Wyborcy są niewdzięczni? Wiceszef MSZ odpowiada na zarzuty

Wyborcy są niewdzięczni? Wiceszef MSZ odpowiada na zarzuty

Paweł Jabłoński
Paweł Jabłoński Źródło: Newspix.pl / Jakub Kofluk / Fotonews
Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński powiedział, że PiS zaniedbało komunikację wokół wniosku TK ws. aborcji i partia rządząca powinna akcentować swoją pomoc dla osób z niepełnosprawnościami.

W trakcie rozmowy w Radiu ZET Paweł Jabłoński był pytany o to, co było jednym z największych błędów PiS w kampanii i przyczyniło się do porażki w wyborach. Wiceszef MSZ powiedział, że błędów trzeba szukać jeszcze przed kampanią wyborczą, a PiS nieskutecznie przedstawiał kontekst swoich działań politycznych.

– Pewne działania powinny być lepiej komunikowane. Mamy na przykład dyskusję wokół wniosku do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Ja nie uważam, że samo złożenie wniosku było niewłaściwie. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić innego wyroku. Pewne działania mogły być przedstawione na temat tego, co robiliśmy dla osób z niepełnosprawnościami. My zwiększyliśmy środki na tę politykę trzykrotnie, a ludzie z jakiegoś powodu tego nie wiedzą – zaznaczył.

–Ludzie są niewdzięczni? – dopytał prowadzący Bogdan Rymanowski.

– Nie, zaniedbaliśmy komunikację – stwierdził Jabłoński. Zupełnie inaczej na ten temat wypowiedział się ostatnio szef rządu dla Interii. Mateusz Morawiecki ocenił, że złożenie wniosku do TK w sprawie aborcji „było błędem”.

Wniosek do TK ws. aborcji. Zwrot w poparciu dla PIS?

W wywiadzie dla „Wprost” Marcin Duma, szef IBRIS, także wskazał 2020 rok i wyrok przekreślający legalne przerywanie ciąży z powodu wad płodu jakot ten moment, w którym Zjednoczona Prawica straciła głosy umiarkowanych wyborców.

– Dobitnym przypieczętowaniem niesłuchania przez kierowcę pasażera, który jedzie z tyłu, był 2020 r., jesień, czyli wyrok Trybunału Konstytucyjnego, kiedy właściwie bez żadnej konsultacji, bez oglądania się na społeczeństwo, podjęto decyzję, która była w poprzek oczekiwaniom – powiedział Duma. – Od tego momentu odzyskanie przez PiS takiej emocji, w której oni byliby w stanie opowiadać, że „robimy to dla waszego dobra”, było niemożliwe. Sprawa aborcji przekreśliła w sposób ostateczny taką narrację i potwierdziła to, co wyborcy opozycyjni wiedzieli już od dawna, czyli że tej kontroli nie ma. To przełożyło się na wyborców bardziej umiarkowanych i to oni poszli zagłosować przeciwko PiS-owi – stwierdził.

Czytaj też:
Projekt „więzienie za aborcję” wylądował w koszu. Za dalszymi pracami było jednak aż 48 posłów
Czytaj też:
Sośnierz: Podpisałem się pod wnioskiem do TK, nie przewidując tych konsekwencji. Żałuję tego