Organ Ludu

Organ Ludu

Dodano:   /  Zmieniono: 
TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A  MŁODYMI
Nr 31 (44) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 28 lipca 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta
  • Wielki konkurs "Organu Ludu"
    Lifting Pałacu im. Stalina
    "Organ Ludu" przyłącza się do ogólnonarodowej dyskusji na temat opakowania Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie i zmiany jego nazwy. W związku z tym ogłaszamy konkurs dla naszych czytelników.
    Projekty - fotomontaże, wizualizacje, szkice czy opisy (na podstawie których redakcja w czynie społecznym wykona fotomontaż) wraz z nową nazwą pałacu prosimy przesyłać do 20 VIII 2003 r. na podane adresy:
    redakcja@wprost.pl
    lub 
    Millennium Plaza, Al. Jerozolimskie 123, 02-017 Warszawa.
    Redakcja "OL" opublikuje nagrodzone prace, a laureatom przyzna stosowne odznaczenie - Order Budowniczego PRL-bis - oraz nagrody rzeczowe w postaci prac klasyków i talony na niektóre deficytowe towary. Pracę nagrodzoną I miejscem redakcja zarekomenduje władzom pałacu do realizacji, co może zaowocować kontraktem na kilkaset tysięcy baksów. Podobnie z nową nazwą - do wzięcia 500 000 zł. Nie mówiąc o tych milionach, które będą oglądać nasze dzieło...
  • Przewrotna gra prawicowych publicystów zdemaskowana
    Cyniczna dwulicowość
    "Organowi Ludu" już od dawna wydawała się podejrzana postawa niektórych publicystów (w tym wielu prawicowych) w chwaleniu I sekretarza L. Millera w kwestii wojny w Iraku.
    Z jednej strony, nie zostawiali na I sekretarzu suchej stopy (przez co nie mógł się poruszać odpowiednio szybko do przodu), prokurowali do prokuratury różne afery, podnosili rzekome niekompetencje czy impotencje (że niby I sekretarz nie może skończyć), wyszukiwali dziurę budżetową w całym, strzelali jak z armaty prosto w stan naszej armii (rzekomo fatalny), nadawali rozgłos wybuchom w Magdalence, paśli się i pastwili nad rzekomym upadkiem państwa.
    A z drugiej strony swego obłudnego oblicza, z równie wielką pasją chwalili mądre i dalekosiężne decyzje udziału w wojnie w Iraku i wychwalali zalety naszej tam strefy, w której mieliśmy zaprowadzać ład, porządek i dobrobyt.
    Była to oczywista niekonsekwencja - a przecież są to inteligentni ludzie. Jedyne wytłumaczenie to takie, że chwalili obłudnie, podstępnie kalkulując, iż udział naszego kraju w tej wojnie przyczyni się do upadku rządu Leszka Millera, skoro nie da się inaczej!
  • Podkarpackie najbardziej bogobojne
    Województwo podkarpackie znalazło się na pierwszym miejscu pośród wszystkich województw pod względem liczby chrztów.
    Jak wykazują najnowsze badania - na osiem przebadanych stacji benzynowych aż w sześciu chrzczono benzynę. Nie bez powodu region ten nazywany jest ostoją tradycji i wiary.
  • Listy do Redakcji
    Droga Redakcjo,
    poradź mi, jak zdobyć sławę i uznanie, bo nie mam żadnych pomysłów, a ukończyłem kurs spawania. Czy to się przyda przy instalacjach, o których ostatnio coś słyszałem?
    Jan Niezauważony


    Od Redakcji: Drogi kolego, instalacja artystyczna tym się różni od takiej na budowie, że tu niekoniecznie trzeba coś umieć, bo najważniejsza jest słuszna, postępowa wymowa. Gdzie zaczerpnąć inspirację do właściwej instalacji? Najlepiej w "Nie" znanego performera Jerzego Urbana. Najbardziej znanym jego dziełem były totalne happeningi wraz z innym wybitnym artystą Wojciechem Jaruzelskim. W "Nie", nasz młody kolego, znajdziesz co niemiara fajnych pomysłów, choćby tak modnych bluźnierstw.
    Wszystko to do kupy instalujesz i, uwaga, teraz czas na kolejny etap performensu - wybucha skandal, rozprawa sądowa, a potem wyrok, najlepiej jakiś spektakularny (np. spalenie na stosie w zawieszeniu).
    Teraz pora na ogólnokrajowy open mail art, czyli listy otwarte w sprawie "prawa do prowokacji, a nawet do obrażania", "bluźnierstw jako dozwolonej formy ekspresji", prawa do "swobody, odmienności, niepoprawności".
    Teraz kariera przed tobą stanie, można powiedzieć, otworem (szczególnie jeśli zainstalujesz w instalacji członka). Po tym możesz nawet zmienić nazwisko z Niezauważony na Zauważony, a nawet Wylansowany.
    PS. Uwaga, młody kolego, instalacja innego znanego gdańskiego skandalisty księdza Jankowskiego przed kilku laty w kościele to nie realizacja żadnego tam prawa do prowokacji czy bluźnierstw, nie mówiąc o prawie do niepoprawności, tylko niedopuszczalny antysemityzm.
    I to powinno się umieć rozróżniać, nawet gdy się instaluje tylko rury kanalizacyjne.


Organ Ludu
Tow. red. nacz.
Andrzej Paulukiewicz
Więcej możesz przeczytać w 31/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2003 (1079)