Czuły oprawca

Czuły oprawca

Dodano:   /  Zmieniono: 
Raport specjalny Polsatu, "Rzeczpospolitej" Trójki i "Wprost" Tam, gdzie państwo nie ingeruje w funkcjonowanie rodziny, przemoc zdarza się rzadziej
Wczesnym rankiem do domu wpadają uzbrojeni policjanci, wymachując pozwoleniem na naruszenie spokoju domowego. Za nimi podąża kilku urzędników. Scena wygląda jak obława na groźnego przestępcę poszukiwanego listem gończym. Trójka obecnych w domu dzieci wpada w histerię. Policjanci poszukują ich ośmioletniej siostry, której akurat nie ma. W taki sposób pracownicy socjalni urzędu miasta sprawdzali, jak chronione są prawa ośmioletniej córki właścicieli domu. To nie scenariusz filmu - ta historia wydarzyła się naprawdę w Salt Lake City w rodzinie Adolfów. Urzędnicy twierdzili, że działali prewencyjnie: chcieli ustrzec dziecko przed przemocą ze strony rodziców. Adolfom odebrano prawo do opieki nad ośmiolatką, choć nie udowodniono, że była ofiarą przemocy z ich strony.
Organizacje zwalczające przemoc w rodzinie uczyniły z Adolfów potwory, które pokazywano jako odstraszający przykład innym. W efekcie dwoje dzieci obecnych podczas najścia policji musiało się przez ponad rok leczyć u psychiatry. Przypadek Adolfów pokazuje, że rzeczywisty i bolesny problem przemocy w rodzinie leczy się lekarstwem gorszym od choroby. Organizacje zwalczające przemoc w rodzinie najczęściej interweniują akurat tam (używając policji), gdzie nie chodzi o bicie czy psychiczne znęcanie się nad dziećmi, lecz o taki model wychowania, który uznają one za autorytarny i opresyjny. Wypadkami rzeczywistej przemocy zajmują się rzadziej. Nie znaczy to wcale, że nie ma przemocy w rodzinie i nie powinno się jej zwalczać. Przemoc domowa jest faktem, czego dowodzi reportaż Andrzeja Titkowa "Przemoc w rodzinie", pokazany 18 kwietnia w telewizji Polsat. Ale walka z przemocą w rodzinie stała się też polem działania zawodowych poprawiaczy społeczeństwa. Badania Brendy Scott, autorki książki "Poza kontrolą. Kto kontroluje organizacje chroniące nasze dzieci?", dowodzą, że tam, gdzie państwo w niewielkim stopniu ingeruje (poza ewidentnymi wypadkami przestępstw) w funkcjonowanie rodziny, przemoc zdarza się rzadziej.

Zawodowi obrońcy ofiar przemocy
Brenda Scott opisuje w swojej książce m.in. historię rodziców, których skazano na 60 dni aresztu za to, że mieli bałagan w kuchni, co stwarzało zagrożenie dla dzieci. System ochrony praw dzieci i kobiet w państwach opiekuńczych doprowadził do tego, że na przykład w Szwecji co roku około 5 tys. rodziców i 3 tys. mężów staje przed sądem z oskarżenia córek, synów i żon. W ponad połowie tych spraw chodzi o zemstę dzieci za to, że rodzice na przykład nie pozwolili im wyjść na koncert czy nie kupili markowych ciuchów, bądź zemstę żon, które nie czują się partnerkami w związku. W ten sposób obok rzeczywistych przestępców, dopuszczających się przemocy, karane są osoby preferujące tradycyjny, hierarchiczny model rodziny.
"Należy uwolnić dzieci spod okrutnej niewoli rodziny i znacjonalizować je" - głosił w 1918 r. program bolszewików. "W swoim domu dziecko jest często w sytuacji więźnia w karcerze" - napisał pół wieku później Henry Kempe, amerykański pediatra. Jako środek zaradczy zaproponował permanentny monitoring rodzin. Henry Kempe nie jest wcale lewackim oszołomem. Jego pomysły chciałaby realizować m.in. senator Hillary Clinton. Książka Kempe'a "Bite dzieci" stała się biblią tzw. interwencjonistów (wydano ją w 1968 r., kiedy model tradycyjnej rodziny uznano za szkodliwy przesąd). Pod wpływem propagandy w stylu Kempe'a oraz działań feministek w ostatnich 40 latach liczba zgłoszeń wypadków przemocy w rodzinie wzrosła w USA ze 150 tys. do 2,6 mln. Z danych National Center on Child Abuse and Neglect, organizacji broniącej niesłusznie oskarżonych, wynika, że w dwóch trzecich wypadków nie mogło być nawet mowy o przemocy. Badania organizacji Child Abuse by The Child Protectors przynoszą podobne dane z Wielkiej Brytanii i Australii.
Aktywność licznych obrońców ofiar przemocy tłumaczy to, że w ostatnich latach ta działalność stała się wielkim biznesem. Child Protective Service (CPS), największa amerykańska organizacja zajmującą się ochroną dzieci przed przemocą, dysponuje budżetem ponad miliarda dolarów rocznie. Pracownicy CPS na podstawie donosu mogą oskarżyć o molestowanie, a także odebrać dzieci rodzicom. Broniąca praw rodziców organizacja CPS Watch ocenia, że ponad milion rodziców rocznie jest w USA niesłusznie oskarżanych o stosowanie przemocy wobec dzieci. Z badań Brendy Scott wynika, że niesłuszne oskarżenia prowadzą do rozpadu rodzin.
Według danych CPS, aż w 85 proc. amerykańskich rodzin dochodziło do stosowania przemocy wobec dzieci. Z kolei z badań polskiej fundacji "Dzieci niczyje" wynikało, że 80 proc. rodziców stosuje przemoc wobec potomstwa. Tak wysokie wskaźniki biorą się z tego, że do form przemocy zaliczono klapsa czy szturchnięcie. Dane kolportowane przez polskie femi-nistki i organizacje ochrony praw dzieci dowodzą, że w naszym kraju co piętnaście sekund kobieta, dziecko lub któreś z rodziców zostaje uderzone w twarz, pobite, szarpane lub popychane. Ofiarą przemocy w rodzinie ma być co piąte dziecko, co czwarta mężatka oraz co druga rozwódka.

Bity jak Hawking
- Skoro niemal 40 proc. Polaków miało kontakt z bitymi kobietami, to dlaczego nie słyszymy o bitych żonach członków rządu, parlamentarzystów, naukowców czy gwiazd filmu? Takie dane kłócą się z naszym elementarnym doświadczeniem - zauważa prof. Ryszard Legutko, filozof z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Co innego twierdzi dysponująca budżetem w wysokości dwóch miliardów dolarów organizacja Violence Against Women Act i jej siostrzane agendy zrzeszone w National Coalition Against Domestic Violence (Narodowa Koalicja przeciw Przemocy Domowej). Głoszą one, że przemocy doświadczyła ponad połowa amerykańskich żon. Z tych samych badań wynikało, że w 1994 r. mężowie pobili 4 miliony kobiet. Okazało się jednak, że w 75 proc. wypadków chodziło o szarpaninę.
Zofia Milska-Wrzosińska, psycholog z Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, twierdzi, że wcale nie mamy do czynienia z epidemią przemocy domowej, lecz rozciąganiem definicji przemocy na wszelkie zachowania agresywne, na przykład popychanie czy krzyk. - Nie odnotowujemy eskalacji przemocy domowej, po prostu coraz rzadziej czynimy z tego tajemnicę - uważa Luis Alarcon Arias, szef Niebieskiej Linii, organizacji pomagającej ofiarom przemocy w rodzinie.
Histerię wokół domowej przemocy podkręcają także adwokaci, którzy dostrzegli w tym okazję do wyrobienia sobie marki. Fala procesów przeciwko rodzicom i mężom oskarżanym o stosowanie przemocy zaczęła się na początku lat 90. Pozwy wnosiły przede wszystkim trzydziesto-, czterdziestoletnie kobiety. Pod wpływem psychologów, którzy twierdzili, że ich niepowodzenia wynikają z dziecięcej traumy, oskarżały ojców o bicie i molestowanie. W wielu wypadkach to terapeuci wmówili im, że były ofiarą przemocy. Najgłośniejszy był przypadek Melody Gavigan, która przypomniała sobie, że ojciec ją gwałcił i bił. W trwającym kilka lat śledztwie udowodniono, że Gavigan wszystko wymyśliła pod wpływem sugestii psychoterapeuty. Z danych Stowarzyszenia Ofiar Fałszywej Pamięci wynika, że w latach 90. tylko w USA na podstawie zmyślonych oskarżeń skazano 5 tysięcy ojców i opiekunów.
Organizacje prowadzące krucjaty przeciw przemocy domowej twierdzą, że sprawcami są przede wszystkim mężczyźni. To mit. Według amerykańskiej Domestic Violence Against Men, na sto wypadków domowej przemocy w czterdziestu ofiarami są mężczyźni. Podobne proporcje wynikają z badań brytyjskiej organizacji MORI oraz z sondażu polskiego CBOS - ofiarami jest u nas 12 proc. kobiet i 9 proc. mężczyzn. Ofiarą przemocy ze strony żony był na przykład wybitny sparaliżowany fizyk Stephen Hawking. - Kobiety często oskarżają mężczyzn o znęcanie się nad rodziną, ponieważ dzięki temu łatwiej im zdobyć alimenty - twierdzi Krzysztof Łapaj ze Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Dane MORI dowodzą też, że matki równie często jak ojcowie używają przemocy wobec dzieci.

Hańba domowa
Kampanie organizowane przeciw przemocy domowej przez organizacje kobiece oraz obrony praw dziecka często demaskują rzeczywiste przestępstwa tego rodzaju. Demaskuje je także reportaż Andrzeja Titkowa pokazany w telewizji Polsat. Ewa, bohaterka filmu Titkowa, wychowywała się w domu dziecka, gdzie była bita i poniżana. Gdy znalazła się w rodzinie zastępczej, padła ofiarą molestowania seksualnego. Wydawało się jej, że rozwiązaniem będzie małżeństwo, lecz mąż również dopuszczał się wobec niej przemocy. Anna, inna bohaterka filmu Titkowa, była dręczona przez męża. Dała sobie wmówić, że do niczego się nie nadaje. Wybawieniem okazała się dla niej i dwójki jej dzieci ucieczka od męża i zamieszkanie w domu samotnej matki.
Specyfiką przemocy domowej w Polsce jest to, że do dwóch trzecich pobić i wypadków maltretowania bliskich dochodzi po pijanemu. - Matka biła nas zawsze wtedy, gdy pokłóciła się ze swoim konkubentem. Twierdziła, że jesteśmy jej kulą u nogi, że przez nas nie może sobie ułożyć życia. Młodsza siostra, obecnie dziewięciolatka, już cztery razy była w szpitalu. Młodszy brat niedowidzi, bo matka trafiła go w oko tłuczkiem do mięsa. Mnie wiele razy uderzyła pogrzebaczem w głowę - mówi Iwona N. z Kielc. Iwona założyła własną rodzinę i chciała wziąć do siebie młodsze rodzeństwo. Sąd się na to nie zgodził, gdyż dzieci zastraszone przez matkę twierdziły, że to siostra wywoływała awantury, gdy jeszcze mieszkała z nimi.
W niektórych rodzinach dochodzi do wytworzenia specyficznej atmosfery przemocy, w której gwałtowne reakcje domowników stają się takim samym rytuałem jak spożywanie posiłków o określonej porze. Z czasem przemoc rodzi przemoc, co wyraźnie widać w badaniach CBOS. Ponad 60 procent bitych oddaje swoim partnerom. Takie gwałtowne zachowania przenoszą na rówieśników w szkole bądź na własne potomstwo. Mamy do czynienia ze swoistym dziedziczeniem agresji. Gdy ofiara dorośnie, staje się katem, powielając wzorce wyniesione z domu. Agresor może być czuły, opiekuńczy, szarmancki - gdy znajomość znajduje się w fazie wstępnej. Kiedy mijają pierwsze uniesienia i radość z seksu powszednieje, zaczyna dostrzegać wady partnerki. Niektórzy czują się wtedy zniechęceni, oszukani, nie kochani. Wówczas wchodzą w agresję niczym w wygodne kapcie - tak wygląda ten mechanizm zdaniem psychoterapeutów zajmujących się terapią rodzin.
W ostatnich latach przemoc w rodzinie obejmuje coraz więcej osób z kręgów tzw. inteligencji i klasy średniej. - Do przemocy, jak do tanga, trzeba dwojga. Czyli jest agresor, ale i rodzina, która czuje się całkiem dobrze w roli ofiary - mówi Lucyna Kirwil, psycholog społeczny. W Polsce wiele rodzin żyje w emocjonalnej ciszy, nie mając odwagi czy chęci, by wyrazić swe prawdziwe uczucia. Gdy negatywnych emocji nie można już ukrywać, dochodzi do tzw. acting out, czyli ujawnienia ich w akcie agresji. U wielu osób przyjmuje to postać tzw. pójścia w tango. Biznesmen czy przedstawiciel inteligencji bądź wolnego zawodu pod byle pretekstem wyjeżdża na weekend, gdzie pije z kumplami i zabawia się z prostytutkami. Często te ucieczki stosuje zamiennie z przemocą wobec najbliższych - twierdzą psychologowie.
Dodają, że poza przypadkami rodzin skrajnie patologicznych istotną przyczyną przemocy w rodzinie jest niskie mniemanie o sobie i poczucie zmarnowanego życia. Te kompleksy leczy się przemocą wobec bliskich, którzy najczęściej nie są w stanie zrewanżować się. Osoba stosująca przemoc jest więc w jakimś sensie także ofiarą.

Więcej możesz przeczytać w 17/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17/2004 (1117)

  • Ból nieistnienia25 kwi 2004, 1:00Przepis na szybkie opanowanie Polski powstał w latach 30. ubiegłego wieku.3
  • Skaner25 kwi 2004, 1:00Polowanie na Rokitę Szef tajnych służb informuje przyszłego premiera, że jego żona była na kursie KGB. Wiadomość o prowokacji publikuje czołowy tygodnik. Polityk chce postawić prowokatorów przed sądem. Film według tego...6
  • Sawka25 kwi 2004, 1:007
  • Dossier25 kwi 2004, 1:00JÓZEF OLEKSY wicepremier Gdy zdecydowałem się na kandydowanie na funkcję marszałka Sejmu, szanse prof. Marka Belki na utworzenie rządu rosną na spotkaniu z dziennikarzami w Wiedniu MAREK BELKA kandydat na premiera Słabo śpiewam......7
  • Kadry25 kwi 2004, 1:009
  • Licznik25 kwi 2004, 1:001 tytułem Kawalera Orderu Imperium Brytyjskiego odznaczono Davida Beckhama 2 dzieci (synów Brooklyna i Romeo) ma Beckham; trzecie dziecko w drodze 5 mln funtów kosztowała rezydencja piłkarza w Hertfordshire pod Londynem 6 razy...9
  • Liber chamorum25 kwi 2004, 1:00W kaście polityków honor uwiądł na jałowej glebie prostactwa, za to godność własna rozkwitła pięknie na nawozie egalitaryzmu11
  • Lepper w czerwieni25 kwi 2004, 1:00"Trybuna" wie, dlaczego Miller źle skończył: bo nie słuchał mądrych rad Leppera12
  • Playback25 kwi 2004, 1:0013
  • Niepiękny śpiew25 kwi 2004, 1:00NIEPIĘKNY ŚPIEW13
  • Poczta25 kwi 2004, 1:00Listy od czytelników13
  • Z życia koalicji25 kwi 2004, 1:00Nowa koncepcja się w SLD poczęła: Belkę poprzeć, ale w zamian Oleksego marszałkiem Sejmu zrobić. Ten ostatni nadaje się bardziej niż Borowski: bufonem nie jest, a i gadać 45 minut bez jakiegokolwiek sensu potrafi. Pewny swego Belka...14
  • Z życia opozycji25 kwi 2004, 1:00Liga Polskich Rodzin twardo domaga się powołania komisji śledczej, która zbadałaby sprawę Orlenu. W tej intencji Robert Strąk okupował nawet przez chwilę sejmową mównicę. Pewnie Roman Giertych sobie marzy: "Ech,...15
  • Fotoplastykon25 kwi 2004, 1:0016
  • Rosja kontra Orlen25 kwi 2004, 1:00"Zagazujemy Polskę, zalejemy ją naftą. Nie dość, że Polacy będą nam za to wdzięczni, to jeszcze na tym fantastycznie zarobimy" - rzekł kilka lat temu Rem Wiachiriew, wówczas szef rosyjskiego Gazpromu. I znalazł dla tego dzieła sojuszników:...18
  • Strażnicy "okrągłego stołu"25 kwi 2004, 1:00Generałowie Jaruzelski i Kiszczak wciąż kierują wojskowymi służbami specjalnymi?24
  • Marian Lepper25 kwi 2004, 1:00Andrzej Lepper już rządzi: w Szczecinie - jako Marian Jurczyk28
  • Grzech Oswalda Rufajzena25 kwi 2004, 1:00Kto jest Żydem? Oswald Rufajzen chciał, by naród żydowski był otwarty na ludzi, którzy zmienili swoją wiarę, oraz tych, dla których wiara w ogóle nie jest wyznacznikiem żydostwa32
  • Giełda25 kwi 2004, 1:00HossaŚwiat Sąsiad sułtana Brunei 70 mln funtów to rekordowa cena, jaką kiedykolwiek uzyskano ze sprzedaży domu. Szczęśliwym (?) nabywcą jest Lakshmi Mittal, biznesmen hinduskiego pochodzenia (właściciel koncernu stalowego LNM...36
  • Brukselka z mózgu25 kwi 2004, 1:00Wymogi unii to polski paragraf 22 - wszystko można nim uzasadnić.38
  • Puszka Schrödera25 kwi 2004, 1:00RFN stała się antywzorcem nowoczesnej gospodarki44
  • Ósmy kłopot świata25 kwi 2004, 1:00Jak tunel pod kanałem La Manche podzielił Europę48
  • Miliard w torbie25 kwi 2004, 1:00Im bardziej Louis Vuitton podnosi ceny luksusowych wyrobów skórzanych, tym więcej ma klientów Im bardziej Louis Vuitton podnosi ceny luksusowych wyrobów skórzanych, tym więcej ma klientów52
  • Dylematy regulacji25 kwi 2004, 1:00Administracyjne ingerencje w gospodarkę są domeną państw o niewydolnych sądach54
  • Antyglobaliści???25 kwi 2004, 1:00Antyglobalizm to maska lewaków, którzy dążą do restytucji totalitaryzmu55
  • Supersam25 kwi 2004, 1:00Muzyka w plikach Najnowszy zestaw piosenek zespołu Perfect został wydany wyłącznie w postaci plików mp3, dostępnych odpłatnie w serwisie internetowym Interia.pl. Kolejne zespoły zapowiadają podobną formę sprzedaży swoich...56
  • Czuły oprawca25 kwi 2004, 1:00Raport specjalny Polsatu, "Rzeczpospolitej" Trójki i "Wprost" Tam, gdzie państwo nie ingeruje w funkcjonowanie rodziny, przemoc zdarza się rzadziej58
  • Jazda polska25 kwi 2004, 1:00Narodowy Test na Prawo Jazdy telewizji tvn i tygodnika "Wprost"64
  • Śmiertelny zakręt25 kwi 2004, 1:00Śmierć staje się środkiem poprawy warunków socjalnych społeczeństwa66
  • Stawka większa niż życie25 kwi 2004, 1:00Nie eutanazja jest w Polsce problemem, lecz uporczywe przedłużanie umierania66
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Uroki belgijskiej kapustki25 kwi 2004, 1:00Czy zauważyłeś, że pośród licznych cudów świata są pewne smaki, za którymi trzeba się stęsknić? Pomidory, ser czy pieczywo można jeść codziennie, ale już taka brukselka trzeciego dnia z rzędu, choćby nawet za każdym razem na inny sposób...68
  • Druga płeć - Repertuarowy kompromis25 kwi 2004, 1:00Tylko na początku trzymają się za rączki i szczebioczą podczas seansów. Potem ona woli filmy o miłości, a on o waleniu w szczękę70
  • Czerwony krzyż Banasińskich25 kwi 2004, 1:00Tysiące polskich kobiet i dzieci, które wydostały się z piekła Stalina, znalazło schronienie w Indiach72
  • Know-how25 kwi 2004, 1:00Biżuteria praprzodków75
  • Aerobik umysłu25 kwi 2004, 1:00Najlepszym lekiem na coraz większe zmęczenie jest coraz większa aktywność76
  • Jądra energii25 kwi 2004, 1:00Gorąca debata naukowców na temat zimnej fuzji80
  • Skarb ze ścieków25 kwi 2004, 1:00Za 300 dolarów można kupić przez Internet skradzione w Iraku asyryjskie pieczęcie82
  • Bez granic25 kwi 2004, 1:00Huragan demokracji W końcu pogrzebaliśmy ten przeklęty apartheid - rzucił Thabo Mbeki, prezydent Republiki Południowej Afryki i przywódca Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), kiedy opublikowano pierwsze wyniki wyborów...84
  • Koalicja skruszonych25 kwi 2004, 1:00Osama bin Laden osiągnął swój pierwszy cel: podzielił Zachód86
  • Muszkieterowie Allaha25 kwi 2004, 1:0015 tysięcy dolarów płaci się w Iraku za uprowadzenie polskiego żołnierza90
  • Archipelag zapomnienia25 kwi 2004, 1:00Dlaczego zbrodnie nazizmu zostały przedstawione nawet w hollywoodzkich filmach, a koszmar gułagów nigdy nie przeniknął do zbiorowej świadomości Zachodu? - pyta Anne Applebaum, tegoroczna zdobywczyni nagrody Pulitzera, autorka książki "Gulag. A...93
  • Psy rządów25 kwi 2004, 1:00300 mld USD wydano na amerykańską legię antyterrorystyczną94
  • Talent linoskoczka25 kwi 2004, 1:00Premier Indii Vajpayee zaszczepił Hindusom wiarę w siebie96
  • Menu25 kwi 2004, 1:00Świat Moniuszko w Londynie Dwa przedstawienia "Strasznego dworu" i brytyjska premiera płyty z jego nagraniem dla EMI są najważniejszymi punktami wizyty naszej Opery Narodowej w Londynie (20-25 kwietnia). To pierwsza taka wyprawa i...98
  • Proza oralnego niepokoju25 kwi 2004, 1:00Pornografia w feministycznym sosie - to najlepszy pomysł na kobiecą literaturę100
  • Prawdziwy falsyfikat25 kwi 2004, 1:00Mona Liza z Luwru może być fałszerstwem104
  • Miecz, który mówi25 kwi 2004, 1:00W "Kill Bill vol. 2" Tarantino okpił widzów pierwszej części filmu.106
  • Książę niegrzeczny25 kwi 2004, 1:00Prince kontra Michael Jackson108
  • DVD Kamila Śmiałkowskiego25 kwi 2004, 1:00Recenzje109
  • Perły do lamusa?25 kwi 2004, 1:00W "Powrocie" - rodzinnej psychodramie - odżywa duch wielkiej kultury rosyjskiej, z Dostojewskim na czele110
  • Sława i chała25 kwi 2004, 1:00Recenzje - książki, albumy, kino111
  • Organ Ludu25 kwi 2004, 1:00TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 17 (82) Rok wyd. 3 WARSZAWA, wtorek 20 kwietnia 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Prymas Józef Glemp zalecił w przeddzień przyjęcia nas do UE ścisły post. Spotkało się to z powszechnym...112
  • Skibą w mur - Czapka25 kwi 2004, 1:00Do ABW zaczęły spływać podania o pozwolenie na kupno czapki niewidki. Okazało się, że ludzi, którzy chcą zniknąć na jakiś czas, jest bardzo dużo114