003, 1:00Hossa Świat VolkstrabantPopularny niegdyś trabant pojawi się w nowym wcieleniu jako africar. Niemiecka firma Sachsenring Automobiltechnik (SARL) planuje opracowanie prototopu i rozpoczęcie produkcji auta w Afryce. SARL chce dać szansę...40
  • CK Nafta!18 maj 2003, 1:00Jak najdrożej sprzedać skórę na rynku paliw?42
  • Węgiel gordyjski18 maj 2003, 1:00Rosja szantażuje nas wypowiedzeniem wojny celnej46
  • Guru Kołodki18 maj 2003, 1:00Z kogo składa się minister finansów48
  • Keynes z lodówki18 maj 2003, 1:00Plan Kołodki i Hausnera, czyli jak dać ludziom więcej pieniędzy, odbierając im pieniądze54
  • Wolność tygrysom!18 maj 2003, 1:00Czy Polska była europejskim tygrysem, czy tylko krową?56
  • Spadochron made in USA18 maj 2003, 1:00Europejscy bankruci nie są skazani na samobójstwo58
  • Ostatni lot?18 maj 2003, 1:00Koniec, czyli początek nowej ery podniebnych podróży60
  • Upiorki przeszłości18 maj 2003, 1:00Zygmunt Bauman, Mieczysław F. Rakowski, Grzegorz W. Kołodko, czyli dlaczego rząd Millera osiągnął rekordowy - dziesięcioprocentowy - poziom poparcia62
  • Supersam18 maj 2003, 1:00Rakieta dla koneserów Dotychczas auta Subaru znane były z dość banalnej karoserii i znakomitych silników. Samochodami tej marki jeździli najlepsi rajdowcy świata. Dziś za kierownicą subaru zasiada m.in. Fin Tommi Mäkinen....66
  • Szkolny apartheid18 maj 2003, 1:00Segregacja płci w szkołach podnosi poziom nauczania i dyscyplinę68
  • Zebra w kratki18 maj 2003, 1:00Połowa polskich ogrodów zoologicznych to więzienia dla zwierząt72
  • Bójmy się bać18 maj 2003, 1:00Cieszę się, że Małgorzata Domagalik ("Schwul, czyli pedał", nr 19) włączyła się do dyskusji o kampanii plakatowej ("Niech nas zobaczą") organizacji homoseksualnych.74
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Koperek kontra pietruszka18 maj 2003, 1:00Drogi Robercie! Czy nie za duŻo tej pietruszki? Wszędzie pietruszka! Do każdej zupy, do każdej surówki, w każdej sałatce, na ziemniakach - sypiemy tę natkę jak Włosi parmezan. Tak, tak, wiem, Włosi także sypią masę pietruszki, podobnie jak i...76
  • Chiński holocaust zwierząt18 maj 2003, 1:00Po ulicach Pekinu jeżdżą samochody, z których nawołuje się do usypiania psów i kotów jako roznoszących wirus SARS78
  • Bliski Zachód18 maj 2003, 1:00Wyższa forma kolonializmu80
  • Know-how18 maj 2003, 1:00Na ratunek Ziemi Jeśli Ziemia pozostanie na swojej orbicie, będziemy zgubieni - twierdzą astrofizycy. Słońce pewnego dnia zamieni się w czerwonego olbrzyma, jak wszystkie gwiazdy o podobnej masie. Ziemia zostanie wówczas pochłonięta...83
  • Choroba na receptę18 maj 2003, 1:00Co czwarty pacjent pada ofiarą lekarza84
  • Erotyka mózgu18 maj 2003, 1:00Esencja męskości reguluje cykl płodności kobiet88
  • Narkotyk odwykowy18 maj 2003, 1:00Ekstrakt z korzenia afrykańskiej rośliny leczy z narkomanii92
  • Bez granic18 maj 2003, 1:00Sterani weterani "Weterani to podpora białoruskiego społeczeństwa" - przypominał prezydent Aleksander Łukaszenka w przemówieniu z okazji Dnia Zwycięstwa i 58. rocznicy zakończenia wielkiej wojny ojczyźnianej. Na...96
  • Nibyland Polen18 maj 2003, 1:00W odczuciu niemieckich elit politycznych, RP wciąż pozostaje nibylandem niedorozwiniętego społeczeństwa nieudaczników.98
  • Największe zboczenie świata18 maj 2003, 1:00Rozmowa z BERNARD-HENRIM LÉVYM, francuskim filozofem102
  • Wiceprezydent świata18 maj 2003, 1:00Blair, wnuk Churchilla, syn Thatcher?104
  • Trójka bez sternika18 maj 2003, 1:00We Wrocławiu ostatecznie zakończył się dla nas brukselski "pralinkowy szczyt"108
  • Zepsuty karabin bolszewików18 maj 2003, 1:00Czy nowa awangarda rewolucji proletariackiej usiłowała stworzyć państwo w Kazachstanie?110
  • Małysz i inni18 maj 2003, 1:00Sportowcy i twórcy obdarzeni autorytetem nie zawahali się go wykorzystać w słusznej sprawie111
  • Menu18 maj 2003, 1:00Kraj Laureatki Pen Clubu "Za pomocą oszczędnych, lirycznych zdań, łudzących iluzją znajomych szczegółów - zastawiony stół, śpiące dziecko, nie posłane łóżko - jesteśmy nagle zanurzani w otchłań...112
  • Żadnych granic18 maj 2003, 1:00Festiwal Eurowizji: Ich Troje kontra Tatu114
  • Terminator XXI18 maj 2003, 1:00Filmowe hity na lato118
  • Kino Tomasza Raczka18 maj 2003, 1:00Recenzje filmów: czas religii,Oszukać przeznaczenie119
  • Praga Europy18 maj 2003, 1:00Czeską Pragę promują Mozart, Kafka, Gehry, Jagger i Willis120
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego18 maj 2003, 1:00Recenzje płyt121
  • Królowa myszy18 maj 2003, 1:00Olga Boznańska twierdziła, że skrzywdzono Niemców, odbierając im Górny Śląsk i Pomorze122
  • Sezon odjazdowy18 maj 2003, 1:00Pożytki z wyjeżdżania są rozliczne. Społeczeństwo, wyjechawszy na długi weekend, zrelaksowało się i już liczy dni do następnego.124
  • Prezes z dyplomem18 maj 2003, 1:00Najlepsza, według prezesa Kwiatkowskiego, telewizja europejska, czyli TVP, ujawniła pewną słabość, mianowicie nie zatrudnia fachowych tłumaczy. Nie powiodło się więc przełożenie na język polski uzasadnienia nagrody otrzymanej od Europejskiej Unii...124
  • Organ Ludu18 maj 2003, 1:00TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 20 (33) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 12 maja 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Ludowa Ojczyzna w sercach wielu z nas Jeszcze brzmią echa 1-majowego święta i 9-majowej parady Zwycięstwa. Z...125
  • Che opyla kamerę18 maj 2003, 1:00Gdyby Che Guevara żył, przemycałby narkotyki i za kasę porywał ludzi. Czyli nie nadawałby się na idola, chyba że w Pruszkowie126
  • Ranking szkół wyższych - Uniwersytet rynkowy18 maj 2003, 1:00Najlepsi to: UAM, Politechnika Wrocławska, AM Poznań, SGH, WSPiZ im. Kozińskiego.204
  • Ranking szkół wyższych - Ranking masowego rażenia18 maj 2003, 1:00Wartość uczelni nie zależy od ocen profesorów, lecz studentów218
  • Ranking szkół wyższych - Szkoła biznesu18 maj 2003, 1:00Po 1989 roku kuźnie kadr gospodarki socjalistycznej pospiesznie przemalowano na świątynie biznesu223