Brojlery z płetwami

Brojlery z płetwami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Za kilkadziesiąt lat zapomnimy, jak smakuje "wolna" ryba "Jedzcie dorsze, są rzeczy gorsze" - tak, a właściwie nieco gorzej, mówiono we wczesnych latach PRL. Sarmacka niechęć do cenionego od wieków przysmaku Anglików, Portugalczyków i Francuzów była niewątpliwie związana z niechęcią do "przodującej idei". Dziś to antyreklamowe hasło napawa nostalgią. Nie za PRL, za dorszem. Pół wieku temu łowiono na Morzu Północnym około miliona ton dorsza rocznie. Obecnie tamtejsze zasoby szacuje się na 45 tys. ton.
Według naukowców, "masa krytyczna", pozwalająca na zachowanie gatunku, wynosi 150 tys. ton. A dorsza się wciąż łowi. Rezultat jest taki, że tradycyjny "spichlerz dorszowy", jakim były wody północnego Atlantyku, świeci pustką. Dziki dorsz atlantycki, który już obecnie jest rarytasem, niedługo będzie tylko wspomnieniem. Tak jak niemal wszystkie powszechnie jadane ryby i frutti di mare. Dorsze (także te z Bałtyku) nie są bowiem jedynymi dziko żyjącymi rybami, które skazaliśmy na zagładę. Według raportu FAO z 2002 r., wyczerpano w zasadzie nieodwracalnie już połowę wszystkich zasobów morskich. W Bałtyku odbywa tarło coraz mniej śledzi i szprotów. Zanika łosoś bałtycki, którego białawe mięso jest najwyżej cenione przez europejskich smakoszy. We Francji na półkach supermarketów w ubiegłym roku kosztował on około 50 euro za kilogram. W listopadzie tego roku - już 60 euro. Sprowadzonego z Norwegii wędzonego łososia hodowlanego w przedświątecznej promocji można kupić za 10 euro. Jeśli zna się miejsca, gdzie jest tani, to dostanie się go nawet za 5 euro za kilogram - mniej więcej w cenie schabu. Mrożony schab z dzika jest pięć razy droższy. Wszystko wskazuje na to, że ryby na wolności staną się rzadkością, taką samą albo i rzadszą od dziczyzny, i na nasze stoły będzie trafiać niemal wyłącznie "trzoda" z farm morskich i śródlądowych. Już dziś ponad jedna trzecia ryb, krewetek, krabów, ostryg, małży czy abalone pochodzi z ferm rybnych.

Ostryga reglamentowana
Nasze polskie pospolite karpie "oswojono" przed wiekami, gdy ryb w wodach było pod dostatkiem. Człowiek wolał je jednak mieś pod ręką i wyciągać na zawołanie. Tak jak i ostrygi. Pionierem "ostrykultury" był Rzymianin Sergius Orata (140-91 p.n.e.). Mięczaków od Zelandii przez kanał La Manche do Adriatyku było ile dusza zapragnie. W przeciwieństwie do ryb nie pływały, nie uciekały, spędzając życie przytwierdzone do podwodnych skał i głazów. Od Holandii przez Francję do Włoch ostrygi jedzono z wielkim apetytem. Przeciętna jednorazowa porcja wynosiła dwanaście tuzinów. To spowodowało, że już w XVII wieku ostryg zaczęło ubywać. We Francji świadczą o tym królewskie dekrety i rozporządzenia ograniczające pory połowów i wprowadzające kontyngenty. Reglamentacja okazała się równie skuteczna jak dotychczasowa ochrona dorsza przez unię. W połowie XIX wieku ostrygom groziło wyginięcie. W kilka lat rozwinięto hodowlę. Obecnie niemal cała produkcja pochodzi z ferm. We Francji, gdzie ostryg sprzedaje się najwięcej (to ich karp wigilijny i sylwestrowy), oznacza to 130 tys. ton i ponad pół miliarda euro.

Sum w klatce
W Azji rozpoczęto hodowlę suma na skalę przemysłową. W Mekongu występuje trzynaście z 28 spotykanych w Azji odmian suma. Od lat 60. łowiono larwy tych ryb, które przenoszono do stawów lub pływających klatek. Najdroższe są larwy i młode osobniki niezbędne do rozpoczęcia hodowli. Od roku 1995 dzięki współpracy z naukowcami europejskimi Wietnamczycy panują nad całym sztucznym procesem rozrodczym sumów. Dzięki kuracjom hormonalnym prowokują produkcję ikry i mlecza. W ciągu dekady produkcja suma hodowlanego w Wietnamie zwiększyła się z 50 tys. ton do 200 tys. ton.
Sumy są wszystkożerne, co ułatwia ich karmienie. Podstawową paszę stanowi tania i obficie tam występująca słoma ryżowa. Żyją w wodzie słodkiej, ale nie brzydzą się słonawą. Co oznacza, że hodowle można zakładać zarówno na śródlądowym biegu rzeki, jak i przy jej ujściu. I to bez poważniejszych szkód dla środowiska.

Krewetka lądowa
Krewetki w stanie naturalnym występują jedynie w morzu. W Tajlandii, gdzie długo hodowano ich najwięcej, rozwinęły się krewetkowe fermy śródlądowe, niektóre oddalone nawet o 500 km od wybrzeży. Słoną wodę trzeba tam dowozić cysternami lub pompować rurociągiem. I trzeba ją zmieniać, co powoduje zasolenie gruntów i ogranicza możliwośś innych upraw. Japończycy od stuleci łapali krewetki, które następnie dotuczali w lagunach. Przed półwiekiem zaczęli opanowywać proces rozmnażania i w latach 70. potrafili już wywoływać tarło, wylęg larw i ich wzrost. Starczyło, by wszyscy (a przynajmniej Azjaci) rzucili się na hodowlę krewetek. Za nimi poszli Latynosi. W ubiegłym roku światowe "zbiory" ferm krewetkowych szacowano na 2 mln ton.
To połowa światowej produkcji krewetek.

In vitro
Kluczem do rozwoju biznesu hodowli ryb i owoców morza jest opanowanie procesu rozmnażania. Krewetki można już zapładniać in vitro. Łososiowate i karpiowate też nie mają tajemnic przed człowiekiem. Coraz lepiej hodowcy dają sobie radę z okoniem morskim, sumem, rybą maślaną, dorszem, morszczukiem czy korwinem czerwonym (Sciaenops ocellatus). Tilapia, inny hit hodowlany, wręcz sprawia kłopoty łatwością rozmnażania się w niewoli. Jej żarłoczne larwy stały się jednym z najbardziej uciążliwych morskich szkodników.
Wiele ryb, jak węgorz lub tuńczyk czerwony, woli się rozmnażać na wolności. Rozmnażanie się tuńczyka czerwonego biologicznie jest dokładnie zbadane, ale rezultatów nie widać, co powoduje, że tuńczyki hoduje się tak jak węgorze, czyli z trudem. W Morzu Śródziemnym ich produkcja przekroczyła jednak 11 tys. ton. Prym wiodą Hiszpania, Chorwacja i Malta. Ponieważ do hodowli łapie się młode tuńczyki w wieku przedrozrodczym, zubaża się potencjał reprodukcyjny gatunku i - zdaniem ekologów - przyspiesza jego wyginięcie. Tuńczyk na wolności jest wytrzymały na temperaturę, burze i zmiany zasolenia wody. Schwytany staje się wrażliwy: nadmierny wysiłek wytwarza w jego organizmie zabójczą ilość kwasu mlekowego, nie znosi dotykania, zabijają go stresy. Pięćdziesięcioprocentowe straty w hodowli uważa się za dobry wynik. W niewoli ginie nawet 80-90 proc. osobników. Pozostałe jako filety jadą do Japonii, gdzie osiągają astronomiczne ceny: ponad 200 zł za kilogram.

Rybny chlewik
Kiedy rybna hodowlana trzoda zastąpi na stołach dziko żyjące ryby? Hodowcy twierdzą, że już za 20-30 lat. Ekolodzy wykazują o wiele mniej entuzjazmu. Hodowlany łosoś jest, owszem, tani, przyznają, ale zarzucają hodowcom niszczenie gatunku. Fermy nie są bowiem całkowicie szczelne. Niektórym łososiom udaje się z nich uciec. I ci uciekinierzy wypierają swych dzikich pobratymców. Zoolodzy zauważyli, że w Szkocji, w niektórych rzekach i jeziorach, pływają już tylko łososie hodowlane. Dodatkowe zarzuty wobec ferm łososiowych to zanieczyszczenie środowiska, nadużywanie chemii, antybiotyków i witamin oraz zmuszanie do łowienia wielkiej ilości ryb na pokarm dla łososi. 80 proc. połowów norweskiej floty rybackiej ląduje bowiem w ich żołądkach. Innym przykładem, który chętnie przytaczają ekolodzy przeciwni upowszechnianiu sztucznych hodowli, jest to, że krewetkowe fermy morskie powstawały przede wszystkim przy brzegach. By zrobić dla nich miejsce, wycinano mangrowce, czyli namorzyny, podzwrotnikowe lasy wkraczające w morze. Prawdą jest, że mangrowce długo uważano za bezużyteczne. Prawdą jest również, co okazało się później, że odgrywają one ogromną rolę w utrzymaniu równowagi ekosystemu. Ekologowie twierdzą, że zeszłoroczne tsunami spowodowało więcej ofiar śmiertelnych tam, gdzie wycięto lasy mangrowe. Dobra koniunktura powodowała, że wielu tajlandzkich wieśniaków dzięki produkcji krewetek dwudziestokrotnie zwiększyło swe dochody, po czym poszło z torbami. Na Tajwanie, który ma za sobą boom krewetkowy, szkody są ogromne. Tak wielkie, że wyspa nie nadaje się już do prowadzenia hodowli. Tajwańscy przedsiębiorcy rozwijają obecnie działalność w Ameryce Południowej, głównie w Brazylii.
Co dalej z hodowlą ryb? Nic jej nie zahamuje. Ryby stają się jednym z głównych źródeł wyżywienia populacji świata i głównym źródłem protein dla co najmniej miliarda ludzi. Dla 150 mln osób stanowią nie tylko najważniejsze pożywienie, ale są też głównym źródłem zatrudnienia i dochodu. Według Banku Światowego, w latach 1960-1996 globalna produkcja ryb wzrosła z 27 mln do 91 mln ton. Popyt na nie będzie rósł wraz ze zwiększaniem się ludności świata, wzrostem dochodów i modą na zdrową dietę. Z powodu kurczenia się zasobów rybnych w świecie nadzieje pokłada się w akwakulturze, jaką do perfekcji rozwinęli Norwegowie. Jest ona obecnie najszybciej rosnącym sektorem w światowym przemyśle rolno-spożywczym. Śladem Norwegów idą Amerykanie (vide abalone), Japończycy (węgorze), Meksykanie, Hiszpanie, a także Polacy. Już teraz hodujemy 35 tys. ton karpi i pstrągów rocznie. Hoduje się u nas również ryby jesiotrowate oraz amura, suma afrykańskiego i tołpygę. W przyszłości będą hodowane szczupaki, sandacze i okonie.

Łosoś z komputera

Waldemar Kedaj, Austevol
Na fermie badawczej nad fiordem Austevol, jednej z około 800 w Norwegii, gdzie hoduje się łososia, atlantyckie ryby przechodzą normalny z pozoru proces zapłodnienia i rozwoju. Na wolności łosoś składa ikrę w rzekach, a większą część życia spędza w morzu. Po dwóch latach w rzece narybek przechodzi metamorfozę pozwalającą mu żyć w słonej wodzie i wędruje do oceanu. W morzu łososie osiągają dojrzałość płciową i po dwóch, czterech latach powracają na tarło do rzeki, niemal zawsze tej samej, gdzie przyszły na świat. Na fermie hodowlanej wędrówka jest raczej wirtualna i pod ścisłym nadzorem. Jesienią pobiera się ikrę zdrowych, dojrzałych samic, a następnie zapładnia się ją mleczkiem od wyselekcjonowanych samców. Świeżo wyklute osobniki po kilkunastu miesiącach żywienia specjalnymi preparatami zwiększają wagę do 50--300 g i są gotowe do życia w umieszczonych przy brzegu wielkich, otwartych od góry klatkach z regulowaną temperaturą, do których stale napływa świeża morska woda. Łososie spędzają tam dwa, trzy lata, aż do osiągnięcia idealnej wagi "stołowej", zazwyczaj wynoszącej 3-6 kg. Ogrodzone sieciami zanurzonymi do głębokości 35 m "rybne pola" u wybrzeży Morza Norweskiego przypominają z dala liczne tu platformy naftowe. Norwegia wyrosła na pierwszego eksportera produktów morza: sprzedaje ryby do 150 państw świata, a wartość tego eksportu, według statystyk FAO, w 2000 r. przekroczyła 3,5 mld USD. Od połowy lat 70. na wybrzeżu Morza Norweskiego stale przybywa małych, średnich i dużych ferm hodowli głównie łososia, a także pstrąga. Norwegia stała się w Europie pionierem akwakultury będącej dziś jednym z głównych tutejszych przemysłów, dostarczającym rocznie około 500 tys. ton ryby i stanowiącym ponad 40 proc. krajowego eksportu owoców morza. Rząd w Oslo zakłada, że do roku 2030 norweskie fermy rybne mogą dostarczać 4 mln ton łososia i pstrąga rocznie. Właściciele ferm twierdzą, że praktycznie nie ma ograniczeń dla produkcji łososia. - Jeśli potrafimy dobrze zorganizować sektor produktów morza, to można przewidywać, że za 25 lat stanie się główną gałęzią gospodarki Norwegii - mówi Geir Andreassen z Norweskiej Federacji Przemysłu Rybnego i Akwakultury.


Węgorz dla samuraja

Waldemar Kedaj, Tokio
Wielki czarny stwór wypływający na powierzchnię starej studni w Nagasaki wywołuje głośne okrzyki radości zgromadzonych wokół dzieci. To nie wąż ani inny potwór, lecz zwykły węgorz, tyle że olbrzymi. 17 kg wagi, prawie 2 m długości, 51 cm w obwodzie. Ma też imię - Unataro - i stanowi Ęósme pokolenie węgorzy olbrzymów, licząc od czasu, gdy w roku 1923 po raz pierwszy dostrzegli je miejscowi. Niewykluczone, że żyły w studni od jej zbudowania 500 lat temu, a dostały się tam z przepływającej obok rzeki. Uwielbiany, stale dokarmiany przez wszystkich, 19-letni już Unataro, który ma szanse pożyć jeszcze 20-30 lat, najlepiej uosabia kult, jaki otacza w Japonii te wędrowne ryby. Złotą Palmę na festiwalu filmowym w Cannes w 1997 r. zdobył japoński film "Unagi" ("Węgorz") w reżyserii Shohei Imamury, opowiadający historię mężczyzny, zabójcy niewiernej żony i jej kochanka, który po wyjściu z więzienia ma za jedynego powiernika złapanego za kratami węgorza.
Odczuwasz zmęczenie, doskwiera ci upał - idź kup sobie węgorza - mówią mieszkańcy Tokio. Węgorze, bogate w proteiny, wapń, witaminy A i E, tradycyjnie dostarczały Japończykom siły i energii, zwłaszcza w najgorętszych dniach lata. Doyo ushi, najbardziej upalny dzień roku, zazwyczaj na przełomie lipca i sierpnia, mieszkańcy Nipponu celebrują w niezliczonych restauracjach i knajpkach, w których serwuje się wyłącznie węgorze. Ale kabayaki, węgorz na parze, grillowany i polewany gęstym słodkim sosem, stawia na nogi także w chłodne dni grudnia czy stycznia.
Dziś niemal 100 proc. tej ryby pochodzi z ferm hodowlanych. W Japonii węgorza hoduje się od dwóch wieków. Młode sztuki chwytano w czasie trwającej od grudnia do marca wędrówki z morza do ujścia rzek i wrzucano do stawów, gdzie je karmiono przez 12-18 miesięcy, do chwili osiągnięcia wielkości "handlowej" (około 50 cm). Głównym ośrodkiem hodowli stały się okolice jeziora Hamana, niedaleko miasta Hamamatsu w środkowej Japonii, gdzie węgorze produkuje się dziś na skalę przemysłową w umieszczonych w wodzie pojemnikach. Jedną trzecią produkcji tej ryby, przekraczającej dziś 20 tys. ton rocznie, dostarczają stosujące najbardziej zaawansowane technologie stacje hodowlano-badawcze w prefekturze Aichi nad Pacyfikiem.


Porsche z oceanu

Ludwik M. Bednarz, San Francisco
Abalone to ślimak z gatunku Haliotis, zamieszkujący wody Pacyfiku, szczególnie u wybrzeży Kalifornii. Ma średnicę 8-12 cm, a jego muszla przypomina porsche z lat 60. Abalone jest tak smaczny, że zapotrzebowanie na jego mięso od lat przewyższa podaż. W Japonii najdroższe sushi są zrobione z abalone. Dobrze przyrządzony stek z abalone jest tak miękki, że nóż wchodzi weń jak w masło. 10 proc. dostępnych na rynku abalone hoduje się w Kalifornii. Abalone są hodowane również na fermach w Japonii, Chinach, Australii i kilku innych krajach. - Te z Kalifornii, czerwone, są najlepsze i najdroższe - twierdzi Brad Buckley, dyrektor Abalone Farm w Cayucos - największej kalifornijskiej fermy tych ślimaków.
Kiedy rybacy zaczęli odławiać tak duże ilości abalone, że groziło to całkowitą zagładą gatunku, w roku 1997 wprowadzono zakaz ich wydobywania na wodach przybrzeżnych USA. Cena za sztukę dochodziła nawet do 38 USD. Zaczął się boom na fermach, gdzie hodowano tego ślimaka. Większość z 15 ferm, które znajdują się na wybrzeżu Kalifornii, rozpoczęła działalność w ostatnich pięciu, siedmiu latach. Najstarszą i największą jest Abalone Farm. Produkuje się tam rocznie 100 ton, czyli około miliona czerwonych abalone. Większość trafia do restauracji w San Francisco, Los Angeles, Hollywood, Beverly Hills, Malibu, Las Vegas i Nowym Jorku.
Budowa fermy wielkości tej w Cayucos kosztuje 15-20 mln USD. Na pierwsze "zbiory" trzeba czekać cztery lata. Ferma przynosi jednak przyzwoite zyski. Cena detaliczna żywego abalone sięga 6-8 USD, a oczyszczone, wyjęte z muszli mięso na abalone steaks kosztuje aż około 250 USD za kilogram.

Więcej możesz przeczytać w 51/52/2005 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/52/2005 (1203)

  • Na stronie - Darmowe koszty 19 gru 2005, 16:00 Polak prywatny żyje ciągle pod okupacją Polaka publicznego, któremu nie ufa 3
  • Skaner 19 gru 2005, 16:00 (Skaner - Polska) WYROK Rymarz zlustrowany Ferdynand Rymarz, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, nie był agentem peerelowskiej bezpieki - uznał sąd lustracyjny. W orzeczeniu sędzia Małgorzata Mojkowska potwierdziła informacje... 8
  • Dossier 19 gru 2005, 16:00 ZBIGNIEW ZIOBRO minister sprawiedliwości "W więzieniach jest ciasnawo i będzie jeszcze ciaśniej" "Rzeczpospolita" MAREK JUREK marszałek Sejmu "Mam nadzieję, że Aleksander Kwaśniewski nie będzie chciał, żeby jego... 9
  • Sawka czatuje 19 gru 2005, 16:00 10
  • Playback 19 gru 2005, 16:00 18
  • Poczta 19 gru 2005, 16:00 AMERYKA W AFRYCE Byłem trzy razy w RPA i muszę zaprotestować przeciw sugestiom Olgerda Budrewicza, że poziom przestrępczości w Durbanie i Johannesburgu odpowiada temu w Warszawie ( "Ameryka w Afryce" nr 47). W Durbanie o godz. 18... 18
  • Ryba po polsku - Rzeź partyjnych niewiniątek 19 gru 2005, 16:00 Trzeba było skazać autorów Grudnia i stanu wojennego, a teraz prezydent by ich ułaskawił Gdyby z okazji Bożego Narodzenia posłowie SLD mieli pisać własną wersję Ewangelii, fragment o niewiniątkach wyrżniętych przez siepaczy Heroda brzmiałby mniej więcej tak: w tym to czasie... 19
  • Okiem barbarzyńcy - Zaszczuć Kurtykę 19 gru 2005, 16:00 Intryga mająca zniszczyć Kurtykę jest przedstawiana jako przeciwdziałanie intrydze. Oto III RP Trzecia RP jest wielkim balem przebierańców - pisałem w którymś z felietonów. Sprawa Janusza Kurtyki to jego kolejna odsłona. Nagonka na przyzwoitego człowieka jest prezentowana... 20
  • Fotoplastykon 19 gru 2005, 16:00 21
  • Nałęcz - Święta w III RP 19 gru 2005, 16:00 Nie tylko te, ale i kolejne święta spędzimy w Trzeciej, a nie w Czwartej Rzeczypospolitej Według niedawnych, przedwyborczych zapowiedzi PiS i PO, Boże Narodzenie mieliśmy już świętować w IV Rzeczypospolitej. Tymczasem ciągle trwa III RP i niewiele wskazuje na to, aby miało... 22
  • Ucieczka do wolności 19 gru 2005, 16:00 Nie chcemy już zwalać na Jałtę, Stalina, Gomułkę i Jaruzelskiego odpowiedzialności za złe drogi, skorumpowanych lekarzy, głupich polityków W Polsce wręcz uderza jawne pęknięcie między sferami publiczną i prywatną. Sfera publiczna to dla nas zepsuci politycy, niegościnne... 24
  • Drugie przyspieszenie 19 gru 2005, 16:00 Pięć rad Lecha Wałęsy dla braci Kaczyńskich Polsce potrzebne jest przyspieszenie" - to hasło rzuciłem u progu mojej prezydentury w 1990 r. Dziś, po piętnastu latach, rzucam je po raz drugi i dedykuję Jarosławowi i Lechowi Kaczyńskim u progu ich rządów. Bo mimo upływu lat te... 28
  • Honorowy czekista Gerhard S. 19 gru 2005, 16:00 Schroeder do spółki z Putinem założyli gazową pętlę na szyję połowie Europejczyków "Dziękujemy ci Gerd". Takie transparenty już szyją przeciwnicy gazociągu pod Bałtykiem. Przyjmując posadę szefa rady nadzorczej firmy budującej gazociąg, Schroeder przekonał sporą część... 32
  • Cieszcie się! 19 gru 2005, 16:00 Polska ma najwyższy poziom dobrobytu, najsprawniejszą gospodarkę i najlepsze perspektywy od wieków Polskę wszyscy kochają. To znaczy wszyscy Polacy. Wszyscy kochamy Polskę, ale najbardziej politycy. Z Polakami jest trochę tak jak w starym dowcipie: "Pan to musi kochaś swoją... 34
  • Polscy agenci Kremla 19 gru 2005, 16:00 Świetnie uplasowane i zakamuflowane pokolenia postsowieckiej agentury działają w Polsce także teraz 38
  • Alfabet koalicji 19 gru 2005, 16:00 Becikowe - po tysiącu za noworodka. Pomysł, który połączył mohery z aksamitami, wszechpolaków z mniejszością niemiecką, Kurskiego z Tuskiem, bo - jak się okazuje - wszyscy są za. Panie premierze, a czy nie można by dawać choćby po stówce za każdy akt prowadzący do becikowego?... 44
  • Alfabet opozycji 19 gru 2005, 16:00 Bizon - kiedyś kombajn, dziś zwierzę hodowlane, w przyszłości towarzysz Andrzeja Leppera w jego samotni w Koszalińskiem. Bizony do Polski sprowadził syn Najsłynniejszego Polskiego Mulata, budząc protesty ksenofobiczno-rasistowskich biologów, bojących się o genetyczną czystość... 46
  • Wydarzenia 2005 19 gru 2005, 16:00 Wydarzenia 2005 POLSKA 20 stycznia Ostatnie zadanie Umiera Jan Nowak-Jeziorański, założyciel Radia Wolna Europa, żołnierz Armii Krajowej, wielki patriota. 27 stycznia Koniec naszego świata 60. rocznicę wyzwolenia Auschwitz uczcili byli... 48
  • Lista nieobecności 19 gru 2005, 16:00 Lista nieobecności 2005 - Polska 52
  • Giełda 19 gru 2005, 16:00 Hossa Świat Budżetowy przybytek Rekordowe 214 mld riali, czyli 57 mld USD, wyniesie tegoroczna nadwyżka budżetowa Arabii Saudyjskiej. 555 mld riali dochodów budżetu to niemal dwukrotnie więcej, niż przewidywano. Wydatki zaś, zgodnie... 56
  • Giełda 2005 19 gru 2005, 16:00 Hossa Świat Drugie życie Stewart To miał być koniec Marthy Stewart, amerykańskiej wyroczni w sprawach prowadzenia domu, właścicielki koncernu Martha Stewart Living Omnimedia, zajmującego się m.in. produkcją programów... 58
  • Alfabet Busha 19 gru 2005, 16:00 George Herbert Walker Bush 41. prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki A jak Ameryka Oskarżana jest przez niektóre lewicowe grupy w Europie o imperializm. To oczywisty absurd, antyamerykańska propaganda. W rzeczywistości Ameryka nie zdobywa nowych terytoriów, nie przyłącza... 60
  • Terminator kontra czerwonoskórzy 19 gru 2005, 16:00 Schwarzenegger przegrał bitwę, aby wygrać wojnę Gdybym wydał 100 mln USD na kampanię przeciw Matce Teresie, też by ją pan znienawidził" - tak Arnold Schwarzenegger, gubernator Kalifornii, w rozmowie z dziennikarzem "San Diego Union Tribune" skomentował wyniki przegranego... 66
  • Terroryści na traktorach 19 gru 2005, 16:00 5 mld dolarów co tydzień wyciągają z kieszeni podatników rolnicy z najbogatszych krajów Ministrowie handlu 150 krajów spotkali się w ubiegłym tygodniu w Hongkongu, by kontynuować negocjacje przygotowane przez Światową Organizację Handlu (WTO). To było ostatnie spotkanie w... 68
  • Szynka w portfelu 19 gru 2005, 16:00 II indeks Krakusa "Wprost": Rosjanie zahamowali wzrost cen żywności O 20 proc. - najwięcej w świecie - wzrosła w Polsce podawana w dolarach cena hamburgera. To jeden z najbardziej liczących się w świecie wskaźników inflacji. Znacznie przewyższa on wprowadzony przez "Wprost"... 70
  • Wyścig myśli 19 gru 2005, 16:00 Nie będziemy silni, nie będąc światowi Wprowadzenie mechanizmów wolnego rynku nie przynosi samo z siebie wszystkich jego dobrodziejstw, które tak nam się podobają w rozwiniętych gospodarkach Zachodu. Stefan Kisielewski zwrócił na to uwagę w lutym 1990 r. w głośnym eseju "Komu... 72
  • Brojlery z płetwami 19 gru 2005, 16:00 Za kilkadziesiąt lat zapomnimy, jak smakuje "wolna" ryba "Jedzcie dorsze, są rzeczy gorsze" - tak, a właściwie nieco gorzej, mówiono we wczesnych latach PRL. Sarmacka niechęć do cenionego od wieków przysmaku Anglików, Portugalczyków i Francuzów była niewątpliwie związana z... 74
  • Polska roponośna 19 gru 2005, 16:00 Kilka miliardów dolarów wart jest polski spadek w Azerbejdżanie Nie Jan Kulczyk, lecz spadkobiercy krewnych zmarłego w lipcu 1904 r. na Kaukazie inżyniera górnictwa Witolda Zglenickiego mogliby dziś przewodzić liście najbogatszych Polaków. Zapisy, które pochodzący z drobnej... 82
  • Załatwione odmownie - Manifest indywidualistyczny 19 gru 2005, 16:00 Dla reprezentantów politycznie poprawnego zidiocenia manifestacje grupowych obsesji są probierzem demokracji Kolejne marsze ciężko u nas doświadczanych (według ich własnej propagandy) homoseksualistów stały się okazją do manifestowania swojej "postępowości" czy... 86
  • 2x2=4 - Pierwsze pięciolecie 19 gru 2005, 16:00 Modne stało się zaprzeczanie oczywistym faktom, jak wzrost gospodarki i szybki wzrost konsumpcji Jakie było to pierwsze pięciolecie XXI wieku? Dla Polski, dla świata? Gorsze czy lepsze od ostatniego dziesięciolecia tego makabrycznego wieku XX, który na szczęście skończył się... 88
  • Supersam 19 gru 2005, 16:00 90
  • Drink z rajdowcem 19 gru 2005, 16:00 Gwiazdy Formuły 1 Kimi Raikkonen i Juan Pablo Montoya zgodzili się, by ich podpisy zostały wygrawerowane na szklankach do drinków, które marka Johnnie Walker dołącza w swej świątecznej ofercie do butelek 0,7 l słynnej whisky Red Label.... 90
  • Wieczór w Granadzie 19 gru 2005, 16:00 Koraliki, cekiny, perły i ornamenty biżuteryjne zdobią najnowszą kolekcję torebek i butów hiszpańskiej firmy Menbur z Granady, która właśnie zadebiutowała na polskim rynku. Na sylwestrowy wieczór projektanci firmy proponują zwłaszcza... 90
  • Lexus sportowiec 19 gru 2005, 16:00 Lexusy cieszą się wielką popularnością w USA. Teraz przyszedł czas na Europę. Nowy lexus IS, którym Japończycy chcą oczarować Stary Kontynent, jest dłuższy od poprzednika aż o 17,5 cm i szerszy o 7,5 cm; ma agresywną sylwetką... 90
  • Bezprzewodowe zdjęcia 19 gru 2005, 16:00 Nikon jako pierwszy w świecie wprowadził na rynek kompaktowy cyfrowy aparat fotograficzny z modułem Wi-Fi. Bezprzewodowa transmisja danych obsługiwana przez aparaty Coolpix P1 i P2 pozwala na przesyłanie wybranych zdjęć do komputera,... 90
  • Druga młodość Próchnika 19 gru 2005, 16:00 Sukcesy nowych polskich domów mody, takich jak Simple, Laura Guidi czy Molton, zmobilizowały marki o wieloletniej tradycji. Po Vistuli przyszedł czas na Próchnika, który przejmuje właśnie łódzką Pabię. W jego najnowszej kolekcji... 90
  • Schiza zdzirliderki 19 gru 2005, 16:00 Zmiany w polszczyźnie najlepiej widać w języku opisującym liturgię: komunikanty to chipsy, konfesjonał - kiosk, stuła - szalik, a rekolekcje - spęd Polszczyznę roku 2005 tworzą głównie żądni kariery mieszkańcy wielkich miast, którzy nie ukończyli trzydziestki. Ich języka nie... 92
  • Trwoga statusu 19 gru 2005, 16:00 Ted Turner, twórca CNN, był zdruzgotany, gdy jego wartość spadła do... miliarda dolarów Siła napędowa Amerykanów? Od lat ta sama: troska o zdobycie i utrzymanie wysokiego statusu, zawodowa ambicja i protestancka etyka pracy. Kultura oszczędności przerodziła się jednak w... 98
  • Sylwester z gwiazdami 19 gru 2005, 16:00 Donatella Versace spędzi sylwestra nad jeziorem Como - z przyjaciółkami Madonną, Gwyneth Paltrow i Chelsea Clinton Setki tysięcy kwiatów, w tym 15 tysięcy goździków - ulubionych kwiatów cesarzowej Sissi - zostanie sprowadzonych do hofburskiego pałacu na tegoroczny sylwestrowy... 102
  • Homo conservaticus 19 gru 2005, 16:00 Eksperymenty z rodziną, historią, moralnością są podobnym przejawem pychy, jak komunistyczne eksperymenty ze społeczeństwem, gospodarką, edukacją Wojna kultur nie jest zjawiskiem przypadkowym ani nie wydaje się kolejną z mód ideologicznych, jakimi żyją dzisiejsze... 106
  • Zlecenie na prezydenta 19 gru 2005, 16:00 Zabójstwo Narutowicza miało utorować drogę do władzy polskim faszystom? Zaledwie po dwóch dniach urzędowania, 16 grudnia 1922 r., zamordowany został Gabriel Narutowicz, pierwszy prezydent odrodzonej Polski. Skrytobójczo i haniebnie, bowiem zabójca strzelał w plecy. Oddał... 112
  • Know-how 19 gru 2005, 16:00 Rogalik z bąbelków Inżynierowie z Harvardu wynaleźli "zbrojone" bańki mydlane. Dzięki dodatkowi takich substancji jak tlenek złota potrafią one przyjmować na stałe inne kształty niż kulisty. W czasie... 117
  • Wiecznie młodzi do 2150 roku 19 gru 2005, 16:00 100 lat dożyje co drugi człowiek, który rodzi się dziś w USA i Europie Dlaczego człowiek podobnie jak żółw nie mógłby żyć 180 lat? - pyta prowokacyjnie prof. Tom Kirkwood z University of Newcastle, autor wydanej niedawno w Polsce książki "Czas naszego życia". Jeden z... 118
  • Sztuka inwestowania w sztukę 19 gru 2005, 16:00 ***** Chyba nikt, kto w 1989 r. kupował obraz Jerzego Nowosielskiego za 300 zł, nie przypuszczał, że robi interes życia. Dziś za ten sam pejzaż trzeba zapłacić 40 tys. zł. Ale do tego prócz nosa potrzebny jest pierwszorzędny przewodnik... 120
  • Śmierć narodu 19 gru 2005, 16:00 Współczesne cywilizacje podzielą los Sumerów, Majów, Rzymian i wikingów? Dziesiątki szkieletów mężczyzn, kobiet i dzieci w płytkich, masowych grobach odkryli archeolodzy na terenie Cancuen, starożytnego miasta Majów położonego w dzisiejszej Gwatemali. Większość ofiar zabito,... 124
  • Oleje wiary i rozumu 19 gru 2005, 16:00 Jedynym cudem, który jeszcze może się zdarzyć, jest koniec świata Niemal nieprzytomny opadłem na krzesło i bezwiednie zacząłem prosić Maryję o wybaczenie" - tak biskup Girolamo Grillo wspominał chwilę, gdy ujrzał krwawe łzy płynące z oczu figurki Matki Boskiej. Pierwszy cud... 128
  • Wigilijne rozmowy 19 gru 2005, 16:00 Szympansy przed posiłkiem życzą sobie nawzajem "smacznego" Zwierzęta nie czekają na wigilijną noc, by wymienić ważne informacje. Porozumiewają się za pomocą języka ciała, kolorów, kształtów i zapachów, ale także w sposób - wydawałoby się - zarezerwowany wyłącznie dla ludzi:... 132
  • Mózgokracja 19 gru 2005, 16:00 Mózgokratą nr 1 jest Robert Keohane z Uniwersytetu Princeton, współtwórca współczesnej teorii neoliberalizmu Pod koniec 1945 r. administracja prezydenta Trumana była w kłopocie. Stalin narzucał swoją wolę w Europie, a kolejne konferencje dyplomatów nic nie dawały. Wtedy na... 136
  • Dwadzieścia lat imperium 19 gru 2005, 16:00 Rozmowa z Charlesem Krauthammerem, doradcą prezydenta USA ds. etyki 142
  • Dwie Europy 19 gru 2005, 16:00 Podział kontynentu na dynamiczną północ i niewydolne południe nie pokrywa się z geografią ani z polityką Żałobne dźwięki "Requiem" Giuseppe Verdiego, rozbrzmiewające o tej samej godzinie w teatrach i salach koncertowych całego kraju, to dość osobliwy początek świątecznych... 146
  • Stolica naszego świata - Jerozolima 19 gru 2005, 16:00 Izrael od początku swego istnienia przegrywał wojnę o Jerozolimę O świcie zaczyna muezin: "Allahu akbar! La ilaha illa Allah" - Bóg jest wszechmocny! Nie ma Boga nad Allaha. Tuż po nim odzywają się kościelne dzwonyi pieśń niezmienna od czasów krzyżowców, którą słychać z... 150
  • Sława i chała 2005 19 gru 2005, 16:00 Literatura Sława - kraj Siła rzemiosła Pstrokata formalnie, pusta fabularnie, a przy tym niechlujna językowo i pełna kalkomanii jest najczęściej współczesna młoda proza. Klasyczna narracja, która przywraca wiarę w... 156
  • Bestsellery 2005 19 gru 2005, 16:00 Literatura piękna Literatura faktu DVD Muzyka rozrywkowa Muzyka klasyczna 160
  • Herosi polskiej wyobraźni 19 gru 2005, 16:00 Bohaterami są dla Polaków Pawlak i Kargul, Janosik, kapitan Kloss oraz serialowe anioły - Hanka Mostowiak i doktorostwo Burscy Kto z liderów popkultury rozpala wyobraźnię największej liczby Polaków w roku 2005? Jeśli ktoś liczył na epokową zmianę warty, popełnił błąd! Naszej... 162
  • Kalendarz Sawki 2005 19 gru 2005, 16:00 168
  • Zakazane piosenki 19 gru 2005, 16:00 W wolnej Polsce artyści wciąż zmagają się z cenzurą Gdy na ostatnim festiwalu w Opolu zorganizowano sentymentalny koncert, na którym prezentowały się gwiazdy zbuntowanego rocka z czasów PRL, wielu wykonawców podkreślało, że mimo cenzury piosenki uderzające w socjalistyczną... 170
  • Ueorgan Cudów 19 gru 2005, 16:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 51/52 (165/166) Rok wyd. 4 WARSZAWA, poniedziałek 19 grudnia 2005 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Kolęda eurobudżetowa Kolędować jedzie Kazik, a tam Tony już go wita - 6 miliardów mniej w... 176
  • Skibą w mur - Człowiek Wyroku 19 gru 2005, 16:00 Gdyby "Wyborcza" przyznawała tytuł Człowiek Roku, dostawaliby go na przemian Geremek i Mazowiecki Polskie gazety od dawna bawią się w królową brytyjską, nadając wybranym osobom różne tytuły. Przyznawanie tytułów przez dziennikarzy nie wiąże się z żadnym szlachectwem i nie... 178