Polski bitnik

Polski bitnik

Był kultowym poetą. Potem pokłócił się ze wszystkimi i obraził na cały świat. Jacek Podsiadło, dla którego bunt nigdy się nie kończy, wydał właśnie nowy tom wierszy.
Były wydawca numer 1: – W ogóle nie będę się wypowiadał na temat tego pana.

Były wydawca numer 2: – Podpisaliśmy pakt o nieagresji, niczego panu nie powiem. Numeru telefonu nie mam, skasowałem.

W wydawnictwie numer 3 ktoś mówi, że powinien gdzieś mieć kontakt, odezwie się. Nie  oddzwania. – Mogę panu powiedzieć jedno. Jacek jest wybitnym poetą. A  raczej był, zanim postanowił obrazić się na cały świat – dodaje dawny znajomy poety.

– Dzień dobry, owszem, to ja – mówi Jacek Podsiadło, gdy dzwonię na numer znaleziony na stronie jego radia internetowego. –  Możemy porozmawiać. Ale pod warunkiem że państwo nie umieszczą żadnego mojego zdjęcia. I wolałbym nie osobiście. Może być Gadu-Gadu?

Biedny poeta

– Dalej jest pan bez pracy? – pytam. – Oczywiście! Ale ja nie szukam pracy, bo to „bez" zabrzmiało, jakby mi jej brakowało – mówi Podsiadło i  zaraz dodaje: – Wszyscy pytają mnie, z czego, a nie czym żyję.

Wszystko za sprawą wywiadu, jakiego Jacek Podsiadło prawie trzy lata temu udzielił „Gazecie Wyborczej", przyznając, że jego sytuacja materialna, delikatnie mówiąc, nie należy do najlepszych. Wywiad był szeroko komentowany, jedni widzieli w nim manifest wolności artysty, inni kpili. Bo przecież nie wypada, by 45-letni facet, nawet poeta, laureat najważniejszych nagród literackich w kraju, publicznie oświadczał, że  dobrze mu z biedą i walka o byt go nie interesuje. Od czasu do czasu dostaje jakieś stypendium, weźmie udział w wieczorze autorskim albo weźmie zaliczkę za książkę. Jakiś czas wcześniej Podsiadło został wyrzucony z Radia Opole. Stracił też pracę w lokalnej gazecie.

Z „Tygodnikiem Powszechnym", w którym pisywał felietony, rozstał się, gdy redakcja zaczęła selekcjonować jego teksty. Zero kompromisów. Wywiad w  „Wyborczej” zilustrowano cytatem z wiersza, który opublikował w 1993 r.: „Pewnego pięknego dnia wypierdolą nas z pracy (...) I znów staniemy się wolni”. A to właśnie wolność jest dla Podsiadły najważniejsza. Dążenie do niej sprawiło, że w świecie polskiej literatury jest dziś osamotniony.

– Kiedy piszę wiersz, mam wrażenie, że posługuję się czystym, troszkę świętym językiem. Kiedy rozmawiam z jakimś wydawcą o logotypach, promocjach albo próbuję się dowiedzieć, kto na mój temat anonimowo plotkuje, czuję się, jakbym babrał się w gównie – pisze na Gadu-Gadu Podsiadło. Denerwuje się, kiedy mówię, że ma opinię człowieka „zdolnego, ale trudnego". Trudny czy nie, dla swoich czytelników pozostaje poetą kultowym.

Tym, który w latach 80. przywrócił poezji rys indywidualny. Który nie walczył już za sprawę, ale opisywał drobne, codzienne doznania i namiętności. Jego „Wiersze zebrane" można dziś kupić na Allegro. Cena: 269 zł. Na innych internetowych aukcjach ceny dochodziły do 200 zł, sprzedawcy reklamowali je jako „nie do zdobycia”, „książki legendarnego poety”.

– Dzisiaj czytają mnie wyłącznie biedni studenci i mój „twardy elektorat" – zapewnia Podsiadło. Ma na myśli tych, którzy pamiętają jeszcze legendę poety włóczęgi i romantyka, którą zbudował ponad 20 lat temu.

Bez adresu

Jacek Podsiadło dorastał w niezamożnej rodzinie, w maleńkim Szewnie koło Ostrowca Świętokrzyskiego. Niewiele ponad półtora tysiąca mieszkańców, za PRL w pobliżu była cukrownia. Rzucił szkołę, przez pewien czas pracował w ostrowieckiej Hucie im. Marcelego Nowotki, ale potem zostawił pracę i ruszył w Polskę. Włóczył się przez pięć lat, pierwsze sukcesy literackie odnosił jeszcze w czasie, gdy nie miał stałego adresu.

–  Kiedyś spałem w Łodzi na dodatkowym, jedenastym piętrze wieżowca. Obudził mnie facet, który miał klucz do maszynowni windy i tam uprawiał, prawdaż, seks z ukochaną. I jakoś tak zgadaliśmy się i on po wahaniu postanowił, że mnie w tej windziarni przenocuje – wspomina. – Chodzi o  to, że jak człowiek jest włóczykijem, to każdy dzień i każda noc same w  sobie są przygodą. A jak zdarzy się okazja znaleźć sto złotych albo zebrać w ryło, to już bonus od niebios. Oficjalnie zadebiutował w 1987 r. tomem „Nieszczęście doskonałe", wydanym w 500 egzemplarzach, przetrzebionym przez cenzurę, która wycięła mu część wierszy.

Trzy lata później wydał jeszcze „W lunaparkach smutny, w lupanarach śmieszny", a  potem związał się z „bruLionem”, by szybko stać się, obok Marcina Świetlickiego, jednym z najpopularniejszych autorów środowiska budowanego przez naczelnego pisma Roberta Tekielego. –  Tekieli miał z Jackiem problem w sensie ludzkim. Był wielkim admiratorem jego poezji, ale zawsze powtarzał, że Podsiadło jest dziwny. Potem się pokłócili i Jacek, jak większość dawnych autorów, odbił od Roberta –  opowiada Paweł „Konjo” Konnak, trójmiejski performer, w latach 80. związany z grupą Totart i „bruLionem”.

Po rozstaniu z Tekielim Podsiadło związał się Pawłem Duninem-Wąsowiczem. Nakładem „Lampy" ukazały się m.in. „Wiersze zebrane” i „Wychwyt Grahama”. „Wiersze” wznowiono w 2003 r., Dunin namówił jeszcze Podsiadłę na publikowanie na łamach „Lampy” alfabetu. Ukazały się dwie części, a potem obaj panowie zerwali z sobą kontakt.

Żaden do dziś nie chce się wypowiadać na temat drugiego. Konfliktów było coraz więcej. Podsiadło nie zgadzał się na ingerowanie w  treść swoich tekstów, nie chciał podpisywać umów, które wymuszałyby na  nim udział w promocji książek. Na łamach „Tygodnika Powszechnego" atakował wszystkich: od Kazimiery Szczuki, przez Kubę Wojewódzkiego, po  Leszka Millera. W wierszu adresowanym do Jana Pawła II ostro krytykował kler. Nic dziwnego, że spora część dawnych znajomych nie chce dziś o nim rozmawiać. Inni mówią tylko, że Podsiadło obraził się na świat.

– Mam wrażenie, że Jacek sam rozwala swoją piękną legendę, którą zbudował w latach 80. i 90. – mówi Paweł Konnak.

Prawda budzi lęk

Swój najnowszy tom wierszy „Pod światło" poeta wydał własnym sumptem w  formie e-booka. To kilkadziesiąt wierszy, zupełnie różnych od tych, które przyniosły mu rozgłos. Zdarzają się prawdziwe perły, jak „Lament świętokrzyski”, czy pozbawiony tytułu dwuwers: „Dopiero przed zimą widać,/ gdzie który ptak miał gniazdo”.

Ale są też fragmenty słabsze, zwłaszcza te, w których poeta rozlicza się z dawnymi znajomymi. W  wierszu „Posłowie" pisze: „Wstyd powiedzieć: drukowałem./ Zbiór partykuł za artykuł./ Także pośród katolików,/ co za odpust, za medalik/ i za pół Etatu cali / się zaparli i sprzedali. W Znaku Na Wznak i w Zaniku / i w  Powszechnym Tygodniku,/ wszędzie, gdzie zadają szyku / czwartorzędy kopijników,/ gdzie co tydzień i powszechnie,/ Prawda budzi lęk. A grzech nie”. Kiedy pytam o ten fragment, Podsiadło mówi: – Och, mógłbym tu stworzyć cały katalog małych i dużych złośliwości. Ksiądz Boniecki podkradał mi kasę z honorariów, Mucharski cenzurował mi artykuły, Okoński odbił mi ówczesną narzeczoną, a pani Hennelowa przechwytywała moje felietony i publikowała je jako własne... Chyba wystarczy?

Zapewnia, że nie chce należeć do żadnego środowiska, że dobrze mu z  samotnością.

Konnak: – Tak jakby chciał, żeby świat go wymazał z  pamięci, choć wcześniej zrobił tak wiele, by być zapamiętanym. Na  spotkaniach dawnych znajomych ludzie coraz rzadziej pytają o Jacka. Nikt nic o nim nie wie.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2012
Więcej możesz przeczytać w 2/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • Jacek Podsiadło   IP
    Zainteresowani prawdziwym przebiegiem rozmowy p. Karpiuka ze mną i sprostowaniami, znajdą je tutaj: http://opt-art.net/helikopter/slowa/jacek-podsiadlo-%E2%80%9Ea-skoro-juz-o-tym-mowa-to-co-to-wlasciwie-znaczy-czyli-prawdziwy-ksztalt-rozmowy-ze-mna-dziennikarza-dawida-karpiuka/
    • d   IP
      biedny-to raczej jest dawid karpiuk a nie JACEK PODSIADLO,biedny a szczegolnie - zacofany...
      • d   IP
        chyba dawid karpiuk powinien zmienic zawod....

        Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2012 (1508)

        • Mitt Romney i mity prawicy 8 sty 2012, 12:00 Nasza prawica﹐ PiS przede wszystkim﹐ coraz bardziej przypomina amerykańską partię republikańską﹒ Niestety, to nie komplement. 4
        • Na skróty 8 sty 2012, 12:00 Radosław Sikorski planuje kadrową rewolucję. W MSZ trwają poszukiwania kilkudziesięciu kandydatów na ambasadorów – dowiedział się „Wprost". Do zmian dojdzie na najważniejszych placówkach: w Waszyngtonie, Londynie,... 7
        • Postanawiam zaapelować 8 sty 2012, 12:00 Rok 2012 będzie realizacją moich postanowień. Postanawiam, że mimo osaczającej mnie rzeczywistości nie przestanę palić, chociaż w tej sprawie prawie działam w podziemiu, ale jak się coś kocha, to mówi się trudno. Postanawiam, że w... 9
        • Polska zapłacze 8 sty 2012, 12:00 Proszę państwa, witam was w 2012 r. To będzie bardzo ciekawy rok, bo jaki ma być, skoro zaczął się od internetowej deklaracji nawrócenia Mai „Frytki" Frykowskiej. Pramatka polskich celebrytek zadeklarowała, że koniec z wódą,... 10
        • 200 tysięcy godzin życia 8 sty 2012, 12:00 Patrzysz sobie﹐ czytelniku﹐ na Miecugowa w telewizorze﹐ Wkurza cię albo rozbawia. I nawet nie wiesz, że mówi do ciebie człowiek, którego życie wisiało i wisi na włosku. A czasem na żetonie w kasynie. 14
        • Ciao, Bartek! 8 sty 2012, 12:00 Bartosz Arłukowicz nie chciał być ministrem zdrowia﹐ Ale był za słaby, żeby wybrzydzać﹒ Zresztą co tu wybrzydzać. Poprzedniczka zostawiła po sobie straszną żabę, którą Arłukowicz musi teraz zjeść. 21
        • Leczenie strachem 8 sty 2012, 12:00 Dwa tysiące leków staniało﹐ A chorzy płacą w aptekach więcej niż wcześniej﹒ Lekarze boją się, że zapłacą kary, jeśli źle wypiszą receptę. A farmaceuci – że nikt im nie odda za leki, które wydadzą ze zniżką . Zapowiedź premiera, że sporne przepisy ustawy... 24
        • Wiplerjugend, pupilek i cwany gapa 8 sty 2012, 12:00 Oni dopiero się rozkręcają﹒ na razie badają grunt i zbierają się w sobie﹐ ale – możecie być pewni – to już długo nie potrwa﹒ W 2012 r. będzie o nich głośno: Przemysław Wipler, Andrzej Rozenek i Marcin Korolec. 30
        • Zagłada to temat nie dla Hollywood 8 sty 2012, 12:00 do dyskusji o tym﹐ czy polacy pomogli Zydom﹐ czy nie pomogli﹐ nowy film agnieszki Holland nic nie wnosi﹒ Była znacząca grupa Żydów, którzy ocaleli dzięki Polakom, ale też dosyć duża grupa osób, które zginęły z rąk polskich. To nie jest kwestia ocen,... 33
        • Podskoki 8 sty 2012, 12:00 SKOK płaci﹐ SKOK wymaga﹒ Czyli: jak doszło do tego, że apologeci IV RP i smoleńscy mściciele stali się lobbystami. 36
        • Budowniczowie drugiej Polski 8 sty 2012, 12:00 Prawicowi dziennikarze chcą nowej Polski﹒ Właśnie podpalili lont przekonani, że wysadzą wreszcie beczkę z prochem, na której siedzi odwieczny wróg – twórcy III RP. 40
        • W kwestii seksu i Matki Boskiej 8 sty 2012, 12:00 Wymierający naród nie poderwie się ani w obronie krzyża﹐ Ani czegokolwiek innego, a zniechęcanie narodu do seksu jest samobójcze! 43
        • Uwaga, uwaga, nadszedł! 8 sty 2012, 12:00 Czego tak naprawdę chce nasza prawicowa opozycja? Przede wszystkim odejścia od demokracji, która funkcjonuje u nas trochę kulawo, ale nie najgorzej. 44
        • Jestem wielobożny 8 sty 2012, 12:00 O przeprowadzkach, swoim plemieniu i o tym, skąd się wzięła orkiestra – Jerzy Owsiak, twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, opowiada Zbigniewowi Hołdysowi. 47
        • Idą, skacząc po górach 8 sty 2012, 12:00 Męczarnia i ryzyko. Podchodzi się kilometrami w kopnym śniegu, potem zjeżdża tak, że bolą płuca i wysiadają nogi. Po co te dziewczyny z Podhala biegną na nartach w wysokie Tatry? 51
        • Ludzie słuchawki 8 sty 2012, 12:00 Pracują w nocy, w dzień śpią. Godzinami rozmawiają przez telefon w obcych językach. Pracownicy call center szybko tracą kontakt z rzeczywistością. Żyją jak zombie. 54
        • Gianni 8 sty 2012, 12:00 Był twardzielem, regularnie faulował przeciwników. Słynął z niewyparzonego języka i ciągle pakował się w kłopoty. Teraz chce zacząć w życiu nowy rozdział. Na razie jako trener białostockiej Jagiellonii. 56
        • Karierowicze książęta 8 sty 2012, 12:00 Jeden reprezentuje komunistyczną arystokrację, drugi to rzutki ekonomista z pospólstwa. Duet Xi i Li jest na ostatniej prostej do przejęcia władzy w Chinach. 58
        • Gra na wielu szachownicach 8 sty 2012, 12:00 Zaczęło się! Z chrzęstem ruszyły tryby potężnej amerykańskiej machiny wyborczej. Na razie trzeba wybrać republikanina, który spróbuje pozbawić pracy prezydenta Obamę. 61
        • Żelazna Dama zekranizowana 8 sty 2012, 12:00 Nowy film o Margaret Thatcher nie zadowolił na Wyspach nikogo. Wedle jednych trzeba było się skupić na jej politycznych triumfach, innym brakuje opowieści o klęskach. 64
        • Mistrz kierownicy za sterem 8 sty 2012, 12:00 Sobiesław Zasada za kołem sterowym swego luksusowego katamaranu – to zdjęcie mogłoby ilustrować broszurę reklamową funduszu emerytalnego. Ale byłemu rajdowcowi na emeryturę niespieszno. Wciąż zawiaduje ponad 40 spółkami, lubi szybką jazdę autem, a Atlantyk przepłynął ot,... 68
        • Sortujący Holender 8 sty 2012, 12:00 Od 15 stycznia polscy szczypiorniści będą walczyć o mistrzostwo Europy. Mają spore szanse na medal! A to dzięki pewnemu holenderskiemu biznesmenowi… z Kielc. 71
        • Knajpa nasza codzienna 8 sty 2012, 12:00 Dla dzisiejszych „pięknych dwudziestoletnich” to miejsce spotkań, pracy i odpoczynku. Nie rozumieją pytania o to, czy czują się tu bardziej jak w domu, czy jak w świetlicy albo biurze. – Jak to jak? Jak w knajpie! – odpowiadają, robiąc miejsce przy... 74
        • Nieustraszeni łowcy gwiazd 8 sty 2012, 12:00 Za pomocą amatorskiego sprzętu w przydomowych garażach odkrywają obce światy, tropią komety, tworzą mapy gwiazd. Raz w roku spotykają się w egipskich ciemnościach, żeby razem pogapić się w niebo. 76
        • „Millennium”: instrukcja obsługi 8 sty 2012, 12:00 Hollywood zabrało się do najpopularniejszej kryminalnej powieści wszech czasów. Do kin trafia właśnie „Dziewczyna z tatuażem”, a saga Stiega Larssona ostatecznie podbija cały świat. Jak do tego doszło? 80
        • Pijacy z Karaibów 8 sty 2012, 12:00 Johnny Depp w „Dzienniku zakrapianym rumem” po raz drugi wciela się w bohatera stworzonego przez pisarza Huntera S. Thompsona. Co takiego aktor widzi w narkotycznej prozie legendy kontrkultury? 84
        • Z brzucha 8 sty 2012, 12:00 „Ten film może ranić uczucia widzów” – kartka z takim napisem pojawiła się przed pokazem „Code blue” na festiwalu w Cannes. – To jest film z brzucha – mówi jego autorka Urszula Antoniak. Poznajcie jedną z najciekawszych europejskich... 86
        • Gucio i Cezar wiecznie żywi 8 sty 2012, 12:00 Butenko pinxit znaczy: prostota, absurd, ciepły humor, dziwaczne postacie. Legendarny twórca polskich komiksów dla dzieci przypomina o sobie w nowym zbiorze przygód „Gucia i Cezara”. 88
        • Polski bitnik 8 sty 2012, 12:00 Był kultowym poetą. Potem pokłócił się ze wszystkimi i obraził na cały świat. Jacek Podsiadło, dla którego bunt nigdy się nie kończy, wydał właśnie nowy tom wierszy. 90
        • Normalność 8 sty 2012, 12:00 Właśnie czytam depeszę o tym, że eksperci uznali Breivika za normalnego. Dla prawników i komentatorów to kolejna zagwozdka: nie można go będzie zamknąć w psychiatryku na resztę życia. Czuć wielkie rozczarowanie i próby kwestionowania... 94
        • Nasza wojna jądrowa 8 sty 2012, 12:00 Gdy kończy się serial „Rzym", a życie Marka Antoniusza i Kleopatry zmierza do niechybnego już kresu, po kolejnym orgiastycznym szaleństwie jedno z nich rzuca: „Ale cośmy przeżyli, to nasze!”. Przypomniała mi się ta... 95
        • Mandarynkowa rozkosz 8 sty 2012, 12:00 Początek karnawału to czas szczególny. spragnieni zmysłowych doznań tęsknimy za odrobiną szaleństwa, czemu dajemy wyraz już na sylwestrowych balach i zabawach. Żyjemy w przekonaniu, że szalony czas karnawału rozgrzesza nas z... 96
        • Horrorskop 2012 (część druga i ostatnia) 8 sty 2012, 12:00 SŁOWO SIĘ RZEKŁO i masz babo placek. Nakarm nim, proszę, kobyłkę, a ja w tym czasie dokończę wróżenie. SKORPION 23.10 – 21.11: TOMASZ NAŁĘCZ (29 PAŹDZIERNIKA 1949), JANUSZ PALIKOT (26 PAŹDZIERNIKA 1964) Zaczniesz i skończysz... 97
        • W sprawie służby zdrowia, z ostatniej chwili 8 sty 2012, 12:00 Trwa protest lekarzy, który został zawieszony, bo został odwołany 97
        • Upadek irokeza 8 sty 2012, 12:00 W kulturze znane jest pojęcie wędrówki symboli. Symbole, znaki, godła same jednak nie wędrują, są przechwytywane lub wchłaniane przez konkurencyjne szczepy, nacje czy grupy. Najsłynniejszym przykładem takiego przejmowania jest swastyka.... 98

        ZKDP - Nakład kontrolowany