Knajpa nasza codzienna

Knajpa nasza codzienna

Dla dzisiejszych „pięknych dwudziestoletnich” to miejsce spotkań, pracy i odpoczynku. Nie rozumieją pytania o to, czy czują się tu bardziej jak w domu, czy jak w świetlicy albo biurze. – Jak to jak? Jak w knajpie! – odpowiadają, robiąc miejsce przy stoliku. Ale czy knajpy dla hipsterów to dobry biznes?
Choć Syreni Śpiew miał być oficjalnie otwarty dopiero w miniony weekend, to już wcześniej niejednemu udało się zajrzeć do środka. Martynie Sachanowicz, 25-letniej prawniczce, podobały się miękkie kanapy, w które można „się zapaść", a także mozaiki na ścianach i kasetonowy sufit pamiętający czasy Edwarda Gierka. Z kolei Piotrek Zdanowski, przyszły technolog żywności, już wie, że bywalcem Syreniego Śpiewu nie będzie.

– Drinki po 20-30 zł są dla mnie nie do przełknięcia – mówi. – W  Powiększeniu czy na Chłodnej 25 czuję się bardziej swojsko. Bartosz Kraciuk, Norbert Redke i Hubert Karsz – pomysłodawcy i właściciele knajpy – śledzą takie opinie na Facebooku. Jeżeli młodzi knajpy nie  zaakceptują, to Syreni Śpiew może okazać się skałą, o którą rozbiją się ich marzenia.

Jeśli klienci „kupią" klub, to zapewne będzie on najmodniejszym salonem warszawki, podobnie jak wcześniej Warszawa Powiśle, otwarta trzy lata temu w wyremontowanym budynku dawnej dworcowej kasy. Warszawscy „piękni dwudziestoletni" natychmiast pokochali tę mieszankę prostoty i oldskulowych klimatów.

5-10-15, czyli jak zarobić na hipsterach

 Hubert Antonowicz przychodzi do Karmy przy warszawskim placu Zbawiciela niemal codziennie koło 10 rano. Siada w ogródku, a jesienią i zimą w  sali. Zamawia kawę, dwa tosty i otwiera komputer. Klasyczny hipster w  ciuchach z lumpeksu i z białym macintoshem. Siedzi do wieczora. Pisze e-maile, czasami przygotuje jakiś projekt dla agencji reklamowej, z  którą współpracuje. Jak się znudzi, wchodzi na Facebooka. Ale nudzi się rzadko, bo ciągle wpada ktoś znajomy. – Człowiek pogada, poflirtuje z  panienkami, umówi się na wieczorną imprezę… – mówi.

Z badań TNS OBOP wynika, że aż 70 proc. współczesnych 20-, 30-latków stołuje się regularnie poza domem (dla porównania, z tych po pięćdziesiątce do  jadania na mieście przyznaje się mniej niż co piąty). Skoro jest rynek, to pojawiają się chętni, by na ten rynek rzucić „towar". W Warszawie zaczęły powstawać takie miejsca jak Warszawa Powiśle, OSiR przy Tamce, Powiększenie przy Nowym Świecie czy Plan B i Karma przy placu Zbawiciela. Założyli je młodzi ludzie, którzy znają gust rówieśników. Do  własnych oszczędności dokładają pieniądze uzbierane przez rodziny i  unijne dotacje. Kilkadziesiąt tysięcy złotych starcza akurat na wynajem lokalu i koncesję na alkohol.

Hitem 2010 r. był 5-10-15 na rogu ul. Mokotowskiej i Hożej, gdzie w trzypiętrowej kamienicy działał przez parę miesięcy cały konglomerat kulturalno-klubowy, z barami, galeriami, pracowniami artystycznymi, a nawet profesjonalną ciemnią fotograficzną. Była też przestrzeń z wygodnymikanapami i fotelami (z recyklingu), a na podwórku stały leżaki i stoliki, przy których można było przesiedzieć pół dnia jak na plaży. – Zupełnie jak Tacheles w Berlinie – wspomina Marianna Kielecka, 25-latka z Mokotowa, która spędziła tam niemal całe wakacje.

W tygodniu do klubu przychodziły setki osób, a w weekendy ponad tysiąc. Założyciel klubu Bartosz Stroiński nie chce mówić o obrotach, ale biorąc pod uwagę liczbę gości i wypijanego przez nich piwa, można je  szacować na jakieś 10-20 tys. dziennie. Idylla trwała jednak tylko kilka miesięcy, bo kamienica poszła do rozbiórki. Rok później Stroiński założył Dolinę Muminków. Latem w parku przy ulicy Rozbrat na leżaczkach, pod parasolami, z butelką piwa, wody mineralnej lub  lajka, czyli cydru z polskich jabłek, zasiadali nie tylko hipsterzy z  laptopami, lecz także matki z dziećmi, urzędnicy, którzy wymknęli się z  biur na lunch czy okoliczni emeryci.

Wieczorami bywało ostrzej, o czym świadczyły butelki walające się po krzakach i śmierdzące budki Toi-Toi.

Na początku była kultura

Największą estymą wśród stołecznych bywalców cieszy się Chłodna 25 Grzegorza Lewandowskiego. Codziennie przychodzi tam po kilkaset osób. Ale gdy sześć lat temu Lewandowski, świeżo upieczony prawnik, zakładał swą klubokawiarnię, o hipsterach jeszcze nikt nie słyszał, a sam pomysł mógł się wydawać dziwaczny. Kto słyszał, by otwierać lokal na  robotniczej Woli i zamiast imprezami prowadzonymi przez modnych didżejów nęcić ludzi wystawami czy dyskusjami o architekturze? Jak ktoś wtedy chciał zarabiać na gastronomii, to wynajmował lokal przy Nowym Świecie, wykładał 200 tys. na profesjonalny projekt i designerskie meble, a potem serwował wymyślne dania po 60 zł. Blichtr i drożyzna działały jak magnes na nowobogackich.

Lewandowski takiej kasy nie miał, ale też nie musiał zarabiać kokosów. Chciał miejsca, w którym spotka się ze znajomymi i  gdzie zawsze coś ciekawego będzie się działo. A przy okazji chciał zarobić parę groszy. Zaczął od sprzedaży piwa z niewielką marżą i tanich ciepłych kanapek. Zapraszał niszowe zespoły muzyczne, urządzał wernisaże i wieczory autorskie. Czasem ściągał ludzi na debatę polityczną, na której za łby brali się na przykład Jan Olszewski ze  Stanisławem Cioskiem. Były nawet koncerty Bacha i konkursy recytatorskie. Wstęp za darmo, czasem za kilka złotych.

Co jakiś czas klub organizował wymiany, podczas których można było pozamieniać się z  innymi na ubrania, meble, książki lub niepotrzebny już sprzęt elektroniczny. – Chcieliśmy pokazać, ile fantastycznych rzeczy i  przedmiotów ląduje na śmietnikach, bo już się znudziły – wspomina Lewandowski.

W latach boomu gospodarczego Chłodna 25 wydawała się ekscentrycznym dziwadłem, ale szybko stała się modna zarówno wśród zwolenników alternatywnej kultury, jak i studentów, którzy dość mieli zarówno clubbingu, jak i grillów w podmiejskich domach rodziców.

Idzie nowe, czyli hipster dorasta

Czas jednak płynie, hipsterzy się starzeją, a wraz z wiekiem rosną wymagania. Bywalcom kultowych knajp sprzykrzyły się krzesła z demobilu i  „tojtojki" w krzakach. Dlatego w zeszłym roku część przeniosła się do  baru Charlotte przy placu Zbawiciela, założonego przez Justynę Kosmalę i  Ewę Łuniewską.

Pierwsza, trzydziestokilkuletnia urzędniczka, parę lat pracowała w knajpach we Francji. Zagaduje gości, sprawdza chrupkość wypiekanych na miejscu bagietek, degustuje sprowadzane z Francji wina i  oliwę. Druga – były bankowiec – jak maszyna liczy pieniądze i pilnuje porządku: sprawdza, czy nagrzewnice w ogródku nie palą się niepotrzebnie, czy klienci za długo nie czekają na zamówienie, a jak trzeba, to podniesie papierek z podłogi i zgasi światło w toalecie.

Centralne miejsce Charlotte to duży drewniany stół. Siedzą przy nim obcy sobie ludzie, wymieniają się gazetami, podają słoiki z dżemem, zagadują. Czasem pojawi się minister Michał Boni, Anna Nehrebecka czy Hanna Gronkiewicz-Waltz. W Warszawie zaczyna być jak w Paryżu czy Berlinie. Konkurencja zaczyna sprawiać, że wizyta w knajpie przestaje być luksusem.

– Marże, zwłaszcza na kawę czy herbatę, są u nas wciąż mocno przesadzone – mówi Justyna Kosmala. – Nie ma żadnego powodu, żeby za  filiżankę naparu płacić więcej niż 7-8 zł. Dzięki takiemu myśleniu latem przed wejściem do Charlotte stoi po kilkadziesiąt rowerów, a w ogródku pod filarami siedzą tłumy młodych ludzi.

Takich jak Marysia Warska, która niemal każdy dzień zaczyna tu od śniadania. Zamawia kawę, sok i  sałatkę. Otwiera laptopa i godzinę nastraja się optymistycznie do życia. – Uwielbiam w czasie jedzenia gadać ze znajomymi na czacie – mówi, poprawiając wpięty we włosy kwiatek.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2012
Więcej możesz przeczytać w 2/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • chwytko   IP
    Szanowna autorko, kamienica, w której mieściło się 5-10-15 nie została zburzona.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2012 (1508)

    • Mitt Romney i mity prawicy 8 sty 2012, 12:00 Nasza prawica﹐ PiS przede wszystkim﹐ coraz bardziej przypomina amerykańską partię republikańską﹒ Niestety, to nie komplement. 4
    • Na skróty 8 sty 2012, 12:00 Radosław Sikorski planuje kadrową rewolucję. W MSZ trwają poszukiwania kilkudziesięciu kandydatów na ambasadorów – dowiedział się „Wprost". Do zmian dojdzie na najważniejszych placówkach: w Waszyngtonie, Londynie,... 7
    • Postanawiam zaapelować 8 sty 2012, 12:00 Rok 2012 będzie realizacją moich postanowień. Postanawiam, że mimo osaczającej mnie rzeczywistości nie przestanę palić, chociaż w tej sprawie prawie działam w podziemiu, ale jak się coś kocha, to mówi się trudno. Postanawiam, że w... 9
    • Polska zapłacze 8 sty 2012, 12:00 Proszę państwa, witam was w 2012 r. To będzie bardzo ciekawy rok, bo jaki ma być, skoro zaczął się od internetowej deklaracji nawrócenia Mai „Frytki" Frykowskiej. Pramatka polskich celebrytek zadeklarowała, że koniec z wódą,... 10
    • 200 tysięcy godzin życia 8 sty 2012, 12:00 Patrzysz sobie﹐ czytelniku﹐ na Miecugowa w telewizorze﹐ Wkurza cię albo rozbawia. I nawet nie wiesz, że mówi do ciebie człowiek, którego życie wisiało i wisi na włosku. A czasem na żetonie w kasynie. 14
    • Ciao, Bartek! 8 sty 2012, 12:00 Bartosz Arłukowicz nie chciał być ministrem zdrowia﹐ Ale był za słaby, żeby wybrzydzać﹒ Zresztą co tu wybrzydzać. Poprzedniczka zostawiła po sobie straszną żabę, którą Arłukowicz musi teraz zjeść. 21
    • Leczenie strachem 8 sty 2012, 12:00 Dwa tysiące leków staniało﹐ A chorzy płacą w aptekach więcej niż wcześniej﹒ Lekarze boją się, że zapłacą kary, jeśli źle wypiszą receptę. A farmaceuci – że nikt im nie odda za leki, które wydadzą ze zniżką . Zapowiedź premiera, że sporne przepisy ustawy... 24
    • Wiplerjugend, pupilek i cwany gapa 8 sty 2012, 12:00 Oni dopiero się rozkręcają﹒ na razie badają grunt i zbierają się w sobie﹐ ale – możecie być pewni – to już długo nie potrwa﹒ W 2012 r. będzie o nich głośno: Przemysław Wipler, Andrzej Rozenek i Marcin Korolec. 30
    • Zagłada to temat nie dla Hollywood 8 sty 2012, 12:00 do dyskusji o tym﹐ czy polacy pomogli Zydom﹐ czy nie pomogli﹐ nowy film agnieszki Holland nic nie wnosi﹒ Była znacząca grupa Żydów, którzy ocaleli dzięki Polakom, ale też dosyć duża grupa osób, które zginęły z rąk polskich. To nie jest kwestia ocen,... 33
    • Podskoki 8 sty 2012, 12:00 SKOK płaci﹐ SKOK wymaga﹒ Czyli: jak doszło do tego, że apologeci IV RP i smoleńscy mściciele stali się lobbystami. 36
    • Budowniczowie drugiej Polski 8 sty 2012, 12:00 Prawicowi dziennikarze chcą nowej Polski﹒ Właśnie podpalili lont przekonani, że wysadzą wreszcie beczkę z prochem, na której siedzi odwieczny wróg – twórcy III RP. 40
    • W kwestii seksu i Matki Boskiej 8 sty 2012, 12:00 Wymierający naród nie poderwie się ani w obronie krzyża﹐ Ani czegokolwiek innego, a zniechęcanie narodu do seksu jest samobójcze! 43
    • Uwaga, uwaga, nadszedł! 8 sty 2012, 12:00 Czego tak naprawdę chce nasza prawicowa opozycja? Przede wszystkim odejścia od demokracji, która funkcjonuje u nas trochę kulawo, ale nie najgorzej. 44
    • Jestem wielobożny 8 sty 2012, 12:00 O przeprowadzkach, swoim plemieniu i o tym, skąd się wzięła orkiestra – Jerzy Owsiak, twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, opowiada Zbigniewowi Hołdysowi. 47
    • Idą, skacząc po górach 8 sty 2012, 12:00 Męczarnia i ryzyko. Podchodzi się kilometrami w kopnym śniegu, potem zjeżdża tak, że bolą płuca i wysiadają nogi. Po co te dziewczyny z Podhala biegną na nartach w wysokie Tatry? 51
    • Ludzie słuchawki 8 sty 2012, 12:00 Pracują w nocy, w dzień śpią. Godzinami rozmawiają przez telefon w obcych językach. Pracownicy call center szybko tracą kontakt z rzeczywistością. Żyją jak zombie. 54
    • Gianni 8 sty 2012, 12:00 Był twardzielem, regularnie faulował przeciwników. Słynął z niewyparzonego języka i ciągle pakował się w kłopoty. Teraz chce zacząć w życiu nowy rozdział. Na razie jako trener białostockiej Jagiellonii. 56
    • Karierowicze książęta 8 sty 2012, 12:00 Jeden reprezentuje komunistyczną arystokrację, drugi to rzutki ekonomista z pospólstwa. Duet Xi i Li jest na ostatniej prostej do przejęcia władzy w Chinach. 58
    • Gra na wielu szachownicach 8 sty 2012, 12:00 Zaczęło się! Z chrzęstem ruszyły tryby potężnej amerykańskiej machiny wyborczej. Na razie trzeba wybrać republikanina, który spróbuje pozbawić pracy prezydenta Obamę. 61
    • Żelazna Dama zekranizowana 8 sty 2012, 12:00 Nowy film o Margaret Thatcher nie zadowolił na Wyspach nikogo. Wedle jednych trzeba było się skupić na jej politycznych triumfach, innym brakuje opowieści o klęskach. 64
    • Mistrz kierownicy za sterem 8 sty 2012, 12:00 Sobiesław Zasada za kołem sterowym swego luksusowego katamaranu – to zdjęcie mogłoby ilustrować broszurę reklamową funduszu emerytalnego. Ale byłemu rajdowcowi na emeryturę niespieszno. Wciąż zawiaduje ponad 40 spółkami, lubi szybką jazdę autem, a Atlantyk przepłynął ot,... 68
    • Sortujący Holender 8 sty 2012, 12:00 Od 15 stycznia polscy szczypiorniści będą walczyć o mistrzostwo Europy. Mają spore szanse na medal! A to dzięki pewnemu holenderskiemu biznesmenowi… z Kielc. 71
    • Knajpa nasza codzienna 8 sty 2012, 12:00 Dla dzisiejszych „pięknych dwudziestoletnich” to miejsce spotkań, pracy i odpoczynku. Nie rozumieją pytania o to, czy czują się tu bardziej jak w domu, czy jak w świetlicy albo biurze. – Jak to jak? Jak w knajpie! – odpowiadają, robiąc miejsce przy... 74
    • Nieustraszeni łowcy gwiazd 8 sty 2012, 12:00 Za pomocą amatorskiego sprzętu w przydomowych garażach odkrywają obce światy, tropią komety, tworzą mapy gwiazd. Raz w roku spotykają się w egipskich ciemnościach, żeby razem pogapić się w niebo. 76
    • „Millennium”: instrukcja obsługi 8 sty 2012, 12:00 Hollywood zabrało się do najpopularniejszej kryminalnej powieści wszech czasów. Do kin trafia właśnie „Dziewczyna z tatuażem”, a saga Stiega Larssona ostatecznie podbija cały świat. Jak do tego doszło? 80
    • Pijacy z Karaibów 8 sty 2012, 12:00 Johnny Depp w „Dzienniku zakrapianym rumem” po raz drugi wciela się w bohatera stworzonego przez pisarza Huntera S. Thompsona. Co takiego aktor widzi w narkotycznej prozie legendy kontrkultury? 84
    • Z brzucha 8 sty 2012, 12:00 „Ten film może ranić uczucia widzów” – kartka z takim napisem pojawiła się przed pokazem „Code blue” na festiwalu w Cannes. – To jest film z brzucha – mówi jego autorka Urszula Antoniak. Poznajcie jedną z najciekawszych europejskich... 86
    • Gucio i Cezar wiecznie żywi 8 sty 2012, 12:00 Butenko pinxit znaczy: prostota, absurd, ciepły humor, dziwaczne postacie. Legendarny twórca polskich komiksów dla dzieci przypomina o sobie w nowym zbiorze przygód „Gucia i Cezara”. 88
    • Polski bitnik 8 sty 2012, 12:00 Był kultowym poetą. Potem pokłócił się ze wszystkimi i obraził na cały świat. Jacek Podsiadło, dla którego bunt nigdy się nie kończy, wydał właśnie nowy tom wierszy. 90
    • Normalność 8 sty 2012, 12:00 Właśnie czytam depeszę o tym, że eksperci uznali Breivika za normalnego. Dla prawników i komentatorów to kolejna zagwozdka: nie można go będzie zamknąć w psychiatryku na resztę życia. Czuć wielkie rozczarowanie i próby kwestionowania... 94
    • Nasza wojna jądrowa 8 sty 2012, 12:00 Gdy kończy się serial „Rzym", a życie Marka Antoniusza i Kleopatry zmierza do niechybnego już kresu, po kolejnym orgiastycznym szaleństwie jedno z nich rzuca: „Ale cośmy przeżyli, to nasze!”. Przypomniała mi się ta... 95
    • Mandarynkowa rozkosz 8 sty 2012, 12:00 Początek karnawału to czas szczególny. spragnieni zmysłowych doznań tęsknimy za odrobiną szaleństwa, czemu dajemy wyraz już na sylwestrowych balach i zabawach. Żyjemy w przekonaniu, że szalony czas karnawału rozgrzesza nas z... 96
    • Horrorskop 2012 (część druga i ostatnia) 8 sty 2012, 12:00 SŁOWO SIĘ RZEKŁO i masz babo placek. Nakarm nim, proszę, kobyłkę, a ja w tym czasie dokończę wróżenie. SKORPION 23.10 – 21.11: TOMASZ NAŁĘCZ (29 PAŹDZIERNIKA 1949), JANUSZ PALIKOT (26 PAŹDZIERNIKA 1964) Zaczniesz i skończysz... 97
    • W sprawie służby zdrowia, z ostatniej chwili 8 sty 2012, 12:00 Trwa protest lekarzy, który został zawieszony, bo został odwołany 97
    • Upadek irokeza 8 sty 2012, 12:00 W kulturze znane jest pojęcie wędrówki symboli. Symbole, znaki, godła same jednak nie wędrują, są przechwytywane lub wchłaniane przez konkurencyjne szczepy, nacje czy grupy. Najsłynniejszym przykładem takiego przejmowania jest swastyka.... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany