Z życia koalicji

Z życia koalicji

Dodano:   /  Zmieniono: 

  • Aleksander Kwaśniewski jest prezydentem wszystkich Polaków, z wyjątkiem rybaków. Kiedy odpoczywa w Juracie, dzielna marynarka wojenna zamyka akwen naprzeciwko jego hotelu, co wkurza rybaków, którzy mają w zwyczaju zarzucać tam sieci. Władze tłumaczą, że wcale nie chodzi o prezydenta, tylko o badania morskiego dna. Przy okazji warto byłoby przebadać DNA paru osób. To mogłoby wyjaś-nić, dlaczego w Polsce jest tak dennie.
  • Leszek Miller postanowił, że rząd wycofa z Sejmu cuchnącą ustawę medialną. Nową napisze się od nowa. Trudniej będzie premierowi uporać się z mamusią ustawy Aleksandrą Jakubowską, która nie dość, że jest szefową jego gabinetu, to jeszcze wiceprzewodniczącą SLD. Ot, tak po prostu wywalić jej się nie godzi. A może by ją tak w ambasadory? Jej talenty byłyby bezcenne na placówce na Białorusi.
  • Michał Tober pożeg-nał się z dziennikarzami i przeszedł do Ministerstwa Kultury, gdzie zajmie się pisaniem ustawy medialnej. Nowym rzecznikiem prasowym rządu ma zostać Marcin Kaszuba, o którym wiadomo, że rzecznikował Orlenowi i jest blondynkiem w okularach podobnym do Tobera jak dwie krople wody. Nie ma się co dziwić. Premier Miller jest wszak macho, a macho lubią blondynów. Okulary dają z kolei złudzenie, że w otoczeniu szefa rządu jest ktoś inteligentny.
  • Propozycję rzecznikowania Millerowi otrzymała także telewizyjna gwiazda Magda Mołek (też blondynka, chociaż bez okularów). Odmówiła. Nie dość, że padł w tym momencie mit o samczej charyzmie Millera, to jeszcze w rządzie nadal nie będzie nikogo popularnego. Do TVP 3 ją! Za karę!
  • Wreszcie się wyjaśniła afera starachowicka. Andrzej Jagiełło wcale nie ostrzegał swoich kumpli gangsterów, tylko udzielał im reprymendy za nieetyczne praktyki. I nic nie wiedział o akcji Centralnego Biura Śledczego. Ba! On nawet nie znał nazwy CBŚ. Zatem nie jest przestępcą, ale co najwyżej kretynem. Co za ulga!
  • Zmniejszył się wpływ SLD na media publiczne. Zmniejszył, bo do Krajowej Rady Tego i Owego w miejsce wielkiego i grubego Adama Halbera wszedł średni i gruby Ryszard Ulicki. Kolejną dobrą wiadomością jest to, że do rady udało się nie wpuścić żadnego - jak to Halber nazywa - chuja.
  • Te bywają bowiem zdradliwe i niebezpieczne. Ryszard Ulicki wie o tym dobrze, o czym przekonuje już pierwsze zdanie jego powieści "Skandal sezonu". Brzmi ono: "Goldsford zabrandzlował się na śmierć". Ulicki jest nie tylko specjalistą od brandzlowania. Pisał wiersze na cześć MO i SB, weryfikował dziennikarzy w stanie wojennym, a w wolnym czasie wyrzeźbił kilkadziesiąt rzeźb. Goldsforda?
  • Po wybraniu specjalisty od brandzlowania do Krajowej Rady Tego i Owego jego partyjny kolega Jerzy Wenderlich tłumaczył, że on bardzo chciałby, by media publiczne były odpartyjnione. W tym momencie zamarzyła nam się taka scena: rozwiera się dach parlamentu, świetlistość zalewa Wiejską, zaczynają grać organy i słychać potężny głos: "Wenderlich, nie mogę znieść twojego pieprzenia!". I łup go piorunem.
  • Literata od brandzlowania fajnie zachwalał w Sejmie SLD-owiec Edward Wojtalik.
    - Przecież Ryszard Ulicki jest czwartą kadencję posłem Rzeczpospolitej Ludowej - grzmiał z mównicy na sarkającą opozycję. Bez wątpienia mamy tu do czynienia z freudowskim "przeżyciem stłumionym znajdującym upust w mowie". Ech, my też byśmy dali sobie upust, ale potem komuniści po sądach by nas ciągali.
  • A propos telewizji publicznej. W sportowym dodatku do "Wiadomości" świętowano złoty medal Otylii Jędrzejczak. W ramach celebry pokazano jakichś ludzi zgromadzonych w Ministerstwie Edukacji, którzy czekali na minister Krystynę Łybacką. W tym czasie oglądali wyścig i ucieszyli się zwycięstwem Otylii. Minister Łybacka w końcu przyszła, nic nie powiedziała i wszyscy razem napili się szampana. O co chodziło - nie wiadomo.
  • Jagiełłę chcą aresztować, Długoszowi odebrać immunitet. Toż niedługo pół SLD wyląduje w pierdlu! Czyżby minister Kurczuk podzielał pogląd Jarosława Kaczyńskiego, że SLD to organizacja przestępcza?
Więcej możesz przeczytać w 31/2003 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2003 (1079)