Państwo made in USA

Państwo made in USA

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ameryka musi stworzyć światowy plac budowy demokracji i wolnego rynku
Nie sądzę, by zadaniem naszego wojska było tzw. budowanie państw. Uważam natomiast, że zadaniem naszego wojska powinny być walka i wygrywanie wojen" - George W. Bush, 11 października 2000 r.
"Zebraliśmy się tu w decydującym momencie w historii naszego narodu i cywilizowanego świata. Część tej historii napisali inni, resztę napiszemy my... Odbudowa Iraku będzie wymagać długotrwałego zaangażowania wielu narodów, także naszego - pozostaniemy w Iraku tak długo, jak będzie to konieczne, i ani dnia dłużej" - George W. Bush, 26 lutego 2003 r.
Powyższe cytaty świadczą o tym, że metamorfoza George'a W. Busha z kandydata na prezydenta sprzeciwiającego się budowaniu państw w prezydenta gotowego pisać historię dla całego trudnego regionu świata to jeden z najbardziej uderzających przykładów zmian w polityce amerykańskiej po ataku 11 września. Za prezydentury Busha USA wzięły na siebie odpowiedzialność za stabilność i sytuację polityczną w dwóch krajach muzułmańskich - Afganistanie i Iraku. Dziś wiele zależy nie tylko od tego, czy umiemy wygrywać wojny. Ameryka musi stworzyć światowy plac budowy demokracji i wolnego rynku.

Koniec tolerowania chaosu!
Największym zagrożeniem dla nas i dla światowego porządku są państwa słabe lub te, które upadły. Słabość lub nieobecność instytucji władzy w krajach rozwijających się prowadzi do powstawania układu naczyń połączonych, wiążącego terroryzm, uchodźstwo, AIDS i biedę. Przed 11 września USA wierzyły, że mogą ignorować chaos w miejscu tak odległym jak Afganistan. Połączenie terroryzmu religijnego z bronią masowego rażenia sprawiło jednak, że obszary niegdyś peryferyjne znajdują się dziś w centrum zainteresowania.
Konserwatyści nigdy nie zaakceptowali tzw. interwencji humanitarnych, przeprowadzanych w latach 90. m.in. w Somalii, Bośni, Kosowie czy na Haiti i w Timorze Wschodnim. Liberałów z kolei nie przekonało przedstawione przez administrację Busha uzasadnienie interwencji w Iraku. W każdym razie, czy to w obronie praw człowieka, czy też własnego bezpieczeństwa, Stany Zjednoczone przeprowadziły w ostatnich piętnastu latach od zakończenia zimnej wojny wiele interwencji, biorąc na swoje barki średnio jedno zadanie budowy nowego organizmu państwowego rocznie. Staramy się zaprzeczać, ale zaangażowaliśmy się w to na długo. Lepiej się do tego przyzwyczaić i pilnie uczyć, jak to robić, ponieważ prawie na pewno czeka nas kolejna misja.
Krytycy idei budowania struktur narodu (nation building) wykazują, że ludzie z zewnątrz nie są w stanie stworzyć ani naprawić kulturowych, społecznych i historycznych więzi łączących ludzi w naród. W rzeczywistości mówimy tu raczej o budowaniu państwa, czyli tworzeniu lub umacnianiu takich państwowych instytucji, jak wojsko, służby policyjne, sądownictwo, bank centralny, służby skarbowe, systemy ochrony zdrowia i oświaty, itp.
Proces budowania państwa składa się z dwóch oddzielnych, ale równie istotnych faz. W pierwszej w kraju wprowadza się stabilizację, oferuje pomoc humanitarną po kataklizmie, odbudowuje infrastrukturę i rozkręca gospodarkę. W drugiej fazie, która zaczyna się po osiągnięciu stabilizacji, tworzone są trwałe i samodzielne instytucje polityczne i gospodarcze pozwalające na rozwój gospodarczy oraz sprawne i demokratyczne rządy.
Działania w pierwszej fazie, choć trudne, są wykonalne dla USA i szerzej pojętej wspólnoty międzynarodowej (amerykańska Agencja Rozwoju Międzynarodowego zanotowała niewiele sukcesów we wspieraniu rozwoju gospodarczego, ale ma osiągnięcia w dostarczaniu pomocy humanitarnej). Druga faza - przejście do samodzielnego rozwoju - to już znacznie większe wyzwanie. Słowem kluczem do sukcesu jest tu "samodzielność" - jeżeli mocarstwom nie uda się stworzyć stabilnych, względnie nie skorumpowanych, pochodzących z demokratycznego wyboru miejscowych instytucji państwowych, to nie mają co liczyć na powrót w chwale.

Cena wyobraźni
Irackie doświadczenia administracji Busha nie uczą nas niczego nowego o budowaniu organizmów państwowych, a raczej potwierdzają dawne nauki, które już zapomniano. Pierwsza z nich brzmi: proces budowania państwa jest trudnym, długim przedsięwzięciem, pochłaniającym ludzkie istnienia i zasoby materialne. Tam, gdzie ten projekt zakończył się największym sukcesem - w Niemczech, Japonii i na Filipinach - Stany Zjednoczone utrzymywały swoje wojska przez całe pokolenia. Nie powinniśmy się zatem w ogóle angażować, jeśli nie jesteśmy gotowi ponieść wysokich kosztów.
Czy chcemy, czy nie, jesteśmy już w pełni zaangażowani w sytuację w Afganistanie i w Iraku. Prawdopodobnie w przyszłości będziemy podejmowali kolejne zobowiązania po prostu dlatego, że ze względu na własne bezpieczeństwo nie możemy sobie pozwolić na ignorowanie problemu słabości organizmów państwowych w wielu krajach. Dlatego w naszym własnym interesie leży wyciąganie nauk z niedawnych doświadczeń.
Problemy, które rząd napotkał w Iraku, były nie tyle wynikiem błędów w ocenie sytuacji, ile przewidywalnym produktem ubocznym słabo przemyślanej własnej struktury instytucjonalnej.

Światowe ministerstwo budownictwa
Konieczne są zmiany. Po pierwsze, Stany Zjednoczone powinny utworzyć centralny urząd z własnymi stałymi pracownikami, kierujący obecnymi oraz przyszłymi pracami nad budową organizmów państwowych, na przykład urząd dyrektora ds. odbudowy, co proponuje Komisja ds. Powojennej Odbudowy w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych. Tę instytucję można by umiejscowić w którejkolwiek jednostce rządowej zaangażowanej w tę sprawę, choć najbardziej logicznym rozwiązaniem wydaje się Biały Dom - ze względu na delikatny charakter stosunków takiego dyrektora z innymi departamentami (uznając, że przyznanie Pentagonowi dominującej roli w odbudowie Iraku było błędem, w październiku 2003 r. Biały Dom zdecydował się odebrać mu tę funkcję). Biuro dyrektora służyłoby jednocześnie za "przechowalnię wiedzy", tak byśmy nie musieli ciągle powtarzać tych samych błędów.
Po drugie, wymieniony koordynujący urząd musiałby mieć na tyle duże uprawnienia, by w kryzysowym momencie podporządkować sobie rywalizujące między sobą inne urzędy. Oznacza to, że należy mianować cywilnego odpowiednika głównodowodzącego, odpowiedzialnego za powojenne planowanie od strony cywilnej, prowadzone równolegle z planowaniem wojskowym i nie mniej ważne.
Po trzecie, taka instytucja zajmująca się budową organizmów państwowych powinna utrzymywać kontakty z podobnymi instytucjami w innych krajach. Mimo że dzięki doświadczeniom nabytym w Somalii, Bośni i Timorze Wschodnim wspólnota międzynarodowa poczyniła postępy w odbudowywaniu państw, jednak i jej brakuje instrumentów pozwalających na "przechowanie" tej wiedzy instytucjonalnej. I ona mogłaby więc korzystać z amerykańskiej pomocy.

Kiedy się wycofać?
Odbudowa kraju powinna się odbywać pod ścisłą kontrolą cywilną, szczególnie w momencie przechodzenia od fazy stabilizowania regionu do fazy tworzenia samodzielnych instytucji, co USA pozwoli się wycofać w dobrym stylu. Decyzje o tym, jak szybko przekazać władzę miejscowym aktorom, w jakiej kolejności przeprowadzać reformy polityczne oraz kiedy i jak zmniejszać pomoc i ograniczać własną obecność w danym kraju, nie powinny być powierzane Departamentowi Obrony, który zawsze będzie wolał szybko się wycofać. Ta skłonność Pentagonu będzie miała coraz poważniejsze skutki w miarę postępów w odbudowie Iraku. Donald Rumsfeld przedstawił swoją strategię "łagodnego" budowania państwa, polegającą na szybkim przekazaniu kontroli miejscowej ludności i polityce "szorstkiej przyjaźni" pozwalającej tym ludziom na znalezienie własnej drogi do demokracji i sprawnego rządzenia. Jest to podejście dyskusyjne dla każdego, komu zależy na dobrym efekcie końcowym. Nowy rząd iracki będzie słaby administracyjnie, a obywatele nie będą się z nim w pełni utożsamiać. Będzie trawiony korupcją, niekompetencją i sporami wewnętrznymi - wystarczy wspomnieć walkę wokół prac nad nową konstytucją między szyitami a nieszyickimi członkami irackiej Rady Zarządzającej. Budowanie państwa to dużo więcej niż przeszkolenie policji i wojska po to, by mogły zastąpić Amerykanów. Jeśli te służby nie będą wpisane w silne ramy systemu partii, sądownictwa, administracji cywilnej i rządów prawa, staną się zwykłymi pionkami w wewnętrznej walce o władzę. "Łagodne" podejście do budowania państwa może być wykorzystane jako intelektualne usprawiedliwienie wycofania się - bez względu na to, jaki pozostawimy po sobie bałagan.
Pomysłu utworzenia stałej instytucji wewnątrz rządu amerykańskiego, zajmującej się kierowaniem procesami budowy państw, nie da się łatwo sprzedać w kraju, choćby dlatego, że wciąż nie pogodziliśmy się z myślą, że zaangażowaliśmy się w budowanie państw na długo. Stosunki międzynarodowe nie są już jednak rozgrywką między mocarstwami, lecz grą, w której wydarzenia w małych krajach mogą mieć ogromne skutki dla świata. Być może nasze "imperium" oparte na demokracji i prawach człowieka ma charakter przejściowy, ale nasze interesy nakazują nam się uczyć, jak uczyć inne narody rządzenia własnym krajem.

Francis Fukuyama
Więcej możesz przeczytać w 15/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2004 (1115)

  • Dodatek turystyczny - Świat11 kwi 2004, 1:00Pierwszą zagraniczną podróż odbyłem w 1956 r. - statkiem handlowym popłynąłem na Morze Śródziemne.1
  • Na stronie - Koncepcja antykoncepcji11 kwi 2004, 1:00Już Alexis de Tocqueville przestrzegał, że władza otaczająca ludzi nieograniczoną opieką czyni wolę ludzką nieużyteczną3
  • Skaner11 kwi 2004, 1:00Koniec lidera Największa legenda Sejmu odchodzi do lamusa! Z parlamentu zniknie woda marki Lider. Przetarg na dostarczanie wody mineralnej do Sejmu, który odbył się pod koniec marca, wygrała inna firma. Słynna szklana butelka z czerwonym...8
  • Sawka11 kwi 2004, 1:009
  • Dossier11 kwi 2004, 1:00LESZEK MILLER premier RP Moja wnuczka ma kłopoty przeze mnie: najbardziej boli mnie, gdy pyta, dlaczego dzieci dokuczają jej w szkole "Trybuna" DONALD TUSK przewodniczący Platformy Obywatelskiej Ja w ogóle się rumienię...9
  • Kadry11 kwi 2004, 1:0011
  • Licznik11 kwi 2004, 1:00Pasja 2 osoby wyznały swe zbrodnie po obejrzeniu "Pasji" 3 języków (aramejskiego, hebrajskiego i łaciny) używają bohaterowie "Pasji" 12 ostatnich godzin życia Jezusa pokazuje "Pasja" 62 procent...11
  • Ryba po polsku - Świadek koronny w Sodomie11 kwi 2004, 1:00Jeśli kiedyś powstanie pomnik Leppera, to figura przywódcy Samoobrony zamiast na cokole powinna stać na ramionach Leszka Millera13
  • Trudny poród11 kwi 2004, 1:00Rząd wyłaniany przez kilka tygodni ma szanse zmarnieć, zanim przystąpi do pełnienia obowiązków14
  • Playback11 kwi 2004, 1:0015
  • M&M11 kwi 2004, 1:00PRAWDA O KŁAMSTWIE (na przykładzie wysyłania UOP-u)15
  • Poczta11 kwi 2004, 1:00Listy od czytelników15
  • Z życia koalicji11 kwi 2004, 1:00I już pierwsza klęska borówek. Otóż do partii wstąpił jednak Wiesław Kaczmarek. Przeczytał sondaże. Nie ma wroga na lewicy - zadeklarowała Socjaldemokracja Polska i dlatego jej nowy nabytek Wiesław Kaczmarek w wianie...16
  • Z życia opozycji11 kwi 2004, 1:00Ryszard Czarnecki wybierał się z przewodniczącym Lepperem (a raczej marszałkiem Lepperem, bo wyłącznie w ten sposób mówi o nim świeżo upieczony członek Samoobrony) do Wrocławia. Na warszawskie lotnisko przybył wcześniej i...17
  • Fotoplastykon11 kwi 2004, 1:00Henryk Sawka www.przyssawka.pl18
  • Ostatni rodzice11 kwi 2004, 1:00Czterdziestomilionowy naród jest w stanie zaoferować Europie wiele wartych uwzględnienia idei" - mówił prezydent Aleksander Kwaśniewski. "Miller powinien mieć świadomość, że reprezentuje czterdziestomilionowy naród" - tłumaczył były premier...20
  • Prezydent honoris causa11 kwi 2004, 1:00Żadna ze stron wojny na lewicy nie zabiega o względy Aleksandra Kwaśniewskiego28
  • Brudna bomba w Warszawie11 kwi 2004, 1:00Warszawa i Londyn mogą być zaatakowane bronią sprzedaną Al-Kaidzie przez rosyjską mafię.30
  • Praktyczny pan11 kwi 2004, 1:00Andrzej Olechowski mógłby stanąć w muzeum w Sevres pod Paryżem jako wzorzec polityka salonowego32
  • Zachlana oberża11 kwi 2004, 1:00Czy prawa unii osłonią nas przed szaleństwem bezmyślnego niszczenia sukcesów pierwszych lat transformacji?36
  • Giełda i wektory11 kwi 2004, 1:00HossaŚwiat Dekolektywizacja Białorusi Zaledwie 8 USD potrzeba, by stać się właścicielem białoruskiego kołchozu. Taką cenę za państwowe gospodarstwa rolne ustalił w swoim dekrecie Aleksander Łukaszenka. Prezydent Białorusi ma...40
  • Świat dodaje gazu11 kwi 2004, 1:00Czy szejkom naftowym grozi plajta?42
  • Forza Fiat!11 kwi 2004, 1:00Fiata na cztery koła próbuje znów postawić kolejny Agnelli46
  • IDA majowa11 kwi 2004, 1:00To rynek, a nie administracja, będzie kontrolował ceny po 1 maja50
  • NASKok na kasę11 kwi 2004, 1:00Dlaczego polskie adresy internetowe są najdroższe na świecie52
  • Bankier rynek11 kwi 2004, 1:00Niemiecki kapitał powiedział Nein! dalszemu finansowaniu niewydolnego państwa opiekuńczego53
  • Wojna podatkowa11 kwi 2004, 1:00Większość unijnych przywódców nie pojmuje procesu globalizacji56
  • Klęska marksizmu?11 kwi 2004, 1:00Triumfem marksizmu-leninizmu jest stan umysłów części dzisiejszej inteligencji57
  • Co chronić?11 kwi 2004, 1:00Z krajów, w których triumfuje populizm, ucieka kapitał58
  • Supersam11 kwi 2004, 1:00Dobry, bo płaski Niedługo stare filmy od nowych będziemy odróżniali po tym, z jakich monitorów komputerowych korzystają ich bohaterowie. Z nowych LCD czy archaicznych CRT? Ceny płaskich ekranów LCD spadły już do...60
  • Oscypkowa ofensywa11 kwi 2004, 1:00Slow Food po polsku62
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Korzeń kontra nać11 kwi 2004, 1:00W naszym kraju obchodzi się wiele rocznic, lecz zauważ, że z reguły są to rocznice wydarzeń smutnych. Rzeczy naprawdę wzniosłe, wesołe i przyjemne pokrywa milczenie i prześladuje wzgarda kronikarzy. Tak sobie chodziłem wczoraj po naszym ulubionym...66
  • Bieg po rozum11 kwi 2004, 1:00Polskim sportowcom w osiągnięciu sukcesów często przeszkadza nie brak talentu, lecz szarych komórek68
  • Może już jutro?11 kwi 2004, 1:00Kobiety nadal nie mają wystarczającej odwagi, by zawalczyć, i to do pierwszej kropli krwi. O co? O własne życie72
  • Gorbaczow pod stołem11 kwi 2004, 1:00Kreml w 1989 roku prowadził poufne rozmowy z opozycją antykomunistyczną w Polsce na temat przejęcia przez nią władzy74
  • Know-how11 kwi 2004, 1:00Wirtualne piwo Reklamy wkrótce staną się tak realne, że nie będzie można im się oprzeć - zacierają ręce producenci. Wyświetlacze firmy X3D Technologies sprawiają, że metr przed nimi pojawia się trójwymiarowy obiekt,...78
  • Najnowszy Testament11 kwi 2004, 1:00Kto i dlaczego ocenzurował Biblię.80
  • Światowa puszka Pandory11 kwi 2004, 1:00Grozi nam nowa epidemia podobna do AIDS - alarmują uczeni z Johns Hopkins University. Badacze wykryli w Afryce Środkowej nową odmianę wirusów spokrewnionych z HIV, które przekroczyły już tzw. barierę gatunkową i mogą się przenosić z małp na ludzi....84
  • Święty rozbójnik11 kwi 2004, 1:00Miecz króla Artura objawił się w Toskanii86
  • Bez granic11 kwi 2004, 1:00Kieszonkowe premierówny Premier Tajlandii Thaksin Shinawatra posłał swoją 17-letnią córkę Paethongtan Shinawatrę, najmłodszą z trojga dzieci, do pracy w McDonaldzie. Premier, pragnący odbudować etos pracy w swoim kraju,...88
  • Państwo made in USA11 kwi 2004, 1:00Ameryka musi stworzyć światowy plac budowy demokracji i wolnego rynku90
  • Demokracja w imię Allaha11 kwi 2004, 1:00Według Mahometa, "jedynie wspólnota jako całość nie może się mylić"94
  • Mecenas katów11 kwi 2004, 1:00Jacques Verges leczy świat z choroby demokracji98
  • Dzieci bomby11 kwi 2004, 1:00Za kilka lat namawiałabym go, żeby poszedł umrzeć za świętą sprawę - mówi matka palestyńskiego nastolatka100
  • Serdeczne (nie)porozumienie11 kwi 2004, 1:00Z Paryża jest dziś bliżej do Niemiec niż do Wielkiej Brytanii102
  • Tamerlan-Kaida11 kwi 2004, 1:00Zaczęło się przypadkiem, w niedzielę po południu - relacjonuje "Wprost" Allison Gill z Human Rights Watch w Taszkiencie. - Około godziny 15.00 Nemat Razzokow, przygotowujący w swojej willi, w wiosce Kachramon pod Bucharą, bomby, niechcący jedną...104
  • Menu11 kwi 2004, 1:00Świat Piękna morderczyni "Cześć, mówi Bruce Willis. Jeśli nie oddzwonisz do mnie w ciągu dziesięciu minut, spalę twój dom" - od takiej wiadomości nagranej na sekretarce rozpoczęła się przygoda Amandy Peet z...106
  • Inwazja patriotów11 kwi 2004, 1:00Hollywood wskrzesza kino obywatelskie108
  • DVD Kamila Śmiałkowskiego11 kwi 2004, 1:00Recenzje płyt111
  • Einstein obrazu11 kwi 2004, 1:00Rembrandt byłby bardzo bogaty, gdyby nie był wyjątkowo rozrzutny112
  • Sztukmistrz ze Starachowic11 kwi 2004, 1:00Janusz Radek może głosem imitować bitwę z wybuchami granatów i seriami z broni maszynowej115
  • Masłowska pod flagą europejską11 kwi 2004, 1:00Zachodni recenzenci dobrze przyjęli książkę Masłowskiej, bo potwierdziła stereotypy o Polsce i Polakach116
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego11 kwi 2004, 1:00Soyka Sings Love Songs Soyka jest jednym z nielicznych krajowych artystów, którego fanem będę dożywotnio. Oczywiście, mówię o własnym żywocie. Artysta ma swój klimat i aurę. Potrafi też pozyskiwać do...117
  • Sława i chała11 kwi 2004, 1:00Recenzje - DVD,Książki, Teatr118
  • Organ Ludu11 kwi 2004, 1:00TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 15 (80) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 5 kwietnia 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Eurokoszyk świąteczny Redakcja "Organu Ludu'' przedstawia wzorcowy koszyk, który w tym roku...120
  • - Fikcyjny rozwód11 kwi 2004, 1:00Pięćdziesięciu sześciu lat potrzebowała polska klasa robotnicza, żeby pójść po rozum do głowy i znowu podzielić się na PPS i PPR. PPS wziął z marszu marszałek Borowski, nawet się podstrzygł pod Cyrankiewicza. Niepotrzebnie, bo Cyrano też zaczynał...121
  • Skibą w mur - Wiosenne pompowanie11 kwi 2004, 1:00Premierowi Millerowi usłużni koledzy w końcu wyciągnęli korek i bezlitośnie spuścili powietrze122