Koniec eldorado

Koniec eldorado

Czy wydawcom uda się utopić pomysł bezpłatnego podręcznika? Zrobią wszystko, by odzyskać rynek wart prawie miliard złotych.

Igor Ostachowicz, najbliższy doradca premiera Donalda Tuska, we wrześniu 2013 r. posłał swoje dziecko do pierwszej klasy. Żeby nie dźwigało zbyt dużo książek, kupił mu dwa komplety podręczników, jeden do domu, drugi do szkoły. Wtedy się dowiedział, ile kosztują podręczniki szkolne. Z tego czołowego zderzenia z rynkiem wydawnictw podręcznikowych miała narodzić się idea bezpłatnego podręcznika finansowanego przez państwo. Sejmowa legenda głosi, że Ostachowicz był tak wzburzony chciwością wydawnictw, że zapowiedział im wtedy walkę na śmierć i życie.

I słowa dotrzymał. Śmierć, a co najmniej wielkie kłopoty finansowe wydawcom podręczników premier zapowiedział niespodziewanie 10 stycznia, ogłaszając, że ponad pół miliona pierwszoklasistów dostanie od rządu we wrześniu jeden podręcznik, zredagowany i wydrukowany przez państwo. Ta zapowiedź oznaczała, że w kieszeniach rodziców zostaną 132 mln zł. To jednak także oznacza, że te pieniądze nie trafią do wydawców. To tak, jakby odciąć im nagle dopływ paliwa w samochodzie, który wiózł ich do coraz wyższych zysków i luksusu. I nie można się dziwić, że zareagowali nerwowo. – To dzień, który dzieli polską edukację – mówi Jarosław Matuszewski, reprezentujący podręcznikowego potentata, czyli Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. – Nic już nie będzie takie samo, jak było. Tak kończy się w Polsce podręcznikowe eldorado.

Pompowanie ceny


Dawno, dawno temu wszystkie dzieci uczyły się czytać i pisać z jednego, wydawanego przez państwo „Elementarza” Mariana Falskiego. Jednak później podręczniki dla dzieci zaczęły pęcznieć, rozrastać się i dzielić na książki, ćwiczenia, wycinanki i naklejki. Z czasem zestaw książek dla pierwszoklasisty urósł do prawie 20 książeczek, które zostały zapakowane w specjalne pudełka. Razem z rozrostem boksów rosła też cena podręcznika dla maluchów i zyski wydawców. Dziś zestaw zintegrowanych książek dla pierwszoklasisty kosztuje rodziców ok. 250 zł. Gdy doliczyć do tego książkę i ćwiczenia do języka obcego (kolejne 100 zł) oraz podręcznik do religii (ok. 50 zł), to zestaw książek w klasach I-III to dziś wydatek ok. 400 zł. Rynek ten zdominowały dwa wielkie wydawnictwa – WSiP i Nowa Era, które kontrolują ponad połowę sprzedaży rynku podręczników wartego według MEN ok. 850 mln zł rocznie.

By tego kawałka tortu nikt nie uszczknął, pilnują od lat wydawcy oraz pracujący na ich rzecz prawnicy i PR-owcy. Jarosław Lipszyc z fundacji Nowoczesna Polska zajmującej się tworzeniem wolnych zasobów edukacyjnych nazywa ten model funkcjonowania oligopolicznym. – Patologia polega na tym, że te firmy nie są zainteresowane konkurencją między sobą i dlatego ceny podręczników rosną, zamiast spadać – tłumaczy i dodaje, że dzieje się to też dlatego, że decyzję o zakupie podręczników dla maluchów podejmuje nauczyciel, ale płaci za nie rodzic. – To nie służy obniżaniu ceny.

W ciągu lat wydawcy nauczyli się technik, jak związać z sobą klientów i pomnażać zyski. By zwiększyć cenę podręcznika, jest on sprzedawany w zestawie z innymi książkami, niepodlegającymi dopuszczeniu przez MEN, a podręczniki są tak skonstruowane, by nie istniał dla nich rynek wtórny. Wydawcy walczą też, by związać ucznia z podręcznikiem od razu na trzy lata. Ta walka odbywa się w pierwszej klasie, gdy nauczyciel wybiera podręcznik, z którego będzie korzystał. Kilka lat temu wydawnictwo traktowało nauczyciela podobnie jak koncern farmaceutyczny lekarza – za wybór podręcznika był wynagradzany udziałem w atrakcyjnej konferencji, bywał w drogich hotelach lub dostawał prezenty. Koszty nie grały roli, bo za wszystko i tak płacili rodzice w cenie podręcznika. Gdy o tej marketingowej korupcji zaczęło się robić głośno, najwięksi wydawcy wymusili etyczne zachowanie kodeksem dobrych praktyk, który zabraniał tego typu działalności. Wzrostu cen podręczników to jednak nie zahamowało.

Ulgę miał zapewnić rządowy program „Wyprawka szkolna” – czyli pieniądze, które dostawali najbiedniejsi rodzice. Jednak to też nie mogło zahamować apetytów wydawców, bo było im obojętne, z jakiej kieszeni popłyną do nich pieniądze – rządowej czy prywatnej.

Rozbestwieni wydawcy

Pierwszy raz temat drogich podręczników pojawił się na poważnie dopiero w kampanii 2005 r. PiS wówczas obiecało, że obniży ceny szkolnych książek o połowę. Ale gdy doszło do realizacji wyborczych obietnic, to wydawcy zgodzili się tylko na 25-proc. cięcie, co miało się dokonać przez wyeliminowanie księgarzy, więc nie uderzało w interesy wydawnictw. Ceny jednak nie spadły, bo w 2006 r. szef MEN Roman Giertych ogłosił swój autorski program „Tani podręcznik”, który miał jeszcze mocniej przycisnąć do muru wydawców. – Będzie rewolucja – zapowiadał Giertych i dodawał, że już za rok skończy się dyktatura wydawnictw: książki będą używane przez cztery lata, a nie przez rok. A dzięki temu, że marszałek województwa miał zamawiać podręczniki dla wszystkich uczniów ze swojego województwa, cena miała być znacznie niższa. Wydawcy podnieśli krzyk: ograniczenie wyboru między podręcznikami to obniżenie jakości kształcenia. Im podręcznik tańszy, tym merytorycznie gorszy, a państwo wyeliminuje czynnik konkurencji między wydawcami. O żadnym ograniczeniu zysków nie chcieli słyszeć.

Mniej więcej te same argumenty stosują wydawcy i dziś, gdy tylko usłyszą o jakimkolwiek pomyśle uderzającym w ich interesy. Pomysł Giertycha nigdy nie wszedł w życie, bo polityk przestał być ministrem. Pokazał, że tylko siłą można zmusić wydawnictwa do uległości. Takiego stylu polityki nie potrafili uprawiać jego następcy: ani Katarzyna Hall, ani Krystyna Szumilas. – Państwo oddało inicjatywę w ręce wydawców, a ci się tak rozbestwili, że zaczęli korumpować szkoły, oferując im sprzęt w zamian za wybranie konkretnego podręcznika – mówi jeden z lobbystów branży księgarskiej. Efekt jest taki, że Polska to ostatni kraj w Europie, gdzie rodzice w 100 proc. płacą za podręczniki dla swoich dzieci. I płacą za to niezwykle słono. – To skutek oddania inicjatywy w ręce wydawców i abdykacji państwa – mówi lobbysta.

Każda próba ograniczenia zysków wydawców i ich oligopolistycznej pozycji kończy się zwykle ich ostrym atakiem. Gdy dwa lata temu zaczęły się prace nad e-podręcznikiem do 14 przedmiotów, wydawcy najpierw odmówili współpracy, a potem ich prawnicy (reprezentujący Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, wydawnictwo Nowa Era, Wydawnictwo Szkolne PWN i Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe) zaczęli straszyć jego twórców procesami sądowymi i wielomilionowymi karami. Zdaniem prawników udostępnienie takiego podręcznika za darmo stanowi czyn karalny, czyli nieuczciwej konkurencji. Pracownicy MEN mówią, że gdy rozpoczęły się prace nad darmowym podręcznikiem i zaczęli pojawiać się w MEN autorzy, to od razu duże wydawnictwo zaczęło ich nakłaniać, by się z tej współpracy wycofali.

Rewolucja w szkole

Informacja o darmowym podręczniku przygotowywanym przez MEN spadła na wydawców jak grom z jasnego nieba. Zwłaszcza że Joanna Kluzik-Rostkowska ogłosiła wojnę z nimi zaledwie półtora miesiąca po tym, jak objęła stanowisko ministra edukacji. – Przegrali, bo byli za bardzo pazerni i spadła na nich karząca ręka regulatora – mówi o wydawcach edukacyjnych lobbysta. Minister Kluzik-Rostkowska twierdzi, że pierwsze rozmowy na ten temat zaczęła już na początku grudnia 2013 r. – Wiedziałam, że muszę mieć twardą propozycję, by się wtrącić w rynek, bo inaczej rozmowy z wydawcami zakończą się po trzech miesiącach. Powiedzą, że nic nie da się zrobić.

Wkrótce, jak zapowiada MEN, podręczniki będą darmowe. We wrześniu pierwszoklasista otrzyma bezpłatny podręcznik, a szkoła dotację, by kupić dla niego ćwiczenia i książkę do nauki języka obcego. W kolejnych latach z dotacji będą finansowane podręczniki i ćwiczenia dla uczniów starszych klas. Wszystkie mają być wieloletnie. Zmieni się tryb ich wyboru. Każdy podręcznik będzie można kupić pojedynczo, a wydawców obejmie zakaz oferowania szkołom i nauczycielom korzyści w zamian za dokonanie wyboru danej książki. Jarosław Lipszyc z fundacji Nowoczesna Polska twierdzi, że przygotowanie przez MEN taniego podręcznika na 1 września 2014 r. jest możliwe, bo można zaadaptować do wersji papierowej e-podręcznik, nad którym prace trwają już od dwóch lat. Jego zdaniem wydrukowany przez państwo podręcznik może kosztować zdecydowanie poniżej 20 zł za sztukę, czyli dużo mniej, niż każą sobie dziś płacić wydawcy. – Nawet do 80 proc. dzisiejszej ceny podręczników to koszty hurtowni i księgarza, promocji, zysk wydawcy i pośredników oraz inne koszty, których w modelu publicznym po prostu nie ma – mówi.

Na czym można zaoszczędzić? Na wyeliminowaniu pośredników, czyli hurtowni i księgarni, a także na przygotowaniu treści. Bo państwo zapłaci za nią tylko raz. Ponadto podręcznik będzie tylko jeden dla wszystkich i będzie wykorzystywany przez wiele lat, a nie jak dzisiaj przez rok. – Mam nadzieję, że jeden podręcznik to sytuacja przejściowa. Docelowo nauczyciel powinien mieć ogromną ilość wolnych i darmowych treści edukacyjnych do wyboru, niekoniecznie w formie drukowanej – mówi Lipszyc i zapewnia, że otwarta i darmowa edukacja to przyszłość. Od wielu lat lansuje pomysł bezpłatnego ogólnodostępnego podręcznika, ale wydawcy niechętnie go słuchają. Bo to, co mówi, uderza w ich interesy: – Być może przybyło mi kilku wrogów wśród wydawców, ale za to z pewnością przybyło także wspaniałych przyjaciół wśród nauczycieli.

Kupcie, ale od nas

– Wiem, że pięć firm PR pracuje nad tym, żeby ten projekt się nie udał – mówi minister Kluzik-Rostkowska. – Rozumiem, bo darmowy podręcznik uszczupli wpływy wydawców o setki milionów złotych. Jedna z osób zaangażowanych w tworzenie darmowego podręcznika twierdzi, że z rynku dochodzą plotki, że wielcy wydawcy powołali nawet wspólny fundusz, by razem zwalczać darmowy podręcznik. Jarosław Matuszewski z WSiP mówi, że to bzdura. Wydawcy edukacyjni skupieni są w jednej sekcji Polskiej Izby Książki, a najbardziej aktywni i najwięksi stworzyli dodatkowo porozumienie Nowoczesna Edukacja. – Po to, by przemówić jednym głosem – tłumaczy Matuszewski.

Teraz mówią więc jednym głosem, że na żaden opracowany w MEN podręcznik dla pierwszoklasistów się nie zgadzają, że nie da się go stworzyć w kilka miesięcy, że powstanie z tego knot, że brak możliwości wyboru podręcznika wpłynie na jakość kształcenia dzieci, że gwałci się wolną wolę nauczyciela, zmuszając go do korzystania z jednego podręcznika, że nauczyciele nie są przygotowani do nowej sytuacji, że naginane jest prawo, że takimi działaniami rząd eliminuje z rynku podmioty gospodarcze, że polskiemu systemowi edukacyjnemu grozi zapaść. Że to przedwyborczy populizm, że pomysł jest z kosmosu, że żaden kraj na świecie nie poszedł podobną ścieżką, że protestują państwo Elbanowscy, że szykuje się kolejny wielki eksperyment na dzieciach, że we wrześniu nastąpi kompromitacja rządu, a chodzi przecież o bezpieczeństwo 550 tys.dzieci z 25 tys. szkół, które za pół roku pójdą do szkoły. Mimo krytyki rządowego pomysłu wydawcy są gotowi wesprzeć darmowy podręcznik, ale pod jednym warunkiem. Niestety, tym warunkiem jest to, że rząd zdecyduje się kupić podręcznik właśnie od nich. – Kupcie go od nas – proponuje Matuszewski.

Dlaczego? Bo to towar dobrze przygotowany, sprawdzony od wielu lat i na najwyższym poziomie. – Warto korzystać z rzeczy sprawdzonych – dodaje. Wydawcy nie ukrywają, że gdyby te 70 mln zł, które rząd przeznaczył w tym roku na bezpłatny podręcznik, trafiło do ich kieszeni, to gotowi by byli tak przerobić istniejące podręczniki, by sprostać wszelkim ministerialnym wymogom. I są gotowi pracować w szaleńczym tempie, o które do tej pory oskarżali MEN przy próbie wprowadzenia darmowych książek dla uczniów.

Kto silniejszy?

Ministerstwo Edukacji przypomina dziś oblężoną twierdzę. Kluzik-Rostkowska nie spotyka się ze zdesperowanymi wydawcami. Znajomy Kluzik-Rostkowskiej uważa, że porozumienie między MEN i wydawcami jest wciąż możliwe, tylko minister musi być dobrze przygotowana. – Prace nad podręcznikiem to jedyny sposób, by ich zmusić do ustępstw – mówi. – Wszystko w rękach wydawców. Jak będą zbytnio brykali, to ona go wyda i odetnie ich od pieniędzy. Minister twierdzi jednak, że sprawa jest już przesądzona i żadnych ustępstw nie będzie. Pierwsza część darmowego podręcznika pojawi się w maju. – Podręcznik to realnie powstający byt – mówi. – Dzień, w którym się zawaham nad jego wydaniem, będzie dniem, w którym wydawcy podniosą ceny.

Według obliczeń MEN tylko z tytułu wprowadzenia darmowego podręcznika w klasach I-III rodzice w ciągu trzech lat zaoszczędzą ponad 700 mln zł. I jedno jest pewne – wydawcy tych pieniędzy tak łatwo nie odpuszczą. Z naszych informacji wynika, że wydawnictwo Nowa Era, by zablokować powstanie podręcznika, zaczęło nawet współpracę z agencją zajmującą się w czarnym PR. Nie przeraża to Kluzik-Rostkowskiej. – Ten pomysł popierają wszystkie kluby parlamentarne – mówi. – Parlament musi być silniejszy niż grupy PR. ■

Okładka tygodnika WPROST: 12/2014
Więcej możesz przeczytać w 12/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 12/2014 (1620)

  • Patologiczna lojalność premiera 16 mar 2014, 20:00 Sławomir Neumann, wiceminister zdrowia, nieporadnie kłamie w sprawie wielkiego kontraktu, który pomógł załatwić klinice naciągającej swoich pacjentów – piszą Agnieszka Burzyńska i Michał Majewski. Ustalenia dziennikarskiego... 4
  • Pętla na szyi Piechocińskiego 16 mar 2014, 20:00 Marek Sawicki wraca do resortu rolnictwa. Czy sięgnie też po władzę w rozchwianym PSL? Takie powroty z politycznego niebytu zdarzają się rzadko. Raptem półtora roku temu Sawicki wychodził z kancelarii premiera z dymisją, po tym jak... 4
  • Skaner 16 mar 2014, 20:00 INTERNET Goli Polacy i zdrowe Polki Polscy mężczyźni najczęściej szukają w internecie stron porno, a Polki – witryn o zdrowiu, domu i rodzinie. Firma badawcza Gemius postanowiła sprawdzić, czego w sieci szukają mieszkańcy Europy... 6
  • Kumplowi kontrakt załatwię 16 mar 2014, 20:00 Dobry kolega przegrywa walkę o milionowy kontrakt w służbie zdrowia? Zmieńmy dla niego interpretację przepisów, wtedy wygra – taki skandaliczny patent zastosował szef NFZ. 13
  • Nowe szaty premiera 16 mar 2014, 20:00 DONALD TUSK jako przywódca na trudne czasy. Platforma liczy na to, że ten nowy wizerunek szefa rządu poniesie kampanię. 14
  • Historia jednej prowokacji 16 mar 2014, 20:00 Działacze partii Palikota sięgają do dorobku SB. Bo w romans i nieślubne dziecko bezpieka próbowała wrobić papieża już w latach 80. Szykowała też prowokację przeciwko ks. Dziwiszowi. 18
  • Konkurs o Lotto 16 mar 2014, 20:00 Rozpoczął się konkurs na stanowisko prezesa Totalizatora Sportowego. To dobra okazja, żeby wyjaśnić KONTROWERSYJNE WYDATKI reklamowe w tej spółce. 22
  • Szaleństwo Władimira 16 mar 2014, 20:00 Dobra, powiem pani, odczuwam to, co odczuwa wielu z nas, czyli zagrożenie. Od dawna. Dlatego nagrałem „Vladimira” – mówi MACIEJ MALEŃCZUK. 24
  • Metody Dochnala 16 mar 2014, 20:00 Od rosyjskiego oligarchy dostał na ładne oczy 2 mln dolarów. Prezesem jego spółek był prosty kierowca z Bejrutu. Marek Dochnal jest oskarżony o gigantyczne oszustwa i przywłaszczenia. 27
  • Wpaść do Tomaszowa 16 mar 2014, 20:00 Nie wiem, czy jakikolwiek „najmilszy” chciałby wpaść do Tomaszowa (ten z wiersza Tuwima – niechętnie), ja wpadłam – z interwencją w sprawie głuchej dziewczyny, którą tamtejszy urząd miasta wyrzucił z pracy. To... 31
  • (Nie)słodki los cukrzyków 16 mar 2014, 20:00 Cukrzycę u wielu osób można skutecznie leczyć tabletkami. Ale do czasu. Gdy trzeba sięgnąć po kolejne tabletki, okazuje się, że są zbyt drogie dla przeciętnego Polaka. 31
  • Koniec eldorado 16 mar 2014, 20:00 Czy wydawcom uda się utopić pomysł bezpłatnego podręcznika? Zrobią wszystko, by odzyskać rynek wart prawie miliard złotych. 32
  • Chocholi taniec nad gazową rurą 16 mar 2014, 20:00 W Polsce w drukarniach prasowych wylano dotychczas tysiące hektolitrów farby drukarskiej, aby opisać naszą pilną potrzebę uniezależnienia się od dostaw gazu ziemnego ze Wschodu. Tymczasem do spełnienia tego celu zamiast farby nasz kraj... 36
  • Fundacja i manipulacja 16 mar 2014, 20:00 Jak ekscentryczna wolontariuszka wpędziła w poważne kłopoty jedną z najważniejszych fundacji walczących z nowotworami. 38
  • Ból polski 16 mar 2014, 20:00 Mówi się: jak boli, to znaczy, że żyjesz. Tyle że z bólem czasem żyć się nie da. A w Polsce często trzeba. 42
  • Królowie życia 16 mar 2014, 20:00 Wojciech Frykowski uważał pośpiech za znak złego smaku. Kiedyś nad ranem wracał z libacji na dachu triumpha, krzycząc do idących dziewcząt: Robotnice łódzkie! Dlaczego tak rano wstajecie? – fragment książki Sławomira kopra „Skandaliści PRL”. 46
  • Putin i Puszkin, czyli przemoc w rodzinie 16 mar 2014, 20:00 Luty 2014. Na ulicach Kijowa reżim Janukowycza masakruje nieuzbrojonych ludzi, a rosyjski pisarz Siergiej Łukjanienko, autor m.in. kultowej „Straży nocnej”, uwielbiany w Rosji i popularny również w Polsce, pisze w swoim blogu:... 50
  • Zamknięte drzwi 16 mar 2014, 20:00 Prawie w całej Europie statystyki samobójstw spadają. U nas rosną. W ostatnim roku wyjątkowo drastycznie. 52
  • Krwawy sen mordercy 16 mar 2014, 20:00 W sprawie zabójstwa filozofa z Uniwersytetu Jagiellońskiego Artura R. i jego rodziny wydano pięć wyroków. O każdym decydowali biegli psychologowie i psychiatrzy. 56
  • Rosja tkwi w ZSRR 16 mar 2014, 20:00 Czekają nas ciężkie czasy. Gdy reżim Putina dokończy sprawy na Ukrainie, weźmie się do dokręcania śruby w Rosji – mówi Oleg Orłow, były szef Centrum Praw Człowieka przy stowarzyszeniu Memoriał. 60
  • Scenariusze przetrwania 16 mar 2014, 20:00 Dobra wiadomość jest taka, że w razie ataku jądrowego jako ludzkość przetrwamy, zła – że PRZEŻYJĄ TYLKO NAJBOGATSI. 64
  • Wierzę, że będziemy gościć w Krakowie najlepszych sportowców świata! 16 mar 2014, 20:00 Żeby zarabiać, trzeba inwestować – mówi Katarzyna Rogowiec, dwukrotna mistrzyni paraolimpijska, przekonując do organizowania zimowych igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w Małopolsce. 66
  • Zarobić na rewolucji 16 mar 2014, 20:00 Na protestach na Majdanie Mark Zuckerberg wzbogacił się o półtora miliona dolarów. Informacja, zboże i energia nabierają wartości w niespokojnych czasach. 68
  • Król juan 16 mar 2014, 20:00 Chiny skupują złoto, bo chcą, by juan zastąpił dolara i stał się główną walutą rezerwową świata. 72
  • Elektryczna przyszłość 16 mar 2014, 20:00 Napęd elektryczny dziś wydaje się idealnym rozwiązaniem dla części rynku 76
  • Samochód czy mobilność 16 mar 2014, 20:00 Czego tak naprawdę potrzebują mieszkańcy miast? 77
  • Auta z Polski 16 mar 2014, 20:00 Choć ostatnio omijają nas nowe inwestycje w branży motoryzacyjnej, nie znaczy to, że nasz kraj nie ma się czym w tej dziedzinie pochwalić. Przeciwnie – wszędzie jest doceniana wysoka jakość produkowanych w Polsce samochodów i komponentów do ich produkcji. Szkoda tylko,... 78
  • Nieustanna pogoń 16 mar 2014, 20:00 Producenci aut nieustannie poprawiają samochody, by były bezpieczniejsze i oszczędniejsze. Pracują także nad alternatywnymi źródłami napędu. 82
  • Elektryczne auta w inteligentnych miastach 16 mar 2014, 20:00 Samochody elektryczne w inteligentnych miastach to przyszłość, która rozgrywa się na naszych oczach. 84
  • Nowoczesna i bezpieczna 16 mar 2014, 20:00 Nowoczesny design, przestronne i funkcjonalne wnętrze, bogate wyposażenie i wiele rozwiązań służących bezpieczeństwu. Te atuty Škody Octavii od miesięcy zapewniają jej pierwsze miejsce pod względem sprzedaży na polskim rynku. 86
  • Auta coraz bezpieczniejsze 16 mar 2014, 20:00 Wprowadzenie pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych czy systemu ABS było dopiero początkiem starań o zwiększenie bezpieczeństwa samochodów. 88
  • Łupkowe prawo 16 mar 2014, 20:00 Gaz łupkowy może zmienić świat. Ile go mamy? Dowiemy się za kilka lat. Rząd właśnie przyjął projekt ustawy, która przyspieszy poszukiwania i wydobycie tego gazu. 89
  • Łupki bez mitów 16 mar 2014, 20:00 Wizja Polski czerpiącej korzyści z wydobycia cennego bogactwa naturalnego, jakim jest gaz z łupków, wśród niektórych obywateli nie budzi entuzjazmu. Ich obawy nie są jednak poparte żadnymi dowodami. A biorą się z mitów narosłych wokół tej sprawy. 92
  • Trzecia wojna światowa 16 mar 2014, 20:00 Analitycy i ich komputery dzień i noc testują SCENARIUSZE KONFLIKTÓW, które mogą spowodować kolejną wojnę światową. Gdzie i kiedy wybuchnie konflikt? 94
  • Dobre życie 16 mar 2014, 20:00 Aktorzy nie przechodzą na emeryturę. Tylko czasem ich telefon przestaje dzwonić – mówi Pierce Brosnan, gwiazda „Nauki spadania” i dawny agent 007. 96
  • Amerykański pustelnik 16 mar 2014, 20:00 J.D. Salinger ostatni tekst opublikował przed blisko półwieczem, ale jego postać wciąż budzi emocje. Dlaczego? Właśnie ukazuje się biografia, która próbuje to wyjaśnić. 100
  • Kalejdoskop kulturalny 16 mar 2014, 20:00 SZTUKA Sentymenty i refleksje Świecąca cienka neonowa rurka, pocztówki z wzorami swetrów do wydziergania, sploty w tkaninie na sprzedaż – to tylko niektóre z tworzyw, po które sięga Paulina Ołowska. „Czar Warszawy”... 102
  • Bomba tygodnia 16 mar 2014, 20:00 Romansowy serial To publika kocha – romans na ekranie i na planie. Energia iskrzy, a ludzie drżą przed telewizorami z podniecenia. Ma to sens, kiedy obie strony romansu mają spory talent, poczucie humoru i znają granice obciachu. Bo... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany