Piękny umysł po rosyjsku

Piękny umysł po rosyjsku

Kilkanaście dni temu Grigorij Perelman oficjalnie oświadczył, że nie przyjmie miliona dolarów nagrody przyznanej mu przez amerykański Instytut Matematyczny Claya. Geniusz czy wariat? Pytanie tym bardziej zasadne, że Perelman żyje niemal w nędzy w mikroskopijnym mieszkanku na przedmieściach Petersburga. I tam rozwiązuje największe matematyczne problemy współczesności.
Milion dolarów to nagroda za udowodnienie tzw. hipotezy Poincarégo. Zakłada ona, że każdą elastyczną pętlę umieszczoną nad piłką da się ściągnąć do punktu, nie rozrywając ani nie opuszczając powierzchni kuli. Zasada ta oznacza, że powierzchnia jest sferą i można ją dowolnie wydłużać i rozciągać. Naukowcy twierdzą, że na podstawie tej teorii można wytłumaczyć kształt wszechświata. Hipotezę Poincarégo próbowało potwierdzić wielu matematyków na całym świecie od 1904 r. Instytut Matematyczny Claya określił ją jako jeden z problemów milenijnych i  postanowił przyznać ogromną nagrodę temu, kto udowodni jej prawdziwość. Dokonał tego właśnie Grigorij Perelman. Swoje obliczenia opublikował kilka lat temu w internecie.

Do odbioru nagrody próbował namówić Perelmana sam prezes Instytutu Claya. – Jesteśmy w kontakcie mailowym. On w stosownym czasie da się namówić – stwierdził w rozmowie z „The New York Times" James Carlson. A jednak nie miał racji, Perelman namówić się nie dał. Nie przybył do Paryża na uroczyste wręczenie czeku. Reporterom gazety „Komsomolskaja Prawda” powiedział,otwierając drzwi swojego mieszkania w Petersburgu, że „żadnych pieniędzy nie chce, bo nic mu nie  jest potrzebne”. Ta decyzja bardzo podzieliła Rosjan. Dla jednych stała się dowodem na niezłomną postawę rosyjskiego naukowca wobec „zgniłego Zachodu”, dla innych, choć mniej licznych, świadectwem dziwactwa graniczącego z obłędem. Do dzisiaj wszyscy bez wyjątku uważają, że  Perelman powinien pieniądze przyjąć i jeśli ich nie chce – przekazać na  zbożny cel.

Pomysłów, na co wydać milion dolarów, było wiele. Rosjanie zaczęli na ten temat publiczną dyskusję. Siergiej Malinkowicz, jeden z  liderów partii Komuniści z Petersburga, nie ukrywa wcale, że liczył na  milion, i ciągle ma nadzieję na zmianę decyzji genialnego matematyka. –  Wydaje się, że wyznajemy wspólne wartości z towarzyszem Perelmanem i na pewno te pieniądze bardzo by się nam przydały – przekonuje w rozmowie z  „Wprost". Gorzej już ze sprecyzowaniem, na co „by się przydały”, choć w  końcu lider petersburskich komunistów przyznaje: – Władze wciąż grożą, że zamkną Mauzoleum Lenina – bo nie mają pieniędzy na jego utrzymanie. Milion dolarów na pewno rozwiązałby ten problem.

Oficjalny apel do  Perelmana wystosowała też charytatywna organizacja Twój Dom w specjalnym oświadczeniu zamieszczonym w internecie. Zaapelowała o przeznaczenie pieniędzy na budowę osiedla dla bezdomnych. – Nasze oświadczenie ukazało się w internecie, bo to jedyny sposób, aby dotrzeć do profesora –  przyznaje Anna Sorokina, wiceprezes stowarzyszenia. Takich ofert jest znacznie więcej, na wielu portalach internetowych pojawiały się prośby o  pomoc i najprzeróżniejsze oferty „wykorzystania niechcianych pieniędzy". Sam Perelman deklaruje jednak, że decyzja jest ostateczna.

Karaluchy u Perelmana
Perelman nie wygląda jak bohater mediów. Długa czarna broda, niechlujne ubranie. Informacje o nim co jakiś czas pojawiają się w środkach masowego przekazu. – Perelman rozwiązał zagadkę Poincarégo, ale  dziennikarze nadal nie rozgryźli zagadki Perelmana – przyznaje Aleksander Panin, reporter dziennika „Wiedomosti".

Rosja usłyszała o  swoim geniuszu w 2006 roku. Wtedy przyznano mu Medal Fieldsa nazywany matematycznym Noblem. Już wtedy Perelman odmówił. I wciąż konsekwentnie unika zaangażowania w życie naukowe. Mieszka z matką w małym mieszkaniu na przedmieściu Petersburga. Zaczajonym dziennikarzom i paparazzim udaje się czasem sfilmować, jak idzie do sklepu z pustymi butelkami. W jego mieszkaniu bywają tylko nieliczni przyjaciele z dawnych lat i sąsiedzi. Jedna z sąsiadek Wiera Pietrowa opowiadała rozgłośni Echo Moskwy, że  mieszkanie jest w tragicznym stanie: – Są tam tylko krzesła i materac pozostawiony przez poprzednich właścicieli – alkoholików. Staramy się wytępić karaluchy w bloku, ale chowają się u Perelmana – dodawała z  wyrzutem. Wszyscy sąsiedzi podkreślają, że chociaż Perelman jest dziwakiem, nie sprawia kłopotów. Tajemnicą pozostaje też, kto go  utrzymuje. Od kilku lat matematyk jest bezrobotny, ponieważ zrezygnował z pracy w Instytucie Stiekłowa,gdzie pracował w katedrze matematyki teoretycznej. Media piszą, że głównym źródłem utrzymania jest emerytura jego matki.

– Nie zawsze Grisza był takim samotnikiem. Bywały czasy, kiedy był prawdziwą duszą towarzystwa – twierdzi w rozmowie z „Wprost" mieszkająca w Petersburgu jego była nauczycielka z podstawówki Walentyna Wasiliewna. Z jej wspomnień wynika, że od dziecka miał zadatki na  geniusza. – Już w piątej klasie rozwiązywał zadania, z którymi problem mogli mieć studenci – opowiada. Na jego wychowanie na pewno wpływ miała szkoła podstawowa. Przyszły laureat konkursów skończył słynną 10-letnią szkołę nr 239 w ówczesnym Leningradzie. To była najbardziej elitarna placówka w mieście. Wywodzi się z niej wielu rosyjskich uczonych i  ekonomistów. Na jego wychowanie miał wpływ także ojciec Jakow Perelman, inżynier elektronik. Sam Grigorij mówił w jednym z wywiadów, że ojciec nauczył go grać w szachy, a to ulubiona rozrywka matematycznego geniusza. – Dużym przeżyciem było opuszczenie przez ojca Rosji i wyjazd do Izraela – wspomina Wasiliewna.

Grigorij został sam z matką. Po  skończeniu szkoły bardzo szybko zrobił karierę na uniwersytecie. Jeszcze jako student został asystentem. Szybko wyjechał też na stypendium do  Stanów Zjednoczonych. Mieszkał tam kilka lat najpierw w Nowym Jorku, a  później w Los Angeles. W tym okresie Perelman bardzo się zmienił –  wrócił zniechęcony do oficjalnego życia naukowego. Choć przez kilka lat pracował jeszcze w Instytucie Stiekłowa, to szybko zrezygnował z pracy naukowej. W gazecie „Wiedomosti" przyjaciel Perelmana z instytutu Grigorij Baranidze wspominał, że matematyk był coraz bardziej sfrustrowany i zamknięty w sobie. – Odmawiał uczestniczenia w awansie zawodowym, nie zgadzał się na wyróżnianie jego prac – wspomina Baranidze. Z czasem ta skromność stała się chorobliwa. Jednym z  argumentów nieprzyjęcia Medalu Fieldsa była niechęć do pokazania się publicznie.– Nie jestem do oglądania, nie będę robił za zwierzę w zoo –  mówił Perelman dziennikarzom.

Jak Chrystus
„Żyje ascetycznie, żeby nie powiedzieć skromnie, jak Chrystus – to mój prawdziwy bohater" – takie wpisy zamieszczają zafascynowani Rosjanie pod  zdjęciami Perelmana w internecie.

Dla innych fakt, że on sam nie chce uczestniczyć w życiu społecznym, nie ma większego znaczenia. – Jego sposób bycia i ubierania się sprawia, że jest dokładnie antygwiazdą popkultury, ale im bardziej on nie chce, tym bardziej staje się pożądany – twierdzi Panin. Rzeczywiście, filmy z krótkimi wypowiedziami Perelmana w internecie biją rekordy popularności. O jego względy zabiegali nie  tylko komuniści, ale także partia władzy Wspólna Rosja. Borys Gryzłow, jeden z liderów z Petersburga, zaproponował, by matematyk pojawił się na  listach do Dumy. Z kolei znany rosyjski finansista Wiktor Wekselberg wysunął propozycję, aby Perelman został dyrektorem naukowym projektu Skołkowo nazywanego „rosyjską Doliną Krzemową". – Chętnie widziałbym tego geniusza w naszej drużynie – przyznał Wekselberg. – To przekracza granice przyzwoitości – twierdzi Panin. – Człowiek, który nie chce brać udziału w życiu publicznym jest do tego zmuszany.

Ale nikt nie jest w  stanie zmusić Grigorija Perelmana, aby opuścił swoją samotnię i stał się osobą publiczną. Jego tryb życia jest niezmienny. Pracuje w domu, a raz w ciągu dnia wychodzi z matką na spacer i zakupy. Rzadziej można go  spotkać, kiedy jedzie gdzieś metrem. Na razie żyje, jak chce – anonimowo i w miarę spokojnie. Nie można jednak wykluczyć, że już wkrótce liczne wycieczki, które odwiedzają Petersburg, będą oglądały nie tylko Pałac Zimowy czy plac Sienny, ale także dzielnicę Kupczyno, gdzie mieszka tajemniczy geniusz Grigorij Perelman.
Okładka tygodnika WPROST: 29/2010
Więcej możesz przeczytać w 29/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • ja   IP
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80625,7690724,Genialny_matematyk_odrzucil_milion_dolarow_nagrody_.html

    Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2010 (1432)

    • Stu trędowatych? 11 lip 2010, 19:00 W wystąpieniu tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów Bronisław Komorowski z wielkim przejęciem powtarzał pewne zdanie zawierające dwa piękne słowa i jedną całkowicie nieprawdziwą tezę – „Nie ma wolności bez solidarności i nie ma solidarności bez wolności”. 6
    • Na skróty - wydarzenia 11 lip 2010, 19:00 Wakacje w Grecji? Raczej nie w Atenach, gdzie trwa strajk generalny przeciwko reformie emerytalnej oraz działaniom oszczędnościowym rządu. W ostatni czwartek 24-godzinny protest sparaliżował transport lotniczy, kolejowy i morski. Nie działa... 9
    • Wybory – czas cudów 11 lip 2010, 19:00 Marszałkiem Sejmu został znajomy Zdzicha, Mira i Zbycha, czyli Grzegorz Schetyna. Mirosław Drzewiecki już się ucieszył i dał temu wyraz, publicznie mówiąc o pseudoaferze hazardowej. Sam Schetyna pytany, czy nowe zajęcie to awans, czy... 11
    • Matka Polka od celebrytów 11 lip 2010, 19:00 Agnieszka Chylińska będzie rodzić – dzięki Bogu kolejne dziecko, a nie kolejną płytę spod znaku aerobic dance pop. Artysta upadły Maciek Maleńczuk upada dalej: jego występ będzie główną atrakcją tegorocznego Pikniku Country.... 12
    • Wańka wstańka 11 lip 2010, 19:00 Był skończony w polityce już nieraz. Zawsze się podnosił. Właśnie minimalnie przegrał wybory prezydenckie. A przegrany Jarosław Kaczyński jeszcze bardziej chce wygrać. 14
    • Mąż Marty i jego lista 11 lip 2010, 19:00 Jestem skromną, prywatną osobą, która po prostu zna trochę ludzi – mówi Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej 18
    • To, co nas podzieliło 11 lip 2010, 19:00 Po wyborach zostało nam wrażenie, że żyjemy w dwóch Polskach." Ale czy rzeczywiście Polska A głosowała na Komorowskiego, a Polska B – na Kaczyńskiego? I czy ten podział jest czymś więcej niż wymysłem specjalistów od politycznego marketingu? 24
    • Czuły barbarzyńca 11 lip 2010, 19:00 Nigdy się nie poddaje i zawsze wraca po swoje. Właściwie już wrócił – został marszałkiem Sejmu. Czy Grzegorz Schetyna zdecyduje się na wojnę z premierem? 28
    • Najsztub pyta: Zasztyletowany ma nadzieję 11 lip 2010, 19:00 Marcinkiewicz radzi Tuskowi szaloną odwagę, a Kaczyńskiemu podróż dookoła świata. Sam nie wraca z dalekiej podróży. 32
    • Turystyka grobowa 11 lip 2010, 19:00 Zobaczyć, opowiedzieć znajomym, a jeszcze lepiej pokazać zrobione komórką zdjęcie. Zwiedzanie grobu Lecha i Marii Kaczyńskich to hit tegorocznego sezonu turystycznego w Krakowie. Szybko, sprawnie i za darmo, a przy okazji można obejrzeć Wawel. 38
    • Wielki sukces PSiK 11 lip 2010, 19:00 Wielki sukces PSiK Kościół katolicki dojrzał nareszcie do tego, by założyć własną partię. Sprawdzianem tej dojrzałości były ostatnie wybory, w których instytucja ta okazała się skuteczna, przedsiębiorcza, zaangażowana i nie trwoniła energii na inne zajęcia niż wytrwałe dążenie... 41
    • Kościół: złe myśli, złe tematy 11 lip 2010, 19:00 Nie bardzo mam ochotę żyć w kraju, w którym lekarza, który dokonywał w wyjątkowych przypadkach aborcji, nie można pochować po katolicku, chociaż był człowiekiem wierzącym. 42
    • Milionerzy znad Wisły 11 lip 2010, 19:00 82,5 mld zł – taki majątek zgromadziła wspólnie setka najbogatszych polaków. W 2009 r. wartość ich aktywów wzrosła o 4,5 mld zł. 44
    • 100 najbogatszych Polaków 11 lip 2010, 19:00 Miejsce pierwsze na liście najbogatszych zostało obronione – kolejny już raz – przez Jana Kulczyka, który rozbudował swoje imperium (m.in. spółki wydobywcze) i pomnożył jego wartość do 7,1 mld zł (z 5,9 mld zł w 2009 r.). 46
    • Co Bóg połączył… 11 lip 2010, 19:00 W polskich sądach kościelnych rozpatrywanych jest ponad 11 tys. wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jesteśmy w tej statystyce na pierwszym miejscu na świecie, wyprzedzamy nawet katolickie Włochy i Brazylię. Uzyskanie u nas „kościelnego rozwodu” nie jest... 78
    • Grill, baby, grill 11 lip 2010, 19:00 Jedni preferują kiełbasę i karkówkę, inni wolą rzucić na ruszt krewetki i kurczaka w sosie teriyaki. Jednych stać tylko na najtańszy sprzęt, inni zaś są gotowi wydać na niego kilka tysięcy złotych. Wszystkich łączy pasja grillowania – najnowszy narodowy sport Polaków. 82
    • Znaczy kapitan 11 lip 2010, 19:00 Przez 32 lata pływał po morzu. Mimo to żona go nie zostawiła, a dzieci nie wyklęły. 84
    • Świat według Hillary 11 lip 2010, 19:00 Hillary Clinton podpadła ludowi jako mówiąca własnym głosem feministka." Ten sam lud zaakceptował ją jako zdradzoną żonę. Kapitał społecznego współczucia zainwestowała w politykę. I wygrała. 86
    • Musimy przewodzić 11 lip 2010, 19:00 Ameryka nie może rozwiązać wszystkich problemów świata, ale nie można ich rozwiązać bez przywództwa Ameryki – mówi Tomaszowi Lisowi sekretarz stanu USA Hillary Clinton 90
    • Sarkogate? Uchowaj Boże! 11 lip 2010, 19:00 Jaka jest różnica między elitą futbolu a elitą władzy? We Francji niewielka," ale istotna. Obie ekipy się kompromitują, w obu rządzą cwaniacy, naciągacze i szubrawcy. Tylko z tej drugiej nikogo się nie wyrzuca. 92
    • Multikulti po niemiecku 11 lip 2010, 19:00 Nie wiadomo, co jest większym zaskoczeniem – to, że Niemcy są tak wielokolorowe rasowo, czy to, że zaczynają być lubiane, także przez samych Niemców. Wielobarwna reprezentacja piłkarska zdziałała więcej niż politycy. 94
    • To był ich mundial! 11 lip 2010, 19:00 Piłkarze, w których niewielu wierzyło, a błysnęli." Trenerzy, których kiedyś skreślono, a zadziwili świat. I ci, którzy mieli porywać tłumy, a zawiedli i chcą zapomnieć, że w ogóle grali w RPA. To oni byli bohaterami. 97
    • Piękny umysł po rosyjsku 11 lip 2010, 19:00 Kilkanaście dni temu Grigorij Perelman oficjalnie oświadczył, że nie przyjmie miliona dolarów nagrody przyznanej mu przez amerykański Instytut Matematyczny Claya. Geniusz czy wariat? Pytanie tym bardziej zasadne, że Perelman żyje niemal w nędzy w mikroskopijnym mieszkanku na... 100
    • Has nieśmiertelny 11 lip 2010, 19:00 W tym roku mija 10 lat od śmierci Wojciecha Jerzego Hasa. Stąd w programie festiwalu Era Nowe Horyzonty retrospektywa jego twórczości. Będzie można zobaczyć odnowioną wersję „Sanatorium pod klepsydrą” i zwiastun odrestaurowanego „Rękopisu znalezionego w... 102
    • Oczyszczanie oka 11 lip 2010, 19:00 Powinniśmy chwalić się nim jak Polańskim czy Komedą. Tworzone ponad 40 lat temu jego projekty wciąż wyglądają zadziwiająco świeżo. Wrażenie robi zresztą nie tylko jego sztuka, ale też jego biografia. W Londynie w tym tygodniu otwiera się wystawa Romana Cieślewicza, jednego z... 107
    • Erudyta czy celebryta? 11 lip 2010, 19:00 Jedni widzą w nim błyskotliwego akademika, inni sprzedającego pseudofilozofię celebrytę, który do perfekcji opanował umiejętność medialnej gry. Kim jest Alain de Botton, autor bestsellerów z dziedziny „filozofii życia codziennego”? W Polsce ukazała się właśnie jego... 108
    • Zalegalizować kłamstwo 11 lip 2010, 19:00 O tym, że Janusz Palikot się nie nadaje do świata polityki, mówiłem chyba od pierwszego dnia, kiedy się w tym świecie znalazł. 110
    • Młode ziemniaki – lato w mundurkach 11 lip 2010, 19:00 Początek lipca to idealny czas na młode ziemniaki." W sklepach powitaliśmy już polskie odmiany, bo do tej pory jedliśmy głównie ziemniaki marokańskie. Długa zima w Polsce powoduje, że rodzime kartofelki pojawiają się u nas najwcześniej w czerwcu. 112
    • Winny jest Miś Uszatek! 11 lip 2010, 19:00 Opis: Miś Uszatek w dobrze znanym nam pokoju kładzie się do łóżka. Jego piżama jest oczywiście idealnie wyprasowana. Jak zwykle w tej sytuacji Miś przekazuje całemu narodowi Ważną Wskazówkę. 113
    • Być z Palikotem na bezludnej wyspie 11 lip 2010, 19:00 Być z Palikotem na bezludnej wyspie Taka sytuacja trafia się często prawdziwemu dżentelmenowi. Mam na myśli wylądowanie na bezludnej wyspie. Jest wiele powodów, by uznać, że idealnym towarzyszem niedoli byłby w tym położeniu Janusz Palikot. 113
    • Wielki ryk 11 lip 2010, 19:00 Wielki ryk to coś, co kojarzy się z krzykiem kibiców i odgłosami stadionu." Ryk rykowi nierówny. Są ryki radości i ryk jelenia na rykowisku. 114

    ZKDP - Nakład kontrolowany