Rozwój Plus już w piątek 31 lipca zorganizował swoją pierwszą konferencję po oderwaniu się od Prawa i Sprawiedliwości. Wydarzenie w formie grilla odbywało się w Warszawie i zgromadziło kilkuset gości. Mateusz Morawiecki mówił nawet o tysiącu, ale eksperci są przy tym punkcie sceptyczni.
Grill Morawieckiego. Ile mogła kosztować konferencja Rozwoju Plus?
Ani Morawiecki, ani żaden z członków jego stowarzyszenia nie podał kosztów imprezy. Radio Zet postanowiło więc oszacować przybliżone wartości. Dziennikarze dowiedzieli się, że samo wynajęcie „Małej Warszawy”, gdzie zlokalizowano wydarzenie, to wydatek rzędu około 40 tys. zł.
„Z naszych informacji wynika, że stowarzyszenie Rozwój Plus w piątek 31 lipca wynajęło cały kompleks. To nie tylko patio ze sceną plenerową, z której w południe przemawiał były premier, a następnie odbywała się część dyskusji. Zarezerwowane były też sale – teatralna, koncertowa, cateringowa i konferencyjna. Tutaj równolegle odbywały się panele dyskusyjne” – czytamy na portalu radiozet.pl.
Osoba z branży eventowej wypowiedziała się też na temat dodatkowych kosztów. – Wynajęcie sceny z nagłośnieniem i telebimem oraz innymi technicznymi dodatkami tak, żeby można było wyświetlać slajdy, czy pokazywać filmy to koszt ok. 20-25 tys. złotych. Do tego trzeba doliczyć stoliki i krzesła oraz catering dla około 200, maksymalnie 300 osób. To kolejne 20-40 tys. zł – wyliczał ekspert.
– Dlaczego mówię o takiej liczbie? Bo tyle osób widać na zdjęciach, pokazywanych przez samych organizatorów. Mówienie, że w wydarzeniu uczestniczyło około tysiąca osób uważam, za grubą przesadę – zaznaczył. Jak mówił dalej, ochrona mogła kosztować od 5 do 8 tys. zł. Doliczył 2 tys. za wynajem sof lub scenografii oraz 500 zł opłaty na ZAiKS za muzykę.
Grill Morawieckiego kosztował ponad 100 tys. zł?
Specjalista zwrócił uwagę, że paneliści zaproszeni na konferencję mogli zrezygnować z własnego wynagrodzenia, choć nie spodziewa się takiego podejścia po Garrim Kasparowie. – Pozostałym mogła wystarczyć możliwość pokazania się, budowania lub utrwalania własnej marki. Być może część otrzymała propozycję startu w wyborach z listach ugrupowania Morawieckiego w wyborach – zauważał.
Łącznie szacował więc koszty grilla na 90 do 120 tys. zł. Nie wliczał drobniejszych spraw, takich jak druk raportów na temat demografii, zarządzania migracją czy przygotowanie koszulek z logo Rozwój Plus.
Kto zapłacił za piątkowe wydarzenie? Mateusz Morawiecki stwierdzał jedynie, że impreza „była finansowana przez tych, którzy złożyli się na stowarzyszenie Rozwój Plus”. – Była realizowana w ramach społecznych działań członków stowarzyszenia – podkreślał. Pytani o szczegóły parlamentarzyści nie chcieli podać konkretnych kwot. – Każdy coś dołożył, ja też, ale nie będę mówił ile. Nie uważam, żeby było to potrzebne – stwierdził jeden z nich.
Informator Radia Zet podkreślił, że najbardziej pod względem finansowym zaangażował się lider stowarzyszenia. – To był jego pomysł, od początku w to wierzył i podejrzewam, że najwięcej włożył. Konkretnych kwot jednak nie podam, bo ich nie znam – mówił, wskazując na Morawieckiego.
Dziennikarze przypomnieli, że Morawiecki to milioner – w oświadczeniu majątkowym za 2025 rok deklarował około 4 mln zł oszczędności oraz posiadanie nieruchomości wartych około 8 mln zł. Miał też prawo do odroczonych premii bankowych, wycenianych na 3,5 mln zł.
Czytaj też:
Kaczyński i Morawiecki po dwóch stronach. Sondaż pokazuje politycznych wygranych po rozpadzie PiS Czytaj też:
Były premier już tego nie kryje. Wiadomo, kiedy założy nową partię
