Koniec Zachodu

Koniec Zachodu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Huntington kontra Fukuyama O Fukuyamie i Huntingtonie, autorach najgłośniejszych esejów ostatnich lat, mówiono raczej źle. Było to o tyle łatwe, że mało kto dokładnie czytał ich teksty, a zdecydowana większość znała tylko ich tytuły. Francis Fukuyama jawił się więc jako ktoś wyjątkowo niemądry, głoszący koniec historii, co miało oznaczać, że po upadku komunizmu ustaną konflikty i że nic gwałtownego się nie wydarzy. Niemal każdy publicysta uznawał za stosowne powiedzieć coś cierpkiego o tej tezie i zdystansować się od - jak wyraził się jeden z wybitnych polskich autorów - "tego amerykańskiego durnia o japońskim nazwisku". O Huntingtonie pisano nieco oględniej, bo tytuł jego eseju bardziej zgadzał się z potocznymi intuicjami.

Trzy wersje końca historii
Co takiego napisał Fukuyama? Przede wszystkim wyszedł z poprawnego - moim zdaniem - założenia, iż upadek komunizmu nie jest zwykłym wydarzeniem, lecz może oznaczać kres wielkiej polityczno-intelektualnej przygody, która od wielu wieków kształtowała zachodnią wyobraźnię. Ten kres można by nazwać końcem historii.
Koniec historii oznacza, po pierwsze, koniec żywota takiego sposobu myślenia, który procesy historyczne ujmował przez dążenia rozmaitych grup do uznania swojej podmiotowości. Komunizm powstał jako ruch na rzecz upodmiotowienia proletariatu, a w konsekwencji całej ludzkości. Skończyło się to katastrofą, natomiast w tym czasie wszystkie grupy w społeczeństwach zachodnich takie uznanie zdobyły, a każdej nowej grupie takie uznanie jest relatywnie łatwo zyskać. Stąd nie ma już siły politycznej - rzeczywistej lub wyobrażonej - która mogłaby dać procesom historycznym nowy impuls.
Po drugie, koniec historii oznacza - i to jest konsekwencja pierwszego - że zachodnie społeczeństwa nie dysponują już jakąś wyraźną wizją przyszłości, ideałem, do którego trzeba by dążyć, i który mobilizowałby energię polityczną grup, partii czy przywódców. Idea powszechnej równości nadal dominuje w myśleniu polityczno-moralistycznym, ale nie wiąże się to z podobnie wielkim ruchem ideologicznym, jak to było w wypadku socjalizmu i komunizmu. Feministki i działacze homoseksualni pragną wprawdzie przenicować nasze umysły i obyczaje, radykalni ekolodzy mają też równie ambitne plany, lecz żaden z tych ruchów ani nie ma tak dużego potencjału politycznego, ani nie mami nas ideą jakiegoś dramatycznie nowego porządku, do jakiego ludzkość winna dążyć.
Po trzecie wreszcie, w zachodnich społeczeństwach dokonuje się proces integracyjny, w wyniku którego powstaje biurokratyczna struktura ponadmiędzynarodowa. Struktura ta poniekąd zamyka horyzont polityczny dążeń jednostkowych, grupowych i państwowych. Marzenia o uniwersalistycznym bycie politycznym też zatem się urzeczywistniło, a w każdym razie Europa zaszła tak daleko w tym kierunku, iż determinuje to jej polityczne dzieje na dłuższy okres. Ów byt stanowi więc obecnie - i zapewne jeszcze dość długo - swoisty kres politycznych aspiracji.

Ostatni człowiek Nietzschego-Platona
Do trzech sensów końca historii Fukuyama dodał czwarty, dotyczący już nie samego wyobrażenia historii, ale człowieka, który w niej żyje. Jest nim - autor posłużył się określeniem Fryderyka Nietzschego - ostatni człowiek. Nietzsche pisał o nim, iż "wszystko czyni małym", i że ostatni ludzie "są mądrzy i wiedzą o wszystkim, co się zdarzyło: nie ma więc końca drwinom". Wśród takich ludzi "zdarzają się jeszcze kłótnie, ale wkrótce nastaje zgoda - inaczej psuje się żołądek". Fukuyama odwołał się także do Platona, pisząc, iż dusza współczesnego człowieka staje się coraz bardziej nastawiona na pożądania i przyjemności, natomiast coraz mniej animowana aspiracjami wielkości i godności. Z jednej strony, tłumaczy to ogólnie pokojowe, pojednawcze i poczciwe nastawienie do świata, a z drugiej, wskazuje na znijaczenie i miałkość. Stabilizacja, dostatek i liczenie się z innymi to jedna strona medalu, druga to przeciętność, kult wygody, przyzwyczajenie do konsumpcji i gloryfikacja miernoty. Zamiast ideału wielkości i godności, który w przeszłości zrobił wiele dobrego, ale i wiele złego, mamy pojednawczość i dążenie do wzajemnej korzyści. Człowiek współczesny chce raczej być akceptowany przez innych, niż gardząc innymi, stawiać przed sobą wielkie cele.
Fukuyama nie był pierwszy. Za swoich poprzedników uznaje on Hegla (podobne nadzieje wiązał on z procesem tworzenia się nowoczesnego państwa napoleońskiego) oraz ekscentrycznego rosyjsko-francuskiego heglistę Aleksandra KojeveŐa. Ten ostatni dostrzegał koniec historii w powstaniu wielkich ponadnarodowych struktur biurokratycznych w Związku Radzieckim Stalina oraz w procesach integracyjnych Europy Zachodniej, którym sekundował i na które wpływał ze strony francuskiej jako szara eminencja. Kojeve zarysował także coś w rodzaju koncepcji ostatniego człowieka, pisząc, iż w nowej rzeczywistości europejskiego państwa oraz osiągnięcia powszechnego uznania ludzie będą się zajmowali przede wszystkim "sztuką, sportem i erotyką", przy czym pod słowem "sztuka" nie rozumiał ogólnego zainteresowania poezją, muzyką i malarstwem, ale raczej uprawianie ogródków, modę i rozrywkę.

Koniec historii i polska dusza
Czy świadomość europejska, a zachodnia w ogólności, jest rzeczywiście świadomością pozbawioną przyszłości, zaś pośrednio pozbawioną historycznego wymiaru? Odpowiedź twierdząca, jak każde wielkie uogólnienie, może się spotkać z licznymi kontrprzykładami. Myślę, iż w istotnym i niebanalnym zakresie jest to odpowiedź prawdziwa, a w każdym razie od czasu publikacji Fukuyamy nie zdarzyło się nic, co by pozwalało jej kategorycznie zaprzeczyć.
Demokratyzacja oraz integracja stanowią dziś podstawowe i ostateczne punkty odniesienia dla wielkiej rzeszy Europejczyków. Nikt o tym nie wie lepiej niż Polacy. Nasze doświadczenie historyczne było wyznaczone przez ideę niepodległości, ideę komunizmu, a potem przez ideę wyzwolenia się od komunizmu. Gdy to się udało, skończyły się wielkie dążenia, a poza demokracją i integracją nic innego nie zaprząta naszych umysłów i nic innego nie znajduje się w naszym wyposażeniu duchowym. Kto sugerowałby dzisiaj jakieś inne cele, jakąś inną wizję przyszłych dziejów, tego potraktowano by jako niebezpiecznego fantastę, oderwanego od rzeczywistości oraz od wartości wspólnych dla cywilizowanego świata. Polska dusza stanowi bodaj najdobitniejszą ilustrację końca historii, dlatego jesteśmy ostatnim krajem, w którym naigrawanie się z Fukuyamy miałoby realne uzasadnienie. Pod tym względem Polacy tylko niewiele się różnią od innych narodów. Krytycy Fukuyamy zżymali się na jego nadmierny heglizm (zapewne słusznie), krytykowali wiele szczegółowych myśli (zazwyczaj słusznie), ale żaden z nich nie wskazał, jakie wizje historii są dzisiaj rozważane jako alternatywne i jakich mają proroków.

Pożytki z Huntingtona
Teza Samuela P. Huntingtona jest pod pewnym względem dopełnieniem, a nie - jak się powszechnie twierdzi - przeciwieństwem tezy Fukuyamy. Skoro zachodni świat znajduje się u kresu wielkiej przygody, zamieszkały jest przez zadowolonych z siebie ostatnich ludzi, to rzecz jasna, iż podstawowe konflikty muszą się przenieść poza ten świat. A Huntington twierdzi właśnie, że owe konflikty rozgrywają się dziś między cywilizacjami, a nie między państwami czy narodami. Jeśli przywołamy konflikt islamsko-zachodni, to teza Huntingtona będzie uderzająco trafna.
Niestety, w szczegółach teza Huntingtona ma zbyt wiele luk, znacznie więcej niż twierdzenia Fukuyamy. Nie jest jasne pojęcie cywilizacji. Nie są oczywiste ani granice, jakie między nimi rysuje uczony, ani przyczyny ewentualnych konfliktów między niektórymi z nich. Wyjątków w tym obrazie jest zbyt wiele, podobnie jak zbyt liczne są zastrzeżenia, również te czynione przez samego autora, by uznać koncepcję Huntingtona - tak jak można to zrobić, według mnie, z koncepcją Fukuyamy - za istotny klucz do zrozumienia współczesności.
W swoim trzonie cała koncepcja ta spełniła jednak swoje zadanie, zwracając uwagę architektom amerykańskiej polityki zagranicznej - dla nich wszak został napisany pierwotny esej - na nowe, trudne do zracjonalizowania w świetle zachodnich standardów, przyczyny wrogości wobec Zachodu, a Ameryki w szczególności.
Kiedy Zachód stał się obiektem ataku islamistów, odezwały się niemal natychmiast głosy - w miarę upływu czasu coraz donośniejsze - iż agresorem nie był wcale islam, lecz islamscy ekstremiści. Islam jako formacja społeczna i światopoglądowa jest w istocie - mówiono - pokojowy, tolerancyjny, a nawet prozachodni. Nie wiadomo, ile w takich opiniach było samomistyfikacji i politycznej poprawności, a ile wykalkulowanej ostrożności. W każdym razie dzięki tezie Huntingtona można było ów pogląd odrzucić, domniemując z dużą dozą słuszności, iż obecny konflikt nie rozgrywa się - jak twierdzą liczni Europejczycy i Amerykanie - między arabskimi radykałami i amerykańskimi neokonserwatywnymi jakobinami, lecz ma głębokie podłoże społeczne i religijne. Tym samym sposób prowadzenia wojny i ewentualne zwycięstwo są zadaniami znacznie trudniejszymi niż w konfliktach tradycyjnych (dodajmy, iż sam Huntington był przeciwnikiem ataku na Irak).

Świat ostatniego człowieka
Huntington sugeruje, iż jest coś takiego jak mocna tożsamość cywilizacyjna Zachodu i jego odrębności od innych cywilizacji. Jego przeciwnicy twierdzą, że to jest o tyle nieprawda, iż Zachód stanowi twór różnorodny. Ale przecież można atakować Huntingtona z innej strony. Może nie różnorodność, ale raczej brak zróżnicowania stanowi czynnik kluczowy. Jeśli Fukuyama ma rację w swojej tezie o ostatnim człowieku, to mocne poczucie cywilizacyjnej odrębności należy uznać za coś nienaturalnego - ostatniemu człowiekowi będzie raczej go brakowało. Islamiści mogą atakować Zachód, a Zachód wcale nie musi się uważać za zaatakowany przez islam, lecz może uważać, że to ledwie pewna niewielka grupa zaatakowała inną niewielką grupę, na przykład arabscy ekstremiści amerykańskich imperialistów. Cywilizacja ostatnich ludzi będzie raczej się starać wchłaniać islam w swoją politykę powszechnego uznania i równości, oferując krajom arabskim coś w rodzaju światowego multikulturalizmu zamiast cywilizacyjnego starcia. Pojednawczość, kompromis, wzajemne ustępstwa, wspólne korzyści - taki stosunek do przeciwników byłby bardziej zgodny z naturą ostatniego człowieka.
Niechęć do cywilizacyjnego starcia, którą obserwujemy w dzisiejszych społeczeństwach pokazuje, iż diagnoza Fukuyamy broni się dobrze. Pośrednim potwierdzeniem tego są poglądy Huntingtona wygłaszane w ciągu ostatnich kilku lat, już po opublikowaniu książki o cywilizacyjnych konfliktach. Upraszczając, sprowadzają się one do troski o cywilizacyjne rozmycie Zachodu, szczególnie Ameryki. Autor stał się jednym z bardziej zdecydowanych krytyków mulikuluralizmu w swoim kraju. Szczególną burzę wywołał jeden z rozdziałów jego ostatniej książki, w którym rozważa się zasadnicze przemiany demograficzne i dramatycznie rosnącą liczbę latynoskich imigrantów. Czy Ameryka zbudowana na angielskiej i protestanckiej kulturze będzie tą samą Ameryką, gdy zmieni się jej demograficzny obraz? To pytanie warte namysłu, ale zostało ono fatalnie przyjęte, jako wyraz - posługując się językiem Fukuyamy - ideologii antyuznaniowej. Jeśli jednak, idąc tropem Huntingtona, Ameryka zmierza do rozstania się ze swoją kulturową tożsamością, to cóż powiedzieć o całym Zachodzie?
Czy idea zachodniej cywilizacji, skonfliktowanej z innymi cywilizacjami, nie jest zatem tylko jakąś konserwatywną fantasmagorią, odległą od faktycznego społecznego doświadczenia? Być może - i tutaj nie mamy pewności - w naszym świecie dzieją się rzeczy, które względnie mocne ujęcie cywilizacji zachodniej czynią anachronicznym. Bo jeśli rację ma Fukuyama, to nawet gdyby taka jedność dawała się odkryć, to ostatni człowiek nie będzie jej dostrzegał, a gdy się mu ją wskaże, odrzuci ją z irytacją jako sprzeczną z tym, co uważa za najbardziej naturalne ludzkie pragnienia. Konfliktu cywilizacyjnego nie będzie, bo on nie życzy sobie jego istnienia.

Więcej możesz przeczytać w 5/2005 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2005 (1157)

  • Na stronie - Nie zauważyli 6 lut 2005 Nihilizm ma coraz więcej zagorzałych zwolenników w stolicach Europy i w samej stolicy Europy Ostrzeżenie: redakcja tygodnika "Wprost" nie ponosi żadnej odpowiedzialności za skojarzenia wywołane zamieszczonym na okładce wizerunkiem mężczyzny w mundurze. Szczególnie... 3
  • Wprost od czytelników 6 lut 2005 Drugie bizancjum W reszcie ktoś trzeźwo ocenił i nazwał błędy Europy ("Drugie Bizancjum", nr 3). Tchórzliwość i kreatywna bezpłodność "starych" europejskich społeczeństw i ich polityków jest... 3
  • Skaner 6 lut 2005 Kto wrobił Pęczaka? Andrzej Pęczak, były poseł SLD, przez lata protegowany Leszka Millera, trafił do aresztu za sprawą... bliskiego współpracownika swojego protektora. Było tak: w czerwcu 2004 r. Pęczak spotkał się z gen. Pawłem... 8
  • Dossier 6 lut 2005 Jak mamy gości z zagranicy, to są albo śnieżyce, albo deszcze i dlatego zdecydowano się w XVI wieku przenieść stolicę z Krakowa do Warszawy Program I Polskiego Radia ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI prezydent RP Swojej żony nigdy nie pozwolę... 9
  • Sawka 6 lut 2005 10
  • Kadry 6 lut 2005 11
  • Playback 6 lut 2005 12
  • M&M 6 lut 2005 W SPRAWIE TERMINU Gdy (wbrew słowu!) myślą z wiosny zrobić jesień, to przysłowie stare zastosować chce się: Myślał indor, żeby dotrwać do niedzieli, a w sobotę mu (wyborcy) łeb ucięli. Marek Majewski 12
  • Poczta 6 lut 2005 Ranking szpitali Wydaje mi się, że chyba zbytnio idealizujecie sytuację w polskich szpitalach ("Ranking szpitali", nr 49). Miałem okazję leczyć się w szpitalu w Holandii, odwiedzałem też znajomych w szpitalu w Stanach... 12
  • Ryba po polsku - Owsiki, trzymajcie się kupy 6 lut 2005 Trzeba pomóc nowej lewicy. Proponuję nazwę odwołującą się do historii: Socjaldemokracja Kurewstwa Polskiego i Sitwy W Polsce nadal nastroje lustracyjne. Słyszałem faceta, który w warsztacie samochodowym kazał zlustrować hamulce, bo coś go ściągało w lewo. Doktor mówi teraz do... 13
  • Nałęcz - Pakt z diabłem 6 lut 2005 Dotychczasowi wrogowie - SLD i LPR - postanowili wspólnie zaatakować Platformę Obywatelską Liderzy SLD przestraszyli się negatywnej reakcji swoich wyborców na wiadomość o wspólnym z LPR ukształtowaniu prezydium komisji śledczej badającej prywatyzację PZU. Jasne, że mają się... 14
  • Fotoplastykon 6 lut 2005 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl 15
  • Z życia koalicji 6 lut 2005 Przez jakieś trzy i pół roku SLD może mieć umiarkowany pożytek ze Zbigniewa Sobotki. Sąd wysłał go bowiem za kraty w związku z aferą starachowicką. W związku z tym Sobotka postanowił nie obciążać sobą kolegów i... 16
  • Z życia opozycji 6 lut 2005 Liderzy Zgody pokazali się razem i od razu poszło w Polskę, że Budka Suflera straciła prymat w kategorii "maszkaron roku". Cugowskiego i kolesi pobiło trzech amantów sceny politycznej: brat bliźniak Łukaszenki Jerzy... 17
  • Pranie pamięci 6 lut 2005 Oprawcy stają się zwycięzcami bitwy o pamięć 60 lat po wyzwoleniu Auschwitz Byłem dotychczas przekonany, że w Auschwitz zginął na zawsze antysemityzm. Dziś wiem, że ginęli tam jedynie Żydzi" - powiedział Elie Wiesel. 27 stycznia w Auschwitz zebrało się kilka tysięcy tych,... 18
  • Europejski mord rytualny 6 lut 2005 Hitlerowców nie brakowało w Europie długo przed Hitlerem i nie brak ich dziś Czego Europejczyków nie nauczył Holocaust? Nie nauczył ich prawie niczego, nie zamierzali się uczyć, nie odczuwali potrzeby, nie widzieli po temu powodu. Prześladowanie, dehumanizowanie,... 22
  • Czarna dziura cywilizacji 6 lut 2005 Gdyby 70 lat temu Europa wyglądała tak jak obecnie, nie byłoby Zagłady Auschwitz to ogromna wyspa niemieckiego nazizmu: cztery kilometry kwadratowe! Ta fabryka śmierci to czarna dziura w historii cywilizacji. Najsmutniejszy i najstraszniejszy widok na świecie. Podczas... 24
  • Tort wiedeński 6 lut 2005 Układ wiedeński rządzi wielkimi polityczno-biznesowo-bezpieczniackimi interesami w Polsce i za granicą Wiedeń - to słowo klucz. Tłumaczy najgłośniejsze w III RP zabójstwa. Byłego komendanta głównego policji Marka Papały. Byłego ministra sportu Jacka Dębskiego oraz Andrzeja... 28
  • Trzeba rozmawiać! 6 lut 2005 Wolny rynek idei jest jak supermarket pełen towarów, gdzie klient ma możliwość nieskrępowanego wyboru Czy wicepremier może apelować o bojkot programu publicznej telewizji, którą nadzoruje przedstawiciel tego rządu? Czy bojkot, czyli ograniczenie publicznej debaty, może być... 32
  • Europa pod celą 6 lut 2005 20 tysięcy więźniów musielibyśmy wypuścić na wolność, aby spełnić europejskie normy W najsłynniejszym rosyjskim więzieniu na moskiewskiej Łubiance więźniowie śpią na zmiany: jedni do północy, drudzy po północy. Tak poradzono sobie z przeludnieniem w więzieniach. W Polsce na... 36
  • Giełda 6 lut 2005 Hossa Świat Zębowy turysta Brytyjczycy wolą specjalnie przylecieć do Polski, żeby odwiedzić dentystę, niż pójść do gabinetu na sąsiedniej ulicy. "Daily Express" opisuje historię Briana Pasiewicza, który od... 38
  • Rozum na receptę 6 lut 2005 Dlaczego mamy najdroższe leki w Europie Ponad połowa klientów aptek w Polsce z powodu wysokich cen nie wykupuje wszystkich przepisanych przez lekarza leków - wynika z ankiety Kinoulty Research z 2004 r. To cena, jaką płacimy za najdroższe farmaceutyki w Europie Według... 40
  • Narkotyk Hausnera 6 lut 2005 Polska jest mistrzem Europy w marnotrawieniu pieniędzy W świecie istnieją jeszcze cztery ostoje socjalizmu: Białoruś, Kuba, Korea Północna i polski sektor państwowy. Aby socjalizm mógł istnieć, ktoś musi do niego dopłacać. Do polskiego socjalizmu państwowego dopłaca prywatny... 46
  • Francuski kac 6 lut 2005 Winiarze z Bordeaux i Szampanii przegrywają z własnym państwem Jean Dupont, winiarz spod Bordeaux, przebywając niedawno w Londynie, poszedł do sklepu z winami sieci Thresher Wine, by kupić butelkę dla znajomych, którzy zaprosili go na kolację. Wybrał bordeaux. Sympatyczny... 48
  • Balcerowicz wprost - Świat pełen asymetrii 6 lut 2005 Tylko globalizacja daje nadzieję na wyciągnięcie z biedy setek milionów nędzarzy Świat jest pełen asymetrii, a jedną z nich jest to, że brednie łatwiej się produkuje i sprzedaje opinii publicznej niż sprawdzone i udokumentowane tezy. Dotyczy to m.in. ogromnej literatury... 50
  • Apogeum tupetu 6 lut 2005 Rząd musi anulować energetyczne "umowy" antyspołeczne Nie trzeba nikomu przypominać, że tytuł tego felietonu odnosi się do "skoku na kasę" w wykonaniu energetyków. Trzeba było przecież niemałego tupetu, by tak otwarcie wykorzystać słabość naszego państwa, jego prawodawstwa,... 51
  • Supersam - Certyfikaty Wprost 6 lut 2005 WIEK CYFRY 20 hitów technologicznych Komputer w telefonie, najlżejszy na świecie notebook, urządzenie rozpoznające właściciela po odciskach linii papilarnych - to przykłady tegorocznych nowinek technicznych nagrodzonych Certyfikatami... 52
  • Koniec Zachodu 6 lut 2005 Huntington kontra Fukuyama O Fukuyamie i Huntingtonie, autorach najgłośniejszych esejów ostatnich lat, mówiono raczej źle. Było to o tyle łatwe, że mało kto dokładnie czytał ich teksty, a zdecydowana większość znała tylko ich tytuły. Francis Fukuyama jawił się więc jako ktoś... 56
  • Zniewolony język 6 lut 2005 Wciąż używamy przejętego z hitlerowskiej propagandy określenia "kampania wrześniowa" zamiast "wojna obronna" Poznać po słowie, co u kogo w głowie - głosi stare polskie przysłowie. Słowo, język są lustrem, w którym się przeglądamy. Timothy Garton Ash, brytyjski historyk i... 60
  • Kompleks kompleksów 6 lut 2005 Żeby ulepić homo europaensis, Polakowi trzeba wmówić, że jest gorszy i głupszy od innych Polak jaki jest, każdy widzi. I Polak martwi się, że jak go widzą, tak go piszą. Aby nie zrobić złego wrażenia, stara się wtopić w zagraniczne otoczenie. Wstydzi się wszystkiego, co może... 62
  • Ekran osobisty - Życie jako ozdoba 6 lut 2005 Cole Porter pisał piosenki, by ozdobić nimi świat, a nie po to, by wykrzyczeć swój ból czy marzenie Trudno o lepiej pasujący do karnawału film niż "De-Lovely". I trudno o film bardziej odbiegający od nastroju, jaki ostatnio zapanował w Polsce. Ten biograficzny musical o... 64
  • Druga płeć - Jajeczko kuzynki 6 lut 2005 Już wkrótce ludzie będą się decydowali na pierwsze dziecko dopiero na emeryturze Stare mamusie zapłodnione in vitro rodzą śliczne różowiutkie niemowlęta. To nie wyobraźnia Lema, ale anno domini 2005. Świat tak się w tym względzie rozpędził, że mówi się już o stworzeniu... 65
  • Tajemnica Hieny 6 lut 2005 Kto zamordował generała Władysława Sikorskiego? Ktoś zabił gen. Władysława Sikorskiego. Najprawdopodobniej udusił. Wszyscy, którzy przed pogrzebem - już w Londynie - uczestniczyli w otwarciu jego trumny, byli zgodni co do tego, że twarz Sikorskiego nie miała śladów obrażeń.... 66
  • Know-how 6 lut 2005 Roślinny refleks Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda postanowili wyjaśnić, w jaki sposób owadożerna muchołówka amerykańska (Dionaea muscipula) występująca w Ameryce Północnej potrafi błyskawicznie chwytać zdobycz, nie... 69
  • Śmierć z mózgu 6 lut 2005 Cukrzyca i zawał serca to choroby nerwowe! Większość lekarzy ogłosiła koniec ery schorzeń psychosomatycznych, gdy w 1985 r. dr Barry Marshall połknął bakterie Helicobacter pylori i wykazał, że za chorobę wrzodową żołądka nie są odpowiedzialne nerwy, lecz infekcja bakteryjna.... 70
  • Niemi poligloci 6 lut 2005 Każdy może opanować kilkadziesiąt języków, nawet jeśli ma trudności z czytaniem! Kardynał Giuseppe Mezzofanti w ciągu nocy nauczył się jednego z 39 języków, którymi władał, by o świcie wysłuchać spowiedzi więźniów skazanych na śmierć. Węgierska tłumaczka Lomb Kato opanowała... 74
  • Krewniacy Spartakusa 6 lut 2005 Trakowie byli jednym z najliczniejszych ludów starożytnego świata Archeolodzy z uniwersytetu w Sofii mieli wyjątkowe szczęście, że udało im się odkopać grobowiec słynnego króla Traków, nim zrobili to rabusie i poszukiwacze skarbów. Badacze kierowani przez Georgiego Kitowa w... 76
  • Bez granic 6 lut 2005 Ścigana Julia Julia Tymoszenko, kochana przez tłumy "królowa pomarańczowej rewolucji", odważna "żelazna Julka", została desygnowana na premiera Ukrainy. Decyzja Wiktora Juszczenki, by to ona kierowała rządem,... 78
  • Atomowi agenci 6 lut 2005 Amerykanie nasilili działania wywiadowcze w Iranie już pół roku temu. Ich zadaniem jest rozpoznanie celów militarnych Wyglądało na to, że Biały Dom stanie się na najbliższe cztery lata Domem Dyplomacji, że polityka zagraniczna USA powróci do stylu łagodnej perswazji. Aż tu... 80
  • Rząd bez turbanów 6 lut 2005 Irakijczycy nie życzą sobie teokracji Zwodnicza mogła być kampania wyborcza pełna religijnych symboli. Plakaty zdobiły wersety Koranu, zdjźcia świźtych meczetów i duchownych. "Oddając głos na naszą listź, popierasz pochód islamu przez kraj" - głosił plakat jednej z... 84
  • Miękka potęga 6 lut 2005 Rozmowa z Paulem Kennedym, profesorem historii na Uniwersytecie Yale, autorem książki "Mocarstwa świata: narodziny, rozkwit, upadek" 86
  • Wulffwaffe prawicy 6 lut 2005 Chadecy robią wszystko, by następne wybory wygrał lewicowy kanclerz Co by się stało, gdyby wrzucić Angelę Merkel do klatki z lwami? Pięć minut później lwy byłyby martwe - żartują zwolennicy przewodniczącej CDU. - Merkel jest inteligentna i świadoma swej siły. Jeśli będzie... 88
  • Pożegnanie z ustaszami 6 lut 2005 Jak Serbowie pomagają Chorwatom wejść do NATO i Unii Europejskiej Jestem dumny z chorwackiej demokracji, dzięki której jesteśmy u wrót Europy - wyznał Stipe Mesić, prezydent Chorwacji, w swoim pierwszym przemówieniu. Mesić, który właśnie zaczyna drugą kadencję jako głowa... 90
  • Menu 6 lut 2005 MENU WYDARZENIA KRÓTKO PO WOLSKU "Eureko!" Ponieważ nasze społeczeństwo ma coraz większy mętlik, o co i komu chodzi w kolejnych wybuchających aferach, pragnę zauważyć, że tym problemem zajmowali się już starożytni... 92
  • Kultura bumerangu 6 lut 2005 Dzisiejsza kultura to gigantyczny recykling wszystkich wyobrażalnych nurtów, trendów i mód Współczesna kultura popularna przypomina gigantyczny wideoklip. Oczarowuje barwnością, urzeka różnorodnością, fascynuje efektami specjalnymi. Atakuje obrazem i dźwiękiem spreparowanym w... 96
  • Pan Ktoś w Hollywood 6 lut 2005 Pan Ktoś w Hollywood Jan A.P. Kaczmarek w Polsce był gwiazdą, w Kalifornii - Panem Nikt Gdy w 1989 r. przyjechał do Kalifornii, ledwie miał za co żyć. Chodził od jednego studia filmowego do drugiego, ale nikt nie chciał ryzykować zamówienia muzyki u nikomu nie znanego... 100
  • Patrioci biznesu 6 lut 2005 Na widok państwowej delegacji wizytujący Polskę król Afganistanu krzyknął: "Ewedel!" O wielkich polskich przemysłowcach, na przykład Kronenbergach, Poznańskich czy Wawelbergach, są tylko wzmianki w podręcznikach historii gospodarczej. Nie sposób znaleźć książki o Marcinie... 102
  • Fallaci i duch Arafata 6 lut 2005 Arafat był człowiekiem o czystym sumieniu - nigdy go nie używał Oriana Fallaci, znakomita włoska dziennikarka, słynny korespondent wojenny i moja idolka, rozpoczęła wyścig ze śmiercią. Kaszle, słabnie, traci oddech, ale nie traci... 103
  • Ueorgan Ludu 6 lut 2005 Ofensywa naszej dyplomacji A jednak to nie Polska rozpoczęła II wojnę światową! W związku ze zbliżającą się 60. rocznicą zakończenia II wojny światowej polska dyplomacja rozpoczęła w wielu krajach ofensywę informacyjną. Oto jej... 104
  • Skibą w mur - Telefony w mojej głowie 6 lut 2005 Fani SMS-ów najlepiej czują się w sytuacji onanisty, czyli będąc sam na sam ze swoją komórką Największym wynalazkiem naszych czasów (obok viagry i Internetu) są bezsprzecznie telefony komórkowe. Te małe, przenośne urządzenia sprawiają wszystkim człekokształtnym wiele radości.... 106