Tusk ucieknie do Brukseli? "Do 2015 trwa kadencja"

Tusk ucieknie do Brukseli? "Do 2015 trwa kadencja"

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Donald Tusk (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Rano premier Tusk w Polskim Radiu dał do zrozumienia, że nie będzie ubiegać się o stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Premier konkretne decyzje ma ogłosić najpóźniej w lipcu, ale już dzisiaj powiedział, że kadencja w Polsce kończy się dopiero w 2015 roku. Wybory do Parlamentu Europejskiego są już za rok.
Janina Paradowska, zazwyczaj dobrze poinformowana, mówiła zresztą, że Tusk nie ma szans, a poza tym, wbrew medialnym informacjom, nie uczy się francuskiego. Szef rządu zawsze może powiedzieć, że mógł zostać szefem KE, ale zostaje w Polsce, bo ona jest dla niego najważniejsza. 

Premier Tusk w Polskim Radiu powiedział także, że jeszcze w czerwcu odbędzie się przegląd budżetu. Z kolei we wtorek rząd zajmie się założeniami do projektu budżetu na przyszły rok. 

Adam Bielan mówi dzisiaj w „Rzeczpospolitej”, że najkorzystniejszym scenariuszem politycznym dla Tuska jest ucieczka do Brukseli. Tylko, że taki wariant byłby komentowany dokładnie w taki sposób: wali mu się rząd, więc ucieka. 

Mocnego wywiadu udzielił dzisiaj Jarosław Gowin. Konserwatywny polityk w rozmowie z Konradem Piaseckim w RMF FM mówił tak: „Sytuacja wymaga zmian, a nie trwania. Polacy oceniają sytuację gorzej niż Tusk. Tusk jest przywiązany do formuły polityki ciepłej wody w kranie, a Polakom to nie wystarcza”. W ten sposób były minister sprawiedliwości ustawia się w roli reformatora. Przekaz jest taki: Tusk woli trwać, a symbolem tego jest „ciepła woda w kranie”. Ja jestem reformatorem. Gowin ma na swoim koncie sukcesu, jak przeprowadzenie deregulacji, czy reformy sądów, więc ten przekaz nie musi być nieskuteczny. 

Także dzisiaj zaczyna się IPO Summit, czyli "polskie centrum globalnej dyskusji o ekonomii i finansach”. Konferencję o 13 otworzy premier Donald Tusk.
 2

Czytaj także