Herezje Kisiela

Herezje Kisiela

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Prawa człowieka? Człowiek nie ma żadnych praw, kiedy nie ma pieniędzy" - powtarzał Stefan Kisielewski
Mariusz Urbanek
Autor m.in. książek "Zły Tyrmand" i "Kisiel"

Kisiel przez całe życie mówił Polakom rzeczy, których oni nie chcieli słuchać. Ludziom władzy udowadniał, że socjalizm to specyficzny ustrój, który sprowadza się do mozolnego pokonywania trudności. Polskie społeczeństwo informował, że nie jest ani tak wspaniałe, ani tak mądre, jak mu się wydaje. Pierwsi odbierali mu za to prawo do publikowania w państwowych środkach masowego przekazu, drudzy obrażali się, ale potem znów sięgali po jego teksty. 27 września mija piętnaście lat od śmierci Stefana Kisielewskiego.

Narzędzie do obalania komunizmu
Stefan Kisielewski nie wstąpił do "Solidarności". Trudno nie zachłysnąć się entuzjazmem, gdy zachłystuje się dziesięć milionów ludzi. Kisielowi się udało. "Od "Solidarności? zalatuje marksizmem, bo jej członkowie są wychowani na takim myśleniu" - mówił.
Inni publicyści dęli w trąby na cześć zbiorowej mądrości klasy robotniczej, a Stefan Kisielewski przekonywał, że robotnicy wcale nie są najważniejszą klasą w społeczeństwie. Są doskonałym narzędziem do obalania komunistów, ale nie ma co liczyć, że zgodzą się na reformy socjalistycznej gospodarki.
W 1981 r. na zamówienie niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" Kisielewski napisał artykuł o ówczesnej sytuacji w Polsce, w którym zawarł prawdy dla nas niewygodne. "Jak się wydaje, dyplomacja zachodnia traci ostatnio swą ulubiona zabawkę" - ironizował. Miłą i bezproblemową Polskę, co prawda komunistyczną i sprzymierzoną ze Związkiem Radzieckim, lecz jak najbardziej liberalną i humanistyczną. Z przywódcą posługującym się płynną francuszczyzną, który w zamian za wielomiliardowe kredyty troszczy się o losy dialogu Wschód - Zachód. Nie wiadomo wprawdzie, gdzie się te pieniądze podziewają, ale skoro socjalizm to taki kosztowny interes, to Zachód gotów jest go finansować.
Kto jednak pomoże Polsce w reformach gospodarczych i towarzyszących im nieuchronnie zmianach politycznych? - pytał Kisiel. Czy Rosja zrozumie, że bankructwo Polski nie leży w jej interesie? I co z tego pojmie Zachód? W istocie były to pytania o to, czy Związek Radziecki zdecyduje się na interwencję wojskową w Polsca. I czy zalękniony Zachód, zirytowany "niestosowną" polską zachłannością na wolność nie poświęci nas w zamian za święty spokój. "Tak czy owak, znowu jałtańsko-polski wyrzut sumienia pojawił się
i przeciwstawił krótkiej pamięci zachodnich polityków" - podsumowywał.
22 lipca 1981 r. Kisiel wyjechał z odczytami do Paryża, później do Australii. Wrócił 22 lipca 1982 r. Przez rok dzielący peerelowskie święta Polska przeszła drogę od euforii do rozpaczy.

Dogadać się z Rosją
W Paryżu Stefan Kisielewski napisał artykuł "Bić się czy rozmawiać", opatrzony mottem z Sienkiewicza: "Biada narodom, które bardziej kochają wolność niż ojczyznę". Dowodził w nim, że znów pojawił się odwieczny powstańczy problem - nasi poszli w bój bez broni, zapominając o sile wschodniego hegemona. A Zachód nie zamierza się nawet ruszyć, ograniczając się do propagandowych okrzyków świętego oburzenia. Co robić? "Czy możliwa jest próba politycznego dogadania się z Rosją na innej bazie niż marksizm-leninizm? - pisał. - Czy można otrzymać koncesję na zmiany ustrojowe, choćby zachowując firmową pokrywkę "socjalizmu??".
Jerzy Giedroyc odmówił opublikowania artykułu w "Kulturze". Wiosną 1982 r. propozycja rozmów z Rosjanami, którzy stali za rządem Jaruzelskiego, brzmiała jak nawoływanie do kolaboracji. Tekst ukazał się w połowie 1983 r., gdy zniesiono stan wojenny i uwolniono Lecha Wałęsę. Propozycja Kisielewskiego została potraktowana jak prowokacja enfant terrible polskiej publicystyki.
Dwa lata później Kisiel ogłosił "Wstęp do programu opozycji", w którym już bez powstańczego sztafażu powtórzył swe tezy. Sytuacja geopolityczna w Europie nie zmieni się długo, Polska pozostanie w zasięgu wpływów Rosji, a Zachód nie kiwnie palcem, by to zmienić. "Osobiście uważam twierdzenie, że na Rosjanach trzeba wymusić reformy, za mniej utopijne, niż że mamy pobić Związek Sowiecki gołą ręką i sami" - pisał.

Polityka szoku
Od połowy lat 80. Stefan Kisielewski powtarzał za Stanisławem Stommą, że Polskę czeka ciernista droga powrotu do kapitalizmu. Nie ma innej, jeśli gospodarka ma stanąć na nogi. Jak jednak zbudować kapitalizm bez kapitału? "Okrągły stół", polityczne porozumienie władzy i opozycji, nie zachwycił Kisiela. "Zbiór pobożnych życzeń bez pokrycia, a nie konkretny projekt zmiany ustroju własnościowego" - pisał w "Tygodniku Powszechnym". Uważał, że w Polsce doszło do dziwacznego sojuszu dwóch najbardziej zachowawczych sił - starej nomenklatury i klasy robotniczej. Przekonywał, że kraj uratowałoby pół roku bałaganu, że wszystko należałoby puścić na żywioł, a kto da sobie radę - ten przetrwa. A i tak nowa suwerenność będzie najwyżej finlandzka - twierdził.
I dodawał: "Ja w każdym razie niczego więcej sobie nie wyobrażam".
Kiedy premierem został Tadeusz Mazowiecki, Kisiel ogłosił, że jedynym sposobem na gospodarkę jest wprowadzenie "antysocjalistycznej dyktatury" i polityki szoku, a rewolucji nie robi się metodami demokratycznymi. Trzeba ograniczyć rolę parlamentu, sformułować brutalny program prywatyzacji i pozamykać deficytowe przedsiębiorstwa. "Ze społeczeństwa najemników zrobić społeczeństwo producentów można tylko odgórnie" - mówił. "Prawa człowieka? Człowiek nie ma żadnych praw, kiedy nie ma pieniędzy" - powtarzał Kisielewski.

Logiczny twór Jałty
W opublikowanym na początku 1990 r. w "Tygodniku Powszechnym" dramatycznym artykule "Komu potrzebna jest Polska?" Kisiel dawał odpowiedź: "Potrzebna jest mnie - to wiem na pewno". Chciał Polski bez komunizmu, ale w obecnych granicach i układach. "Niepotrzebna mi nawet (choć ją kochałem) Polska 20-lecia, suwerenna do absurdu. Mimo że była to Polska z naszymi ulubionymi historycznymi miastami - Wilnem i Lwowem".
To była prowokacja. W czasie gdy nie odstawiono jeszcze kielichów wzniesionych na pohybel upadającemu porządkowi jałtańskiemu, Kisiel deklarował miłość do Polski wymyślonej przez Stalina. "Stalin był wielkim mordercą narodów, ale Polskę po II wojnie stworzył geopolitycznie logiczną" - pisał. Tak miało odwagę mówić niewielu, nawet jeśli tak myśleli. Zbyt łatwo szermowano oskarżeniami o zsowietyzowanie.
Kisielewski nawoływał, żeby o ten "twór Jałty" dbać, bo kraj położony między Niemcami, najpotężniejszym obok USA i Japonii mocarstwem ekonomicznym świata, a Rosją, największym kolonialnym imperium, upadającym, ale ciągle zdolnym do militarnych szaleństw, nigdy nie będzie bezpieczny. Nie wierzył w przetrwanie zjednoczonej, demokratycznej i humanistycznej Europy w okresie wzmagających się nacjonalizmów, separatyzmów narodowych i krwawych konfliktów.

Triumf cwanych
W czerwcu 1990 r. we "Wprost" co tydzień zaczęły się ukazywać rozmowy z Kisielem. Mówił, że nasz kraj staje się coraz bardziej chorym człowiekiem Europy, a do łóżka chorego nikogo specjalnie nie ciągnie. Apelował, by nie domagać się natychmiastowego wyjścia armii sowieckiej z Polski, skoro nie żądają tego nawet Niemcy. Nie z jakiejś szczególnej miłości do Rosji, ale dlatego że to jedyny rynek, na którym można sprzedawać liche polskie towary. "Nasza polityka zagraniczna musi być zmodyfikowaną polityką komunistów" - powtarzał, choć już samo powołanie się na komunistów wykluczało możliwość przekonania kogokolwiek.
Pośród "herezji", jakie Kisiel wygłaszał, była i ta, by nie spieszyć się ze spłacaniem długów po PRL. W końcu nikt nie zmuszał Zachodu do pożyczania komunistom pieniędzy. Uważał, że zachodnich polityków należy traktować tak, jak oni traktowali Polskę, bo gdy w grę wchodzą pieniądze, nie ma mowy o sentymentach. A triumfują zawsze lepsi i bardziej cwani. "Prawie pół wieku żyliśmy w komunistycznym bezprawiu i nikt nic nie mówił, a teraz wszyscy chcemy być tacy prawi. Do diabła!" - irytował się.
Nie posłuchano go. Jak zwykle.

ARTYŚCI I POLITYCY
O stryju Stefana Kisielewskiego, Janie Auguście, pisano "najbłyskotliwszy meteor polskiego teatru". Był jednym z założycieli i pierwszym dyrektorem legendarnego kabaretu Zielony Balonik. Napisał dwa dramaty "W sieci" i "Karykatury", dzięki którym wszedł do historii literatury. Młodszy brat Jana Augusta, Zygmunt, ojciec Kisiela, konspirator w zaborze austriackim, legionista Piłsudskiego i działacz PPS, przez całe życie zmagał się z legendą brata. W II RP napisał kilkanaście powieści i kilka tomów opowiadań, był wiceprezesem Związku Literatów Polskich. Syn Stefana, Wacek, zginął tragicznie w 1986 r. Współtworzył słynny duet fortepianowy Marek i Wacek. Wraz z partnerem zrobił jedyną w okresie PRL prawdziwą karierę w show-biznesie na Zachodzie. Mimo to zawsze powtarzał, że wolałby być politykiem.
Nakładem wydawnictwa Iskry ukazała się właśnie książka Mariusza Urbanka: "Kisielewscy: Jan August, Zygmunt, Stefan, Wacek"
Więcej możesz przeczytać w 39/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2006 (1241)

  • Na stronie - Gdzie jest polski Gyurcsány?!15 gru 2006, 15:00Polska szczepionka na węgierską chorobę5
  • Wprost od czytelników15 gru 2006, 15:00AMNESTY AMNEZJA Grzegorz Sadowski w artykule "Amnesty amnezja" (nr 37) pisze, że Amnesty International przestała bezstronnie zajmować się prawami człowieka i jest tubą lewicy. Takie zarzuty słyszymy mniej więcej od 45 lat. Już...5
  • Skaner15 gru 2006, 15:00SKANER POLSKA ZAGINĘLI ZA GRANICĄ Polska nie szuka Polaków Monika Ornowska z Bobolic w województwie zachodniopomorskim zniknęła we Włoszech dwa lata temu. Edyta Skowrońska - siostra zaginionej - podejrzewa, że kuzynka i jej mąż, z...10
  • Sawka czatuje15 gru 2006, 15:00Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)12
  • Playback15 gru 2006, 15:00Premier Jarosław Kaczyński © M. Figurski/FORUM16
  • Poczta15 gru 2006, 15:00MAZURY PRUSKIE N awiązując do informacji zawartych w artykule "Mazury Pruskie" (nr 32), wyjaśniamy, iż Urząd Miasta Giżycka - w ramach grantów przyznawanych organizacjom pozarządowym - wsparł kwotą 1200 zł działające w...16
  • Ryba po polsku - Palec boży w dupie15 gru 2006, 15:00Szalikowcy PO i krawaciarze Samoobrony będą ostoją nowego ruchu obywatelskiej niezgody17
  • Z życia koalicji15 gru 2006, 15:00BEATA ZAMIAST MULATA - na razie na tym skończyła się destrukcja rządu. Stanowczo protestujemy! Andrzej Lepper jest potrzebny nam, rządowi, Polsce! Jak rybie narty. ZA TO BARDZO CHCIELIBY ZOSTAĆ W TEJ RUBRYCE odszczepieńcy od Mulata,...18
  • Z życia opozycji15 gru 2006, 15:00PRÓBKA ORATORSKIEGO TALENTU Grzegorza Napieralskiego, zapewniającego, że SLD nie boi się wcześniejszych wyborów: "W sondażach wybijamy się ponaddwucyfrową cyfrą". Pomińmy to, że cyfra może być tylko jednocyfrowa, ale...19
  • Wprost przeciwnie - Nasza chata z kraja?15 gru 2006, 15:00Nie chcemy ginąć za Afganistan, jak Francuzi nie chcieli ginąć za Gdańsk, a potem żyli pod niemiecką okupacją20
  • Fotoplastykon15 gru 2006, 15:00Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)21
  • Prawy prosty15 gru 2006, 15:00Jeśli Prawo i Sprawiedliwość chce naprawdę zmieniać Polskę, powinno się zdecydować na nową ordynację i nowe wybory22
  • Z archiwum Y15 gru 2006, 15:00Fakty odkrywane przez Antoniego Macierewicza podczas likwidacji WSI mogły wpłynąć na rozpad koalicji PiS i Samoobrony25
  • Węgierska choroba15 gru 2006, 15:00Polsce grozi węgierski scenariusz, bo nasze finanse są prawie tak chore jak węgierskie28
  • Łże-elity kontra gnojki15 gru 2006, 15:00Język polityczny IV Rzeczypospolitej34
  • Herezje Kisiela15 gru 2006, 15:00"Prawa człowieka? Człowiek nie ma żadnych praw, kiedy nie ma pieniędzy" - powtarzał Stefan Kisielewski38
  • Giełda15 gru 2006, 15:00Hossa Świat Tankowanie portfeli Osoby pijące alkohol zarabiają o 10-14 proc. więcej niż abstynenci - wynika z badań Bethany'ego Petersa i Edwarda Stringhama z Reason Foundation. Na największe zarobki mogą liczyć ci, którzy piją w...40
  • Europejska lista płac15 gru 2006, 15:00Biały, wykwalifikowany, dość tani pracownik to najbardziej poszukiwany obecnie "towar" w Unii Europejskiej42
  • Dom na bańce15 gru 2006, 15:00Mieszkania w Polsce są relatywnie o połowę droższe niż w Hiszpanii50
  • Plan anty-Marshalla15 gru 2006, 15:00Dzięki biurokracji niemal 16 mld euro dołożymy do unijnych dotacji54
  • Załatwione odmownie - Leninizm wiecznie żywy15 gru 2006, 15:00Rządzący etatyści podejrzliwie patrzą na wszystko, czego nie kontrolują58
  • Supersam15 gru 2006, 15:00 60
  • Lot z Valentino15 gru 2006, 15:00Bilet lotniczy w klasie biznes - tak właśnie wyglądało zaproszenie na pokaz jesienno-zimowej kolekcji domu mody Valentino podczas Tygodnia Mody w Mediolanie. Na przekór obawom przed podróżami samolotem po atakach z 11 września, nawiązań...60
  • Komedie w łazience15 gru 2006, 15:00TileVision to płaski telewizor LCD zaprojektowany specjalnie do łazienki. 17- i 23-calowa wersja "kafelkowego telewizora" jest, jak zapewnia producent, odporna na zalanie wodą i stłuczenie. Sterowanie TileVision odbywa się za...60
  • Niezbędnik domowego piekarza15 gru 2006, 15:00 Polacy kupują rocznie kilkadziesiąt tysięcy automatów do pieczenia chleba. Nic dziwnego - domowy chleb jest często smaczniejszy i zdrowszy niż z piekarni, a upieczenie go w automacie ogranicza się do umieszczenia w maszynie...60
  • Pomoc do mielonego15 gru 2006, 15:00Ajuda 2004, Vinho Regional Alentejano, Herdade da Ajuda Nova Importer: Atlantika Cena: ok. 27 zł Ajuda (wym. ażuda) znaczy po portugalsku "pomoc". To czerwone, bezpretensjonalne, pełne soczystego owocu wino z regionu Alentejo w...60
  • Wyprawka od Swarovskiego15 gru 2006, 15:00Swarovski projektuje wszystko - od biżuterii, poprzez zdobione kryształami paski i bieliznę, po wystrój łazienki. Najnowszym pomysłem jest szkolna wyprawka. W kolekcji "Back to school!" znajdziemy między innymi stylowe...60
  • Rywal iPoda15 gru 2006, 15:0060
  • Miss imprez15 gru 2006, 15:00Miss World to trzecia pod względem oglądalności impreza na świecie - po piłkarskich mistrzostwach świata i igrzyskach olimpijskich62
  • Klątwa nad Transrapidem15 gru 2006, 15:00Już przed tragedią najszybsza kolej świata wyjątkowo wolno wchodziła do użytku66
  • Szybcy i czyści15 gru 2006, 15:00Jak zadawać szyku bez rujnowania kieszeni i środowiska naturalnego70
  • Srebrna wolność15 gru 2006, 15:00Polacy są ciągle narodem niedokończonym74
  • Koniec braterstwa?15 gru 2006, 15:00Wielu francuskich Żydów rozważa wyjazd do Izraela z powodu antyizraelskiej polityki Paryża78
  • Pazurem - Czadu, Maryla!15 gru 2006, 15:00W Polsce niby nic trwałego: od pór roku po politykę. A Rodowicz trwa79
  • Rewolwerowcy komendanta15 gru 2006, 15:00Największego napadu rabunkowego na ziemiach polskich w XX wieku dokonał Józef Piłsudski80
  • Know-how15 gru 2006, 15:00Proteza z myślą 26-letnia Claudia Mitchell jest pierwszą pacjentką z protezą ręki, która potrafi składać ubrania, jeść i myć się. Jej ruchy są świetnie skoordynowane, ponieważ sztuczna ręka reaguje na polecenia wydawane przez...84
  • Szczepionka na gwałt15 gru 2006, 15:00Szczepionki nowej generacji będą chroniły przed cukrzycą oraz przed uzależnieniem od nikotyny i narkotyków86
  • Nieme pokolenie15 gru 2006, 15:00Coraz więcej dzieci zaczyna mówić późno i ma ubogi zasób słów90
  • Dolina faraonów15 gru 2006, 15:00Największe odkrycie archeologiczne w Egipcie od 1922 roku92
  • Bez granic15 gru 2006, 15:00Harmonia w Bangkoku Thaksin Shinawatra, przebywający w Nowym Jorku premier Tajlandii, miał właśnie wygłosić przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Nie zdążył. Zamiast premiera w tajskiej telewizji pokazał się gen. Sonthi...94
  • Mudżahedin kontra NATO15 gru 2006, 15:00Dżalaluddin Hakkani wygnał z Afganistanu Rosjan, a teraz zagraża wojskom Zachodu96
  • Miecz Benedykta15 gru 2006, 15:00Islamscy radykałowie usiłują narzucić Zachodowi reguły szarijatu100
  • Gra demokratyczna15 gru 2006, 15:00Unia Europejska cierpi na deficyt idei, deficyt przywództwa i deficyt optymizmu102
  • Ostatni Rosjanin15 gru 2006, 15:00W 1989 r. w sowieckiej jeszcze Rosji mieszkało 147 mln ludzi, w 2050 r. może ich tam mieszkać mniej niż 100 mln104
  • Recenzor15 gru 2006, 15:00108
  • Wencel gordyjski - Ćwierćliteratura15 gru 2006, 15:00Powieść postmodernistyczna, feministyczna, gejowska... Czy współczesna proza potrzebuje podobnych epitetów?108
  • Kobiety z La Manchy15 gru 2006, 15:00"Volver" znaczy "powrót". Pedro Almodóvar wraca z rozwibrowanego permisywnego Madrytu do prowincjonalnej La Manchy, gdzie spędził dzieciństwo. W jego nowym filmie na ziemię wraca zmarła matka (Carmen Maura), by...108
  • Lukrowane baletki15 gru 2006, 15:00Tańczyła dla Stalina i Mao Zedonga, a swoją popisową rolę "Umierającego łabędzia" wykonywała setki razy. Choć zakazywano jej wyjazdów za granicę, w obawie, by nie uciekła, paradoksalnie stała się radzieckim towarem...108
  • Smutas i Pocahontas15 gru 2006, 15:00Terrence Malick ("Cienka czerwona linia") próbował upolować jednym strzałem trzy zające. Opowiedzieć o zderzeniu cywilizacji bez powielania schematów o dobrych dzikusach i wrednych osadnikach, nakręcić wzruszający melodramat i...108
  • Nieznośna lekkość raju15 gru 2006, 15:00Literacki świat Katarzyny Grocholi jest tak cudny, że aż chciałoby się do niego wejść. Są w nim sielskie okoliczności przyrody, wspaniali, szanujący się ludzie, a pojawiające się rozterki dnia codziennego pryskają niczym bańki...108
  • Śmiech się bać15 gru 2006, 15:00Nie wiadomo, do kogo adresuje swoje książki Arkadiusz Pacholski - do wielbicieli kryminałów, czy też do amatorów prozy społeczno-obyczajowej. Druga część "Kronik polskich" próbuje być jednym i drugim. Intryga, niezbyt...108
  • Feminizm dyplomowany15 gru 2006, 15:00Bohaterki opowiadań Ingi Iwasiów nie mają łatwego życia. Pracują jako prostytutki na Bałkanach albo jako sprzątaczki w Holandii. Cierpią na alkoholizm lub raka piersi. Na próżno szukają spełnienia w związkach heteroseksualnych bądź...108
  • Ożywcza trąbka15 gru 2006, 15:00To ostatnia taka płyta. Po trzech albumach nagranych z młodymi polskimi muzykami Tomasz Stańko ogłosił, że rozstaje się z Wasilewskim (fortepian), Kurkiewiczem (perkusja) i Miśkiewiczem (kontrabas). Trębacz nie do końca porzuca smutek z...108
  • Energia kiczu15 gru 2006, 15:00Lata lecą. Jose Carreras, najmłodszy muszkieter z "trzech tenorów", ma już na karku sześćdziesiątkę i na operowej scenie pojawia się sporadycznie. Ulubiony tenor von Karajana o pięknym, choć nigdy wielkim głosie, przeżył...108
  • Bejbe i baby15 gru 2006, 15:00Paweł Rurak-Sokal, pan i władca Blue Café, pytany o tajemniczy tytuł nowej płyty, mówi coś o podróży w głąb duszy. Patetyczny banał gościł w nagraniach zespołu od początku, ale nadanie mistycznej oprawy średniej jakości...108
  • Ulubieniec Führera15 gru 2006, 15:00Salvador Dali nazwał go największym rzeźbiarzem XX wieku. Arno Breker (1900-1991) był zarazem ulubionym artystą Adolfa Hitlera. Po dojściu Führera do władzy przeniósł się z Paryża do Niemiec, gdzie realizował nazistowski program...108
  • Sielanki króla Artura15 gru 2006, 15:00Prerafaelici pragnęli raz na zawsze zerwać z akademizmem małpującym dawnych mistrzów pędzla. Nie spodziewali się jednak, że ich własne prace staną się obiektem naśladownictwa. Wystawa w Wilanowie tylko to potwierdza. Rycina...108
  • Seryjna satysfakcja15 gru 2006, 15:00Kino kona, rozdarte między efektami specjalnymi a artystycznym eksperymentem. Widz wybiera więc dobry serial112
  • Nike bezskrzydła15 gru 2006, 15:00Najpopularniejsza polska nagroda literacka odgrywa rolę stypendium dla pisarzy, których książki zalegają na księgarskich półkach116
  • Don Juan XXI wieku15 gru 2006, 15:00Mitu nie można uśmiercić, ale twórców chętnych do wykonania wyroku na słynnym hiszpańskim kochanku wciąż nie brakuje119
  • Górna półka - Wspólna misska15 gru 2006, 15:00W czasie gdy po Europie krąży widmo agresywnego islamu, po Polsce peregrynuje autobus z grupą anorektycznych panienek nazywanych najpiękniejszymi kobietami świata121
  • Ueorgan Ludu15 gru 2006, 15:00Nr 39 (205) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 25 września 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Z ostatniej chwili Pawlak pytią IV RP? W czwartek na pytanie, co dalej z koalicją, zagadkowy prezes Pawlak odpowiedział w radiu tajemniczo, że...121
  • Skibą w mur - Orgia kontrolowana15 gru 2006, 15:00Po raz kolejny urzędnicy zaglądają Polakom pod pierzynę i próbują prasować wszystkim prześcieradła122