Fundacja i manipulacja

Fundacja i manipulacja

Jak ekscentryczna wolontariuszka wpędziła w poważne kłopoty jedną z najważniejszych fundacji walczących z nowotworami.

Drobna, sympatyczna blondynka o słodkiej buzi. Nie wygląda na swoje 38 lat. Po tym jak przyjechała do Wielkiej Brytanii, pracowała u Turka, w polskim sklepie, w salonie spa. Jednak w ciągu ostatnich dwóch lat w Londynie została prawdziwą celebrytką. Polonijne media przeprowadzały z nią wywiady, prasa opisywała typowy dzień z jej życia. A ona, jak twierdzą przedstawiciele fundacji Rak’n’Roll, nabierała przekonania o swojej wielkości, charytatywnym kunszcie i o misji zbawiania świata, do której miała być natchniona przez Magdę Prokopowicz, nieżyjącą już założycielkę fundacji.

Patka, jak wszyscy nazywali Patrycję P., postanowiła, że będzie dokładnie taka jak jej idolka. I (podobno) przyjaciółka, bo o zażyłości z przedwcześnie zmarłą prezeską opowiadała wszystkim dookoła. Mimo że nigdy nie chorowała na raka – ogoliła sobie głowę. Na zorganizowanej przez męża Magdy Prokopowicz aukcji jej rzeczy kupiła sobie sukienkę i bluzkę byłej prezeski. Tę samą, którą Magda miała na sobie w dniu imprezy urodzinowej jej synka, z której karetka zabrała ją do szpitala. Po raz ostatni. Patka, uzbrojona w ciuchy Magdy, z łysą głową, zaczęła pracować w Londynie na rzecz fundacji Rak’n’Roll, jednej z bardziej znanych i docenianych polskich fundacji pomagających kobietom z chorobami nowotworowymi. – Wiele osób widziało w niej skrzyżowanie Matki Teresy z papieżem – mówią ci, którzy mieli okazję Patkę poznać.

Kula energii


Dziś działalność Patrycji oceniają jako szkodliwą dla fundacji. Do fundacji Rak’n’Roll, która ma siedzibę w Warszawie, od pewnego czasu zgłaszają się Polacy mieszkający w Londynie, zaniepokojeni tym, w jaki sposób kobieta wykorzystuje wizerunek Magdy Prokopowicz. Z korespondencji napływającej z Wielkiej Brytanii wynika, że Patce bardziej niż na pomocy kobietom chorym na raka zależało na autopromocji. – Lubiła być w centrum uwagi. Uwielbiała, gdy o niej pisano – mówią. Byli znajomi podkreślają też, że Patka starała się zbijać kapitał na niewyprowadzaniu z błędu ludzi, którzy byli przekonani, że ona, ogolona na łyso młoda kobieta, także jest chora na raka.

Sama Patka poproszona przez redakcję Elondyn.co.uk o tekst opisujący jej życie napisała, że inspiracją do działania na rzecz chorych są dla niej jej osobiste doświadczenia z rakiem. Osobiste – w tym przypadku – oznaczają tyle, że jej mama wyszła z raka. – Ludzie użalali się nad nią, chwalili, że jest wspaniała, bo mimo choroby pomaga innym – mówią byli znajomi.

Sytuacja była na tyle nieznośna, że w styczniu zarząd Rak’n’Roll zdecydował o przerwaniu współpracy z Patrycją. I wtedy zaczęły się kłopoty fundacji. Patka na swoim blogu umieściła nawet początkowo wpis, w którym dziękowała fundacji za wspólne działania i deklarowała wsparcie. Na deklaracjach się jednak skończyło. Kobieta – jak twierdzą przedstawiciele fundacji – nie mogła się pogodzić z odtrąceniem. Tym bardziej że, jak sama przyznaje, miała co do Rak’n’Roll dalekosiężne plany. – Nosiłam się z zamiarem doprowadzenia do zmiany zarządu fundacji, łącznie z wymianą prezes Kapsydy Kobro – mówi dziś otwarcie w rozmowie z „Wprost”.

Gdy plan się nie powiódł, Patka, która do niedawna szczyciła się wizytówką fundacji Rak’n’Roll i w zasadzie była jej jedyną przedstawicielką na Wyspach Brytyjskich, w swoim blogu i na portalach społecznościowych zaczęła się bardzo negatywnie wypowiadać o działaniach Rak’n’Roll. Zamiast o fundacji pisała więc o FUJdacji, odradzała przekazywanie jej 1 proc. podatku. Przekonuje, że nie mogła liczyć na fundacyjne wsparcie, że inwestowała w przedsięwzięcia z własnych środków, organizowała imprezy w czasie, gdy inni wyjeżdżali na wakacje. Ujawniała rzekome metody współpracy fundacji z podopiecznymi, a w zasadzie to, w jak obcesowy sposób przedstawiciele fundacji traktują osoby chore paliatywnie. W końcu w swoim blogu Rakowa Patka napisała: „Gęba wygadana do telewizji, a od kuchni takie chamstwo! (…) I jak to się mówi po Waszemu... POKAŻ FAKA dla raka! Więc pokazuję, bo nie zamierzam go otrzymać od Was na »goodbye«”. – Gdy zaczęło jej brakować argumentów, a cały zarząd fundacji przestał wierzyć w jej szczere intencje, w internetowych wpisach zaczęła w sposób pogardliwy, bez empatii pisać nawet o mojej chorobie. Ujawniła prywatne informacje dotyczące mojego stanu zdrowia, naruszyła moje prawo do ochrony danych osobowych. Zaczęliśmy odbierać od niej wiadomości z groźbami. Cała sytuacja zaczęła nas przerażać – skarży się Kapsyda Kobro.

Sprawa w prokuraturze

Po tych wpisach zarząd fundacji Rak’n’Roll postanowił o sprawie poinformować organy ścigania. Do prokuratury rejonowej Warszawa-Mokotów wpłynął wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko Patrycji P., która miała działać na szkodę fundacji Rak’n’Roll poprzez „szerzenie nieprawdziwych i niemających oparcia w stanie rzeczywistym informacji oraz publikowanie ich w internecie”. – Nie możemy sobie pozwolić na to, że ktoś w tak ohydny sposób nas zniesławia – mówi Kobro, obecna prezeska fundacji. Dodaje, że ani rodzina Magdy Prokopowicz, z którą Rak’n’Roll w tej sprawie ściśle współpracuje, ani fundacja nie życzą sobie, by ktoś żerował na wizerunku zmarłej. – W sprawie prowadzone są czynności sprawdzające – potwierdza prokurator Paweł Wierzchołowski.

Co do jednego i zwolennicy, i przeciwnicy Patki są zgodni. Dziewczyna ma niezwykłą siłę przebicia i umiejętność zjednywania ludzi. Nawet jeśli niektórych zjednywała na krótko. Do fundacji trafiła w 2012 r., kilka miesięcy po śmierci Magdy Prokopowicz. Oznajmiła, że przyjaźniła się z Magdą i zaoferowała, że o przyjaciółce napisze książkę. Miała to zrobić tym sprawniej, że – jak mówi – na swoim koncie ma już dwie, nieopublikowane, ale jednak książki. Chciała też na zasadzie wolontariatu współpracować z fundacją w Londynie. Jacek Maciejewski, poprzednik Kobro, a następca Prokopowicz, na ofertę współpracy przystał, sądząc, że dzięki Patrycji uda się dotrzeć do Polek, które zmagają się z rakiem na emigracji. Informacji o rzekomej przyjaźni wolontariuszki z Magdą Prokopowicz na początku nie można było zweryfikować. Tym bardziej że kobieta opowiadała, że twórczynię fundacji poznała dawno temu, jeszcze wtedy, gdy obie mieszkały w Łodzi. – Robiła świetne wrażenie. Pełna energii, empatii, zaangażowana, z pomysłami – tak wtedy widzieli ją ludzie z Rak’n’Roll. Takich wolontariuszy było im wtedy trzeba.

W ciągu kilku miesięcy Patka w błyskawicznym tempie zbudowała w Londynie siatkę koneksji. Zaczęła się pojawiać na polonijnych eventach, bo jak opowiadała, musi bywać, gdyż pisze książkę o Magdzie, a znajomości zdobyte na salonach przydadzą jej się do promocji. – Po kilku tygodniach wszyscy i wszędzie ją znali, tylko nikt nie wiedział dlaczego – mówi była koleżanka.

Równolegle ze zdobywaniem znajomości w świecie realnym Patrycja zaczęła kompletować załogę współpracowników dzięki portalom społecznościowym. Na Facebooku poznała Monikę Jakubowską, fotografkę mieszkającą i pracującą w Londynie. – Mówiła, że jako jedyna osoba nadaję się do tego, by portretować rozmówców do jej książki. Że podziwia sposób, w jaki patrzę na ludzi. Rzuciła haczyk, że Magda była osobą medialną i że projekt będzie serią wywiadów ze znanymi ludźmi, przyjaciółmi Magdy, osobami publicznymi. Zapewniała, że sukces murowany – wspomina fotografka.

Już kilka tygodni później razem wybrały się do Polski. Jakubowska dała się nawet namówić na udział w organizowanej przez wdowca po Magdzie Prokopowicz, Bartka, aukcji rzeczy należących do Magdy. To wtedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że opowieści o przyjaźni Patrycji z rodziną Prokopowiczów nie są prawdziwe. Zdaniem Jakubowskiej cała sytuacja była chora. To, że Patrycja kupiła rzeczy należące do Magdy, mimo że jej tak naprawdę nie znała, wydało jej się wręcz niesmaczne. – Powiedziałam jej, że nie na miejscu jest kupowanie sukienki zmarłej i jej noszenie.

A ona stwierdziła, że oprawi ją w ramkę – opowiada Jakubowska. Po dwóch tygodniach panie ponownie wybrały się do Polski. Artystka robiła zdjęcia rozmówców Patrycji, którzy mieli w książce opowiadać o Magdzie. A wypowiadały się postaci z pierwszej ligi polskich artystów, ludzi mediów, lekarzy. Wśród nich Agnieszka Grochowska, Bartek Topa, dr Jerzy Giermek, Jaga Hupało, Monika Jaruzelska, Olivier Janiak i Reni Jusis. – Wyszło wtedy na jaw, że Patka nie wie o Magdzie podstawowych rzeczy. Rozmówcy ją nieustannie zaskakiwali – wspomina Jakubowska. Po jakimś czasie Jakubowska postanowiła zrezygnować ze współpracy z Patką. – A wtedy ona zaczęła się kontaktować z moimi przyjaciółmi, rodziną, z pracodawcami, z ludźmi mediów. Opowiadała o mnie niestworzone historie. Traciłam wiarygodność – żali się dziś Jakubowska. O sprawie uporczywego nękania poinformowała policję.

Książka o Magdzie

Drugą Polką, która dziś chce wspierać fundację Rak’n’Roll w jej działaniach prawnych przeciwko Patrycji, jest Gosia Szwed, dziennikarka, założycielka „Lejdiz Magazine”. – Stwierdziłam, że jej energię zamiast na pisanie, które nie wychodziło jej najlepiej, trzeba spożytkować na realne działanie na rzecz chorych. Poprosiłam ją więc o wsparcie, bo fizycznie, mając trójkę dzieci, nie byłam w stanie wiele zrobić. Chciałam pomóc Polkom walczącym z rakiem, które często nie znają języka angielskiego, przez co ich leczenie jest utrudnione – mówi Szwed. Wkrótce jednak doszło do konfliktu. W efekcie na Szwed spadła lawina oszczerstw umieszczanych w internecie. – Wtedy zaczęłam ostrzegać ludzi przed współpracą z tą kobietą, bo ona z moralnością ma tyle wspólnego, ile ksiądz pedofil z ochroną dzieci. Jej nigdy nie chodziło o pomoc ludziom, tylko o zdobycie popularności i wykorzystanie tego do własnych celów – ocenia dziś Szwed.

Mimo że ludzie powoli zaczęli się od Patki odwracać, kobieta specjalnie się tym nie zrażała. Zajęła się organizacją londyńskiej akcji „Daj włos”, polegającej na tym, że zdrowe kobiety skracały swoje włosy na tyle, by ścięte pukle mogły służyć do wykonania darmowych peruk dla pań po chemioterapii. – Na każdym kroku podkreślała, że jest przez nią namaszczona – mówi jedna z byłych koleżanek P.

Siła przekonywania Patki była tak ogromna, że uczestniczki londyńskiego happeningu w ramach fundacyjnej akcji zdecydowały się iść w jej ślady i ogolić głowę na łyso. Zarząd uznał, że to działania zbyt radykalne. W założeniu akcji chodziło bowiem o to, by nie marnować włosów i tak obcinanych przez kobiety. Nikt nie rozumiał, po co zdrowe osoby mają udawać, że są po chemioterapii. Bartek Prokopowicz, mąż zmarłej założycielki fundacji Rak’n’Roll, nie ma dziś wątpliwości: – Pani Patrycja P. nie znała Magdy ani nie była z żaden sposób przez nią namaszczona. Manipuluje faktami, co jest głęboko zasmucające.

Sukienka jak talizman

– Ktoś powie, że sprawa jest błaha, że chodzi tylko o zniesławienie. Ale fundacja wizerunkowo bardzo ucierpiała na współpracy z panią P. Chcemy, by ta kobieta nie była już z nami kojarzona i żeby definitywnie przestała działać pod naszym szyldem. Dziś nie możemy bowiem być pewni jej intencji. Ostatnio doszliśmy nawet do wniosku, że ta kobieta stała się swego rodzaju psychofanką, w chorobliwy sposób zaczęła żyć życiem fundacji i – co gorsza – utożsamiać się z Magdą Prokopowicz. To wszystko zaczęło się wymykać spod kontroli – mówi przedstawiciel Rak’n’Roll.

Sama zainteresowana podkreśla, że nie ma sobie nic do zarzucenia. – Sukienka i bluzka, które kupiłam na aukcji, to dla mnie talizmany. Nie noszę ich – tłumaczy. Po czym przyznaje, że sukienkę włożyła tylko raz, na akcję „Daj włos”, którą koordynowała w lipcu 2013 r. – Pomyślałam, że mam wreszcie okazję, by włożyć tę sukienkę, a jednocześnie oddać hołd zmarłej Magdalenie. Bartek Prokopowicz i przyjaciele Magdy na tej aukcji mówili, że Magda cieszyłaby się, gdyby dziewczyny w jej rzeczach chodziły i z nich korzystały – podkreśla.

Patrycja przyznaje, że nie znała Magdy Prokopowicz. Twierdzi jednak, że wszyscy o tym wiedzą. I że tak naprawdę to ona padła ofiarą fundacji. Szczegółów ujawniać nie chce, bo nie jest na to gotowa. Dodaje za to, że w związku z zamieszaniem wokół jej współpracy z fundacją ucierpiało jej zdrowie. Jedna z ostatnich wiadomości wysłanych przez Patrycję P. do fundacji brzmiała: „Właśnie wróciłam od lekarza. Mam zmiany w płucach i silny antybiotyk. Taki »prezent« otrzymałam od was (FUJ) Dacjo. Za ten cały stres, który mi zaaplikowaliście, i całe piekło, które zgotowaliście mi i mojemu dziecku – odpowiecie za to. Odpowiecie za to, jak Kapsyda NIEhumanitarnie postępuje z ludźmi. Z kaszlącymi pozdrowieniami PP”. Bartek Prokopowicz w swoim oświadczeniu na kolejne ataki P. zareagował, pisząc: „Prosimy ze względu na pamięć o Magdzie i uszanowanie jej woli o natychmiastowe zaprzestanie szkalowania dobrego imienia Fundacji i pracujących tam ludzi”. ■

Okładka tygodnika WPROST: 12/2014
Więcej możesz przeczytać w 12/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 5
  • Eva Delmasto IP
    Przyjaźniłam się z Magdą Prokopowicz ponad 30 lat. Wiele wulgaryzmów ciśnie mi się na usta po przeczytaniu tego paszkwila. Jednak tym razem się powstrzymam. Dawno nie czytałam podobnych bzdur. Dziennikarstwo niskiego lotu, lepsze wypracowania pisałam w liceum. Styl pani "redaktor" żywcem wyciągnięty z Super Expresu. Zwyczajnie jest to zemsta pani Klabzdry, oops Kapsydy między innymi za to, że Patrycja odkryła wiele nieprawidłowości w prowadzeniu fundacji. Ot cała tajemnica. Patrycję znam od około dwóch lat i nigdy nie słyszałam od niej, że była przyjaciółką Magdy, spotkały się raz, zawsze to podkreślała. Nigdy nie przedstawiała się jako "namaszczona" przez Magdę, nie tylko w moim towarzystwie. Pewnego razu niejaka Joanna D. opowiedziała jej szczegółowo historię o Magdzie, gdyż kolegowały się kiedyś tam przez moment i to dziewczynę zainspirowało najpierw do napisania książki, potem do pomagania chorym na raka, jako, że tematyka tejże choroby nie była jej obca. Niestety jak to często bywa w Polsce tego, kto ma jaja i jest bardziej kolorowy, ma więcej inicjatywy i ciekawsze życie, tego należy zmieszać z gnojem. Nie spotkałam też żadnych osób chorych na raka, którym rzekomo Patrycja zaszkodziła, natomiast spotkałam wiele, którym zaszkodziła pani obecna prezes fundacji i "zarząd"... Do autorów tego godnego pożałowania tekstu- najpierw sami bądźcie kryształowo czyści, żeby móc obrzucać innych błotem. Zdaje się pani "redaktor" też ma jakieś prywatne animozje dotyczące Patrycji i sobie jak i cała reszta towarzystwa osobistą wojenkę urządza w gazetce. Dobra rada dla Klabzdry, oops Kapsydy (silly me)- podwiń dziewczyno rękawy i przynajmniej za odpisywanie chorym ludziom na emaile się weź zamiast marnotrawić czas na obmyślanie zemsty w prasie, wycieczki do Londynu etc... A tak gwoli mojej ciekawości, skoro pani prezes pisze, że zrezygnowała z pracy na rzecz prowadzenia fundacji, to czy 1% podatku i inne darowizny idą na utrzymanie pani prezes i "zarządu"...? A co z chorymi...?
    • Eva Delmasto IP
      Przyjaźniłam się z Magdą Prokopowicz ponad 30 lat. Wiele wulgaryzmów ciśnie mi się na usta po przeczytaniu tego paszkwila. Jednak tym razem się powstrzymam. Dawno nie czytałam podobnych bzdur. Dziennikarstwo niskiego lotu, lepsze wypracowania pisałam w liceum. Styl pani "redaktor" żywcem wyciągnięty z Super Expresu. Zwyczajnie jest to zemsta pani Klabzdry, oops Kapsydy między innymi za to, że Patrycja odkryła wiele nieprawidłowości w prowadzeniu fundacji. Ot cała tajemnica. Patrycję znam od około dwóch lat i nigdy nie słyszałam od niej, że była przyjaciółką Magdy, spotkały się raz, zawsze to podkreślała. Nigdy nie przedstawiała się jako "namaszczona" przez Magdę, nie tylko w moim towarzystwie. Pewnego razu niejaka Joanna D. opowiedziała jej szczegółowo historię o Magdzie, gdyż kolegowały się kiedyś tam przez moment i to dziewczynę zainspirowało najpierw do napisania książki, potem do pomagania chorym na raka, jako, że tematyka tejże choroby nie była jej obca. Niestety jak to często bywa w Polsce tego, kto ma jaja i jest bardziej kolorowy, ma więcej inicjatywy i ciekawsze życie, tego należy zmieszać z gnojem. Nie spotkałam też żadnych osób chorych na raka, którym rzekomo Patrycja zaszkodziła, natomiast spotkałam wiele, którym zaszkodziła pani obecna prezes fundacji i "zarząd"... Do autorów tego godnego pożałowania tekstu- najpierw sami bądźcie kryształowo czyści, żeby móc obrzucać innych błotem. Zdaje się pani "redaktor" też ma jakieś prywatne animozje dotyczące Patrycji i sobie jak i cała reszta towarzystwa osobistą wojenkę urządza w gazetce. Dobra rada dla Klabzdry, oops Kapsydy (silly me)- podwiń dziewczyno rękawy i przynajmniej za odpisywanie chorym ludziom na emaile się weź zamiast marnotrawić czas na obmyślanie zemsty w prasie, wycieczki do Londynu etc... A tak gwoli mojej ciekawości, skoro pani prezes pisze, że zrezygnowała z pracy na rzecz prowadzenia fundacji, to czy 1% podatku i inne darowizny idą na utrzymanie pani prezes i "zarządu"...? A co z chorymi...?
      • Agata Gorska IP
        Bezposrednio bralam udzial w akcji 'daj wlos w londynie' i czuje sie obrazona w jaki sposob zostalam tutaj sportretowana. Scielam wlosy na 5 milimetrow nie po to by udawac chora! Mialam pelna swiadomosc, ze nie musze scinac wlosow tak krotko, wszyscy zostali dokladnie poinformowani jak wyglada, na czym polega akcja Fundacji R'n'R.
        Scielam wlosy, by te- jak najdluzsze, mogly powedrowac na peruke dla kobiet, ktore przeszly przez chemie. Ktore zyja w spoleczensteie, w ktorym lysa kobieta jest automatycznie kojarzona i traktowana jako chora. 'Lyse jest piekne' czesty slogan na stronie R'n'R, szkoda ze z tego artykulu, ktory broni fundacji, wynika inaczej. Zapraszam do Londynu, tu wiele kobiet nosi bardzo krotkie fryzury lub jest obcietych na przyslowiowe 'zero'. Nikt tu ani nie jest taka fryzura zdziwiony, ani zbulwersowany.
        Glownym powodem do wziecia udzialu w akcji byl fakt ze moja mama byla w pierwszym tygodniu brania chemii. Przerazliwie bala sie samego procesu, wyniszczenia organizmu, komplikacji, zakrzepow, pekajacych zyl, ale i tez bala sie utraty swoich krotkich wlosow... tego jak beda odbierac ja inni. Po 2 miesiacach powiedziala ze dzieki akcji w londynie, miala wiecej odwagi by zgolic sobie glowe i poczuc chociaz odrobine kontroli nad wypadajacymi wlosami. Smialysmy sie ze w dwojke mamy teraz podobny styl fryzur.
        Jako mloda kobieta obciazona genetycznie zmodyfikowanym genem BRCA1 i przezywajaca po raz drugi walke z rakiem piersi mojej mamy, wiem dokladnie co Patka miala na mysli mowiac o osobistych doswiadczeniach z rakiem. Rak i cala z nim zwiazana depresja, nerwy, nieprzespane noce, badania dotyka cala rodzine osoby chorej!
        Ponadto ani razu nie slyszalam zeby Patka przedstawiala sie ze jest chora na raka, ani nie deklarowala ze jest przyjaciolka Magdy. Podczas wolontariatu dla R'n'R zawsze stawiala dobro fundacji ponad 'prywate' o ktora jest tu posadzana. Ten artykul jest nierzetelny i znieslawiajacy, jestem zniesmaczona jego manipulatywnym stylem.

        Spis treści tygodnika Wprost nr 12/2014 (1620)

        • Patologiczna lojalność premiera 16 mar 2014, 20:00 Sławomir Neumann, wiceminister zdrowia, nieporadnie kłamie w sprawie wielkiego kontraktu, który pomógł załatwić klinice naciągającej swoich pacjentów – piszą Agnieszka Burzyńska i Michał Majewski. Ustalenia dziennikarskiego... 4
        • Pętla na szyi Piechocińskiego 16 mar 2014, 20:00 Marek Sawicki wraca do resortu rolnictwa. Czy sięgnie też po władzę w rozchwianym PSL? Takie powroty z politycznego niebytu zdarzają się rzadko. Raptem półtora roku temu Sawicki wychodził z kancelarii premiera z dymisją, po tym jak... 4
        • Skaner 16 mar 2014, 20:00 INTERNET Goli Polacy i zdrowe Polki Polscy mężczyźni najczęściej szukają w internecie stron porno, a Polki – witryn o zdrowiu, domu i rodzinie. Firma badawcza Gemius postanowiła sprawdzić, czego w sieci szukają mieszkańcy Europy... 6
        • Kumplowi kontrakt załatwię 16 mar 2014, 20:00 Dobry kolega przegrywa walkę o milionowy kontrakt w służbie zdrowia? Zmieńmy dla niego interpretację przepisów, wtedy wygra – taki skandaliczny patent zastosował szef NFZ. 13
        • Nowe szaty premiera 16 mar 2014, 20:00 DONALD TUSK jako przywódca na trudne czasy. Platforma liczy na to, że ten nowy wizerunek szefa rządu poniesie kampanię. 14
        • Historia jednej prowokacji 16 mar 2014, 20:00 Działacze partii Palikota sięgają do dorobku SB. Bo w romans i nieślubne dziecko bezpieka próbowała wrobić papieża już w latach 80. Szykowała też prowokację przeciwko ks. Dziwiszowi. 18
        • Konkurs o Lotto 16 mar 2014, 20:00 Rozpoczął się konkurs na stanowisko prezesa Totalizatora Sportowego. To dobra okazja, żeby wyjaśnić KONTROWERSYJNE WYDATKI reklamowe w tej spółce. 22
        • Szaleństwo Władimira 16 mar 2014, 20:00 Dobra, powiem pani, odczuwam to, co odczuwa wielu z nas, czyli zagrożenie. Od dawna. Dlatego nagrałem „Vladimira” – mówi MACIEJ MALEŃCZUK. 24
        • Metody Dochnala 16 mar 2014, 20:00 Od rosyjskiego oligarchy dostał na ładne oczy 2 mln dolarów. Prezesem jego spółek był prosty kierowca z Bejrutu. Marek Dochnal jest oskarżony o gigantyczne oszustwa i przywłaszczenia. 27
        • Wpaść do Tomaszowa 16 mar 2014, 20:00 Nie wiem, czy jakikolwiek „najmilszy” chciałby wpaść do Tomaszowa (ten z wiersza Tuwima – niechętnie), ja wpadłam – z interwencją w sprawie głuchej dziewczyny, którą tamtejszy urząd miasta wyrzucił z pracy. To... 31
        • (Nie)słodki los cukrzyków 16 mar 2014, 20:00 Cukrzycę u wielu osób można skutecznie leczyć tabletkami. Ale do czasu. Gdy trzeba sięgnąć po kolejne tabletki, okazuje się, że są zbyt drogie dla przeciętnego Polaka. 31
        • Koniec eldorado 16 mar 2014, 20:00 Czy wydawcom uda się utopić pomysł bezpłatnego podręcznika? Zrobią wszystko, by odzyskać rynek wart prawie miliard złotych. 32
        • Chocholi taniec nad gazową rurą 16 mar 2014, 20:00 W Polsce w drukarniach prasowych wylano dotychczas tysiące hektolitrów farby drukarskiej, aby opisać naszą pilną potrzebę uniezależnienia się od dostaw gazu ziemnego ze Wschodu. Tymczasem do spełnienia tego celu zamiast farby nasz kraj... 36
        • Fundacja i manipulacja 16 mar 2014, 20:00 Jak ekscentryczna wolontariuszka wpędziła w poważne kłopoty jedną z najważniejszych fundacji walczących z nowotworami. 38
        • Ból polski 16 mar 2014, 20:00 Mówi się: jak boli, to znaczy, że żyjesz. Tyle że z bólem czasem żyć się nie da. A w Polsce często trzeba. 42
        • Królowie życia 16 mar 2014, 20:00 Wojciech Frykowski uważał pośpiech za znak złego smaku. Kiedyś nad ranem wracał z libacji na dachu triumpha, krzycząc do idących dziewcząt: Robotnice łódzkie! Dlaczego tak rano wstajecie? – fragment książki Sławomira kopra „Skandaliści PRL”. 46
        • Putin i Puszkin, czyli przemoc w rodzinie 16 mar 2014, 20:00 Luty 2014. Na ulicach Kijowa reżim Janukowycza masakruje nieuzbrojonych ludzi, a rosyjski pisarz Siergiej Łukjanienko, autor m.in. kultowej „Straży nocnej”, uwielbiany w Rosji i popularny również w Polsce, pisze w swoim blogu:... 50
        • Zamknięte drzwi 16 mar 2014, 20:00 Prawie w całej Europie statystyki samobójstw spadają. U nas rosną. W ostatnim roku wyjątkowo drastycznie. 52
        • Krwawy sen mordercy 16 mar 2014, 20:00 W sprawie zabójstwa filozofa z Uniwersytetu Jagiellońskiego Artura R. i jego rodziny wydano pięć wyroków. O każdym decydowali biegli psychologowie i psychiatrzy. 56
        • Rosja tkwi w ZSRR 16 mar 2014, 20:00 Czekają nas ciężkie czasy. Gdy reżim Putina dokończy sprawy na Ukrainie, weźmie się do dokręcania śruby w Rosji – mówi Oleg Orłow, były szef Centrum Praw Człowieka przy stowarzyszeniu Memoriał. 60
        • Scenariusze przetrwania 16 mar 2014, 20:00 Dobra wiadomość jest taka, że w razie ataku jądrowego jako ludzkość przetrwamy, zła – że PRZEŻYJĄ TYLKO NAJBOGATSI. 64
        • Wierzę, że będziemy gościć w Krakowie najlepszych sportowców świata! 16 mar 2014, 20:00 Żeby zarabiać, trzeba inwestować – mówi Katarzyna Rogowiec, dwukrotna mistrzyni paraolimpijska, przekonując do organizowania zimowych igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w Małopolsce. 66
        • Zarobić na rewolucji 16 mar 2014, 20:00 Na protestach na Majdanie Mark Zuckerberg wzbogacił się o półtora miliona dolarów. Informacja, zboże i energia nabierają wartości w niespokojnych czasach. 68
        • Król juan 16 mar 2014, 20:00 Chiny skupują złoto, bo chcą, by juan zastąpił dolara i stał się główną walutą rezerwową świata. 72
        • Elektryczna przyszłość 16 mar 2014, 20:00 Napęd elektryczny dziś wydaje się idealnym rozwiązaniem dla części rynku 76
        • Samochód czy mobilność 16 mar 2014, 20:00 Czego tak naprawdę potrzebują mieszkańcy miast? 77
        • Auta z Polski 16 mar 2014, 20:00 Choć ostatnio omijają nas nowe inwestycje w branży motoryzacyjnej, nie znaczy to, że nasz kraj nie ma się czym w tej dziedzinie pochwalić. Przeciwnie – wszędzie jest doceniana wysoka jakość produkowanych w Polsce samochodów i komponentów do ich produkcji. Szkoda tylko,... 78
        • Nieustanna pogoń 16 mar 2014, 20:00 Producenci aut nieustannie poprawiają samochody, by były bezpieczniejsze i oszczędniejsze. Pracują także nad alternatywnymi źródłami napędu. 82
        • Elektryczne auta w inteligentnych miastach 16 mar 2014, 20:00 Samochody elektryczne w inteligentnych miastach to przyszłość, która rozgrywa się na naszych oczach. 84
        • Nowoczesna i bezpieczna 16 mar 2014, 20:00 Nowoczesny design, przestronne i funkcjonalne wnętrze, bogate wyposażenie i wiele rozwiązań służących bezpieczeństwu. Te atuty Škody Octavii od miesięcy zapewniają jej pierwsze miejsce pod względem sprzedaży na polskim rynku. 86
        • Auta coraz bezpieczniejsze 16 mar 2014, 20:00 Wprowadzenie pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych czy systemu ABS było dopiero początkiem starań o zwiększenie bezpieczeństwa samochodów. 88
        • Łupkowe prawo 16 mar 2014, 20:00 Gaz łupkowy może zmienić świat. Ile go mamy? Dowiemy się za kilka lat. Rząd właśnie przyjął projekt ustawy, która przyspieszy poszukiwania i wydobycie tego gazu. 89
        • Łupki bez mitów 16 mar 2014, 20:00 Wizja Polski czerpiącej korzyści z wydobycia cennego bogactwa naturalnego, jakim jest gaz z łupków, wśród niektórych obywateli nie budzi entuzjazmu. Ich obawy nie są jednak poparte żadnymi dowodami. A biorą się z mitów narosłych wokół tej sprawy. 92
        • Trzecia wojna światowa 16 mar 2014, 20:00 Analitycy i ich komputery dzień i noc testują SCENARIUSZE KONFLIKTÓW, które mogą spowodować kolejną wojnę światową. Gdzie i kiedy wybuchnie konflikt? 94
        • Dobre życie 16 mar 2014, 20:00 Aktorzy nie przechodzą na emeryturę. Tylko czasem ich telefon przestaje dzwonić – mówi Pierce Brosnan, gwiazda „Nauki spadania” i dawny agent 007. 96
        • Amerykański pustelnik 16 mar 2014, 20:00 J.D. Salinger ostatni tekst opublikował przed blisko półwieczem, ale jego postać wciąż budzi emocje. Dlaczego? Właśnie ukazuje się biografia, która próbuje to wyjaśnić. 100
        • Kalejdoskop kulturalny 16 mar 2014, 20:00 SZTUKA Sentymenty i refleksje Świecąca cienka neonowa rurka, pocztówki z wzorami swetrów do wydziergania, sploty w tkaninie na sprzedaż – to tylko niektóre z tworzyw, po które sięga Paulina Ołowska. „Czar Warszawy”... 102
        • Bomba tygodnia 16 mar 2014, 20:00 Romansowy serial To publika kocha – romans na ekranie i na planie. Energia iskrzy, a ludzie drżą przed telewizorami z podniecenia. Ma to sens, kiedy obie strony romansu mają spory talent, poczucie humoru i znają granice obciachu. Bo... 106

        ZKDP - Nakład kontrolowany