To był ich mundial!

To był ich mundial!

Piłkarze, w których niewielu wierzyło, a błysnęli." Trenerzy, których kiedyś skreślono, a zadziwili świat. I ci, którzy mieli porywać tłumy, a zawiedli i chcą zapomnieć, że w ogóle grali w RPA. To oni byli bohaterami.
Kiedy piszę ten tekst, nie wiem, kto został mistrzem świata. Wiem tylko, że po tytuł sięgnęła drużyna, która nigdy wcześniej go nie zdobyła. Po  ostatnim gwizdku sędziego Howarda Webba cały świat obiegły zdjęcia szalejących z radości piłkarzy, całujących Puchar Świata, biegających wzdłuż trybun z flagami Hiszpanii lub Holandii, podrzucających w górę trenera, skąpanych w złotym konfetti. Ale już teraz mogę wskazać największych wygranych i przegranych mundialu w RPA.

Och, Tshabalala!
 Reprezentacja RPA jako pierwszy gospodarz mundialu nie zdołała awansować z grupy. Ale kibice Bafana Bafana mieli tu swojego bohatera, zawodnika, którego nazwisko mogli wyśpiewywać na ulicach całego kraju, bo brzmi ono jak tytuł pięknej afrykańskiej piosenki. Siphiwe Tshabalala, strzelec pierwszego gola na tym turnieju, stał się symbolem mundialu na Czarnym Lądzie.

Jego gol w meczu otwarcia z Meksykiem najbardziej musiał poruszyć Nelsona Mandelę. 91-letniego, bardzo schorowanego pierwszego czarnoskórego prezydenta RPA nie było wówczas na stadionie. Opłakiwał 13-letnią prawnuczkę, która dzień przed mundialem zginęła w wypadku samochodowym. Ale mecz oglądał. Widział więc, że historycznego gola na  największej światowej imprezie, która bez jego walki nigdy nie odbyłaby się w tym miejscu, strzela chłopak z Soweto, dzielnicy-getta, stworzonej w czasach apartheidu, by trzymać czarnych robotników z dala od  eleganckich dzielnic białej mniejszości Johannesburga. To właśnie w  South-West-Township narodził się bunt przeciwko segregacji rasowej, bunt, któremu Mandela poświęcił całe życie. I to właśnie na jednej z  ulic Soweto,na czerwonej ziemi zaułka Phiri zaczynał kopać piłkę chłopak, który nie miałby szans stać się bohaterem narodowym, gdyby nie  zmiana sytemu.

Koledzy z południowoafrykańskich dzienników opowiadali mi, że los nie mógł obdarzyć takim szczęściem lepszego kandydata. Tshabalala to skromny chłopak. Nie ma gwiazdorskich manier, nie wywołuje skandali jak najbardziej znany zawodnik Bafana Bafana, Bennie McCarthy, wyrzucony tuż przed turniejem z kadry za sprowadzenie w nocy prostytutki do hotelu. Pamięta, skąd pochodzi, często angażuje się w akcje propagowania futbolu wśród dzieciarni Soweto. Dzięki swojemu golowi znalazł się w jednym szeregu z takimi legendami futbolu jak Pele czy  Klinsmann, którzy też byli strzelcami pierwszych bramek mundialu.

Maradony zbrodnia na Messim
Wydawało się, że mundial w RPA będzie należał do Ameryki Południowej. Drużyna z Europy nigdy w historii nie triumfowała na turnieju rozgrywanym poza Starym Kontynentem. Pytanie brzmiało więc: Brazylia czy  Argentyna? Kto okaże się sprytniejszy i mądrzejszy: prowadzący Canarinhos Carlos Dunga czy trenujący Albicelestes legendarny Diego Maradona? Który z nich będzie trzecim człowiekiem po Franzu Beckenbauerze i Mario Zagallo, który sięgnie po mistrzostwo świata i  jako piłkarz, i jako trener? Nieoczekiwanie już po ćwierćfinałach okazało się, że honoru Ameryki Południowej na mundialu broni już tylko Urugwaj. Argentyna i Brazylia poniosły sromotne klęski.

Maradona przywiózł na mundial najlepszych piłkarzy świata, jak Leo Messi, Carlos Tevez, bohater finału Lig MistrzówDiego Milito i wielu innych. Nie umiał im jednak powiedzieć, jak mają grać. Taktykę zastąpił „polityką miłości", przytulaniem, całowaniem zawodników. I cały czas przekonywał ich, jacy są wielcy. Kiedy w meczu z Grecją na boisko wchodził rezerwowy Martin Palermo, zapytał, co ma robić na boisku. Usłyszał odpowiedź Diego: „Zakończ dla mnie ten mecz!”. Palermo rzeczywiście ustalił wynik meczu na 2:0. Ale z Niemcami takie rady już nie mogły pomóc.

Maradona dawał zawodnikom wolne po każdym meczu, nie sprzeciwiał się odwiedzinom kobiet i otworzył treningi dla mediów. Kilka razy jeździłem pod  Pretorię, żeby popatrzeć, jak Diego kopie piłkę ze swoimi chłopakami. Nigdy nie widziałem, żeby trenowali strategię, Argentyńczycy po prostu grali piłkę.

Taktyka Diego ograniczała się do zasady – każda piłka do  Messiego, on uczyni cud. Napastnik Barcelony nie strzelił żadnej bramki. Łzy Messiego po pogromie 1:4 z Niemcami to jeden z momentów mundialu, które poruszyły mnie najbardziej. Najlepszy piłkarz świata mógł pójść w  ślady swego wielkiego bohatera, ale ten bardziej mu w tym przeszkodził, niż pomógł.

Twierdza Dunga
Dunga, mistrz świata z 1994 r., był obrońcą. Na mundial nie zabrał kreatywnych zawodników jak Ronaldinho czy Pato. Jego drużyna musiała zapomnieć o „pięknej grze", jak przez lata określano styl Canarinhos. Trzon zespołu stanowili boiskowi wyrobnicy, artyści jedynie w skutecznym wybijaniu futbolu z głów innym. Nawet odpowiedzialnym za zdobywanie goli napastnikiem został boiskowy zabijaka Luis Fabiano, a nie porywający tłumy drybler. W efekcie we wszystkich swoich wygranych meczach Brazylia wręcz tłamsiła rywala. Jedna Holandia stłamsić się nie  dała. Wygrała zresztą po błędzie jednego z ulubieńców Dungi i jego najbardziej zaufanego piłkarza Filipe Meli.

Dunga zmienił obóz Brazylii w zamkniętą twierdzę. Dwa razy niepotrzebnie jechałem kilkadziesiąt kilometrów, żeby odbić się od bramy ośrodka treningowego Brazylii w  Randburgu, bo Dunga w ostatniej chwili postanowił zamknąć trening dla  mediów. Wściekli brazylijscy dziennikarze robili wywiady z sobą nawzajem, utyskując, jaki to skandal.

Oficjalne konferencje prasowe Canarinhos były nudne i przewidywalne – kolejni piłkarze recytowali wyuczone kwestie, które wcześniej słyszeliśmy już z ust trenera. Prawie 300 dziennikarzy największej brazylijskiej gazety „O Globo" rwało sobie włosy z głowy. Nie mieli o czym pisać! Wolnego dnia Dunga nie dał swoim piłkarzom ani razu. Odwiedziny żon i dziewczyn? – Seks przed meczem wyczerpuje – stwierdził krótko. Brzydka gra Brazylii i fakt, że na drugim mundialu z rzędu nie przeszła ćwierćfinału, to jedno z  największych rozczarowań turnieju w RPA.

Dwaj panowie z Urugwaju
 Najbardziej pozytywnie zaskoczył za to Urugwaj, który po kiepskich eliminacjach na mundial dostał się kuchennymi drzwiami, po barażu z  Kostaryką. Bohaterów na mundialu miał dwóch. Na obu w przeszłości postawiono krzyżyk.

Pierwszy to blondwłosy napastnik Diego Forlan, drugi to trener Oscar Tabarez. Pierwszego skreślił jeden z najsłynniejszych trenerów świata sir Alex Ferguson z Manchesteru United, bo Urugwajczyk nie zdobywał na Wyspach tylu goli, ilu chciał trener, i nie zawsze stosował się do poleceń. Tabareza za niezdolnego do prowadzenia drużyny uznano w jednym z najsłynniejszych klubów świata, AC Milan. Po tym, co  obaj pokazali w RPA, i Ferguson, i władze Milanu chętnie dałyby im drugą szansę.

31-letni Forlan, który na mundialu zdobył cztery gole, futbol ma  w genach – jego dziadek Juan Carlos Corazo to były zawodnik i trener reprezentacji Urugwaju, ojciec Pablo grał zaś na trzech mundialach. Ale  Diego upierał się, że zostanie tenisistą. Dopiero kiedy jego ukochana siostra została sparaliżowana w wyniku wypadku samochodowego, stwierdził, że prędzej zdobędzie pieniądze na jej leczenie dzięki piłce niż rakiecie. A jadąc na mundial do RPA, obiecał, że zadedykuje jej mistrzostwo świata. I w każdym spotkaniu grał z wyjątkową pasją. Ciężko znaleźć piłkarza, który naharowałby się, nabiegał i nastrzelał więcej od niego. Gdyby to Urugwaj awansował do finału, miałby wielkie szanse na tytuł najlepszego piłkarza roku na świecie, po jego golach Atletico Madryt wygrało Ligę Europejską.

Trener Tabarez, dzięki któremu Urugwaj awansował do półfinału mistrzostw świata po raz pierwszy od 60 lat, zdążył wcześniej jeden mundial zepsuć. W 1990 r. prowadzona przez niego reprezentacja Urugwaju jechała na turniej do Włoch jako kandydat do tytułu, opromieniona wygraną z Anglią na Wembley i remisem z Niemcami w Stuttgarcie w towarzyskich meczach. Jednak na mundialu poniosła sromotną klęskę. Zdołała pokonać jedynie Koreę Południową. Tabarez dobrze zapamiętał tamtą klęskę. Przed tegorocznym mundialem robił wszystko dokładnie inaczej niż 20 lat temu. Przyleciał na mundial w  ostatniej chwili, tłumacząc, że aklimatyzacja jest niepotrzebna, bo  Urugwaj leży na tej samej szerokości geograficznej co RPA.

Jak Maradona starał się być ojcem dla swoich zawodników, ale ojcem intelektualistą. Opowiadał im o filozofii i historii, cytował poezję i prozę ulubionego urugwajskiego pisarza Eduardo Galleano. Kiedy prowadził AC Milan, powtarzał motto przyjęte od Che Guevary: „Musisz stawać się coraz twardszym, nie tracąc czułości". Wówczas w wielkim włoskim klubie taka postawa przyjmowana była przez piłkarzy i dziennikarzy z lekceważącym uśmiechem. Zastąpił go charyzmatyczny Fabio Capello.

Dziś Milan, który boryka się z problemami i zwalnia kolejnych trenerów, może tylko pomarzyć o Tabarezie. I gdyby był innym człowiekiem, pewnie czułby satysfakcję, że wielki Capello doznał na mundialu z Anglią jednej z  największych klęsk w karierze.

Wielcy przegrani
Capello z niewykorzystanym potencjałem Wayne'a Rooneya, Franka Lamparda czy Stevena Gerrarda, Dunga, którego zawiódł Kaka, Maradona, który pociągnął w otchłań Messiego i jego kolegów, to tylko część wielkich przegranych turnieju. Ciężko wskazać największych.

Może to reprezentacja Francji ze znienawidzonym trenerem Raymondem Domenechem, piłkarzem buntownikiem Nicholasem Anelką i jego kolegami, którzy swoimi wybrykami sprawili, że nad Sekwaną wszyscy na jakiś czas mają dość futbolu?

Może Włosi, którzy przyjechali do RPA bronić Pucharu Świata i nie zdołali wyjść z grupy z Paragwajem, Słowacją i Nową Zelandią? Może tylko trener Włochów MarcelloLippi, który rozmienił na drobne całą sławę, jaką zyskał, prowadząc drużynę do mistrzostwa świata cztery lata temu?

Może Cristiano Ronaldo, najlepszy piłkarz świata ubiegłego sezonu, rekordzista w strzelaniu goli, który na kolejnej wielkiej imprezie potwierdził, że dobrze potrafi grać tylko dla klubu, ale nie w  reprezentacji? Może piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej, którzy mieli być najsilniejszą drużyną Afryki, ale pochłonęła ich wewnętrzna walka o  przywództwo i nie zdołali wyjść z grupy? Może włoski sędzia Robert Rosetti, który – mimo że on sam tak jak cały stadion widział na  telebimie, że podjął fatalną decyzję – nie wycofał się z niej w imię zasad FIFA i skompromitowany ogłosił zakończenie kariery? A najwięksi wygrani? Ich poznaliśmy po ostatnim gwizdku sędziego Howarda Webba…
Okładka tygodnika WPROST: 29/2010
Więcej możesz przeczytać w 29/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2010 (1432)

  • Stu trędowatych? 11 lip 2010, 19:00 W wystąpieniu tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów Bronisław Komorowski z wielkim przejęciem powtarzał pewne zdanie zawierające dwa piękne słowa i jedną całkowicie nieprawdziwą tezę – „Nie ma wolności bez solidarności i nie ma solidarności bez wolności”. 6
  • Na skróty - wydarzenia 11 lip 2010, 19:00 Wakacje w Grecji? Raczej nie w Atenach, gdzie trwa strajk generalny przeciwko reformie emerytalnej oraz działaniom oszczędnościowym rządu. W ostatni czwartek 24-godzinny protest sparaliżował transport lotniczy, kolejowy i morski. Nie działa... 9
  • Wybory – czas cudów 11 lip 2010, 19:00 Marszałkiem Sejmu został znajomy Zdzicha, Mira i Zbycha, czyli Grzegorz Schetyna. Mirosław Drzewiecki już się ucieszył i dał temu wyraz, publicznie mówiąc o pseudoaferze hazardowej. Sam Schetyna pytany, czy nowe zajęcie to awans, czy... 11
  • Matka Polka od celebrytów 11 lip 2010, 19:00 Agnieszka Chylińska będzie rodzić – dzięki Bogu kolejne dziecko, a nie kolejną płytę spod znaku aerobic dance pop. Artysta upadły Maciek Maleńczuk upada dalej: jego występ będzie główną atrakcją tegorocznego Pikniku Country.... 12
  • Wańka wstańka 11 lip 2010, 19:00 Był skończony w polityce już nieraz. Zawsze się podnosił. Właśnie minimalnie przegrał wybory prezydenckie. A przegrany Jarosław Kaczyński jeszcze bardziej chce wygrać. 14
  • Mąż Marty i jego lista 11 lip 2010, 19:00 Jestem skromną, prywatną osobą, która po prostu zna trochę ludzi – mówi Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej 18
  • To, co nas podzieliło 11 lip 2010, 19:00 Po wyborach zostało nam wrażenie, że żyjemy w dwóch Polskach." Ale czy rzeczywiście Polska A głosowała na Komorowskiego, a Polska B – na Kaczyńskiego? I czy ten podział jest czymś więcej niż wymysłem specjalistów od politycznego marketingu? 24
  • Czuły barbarzyńca 11 lip 2010, 19:00 Nigdy się nie poddaje i zawsze wraca po swoje. Właściwie już wrócił – został marszałkiem Sejmu. Czy Grzegorz Schetyna zdecyduje się na wojnę z premierem? 28
  • Najsztub pyta: Zasztyletowany ma nadzieję 11 lip 2010, 19:00 Marcinkiewicz radzi Tuskowi szaloną odwagę, a Kaczyńskiemu podróż dookoła świata. Sam nie wraca z dalekiej podróży. 32
  • Turystyka grobowa 11 lip 2010, 19:00 Zobaczyć, opowiedzieć znajomym, a jeszcze lepiej pokazać zrobione komórką zdjęcie. Zwiedzanie grobu Lecha i Marii Kaczyńskich to hit tegorocznego sezonu turystycznego w Krakowie. Szybko, sprawnie i za darmo, a przy okazji można obejrzeć Wawel. 38
  • Wielki sukces PSiK 11 lip 2010, 19:00 Wielki sukces PSiK Kościół katolicki dojrzał nareszcie do tego, by założyć własną partię. Sprawdzianem tej dojrzałości były ostatnie wybory, w których instytucja ta okazała się skuteczna, przedsiębiorcza, zaangażowana i nie trwoniła energii na inne zajęcia niż wytrwałe dążenie... 41
  • Kościół: złe myśli, złe tematy 11 lip 2010, 19:00 Nie bardzo mam ochotę żyć w kraju, w którym lekarza, który dokonywał w wyjątkowych przypadkach aborcji, nie można pochować po katolicku, chociaż był człowiekiem wierzącym. 42
  • Milionerzy znad Wisły 11 lip 2010, 19:00 82,5 mld zł – taki majątek zgromadziła wspólnie setka najbogatszych polaków. W 2009 r. wartość ich aktywów wzrosła o 4,5 mld zł. 44
  • 100 najbogatszych Polaków 11 lip 2010, 19:00 Miejsce pierwsze na liście najbogatszych zostało obronione – kolejny już raz – przez Jana Kulczyka, który rozbudował swoje imperium (m.in. spółki wydobywcze) i pomnożył jego wartość do 7,1 mld zł (z 5,9 mld zł w 2009 r.). 46
  • Co Bóg połączył… 11 lip 2010, 19:00 W polskich sądach kościelnych rozpatrywanych jest ponad 11 tys. wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jesteśmy w tej statystyce na pierwszym miejscu na świecie, wyprzedzamy nawet katolickie Włochy i Brazylię. Uzyskanie u nas „kościelnego rozwodu” nie jest... 78
  • Grill, baby, grill 11 lip 2010, 19:00 Jedni preferują kiełbasę i karkówkę, inni wolą rzucić na ruszt krewetki i kurczaka w sosie teriyaki. Jednych stać tylko na najtańszy sprzęt, inni zaś są gotowi wydać na niego kilka tysięcy złotych. Wszystkich łączy pasja grillowania – najnowszy narodowy sport Polaków. 82
  • Znaczy kapitan 11 lip 2010, 19:00 Przez 32 lata pływał po morzu. Mimo to żona go nie zostawiła, a dzieci nie wyklęły. 84
  • Świat według Hillary 11 lip 2010, 19:00 Hillary Clinton podpadła ludowi jako mówiąca własnym głosem feministka." Ten sam lud zaakceptował ją jako zdradzoną żonę. Kapitał społecznego współczucia zainwestowała w politykę. I wygrała. 86
  • Musimy przewodzić 11 lip 2010, 19:00 Ameryka nie może rozwiązać wszystkich problemów świata, ale nie można ich rozwiązać bez przywództwa Ameryki – mówi Tomaszowi Lisowi sekretarz stanu USA Hillary Clinton 90
  • Sarkogate? Uchowaj Boże! 11 lip 2010, 19:00 Jaka jest różnica między elitą futbolu a elitą władzy? We Francji niewielka," ale istotna. Obie ekipy się kompromitują, w obu rządzą cwaniacy, naciągacze i szubrawcy. Tylko z tej drugiej nikogo się nie wyrzuca. 92
  • Multikulti po niemiecku 11 lip 2010, 19:00 Nie wiadomo, co jest większym zaskoczeniem – to, że Niemcy są tak wielokolorowe rasowo, czy to, że zaczynają być lubiane, także przez samych Niemców. Wielobarwna reprezentacja piłkarska zdziałała więcej niż politycy. 94
  • To był ich mundial! 11 lip 2010, 19:00 Piłkarze, w których niewielu wierzyło, a błysnęli." Trenerzy, których kiedyś skreślono, a zadziwili świat. I ci, którzy mieli porywać tłumy, a zawiedli i chcą zapomnieć, że w ogóle grali w RPA. To oni byli bohaterami. 97
  • Piękny umysł po rosyjsku 11 lip 2010, 19:00 Kilkanaście dni temu Grigorij Perelman oficjalnie oświadczył, że nie przyjmie miliona dolarów nagrody przyznanej mu przez amerykański Instytut Matematyczny Claya. Geniusz czy wariat? Pytanie tym bardziej zasadne, że Perelman żyje niemal w nędzy w mikroskopijnym mieszkanku na... 100
  • Has nieśmiertelny 11 lip 2010, 19:00 W tym roku mija 10 lat od śmierci Wojciecha Jerzego Hasa. Stąd w programie festiwalu Era Nowe Horyzonty retrospektywa jego twórczości. Będzie można zobaczyć odnowioną wersję „Sanatorium pod klepsydrą” i zwiastun odrestaurowanego „Rękopisu znalezionego w... 102
  • Oczyszczanie oka 11 lip 2010, 19:00 Powinniśmy chwalić się nim jak Polańskim czy Komedą. Tworzone ponad 40 lat temu jego projekty wciąż wyglądają zadziwiająco świeżo. Wrażenie robi zresztą nie tylko jego sztuka, ale też jego biografia. W Londynie w tym tygodniu otwiera się wystawa Romana Cieślewicza, jednego z... 107
  • Erudyta czy celebryta? 11 lip 2010, 19:00 Jedni widzą w nim błyskotliwego akademika, inni sprzedającego pseudofilozofię celebrytę, który do perfekcji opanował umiejętność medialnej gry. Kim jest Alain de Botton, autor bestsellerów z dziedziny „filozofii życia codziennego”? W Polsce ukazała się właśnie jego... 108
  • Zalegalizować kłamstwo 11 lip 2010, 19:00 O tym, że Janusz Palikot się nie nadaje do świata polityki, mówiłem chyba od pierwszego dnia, kiedy się w tym świecie znalazł. 110
  • Młode ziemniaki – lato w mundurkach 11 lip 2010, 19:00 Początek lipca to idealny czas na młode ziemniaki." W sklepach powitaliśmy już polskie odmiany, bo do tej pory jedliśmy głównie ziemniaki marokańskie. Długa zima w Polsce powoduje, że rodzime kartofelki pojawiają się u nas najwcześniej w czerwcu. 112
  • Winny jest Miś Uszatek! 11 lip 2010, 19:00 Opis: Miś Uszatek w dobrze znanym nam pokoju kładzie się do łóżka. Jego piżama jest oczywiście idealnie wyprasowana. Jak zwykle w tej sytuacji Miś przekazuje całemu narodowi Ważną Wskazówkę. 113
  • Być z Palikotem na bezludnej wyspie 11 lip 2010, 19:00 Być z Palikotem na bezludnej wyspie Taka sytuacja trafia się często prawdziwemu dżentelmenowi. Mam na myśli wylądowanie na bezludnej wyspie. Jest wiele powodów, by uznać, że idealnym towarzyszem niedoli byłby w tym położeniu Janusz Palikot. 113
  • Wielki ryk 11 lip 2010, 19:00 Wielki ryk to coś, co kojarzy się z krzykiem kibiców i odgłosami stadionu." Ryk rykowi nierówny. Są ryki radości i ryk jelenia na rykowisku. 114

ZKDP - Nakład kontrolowany