Rozwój Plus podebrał polityków PiS w bastionie tej partii. „Źle to wygląda”

Rozwój Plus podebrał polityków PiS w bastionie tej partii. „Źle to wygląda”

Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Czterej lubelscy radni przeszli z PiS do stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Na czele rozłamowców były współpracownik Przemysława Czarnka.

Na piątek 11 września zaplanowano zebranie w Lublinie prezydium zarządu okręgowego nr 6 Prawa i Sprawiedliwości. Pod przewodnictwem Przemysława Czarnka politycy mają przedyskutować sprawę czterech radnych, którzy w środę 9 września opuścili klub PiS i założyli klub radnych Rozwoju Plus.

Rozłam w lubelskim PiS. Są wnioski o wykluczenie

Jak dowiedział się Onet, na piątkowym posiedzeniu przeprowadzone zostaną formalności, związane z wyrzuceniem z partii wspomnianych radnych. — To będzie krótka piłka. Zostaną złożone wnioski o ich wykluczenie z partii. Sami podjęli taką decyzję, opuszczając klub PiS — mówił informator portalu.

Następnie wnioski czekać będą na zatwierdzenie przez zarząd okręgowy partii. Źródło Onetu stwierdziło, że prawdopodobnie zbierze się on w przyszłym tygodniu. Najważniejsza jednak ma być decyzja prezydium. Dziennikarzy zainteresował pośpiech w działaniach lokalnych struktur PiS.

Zwrócili uwagę na fakt, że na czele nowego klubu stanął jeden z najbliższych współpracowników Przemysława Czarnka z ostatnich lat. Marcin Jakóbczyk doradzał mu w Ministerstwie Edukacji i Nauki. Działał też jako pełnomocnik ds. kontaktów z jednostkami samorządu terytorialnego, a za czasów, gdy Czarnek sprawował urząd wojewody lubelskiego Jakóbczyk pracował w urzędzie wojewódzkim.

PiS traci radnych w swoim bastionie. „Źle to wygląda”

— Pamiętajmy, że Lubelszczyzna to matecznik PiS i region Czarnka. Źle to wygląda, kiedy bunty wybuchają w jego okręgu. Do tego uczestniczy w nim jego były bliski współpracownik. O pośpiechu mogą decydować też względy osobiste — od dawna wiadomo, że ich relacje mocno się popsuły — wyjaśniał rozmówca portalu.

Marcin Jakóbczyk podczas konferencji prasowej zapowiadał, w jakim kierunku będzie zmierzał klub radnych Rozwoju Plus. — Krytycznie oceniamy rządy prezydenta Krzysztofa Żuka w mieście, jak i też całego środowiska wokół niego skupionego, opierającego się o KO, czyli de facto główną siłę w koalicji 13 grudnia. Dlatego też będziemy musieli w sposób merytoryczny, acz zdecydowany stawiać opór pewnym ruchom – mówił.

– Natomiast to nie jest tak, że jesteśmy totalną opozycją. Proszę nas nie utożsamiać z KO, która za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy tak naprawdę była przeciwko wszystkiemu. Będziemy chcieli być realną alternatywą, która trafi do większej liczby mieszkańców — zastrzegał.

Czytaj też:
Morawiecki „łowi” w samorządach. Odważna zapowiedź polityka formacji byłego premiera
Czytaj też:
Były prezydent zabrał głos ws. rozpadu PiS. „Nieco gorszące”