Kalejdoskop kulturalny

Kalejdoskop kulturalny

SZTUKA

Sentymenty i refleksje

Świecąca cienka neonowa rurka, pocztówki z wzorami swetrów do wydziergania, sploty w tkaninie na sprzedaż – to tylko niektóre z tworzyw, po które sięga Paulina Ołowska. „Czar Warszawy” – duża wystawa jej prac w warszawskiej Zachęcie – przypomina mądre zetpety. Z wieloma przypisami. „Czar Warszawy” krąży wokół tematów rzemiosła, użyteczności, codziennego wymiaru sztuki. To punkt wyjścia do szerszych rozważań i artystycznej autorefleksji. Sztuka Ołowskiej, jednej z najbardziej znanych w świecie polskich artystek, wystawiającej choćby w nowojorskich MoMA i New Museum, jest podszyta intelektualnym dociekaniem. To rozbita na rzeźby, płótna i instalacje opowieść o historycznych awangardach, a zarazem projektach nowych społeczeństw i nowych estetyk. Głos o tym, że każda przemijająca estetyka była ideologicznym projektem. Dziś – przefiltrowane przez czas i osobiste doświadczenie – mają nostalgiczny wymiar. Jednak spokojnie, kto nie chce zagłębiać się w subtelne intelektualne gry Ołowskiej, też znajdzie tu coś dla siebie. Migawki z polskiego designu lat 60. – od luster w metaloplastycznych okuciach po wzory sukienek z tamtych lat. Albo tymczasowy sklep niszowej holenderskiej marki Clemens en August (stanął w przestrzeni wystawy!) z ubraniami jak z PRL. Prawdziwe frykasy. „Czar Warszawy” traktuje o marzeniach, wizjach, fikcjach podszytych ideologicznym pogłosem. To „obciążone wizjonerstwo” można zobaczyć w pokazywanych przez Ołowską neonach – inspirowanych warszawskimi neonami, które kilka dekad temu powstały, by wyczarować amerykański, metropolitalny klimat nad Wisłą. Albo w odwzorowanych na płótnach polskich autentycznych pocztówkach z lat 60., które są jednocześnie instrukcją, jak „zrobić sobie prawdziwy sweter jak z USA” (który jest raczej wyobrażeniem o amerykańskim stylu niż czymś prosto stamtąd). Podczas otwarcia wystawy artystka wystąpiła w skajowej garsonce i żółtej peruce, upodabniając się do fantastycznej pani domu, rodem z kreskówki o Jetsonach. W tym żarcie jest dużo opowieści o metodzie Pauliny Ołowskiej (na zdjęciu obok) – tropieniu biedafuturystycznych rozwiązań wizualnych i patrzeniu, o jakiej społecznej i politycznej rzeczywistości opowiadają. Anna Theiss

PAULINA OŁOWSKA, „CZAR WARSZAWY”, ZACHĘTA, WARSZAWA. WYSTAWĘ MOŻNA OGLĄDAĆ DO 27 KWIETNIA

TEATR

W starym kinie

Ich czworo” Gabrieli Zapolskiej to teatr mieszczański bez pretensji do czegokolwiek więcej. Słowa krytyki nie mają znaczenia. Obsadzone gwiazdami przedstawienie Jerzego Stuhra będzie hitem. Sztuka powstała ponad 100 lat temu, w 1907 r. Można snuć rozważania, że dramat o typowym trójkącie małżeńskim, w którym najbardziej pokrzywdzoną stroną jest dziecko, brzmi aktualnie. Językowo i socjologicznie jesteśmy jednak w teatralnym muzeum. Może zresztą słusznie postąpił Jerzy Stuhr, rezygnując z uwspółcześnień czy mrugnięć okiem do widza. Zapolska zdekonstruowana byłaby nie do zniesienia. Stuhr, idąc za literami dramatu, odtworzył świat znany najlepiej z przedwojennego kina, koniecznie z Ćwiklińską, Smosarską i Bodo. Kochliwe mieszczki, ich safandułowaci małżonkowie, lumpujący się kołtuni, rozpustne wesołe wdówki, sprytne kokoty. Szczęśliwie Zapolska miała poczucie humoru oraz talent do dialogów. Siłę tekstu słychać również w warszawskim przedstawieniu, zwłaszcza że „Ich czworo” w Polonii to właściwie słuchowisko w kostiumach. Inwencja reżysera skończyła się na skrótach, kilku banalnych pomysłach w rodzaju ukrywania kochanki w szafie oraz na dobrym ustawieniu ról. A ponieważ Stuhr postawił na same pewniaki, popisy brawurowej Soni Bohosiewicz, zabawnego Tomasza Kota, uwodzicielskiej Renaty Dancewicz, samego reżysera oraz ironicznej Izy Kuny (zdecydowanie najlepsza rola w przedstawieniu) ogląda się z przyjemnością. Jak udany seans w starym kinie. Łukasz Maciejewski

„ICH CZWORO”, REŻ. JERZY STUHR, TEATR POLONIA, WARSZAWA

TEATR

Pożegnanie mistrzów

Wydarzenie w Teatrze Telewizji. „Miłość na Krymie” Sławomira Mrożka, spektakl w reżyserii Jerzego Jarockiego, już od siedmiu lat jest z powodzeniem grany na deskach Teatru Narodowego w Warszawie. Po śmierci reżysera jego telewizyjną wersję przygotował Jan Englert. Rzeczywistość znowu okazała się większa niż teatr. Niewinny tytuł brzmi dzisiaj złowieszczo. Oglądamy sztukę o Rosji zanurzeni w pozartystyczne konteksty związane z groźbą wojny na Krymie. Może uda się coś z tego zrozumieć? Nie ma już ani Jerzego Jarockiego, ani Sławomira Mrożka. Byli prawie równolatkami, Jarocki niemal przez całe twórcze życie zmagał się z tekstami Mrożka. W polskim teatrze zrobił dla popularyzacji jego twórczości chyba najwięcej, chociaż nie zawsze z aprobatą autora. „Miłość na Krymie”, sztuka z 1993 r., portret Rosji carskiej, komunistycznej oraz współczesnej, określony przez autora jako komedia tragiczna w trzech aktach, nie może się równać z największymi osiągnięciami dramatopisarza. Jarocki potraktował jednak nierówny, niekonsekwentny dramat jako punkt wyjścia do własnej interpretacji. Dzięki temu powstało jedno z najważniejszych teatralnych osiągnięć minionej dekady z mistrzowskimi kreacjami Jana Frycza, Małgorzaty Kożuchowskiej, Jolanty Fraszyńskiej i Mariusza Bonaszewskiego. Jarocki pokazał przenikliwy obraz społeczeństwa schyłkowego. Społeczeństwa zwichrowanego ideologią i historycznymi zaszłościami, które jednak – zanurzone w biologii – po cichu marzy o ratującym egzystencję micie. Sacrum i profanum: Matka Boska i Mateczka Rasija. W „Miłości na Krymie” reżyser nie bez ironii pochyla się nad kondycją inteligenta – człowieka świadomego albo chociaż odrobinę światlejszego od pozostałych; inteligenta, który nieustannie flirtuje z historią: polityką, ideologią, ze światopoglądem. XX i XXI w. pokazały jednak, że w większości wypadków owe romanse się nie udają. Polityka okazała się zdradliwą mamoną, a zadurzony w niej inteligent – słabeuszem bez honoru. W wybitnym przedstawieniu Jarockiego jedynym eliksirem na historyczne piekło jest nadzieja. Matka głupich. Święta. Łukasz Maciejewski

„MIŁOŚĆ NA KRYMIE”, REŻ. JERZY JAROCKI, REŻ. TV: JAN ENGLERT, TVP 1, PONIEDZIAŁEK 24 MARCA, GODZ. 20.20. OD 27 MARCA SPEKTAKL DOSTĘPNY NA NINATEKA.PL

„WPROST” Z DVD

Hitowy mit

W PRZYSZŁYM TYGODNIU „WPROST” można kupić z filmem „Thor: Mroczny świat” na DVD. Opowieść o walce boga Thora z wrogą starożytną rasą to jeden z największych hitów ostatnich lat, który przyniósł studiu Disneya ponad 640 mln dolarów. Na ekranie plejada gwiazd, m.in.: Chris Hemsworth, Natalie Portman, Anthony Hopkins. KK

TVP 2

Bez dźwięku

W CZWARTEK W TVP 2 oscarowy „Artysta”. Czarno-biały film jest zrealizowany w konwencji kina niemego. To historia hollywoodzkiego gwiazdora, który podobnie jak wielu idoli lat 20. nie potrafił pójść z duchem czasu i przemówić do widzów z ekranu. Ale również uniwersalna opowieść o słabości, miłości i genialnym psie (w tej roli nagrodzony canneńską Palm Dog – Uggie). KK

„ARTYSTA”, REŻ. MICHEL HAZANAVICIUS, TVP 2, CZWARTEK 20 MARCA, GODZ. 21.45

KSIĄŻKA

Ocean reportażu

Rzadko zdarzają się książki tak onieśmielające jak „100/XX” – mnie osobiście opadła szczęka i do tej pory nie zebrałem jej z podłogi. Przedsięwzięcie Mariusza Szczygła oraz rady programowej z udziałem Hanny Krall, Elżbiety Sawickiej, Małgorzaty Szejnert oraz prof. Kazimierza Wolnego- -Zmorzyńskiego opiewa na dwa tomy po blisko 1000 stron każdy. To lektura (jeśli uważna, a tylko uważna ma tu sens) na miesiące. Szczęśliwie ów hołd złożony polskiej szkole reportażu da się też czytać na wyrywki, przy każdym zanurzeniu wyławiając coraz to nowe perły. Od roku 1901 po rok 2000. Od Janusza Korczaka po Wojciecha Jagielskiego – antologia „100/XX” oferuje wprawdzie podróż przez polską (i nie tylko polską) historię, ale jest to historia widziana od kulis, od strony detalu, często wstydliwego. Ostatecznie reporter nie maluje landszaftów – jeśli to uczyni, jest z miejsca skompromitowany – ale próbuje wniknąć pod wyglansowaną powierzchnię zdarzeń. Szczególnie interesujący wydaje się tom pierwszy, a już zwłaszcza jego część poświęcona czasom przedkomunistycznym – odkrywa bowiem przed nami społeczne pejzaże, o których dawno zdążyliśmy zapomnieć: nędzę miast po rewolucji przemysłowej (Korczak), osobliwości świata panów i służących (anonimowy reporter „Tygodnika Ilustrowanego”), konflikty religijne i etniczne (Reymont), polityczne zamieszanie u narodzin nowej Polski (Żeromski), piekło więzień (Nałkowska) i wyidealizowanej później armii II RP (Uniłowski), przeczucia co do nadciągającej wojny i totalitarnego kataklizmu (Sobański, Prószyński, Słonimski). Na osobne wyróżnienie zasługuje wstrząsający tekst Pereca Opoczyńskiego, listonosza w warszawskim gettcie – wydobyto go po wojnie z zakopanej w ziemi bańki na mleko. Podsumowując: mieliśmy (i mamy) znakomitych reporterów. Jest się czym chwalić. Jeżeli polska inteligencja miewa jeszcze biblioteki, „100/XX” winno zająć w nich wyeksponowane miejsce. Piotr Kofta

MARIUSZ SZCZYGIEŁ (RED.) „100/XX. ANTOLOGIA POLSKIEGO REPORTAŻU XX WIEKU”

TOM I I II, CZARNE

FILM

Sztuka filmowa

„SHIRLEY. WIZJE RZECZYWISTOŚCI” to projekt z pogranicza sztuki i kina. Gustav Deutsch opowiada historię życia aktorki od lat 30. do 60. W każdej scenie, obserwowanej statyczną kamerą Jerzego Palacza, można odnaleźć ujęcie będące wiernym odwzorowaniem obrazu Edwarda Hoppera. Za pomocą wnętrz z płócien mistrza, przedmiotów, wyrwanych z codzienności, pozornie nieznaczących sytuacji, dźwięków radia w tle, reżyser oddaje atmosferę Ameryki kolejnych dekad. Wciąga w hipnotyczny, odrealniony, a jednocześnie tak bliski rzeczywistości świat. KRZYSZTOF KWIATKOWSKI

„SHIRLEY. WIZJE RZECZYWISTOŚCI”, REŻ. GUSTAV DEUTSCH, STOWARZYSZENIE NOWE HORYZONTY

MUZYKA

Miłość Pustek

KTO PAMIĘTA PIOSENKĘ PUSTEK sprzed kilku lat zatytułowaną „Lugola”, nie będzie zdziwiony. Najlepszy polski zespół alternatywny wydaje kolejną świetną płytę. Błyskotliwie bawi się kliszami przeszłości i tajemnicą przyszłości. W „Lugoli” pokazywał kapitalny wycinek świata dziewięciolatka wychowanego w latach 80. Teraz dziecko dorosło i z sentymentem patrzy na muzykę taneczną, która kiedyś go śmieszyła. Eksperymentuje z soulem, gospel i disco. A wszystko to Pustki przełamują nostalgiczną powagą, której próżno szukać u większości polskich artystów. „Safari” to mocne świadectwo rozdarcia pokolenia X. Trudno o lepsze teksty w polskim rocku alternatywnym, tak jak trudno o lepszą muzykę. Jan Matura

PUSTKI „SAFARI” ART 2 MUSIC/AGORA

MUZYKA

Nastrój Wodnika

Ostatnie albumy Metronomy to podróż po gatunkach współczesnej muzyki popularnej. Na poprzednich mieliśmy disco i nową falę, potem świetny, choć surrealistyczny pomysł przeniesienia kalifornijskiej plaży na chłodne brytyjskie wybrzeża. Tym razem grupa zakotwiczyła na przełomie lat 60. i 70., gdzieś między psychodelią i glam rockiem, z domieszką soulowych produkcji Motown. Jednak oldskulowy tytuł płyty i najlepszej piosenki na tym krążku „I’m Aquarius” to tylko scenografia. Zespół wciąż odnajduje to, co nieuchwytne i trudno osiągalne: nastrój. Piotr Metz

METRONOMY „LOVE LETTERS” WARNER

MUZYKA

Od Miltona do szatana

Nergal z kolegami znów zaskakuje i myli tropy. Na najnowszym albumie mamy Gombrowicza, Miltona, jazzowy saksofon, wspaniałą melodykę i akustyczne brzmienia. A do tego fenomenalną produkcję nagrań i teksty dalekie od jednoznaczności, tak często zarzucanej autorowi. Trudno też nie powiązać ich z osobistymi problemami lidera Behemotha. Album jest wspaniałym podsumowaniem dotychczasowej twórczości zespołu i jego szefa. Należy wierzyć, że także nowym początkiem. Trzymamy kciuki. Piotr Metz

BEHEMOTH „THE SATANIST” NUCLEAR BLAST

KSIĄŻKA

Inna Rosja

NIEZWYKŁY ZAPIS PRZYJAŹNI stryjecznego rodzeństwa, Borysa Pasternaka (1890-1960), pisarza i poety, laureata literackiej Nagrody Nobla (1958), której przyjęcie uniemożliwiły mu sowieckie władze, oraz Olgi Frejdenberg (1890-1955), filolożki klasycznej, jednej z prekursorek współczesnej semiotyki. W tej cudem zachowanej korespondencji wcale nie on, lecz ona, subtelna, krytyczna intelektualistka, gra pierwsze skrzypce. Jej oczami patrzymy na rewolucję, stalinowskie czystki lat 30., koszmar blokady Leningradu. „W Rosji wszyscy jesteśmy pod znakiem zapytania, czy jest blokada, czy jej nie ma” – zauważa Frejdenberg. Trafnie. Piotr Kofta

OLGA FREJDENBERG, BORYS PASTERNAK „NA CAŁE ŻYCIE. LISTY 1910-1954” PRZEŁ. WINCENTY GRAJEWSKI CENTRUM POLSKO-

ROSYJSKIEGO DIALOGU I POROZUMIENIA & WYD. AKAD. SEDNO 2014

KSIĄŻKA

Sąsiedzi

MATEUSZ JANISZEWSKI pojechał do kraju, z którego istnienia mało kto w ogóle zdaje sobie sprawę. Pojechał tam – do Timoru Wschodniego – nie jako turysta, lecz jako lekarz wolontariusz. Zaskoczyło go to, co zobaczył: zanarchizowane społeczeństwo postkolonialnych rozbitków, które ledwie podniosło się z ruin po krwawej okupacji (roszczący sobie prawa do Timoru Indonezyjczycy wymordowali tam przez dwie dekady prawie jedną piątą ludności), ale przy okazji zaraziło się przemocą. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego pewnego dnia sąsiedzi zaczynają nagle zabijać sąsiadów z tej samej ulicy, przeczytajcie „Dom nad rzeką Loes”. Piotr Kofta

MATEUSZ JANISZEWSKI „DOM NAD RZEKĄ LOES”

CZARNE

TOP 10 KINO

1. „300: Początek imperium”

reż. Noam Murro

WARNER BROS.

2. „Kamienie na szaniec”

reż. Robert Gliński

MONOLITH FILMS

3. „Pan Peabody i Sherman”

reż. Rob Minkoff

IMPERIAL CINEPIX

4. „Non-stop”

reż. Jaume Collet-Serra

MONOLITH FILMS

5. „Jack Strong”

reż. Władysław Pasikowski

VUE MOVIE DISTRIBUTION

6. „Lego: przygoda”

reż. Chris Miller, Phil Lord

WARNER BROS.

7. „Ten niezręczny moment”

reż. Tom Gormican

BEST FILM

8. „Obrońcy skarbów”

reż. George Clooney

IMPERIAL CINEPIX

9. „Pompeje”

reż. Paul W.S. Anderson

MONOLITH FILMS

10. „Wkręceni”

reż. Piotr Wereśniak

INTERFILM

TOP 10 MUZYKA

1. „Kartagina”

O.S.T.R. & Marco Polo

ASFALT RECORDS, WARNER MUSIC PL

2. „Passione”

Andrea Bocelli

UNIVERSAL/UNIVERSAL MUSIC PL

3. „Girl”

Pharrell Williams

SONY MUSIC PL

4. „En vivo”

Violetta

OTHER POP US/UNIVERSAL MUSIC PL

5. „Night in Calisia”

Włodek Pawlik

PAWLIK RELATIONS/ FONOGRAFIKA

6. „European Jazz (2013)”

Różni wykonawcy

MEMBRAN MUSIC

7. „Man on the Rocks”

Mike Oldfield

EMI/UNIVERSAL MUSIC PL

8. „Comfort and Happiness”

Dawid Podsiadło

SONY MUSIC PL

9. „Kraina lodu”

Muzyka filmowa

OTHER POP US/UNIVERSAL MUSIC PL

10. „Beyoncé”

Beyoncé

SONY MUSIC PL

TOP 10 KSIĄŻKI

1. „Bridget Jones. Szalejąc za facetem”

Helen Fielding

ZYSK I S-KA

2. „100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku.” Tom 1-2

Opracowanie zbiorowe

CZARNE

3. „Beksińscy. Portret podwójny”

Magdalena Grzebałkowska

SPOŁECZNY INSTYTUT WYDAWNICZY ZNAK

4. „Pyszne 25. Nowa porcja przepisów”

Anna Starmach

SPOŁECZNY INSTYTUT WYDAWNICZY ZNAK

5. „Ja inkwizytor. Głód i pragnienie”

Jacek Piekara

FABRYKA SŁÓW

6. „Pyszne 25”

Anna Starmach

SPOŁECZNY INSTYTUT WYDAWNICZY ZNAK

7. „Sven Hannawald. Triumf. Upadek. Powrót do życia”

Sven Hannawald, Urlich Pramann

SQN

8. „Złodziejka książek”

Markus Zusak

NASZA KSIĘGARNIA

9. „Sześć lat później”

Harlan Coben

ALBATROS

10. „Transsyberyjska. Drogą żelazną przez Rosję i dalej”

Piotr Milewski

SPOŁECZNY INSTYTUT WYDAWNICZY ZNAK

Okładka tygodnika WPROST: 12/2014
Więcej możesz przeczytać w 12/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także