Paliwo wzrostu

Paliwo wzrostu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ameryka utopi Europę w benzynie !
Proszę sobie wyobrazić, że mieszkaniec Nowego Jorku w maju musiał płacić za galon benzyny nawet 2 dolary. A Teksańczycy, którzy z trudem tolerowali cenę 1,85 dolara, wręcz wściekli się, gdy w Kalifornii zażądano od nich 2,25 dolara. Oburzenie obywateli USA stanie się dla nas w pełni zrozumiałe, gdy dodamy, że galon amerykański to 3,78541 litra, czyli za litr benzyny Amerykanie muszą dzisiaj zapłacić nawet ponad 2 zł. Dodajmy także, iż oznacza to, że osiągający przeciętne dochody John Smith może za swoje zarobki kupić tylko 40 razy więcej paliwa niż odpowiadający mu statusem społeczno-dochodowym Jan Kowalski. To prawdziwy skandal.

PKB-enzyny
Niskie ceny paliwa w Stanach Zjednoczonych biorą się z rozumnej polityki fiskalnej. A ta zapewne ma swoje korzenie w tym, że Amerykanie lubią jajka i przez to nauczyli się, że kury, która znosi jajka, nie wolno zarzynać. Po przetłumaczeniu tej zasady na język podatków wyszło im, że bardziej się opłaca pobierać niskie podatki od paliw i dzięki temu mieć wysokie tempo wzrostu PKB oraz duże przychody z podatku dochodowego, niż nakładać na paliwa kolosalną akcyzę. Dlatego federalny gasoline tax wynosi tylko 18,4 centa za galon (i ma być w przyszłości obniżany). Co prawda dochodzą do tego podatki stanowe, wynoszące od 7,5 centa w Georgii do 31,1 centa w Wisconsin. Oznacza to, że nawet przy najbardziej janosikowej wartości podatku przypadającego na litr paliwa Amerykanin skubnięty zostanie po kieszeni najwyżej na 13 centów; to ponad trzykrotnie mniej niż w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej.

Pętla akcyzy
W Europie jajek chyba nie lubią. I dlatego polityka podatkowa w stosunku do paliw silnikowych polega na "zarzynaniu kury". Unia uznała paliwa za najlepszy towar do obłożenia podatkiem monopolowym i postanowiła prowadzić w tym zakresie wspólną politykę. Już 1 stycznia 1993 r. wprowadzono dyrektywę 92/12/EWG, zaliczającą paliwa do tzw. dóbr zharmonizowanych, na które wszystkie kraje członkowskie muszą nakładać akcyzę w wysokości co najmniej takiej, jak ustalona w Brukseli. Obecnie dla etyliny bezołowiowej jest to 287 euro lub 359 euro za 1000 l. Owa podwójna stawka bierze się z tego, że od 1 stycznia (UE Council Directive 2003/96/EC z 27 października 2003 r.) unia podniosła kwotę podatku do 359 euro (przyspieszając jej wprowadzenie o pięć lat), ale zezwoliła krajom nowo wstępującym na stosowanie starych stawek do 1 stycznia 2009 r. Nawet te stawki minimalne są ponaddwukrotnie wyższe od maksymalnych stawek w Stanach Zjednoczonych, stawki normalne są trzykrotnie wyższe.
I dlatego benzyna nadal będzie w Europie co najmniej dwuipółkrotnie droższa niż w Stanach Zjednoczonych. To zaś oznacza, że - także dzięki taniemu paliwu - Stanom Zjednoczonym będzie dość łatwo utrzymać wysoką, pięcioprocentową dynamikę PKB i niskie, pięcioprocentowe bezrobocie. Pompującej cenę paliw Europie natomiast z wielkim trudem przyjdzie się wydostać z dzisiejszej stagnacji i zmniejszyć dziesięcioprocentową "rezerwową armię pracy".


Polski fiskus sadysta
Jeśli unijne władze podatkowe taktownie można określić mianem "rzeźnika", to ich polskiego odpowiednika trzeba by nazwać "rzeźnikiem sadystą". Nasza polityka podatkowa w stosunku do paliw nie tylko morduje wzrost gospodarczy, ale sprawia także, że bezpośrednie przychody z podatku akcyzowego są mniejsze od możliwych do osiągnięcia. A skoro polski fiskus nakłada wysokie podatki nie po to, by łatać dziurę budżetową, ale by ją powiększać, to musi to czynić z czystej sadystycznej przyjemności.
Zacznijmy od prostego wyliczenia. Jeśli - przyjmujemy tak dla uproszczenia, ale chcielibyśmy, aby te słowa stały się prorocze - cena benzyny wynosi 3,6 zł, to z tej kwoty 1,4 zł przypada na cenę producenta, a 2,2 zł na podatki (akcyzę, VAT i opłatę paliwową). Podatki stanowią zatem dwie trzecie ceny detalicznej i gdyby ich nie było, benzyna mogłaby na stacjach kosztować 1,5 zł. To jednak - skoro jesteśmy w unii - jest niemożliwe. Kłamią jednak ci politycy, którzy mówią, że jest to skutek dostosowania akcyzy do wymogów unijnych. Kiedy w końcu ubiegłego roku ustalano naszą stawkę akcyzy, zakładano (i tak zapisano w uzasadnieniu ustawy budżetowej), że "w 2004 r. złoty umocni się do poziomu 4,25 PLN/EUR". Wymagana przez unię akcyza wynosiła zatem: 287 euro razy 4,25, czyli 1219,75 zł za 1000 l. Faktyczną akcyzę ustalono jednak na 1514 zł, czyli prawie o 300 zł (lub 25 proc.) więcej. Mówiąc krótko, unia - unią, a nasze Ministerstwo Finansów też postanowiło na tym zarobić. I zarabia dalej. Nawet po obniżce z 18 maja (do 1464 zł na 1000 l, czyli o pięć groszy na litrze) nasza akcyza jest wyższa od unijnego minimum - zarówno według planowanego, jak i faktycznego kursu euro.


Zarobić, czyli stracić
Używane powyżej słowo "zarobić" wzięte być musi w ironiczny cudzysłów. Na "nadymaniu akcyzy" Polska bowiem nie zarabia, lecz traci. I to nie tylko ze względu na wzrost kosztów produkcji (paliwo stanowi do 25 proc. kosztów firm transportowych, a jednoprocentowy wzrost cen paliwa podnosi przeciętne koszty wytwarzania czegokolwiek o 0,15 proc.). Traci także w sensie bezpośrednim - zbyt wysoka akcyza wpędza budżet w efekt Laffera i sprawia, że dochody budżetu są niższe od możliwych do osiągnięcia.
W latach 1999-2003 liczba samochodów osobowych wzrosła u nas z 9,3 mln do 11,6 mln. W tym samym czasie jednak zużycie benzyny (mimo że ludzie przesiedli się z maluchów do opli i lanosów) spadło z 6 mln t do 4,4 mln t. Zakładając w uproszczeniu, że wszystkie samochody jeżdżą na benzynie, przeciętne auto w 1999 r. zużywało 880 l, a w ubiegłym roku - już tylko 520 l. Istny cud, którego wszystkie kraje świata mogłyby nam pozazdrościć. Prawdziwe oblicze tego cudu odsłoniły jednak ubiegłoroczna kontrola NIK i badanie przeprowadzone przez Polską Izbę Paliw Płynnych, dowodząc, że jesteśmy mistrzami Europy w "chrzczeniu" paliw. Żadne badanie zresztą nie jest tu potrzebne, bo wystarczy zapytać najgłupszego mieszkańca wioski leżącej przy tranzytowej drodze ze Wschodu (w ramach żartów można zapytać także celnika ukraińskiego, dlaczego sprzedaż paliwa w przygranicznych województwach jego państwa jest trzykrotnie wyższa niż w głębi kraju). Jeżeli przywołujemy tutaj badania PIPP to tylko po to, aby podać ich wynik. Wartość szarej strefy w sprzedaży paliw na stacjach autorzy raportu szacują przynajmniej na 2,3 mld zł, czyli około 6,5 proc. rynku detalicznego, co oznaczałoby ubytek dochodów budżetowych o ponad 1,5 mld zł. Autorzy zastrzegają się jednak, że "są to bardzo ostrożne szacunki". I mają rację. Bardzo skromne założenie, że zużycie paliw w Polsce nie maleje (przy wzroście liczby samochodów o 25 proc. w ciągu pięciu lat zapewne co najmniej o tyle rośnie faktyczne zużycie paliwa), podnosiłoby bowiem stratę budżetową do 2,5-3 mld zł.
Jest oczywiste, że w walce z mafiami paliwowymi trzeba winnych rozstrzeliwać albo przynajmniej obcinać im ręce. Nie należy wszak zapominać, że jest także prostsze rozwiązanie, które przećwiczyliśmy niedawno na alkoholu. Wystarczy obniżyć akcyzę. Wygórowana cena spada, maleje przemyt i szara strefa, rosną zakupy legalnego paliwa i - ku zdumieniu partii, które sprawiedliwość społeczną utożsamiają z wysokimi podatkami - rosną dochody budżetu.
To rozwiązanie jest chyba jednak zbyt proste i dlatego u nas się nie sprawdzi. Dlatego będziemy dalej podnosić stawki akcyzy (od 1998 r. do 2002 r. wzrosły o 68 proc.), uzyskując coraz mniejsze przyrosty dochodów budżetowych (we wspomnianym okresie wzrost tylko o 57 proc.), napędzając przy okazji inflację i redukując konkurencyjność polskiej gospodarki.
Więcej możesz przeczytać w 23/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2004 (1123)

  • P.o. 6 cze 2004, 1:00 Społeczeństwo wyraża wotum nieufności dla klasy polityków bez klasy 3
  • Skaner 6 cze 2004, 1:00 Zero demoluje gigantów Kwaśniewski, Miller i Kurczuk przed Trybunał Stanu! Oto następstwo przyjęcia przez Sejm raportu Zbigniewa Ziobry z PiS w sprawie Rywina. Leszek Miller musi sobie pluć w brodę, że nazwał Ziobrę podczas... 8
  • Dossier 6 cze 2004, 1:00 JÓZEF OLEKSY marszałek Sejmu RP Nie jestem Batmanem, żeby umieć obskoczyć trzy miejscowości w ciągu jednego dnia na konferencji prasowej WOJCIECH OLEJNICZAK minister rolnictwa Niech jaskółki się nie przejmują i gniazda sobie... 9
  • Sawka 6 cze 2004, 1:00 10
  • Licznik 6 cze 2004, 1:00 3,5 km przejedzie fiat panda na benzynie o wartości 1 zł 8 l ropy na 100 km spala samochód (już prywatny), którym Michał Tober wozi swojego psa 30 l benzyny na 100 km spalał popularny autobus "ogórek" (jelcz mex... 10
  • Kadry 6 cze 2004, 1:00 11
  • Playback 6 cze 2004, 1:00 13
  • OPCJA PRAWDY 6 cze 2004, 1:00 Felieton Marka Majewskiego 13
  • Poczta 6 cze 2004, 1:00 Listy od czytelników 13
  • Zastrzyk nadziei 6 cze 2004, 1:00 Już ponad 5,3 mln zł zebrano podczas tegorocznej akcji "Odnawiamy nadzieję" 14
  • Zlecenie na Rokitę 6 cze 2004, 1:00 Sejm powinien powołać kolejną komisję śledczą w celu ustalenia, kto posłał Błochowiak do komisji 15
  • Z życia koalicji 6 cze 2004, 1:00 Dwa razy kandydował i za każdym razem był odprawiany z kwitkiem mniej znany poseł SLD - pan Leszek Miller. Afront ten spotkał go podczas wyborów przewodniczącego sejmowej Komisji Europejskiej. Po dwóch spektakularnych klęskach... 16
  • Z życia opozycji 6 cze 2004, 1:00   Nietolerancja w natarciu! W sejmowej restauracji widziano posła PiS Mariana Piłkę (niegdyś prezes ZChN), jak sztorcował jakiegoś działacza Samoobrony za to, że je w piątek mięso. Oj, dobrze, że Piłka nie zna nazwisk... 17
  • Fotoplastykon 6 cze 2004, 1:00 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 18
  • Dziecinada 6 cze 2004, 1:00 Politycy zamiast rządzić, bawią się jak dzieci problemami, które sami stworzyli. Piąty dzień trwał kryzys rządowy. Prezydent zastanawiał się, czy przerwać swoją wizytę w USA, bo tak długi kryzys zmniejsza prestiż państwa. W końcu oświadczył, że nie zdecydował się na odwołanie... 20
  • Trup, który mówi 6 cze 2004, 1:00 Kto zabił kompana z celi i windykatora długów Grzegorza Wieczerzaka? 26
  • Siatka Ammara 6 cze 2004, 1:00 O sile islamskiej siatki w Polsce dowiemy się dopiero wtedy, gdy uderzy. 28
  • Duopolis 6 cze 2004, 1:00 Polski Zgorzelec chce wchłonąć niemieckie Görlitz i na odwrót 32
  • Rurociąg przyjaciół 6 cze 2004, 1:00 Polska zapłaci miliard złotych za budowę trzeciej nitki naftociągu Przyjaźń, a skorzystają na tym Rosjanie 36
  • Antypolskie pomyje 6 cze 2004, 1:00 Andrzej Lepper, bojkotowany na światowych salonach, zawiera przyjaźnie w międzynarodowych spelunkach 38
  • Giełda 6 cze 2004, 1:00 HossaŚwiat Home Depot girls? Magazyn "Playboy" proponuje pracownicom Home Depot, największej sieci sklepów z artykułami wyposażenia mieszkań, rozbierane sesje zdjęciowe. Kandydatki na modelki muszą mieć ukończone 18 lat i... 40
  • Paliwo wzrostu 6 cze 2004, 1:00 Ameryka utopi Europę w benzynie ! 42
  • Stek nonsensów 6 cze 2004, 1:00 Czy bydło zrujnuje nasze domowe budżety? 45
  • Telefon nieufności 6 cze 2004, 1:00 To państwowy monopolista wołał do nas: wrzuć monetę! 46
  • Gra na pieniądze 6 cze 2004, 1:00 Gry komputerowe to pierwszy globalny polski produkt eksportowy 48
  • Konserwatywna lewica 6 cze 2004, 1:00 Blair wypowiedział wojnę związkom zawodowym 52
  • Praca dla demagoga 6 cze 2004, 1:00 Politycy głoszący katastrofę transformacji mają tylko jeden program: rozdymanie i tak już rozdętego państwa 54
  • 2 x 2 = 4 - Nasza edukacja 6 cze 2004, 1:00 Polska szkoła nie wymaga inwencji i aktywności, lecz poprawności 55
  • Supersam 6 cze 2004, 1:00 Powiew surrealizmu Rubylips - perfumy firmy Salvador Dali - powstały z myślą o kobietach lubiących przygody. Dominuje w nich połączenie cierpkiego aromatu japońskiego owocu cytrusowego yuzu z zapachem czerwonej porzeczki. Nuta głowy... 56
  • Igrzyska brojlerów 6 cze 2004, 1:00 Wkrótce tylko transseksualiści będą bić sportowe rekordy 58
  • Zając w gondoli 6 cze 2004, 1:00 Wśród Polaków wreszcie zapanowała moda na polską kuchnię - tę najprawdziwszą, która królowała na naszych stołach już przed wiekami. Gołąbki w liściach chrzanu, kiszone zielone pomidory, czernina, befsztyk z zająca, rosół z gołąbków, cukinia faszerowana jabłkami, barszcz ze... 62
  • Kotlet globalny 6 cze 2004, 1:00 100 lat hamburgera 66
  • Tamatama onnanoko 6 cze 2004, 1:00 Losy księżnej Masako są kolejnym dowodem na to, że nie ma takiej bajki, dla której warto byłoby zrezygnować z siebie 68
  • Dwie niepodległości 6 cze 2004, 1:00 Czego piętnastoletnia III Rzeczpospolita może się uczyć od II RP 70
  • James Bond Kukliński 6 cze 2004, 1:00 Pułkownik Kukliński Nurowskiej to postać fikcyjna 73
  • Know-how 6 cze 2004, 1:00 Chicago tonie Chicago osiada i co roku milimetr po milimetrze zanurza się w wodzie. Tak się dzieje z powodu topniejących lodowców w Kanadzie - twierdzą naukowcy z Northwestern University. W swoich obserwacjach opierali się oni na... 74
  • Konflikt mózgów 6 cze 2004, 1:00 Od głowy psują się związki nastolatków i dorosłych 76
  • Oszustwo w kremie 6 cze 2004, 1:00 Kosmetyki wyszczuplające odchudzają jedynie portfele. 80
  • Błogosławieństwo zapomnienia 6 cze 2004, 1:00 Propranolol wymazuje koszmarne wspomnienia 82
  • Teatr wszechwiedzy 6 cze 2004, 1:00 70 tys. ludzi uczestniczyło w VIII Pikniku Naukowym Radia Bis 84
  • Bez granic 6 cze 2004, 1:00 FC konkwistadorzy FC Porto najlepszą jedenastką Ligi Mistrzów po zwycięstwie 3:0 w meczu z AS Monaco. Portugalczycy od lat dominują w futbolu dzięki... walecznym przodkom. To korsarze i konkwistadorzy podbijający inne kontynenty... 86
  • Euro-Big Brother 6 cze 2004, 1:00 Komu i czemu służą wybory do Parlamentu Europejskiego? 88
  • Prezydent z Zamojszczyzny? 6 cze 2004, 1:00 Horst Köhler: Jestem uciekinierem 93
  • Drużyna Puchatka 6 cze 2004, 1:00 Przemówienia Johna Kerry'ego publikowała już północnokoreańska agencja prasowa 94
  • Dzieci wojny 6 cze 2004, 1:00 W 15 krajach walczą nieletni żołnierze 96
  • Klucz francuski - Brzydkie słowo 6 cze 2004, 1:00 Francuzi postanowili się rozprawić z uprzedzeniami utrudniającymi sytuację na rynku pracy 98
  • Menu 6 cze 2004, 1:00 KSIĄŻKI Wojownicy i kolekcjonerzy "Troja" Wolfganga Petersena to świetny kiepski film. Widowiskowy, lecz dość pusty. Widowisko Petersena spowodowało wzrost zainteresowania starożytnością. Tych, których zaintrygowały losy... 100
  • Zabawy z prawdą 6 cze 2004, 1:00 Nie żyje Leni Riefenstahl, niech żyje Michael Moore! 102
  • Hitchcock obrazu 6 cze 2004, 1:00 Edward Hopper miał większy wpływ na sztukę XX wieku niż Pollock, Warhol i Lichtenstein razem wzięci 106
  • Ateny Mitoraja 6 cze 2004, 1:00 Już Marcel Proust sławił Pietras antę jako raj rzeźbiarzy 110
  • Sława i chała 6 cze 2004, 1:00 Teatr, Książki 112
  • Organ Ludu 6 cze 2004, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI 113
  • Momenty 6 cze 2004, 1:00 W Polsce nie brakuje takich osobników, co momentalnie się skompromitowali lub skończyli 114