Zabiję cię, glino!

Zabiję cię, glino!

Z policji wyrzuca się najlepszych oficerów, zostawiając konformistów, pijaków i sługusów polityków
Afera starachowicka nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie to, że kielecka policja nie cierpi się z miejscową prokuraturą. Chcąc mieć haka na policję, prokuratura energiczniej niż zwykle prowadziła sprawę przecieku o akcji Centralnego Biura Śledczego. Ale i to mog-ło nie wystarczyć, gdyby nie fakt, że niżsi oficerowie CBŚ dość już mieli nacisków na ukręcenie łba kolejnemu śledztwu. W sprawie kieleckiej proponowano im przecież, by taśmy dokumentujące przeciek uległy zniszczeniu podczas odsłuchiwania. Przez ponad trzy miesiące trwały targi między szefami policji, prokuratury i MSWiA, co zrobić, by sprawa nie okazała się granatem wrzuconym do szamba, aż pod koniec czerwca 2003 r. policjanci zdecydowali się przekazać informację do mediów. Gdyby nie te dwie okoliczności afera starachowicka nie ujrzałaby światła dziennego - tak jak wiele innych. Z powodu tego przecieku przeprowadza się teraz czystki w Komendzie Głównej Policji.

Czystki za Starachowice
W ostatni piątek generał Antoni Kowalczyk zwołał naradę komendantów wojewódzkich policji z udziałem ministra Janika. De facto chodziło o zastraszenie komendantów (i ich podwładnych), by nie pisali raportów o nieprawidłowościach i nie kontaktowali się z mediami. Podczas odprawy komendanci wojewódzcy wiedzieli już przecież, że ich koledzy z pionu kryminalnego KGP właśnie otrzymują zwolnienia. Według oficjalnej wersji, szef Biura Służby Kryminalnej KGP Jerzy Nęcki, jego zastępca Jerzy Skrycki oraz Zbigniew Krasnodębski z Biura Prawnego odeszli na emeryturę. Następni mają być szefowie Biura ds. Informacji Niejawnych oraz zastępca komendanta głównego Adam Rapacki. Szczególnie zastanawiające jest odejście Nęckiego, jednego z najlepszych fachowców w policji. Czyżby odszedł dlatego, że nie dopuścił do zblatowania swoich oficerów z politykami, jak to się stało wśród wysokich oficerów CBŚ, szczególnie w oddziałach terenowych? Wkrótce mają zostać zwolnieni dwaj oficerowie zespołu operacji specjalnych CBŚ (odpowiadający za zakupy kontrolowane i prowokacje policyjne), którzy w materiałach z podsłuchu telefonicznego odkryli częste kontakty wysokich oficerów komendy głównej z biznesmenami podejrzewanymi o wielomilionowe oszustwa podatkowe i korupcję. Pośrednikami byli w tych kontaktach politycy, w tym dwaj posłowie. Jednocześnie w policji pozostaną osoby, które już dawno powinny być zwolnione.
Szkoda, że na naradzie u komendanta głównego policji nie mówiono o powszechnym pijaństwie i degrengoladzie, co powoduje, że najlepsi oficerowie uciekają stamtąd do służb kryminalnych lub zwalniają się ze służby. Tak zrobił Andrzej Kozdraj, wieloletni wiceszef łódzkiego CBŚ, który rozpracował łódzką ośmiornicę. Tak zrobił naczelnik wydziału przestępczości zorganizowanej stołecznego CBŚ Aleksander Dutkiewicz.
Komendant Antoni Kowalczyk nie wytłumaczył podczas piątkowej narady, dlaczego nie reaguje na raporty oficerów ujawniających wypadki przepijania funduszu operacyjnego przez niektórych naczelników CBŚ. Kilkanaście dni temu podczas odprawy funkcjonariuszy CBŚ w Koszalinie przygotowujących się do zatrzymania tzw. grupy dżudoków (sportowców amatorów handlujących narkotykami i ściągających haracze), zastępca naczelnika wydziału XXI Marek O. był tak pijany, że ledwo stał na nogach. Zamiast o szczegółach planowanej akcji mówił: "Tu jest mikrofon: jak ktoś chce, to może sobie pośpiewać!". Kiedy jego podwładni udali się na akcję, zastępca naczelnika zasnął na stanowisku dowodzenia. 30 września w Szczecinie śmiertelnie postrzelił się podczas czyszczenia broni Andrzej Gadomski, jeden z najlepszych w Polsce dochodzeniowców CBŚ. Prokurator prowadzący śledztwo w tej sprawie zażądał badania alkotestem jego szefów, bo świadkowie zeznali, że zanim doszło do postrzału (o ile to był w ogóle postrzał, a nie strzelanie na oślep po pijanemu), oficerowie uczestniczyli w kilkudniowej libacji.

Policja partyjna
Oczywiście, nie tylko policja w III RP jest chora. Chora jest klasa polityczna, chore jest państwo. I nie jest prawdą, że w PRL było świetnie: wręcz przeciwnie, do policji przeniesiono wszelkie patologie z czasów Milicji Obywatelskiej, które po prostu nie wychodziły na jaw, bo nie było wolnych mediów. Nie tyle policja się więc psuje, co po prostu nigdy się tak naprawdę nie wyleczyła. - Przygotowana w 1990 r. ustawa powołująca policję miała zmienić chorą strukturę milicji, lecz de facto nic nie ruszono. Ponadawano nowe nazwy biurom i stanowiskom, ale struktura została taka sama jak w milicji, zostały też te same regulaminy wewnętrzne, nawyki i ludzie nauczeni, że służą partii, a nie państwu - mówi Jerzy Jaroszewski, były szef olsztyńskiej policji.
Przy okazji afery starachowickiej wyszło na jaw, jak wielką władzę skupili w swoich rękach doradcy byłego wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Sobotki - Roman Kurnik i Józef Semik. Kurnik w czasach gen. Kiszczaka był szefem kadr SB (to samo stanowisko otrzymał w odrodzonej policji). Semik został zwolniony ze stanowiska zastępcy komendanta głównego, bo nie mógł się skupić na pracy nawet godzinę dziennie. Gdy doszło do przecieku w sprawie starachowickiej, to Kurnik i Semik faktycznie kierowali policją, a nie Kowalczyk. To oni, a nie Sobotka wzywali gen. Kowalczyka i wypytywali o szczegóły operacyjne śledztw, choć nie mieli do tego prawa. Wzywali też dyrektora CBŚ Kazimierza Szwajcowskiego. Mimo odwołania ze stanowiska doradcy Józef Semik nadal jest szefem Międzyresortowego Centrum ds. Przestępczości Zorganizowanej i Międzynarodowego Terroryzmu. I dzięki temu ma wgląd w najtajniejsze materiały z poszczególnych śledztw oraz akcji grup specjalnych. Miał też, oczywiście, dostęp do szczegółów akcji CBŚ w Starachowicach. - Polityczny nadzór nad policją jest traktowany jako dostęp do informacji ze śledztw, żeby wiedzieć, co zagraża swoim i ewentualnie tuszować sprawy. To absolutna degrengolada - mówi "Wprost" Marek Biernacki, minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Jerzego Buzka.

Generał Smolarek - ofiara mafii?
Sprawa starachowicka nie jest wyjątkiem, lecz regułą w policji. Jej ujawnienie było wypadkiem przy pracy. - W tygodniu mam kilkadziesiąt telefonów od polityków i urzędników lub ich wizyt. Bez żenady żądają ukręcenia łba konkretnej sprawie: wypadku po pijanemu ich pociotka, zwolnienia z aresztu ich krewnego zatrzymanego w sprawie kryminalnej na gorącym uczynku, opóźniania dochodzenia, a nawet zniszczenia dowodów. Gdy ich wyrzucam, straszą, że to moje ostatnie godziny na stanowisku. Natychmiast udają się na skargę do szefów partii wszelkich opcji w województwie albo docierają do MSWiA. Na razie przełożeni mnie chronią, ale nie znam dnia ani godziny. Jeszcze gorzej mają komendanci powiatowi, bo ich traktuje się wręcz jak służących - opowiada jeden z komendantów wojewódzkich policji. Inny komendant wojewódzki opowiada, że bardzo często dzwonią do niego wysocy oficerowie komendy głównej z pytaniem typu: "Robicie coś przy sprawie Iksińskiego?". I żądają szczegółów, nie kryjąc, że pytają na życzenie konkretnego polityka.
Wielu policjantów podporządkowuje się, bo chcą zachować stanowiska. Najbardziej ulegli mogą liczyć na awans i polityczną ochronę. Jeden z komendantów wojewódzkich zyskał awans, a nawet jest brany pod uwagę jako następca gen. Kowalczyka na stanowisku szefa policji, bo gdy w 1999 r. jeden z baronów SLD rozbił po pijanemu samochód, policjant ten pomógł mu zatuszować sprawę. Wyczyszczono wszelkie ślady wypadku, łącznie z dokumentacją naprawy auta w konkretnym warsztacie (naprawiano je zresztą w warsztacie trudniącym się paserstwem części z kradzionych aut, więc gdyby właściciel nie poszedł na układ, trafiłby za kratki).
Policjanci, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że właściwie jedynym komendantem głównym, który miał odwagę sprzeciwiać się interweniującym politykom był Zenon Smolarek. Czy nie dlatego stał się ofiarą tzw. afery w policji poznańskiej, w której - jak mówią policjanci - de facto chodziło o rozbicie jednego z najlepszych w Polsce wydziałów do zwalczania przestępczości gospodarczej? Po latach okazało się, że ówcześni dziennikarze "Gazety Wyborczej" Piotr Najsztub i Maciej Gorzeliński nie mieli dowodów na przedstawione Smolarkowi zarzuty i ten wygrał sprawę w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Sąd nakazał przeproszenie Smolarka na łamach gazety (dziennikarze zapowiedzieli apelację).

Starachowice są wszędzie
Przykłady mechanizmu wikłania się polityków i funkcjonariuszy w osłanianie przestępców - jak w Starachowicach - można mnożyć. Podobną sprawę ujawniono w Zielonej Górze. Tam w lokalnej sitwie byli policjanci i boss lokalnego gangu Wiesław Łapkowski. Jedna z kobiet tak opisywała jedną z akcji policji w należącej do Łapkowskiego agencji towarzyskiej w Krośnie Odrzańskim: - Gdy przyjechali uzbrojeni policjanci, Łapkowski chwycił za telefon komórkowy i zaczął wykrzykiwać: "Co wy tu k... robicie? Jaka rutynowa akcja? Momentalnie zabieraj mi stąd ekipę!". W kwietniu 2002 r. policjanci z CBŚ ujęli w Łodzi Wiesławę G. Zatrzymano ją w związku z wielomilionowymi oszustwami podatkowymi. Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi przyjechał wówczas wojewoda łódzki Krzysztof Makowski z SLD. Domagał się wyjaśnienia przyczyn zatrzymania Wiesławy G. Podobnie było w opisywanej w tygodniku "Wprost" sprawie lubelskiej, gdzie wskutek nacisków lokalnych polityków policja i prokuratura tuszowały dowody przestępstwa syna wysokiego urzędnika magistratu, mnożono też nieistotne wątki, fałszowano dowody ("Gangrena w Lublinie" - nr 25).
W styczniu 1999 r. policja zatrzymała córkę szczecińskiego radnego Jana Dużyńskiego. Miała przy sobie kluczyki od skradzionego BMW. Kobietę przewieziono do I Komisariatu Policji Szczecin Środmieście. Wkrótce przyjechał tam Dużyński, który skontaktował się z zastępcą komendanta wojewódzkiego policji Bolesławem Bernatem. Córkę Dużyńskiego wypuszczono do domu. Decyzję o zwolnieniu podejrzanej Bernat uzasadnił tym, że nawet jeśli można zarzucić jej paserstwo, nie jest to przestępstwo, które wymaga aresztowania.
We wspomnianej sprawie lubelskiej widać, że patologie dotyczą także prokuratury. Jeśli więc nawet policjanci nie ulegną naciskom, to ich praca idzie na marne, gdy politykom uleg-ną prokuratorzy. Na początku tego roku Centralne Biuro Śledcze przekazało premierowi Millerowi informację o materiałach obciążających wojewodę dolnośląskiego Ryszarda Nawrata z SLD. Chodzi o udział wojewody w transakcjach dokonywanych przez krakowską firmę Code, która otrzymała w formie pożyczki od PZU 60 mln zł. Code zlecała należącej do Nawrata firmie TGG prace budowlane. W marcu 2003 r. policja wystąpiła do prokuratury o przedstawienie Nawratowi zarzutów. Bezskutecznie. Miesiąc po poinformowaniu o wszystkim premiera Nawrat zrezygnował ze stanowiska wojewody. Sprawa utknęła w prokuraturze.

Komendant z mandatu Sejmu
- Policjanci nauczyli się, że do spraw z politycznym podtekstem biorą się dopiero wtedy, gdy otrzymają jednoznaczny sygnał, że można. Jeśli takiego sygnału nie ma, zbierają materiały, chomikują je i czekają na zmianę władzy. Czasem nie wytrzymują i podrzucają prasie wyniki swych dochodzeń. Tak prawdopodobnie było w sprawie starachowickiej - mówi Marek Biernacki. - Policjanci, widząc, jakie mechanizmy stoją za ich awansami, nagrodami i karami, zwyczajnie pękają, tępi się ich wrażliwość, wchodzą w układy - dodaje Biernacki.
Ludwik Dorn, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych uważa, że obecnie funkcjonują dwa mechanizmy kontroli policji. Pierwszym jest strach, że zmieni się władza. Wtedy tuszowane sprawy i tak ujrzą światło dzienne. Drugim jest kontrola mediów i opinii publicznej oraz obawa polityków i policjantów, że gdy zostaną przyłapani przez media, zapłacą swoją karierą.
A może wyjściem z zaklętego koła partyjnego sterowania policją byłoby powoływanie komendanta głównego przez Sejm - tak jak powołuje się obecnie szefa Najwyższej Izby Kontroli. Byłby on odpowiedzialny przed Sejmem, przez co odporny na naciski polityków i urzędników. W dorocznym raporcie mógłby przedstawić wszystkie wypadki naciskania przez polityków na jego podwładnych. Byłby to znacznie skuteczniejszy bicz na patologie w policji niż najlepsze nawet wydziały kontroli wewnętrznej (policja w policji).


Zobacz też:
Trąd
Odstrzelony
Okładka tygodnika WPROST: 43/2003
Więcej możesz przeczytać w 43/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • Zdecydowane nie Dutkiewiczowi IP
    Trzeba powiedzieć dość i ukrócić dorabianie się Pana Prezydenta i jego \"podnóżków\" kosztem obywateli Wrocławia, mydlenia oczu że we Wrocławiu jest cudnie, bo przecie to Metropolia Polski.
    Tylko dlaczego jak przekracza się progi uliczne i wchodzi do \"świata\" urzędniczego mrzonka o mieście wychodzącym na przeciw obywatelom pryska jak mydlana bańka i zaczynają się schody do piekła, zarówno dla zwykłych obywateli jak i dla Firm, nie mówiąc już o Stowarzyszeniach !!!
    Ludziom którzy siedzą na stołkach urzędniczych tylko jedno w głowie jak zarobić by sie nie narobić ... no jak ?? odpowiedź prosta ... Naszym kosztem ... Kosztem mieszkańców Dolnego Śląska !!!
    Panu Dutkiewiczowi i jego komitetowi STANOWCZE NIE !!!!!!
    • neron213@onet.eu IP
      www.dutkiewicz.pl kilka przykład (nie) gospodarności Dutkiewicza
      • neron213@onet.eu IP
        Wypadałoby skończyć z Korupcją Dutkiewicza i jego administracji we Wrocławiu póki co to kupił sobie głosy kamienicami , terenami , mieszkaniami etc. Prasa milczy na ten temat choć zna kulisy!

        Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2003 (1091)

        • Wprost od czytelników 26 paź 2003, 1:00 Chiracoschröderoland Jestem pod wrażeniem oceny sytuacji w Unii Europejskiej przedstawionej czytelnikom "Wprost" przez Jerzego Marka Nowakowskiego ("Chiracoschröderoland", nr 42). Wreszcie ktoś miał odwagę... 3
        • Na stronie 26 paź 2003, 1:00 Automatyczny premier zamiast premiera Millera? 3
        • Peryskop 26 paź 2003, 1:00 Niemiecki koń trojański Warszawski tygodnik informacyjny 'Wprost' poświęcił swoje cover story [sprawie Centrum przeciw Wypędzeniom], pokazując na kładce fotomontaż, na którym Erika Steinbach, przewodnicząca Związku Wypędzonych,... 6
        • Dossier 26 paź 2003, 1:00 Józef OLEKSY poseł SLD "W SLD toczy się niejako podwójny nurt życia: zebraniowo-narodowo-oficjalne, statutowe w gremiach i takie życie jak wszędzie - nieformalne, kuluarowe, którego tony są czasem... 7
        • Poczta 26 paź 2003, 1:00 Syn Hansa Franka w Krakowie W związku z toczącą się dyskusją na temat centrum wypędzonych chciałbym wspomnieć o wizycie w Krakowie najmłodszego syna generalnego gubernatora Hansa Franka - Niklasa. Ten dziennikarz "Sterna",... 9
        • Kadry 26 paź 2003, 1:00 9
        • M&M 26 paź 2003, 1:00 JAKI POMYSŁ, TAKA ZAPŁATA Wymyślił myto znany winiet entuzjasta za jazdę przez most, tunel albo wjazd do miasta. Przysłowie staropolskie przypomina mi to: (oby) "za twoje myto jeszcze cię obito". 10
        • Playback 26 paź 2003, 1:00 Marek Siwiec, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, i Antoni Kowalczyk, komendant główny policji 10
        • SMS-y z budki 26 paź 2003, 1:00 Telekomunikacja Polska instaluje nowe automaty telefoniczne o nazwie Exanto - kilkaset już działa w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Szczecinie, Krakowie, Poznaniu, Katowicach i Łodzi. Mają być one odporne na zmienne warunki klimatyczne, ale... 10
        • Z życia koalicji 26 paź 2003, 1:00 Najwyższe rangą zero, czyli szef Prokuratury Krajowej Karol Napierski okazał się zerem z przeszłością. Napierski w stanie wojennym utrwalał władzę ludową na odcinku szefa prokuratury w Otwocku. I kiedy czterech esbeków... 12
        • Z życia opozycji 26 paź 2003, 1:00  Paru facetów, a niewykluczone, że i babek z okolic Białegostoku zrobiło z posła Krzysztofa Jurgiela (PiS) senatora. Frekwencja podczas wyborów uzupełniających do Senatu wyniosła 5,6 proc. - Ten wybór jest klęską... 13
        • Fotoplastykon 26 paź 2003, 1:00 14
        • Zabiję cię, glino! 26 paź 2003, 1:00 Z policji wyrzuca się najlepszych oficerów, zostawiając konformistów, pijaków i sługusów polityków 16
        • Proszę wstać, Kurczuk idzie 26 paź 2003, 1:00 SLD zostawi swoim następcom bombę w prokuraturze 20
        • Niemiecka prasa 26 paź 2003, 1:00 Polska stała się już niemiecką kolonią medialną. 22
        • Rywin TV 26 paź 2003, 1:00 Nie ma żadnego racjonalnego powodu, by istniała państwowa telewizja - są tylko powody polityczne 30
        • Nałęcz - Gorąca jesień 26 paź 2003, 1:00 Decyzje rządu mogą wywołać protesty, jakich już dawno w kraju nie widziano 34
        • Zawracanie gitary - Altruiści 26 paź 2003, 1:00 Politykowi, który traci władzę, zależy głównie na bezpieczeństwie i pieniądzach 34
        • Giełda i wektory 26 paź 2003, 1:00 Hossa Świat Słowacki Rover MG Rover może się zdecydować na budowę fabryki wartej 250 mln funtów na Słowacji - donosi dziennik "Birmingham Post". Oznaczałoby to wycofanie się brytyjskiego producenta samochodów z... 36
        • Poszczuć Balcerowicza Lepperem - jak rząd znalazł 100 mld zł 26 paź 2003, 1:00 Jak rząd znalazł 100 mld zł 38
        • Ekstrakasa 26 paź 2003, 1:00 Najlepsi szefowie banków w Europie Środkowej i Wschodniej 42
        • Krajowy Rejestr Skandalu 26 paź 2003, 1:00 Dlaczego Krajowy Rejestr Sądowy ogłuszył i oślepił polskich przedsiębiorców? 50
        • Masoneria biznesu 26 paź 2003, 1:00 Dyplom MBA, czyli dwa i pół magistra 52
        • Balcerowicz wprost - Hayek i Thatcher 26 paź 2003, 1:00 Reformy Margaret Thatcher przerwały ekspansję etatyzmu na Zachodzie i utorowały drogę przemianom wolnorynkowym 56
        • 2 x 2 = 4 - Nobel czy nie Nobel? 26 paź 2003, 1:00 Tegoroczne Nagrody Nobla z ekonomii obrażają poczucie sprawiedliwości naukowej 57
        • Supersam 26 paź 2003, 1:00 Zastrzyk w kremie AA Plus Age Expert firmy Oceanic to pierwsze polskie kosmetyki przeciwzmarszczkowe działające podobnie jak zastrzyki z botoksu, czyli toksyny botulinowej. Zawarty w nich kompleks o nazwie Botox-like (nie zawierający botoksu)... 58
        • Toksyczne nauczycielki 26 paź 2003, 1:00 Więcej mężczyzn w szkole to mniej agresji wśród uczniów. 60
        • Usta mówią 26 paź 2003, 1:00 Namiętny pocałunek w usta jest do dziś naturalną formą pozdrowienia między mężczyznami w krajach arabskich 62
        • Dziadek neandertalczyk 26 paź 2003, 1:00 Zanim neandertalczycy wyginęli, skrzyżowali się z naszymi przodkami 64
        • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza 26 paź 2003, 1:00 Piotrusiu! W przedpokoju stoi jeszcze przenośna lodówka pełna serów, a ja już siedzę przed monitorkiem, by podzielić się z tobą przemyśleniami, które od dwóch tygodni we mnie wzbierają. 66
        • Druga płeć - Arnold mocny 26 paź 2003, 1:00 Schwarzenegger nie wypierał się swoich romansów - nie zasłaniał się złą pamięcią i nie dementował. Przeprosił. I to wystarczyło 67
        • Polisa na życie Lecha Wałęsy 26 paź 2003, 1:00 Nobel ocalił mnie i "Solidarność" - mówi były prezydent RP 68
        • Król nowej epoki 26 paź 2003, 1:00 Panowanie Stanisława Augusta to walka erudyty ze szlacheckim motłochem 71
        • Know-how 26 paź 2003, 1:00 Samolot na laser Pierwszy na świecie zdalnie sterowany samolot zasilany wysyłaną z ziemi wiązką lasera opracowali inżynierowie z NASA. Trzystugramowy prototyp o rozpiętości skrzydeł 1,5 m wystartował w pierwszy lot w hangarze lotniska... 72
        • Gdzie się leczyć 26 paź 2003, 1:00 Najlepsze szpitale w Polsce - okulistyka, otolaryngologia, ortopedia 74
        • Syjamskie cięcie 26 paź 2003, 1:00 Raz na 50 tys. narodzin przychodzi na świat para zrośniętych bliźniąt 84
        • Bez granic 26 paź 2003, 1:00 Isa-bij! Według oficjalnych danych, w wyborach w Azerbejdżanie zwyciężył Ilham Alijew, syn obecnego prezydenta Gajdara Alijewa. Poparło go 79,55 proc. wyborców, a jego główny rywal Isa Gambar, dawny przewodniczący parlamentu... 86
        • Gniazdo szerszeni Osamy 26 paź 2003, 1:00 50 tysięcy terrorystów zjechało do Jemenu 88
        • Koizumi zwycięzca 26 paź 2003, 1:00 Tygrys przebudził się w Japonii 92
        • Daleki wschód pokoju 26 paź 2003, 1:00 Nie chcemy od Arafata kondolencji, żądamy zaprzestania karmienia palestyńskich dzieci nienawiścią 96
        • Węgrzy NATO - nie! 26 paź 2003, 1:00 Po raz pierwszy w historii jeden z członków Paktu Północnoatlantyckiego może zostać z niego wykluczony 98
        • Ambasador reżyser 26 paź 2003, 1:00 Sir Michael Pakenham: "Polska ma wszelkie warunki, żeby być ważnym graczem w Europie" 100
        • Menu 26 paź 2003, 1:00 Świat Lennon kameleon Kim był John Lennon? Rockmanem, hipisem, politycznym rewolucjonistą, ekologiem, entuzjastą medytacji. Twórcy musicalu o jego życiu doliczyli się aż dwunastu twarzy bitelsa. Taka sama liczba aktorów wcieli... 104
        • Miłość w Grabinie 26 paź 2003, 1:00 Telewizyjna wieś wygrywa z globalną wioską McLuhana 106
        • Wielka trójka filmowa 26 paź 2003, 1:00 Polskim filmowcom nic tak dobrze nie wyszło jak komedie 110
        • Adwokat diabła 26 paź 2003, 1:00 Maszynopis pierwszej powieści Johna Grishama odrzuciło 25 wydawców 112
        • Płyty Kuby Wojewódzkiego 26 paź 2003, 1:00  TRIBUT TO KRYZYS Nigdy więcej wojny - *** Formacja Kryzys to praojcowie rodzimego punk rocka. Nestorzy piosenki dalekiej od festiwalowo-telewizyjnej garmażerki z cyklu "Cała sala śpiewa z nami". To oni jako pierwsi wysadzali w... 113
        • Perły do lamusa? 26 paź 2003, 1:00 Kontrast między ubogim strojem a eleganckim zachowaniem tworzył postać Chaplina: nędzarza broniącego swej godności 114
        • System idiotele - Niebiesko mi 26 paź 2003, 1:00 Dawno, dawno temu, za siedmioma niebieskimi górami, za siedmioma niebieskimi lasami, za siedmioma niebieskimi morzami była sobie niebieska kraina. 116
        • Co-media - Czy grozi nam ajkju? 26 paź 2003, 1:00 Jak zawsze wścibscy dziennikarze postanowili przeprowadzić Narodowy Test Inteligencji 116
        • Organ Ludu 26 paź 2003, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 43 (56) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 20 października 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Częściowa realizacja Planu Hausnera Ciąć Millera zamiast budżetu Kierownictwo naszej Partii i... 117
        • Skibą w mur - Skarpety ratują życie 26 paź 2003, 1:00 Okazuje się, że dobrze dobrane skarpety to dla wielu kobiet rzecz ważniejsza niż to, że świetnie znamy się na piłce nożnej 118

        ZKDP - Nakład kontrolowany