Kaczyński wrócił z urlopu, PiS musi mierzyć się z problemem. „Wizerunkowo to wygląda źle”

Kaczyński wrócił z urlopu, PiS musi mierzyć się z problemem. „Wizerunkowo to wygląda źle”

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Źródło: Flickr / PiS
Jarosław Kaczyński po urlopie musi gasić pożary w PiS. Chodzi o zatrzymanie Radosława Piesiewicza, który jest kojarzony z partią i walkę ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego o stanowisko wicemarszałka Sejmu.

Jarosław Kaczyński wrócił z urlopu i na starcie musi się mierzyć z kilkoma trudnymi tematami – podaje Wirtualna Polska. Pierwszy to zatrzymanie Radosława Piesiewicza, co odbiło się szerokim echem w partii. Nikt nie ma jednak zamiaru bronić szefa PKOl, choć w PiS doskonale znają sobie sprawę, że sprawa Zondacrypto może się ciągnąć i im zaszkodzić wizerunkowo. Politycy Prawa i Sprawiedliwości jedyną nadzieję widzą w Romanie Giertychu, który jest obrońcą Przemysława Krala.

Twierdzą, że to im pomaga i „utrwala polaryzację”. – Jak już wyborcy widzą przy czymś Giertycha, to machają ręką, bo uznają to za farsę – przyznał jeden z polityków PiS. Kolejna sprawa dotyczy obsadzenia wicemarszałka Sejmu. Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego chce zaproponować własnego kandydata, a Prawo i Sprawiedliwość nie chce się zgodzić na podpisanie wniosku o rozszerzenie prezydium Sejmu. Rozwój Plus nie zamierza się jednak wycofywać.

„Chłopaki z prawicy się kłócą”, co zrobią Kaczyński i Morawiecki? „To absurd”

– To absurd, żeby trzeci co do wielkości klub nie miał przedstawiciela w prezydium Sejmu – skomentował jeden z kluczowych polityków stowarzyszenia Morawieckiego. Bardzo ważny polityk klubu PiS przekonuje, że dyskusja o kandydatach na wicemarszałka nie powinna odbywać się „w trybie dyktatu coś za coś”. Sprawa powoduje, że marszałek Sejmu „ma pretekst do niepoddawania kandydatury Marcina Ociepy pod głosowanie, bo uzna, że chłopaki z prawicy się kłócą”.

– Koledzy z Rozwoju Plus tkwią w logice konfrontacji z PiS, a my nie – ocenił rozmówca bliski Nowogrodzkiej. Krzysztof Gawkowski zaznaczył, że stanowisko wicemarszałka bardziej należy się stowarzyszeniu Morawieckiego, a nie Prawu i Sprawiedliwości, co dla tej partii ma być dowodem na to, że były premier może myśleć o współpracy z obecną koalicją lub już z nią „kolaboruje”.

Czytaj też:
Sejm szykuje się na ostrą przepychankę. Trzech kandydatów na jedno stanowisko
Czytaj też:
Afera Zondacrypto zatacza coraz szersze kręgi. Jest zawiadomienie do prokuratury

Źródło: Wirtualna Polska