Emeryci pańszczyźniani

Emeryci pańszczyźniani

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rząd chce dokonać największej grabieży w IV RP
Małpa, inwestując losowo na giełdzie, ograłaby ZUS. Tymczasem kolejny rząd chce powierzyć ZUS najbardziej znaczącą część naszych świadczeń, czyli to, co teraz zbierają dla nas prywatne otwarte fundusze emerytalne (OFE). ZUS może przejąć nasze pieniądze już w styczniu 2009 r., bo wtedy wypłacone zostaną pierwsze emerytury z drugiego filara. Wedle założeń reformy, wypłacać je miał nie państwowy, nieefektywny ZUS, lecz prywatne i konkurujące z sobą zakłady emerytalne.
Bank Światowy uznał, że polskie rozwiązanie może być wzorem dla innych krajów świata. Przez dwa tygodnie od publicznego ogłoszenia przez członków rządu kuriozalnego projektu odstąpienia od jednej z najlepszych polskich ustaw gospodarczych, czyli dokonania największej grabieży naszych pieniędzy, najwyżsi przedstawiciele władz milczeli jak zaklęci. Dopiero 30 listopada wieczorem zaprotestowała Zyta Gilowska. Dlaczego tak późno i co naprawdę oznacza jej protest, jest zagadką równie wielką, jak wielka miała być skala rozboju, gdzie gangster-państwo okrada obywateli, którzy uwierzyli w miraże dobrobytu na starość.

Bez starego portfela
Nasza składka - ciągle nie w całości - trafia od OFE, które te pieniądze inwestują, a zyski z tych inwestycji przekazują na nasze indywidualne konta emerytalne. Ten etap reformy emerytalnej funkcjonuje od siedmiu lat i działa sprawnie z korzyścią dla przyszłych emerytów (zysk) i gospodarki (inwestycje już dzisiaj na poziomie 100 mld zł). W 2009 r. musi się rozpocząć drugi etap tej reformy - wypłata emerytur. Zgodnie z założeniami miały się tym zająć specjalnie utworzone zakłady emerytalne. Nie tylko wypłacałyby one świadczenia, ale też dalej by je inwestowały i pomnażały. Dzięki tym inwestycjom świadczenia mogłyby być waloryzowane, co chroniłoby je przed inflacją i powstawaniem nowego "starego portfela".
Kapitał zgromadzony na kontach w zakładach emerytalnych miał być przez emerytów dziedziczony. W wypadku śmierci przed osiągnięciem wieku emerytalnego - w całości, a w wypadku śmierci po przyznaniu emerytury - w części, w zależności od wyboru formy emerytury. Ubezpieczony bowiem miał dokonać wyboru jednego z czterech rodzajów świadczenia: indywidualnego (wypłacanego dożywotnio), indywidualnego z gwarantowanym okresem płatności (gdyby emeryt zmarł przed końcem tego okresu, resztę pieniędzy otrzymałaby wskazana przez niego osoba), małżeńskiego (jedna wypłata miesięcznie dla dwojga małżonków pobierana dożywotnio), małżeńskiego z gwarantowanym okresem płatności (po śmierci obojga małżonków pozostałą kwotę dziedziczyłaby wskazana osoba).

Narkotyczny zapach pieniędzy
Politycy wpadli na pomysł, aby uszczknąć trochę pieniędzy gromadzonych na starość. Już w czasie rządów SLD minister Wiesław Kaczmarek chciał, aby OFE musiały inwestować powierzony kapitał w zadania wskazane przez rząd. Byłoby to jednak tak wielką grandą, że dość szybko z tych planów się wycofano. Pozostały jednak pieniądze, które wypłyną z funduszy i trafią do instytucji wypłacającej świadczenia. To nadal jest spora kwota i żal, aby politycy nie mogli na niej zarobić. Pretekstem do wstrzymania prac nad ustawą o zakładach emerytalnych stał się raport Banku Światowego z 2003 r. Niezwykle wysoko ocenił on naszą reformę emerytalną, ale zawierał sugestię, by emerytury wypłacały instytucje mające największe doświadczenie w takiej działalności. Nie było to zastrzeżenie sprzeczne z dotychczasowymi projektami, bo oczywiste było, że warunkiem otrzymania koncesji na prowadzenie zakładu emerytalnego musi być doświadczenie. Zresztą to, czy emerytury będą wypłacać same OFE, nowo powstałe zakłady emerytalne czy istniejące towarzystwa ubezpieczeniowe, jest kwestią drugorzędną. Pod warunkiem że instytucji takich będzie wiele (optymalnie - około 10), będą prywatne i będą się ścigać na rynku.
Rząd SLD uczepił się jednak zapisu w raporcie banku jak pijany kompana, który jeszcze może postawić. I już wtedy pojawiła się koncepcja, aby jednym z takich towarzystw była instytucja kontrolowana przez państwo. Była to już jednak końcówka rządów SLD, nie miał on większości w Sejmie, a i atmosfera dla realizacji takich pomysłów po aferze Rywina nie była najlepsza. Narkotyczny zapach pieniędzy tak jednak polityków obezwładnia, że pomysł napadu na kasę powrócił za rządów PiS i Samoobrony. Co więcej, został twórczo rozwinięty.

Ostatnie takie duo
Do duetu, który powrócił do koncepcji Wiesława Kaczmarka, czyli polityków Samoobrony - minister pracy Anny Kalaty i wice-ministra finansów Romualda Polińskiego - jako żywo pasuje ludowe powiedzonko, że "takich trzech jak ich dwóch to nie ma ani jednego". To, co ta para wymyśliła, nie mogło się przyśnić w najczarniejszych snach największym anarchistom przekonanym, iż największym złodziejem jest państwo. Zgodnie z ich projektem pieniądze na wypłatę świadczeń przejmowałby ZUS. Tu już kryje się drobna grabież, bowiem nie tyle "przejmowałby", co nie wpłacał do OFE. Przy znanym mechanizmie zadłużania się budżetu w OFE oznaczałoby to znaczną preferencję dla ZUS mającego pieniądze zabezpieczone. Pieniądze te inwestowałby i pomnażał (czy aby na pewno?). Tyle że z owego pomnażania oszczędzający nic by nie miał, bowiem nie przewiduje się w projekcie ustawy zapisu gwarantującego waloryzację świadczenia. Emeryt miałby jedynie partycypować w zyskach z inwestycji osiąganych przez ZUS w postaci ewentualnego zwiększenia świadczeń lub wypłaty jednorazowej premii. Oznacza to całkowite przerzucenie ryzyka na emeryta, i to bez rozstrzygnięcia, jaka będzie wysokość świadczenia w wypadku strat z nietrafionych inwestycji. Dodatkowo po śmierci emeryta jego rodzina dostawałaby figę, a reszta niewypłaconego kapitału powiększałaby zysk ZUS.
Po pierwszej prezentacji złodziejskiego projektu zgiełk podniósł się tak wielki, że z najbardziej kontrowersyjnej propozycji autorzy częściowo się wycofali. Dopuścili możliwość, że pieniądze będzie inwestować wybrana w drodze przetargu instytucja kapitałowa. Nadal jednak jedna i nadal wskazana przez państwowego molocha.

Totek bez szóstki
Gra o pieniądze znajdujące się w II filarze przypomina totolotka, w którym przez kilka losowań nikt nie trafił szóstki. Stawka będzie się kumulować i zabór będzie dotyczyć coraz większych pieniędzy. Już teraz (dane z października 2006 r.) 12 mln oszczędzających zdeponowało w OFE 109 mld zł (nie licząc kilkunastu miliardów, które skarb państwa jest funduszom dłużny). Do początku 2009 r. nazbiera się 160 mld zł i ta kwota będzie rosła o 20-30 mld zł rocznie. Natomiast wypłaty w pierwszym roku funkcjonowania systemu, kiedy na emerytury drugofilarowe przejdą kobiety urodzone w 1949 r., wyniosą 100 mln zł. W latach następnych wypłaty będą się powiększać, ale przyrost wypłat dogoni przyrost składek dopiero około 2025 r. Aby cała zabawa nie okazała się jednym wielkim łańcuszkiem św. Antoniego, fundusze emerytalne muszą do tego momentu skumulować pokaźne zyski. Jeżeli będą to robić instytucje profesjonalne, mobilizowane przez konkurencyjny rynek i kontrolowane przez nadzór finansowy, jest to możliwe. Przez 20 lat będą bowiem dysponować co roku pieniędzmi na inwestycje w wysokości 100--400 mld zł. Do instytucji wypłacającej emerytury będzie trafiać tylko ułamek tej kwoty, ale do 2015 r. nazbiera się ponad 8 mld zł. Aby nie zostały zmarnowane, musi być spełniony tylko jeden i bardzo prosty warunek - muszą zarządzać nimi profesjonalni inwestorzy. A ZUS do takich nie należy.
Przejawy niegospodarności i nieporadności finansowej ZUS są doskonale znane. Władze ZUS zdają sobie z tego sprawę i uważają, że powierzenie tej instytucji funkcji inwestora cudzych pieniędzy przerasta jej możliwości. Prezes ZUS Aleksandra Wiktorow stwierdziła, iż nie spodziewała się, że "ZUS będzie wykonywał wszystkie zadania związane z wypłatą emerytur z II filara". Jeszcze ostrzej wypowiada się przewodniczący rady nadzorczej ZUS Robert Gwiazdowski, który w liście otwartym do przyszłych emerytów sugeruje, aby z ZUS jako miejsca wypłaty emerytur drugofilarowych uciekali. Minister Anna Kalata nie tylko chce im taką ucieczkę uniemożliwić, ale zamierza ich - jak chłopów pańszczyźnianych - do ZUS przypisać. Wszystkich bardzo rozbawiła, opowiadając o tym, że ZUS jest świetnym inwestorem, bowiem lokując pieniądze z Funduszu Rezerwy Demograficznej, uzyskał w 2005 r. 30 proc. zysku. Wystarczy bowiem sprawdzić, że w tym roku WIG wzrósł z 26,5 tys. pkt do 34,8 tys. pkt, czyli o 32 proc., co oznacza, że małpa, inwestując losowo na giełdzie, spokojnie by ZUS ograła.

Wściekła Zyta
Tak wściekłej Zyty Gilowskiej jak w programie Moniki Olejnik w którym odżegnywała się od pomysłów swoich podwładnych, dawno nie widziano. Na konceptach Kalaty i Polińskiego nie zostawiła suchej nitki. To stanowisko pani wicepremier może dawać nadzieję, że nasze pieniądze jeszcze nie przepadły. Obowiązkiem dziennikarza jest jednak zadać niewygodne pytanie. Dlaczego ta reakcja przyszła tak późno, czyli dwa tygodnie po ogłoszeniu projektu zaboru prywatnych pieniędzy? Albo premier Kaczyński i wicepremier Gilowska niezbyt interesują się tym, co wyprawiają podlegli im członkowie rządu (co jest raczej mało prawdopodobne), albo projekt ów powstawał za ich co najmniej cichym przyzwoleniem. Krytyce zaś został poddany dopiero po wielkim społecznym oburzeniu wskazującym na to, że grabież się jednak nie opłaca, bo zyski (czerpane głównie przez inne rządzące partie) będą mniejsze niż strata popularności u wyborców. Jakkolwiek by było, należy się cieszyć, że chore pomysły spotkały się z taką reprymendą wicepremier Gilowskiej, choć nie zaszkodziłoby, aby z tej sprawy wyciągnięto oczywiste wnioski personalne. Ich brak rodzi podejrzenie, że rząd może być jeszcze wpuszczony na niejedną minę.

WPROST EXTRA
Strażnicy kapitału
Otwarte fundusze emerytalne (OFE), które umożliwiają gromadzenie środków na emeryturę, powstały w ramach reformy systemu emerytalnego w 1999 r. Wśród trzech filarów emerytalnych w Polsce znajdują się: I filar - ZUS, II filar - OFE oraz III filar IKE (indywidualne konta emerytalne). Idea działalności OFE skupia się na gromadzeniu i inwestowaniu pieniędzy członków poszczególnych funduszy z zamiarem wypłaty tych środków członkom po osiągnięciu przez nich wieku emerytalnego. Za pośrednictwem ZUS pieniądze trafiają do OFE w formie części składek na ubezpieczenie emerytalne.
OFE mają charakter otwarty, tzn. każdy, kto jest uprawniony, może wybrać dowolny fundusz. Każda osoba objęta ubezpieczeniem społecznym urodzona po 31 grudnia 1968 r. ma obowiązek przynależeć do jednego z funduszy. Osoby, które nie dokonają wyboru funduszu, są przypisywane w drodze losowania do jednego z OFE. Każdy członek OFE ma również prawo zmiany funduszu na inny.
W chwili rozpoczęcia działalności OFE na rynku pojawiło się 21 różnych funduszy. Największy udział w rynku miały trzy: Commercial Union (30,1%) należący do PKO BP, ING Nationale-Nederlanden (21,2%) należący do ING Banku Śląskiego oraz PZU Złota Jesień (15,98%) należący do PZU SA.
Pozostałe OFE: Polsat, DOM, Winterthur, Bankowy, Pekao, AIG, Pocztylion, Skarbiec-Emerytura, Allianz-Polska, Norwich Union, PBK Orzeł, Rodzina, Pioneer, Zurich Solidarni, Arka-Invesco, OFE ego, Epoka, Kredyt Bank, miały niewielki udział w całym rynku funduszy.
W 2001 r. pojawił się OFE Nordea (początkowa nazwa Sampo), który zyskał 3,14% rynku. Na początku 2002 r. Ergo Hestia kupiła OFE PBK Orzeł, a w 2003 r. OFE Generali przejął OFE Zurich Solidarni, zyskując 3,29% rynku.
W wyniku połączeń i przejęć zmniejszyła się liczba funduszy. W 2000 r. Commercial Union połączył się z Norwich Union. W 2001 r. Pekao PTE przejęło zarządzanie nad OFE Epoka i OFE Rodzina, a Arka-Invesco została przyłączona do OFE Pocztylion. W 2002 r. wydano zgodę na połączenie PTE BIG Banku Gdańskiego z OFE Skarbiec-Emerytura. Ostatnie przejęcie nastąpiło w 2004 roku, kiedy PTE Polsat przejął OFE Kredyt Bank.
Rynek OFE jest kontrolowany przez Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE), która została utworzona w kwietniu 2002 r. Komisja podlega ministrowi finansów.
Na polskim runku działa dziś piętnaście funduszy emerytalnych. Grupa trzech liderów nie zmieniła się od początku: Commercial Union (obecny udział w rynku: 26,76 %), ING Nationale-Nederlanden (23,21%) oraz PZU Złota Jesień (13,68%). Jedynie ING Nationale-Nederlanden zwiększył swój rynek, a pozostałym dwóm konkurentom udziały spadły o kilka procent. (KM)

Ilustracja: D. Krupa
Więcej możesz przeczytać w 49/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2006 (1251)

  • Na stronie - Okazja do okazji 15 gru 2006, 15:00 "Swoje chwalicie, cudzego nie znacie" - to aktualna wersja starego polskiego przysłowia 3
  • Wprost od czytelników 15 gru 2006, 15:00 Zatoka niepokoju Prof. Mariusz Muszyński i Krzysztof Rak, autorzy artykułu "Zatoka niepokoju" (nr 43), będący jednocześnie członkami zarządu fundacji Polsko-Niemieckiej Pojednanie, trafnie, merytorycznie i rzetelnie opisali... 3
  • Skaner 15 gru 2006, 15:00 MAGOWIE SIATKÓWKI Znów mamy wielki zespół siatkarski! Drużyna Argentyńczyka Raula Lozano gra równie wspaniale jak siatkarze w czasach legendarnego zespołu Huberta Wagnera - na medal. Wlazły, Zagumny, Świderski, Kadziewicz, Winiarski,... 8
  • Sawka czatuje 15 gru 2006, 15:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 10
  • Playback 15 gru 2006, 15:00 Minister spraw zagranicznych Anna Fotyga i premier Jarosław Kaczyński © A. JAGIELAK 14
  • Ryba po polsku - Rżnięcie Rokity 15 gru 2006, 15:00 Tusk jednego tylko nie jest w stanie przewidzieć: że zostanie wyślizgany przez Kwaśniewskiego 15
  • Z życia koalicji 15 gru 2006, 15:00 NIESZCZĘSNY KAZIO Marcinkiewicz przegrał z Bufetową. To tak, jakby pryszczaty flejtuch, który w życiu nie słyszał o dezodorancie, odbił ci dziewczynę. Można wpaść w depresję. ALE KAZIA - chociaż przegrał - nadal kocha cała Polska i... 16
  • Z życia opozycji 15 gru 2006, 15:00 HURRA! WIWAT! PREZYDENTEM STOLICY ZOSTAŁA Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jako ludzie, którzy na nią głosowali (co prawda 11 lat temu, ale tkwi to w nas do dziś), bardzo się z tego cieszymy. Razem z nami z sukcesu Bufetowej cieszy się cała... 17
  • Wprost przeciwnie - Weimar: reanimacja 15 gru 2006, 15:00 Polska - jak w latach 90. - ma szansę na zakotwiczenie u boku najsilniejszych państw europejskich 18
  • Fotoplastykon 15 gru 2006, 15:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Emeryci pańszczyźniani 15 gru 2006, 15:00 Rząd chce dokonać największej grabieży w IV RP 20
  • Szturm na Warszawę 15 gru 2006, 15:00 Nadciąga nowa elita polskiej polityki 24
  • Jarosławizm 15 gru 2006, 15:00 Premier Kaczyński chce pomagać Kościołowi wbrew jego misji i interesom 28
  • Grupa osłaniająca Rywina 15 gru 2006, 15:00 Byli milicjanci, pracownicy telefonii komórkowej, utrudnili ustalenie składu grupy trzymającej władzę 32
  • Nielot we mgle 15 gru 2006, 15:00 Żadna europejska stolica nie ma tak fatalnego lotniska jak Warszawa 36
  • Wielka grabież Śląska 15 gru 2006, 15:00 Kilkadziesiąt aut wypełnionych zrabowanymi zabytkami trafia co tydzień z Polski do Niemiec 38
  • Giełda 15 gru 2006, 15:00 Hossa Świat Fuzja na 6 gigawatów Za 22,5 mld USD hiszpańska Iberdrola przejmie Scottish Power, piąty największy brytyjski koncern energetyczny. W ten sposób powstanie trzecia największa tego typu firma na Starym Kontynencie, po francuskim... 42
  • Łowczynie okazji 15 gru 2006, 15:00 Polki należą do najinteligentniejszych drapieżców na światowym rynku cenowych atrakcji 44
  • Tygrysiątka biznesu 15 gru 2006, 15:00 100 najbardziej dynamicznych polskich średnich firm produkcyjnych - ranking D&B i "Wprost" 52
  • Bomba sanitarna Kremla 15 gru 2006, 15:00 Kraje nieposłuszne wobec Moskwy natychmiast dotyka embargo na import żywności 56
  • Supersam 15 gru 2006, 15:00 60
  • Polsko-brytyjski Look 15 gru 2006, 15:00 Jaki kraj najbardziej inspiruje młodych polskich projektantów? Wielka Brytania. Takie wrażenie odnieśli jurorzy i publiczność podczas finału konkursu New Look Design 2006, którego motywem przewodnim była podróż dookoła świata.... 60
  • Pamięć Bonda 15 gru 2006, 15:00   Kolejne części przygód Jamesa Bonda zawsze są świetną okazją do wypuszczenia gadżetów związanych z filmem. Tym razem firma Sony wprowadziła na rynek limitowaną edycję nośników pamięci MICRO VAULT 007. Zainstalowano w nich... 60
  • Rakietą w gadułę 15 gru 2006, 15:00 Kto powiedział, że tylko mali chłopcy lubią się bawić w wojnę? W sklepie internetowym 2Future można kupić wyrzutnię miniaturowych rakiet, podłączaną do PC . W informacji o produkcie możemy przeczytać, że ma on zastosowanie biurowe.... 60
  • Lecznicze prasowanie 15 gru 2006, 15:00 Aromaterapię można stosować nawet w trakcie prasowania - dzięki wodom zapachowym do żelazek. Są to mieszanki roślinnych esencji zapachowych i wody destylowanej. Zrobiły furorę w USA, a teraz podbijają polski rynek. Wody zapachowe nie... 60
  • Mistrzowie mistrzów 15 gru 2006, 15:00 Lozano, Beenhakker i Urlep dokonują cywilizacyjnego skoku w polskim sporcie 62
  • Kielce City 15 gru 2006, 15:00 Stolica Świętokrzyskiego chciała być drugim Mediolanem, a staje się drugim Hanowerem 66
  • Bukiet spraw zagranicznych 15 gru 2006, 15:00 Co miał na myśli George Bush, ofiarowując Lechowi Kaczyńskiemu butelkę merlota Duckhorn? 70
  • Wodochód 15 gru 2006, 15:00 Litr wody na dwa przejechane kilometry - tyle "spalin" ma wydzielać najnowsze auto BMW 74
  • Trzy dusze Rolata 15 gru 2006, 15:00 Przed wojną był dumny z tego, że jest Polakiem wyznania mojżeszowego, a nie polskim Żydem 76
  • Pazurem - McŻycie 15 gru 2006, 15:00 Posmarujesz bułeczkę masełkiem oraz rzucisz na to plasterek świeżynki i jesteś złodziejem 78
  • Know-how 15 gru 2006, 15:00 Fenomen Świętego Mikołaja Nieuzasadnione są obawy niektórych rodziców, że wiara w nierealne postaci i zdarzenia może doprowadzić do zaburzeń psychicznych u dziecka. Wręcz przeciwnie. Świat baśni korzystnie wpływa na rozwój... 80
  • Ranking szpitali kardiologicznych i kardiochirurgicznych 15 gru 2006, 15:00 W operacjach serca mało inwazyjne zabiegi coraz częściej zastępują skalpel 82
  • Mit bogini matki 15 gru 2006, 15:00 Teoria o złotym wieku matriarchatu ma najpewniej taką wartość historyczną jak bajka o szewczyku Dratewce 90
  • Bez granic 15 gru 2006, 15:00 Boks prezydencki Meksykański prezydent elekt Felipe Calderón nie ma łatwego życia. Konserwatysta Calderón wygrał wybory niewielką większością głosów - 0,5 punktu procentowego. To spowodowało, że wynik wyborów jest kwestionowany... 92
  • Pielgrzymka do ziemi niczyjej 15 gru 2006, 15:00 Oficjalnie laicka Turcja wciąż prześladuje chrześcijan 94
  • Szczyt senatora 15 gru 2006, 15:00 W Rydze przywódcy NATO zaak-ceptowali koncepcję sojuszu jako żandarma światowej demokracji 98
  • Moskiewski szwadron śmierci 15 gru 2006, 15:00 Czy Putin panuje jeszcze nad Rosją? 102
  • Recenzor 15 gru 2006, 15:00 CD/DVD Śpiewający fortepian Współczesny polski jazz ma twarz Leszka Możdżera. I to nie ze względu na wzbudzające sensację ekscentryczne fryzury czy fikuśne oprawki okularów pianisty. To właśnie Możdżer sprowadzając pod strzechy ów... 104
  • Uwolnić Świętego Mikołaja 15 gru 2006, 15:00 Miły staruszek z workiem prezentów w Kościele Wschodnim jest czczony jako opiekun potrzebujących 108
  • Błędne koło Stasiuka 15 gru 2006, 15:00 Środkowoeuropejczycy uciekają od fatum Mitteleuropy 112
  • Koniec wielkiego żarcia 15 gru 2006, 15:00 Filmy, od których można stracić apetyt, próbują zmienić świat 114
  • Nie kaprysił, kręcił 15 gru 2006, 15:00 Odszedł Leon Niemczyk - aktor na każdą okazję 116
  • Wencel gordyjski - Od tańca do różańca 15 gru 2006, 15:00 Królowa czechosłowackich dansingów w kraju twórczego napięcia 118
  • Ueorgan Ludu 15 gru 2006, 15:00 Nr 49 (215) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 4 grudnia 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Na zdjęciu: sprytna i bezwzględna szefowa - Zyta G., pseud. "Chrypa" Rozbijanie mafii Ujęto kolejnych członków mafii paliwowej, która... 120
  • Wprost plus 15 gru 2006, 15:00 Wykłady na Nowe Tysiąclecie Doktryna Szewacha Weissa Czasem trzeba pokazać wielką siłę, żeby uniknąć eskalacji siły - tak najkrócej można streścić koncepcję prof. Szewacha Weissa w kwestii stosunków Izraela z sąsiadami. Prof.... 121
  • Skibą w mur - Jaja z pogrzebu 15 gru 2006, 15:00 Lekarze i ratownicy nie wpinają sobie czarnych kokardek w klapy, tylko robią swoje 122