Budowniczowie drugiej Polski

Budowniczowie drugiej Polski

Prawicowi dziennikarze chcą nowej Polski﹒ Właśnie podpalili lont przekonani, że wysadzą wreszcie beczkę z prochem, na której siedzi odwieczny wróg – twórcy III RP.
Oczekiwanie, że wychowani na Michniku totalniacy kiedykolwiek się pogodzą, by patrioci, prawicowcy mogli uczestniczyć na równych prawach w demokratycznej grze, głosić swoje szkodliwe, reakcyjne poglądy, by mieli realną możliwość wygrywać wybory – takie zakładanie, że z obecną władzunią i jej salonami da się jakoś ustalić sposób życia, bo przecież mieszkamy w jednym kraju, jest równie naiwne, jakby kto, uczciwszy proporcje, chciał tłumaczyć niemieckim Żydom, że dla wspólnego dobra muszą się w końcu jakoś z Hitlerem dogadać". To Rafał Ziemkiewicz w rozgrzewającej do czerwoności prawicowe media debacie na temat wykluczenia prawicowych dziennikarzy, pisowskiego salonu odrzuconych lub – jak sami siebie nazywają – „drugiego obiegu". Tych, którzy czują się skazani na eksterminację w Polsce zaanektowanej przez Platformę Obywatelską i twórców III RP niczym Żydzi w III Rzeszy.

Gnębieni i dyskryminowani. To, że mają do dyspozycji trzy ogólnokrajowe gazety („Rzeczpospolita", „Gazeta Polska Codziennie", „Nasz Dziennik”), dwa wysokonakładowe tygodniki („Uważam Rze” i „Gazeta Polska”), liczne portale internetowe, że są gośćmi publicznych i niepublicznych stacji radiowych i telewizyjnych – nie ma żadnego znaczenia. Czują się prześladowani, skazani na wegetację.

Wyrąbywanie elit

Przedświąteczny tydzień. Łukasz Warzecha, publicysta tabloidowego „Faktu", pisze w „Rzeczpospolitej", że „w te święta pojednania na wielką skalę nie będzie”. Pojednania „lemingów i zdrajców” (czytaj: PO i jej wyborców) z „wariatami i oszołomami” (czytaj: pisowcami). Nie będzie, bo pierwsi są przekonani, że żyją w normalnym kraju, ulegając „koniunkturalizmowi, wygodnictwu, umysłowemu lenistwu sprzyjającemu medialnej tresurze”. A drudzy zakleszczają się w czekaniu na mesjanistyczny cud stworzenia wolnej, odrodzonej pod Smoleńskiem Polski. Warzecha postuluje, by „Polska wolnych Polaków” rozpoczęła misję „wpuszczania świeżego powietrza do Polski ludzi wytresowanych”. Wyrąbywania własnego kawałka ziemi w ramach istniejących dziś układów. Zamiast świeżego powietrza na prawicowych forach pojawia się natychmiast zaduch. Dominuje pogląd, że próba budowania czegokolwiek wspólnie z założenia jest fałszywa i skazana na porażkę. Wiodący głos w tej debacie należy do Ziemkiewicza: „Prawdziwi Polacy nie zamknęli się w niszy z własnej woli”, zostali tam zepchnięci przez „elity i zawłaszczane przez nie media, które poddawały ich nieustającej tresurze wstydu i szyderstwa, kreowały na groźny, ciemny motłoch”. Kim są elity? Ziemkiewicz od lat pisze o tym w swoich książkach: to warszawski salon i jego najgroźniejsza odmiana – michnikowszczyzna. Dziś dodaje, że tę elitę „stworzono metodą »ochrzczenia« elity peerelowskiej przez bohaterów i intelektualistów opozycyjnych”, a jej głównym celem jest „pozbawienie głosu prawdziwych dziedziców ducha i tradycji »Solidarności« ukradzionej i zawłaszczonej przez zblatowanych w Magdalence cwaniaczków”.

Ziemkiewicz, nie tylko prawicowy dziennikarz, lecz również pisarz science fiction, zdaje się w ostatnim czasie przekraczać granice realizmu także w agitacyjnej publicystyce. W kolejnej z ripost pod adresem Warzechy pisze: „Jest podział, w którym jedna strona chce, żeby Polska była Polską, a druga, żeby jej nie było".

Gdy pytam go, czy w to, o czym pisze, wierzy, czy rzeczywiście czuje się poddany tresurze i pozbawiony głosu przez zblatowanych w Magdalence, odpowiada: – Problem nie tyle dotyczy mnie, bo ja dam sobie radę. Jak mnie wywalą drzwiami, to wlezę oknem. Ale chodzi o ogromną część Polaków, która nie znajduje miejsca dla swoich poglądów.

Strąceni z piedestału

Ziemkiewicz rolę odrzuconego przekuł w zbroję patriotyzmu, w której walczy o Polskę prawdziwych Polaków. Młodsi o pokolenie bracia Michał i Jacek Karnowscy w roli odrzuconych dopiero debiutują. Są wprawdzie czołowymi autorami tygodnika „Uważam Rze", są twórcami prawicowego serwisu internetowego wPolityce.pl, ale czują się wykluczeni i poniżeni. Michał Karnowski na łamach swojego portalu ogłosił w sylwestra „Siedem życzeń na nowy rok". Pierwsze brzmi: „Niech siostra władzy i prorządowych mediów o imieniu Pogarda pójdzie sobie precz. Bo nie godzi się w wolnej Polsce używać narzędzi propagandy do wykluczania społecznego, politycznego i medialnego całych grup społecznych, do poniżania ludzi”.

Kariera Karnowskich toczyła się do niedawna wartko, prosto ku szczytom. Trampoliną dla Michała było pięć lat pracy w tygodniku „Newsweek Polska". – Karnowski przychodził do redakcji w garniturze, pod krawatem. Taki dzieciak udający dorosłego faceta. Pozował na poważniejszego – mówi dziennikarz tygodnika. W świat wielkiej polityki wprowadził go Piotr Zaremba. Stworzyli autorski tandem, który nawet po rozstaniu pisał o sobie: „Jak słusznie zauważył Piotra Zaremba", „Jak słusznie zauważył Michał Karnowski”.

W 2005 r. jego brat Jacek został reporterem „Wiadomości" TVP 1, a był to dopiero początek jego telewizyjnej kariery, bo niedługo PiS miało połknąć Telewizję Polską. Karnowscy poczuli wiatr w żaglach. Michała podkupił wchodzący na rynek „Dziennik" (wydawany przez ten sam koncern Axel Springer). Jacek na imprezach potrafił agitować w sprawie „Dziennika”: – Mówił o dziejowej szansie, o tym, że za pomocą nowej gazety będzie można odmienić Polskę. On, były dziennikarz BBC, uważał, że gazeta jest narzędziem manipulowania rzeczywistością. W głowie mi się to nie mieściło – mówi były dziennikarz BBC. Michał w „Dzienniku” szybko piął się w górę. Został szefem działu politycznego, potem szefem działu opinii, w końcu zastępcą naczelnego.

Uwierzył w siebie, wyluzował, choć redakcyjni koledzy podśmiewali się z jego kompetencji: – Uważaliśmy, że jego deklarowany patriotyzm pozostaje na poziomie banału. Józef Piłsudski to dla niego ważna postać, a film „Katyń" trzeba obejrzeć pierwszego dnia z całą rodziną. Żartowaliśmy, że w domu słucha pieśni Legionów. Michał orientował się w politycznej bieżączce, ale nie stać go było na głębszą refl eksję. Mimo to współdecydował o politycznej linii gazety.

Jacek w tym czasie został kierownikiem „Panoramy" w TVP 2, a następnie najmłodszym szefem „Wiadomości" w TVP 1. Obaj prowadzili audycje publicystyczne w Polskim Radiu. Szybko pokazali, że swojej ulubionej partii i jej prezesowi potrafi ą być wdzięczni. Do historii dziennikarstwa przeszedł panegiryk napisany przez Michała Karnowskiego w „Dzienniku” pod tytułem „Jarosław Kaczyński chce być żelaznym kanclerzem IV RP”: „Krótkie, ale twarde przemówienie. Wyraźny polityczny komunikat. I charakterystyczna reakcja sali, artystów i menedżerów kultury: postawa stojąca, gdy premier wchodzi, mocne oklaski, absolutna cisza i bezruch w czasie 10-minutowego wystąpienia. Dająca się wyczuć, tu i na innych spotkaniach, świadomość spotkania z politykiem, który jest w stanie narzucić innym swoją wolę”.

My i oni

Tak jak PiS odzyskało publiczne media, co dziennikarze z kręgu Ziemkiewicza i Karnowskich przyjęli z euforią – nowe stanowiska, nowe możliwości – tak w 2010 r. PiS TVP straciło. Dla prawdziwych Polaków zaczął się trudny czas. Jacek Karnowski, który zmienił „Wiadomości" w propisowską propagandę, stracił funkcję szefa. Michał wyleciał z Trójki, gdzie prowadził „Salon polityczny". Z „Antysalonu” Ziemkiewicza w TVP Info został „Antysalonik” nagrywany w wirtualnej scenerii dla telewizji internetowej. Działo się dokładnie to, co za rządów PiS w mediach publicznych nominaci PiS robili z tymi, których nie lubili. Tym razem był to jednak „zamach na patriotów”.

Z ogólnopolskich mediów pozostało zwolennikom PiS niewiele – forum „Rzeczpospolitej" i nowego tygodnika „Uważam Rze" oraz serwis wPolityce.pl, a także media Tomasza Sakiewicza. Piotr Semka o „Uważam Rze” i wPolityce.pl mówi: „Parasole pozwalające publikować teksty, których nie moglibyśmy publikować nigdzie indziej”. Z „Rzeczpospolitą” sprawa się bowiem skomplikowała. Gazetę kupił Grzegorz Hajdarowicz. Na publicystów padł strach, bo w większości znaleźli się w „Uważam Rze”, muszą teraz myśleć o rentowności sprzedawanego po dumpingowej cenie tygodnika.

– Jest realna obawa, że „Uważam Rze" zostanie zamknięte, jeśli będzie przynosiło straty. Dotychczas pismo było pod skrzydłami „Rzeczpospolitej", teraz jest oddzielnym bytem finansowym. Stąd nerwowość i próby szukania alternatywy – mówi „Wprost” jeden z publicystów tygodnika.

Semka z Karnowskim na spotkaniu z czytelnikami „Uważam Rze" w Krakowie przyznali: „Gdybyśmy dzisiaj dostali technologiczne i finansowe możliwości zrobienia telewizji informacyjnej, to mielibyśmy tyle, co oni". Przy tym słówko „oni” jest w tej deklaracji kluczowe.

Kim są „oni"? Ziemkiewicz ironizuje, że Warzecha „zamiast prowadzić dla mas program publicystyczny w TVP, najlepiej po »M jak miłość«, oddał to Lisowi". Semka i inni atakują w „Uważam Rze” Monikę Olejnik, bo ponad 20 lat temu po wyjściu z radia wsiadła do samochodu Jerzego Urbana, z którym robiła wcześniej wywiad. Piotr Gursztyn, publicysta „Rzeczpospolitej”, w szyderczym tekście nazywa Janinę Paradowską „formalnie dziennikarką, faktycznie rzecznikiem rządu”. To przykłady z ostatnich dni. Nazwiska demaskowanych dziennikarzy są oczywiście tylko symbolem „onych”. Bo szerzej „oni” to TVN, Polsat, „Gazeta Wyborcza”, „Polityka”, „Newsweek”, „Wprost”. Michał Karnowski bez ogródek mówi, że są to media, które podają informacje wykręcone i przekręcone, a generalnie służą władzy.

Walka z „onymi" to sedno rewolucji, trwającej wprawdzie od lat, ale w ostatnim czasie prowadzonej szczególnie aktywnie przez prawicowych agitatorów. Michał Karnowski apeluje: „Zarówno portal wPolityce.pl, jak i powołane przez nas Stowarzyszenie Edukacji Medialnej i Społecznej im. Jana Liszewskiego służą temu samemu celowi – budowie niezależnych, silnych mediów. To zadanie istotne szczególnie dziś – w sytuacji gdy medialny pluralizm w mediach najsilniejszych staje się własną karykaturą, a jednocześnie pojawiają się nowe zagrożenia, tak dla naszej suwerenności państwowej, jak i dla naszej tożsamości". W załączeniu prośba o wpłacanie funduszy.

Identyczny apel zamieszcza na internetowych stronach swoich mediów Tomasz Sakiewicz („Gazeta Polska" i serwis Niezależna. pl). Prosi o wpłaty na konto fundacji wspierającej „budowę wolnych mediów" i „pierwszej telewizji drugiego obiegu”. – Rynek czytelniczy w Polsce to 1,5 mln ludzi. Do wyborów idzie kilkanaście milionów. Łatwo wywnioskować, że bez mediów elektronicznych nie ma się dziś wpływu na kształtowanie decyzji wyborców – mówi „Wprost” Ziemkiewicz.

Prawicowa rewolucja, która ma zbudować Polskę wolnych Polaków, jest więc tak naprawdę walką o czwartą władzę: o media, o wpływy, o pieniądze i o własne kariery. W przypadku pokolenia w większości prawie 50-latków, którzy uważają, że zdobyli mniej niż to, na co zasługiwali, to walka o wszystko. Nienawiść do TVN 24 czy „Gazety Wyborczej" jest nienawiścią do tych, którym się udało, którzy odnieśli sukces. Dlatego nazywa się ich „totalniakami", „zblatowanymi w Magadalence cwaniaczkami”, „opiłkami wabionymi kredytami”, „dziennikarskimi karykaturami”. Patriotyczny ton postulatów prawicowych rewolucjonistów jest w rzeczywistości tłem do głównego hasła tej rewolucji: zabrać „onym” to, co należy się nam.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2012
Więcej możesz przeczytać w 2/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • kibol IP
    oj! odechce im się salonów !
    • Mlenia IP
      Fajnie, że dziennikarzom \"Wprost\"(w przeciwieństwie do dziennikarzy prawicowych) nie zależy na władzy, wpływach, karierze i pieniądzach). Nie bedzie im żal, gdy czytelnicy masowo odejdą do czasopism, w których pisują młodsi i zdolniejsi dziennikarze prawicowi.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2012 (1508)

      • Mitt Romney i mity prawicy 8 sty 2012, 12:00 Nasza prawica﹐ PiS przede wszystkim﹐ coraz bardziej przypomina amerykańską partię republikańską﹒ Niestety, to nie komplement. 4
      • Na skróty 8 sty 2012, 12:00 Radosław Sikorski planuje kadrową rewolucję. W MSZ trwają poszukiwania kilkudziesięciu kandydatów na ambasadorów – dowiedział się „Wprost". Do zmian dojdzie na najważniejszych placówkach: w Waszyngtonie, Londynie,... 7
      • Postanawiam zaapelować 8 sty 2012, 12:00 Rok 2012 będzie realizacją moich postanowień. Postanawiam, że mimo osaczającej mnie rzeczywistości nie przestanę palić, chociaż w tej sprawie prawie działam w podziemiu, ale jak się coś kocha, to mówi się trudno. Postanawiam, że w... 9
      • Polska zapłacze 8 sty 2012, 12:00 Proszę państwa, witam was w 2012 r. To będzie bardzo ciekawy rok, bo jaki ma być, skoro zaczął się od internetowej deklaracji nawrócenia Mai „Frytki" Frykowskiej. Pramatka polskich celebrytek zadeklarowała, że koniec z wódą,... 10
      • 200 tysięcy godzin życia 8 sty 2012, 12:00 Patrzysz sobie﹐ czytelniku﹐ na Miecugowa w telewizorze﹐ Wkurza cię albo rozbawia. I nawet nie wiesz, że mówi do ciebie człowiek, którego życie wisiało i wisi na włosku. A czasem na żetonie w kasynie. 14
      • Ciao, Bartek! 8 sty 2012, 12:00 Bartosz Arłukowicz nie chciał być ministrem zdrowia﹐ Ale był za słaby, żeby wybrzydzać﹒ Zresztą co tu wybrzydzać. Poprzedniczka zostawiła po sobie straszną żabę, którą Arłukowicz musi teraz zjeść. 21
      • Leczenie strachem 8 sty 2012, 12:00 Dwa tysiące leków staniało﹐ A chorzy płacą w aptekach więcej niż wcześniej﹒ Lekarze boją się, że zapłacą kary, jeśli źle wypiszą receptę. A farmaceuci – że nikt im nie odda za leki, które wydadzą ze zniżką . Zapowiedź premiera, że sporne przepisy ustawy... 24
      • Wiplerjugend, pupilek i cwany gapa 8 sty 2012, 12:00 Oni dopiero się rozkręcają﹒ na razie badają grunt i zbierają się w sobie﹐ ale – możecie być pewni – to już długo nie potrwa﹒ W 2012 r. będzie o nich głośno: Przemysław Wipler, Andrzej Rozenek i Marcin Korolec. 30
      • Zagłada to temat nie dla Hollywood 8 sty 2012, 12:00 do dyskusji o tym﹐ czy polacy pomogli Zydom﹐ czy nie pomogli﹐ nowy film agnieszki Holland nic nie wnosi﹒ Była znacząca grupa Żydów, którzy ocaleli dzięki Polakom, ale też dosyć duża grupa osób, które zginęły z rąk polskich. To nie jest kwestia ocen,... 33
      • Podskoki 8 sty 2012, 12:00 SKOK płaci﹐ SKOK wymaga﹒ Czyli: jak doszło do tego, że apologeci IV RP i smoleńscy mściciele stali się lobbystami. 36
      • Budowniczowie drugiej Polski 8 sty 2012, 12:00 Prawicowi dziennikarze chcą nowej Polski﹒ Właśnie podpalili lont przekonani, że wysadzą wreszcie beczkę z prochem, na której siedzi odwieczny wróg – twórcy III RP. 40
      • W kwestii seksu i Matki Boskiej 8 sty 2012, 12:00 Wymierający naród nie poderwie się ani w obronie krzyża﹐ Ani czegokolwiek innego, a zniechęcanie narodu do seksu jest samobójcze! 43
      • Uwaga, uwaga, nadszedł! 8 sty 2012, 12:00 Czego tak naprawdę chce nasza prawicowa opozycja? Przede wszystkim odejścia od demokracji, która funkcjonuje u nas trochę kulawo, ale nie najgorzej. 44
      • Jestem wielobożny 8 sty 2012, 12:00 O przeprowadzkach, swoim plemieniu i o tym, skąd się wzięła orkiestra – Jerzy Owsiak, twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, opowiada Zbigniewowi Hołdysowi. 47
      • Idą, skacząc po górach 8 sty 2012, 12:00 Męczarnia i ryzyko. Podchodzi się kilometrami w kopnym śniegu, potem zjeżdża tak, że bolą płuca i wysiadają nogi. Po co te dziewczyny z Podhala biegną na nartach w wysokie Tatry? 51
      • Ludzie słuchawki 8 sty 2012, 12:00 Pracują w nocy, w dzień śpią. Godzinami rozmawiają przez telefon w obcych językach. Pracownicy call center szybko tracą kontakt z rzeczywistością. Żyją jak zombie. 54
      • Gianni 8 sty 2012, 12:00 Był twardzielem, regularnie faulował przeciwników. Słynął z niewyparzonego języka i ciągle pakował się w kłopoty. Teraz chce zacząć w życiu nowy rozdział. Na razie jako trener białostockiej Jagiellonii. 56
      • Karierowicze książęta 8 sty 2012, 12:00 Jeden reprezentuje komunistyczną arystokrację, drugi to rzutki ekonomista z pospólstwa. Duet Xi i Li jest na ostatniej prostej do przejęcia władzy w Chinach. 58
      • Gra na wielu szachownicach 8 sty 2012, 12:00 Zaczęło się! Z chrzęstem ruszyły tryby potężnej amerykańskiej machiny wyborczej. Na razie trzeba wybrać republikanina, który spróbuje pozbawić pracy prezydenta Obamę. 61
      • Żelazna Dama zekranizowana 8 sty 2012, 12:00 Nowy film o Margaret Thatcher nie zadowolił na Wyspach nikogo. Wedle jednych trzeba było się skupić na jej politycznych triumfach, innym brakuje opowieści o klęskach. 64
      • Mistrz kierownicy za sterem 8 sty 2012, 12:00 Sobiesław Zasada za kołem sterowym swego luksusowego katamaranu – to zdjęcie mogłoby ilustrować broszurę reklamową funduszu emerytalnego. Ale byłemu rajdowcowi na emeryturę niespieszno. Wciąż zawiaduje ponad 40 spółkami, lubi szybką jazdę autem, a Atlantyk przepłynął ot,... 68
      • Sortujący Holender 8 sty 2012, 12:00 Od 15 stycznia polscy szczypiorniści będą walczyć o mistrzostwo Europy. Mają spore szanse na medal! A to dzięki pewnemu holenderskiemu biznesmenowi… z Kielc. 71
      • Knajpa nasza codzienna 8 sty 2012, 12:00 Dla dzisiejszych „pięknych dwudziestoletnich” to miejsce spotkań, pracy i odpoczynku. Nie rozumieją pytania o to, czy czują się tu bardziej jak w domu, czy jak w świetlicy albo biurze. – Jak to jak? Jak w knajpie! – odpowiadają, robiąc miejsce przy... 74
      • Nieustraszeni łowcy gwiazd 8 sty 2012, 12:00 Za pomocą amatorskiego sprzętu w przydomowych garażach odkrywają obce światy, tropią komety, tworzą mapy gwiazd. Raz w roku spotykają się w egipskich ciemnościach, żeby razem pogapić się w niebo. 76
      • „Millennium”: instrukcja obsługi 8 sty 2012, 12:00 Hollywood zabrało się do najpopularniejszej kryminalnej powieści wszech czasów. Do kin trafia właśnie „Dziewczyna z tatuażem”, a saga Stiega Larssona ostatecznie podbija cały świat. Jak do tego doszło? 80
      • Pijacy z Karaibów 8 sty 2012, 12:00 Johnny Depp w „Dzienniku zakrapianym rumem” po raz drugi wciela się w bohatera stworzonego przez pisarza Huntera S. Thompsona. Co takiego aktor widzi w narkotycznej prozie legendy kontrkultury? 84
      • Z brzucha 8 sty 2012, 12:00 „Ten film może ranić uczucia widzów” – kartka z takim napisem pojawiła się przed pokazem „Code blue” na festiwalu w Cannes. – To jest film z brzucha – mówi jego autorka Urszula Antoniak. Poznajcie jedną z najciekawszych europejskich... 86
      • Gucio i Cezar wiecznie żywi 8 sty 2012, 12:00 Butenko pinxit znaczy: prostota, absurd, ciepły humor, dziwaczne postacie. Legendarny twórca polskich komiksów dla dzieci przypomina o sobie w nowym zbiorze przygód „Gucia i Cezara”. 88
      • Polski bitnik 8 sty 2012, 12:00 Był kultowym poetą. Potem pokłócił się ze wszystkimi i obraził na cały świat. Jacek Podsiadło, dla którego bunt nigdy się nie kończy, wydał właśnie nowy tom wierszy. 90
      • Normalność 8 sty 2012, 12:00 Właśnie czytam depeszę o tym, że eksperci uznali Breivika za normalnego. Dla prawników i komentatorów to kolejna zagwozdka: nie można go będzie zamknąć w psychiatryku na resztę życia. Czuć wielkie rozczarowanie i próby kwestionowania... 94
      • Nasza wojna jądrowa 8 sty 2012, 12:00 Gdy kończy się serial „Rzym", a życie Marka Antoniusza i Kleopatry zmierza do niechybnego już kresu, po kolejnym orgiastycznym szaleństwie jedno z nich rzuca: „Ale cośmy przeżyli, to nasze!”. Przypomniała mi się ta... 95
      • Mandarynkowa rozkosz 8 sty 2012, 12:00 Początek karnawału to czas szczególny. spragnieni zmysłowych doznań tęsknimy za odrobiną szaleństwa, czemu dajemy wyraz już na sylwestrowych balach i zabawach. Żyjemy w przekonaniu, że szalony czas karnawału rozgrzesza nas z... 96
      • Horrorskop 2012 (część druga i ostatnia) 8 sty 2012, 12:00 SŁOWO SIĘ RZEKŁO i masz babo placek. Nakarm nim, proszę, kobyłkę, a ja w tym czasie dokończę wróżenie. SKORPION 23.10 – 21.11: TOMASZ NAŁĘCZ (29 PAŹDZIERNIKA 1949), JANUSZ PALIKOT (26 PAŹDZIERNIKA 1964) Zaczniesz i skończysz... 97
      • W sprawie służby zdrowia, z ostatniej chwili 8 sty 2012, 12:00 Trwa protest lekarzy, który został zawieszony, bo został odwołany 97
      • Upadek irokeza 8 sty 2012, 12:00 W kulturze znane jest pojęcie wędrówki symboli. Symbole, znaki, godła same jednak nie wędrują, są przechwytywane lub wchłaniane przez konkurencyjne szczepy, nacje czy grupy. Najsłynniejszym przykładem takiego przejmowania jest swastyka.... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany