Koniec fikcji z pracami domowymi? Nowe przepisy MEN uderzą też w nauczycieli

Koniec fikcji z pracami domowymi? Nowe przepisy MEN uderzą też w nauczycieli

Uczniowie podczas egzaminu
Uczniowie podczas egzaminu Źródło: PAP / Lech Muszyński
Ministerstwo Edukacji Narodowej chce, by systematyczne odrabianie prac domowych mogło podnosić oceny. MEN przewiduje też nowe obowiązki dla nauczycieli.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało projekt zmian w ocenianiu uczniów i organizacji sprawdzianów. Dokument trafił już do konsultacji publicznych i może oznaczać istotny zwrot w podejściu do prac domowych. Choć nadal nie miałyby być obowiązkowe, ich regularne wykonywanie mogłoby pomóc uczniowi podnieść ocenę na koniec roku.

Prace domowe wrócą do systemu oceniania uczniów

To jedna z najważniejszych zmian proponowanych przez resort edukacji kierowany przez Barbarę Nowacką. MEN chce, by nauczyciele mogli uwzględniać systematyczne odrabianie zadań domowych przy wystawianiu oceny rocznej. Dotyczyłoby to uczniów od IV klasy szkoły podstawowej wzwyż.

Dziś prace domowe formalnie pozostają nieobowiązkowe i nie mogą być oceniane stopniem. Według nowego projektu miałyby jednak realnie wpływać na końcową ocenę ucznia. Resort tłumaczy, że chodzi o wspieranie regularnej nauki i budowanie samodzielności.

Nowy obowiązek dla nauczycieli

OKO.press donosi, że projekt zakłada także dodatkowe obowiązki dla nauczycieli. Każda wykonana praca domowa, zarówno pisemna, jak i praktyczna miałaby zostać sprawdzona oraz opatrzona informacją zwrotną dla ucznia. To ważna zmiana, bo do tej pory wielu nauczycieli ograniczało się jedynie do sprawdzenia, czy zadanie zostało wykonane. MEN podkreśla, że praca domowa ma służyć uczeniu się, a nie wyłącznie kontroli.

Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer przekonywała wcześniej, że uczniowie powinni otrzymywać komentarz i wskazówki zamiast samej oceny.

MEN chce ograniczyć zdalne sprawdziany

Projekt zmian obejmuje również zasady organizowania sprawdzianów i egzaminów. Resort chce zakazać przeprowadzania ich w formie zdalnej oraz ustalić maksymalny czas ich trwania.

Według propozycji sprawdzian w szkole podstawowej miałby trwać od 30 do 45 minut, a w starszych klasach od 40 do 60 minut. Dodatkowo uczeń nie mógłby pisać więcej niż trzech egzaminów jednego dnia.

Nauczyciele już zauważają skutki zmian

Jak wynika z analiz Instytutu Badań Edukacyjnych, rezygnacja z obowiązkowych zadań nie poprawiła wyników egzaminów, ale wielu nauczycieli zauważyło spadek motywacji uczniów do regularnej nauki.

Część szkół zaczęła częściej organizować kartkówki i sprawdziany, by zmusić uczniów do systematycznego powtarzania materiału. MEN zapowiadało wcześniej większą reformę prac domowych przed wrześniem 2026 roku. Obecny projekt może być pierwszym krokiem do jej wdrożenia.

Czytaj też:
Ziobro w USA, Tusk wściekły. Rząd mówi o „oszukaniu” przez Amerykanów
Czytaj też:
Rząd przyjął projekt ustawy tzw. lex szarlatan. Nawet milion złotych kary