Co Bóg połączył…

Co Bóg połączył…

W polskich sądach kościelnych rozpatrywanych jest ponad 11 tys. wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jesteśmy w tej statystyce na pierwszym miejscu na świecie, wyprzedzamy nawet katolickie Włochy i Brazylię. Uzyskanie u nas „kościelnego rozwodu” nie jest trudne.
W edług najnowszych dostępnych statystyk Rocznika Watykańskiego w 2008 r. polskie sądy biskupie rozpatrzyły 2872 sprawy, z których ponad dwie trzecie zakończono wyrokiem pozytywnym, stwierdzającym, że małżeństwa sakramentalnego po prostu nie było.

– Większość orzeczeń zapada na  podstawie kanonu 1095, którego punkt 3. mówi o niezdolności do podjęcia obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej – wyjaśnia oficjał Warszawskiego Sądu Metropolitalnego ksiądz prałat Stefan Kośnik, doktor prawa kanonicznego, od 50 lat w Sądzie Metropolitalnym. Kiedy zaczynał pracę, spraw było niewiele i przeważnie dotyczyły zawarcia małżeństwa pod przymusem. Dziś w uzasadnieniu wyroku najczęściej można przeczytać o  niedojrzałości emocjonalnej małżonków.




Dla wierzących, którym przydarzyło się życiowe emocjonalne zawirowanie, uzyskanie decyzji o  tym, że małżeństwo było nieważnie zawarte, to sprawa szalenie istotna. Żyjąc w kolejnym związku bez kościelnego ślubu, nie mogą bowiem przyjmować sakramentów.

Katolicy niedojrzali
„Obrączka, którą miałam nałożyć na palec mojemu narzeczonemu, wypadła i  potoczyła się w dół po schodach, daleko od ołtarza. Czy w świetle prawa kościelnego może to być podstawą do twierdzenia, że jest to małżeństwo niechciane przez Boga, zatem nieważne?" – tylko ten post na portalu Kościół.pl doczekał się jednoznacznie negatywnej odpowiedzi licencjata prawa kanonicznego. Na inne pytania specjalista odpowiada w zasadzie pozytywnie.

– Około 90 proc. małżeństw, które się rozpadły, ma poważny powód, by sprawę wnieść do sądu kościelnego – mówi Seweryn Świaczny, doktor prawa kanonicznego uniwersytetu Nawarry w Pampelunie, były sędzia trybunału kościelnego w diecezji katowickiej.

Prawo kanoniczne wymaga, by przeszkoda, która stanowi o tym, że związek nie był zawarty, wystąpiła jeszcze przed ślubem. To także nie jest problemem. – Prawie zawsze przyczyny czyjegoś zachowania występują już przed ślubem – mówi Seweryn Świaczny. – Facet, który dla swoich egocentrycznych przyjemności zostawia żonę i dzieci, najczęściej był nieodpowiedzialny już przed ślubem, tylko albo tego nie zauważaliśmy, albo nie chcieliśmy dostrzec. Istotne jest jednak, aby defekt powodujący psychiczną niezdolność nosił znamiona patologii i jako taki wpłynął na związek małżeński. Sędziowie zasięgają w takich przypadkach opinii biegłych psychologów.

Szanse mają zatem nie tylko podstępnie oszukani czy ofiary ponurych domowych dramatów. O niedojrzałości emocjonalnej partnera może świadczyć zarówno pracoholizm, jak i niepodejmowanie pracy. Anoreksja. Alkoholizm. Narkomania. Seksoholizm. Ale także uzależnienie od rodziców czy niechęć do wspólnego mieszkania.

Ewa i Marek poznali się jeszcze na studiach. Ślub brali już po jej dyplomie. – Miałam 25 lat i uważałam się za osobę dorosłą – mówi Ewa. Dziś, po niemal dwudziestu latach, nie jest już tego taka pewna. Po ślubie ona chciała mieszkać w mieście. Mąż w podmiejskiej miejscowości, gdzie się wychował. – Umówiliśmy się, że poszukamyjakiejś kompromisowej lokalizacji, nie w samym centrum i niezbyt daleko od jego rodziców, ale w mieście – opowiada Ewa. Marek kupił mieszkanie w swojej rodzinnej miejscowości, a Ewa poczuła się oszukana i odmówiła przeprowadzki. Dziś są w trakcie sprawy o stwierdzenie nieważności. Pozew wniósł Marek. Ewa była już przesłuchiwana i usłyszała, że szanse są duże, bo małżeństwo trwało krótko, dzieci nie mają. Nie będzie jej przeszkadzać, jeśli sąd stwierdzi niedojrzałość emocjonalną jej i męża.

– Można zaryzykować tezę, że jak się chce, to niemal każdemu można udowodnić jego niedojrzałość emocjonalną – mówi filozof i teolog profesor Tadeusz Bartoś. – A możliwości interpretacji kanonu, który mówi o powodach natury psychicznej, są bardzo szerokie.

Niektórzy specjaliści prawa kanonicznego nazywają przepis 1095 „furtką".


Rozwód przez telefon

Furtkę otwarto w 1983 roku wraz z nowelizacją kodeksu prawa kanonicznego. – Kanon 1095, punkty 2. i 3. były odpowiedzią prawa kościelnego na rozwój psychologii w latach 50. i 60. – mówi Seweryn Świaczny. Biskup Tadeusz Pieronek, specjalista prawa kanonicznego, adwokat Roty Rzymskiej, pamięta teologiczne dyskusje, które poprzedzały rewolucyjną zmianę. – Zaczęło się w latach 70. w Stanach Zjednoczonych –  mówi biskup. – Amerykańskie sądy kościelne zaczęły na własną rękę stosować nowe normy orzekania nieważności związków sakramentalnych. W  dodatku świadkowie i strony składali zeznania przez telefon.

Wielu teologów oburzało się, że Amerykanie zrywają z nauką Kościoła. –  Ja sam tak uważałem – przyznaje biskup Pieronek. – Dziś wiem, że kanon 1095 jest słuszny, pod warunkiem że jest dobrze interpretowany. Psychika współczesnego człowieka jest labilna i wielu ludzi okazuje się emocjonalnie niezdolnych do małżeństwa.

O uważną interpretację kanonów prawa nawołuje co roku papież w wystąpieniu do Roty Rzymskiej. Słowa Jana Pawła II, a później Benedykta XVI interpretowano jako napominanie o  większą wstrzemięźliwość w podejmowaniu decyzji. Jan Paweł II przypominał, iż nie można uznać za nieważne małżeństwa tylko dlatego, że  jest ono nieudane.

Jednak często to właśnie księża doradzają wiernym, by  zwrócili się do sądu. – Mojemu mężowi proboszcz sam napisał pozew. Proces trwał trzy lata i poza tym, że dwa razy stawił się na  przesłuchanie, mąż nic nie musiał robić – mówi Maria. Proboszcz znał dobrze ich i historię jego nieudanego związku z młodziutką kobietą, która nie mogła żyć bez rodziców. Małżeństwo rozpadło się po roku. Z  Marią mają dwóch synów. Oboje są wierzący. Odkądpojawiły się dzieci, jeszcze pilniej chodzą do kościoła. – Ciężko mi było żyć ze świadomością grzechu – mówi Maria. – I to unieważnienie było jak najpiękniejszy prezent.

Następnego dnia dali na zapowiedzi.

Adwokaci Pana Boga
Specjaliści prawa kanonicznego zgodnie twierdzą, że niedojrzałość emocjonalna nie jest wcale łatwa do udowodnienia.

– Czasem ktoś usiłuje oszukać sąd kościelny i wówczas zeznaje, że jeszcze przed ślubem dopuszczał możliwość zdrady lub nie chciał mieć dzieci – mówi mecenas Marcin Krzemiński, który wraz z żoną prowadzi warszawską kancelarię Kanonista. – Takie zachowania należy jednak uznać za niedopuszczalne, bowiem dotykamy tu rzeczywistości sakramentalnej.

Biegłego psychologa trudniej jest zwieść. Zresztą sędziowie, najczęściej z wieloletnią praktyką, też mają dobre wyczucie. – Można skłamać, ale  czy poprzez kłamstwo uspokoi się sumienie? – mecenas Barbara Giertych, żona Romana Giertycha, od kilku lat adwokat kościelny, przypomina, że  proces przed sądem biskupim nie przynosi żadnych profitów poza uporządkowaniem swoich spraw z Bogiem.

Wszyscy składający zeznania w  sądzie kościelnym przysięgają na krzyż, Ewangelię i Trójcę Przenajświętszą. – Nasz proces przypomina bardziej dochodzenie prokuratorskie niż rozprawę w sądzie cywilnym lub karnym – mówi ksiądz oficjał Kośnik. – Choćby dlatego, że jest to proces pisany, a nie mówiony.

Każdą sprawę rozpatruje trzech sędziów. Nad całością czuwa obrońca węzła małżeńskiego. Potem końcowa rozprawa – trzech sędziów siada nad aktami i wydaje wyrok. – Potem sprawa trafia do drugiej instancji, innej diecezji, gdzie również trzech sędziów wydaje orzeczenie – mówi ksiądz Kośnik. – Jeżeli obie instancje są zgodne, wyrok podlega wykonaniu.

To właśnie apelacja z urzędu sprawia, że  procesy w sądach metropolitalnych trwają długo. Średnio od dwóch do  trzech lat.

Przy sądach kościelnych są poradnie, gdzie wstępnie kwalifikuje się wnioski, pomaga napisać pozew. Wielu ludzi korzysta z  pomocy wyspecjalizowanych w prawie kanonicznym kancelarii i adwokatów kościelnych zatwierdzanych przez kurię. Nadzór nad całym procesem kosztuje od 3 do 10 tys. Niektórzy prawnicy wzorem kościelnych trybunałów uzależniają swoją stawkę od wysokości pensji składającego pozew. Czasem jest to 60 procent wynagrodzenia, czasem 100.

Oszukać Pana Boga
O stwierdzenie nieważności małżeństwa sakramentalnego starają się najczęściej ludzie głęboko wierzący. Świeccy zaangażowani w życie Kościoła, dziennikarze prasy katolickiej.

Wojciech Cejrowski, którego małżeństwo z dziennikarką i podróżniczką Beatą Pawlikowską zostało uznane za nieważnie zawarte, stanął niedawno po raz drugi przed ołtarzem z Joanną Najfeld, znaną działaczką katolicką. Doniesienia o rozwodzie i  ślubie Cejrowskiego królują na plotkarskich serwisach i w prasie kolorowej, często opatrzone nieprzychylnymi komentarzami.

– Kościół jest instytucją, podobnie sądy kościelne, a księża są tylko ludźmi – mówi ksiądz Jacek Prusak. – Pewnie zdarzają się tacy, którzy wykorzystują swoje znajomości w Kościele dla zrealizowania tej procedury. Ale  oczywiście oszukują w ten sposób Pana Boga i samych siebie.

Wśród celebrytów, którzy już uzyskali „rozwody kościelne", są m.in. Cezary Pazura i aktor Jacek Borkowski. Dariusz Kordek czeka na wyrok sądu. Prezenterka Katarzyna Skrzynecka złożyła do sądu pozew o stwierdzenie nieważności małżeństwa ze Zbigniewem Urbańskim.

Prawicowy, identyfikowany z Kościołem dziennikarz, który od kilku lat jest w  drugim, sakramentalnym związku, nie ukrywa rozgoryczenia: – Ciągle słyszę: „Taki katolik, a się rozwiódł i jeszcze załatwił sobie unieważnienie".

Nie chce rozmawiać o swoich doświadczeniach.

Helena nie  jest działaczką katolicką. Ale jej drugi mąż jest znany w kręgach „okołokościelnych". Ona sama, z katolickiej rodziny, jest pionierką w  dziedzinie „kościelnych rozwodów". Stwierdzenie nieważności swojego poprzedniego związku dostała w 1993 roku. – „Kościelną” żoną byłam krótko – wyjaśnia. – I na pewno mi pani uwierzy, że nie musiałam pomagać sobie znajomościami.

Ślub cywilny brali w pośpiechu, w latach 70., bo on musiał mieć warszawski meldunek. Potem okazało się, że ona jest w ciąży, a on nałogowo pije. Próbowała mu pomóc,namówić na terapię. Znów zaszła w  ciążę. – Jestem głęboko wierząca, ale wiedziałam, że lepiej żyć poza nawiasem katolickiej wspólnoty, siedzieć w ławce, gdy inni ustawiają się w kolejce, by przyjąć komunię świętą, niż stanąć z moim mężem przed ołtarzem – mówi. Złamała się, gdy po wielu latach rozpoczął terapię. Trochę za namową psychoterapeuty, trochę księdza. Biały ślub miał być dodatkowym wsparciem dla męża. Upił się jeszcze na weselu. Następnego dnia powiedział, że nie będzie kontynuował terapii, a Helena nic już nie  może zrobić, bo są małżeństwem kościelnym.

– Widzę ogromne cierpienie ludzi, którzy nie mogą w pełni uczestniczyć w sakramentach – mówi ksiądz Kazimierz Sowa. – Jeżeli można im pomóc, zgodnie z prawem i sumieniem, dlaczego tego nie zrobić?

Oczywiście są też tacy, którzy starają się o  stwierdzenie nieważności dla nowego partnera, któremu zależy na  sakramentalnym związku. Dla spokoju rodziny, tradycji, białej sukienki, by było ładniej po prostu. Nikt ich nie pyta, dlaczego zdecydowali się zwrócić do sądu. – Każda motywacja jest dobra. Nie wiemy, jak działa Bóg, może właśnie przez białą sukienkę – mówi Seweryn Świaczny.

Światło w tunelu
Może całego kłopotu by nie było, gdyby Kościół dopuszczał do sakramentów ludzi żyjących w związkach pozamałżeńskich. – W tej chwili nie ma żadnej oferty dla ludzi głęboko zaangażowanych w wiarę, którzy żyją w nowych związkach, a nie chcą negować swojego pierwszego małżeństwa – mówi ksiądz Jacek Prusak, publicysta „Tygodnika Powszechnego". – Kościół odbierają jako przeszkodę w drodze do Pana Boga, bo ich karze, zamiast leczyć.

Choć jest szansa, że niebawem coś się zmieni. Miesiąc temu austriacki episkopat powołał komisję, która ma opracować i przesłać do  Watykanu postulaty w sprawie dopuszczenia do komunii takich wiernych. To  pierwszy oficjalny ruch hierarchów. Wcześniejsze wypowiedzi niemieckich i austriackich biskupów czy byłego arcybiskupa Mediolanu i rektora papieskiego uniwersytetu Gregorianum kardynała Carlo Maria Martini Watykan zbywał milczeniem. – Dobrze byłoby się nad tą sprawą poważnie zastanowić i wypracować jakieś rozwiązanie – mówi biskup Tadeusz Pieronek.
Okładka tygodnika WPROST: 29/2010
Więcej możesz przeczytać w 29/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 5
  • Arletta Bolesta   IP
    Witam,
    nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam również na mój blog.
    dr Arletta Bolesta
    adwokat kościelny
    • llochowski@gmail.com   IP
      Orzeczenia tych tzw.sądów kościelnych to często kpina ze zwykłej ludzkiej sprawiedliwości.Sam jestem tego przykładem.Moja była żona,która sama doprowadziła do rozpadu nasze małżeństwo,zażyczyła sobie jego unieważnienia przed Sądem Metropolitarnym Warszawskim.Ten tzw.\"sąd\" wziął pod uwagę wyłącznie jej zeznania oraz jej świadków.Moje zeznania i moich świadków nikogo tam nie zainteresowały. A żoneczka nieźle tam nałgała,mimo że ma się za dobrą katoliczkę.Zeznała np.,że nie byłem w wojsku z powodu choroby psychicznej.Wystarczyłoby,żeby panowie sędziowie poprosili mnie o okazanie książeczki wojskowej,gdzie czarno na białym stoi,że na komisji trzykrotnie uzyskałem kategorię A.Oczywiście nikomu z nich nie przyszło to do głowy.Smaczku historii dodaje fakt,że żonka przed ślubem sama była leczona przez rok psychiatrycznie,do czego się panom sędziom nawet przyznała(sic!).Ale to ich nie obchodziło,bo ona jest katoliczką,a ja ,drań jeden,niewierzący.Więc jak mogli skrzywdzić swoją \"owieczkę\"? Oczywiście mnie uznali za rzekomo niezdolnego do małżeństwa z przyczyn natury psychicznej,a nie zwykłą wariatkę.Zainteresowanym,ku przestrodze, polecam artykuł na ten temat(tygodnik NIE,nr 43/2007 ,tytuł KSIĘŻA STRUGAJĄ WARIATA).

      Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2010 (1432)

      • Stu trędowatych? 11 lip 2010, 19:00 W wystąpieniu tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów Bronisław Komorowski z wielkim przejęciem powtarzał pewne zdanie zawierające dwa piękne słowa i jedną całkowicie nieprawdziwą tezę – „Nie ma wolności bez solidarności i nie ma solidarności bez wolności”. 6
      • Na skróty - wydarzenia 11 lip 2010, 19:00 Wakacje w Grecji? Raczej nie w Atenach, gdzie trwa strajk generalny przeciwko reformie emerytalnej oraz działaniom oszczędnościowym rządu. W ostatni czwartek 24-godzinny protest sparaliżował transport lotniczy, kolejowy i morski. Nie działa... 9
      • Wybory – czas cudów 11 lip 2010, 19:00 Marszałkiem Sejmu został znajomy Zdzicha, Mira i Zbycha, czyli Grzegorz Schetyna. Mirosław Drzewiecki już się ucieszył i dał temu wyraz, publicznie mówiąc o pseudoaferze hazardowej. Sam Schetyna pytany, czy nowe zajęcie to awans, czy... 11
      • Matka Polka od celebrytów 11 lip 2010, 19:00 Agnieszka Chylińska będzie rodzić – dzięki Bogu kolejne dziecko, a nie kolejną płytę spod znaku aerobic dance pop. Artysta upadły Maciek Maleńczuk upada dalej: jego występ będzie główną atrakcją tegorocznego Pikniku Country.... 12
      • Wańka wstańka 11 lip 2010, 19:00 Był skończony w polityce już nieraz. Zawsze się podnosił. Właśnie minimalnie przegrał wybory prezydenckie. A przegrany Jarosław Kaczyński jeszcze bardziej chce wygrać. 14
      • Mąż Marty i jego lista 11 lip 2010, 19:00 Jestem skromną, prywatną osobą, która po prostu zna trochę ludzi – mówi Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej 18
      • To, co nas podzieliło 11 lip 2010, 19:00 Po wyborach zostało nam wrażenie, że żyjemy w dwóch Polskach." Ale czy rzeczywiście Polska A głosowała na Komorowskiego, a Polska B – na Kaczyńskiego? I czy ten podział jest czymś więcej niż wymysłem specjalistów od politycznego marketingu? 24
      • Czuły barbarzyńca 11 lip 2010, 19:00 Nigdy się nie poddaje i zawsze wraca po swoje. Właściwie już wrócił – został marszałkiem Sejmu. Czy Grzegorz Schetyna zdecyduje się na wojnę z premierem? 28
      • Najsztub pyta: Zasztyletowany ma nadzieję 11 lip 2010, 19:00 Marcinkiewicz radzi Tuskowi szaloną odwagę, a Kaczyńskiemu podróż dookoła świata. Sam nie wraca z dalekiej podróży. 32
      • Turystyka grobowa 11 lip 2010, 19:00 Zobaczyć, opowiedzieć znajomym, a jeszcze lepiej pokazać zrobione komórką zdjęcie. Zwiedzanie grobu Lecha i Marii Kaczyńskich to hit tegorocznego sezonu turystycznego w Krakowie. Szybko, sprawnie i za darmo, a przy okazji można obejrzeć Wawel. 38
      • Wielki sukces PSiK 11 lip 2010, 19:00 Wielki sukces PSiK Kościół katolicki dojrzał nareszcie do tego, by założyć własną partię. Sprawdzianem tej dojrzałości były ostatnie wybory, w których instytucja ta okazała się skuteczna, przedsiębiorcza, zaangażowana i nie trwoniła energii na inne zajęcia niż wytrwałe dążenie... 41
      • Kościół: złe myśli, złe tematy 11 lip 2010, 19:00 Nie bardzo mam ochotę żyć w kraju, w którym lekarza, który dokonywał w wyjątkowych przypadkach aborcji, nie można pochować po katolicku, chociaż był człowiekiem wierzącym. 42
      • Milionerzy znad Wisły 11 lip 2010, 19:00 82,5 mld zł – taki majątek zgromadziła wspólnie setka najbogatszych polaków. W 2009 r. wartość ich aktywów wzrosła o 4,5 mld zł. 44
      • 100 najbogatszych Polaków 11 lip 2010, 19:00 Miejsce pierwsze na liście najbogatszych zostało obronione – kolejny już raz – przez Jana Kulczyka, który rozbudował swoje imperium (m.in. spółki wydobywcze) i pomnożył jego wartość do 7,1 mld zł (z 5,9 mld zł w 2009 r.). 46
      • Co Bóg połączył… 11 lip 2010, 19:00 W polskich sądach kościelnych rozpatrywanych jest ponad 11 tys. wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jesteśmy w tej statystyce na pierwszym miejscu na świecie, wyprzedzamy nawet katolickie Włochy i Brazylię. Uzyskanie u nas „kościelnego rozwodu” nie jest... 78
      • Grill, baby, grill 11 lip 2010, 19:00 Jedni preferują kiełbasę i karkówkę, inni wolą rzucić na ruszt krewetki i kurczaka w sosie teriyaki. Jednych stać tylko na najtańszy sprzęt, inni zaś są gotowi wydać na niego kilka tysięcy złotych. Wszystkich łączy pasja grillowania – najnowszy narodowy sport Polaków. 82
      • Znaczy kapitan 11 lip 2010, 19:00 Przez 32 lata pływał po morzu. Mimo to żona go nie zostawiła, a dzieci nie wyklęły. 84
      • Świat według Hillary 11 lip 2010, 19:00 Hillary Clinton podpadła ludowi jako mówiąca własnym głosem feministka." Ten sam lud zaakceptował ją jako zdradzoną żonę. Kapitał społecznego współczucia zainwestowała w politykę. I wygrała. 86
      • Musimy przewodzić 11 lip 2010, 19:00 Ameryka nie może rozwiązać wszystkich problemów świata, ale nie można ich rozwiązać bez przywództwa Ameryki – mówi Tomaszowi Lisowi sekretarz stanu USA Hillary Clinton 90
      • Sarkogate? Uchowaj Boże! 11 lip 2010, 19:00 Jaka jest różnica między elitą futbolu a elitą władzy? We Francji niewielka," ale istotna. Obie ekipy się kompromitują, w obu rządzą cwaniacy, naciągacze i szubrawcy. Tylko z tej drugiej nikogo się nie wyrzuca. 92
      • Multikulti po niemiecku 11 lip 2010, 19:00 Nie wiadomo, co jest większym zaskoczeniem – to, że Niemcy są tak wielokolorowe rasowo, czy to, że zaczynają być lubiane, także przez samych Niemców. Wielobarwna reprezentacja piłkarska zdziałała więcej niż politycy. 94
      • To był ich mundial! 11 lip 2010, 19:00 Piłkarze, w których niewielu wierzyło, a błysnęli." Trenerzy, których kiedyś skreślono, a zadziwili świat. I ci, którzy mieli porywać tłumy, a zawiedli i chcą zapomnieć, że w ogóle grali w RPA. To oni byli bohaterami. 97
      • Piękny umysł po rosyjsku 11 lip 2010, 19:00 Kilkanaście dni temu Grigorij Perelman oficjalnie oświadczył, że nie przyjmie miliona dolarów nagrody przyznanej mu przez amerykański Instytut Matematyczny Claya. Geniusz czy wariat? Pytanie tym bardziej zasadne, że Perelman żyje niemal w nędzy w mikroskopijnym mieszkanku na... 100
      • Has nieśmiertelny 11 lip 2010, 19:00 W tym roku mija 10 lat od śmierci Wojciecha Jerzego Hasa. Stąd w programie festiwalu Era Nowe Horyzonty retrospektywa jego twórczości. Będzie można zobaczyć odnowioną wersję „Sanatorium pod klepsydrą” i zwiastun odrestaurowanego „Rękopisu znalezionego w... 102
      • Oczyszczanie oka 11 lip 2010, 19:00 Powinniśmy chwalić się nim jak Polańskim czy Komedą. Tworzone ponad 40 lat temu jego projekty wciąż wyglądają zadziwiająco świeżo. Wrażenie robi zresztą nie tylko jego sztuka, ale też jego biografia. W Londynie w tym tygodniu otwiera się wystawa Romana Cieślewicza, jednego z... 107
      • Erudyta czy celebryta? 11 lip 2010, 19:00 Jedni widzą w nim błyskotliwego akademika, inni sprzedającego pseudofilozofię celebrytę, który do perfekcji opanował umiejętność medialnej gry. Kim jest Alain de Botton, autor bestsellerów z dziedziny „filozofii życia codziennego”? W Polsce ukazała się właśnie jego... 108
      • Zalegalizować kłamstwo 11 lip 2010, 19:00 O tym, że Janusz Palikot się nie nadaje do świata polityki, mówiłem chyba od pierwszego dnia, kiedy się w tym świecie znalazł. 110
      • Młode ziemniaki – lato w mundurkach 11 lip 2010, 19:00 Początek lipca to idealny czas na młode ziemniaki." W sklepach powitaliśmy już polskie odmiany, bo do tej pory jedliśmy głównie ziemniaki marokańskie. Długa zima w Polsce powoduje, że rodzime kartofelki pojawiają się u nas najwcześniej w czerwcu. 112
      • Winny jest Miś Uszatek! 11 lip 2010, 19:00 Opis: Miś Uszatek w dobrze znanym nam pokoju kładzie się do łóżka. Jego piżama jest oczywiście idealnie wyprasowana. Jak zwykle w tej sytuacji Miś przekazuje całemu narodowi Ważną Wskazówkę. 113
      • Być z Palikotem na bezludnej wyspie 11 lip 2010, 19:00 Być z Palikotem na bezludnej wyspie Taka sytuacja trafia się często prawdziwemu dżentelmenowi. Mam na myśli wylądowanie na bezludnej wyspie. Jest wiele powodów, by uznać, że idealnym towarzyszem niedoli byłby w tym położeniu Janusz Palikot. 113
      • Wielki ryk 11 lip 2010, 19:00 Wielki ryk to coś, co kojarzy się z krzykiem kibiców i odgłosami stadionu." Ryk rykowi nierówny. Są ryki radości i ryk jelenia na rykowisku. 114

      ZKDP - Nakład kontrolowany