W piątek 18 września kończy się kadencja sędziego Justyna Piskorskiego w TK. Jego miejsce ma zająć Maciej Berek, wybrany przez Sejm na początku września. Problem w tym, że Karol Nawrocki nadal nie odebrał od niego ślubowania.
Kancelaria Prezydenta chce wyjaśnień ws. Macieja Berka
Kancelaria Prezydenta domaga się dokumentów potwierdzających, że były minister z rządu Donalda Tuska spełnia wymogi dotyczące stażu pracy na stanowisku radcy prawnego. Do Sejmu trafiło w tej sprawie kolejne pismo. – Prezydent nie ma możliwości prawnej podważenia suwerennej decyzji Sejmu w zakresie wyboru członka TK. Stanowiłoby to pogwałcenie podziału władzy i naruszałoby jej równowagę przewidzianą w konstytucji – odpowiadał Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu.
W obozie rządzącym na razie zakłada się, że Maciej Berek będzie mógł złożyć ślubowanie. – Prezydent powinien jak najszybciej przyjąć ślubowanie. TK powinien działać legalnie, a wybrani sędziowie powinni orzekać – powiedział Wirtualnej Polsce Jan Grabiec, szef Kancelarii Premiera.
Według rozmówców WP rządzący mogą jednak nie czekać w nieskończoność. Wstępny plan zakłada około dwóch tygodni oczekiwania na ruch prezydenta. Jeśli do ślubowania nie dojdzie, Maciej Berek może zostać zaprzysiężony bez udziału głowy państwa, podobnie jak czworo innych sędziów wybranych przez obecną większość.
Przełom w Trybunale Konstytucyjnym?
Kluczowe może okazać się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału. To ono mogłoby zdecydować o dalszym funkcjonowaniu TK, jednak obecnie problemem jest kworum. Do jego uzyskania potrzeba co najmniej 10 z 15 sędziów.
Nawet po dołączeniu Macieja Berka, obecna większość będzie miała ośmiu swoich sędziów. W styczniu ma dojść do wyboru kolejnego, ale nadal konieczne byłoby przekonanie przynajmniej jednego z pozostałych sędziów. Wśród nazwisk, które pojawiają się w tym kontekście, są Bartłomiej Sochański, Jakub Stelina i Rafał Wojciechowski. – Oni nie chcą umierać za Bogdana Święczkowskiego, chyba chcą się dogadać – twierdzi jeden z rozmówców WP.
Bogdan Święczkowski straci stanowisko prezesa TK?
Największą przeszkodą pozostaje właśnie Bogdan Święczkowski, czyli prezes TK. Plan jego od odwołania ze stanowiska wymagałoby wcześniejszego rozwiązania kwestii immunitetu. Problem jest jednak natury prawnej. Ustawa przewiduje, że to prezes zwołuje Zgromadzenie Ogólne, ale jednocześnie sędzia, którego dotyczy wniosek o uchylenie immunitetu, nie może uczestniczyć w podejmowaniu decyzji w swojej sprawie.
Prokuratura już wcześniej występowała o uchylenie immunitetu prezesowi TK w związku ze śledztwem dotyczącym m.in. systemu Pegasus. Zgromadzenie Ogólne wówczas odmówiło.
Tymczasem Bogdan Święczkowski zapowiada, że Zgromadzenie Ogólne odbędzie się najwcześniej w połowie października. Rządzący nie wykluczają jednak, że właśnie jesienią spróbują przeprowadzić zmiany w TK. W grę może wchodzić także interwencja policji, jeśli nowi sędziowie nie zostaną wpuszczeni do budynku lub nie będą mogli uczestniczyć w posiedzeniu.
– To wszystko odbędzie się bez przesadnej presji. Nie będziemy naciskać, to w dużej mierze zależy od sędziów, jaki chcą przyjąć kurs – podkreślił w rozmowie z WP współpracownik Donalda Tuska.
Czytaj też:
Polityczna szarża na Trybunał. Prezes NRA kreśli czarny scenariusz. „Trzeba się z tym liczyć” Czytaj też:
Nawrocki może nie odebrać ślubowania od Berka? Konstytucjonalista mówi wprost
