Organizacja Niemocy Zjednoczonej

Organizacja Niemocy Zjednoczonej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bezwład ONZ osiągnął w latach 90. masę krytyczną, a miejsce "globalnego gwaranta pokoju" zajęły USA Chybione działania dyplomatyczne, zakończone fiaskiem operacje militarne, debaty prowadzące donikąd czy marnotrawstwo pieniędzy zdominowały najnowszą historię ONZ. O tym, że reforma jest niezbędna, mówi się co najmniej od dekady. Kolejna odsłona tego żałosnego spektaklu odbędzie się w przyszłym tygodniu na corocznej sesji Zgromadzenia Ogólnego. Tym razem delegaci będą rozprawiać o dokooptowaniu nowych członków do Rady Bezpieczeństwa. Jaki będzie finał - łatwo przewidzieć, bo nikt, poza kilkoma idealistami, którzy niewiele mają do powiedzenia, prawdziwej reformy nie chce.
Impotencja rady niebezpieczeństwa
Rozszerzenie Rady Bezpieczeństwa wydaje się naturalną konsekwencją zmian, jakie zaszły w ciągu ostatniego półwiecza. Dzisiejszy podział głosów, autorstwa Roosevelta, Churchilla i Stalina, gdy ONZ liczyła 51 członków, ma się nijak do świata, w którym pojawiło się kilkadziesiąt nowych państw. Przede wszystkim jednak zmieniła się "oś zła", na której po II wojnie światowej znajdowały się Niemcy i Japonia. Dziś to właśnie Japonia, będąca drugim po USA płatnikiem do kasy ONZ (20 proc.), oraz Niemcy, trzeci płatnik (10 proc.), domagają się, by odgrywać większą rolę w Radzie Bezpieczeństwa.
Tylko że Niemców w radzie nie chcą Włochy. Już w połowie lat 90. stanowisko Rzymu w tej sprawie przedstawił ambasador Francesco Paolo Fulci - jeśli Japonia i Niemcy mają wejść do rady, to również Włochy. W odpowiedzi Berlin zaczął zabiegać o miejsce dla przedstawiciela Unii Europejskiej. Gdy zdawało się to realne, w ubiegłym roku okazało się, że unia to jednak Niemcy. Włosi odpowiedzieli wściekłą filipiką premiera Berlusconiego, który zaczął straszyć wyjściem Włoch z ONZ lub unii. Z kolei premier Junichiro Koizumi od kilku miesięcy jeździł po świecie w poszukiwaniu poparcia dla kandydatury Japonii. W zeszłym miesiącu zdobył je w Waszyngtonie. Nie ma jednak szans na poparcie Rosji i Chin. - Mimo że Pekin i Moskwa na razie milczą, możemy być pewni ich sprzeciwu - mówi prof. Toshiyuki Shikata, wykładający na Teikyo University były dowódca Sił Samoobrony.
Niemcy i Japonia to nie jedyni chętni na stałe fotele w radzie. W dyskusji aktywnie uczestniczą Indie, których dyplomaci powtarzają argumenty o "sprawiedliwej reprezentacji regionów". Oczywiście, kandydaturze Delhi przeciwny jest Pakistan, podobnie jak przyznaniu miejsca Brazylii (używającej tych samych argumentów co Indie) sprzeciwiają się Argentyna i Meksyk. By regiony były sprawiedliwie reprezentowane, do rady dodać by trzeba jeszcze państwa afrykańskie (tu awanturują się Nigeria, Egipt i RPA) oraz któryś z krajów arabskich. Tymczasem nawet piątka państw dysponujących prawem weta nie może wypracować konsensusu. Powiększona rada tym bardziej popadnie w chroniczną i nieuleczalną impotencję. - Większość państw zachodnich ma świadomość, że rozszerzenie jej nie pomoże, ale inni uważają, że więcej członków pozwoli na wykreowanie szerszego spojrzenia na problemy - twierdzi lord Hannay, były brytyjski ambasador przy ONZ.
Może zamiast przyłączać nowych członków, ograniczyć prawo weta tym, którzy już je mają? Takie rozwiązanie wydaje się logiczne, ale oczywiście nie ma o nim mowy. Dlaczego? Bo ciało powołane do utrzymywania światowego bezpieczeństwa stało się forum wzajemnego trzymania w szachu, a jednocześnie gremium gwarantującym torpedowanie niekorzystnych dla siebie inicjatyw. To targowisko próżności, jakiego nigdy wcześniej świat nie widział. Chin nie można potępić za Tybet, Rosji - za Czeczenię, Francji - za dziwne posunięcia w Afryce czy robienie interesów z państwami uważanymi powszechnie za rozbójnicze. Jednocześnie dla Francuzów, Rosjan i Chińczyków rada stała się wygodnym instrumentem ograniczania amerykańskiej hegemonii. Jaki jest tego efekt? Mimo że w ostatnim półwieczu na świecie wybuchło kilkadziesiąt wojen, Rada Bezpieczeństwa tylko dwa razy pozwoliła na użycie siły, w tym raz przypadkiem (do interwencji w 1950 r. w Korei doszło tylko dlatego, że ZSRR bojkotował radę).

Dyktatura bezwładu
Gdyby rada po prostu nic nie robiła, z czasem podzieliłaby los Ligi Narodów. Jest jednak gorzej - ona przeszkadza tym, którzy o pokój chcą zabiegać. Formalnie jest to jedyne ciało międzynarodowe, które zgodnie z prawem może podjąć interwencję zbrojną. Nie sięgając daleko w przeszłość, świetnym przykładem jest sytuacja w położonej na zachodzie Sudanu prowincji Darfur, gdzie od półtora roku trwają rzezie. W tym czasie w radzie złożono kilkanaście rezolucji, które miały im zapobiec. I co? Raptem udało się przegłosować jedną, w której Chartumowi zagrożono bliżej nie określonymi sankcjami. 100 tys. ludzi zginęło, prawie półtora miliona koczuje w przerażających warunkach w obozach dla uchodźców, a ONZ zastanawia się nad wysłaniem do Darfuru 40 policjantów.
Wielu ekspertów od polityki międzynarodowej uważa, że bezwład ONZ osiągnął już w latach 90. masę krytyczną, a miejsce "globalnego gwaranta pokoju" zajęły USA. - W erze jedynej amerykańskiej hegemonii jest to konieczne - uważa brytyjski historyk Niall Ferguson. Jego zdaniem, żadna struktura - a zwłaszcza ONZ - nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa i równowagi w takim stopniu, w jakim może to zrobić Ameryka, a stosunek USA do ONZ to romans pełen miłości i nienawiści - w zależności od tego, jaka opcja polityczna dochodzi do władzy i jak pilne cele zrealizuje.

Karty do wymiany
Kluczem do uzdrowienia ONZ nie jest skład rady, lecz uchwalona w 1945 r. Karta Narodów Zjednoczonych. Jej największy anachronizm to art. 2, który zakładała, że ONZ nie może ingerować w sprawy wewnętrzne żadnego państwa będącego jej członkiem bez jego zgody. Zasada ta wywodzi się wprost z przyjętej w 1648 r. w pokoju westfalskim zasady cuius regio eius religio. Grzech pierworodny to także zapis, w którym określono, kiedy ONZ może interweniować, ale nie sprecyzowano, kiedy to zrobić musi. - Trzeba się na nowo zastanowić, co dokładnie oznaczają zasady suwerenności i nieingerencji - mówi Janusz Stańczyk, ambasador RP przy ONZ. - Pojęcie "interwencji humanitarnej", rozumianej jako wspólna akcja społeczności międzynarodowej i Rady Bezpieczeństwa w celu zapobieżenia katastrofie humanitarnej, dla wielu państw wciąż jest pogwałceniem ich suwerenności. Przez to wciąż musimy patrzeć bezradnie na śmierć setek tysięcy ludzi, jak to się stało na przykład w Ruandzie, choć od lat istnieją gotowe koncepcje na ten temat.
Po ludobójstwie w Srebrenicy Kofi Annan ogłosił, że ponad zasadę suwerenności należy przedłożyć prawa człowieka, a prawo do interwencji trzeba zastąpić przymusem interwencji. Pierwszą wojną przeprowadzoną zgodnie z "doktryną Annana" była interwencja w Kosowie. Jak na ironię NATO przeprowadził ją bez mandatu Rady Bezpieczeństwa (weto zgłosiła wówczas Rosja utrzymująca przyjacielskie stosunki ze Slobodanem Milo˙seviciem).

Rozdroże świata
- Ekscelencje, znaleźliśmy się na rozdrożu. Ten moment może być nie mniej przełomowy niż rok 1945, kiedy powstały Narody Zjednoczone - oświadczył rok temu sekretarz generalny, zapowiadając - nie po raz pierwszy - wielkie reformy. Można tylko cynicznie zapytać: a kiedy ONZ na rozdrożu nie była? Tak było w 1950 r., gdy Korea Północna zaatakowała południe, i podczas kryzysu kubańskiego w 1962 r., gdy ambasador Adlai Stevenson ujawnił fotografie sowieckich rakiet na Kubie i w roku 1960, gdy Nikita Chruszczow zaczął walić butem w mównicę.
Skoro z biurokracją ONZ nikt się nie liczy, to Biały Dom stara się inicjować zmiany. Owocem ustaleń konsultowanych
z 15 państwami jest projekt, który przewiduje poszerzenie rady do 24 członków. Pierwszą grupę stanowiliby stali członkowie w nie zmienionym składzie, drugą - do ośmiu państw o statusie pośrednim, a trzecią - członkowie rotacyjni, wybierani na jedną kadencję. Jeśli do reformy nie dojdzie, USA obawiają się, że - jak powiedział prezydent Bush - ONZ może "zniknąć w mroku historii jako nieefektywny, nie znaczący, debatujący klub towarzyski".


Listek figowy globu
James Bowls, który jako pierwszy w 1994 r. na zlecenie ONZ zaczął sprawdzać, jak bardzo marnotrawi ona pieniądze, przeszedł po roku ciężkie załamanie nerwowe. Doliczył się, że żywność dostarcza potrzebującym osiem agend, budowaniem domów zajmują się cztery, pomocą gospodarczą Afryce - co najmniej dziewięć. Po upływie kolejnego roku szef Bowlsa, który dokończył pracę, opublikował raport, z którego wynikał tylko jeden wniosek: albo ONZ się zreformuje, albo rozwiąże. 1 stycznia 1997 r., gdy Kofi Annan obejmował stanowisko sekretarza generalnego ONZ, przez dziurawy dach gmachu, gdzie obraduje Rada Bezpieczeństwa, wpadał deszcz. Dla większości państw członkowskich ważne było nie to, że będzie pierwszym człowiekiem z czarnej Afryki na tym stanowisku, ale to, że ma ocalić bankruta, jakim była ONZ. Wielu w niego wątpiło - szybko zdobył przezwisko pierwszego kozła ofiarnego (jego poprzednika, Butrosa Ghali, nazywano pierwszym listkiem figowym społeczności międzynarodowej). Sześć miesięcy po objęciu stanowiska Annan przedstawił plan reformy ONZ. Jaki koniec końców zyska przydomek?

Więcej możesz przeczytać w 38/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2004 (1138)

  • Na stronie - Biedni na umyśle19 wrz 2004W Polsce bycie bogatym jest rodzajem raka czy aberracji To bzdura, że bogaci rządzą światem. Brednią jest też twierdzenie, że lepiej być bogatym i zdrowym niż biednym i chorym. Światem rządzą biedni. A biednym i chorym opłaca się być choćby...3
  • Wprost od czytelników19 wrz 2004Szkoda czasu na dzieciństwo Jako uczeń liceum całkowicie zgadzam się z tezami artykułu "Szkoda czasu na dzieciństwo" (nr 36). Moim zdaniem, należy także przypomnieć o kolejnych bezsensownych projektach Ministerstwa Edukacji, jak...3
  • Skaner19 wrz 2004Milczenie Schroedera Wojna na rezolucje i eskalacja na tle roszczeń Pruskiego Powiernictwa wręcz rujnują dokonania na rzecz pojednania naszych narodów - mówi "Wprost" poseł SPD Markus Meckel po przyjęciu przez Sejm...8
  • Dossier19 wrz 2004To, co jest wypowiadane pod adresem mojej małżonki oraz fundacji, to jest już po prostu draństwo Polskie Radio Program I ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, prezydent RP Dosyć tego bicia się w piersi! Ileż można się bić w te piersi? One są już po...9
  • Sawka19 wrz 200410
  • Kadry19 wrz 200411
  • Poczta19 wrz 2004Z Łodzi do Lodziji Lodzija, fabryka pończoch w Izraelu, nie powstała - jak stwierdzono w artykule "Z Łodzi do Lodziji" (nr 36) - w Tel Awiwie, lecz w miejscowości Hulon pod tym miastem. Redakcja Rzeczpospolita familijna W artykule...13
  • M&M19 wrz 2004PREZYDENT PRZED KOMISJĄ Zeznawać przed tą pierwszą strasznie się opierał. Przed drugą sam się wprasza Kraj oczy przeciera. - To rzecz osobowości - ktoś wyjaśnił mi to. Mniej straszny Giertych z Gruszką niż Ziobro z Rokitą.13
  • Playback19 wrz 200413
  • Nałęcz: Mnożyć czy dzielić?19 wrz 2004Dobrych chęci wystarcza na razie jedynie na wybrukowanie lewicowego piekła Pojawiają się kolejne propozycje jednoczenia podzielonej lewicy. Na pierwszy rzut oka trudno odmówić im słuszności. Już Onufry Zagłoba zauważył, że zawsze bardziej opłaca...14
  • Amerykańskie drożdże19 wrz 2004Konkurs tygodnika "Wprost" i ambasady USA w Polsce dla młodych dziennikarzy Historyk Paul Johnson stwierdził, że nienawidzić Ameryki to znaczy nienawidzić ludzkości. Podobnie jest z amerykańską kulturą - nienawidzić jej to odrzucać gusty...15
  • Z życia koalicji19 wrz 2004  To nie ludzie, to wilki atakują przezacną fundację Jolanty Kwaśniewskiej i żądają, by ujawniła, ile kasy dał jej Orlen. A prezydentowa pojąć nie może, że ktoś nie wierzy jej na słowo i domaga się kwitów. A ona co, w...16
  • Z życia opozycji19 wrz 2004 Zbigniew Chrzanowski, wiceminister rolnictwa za Buzka, a dziś poseł SKL - Coś Tam Jeszcze, rezygnuje z mandatu i rzuca politykę. Mało tego, pakuje żonę, dziatki swoje, bagaże i... emigruje do Ameryki. Rację miał Krzysztof Janik,...17
  • Fotoplastykon19 wrz 2004Henryk Sawka www.przyssawka.pl18
  • Bogactwo wróg Polaków19 wrz 2004Jesteśmy biedni, bo chcemy być biedni Mądre narody - powiedział król amerykańskiego radia Rush Limbaugh - we własnym interesie roztaczają ochronę nad swoimi bogaczami, narody głupie ich niszczą". Polska należy do tej drugiej grupy. Żądanie w...20
  • Egzekucja na klasie próżniaczej19 wrz 2004Platforma Obywatelska proponuje trzęsienie ziemi w polskiej polityce i wizji państwa Państwo polskie obrosło liczną, podobną do komunistycznej klasą próżniaczą polityków. Mnożą oni dla siebie przywileje (immunitety), tworzą niezliczone...28
  • Lawina Steinbach19 wrz 2004Trzysta polskich rodzin wypędzonych w 1942 r. z Wileńszczyzny domaga się od Litwy odszkodowań Pruskie Powiernictwo zaczęło pączkować w Polsce. Odszkodowań za mienie utracone podczas II wojny światowej domaga się założone w Gdyni Polskie...32
  • Cepy nierozumu19 wrz 2004Dlaczego posłowie chcą wpakować Polskę w kolejną czarną dziurę? W przedwyborczych debatach w USA na dalszy plan zeszło wszystko to, co nie ma związku z wykorzystywanymi na rzekach Indochin (podczas wojny wietnamskiej) szybkimi łodziami patrolowymi...34
  • Orwell z o.o.19 wrz 2004Rozmowa z dr Ewą Kuleszą, generalnym inspektorem ochrony danych osobowych36
  • Giełda19 wrz 2004Hossa Świat Więzienny kurort Ośmiu mężczyzn osadzonych w więzieniu Amontada w północno-wschodniej Brazylii regularnie płaci rachunki za czynsz oraz zużywane przez siebie wodę i prąd. - To był ich własny pomysł - zapewnia Fabio...38
  • Miliardy z kanapy19 wrz 2004Jak meblujemy Europę Czeski komplet kieliszków, laptop z procesorem wyprodukowanym na Węgrzech, opakowanie słoweńskich leków, puszka estońskich śledzi, a w salonie - stół i komplet krzeseł z Polski. Takie zdjęcie wnętrz typowego apartamentu w...40
  • Mennica pod ratuszem19 wrz 2004Trzy tysiące lokalnych walut funkcjonuje na świecie XXI wiek będzie stuleciem prywatnych walut" - uważa Alan Greenspan, prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej. W Europie jest już w obrocie 20 prywatnych walut, w USA - 30. Własne pieniądze...46
  • Moskwa nad Tamizą19 wrz 2004100 mld funtów zainwestowali ostatniego roku w Londynie Rosjanie Rosjanie nadchodzą!" - krzyczą nagłówki w brytyjskiej prasie. Rosyjscy miliarderzy coraz częściej przeprowadzają się z rodzinnych stron do Londynu. Transakcją roku w stolicy...48
  • Siła Woli19 wrz 2004Jak emigrant z Polski zwiększał obroty Nokii Stefan Widomski, emigrant z Polski, jest jednym z najbogatszych mieszkańców Finlandii i najbardziej cenionych ekspertów w dziedzinie handlu ze Wschodem; jedynym Polakiem, który odniósł tak ogromny...52
  • Załatwione odmownie: Człowiek demolka19 wrz 2004Europa cierpi na tchórzem podszytą niechęć do zdecydowanych działań nawet we własnej obronie Jakiś czas temu oglądałem z moim młodszym synem kinomanem film "Człowiek demolka". Jest to film późniejszy od "Seksmisji" Juliusza Machulskiego, który...54
  • Supersam19 wrz 2004Moc volva Nigdy za dużo mocy - uznali szwedzcy konstruktorzy i przedstawili pierwsze w historii ośmiocylindrowe volvo. SUV XC90 z silnikiem 4400 cm3 generuje moc 315 KM, rozpędzając auto do 100 km/godz. w ciągu 7 s. Prędkość maksymalną...56
  • Siła siwych19 wrz 2004Na 20 bilionów dolarów ocenia się ekonomiczny potencjał ludzi starych na świecie W Polsce powstanie pierwsze miasto zamieszkane wyłącznie przez emerytów. Zostanie zbudowane w okolicach Nałęczowa. Na świecie funkcjonuje już ponad 400 takich miast,...58
  • Café Polska19 wrz 2004Kawa wygrała w naszym kraju wojnę z herbatą "Bieg mojego życia odmierzają łyżeczki kawy" - pisał poeta T.S. Eliot. To spostrzeżenie pasuje do tego, co w ostatnich latach dzieje się w Polsce: jesteśmy najdynamiczniej rozwijającym się kawowym...64
  • Lagerfeld klasy średniej19 wrz 2004Wielcy projektanci tworzą dla mas, bo w haute couture panuje głęboki kryzys Szydzenie z masowego gustu to szczyt zarozumialstwa" - mówi Karl Lagerfeld, gdy zarzuca mu się, że prostytuuje się na masowym rynku. Jesienią kolekcja 30 ubrań...67
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta19 wrz 2004Jabłka miłości Drogi Przyjacielu! Korzystając z sezonu, zajadam się świeżymi gruntowymi pomidorami w postaci sosów, zup i sałatek. Czym byłby świat bez tego najwspanialszego z warzyw? Bohaterką tygodnia jest znowu Miryna, która uparła się, że...70
  • Ekran osobisty: Kartka z Paramountu19 wrz 2004Starck jest tym dla designu, czym Armani dla mody, a Winfrey dla talk-show. Ekstraklasa! Znajomi zaprosili mnie do Nowego Jorku. "Przeżyjesz niesamowitą przygodę - zapewniali przez telefon - zarezerwowaliśmy ci pokój w jednym z najpiękniejszych...71
  • Most honoru19 wrz 2004Gdy Edward Śmigły-Rydz opuszczał Polskę, oficerowie strzelali sobie w serca W połowie września 1939 r. wojna praktycznie była już przegrana. Walki, co prawda, trwały nadal. Nadal broniła się Warszawa i Modlin, walczyło Wybrzeże, zaczynała się...72
  • Sowiecka republika polska19 wrz 2004Przez ponad pół wieku mieszkańców ZSRR przekonywano, że Armia Czerwona dokonała "wyzwoleńczego wymarszu na zachodnią Ukrainę i zachodnią Białoruś". Cel akcji określono tak: jakoby uprzedzić zajęcie przez Rzeszę tych terenów zamieszkanych przez...76
  • Know-how19 wrz 2004Kosmiczna pomyłka Wbrew pogłoskom uczeni nie nawiązali kontaktu z pozaziemską cywilizacją. Tajemniczy sygnał radiowy SHGb02+14a, którym ekscytowały się media, to prawdopodobnie zwykłe zakłócenia dochodzące do...78
  • Doktor Alzheimer19 wrz 2004Tran i czerwone wino lepiej chronią przed skrajną demencją niż kosztowne leki Zrobię wszystko, co możliwe, by oszczędzić innym rodzinom bólu, który był naszym udziałem. Straciliśmy już tak wiele czasu, że nie możemy sobie pozwolić na dalsze...80
  • Zwierzenia zwierząt19 wrz 2004Świnie, wrony, kawki, gołębie, a nawet ryby potrafią myśleć abstrakcyjnie! Kartezjusz, który uważał, że zwierzęta są jedynie żywymi maszynami, był w błędzie. Zwierzęta, zwłaszcza ssaki, tak jak ludzie potrafią rozwiązywać problemy, podejmować...84
  • Rękopis znaleziony we Frascati19 wrz 2004Słynny manuskrypt Voynicha okazał się dziełem genialnego naciągacza Rękopis Voynicha, uznawany za jedną z największych zagadek średniowiecza, zapisany literami nieznanego alfabetu i przechowywany jak skarb w Yale University, to jedynie zręcznie...86
  • Bez granic19 wrz 2004Chiny w oryginale Chiny mają być oryginalne. Rząd Wen Jiabao zapowiedział walkę z piractwem. Stolicą nielegalnego podrabiania i kopiowania jest Szanghaj, gdzie produkty z metkami Chanel, Givenchy czy Louis Vuitton można kupić już za 10...88
  • Organizacja Niemocy Zjednoczonej19 wrz 2004Bezwład ONZ osiągnął w latach 90. masę krytyczną, a miejsce "globalnego gwaranta pokoju" zajęły USA Chybione działania dyplomatyczne, zakończone fiaskiem operacje militarne, debaty prowadzące donikąd czy marnotrawstwo pieniędzy zdominowały...90
  • Nowy Nowy Jork19 wrz 2004Zgrana Karta Narodów Zjednoczonych? Najpoważniejszym wyzwaniem, jakie stanie przed uczestnikami 59. sesji ONZ, pozostaje reforma Narodów Zjednoczonych. Przez dziesiątki lat organizacja próbowała się zmieniać. Nigdy tak naprawdę to się nie udało....92
  • Hydra Putina19 wrz 2004Oligarchowie z KGB pierwszymi kapitalistami Rosji Nie jest tajemnicą, że funkcjonariusze służb specjalnych z Petersburga urośli w siłę. Grupa ta obejmuje obecnie środowisko byłych KGB-istów, którzy przenieśli się z Petersburga do Moskwy wraz z...96
  • Kontratak imperium19 wrz 2004Dlaczego Rosjanie czytają Huntingtona? W stanie wojennym opowiadano dowcip, że sowiecką politykę epoki późnego Breżniewa jako pierwszy przewidział reżyser George Lucas, kręcąc film "Imperium kontratakuje". Potem był prezydent Reagan mówiący o...98
  • Buty Abu Ammara19 wrz 2004Gdyby nie polityka Arafata, każdy Palestyńczyk miałby dziś mieszkanie i samochód Podczas spotkania z raisem (Jaserem Arafatem) w Ramalli kilku młodych aktywistów zażądało natychmiastowych zmian personalnych we władzach Autonomii Palestyńskiej. -...100
  • Demokracja w imię Allaha19 wrz 2004Koniec z dżihadem! - głoszą mieszkańcy południowej Azji To było chyba najlepsze głosowanie, jakie widziałem" - powiedział 5 lipca po pierwszej turze indonezyjskich wyborów prezydenckich Jimmy Carter, który z grupą obserwatorów monitorował ponad...102
  • Japońska lady Di19 wrz 2004Księżna Masako zmienia najstarszą monarchię świata Cesarz Akihito wzywa ją do siebie raz w miesiącu i posługując się jak najgrzeczniejszym, a jednocześnie jak najbardziej oficjalnym językiem, pyta, czy miała okres. Księżna za każdym razem...104
  • Menu19 wrz 2004Krótko, po Wolsku Przyjaciel gangstera Czy jest to przejaw wszechobecnej amerykanizacji, czy przesiąknęliśmy już tak kulturą wideoklipu, że wszystko co wolniejsze i niespuentowane nie może nas w pełni rozbawić? Podobno w szkołach...106
  • Teatr niezaspokojonego pożądania19 wrz 2004Polskie teatry na co dzień są zahibernowane, a budzą się tylko na przeglądy i festiwale W Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji plany teatrów są ogłaszane przynajmniej z rocznym wyprzedzeniem. Widzowie znają dokładne daty premier (nie są...108
  • Fabrykant śmiechu19 wrz 2004Machulski rozśmiesza widzów zamęczanych przez jego kolegów reżyserów Jak na garbatego, robimy proste filmy! - mówi "Wprost" Juliusz Machulski. Jego zdaniem, w Polsce to, co powinno być poboczną produkcją, stało się głównym nurtem. - Ja nie kręcę...112
  • Wniebowzięci19 wrz 2004Maklakiewicz i Himilsbach byli nierozłączni jak pijaństwo i kac Pewnego upalnego dnia po całej Warszawie szukaliśmy z Jankiem Himilsbachem piwa, oczywiście ciepłego, bo w tamtych czasach innego nie sprzedawano. Zmęczeni bezskutecznymi wysiłkami...114
  • Malowane nudą19 wrz 2004O Nikiforze krążyła plotka, że był bękartem malarza Aleksandra Gierymskiego Lata 60. były piękne i beztroskie, życie miało smak, ludzie byli lepsi niż obecnie, a sztuka nie dotknięta piętnem komercji. Takie jest przesłanie nowego filmu Krzysztofa...116
  • DVD Kamila Śmiałkowskiego19 wrz 2004Nigdy w Życiu **** Reżyseria: Ryszard Zatorski W rolach głównych: Danuta Stenka, Artur Żmijewski Polska 2004 r. Najbardziej kasowy polski film tego roku już na DVD. Udana ekranizacja powieści Grocholi to rozrywka przede wszystkim dla...117
  • Ueorgan Ludu19 wrz 2004Propaństwowa i patriotyczna wypowiedź posła Rokity Nasi politycy i publicyści wykazują liczne błędy, jakie miały zostać popełnione przez Rosjan podczas akcji w Biesłanie. - U nas byłoby to nie do pomyślenia - oświadczył z poczuciem...120
  • Skibą w mur: Wiwat chałtura!19 wrz 2004Lepiej w remizie przytulać cizie, niż w klubie aktora żebrać o sponsora Prawdziwi artyści są biedni, zdychają z głodu pod płotem, czepia się ich komornik i często brakuje im paru złotych na piwo, występują w marnych piwnicach dla kilku kumpli,...122