Wybór przez Sejm Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego stał się początkiem kolejnej odsłony politycznej wojny o TK. Prof. Antoni Dudek kreśli bardzo ponury scenariusz. Jego zdaniem spór może potrwać jeszcze co najmniej kilkanaście miesięcy.
Co dalej z TK? Prof. Dudek wskazał scenariusz
Politolog uważa, że wynik wyborów parlamentarnych może przesądzić o dalszych losach Trybunału. – O losie TK pod już rządami Macieja Berka, formalnymi bądź nieformalnymi, przesądzą przyszłoroczne wybory parlamentarne – powiedział w programie Didaskalia prof. Antoni Dudek.
Zdaniem eksperta obecny układ sił w TK może utrzymać się tylko przy spełnieniu dwóch warunków. Pierwszym byłoby zwycięstwo obecnego obozu rządzącego i zdobycie przez niego większości parlamentarnej. Drugim – wybór prezydenta wywodzącego się z tego samego środowiska politycznego. Problem w tym, że dzisiejsze sondaże nie wskazują jednoznacznie na taki scenariusz.
Prof. Antoni Dudek ostrzega, że „kolejne polityczne przetasowania wokół Trybunału mogą mieć konsekwencje wykraczające poza samą instytucję”. – Czyli inaczej mówiąc nie będziemy mieli żadnego sądu konstytucyjnego najprawdopodobniej uznawanego przez obie strony sporu politycznego w perspektywie najbliższej dekady – powiedział ekspert.
Prof. Dudek kreśli ponury scenariusz dla TK
Według politologa sposobem na wyjście z impasu jest całkowite przemodelowanie zasad funkcjonowania TK. – Reset konstytucyjny tzn. wygaszenie Trybunału Konstytucyjnego w całości w obecnym kształcie a następnie jego wybór w inny sposób niż dotąd. To jest do dyskusji jaki ale z całą pewnością nie zwykłą większością tylko kwalifikowaną i nie tylko przez Sejm. A następnie uznawanie tegoż Trybunału wyłonionego w taki sposób przez głównych graczy politycznych – zaproponował.
W jego ocenie nowy sposób wyboru sędziów powinien utrudnić jednej partii politycznej przejęcie kontroli nad Trybunałem.
Chodzi przede wszystkim o odejście od modelu, w którym większość parlamentarna może w stosunkowo krótkim czasie obsadzić dużą część składu TK. – W związku z tym później tak naprawdę trzeba rządzić co najmniej przez dwie kadencje, żeby przejąć, mieć ponad połowę sędziów Trybunału – dodał prof. Antoni Dudek.
Taki mechanizm miałby sprawić, że zmiana władzy nie oznaczałaby automatycznie kolejnej wojny o skład i legitymację Trybunału Konstytucyjnego.
Czytaj też:
Święczkowski straci stanowisko? Wyrok TSUE może namieszać w TK Czytaj też:
Były prezes TK o ślubowaniu Macieja Berka. Uderzył w Karola Nawrockiego
