Has nieśmiertelny

Has nieśmiertelny

W tym roku mija 10 lat od śmierci Wojciecha Jerzego Hasa. Stąd w programie festiwalu Era Nowe Horyzonty retrospektywa jego twórczości. Będzie można zobaczyć odnowioną wersję „Sanatorium pod klepsydrą” i zwiastun odrestaurowanego „Rękopisu znalezionego w Saragossie”. I odkryć genialnego twórcę na nowo.
Martin Scorsese powiedział kiedyś, że tylko dwaj reżyserzy na świecie potrafili pokazać inny wymiar rzeczywistości: Federico Fellini oraz  Wojciech Jerzy Has. Fascynacja Hasem sprawiła, że amerykański artysta, wspólnie z Francisem Fordem Coppolą i Jerrym Garcią (liderem grupy Grateful Dead), zakupili w latach 90. prawa do wydania na terenie Ameryki, Kanady i Wielkiej Brytanii „Rękopisu znalezionego w Saragossie" (1964). Wydana przez nich w 2001 roku płyta z filmem polskiego reżysera sprawiła, że psychodeliczna ekranizacja powieści Jana Potockiego z 1805 roku ponownie stała się na świecie kultowa. Film uznają za arcydzieło światowej kinematografii David Lynch i Lars von Trier. Wcześniej Luis Bunuel deklarował, że to jeden z niewielu filmów, który może oglądać wielokrotnie.

Ale dorobek Hasa to także, a może przede wszystkim, zrealizowane w 1973 roku „Sanatorium pod klepsydrą" – niezwykła, surrealistyczna adaptacja uznawanej za niemożliwą do przeniesienia na  ekran prozy Brunona Schulza. Film, choć doceniony na świecie – dostał m.in. nagrodę jury na festiwalu w Cannes – jest dzisiaj, głównie z  powodu braku dobrej kopii, nieco zapomniany. Nadszedł czas, by tę  sytuację zmienić.

Schulz niemożliwy
Wszystkie filmy Wojciecha Jerzego Hasa (1925-2000) były adaptacjami literatury. Ale jego marzeniem było zekranizowanie prozy Schulza. Sam mówił, że powodem były dwa pojawiające się w niej wątki, które zawsze go  fascynowały: przemijanie i istota czasu.

Nad scenariuszem „Sanatorium pod klepsydrą" pracował już w czasie realizacji filmu „Szyfry” (1966). Ale kiedy był niemal gotowy, w Polsce nadszedł rok 1968 i tematyka żydowska stała się kłopotliwa. Wszyscy, którym Has przedstawiał pomysł, odsyłali go z niczym. Wreszcie trafił ze scenariuszem do nowo powstałego zespołu filmowego Silesia Kazimierza Kutza. – Po dwóch śląskich filmach, „Soli ziemi czarnej” i „Perle w koronie”, zyskałem pozycję, która pozwalała mi na stworzenie własnego zespołu filmowego – wspomina Kutz. –  Bano się tego. To miał być pierwszy zespół istniejący poza Warszawą i  niektórzy się spodziewali, że tam pójdą pieniądze.

Produkcja „Sanatorium" była przedsięwzięciem karkołomnym. Kutz zdawał sobie z tego sprawę, ale się uparł, by doprowadzić do realizacji filmu. – Wprawdzie panował nastrój antysemityzmu, ale partia była podzielonana moczarowców i niemoczarowców. Na tym można było coś ugrać – tłumaczy Kutz. – Tylko że to wymagało chodzenia, załatwiania. Najczęściej wyżej, nad szefem kinematografii, który przecież był tylko wykonawcą poleceń. Wiedziałem, że Wojtek nie nadawał się do tego. Bez pomocy nigdy by tego filmu nie  zrealizował. Czułem, że muszę to zrobić dla honoru całego środowiska.

Doprowadzenie do realizacji „Sanatorium pod klepsydrą" nie było łatwe nie tylko z powodu ryzykownej tematyki żydowskiej, lecz także dlatego, że film wymagał dużych nakładów finansowych. Koncepcja Hasa wymagała zbudowania potężnych, bardzo kunsztownych dekoracji. Ale Kutz zdołał zdobyć pieniądze na film. We wrocławskim studiu filmowym stanęły imponujące dekoracje Jerzego i Lidii Skarżyńskich – odtworzone żydowskie miasteczko, słynna ptaszarnia ojca głównego bohatera czy wnętrza tytułowego sanatorium. – Inspiracją naszych projektów był przede wszystkim scenopis Hasa – mówił w 1972 roku scenograf Jerzy Skarżyński. – Zawierał materiał wyjątkowo bogaty i nad wyraz sugestywny.

A na  formułowany w miesięczniku „Film" zarzut, że scenografia przytłoczyła fabułę, Skarżyński odpowiadał: – Nigdy nie uważałem, że scenografia w  filmie ma być wystawą tworzącego ją plastyka. Trzeba pamiętać, że  zaczyna istnieć dopiero, gdy się ją w twórczy sposób oświetli i kiedy zaczną w niej funkcjonować postacie.

Pracujący przy „Sanatorium" operator Witold Sobociński również podkreśla spójną i drobiazgową koncepcję filmu, jaką Has zawarł w przygotowanym przez siebie scenopisie: – Był niesamowicie dokładny, trzeba było się go precyzyjnie trzymać.

Na Sobocińskim spoczęło trudne zadanie – znalezienie sposobu na  połączenie wyobrażeń dwóch wizjonerów: Schulza i Hasa. Aby to osiągnąć, zdecydował się między innymi na użycie szerokokątnego obiektywu, który pozwala osiągnąć większą głębię obrazu. W niezwykły sposób operował barwami, nadając inne kolory przenikającym się w filmie planom czasowym. Dopiero dziś po cyfrowej obróbce widać efekty tych zabiegów: film odzyskał kolejne plany i barwy, których nie było widać na kopii wykonanej na ORWO-wskiej taśmie z lat 70.

Film w walizce
Has nie dokonał dosłownej adaptacji powieści Schulza. Jego film stanowi raczej impresję na temat onirycznej prozy pisarza. Reżyser stworzył m.in. głównego bohatera – Józefa. Postać będącą w książce narratorem. Rolę Józefa odbywającego podobną do snu podróż do świata istniejącego poza czasem, w którym nadal żyją jego rodzice, Has powierzył 33-letniemu wtedy Janowi Nowickiemu. – Kiedy Wojciech Has zaproponował mi tę rolę, przyjąłem tę wiadomość z mieszanymi uczuciami – mówił Jan Nowicki w  „Filmie" w 1972 roku. – Czułem, że będzie to wspaniałe doświadczenie: praca z takim artystą jak Has i z dziełem literatury tej miary co proza Brunona Schulza. Jednocześnie ogarnęło mnie zwątpienie i pewnego rodzaju zawstydzenie. Postać Józefa jest tak różna od moich dotychczasowych bohaterów. Swoją innością onieśmiela i niepokoi.

Dzisiaj Jan Nowicki tak wspomina „Sanatorium": – Moja niepewność i pewna niezręczność w pracy nad rolą Józefa polegała głównie na tym, że nie ma jej u Schulza. Trzeba było ją całkowicie wymyślić, ale także nie przesadzić z tym wymyślaniem. Wszystko to udało się dzięki genialnej kontroli Hasa.

Jak się z nim pracowało? – To był oryginalny i przedziwny artysta. Bardzo rzadko mówił, że coś mu się podoba – wspomina Nowicki. – A dla aktorów to jest dość męczące, bo aktor jak dziecko ciągle potrzebuje wyrazów akceptacji. Has jechał na niedosycie. Ale bardzo go kochałem. I podczas pracy z nim od pierwszego momentu wiedziałem, że powstaje coś genialnego.

Po premierze okazało się jednak, że arcydzieło Hasa nie przypadło do gustu władzom. Kiedy film zaproszono do konkursu na festiwalu w Cannes, decydenci nie pozwolili na jego wysłanie. Mimo to film został wywieziony z Polski nielegalnie – w bagażu Hasa i niemieckiego współproducenta „Sanatorium" Manfreda Durnioka. Świetne przyjęcie – nagroda jury, nominacja dla Hasa do Złotej Palmy – nie zmieniły sytuacji ani filmu, ani reżysera. Przez kolejne lata nie udało mu się zrealizować żadnego projektu. Dopiero w 1982 r. nakręcił „Nieciekawą historię”.

W latach 90. Has chciał kręcić kolejny film, ale do realizacji nie doszło. Pod koniec życia skupił się na pracy w łódzkiej szkole filmowej. Jego uczennicą była Małgorzata Szumowska. – Uwielbiam jego filmy. Był dla mnie autorytetem i robił na mnie wielkie wrażenie jako człowiek. Nie uznawał żadnych kompromisów. Żył w swojej twierdzy. Być może był przez to  samotny, ale moim zdaniem między innymi w tym tkwiła jego wartość, że  nie zdradził swoich ideałów. Ludzi takiego formatu nie spotyka się często. Nie chciał pójść drogą łatwej kariery i właśnie dlatego w ostatnich latach nie zrobił żadnego filmu. Opieka artystyczna nad moim debiutem „Szczęśliwy człowiek" była jego ostatnim dokonaniem filmowym. To dla mnie bardzo ważne – mówi reżyserka.

Przecieranie szyby
Odmienność i oryginalność Hasa pokazał już jego debiutancki film „Pętla" z 1957 roku, według prozy Marka Hłaski. Przy pozorach realizmu Has wprowadzał do polskiego kina nowe myślenie – formą. Proponował widzowi grę skojarzeń, wielość interpretacyjnych tropów, nierzadko ważniejsze od  śledzenia fabuły. Właściwie stworzył własny język filmowy. Nie  obchodziły go obowiązujące w tamtym czasie zasady realizmu. W książce „Pamiętam, że było gorąco” Tadeusz Konwicki wspomina: „Pamiętam jakieś sympozjum czy spotkanie krytyków, gdzie mówiono o związkach jego filmów ze współczesnością. W końcu zapytano, jakie jest jego zdanie. Wstał, powiedział: – Są przebicia. I usiadł”.

Właśnie forma filmów Hasa sprawia, że cyfrowe odrestaurowanie kopii jego filmów jest tak cenne. Dopiero w takiej wersji można zobaczyć i docenić pełnię wizji reżysera. A dowodem niech będzie to, że kiedy Witold Sobociński zobaczył ostateczny efekt pracy nad „Sanatorium pod klepsydrą", miał łzy w  oczach. – Nawet 30 lat temu nie byłem tak zadowolony – mówił po  zakończeniu prac, w których brał udział i które nazywa „przecieraniem brudnej szyby”.

Na czym polega to przecieranie? To po prostu przenoszenie filmu z nośnika analogowego (taśmy celuloidowej) na  nośnikcyfrowy. Ten dość żmudny proces polega na skanowaniu negatywu filmu. Trzeba zeskanować każdą z klatek, których w fabule jest średnio około 100 tysięcy. Pojedyncze klatki są zapisywane w pamięci komputera. Tutaj można je już poprawiać, każdą osobno. Specjaliści usuwają z każdej klatki zabrudzenia, rysy, pleśnie, tuszują uszkodzenia mechaniczne, korygują kolory. Praca nad jednym filmem trwa około sześciu miesięcy. Po  poprawieniu obrazu filmem zajmują się specjaliści od dźwięku. Czyszczą ścieżkę dźwiękową z szumów i zakłóceń.

Na świecie cyfryzacja to proces, który idzie pełną parą, ale w Polsce nie wzbudzał on dotąd specjalnych emocji. Do momentu, aż zainteresował się nią Grzegorz Molewski, twórca kanału Kino Polska. To z jego inicjatywy powstał program „Kino RP", w  którego ramach mają być poprawiane cyfrowo polskie filmy. – Gdyby ktoś, tak jak ja, obejrzał tyle polskich filmów w tak strasznej jakości, też uświadomiłby sobie konieczność cyfryzacji – mówi Molewski. To założona przez niego firma Cyfrowe Repozytorium Filmowe zainwestowała w  cyfryzację polskiej klasyki. – Filmy wydawane dotychczas na DVD miały skandaliczną jakość. A tzw. cyfryzacja polegała głównie na zamazywaniu konturów, przez co obraz tracił na kolorze i ostrości – twierdzi Molewski. – Po co nam cyfrowa wersja, w której znikają drugi i trzeci plan? Skoro możemy dać tym filmom nieśmiertelność, niech to będzie wersja doskonała.

Na festiwalu Era Nowe Horyzonty podczas przeglądu twórczości Hasa w cyfrowej, „doskonałej" wersji zobaczymy na razie „Sanatorium pod klepsydrą” i zwiastun odrestaurowanej wersji „Rękopisu znalezionego w Saragossie”. Prace nad nim trwają, premierę zapowiedziano na październik. Jak mówi Molewski, w kolejce czekają kolejne filmy Hasa: „Pętla” i „Lalka”. Zachętą do odkrycia na nowo Hasa niech będą słowa Jana Nowickiego, który po obejrzeniu cyfrowej wersji „Sanatorium pod  klepsydrą” powiedział: – Jakie są moje wrażenia? Jest absolutnie nadzwyczajna, piękna.
Okładka tygodnika WPROST: 29/2010
Więcej możesz przeczytać w 29/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2010 (1432)

  • Stu trędowatych? 11 lip 2010, 19:00 W wystąpieniu tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów Bronisław Komorowski z wielkim przejęciem powtarzał pewne zdanie zawierające dwa piękne słowa i jedną całkowicie nieprawdziwą tezę – „Nie ma wolności bez solidarności i nie ma solidarności bez wolności”. 6
  • Na skróty - wydarzenia 11 lip 2010, 19:00 Wakacje w Grecji? Raczej nie w Atenach, gdzie trwa strajk generalny przeciwko reformie emerytalnej oraz działaniom oszczędnościowym rządu. W ostatni czwartek 24-godzinny protest sparaliżował transport lotniczy, kolejowy i morski. Nie działa... 9
  • Wybory – czas cudów 11 lip 2010, 19:00 Marszałkiem Sejmu został znajomy Zdzicha, Mira i Zbycha, czyli Grzegorz Schetyna. Mirosław Drzewiecki już się ucieszył i dał temu wyraz, publicznie mówiąc o pseudoaferze hazardowej. Sam Schetyna pytany, czy nowe zajęcie to awans, czy... 11
  • Matka Polka od celebrytów 11 lip 2010, 19:00 Agnieszka Chylińska będzie rodzić – dzięki Bogu kolejne dziecko, a nie kolejną płytę spod znaku aerobic dance pop. Artysta upadły Maciek Maleńczuk upada dalej: jego występ będzie główną atrakcją tegorocznego Pikniku Country.... 12
  • Wańka wstańka 11 lip 2010, 19:00 Był skończony w polityce już nieraz. Zawsze się podnosił. Właśnie minimalnie przegrał wybory prezydenckie. A przegrany Jarosław Kaczyński jeszcze bardziej chce wygrać. 14
  • Mąż Marty i jego lista 11 lip 2010, 19:00 Jestem skromną, prywatną osobą, która po prostu zna trochę ludzi – mówi Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej 18
  • To, co nas podzieliło 11 lip 2010, 19:00 Po wyborach zostało nam wrażenie, że żyjemy w dwóch Polskach." Ale czy rzeczywiście Polska A głosowała na Komorowskiego, a Polska B – na Kaczyńskiego? I czy ten podział jest czymś więcej niż wymysłem specjalistów od politycznego marketingu? 24
  • Czuły barbarzyńca 11 lip 2010, 19:00 Nigdy się nie poddaje i zawsze wraca po swoje. Właściwie już wrócił – został marszałkiem Sejmu. Czy Grzegorz Schetyna zdecyduje się na wojnę z premierem? 28
  • Najsztub pyta: Zasztyletowany ma nadzieję 11 lip 2010, 19:00 Marcinkiewicz radzi Tuskowi szaloną odwagę, a Kaczyńskiemu podróż dookoła świata. Sam nie wraca z dalekiej podróży. 32
  • Turystyka grobowa 11 lip 2010, 19:00 Zobaczyć, opowiedzieć znajomym, a jeszcze lepiej pokazać zrobione komórką zdjęcie. Zwiedzanie grobu Lecha i Marii Kaczyńskich to hit tegorocznego sezonu turystycznego w Krakowie. Szybko, sprawnie i za darmo, a przy okazji można obejrzeć Wawel. 38
  • Wielki sukces PSiK 11 lip 2010, 19:00 Wielki sukces PSiK Kościół katolicki dojrzał nareszcie do tego, by założyć własną partię. Sprawdzianem tej dojrzałości były ostatnie wybory, w których instytucja ta okazała się skuteczna, przedsiębiorcza, zaangażowana i nie trwoniła energii na inne zajęcia niż wytrwałe dążenie... 41
  • Kościół: złe myśli, złe tematy 11 lip 2010, 19:00 Nie bardzo mam ochotę żyć w kraju, w którym lekarza, który dokonywał w wyjątkowych przypadkach aborcji, nie można pochować po katolicku, chociaż był człowiekiem wierzącym. 42
  • Milionerzy znad Wisły 11 lip 2010, 19:00 82,5 mld zł – taki majątek zgromadziła wspólnie setka najbogatszych polaków. W 2009 r. wartość ich aktywów wzrosła o 4,5 mld zł. 44
  • 100 najbogatszych Polaków 11 lip 2010, 19:00 Miejsce pierwsze na liście najbogatszych zostało obronione – kolejny już raz – przez Jana Kulczyka, który rozbudował swoje imperium (m.in. spółki wydobywcze) i pomnożył jego wartość do 7,1 mld zł (z 5,9 mld zł w 2009 r.). 46
  • Co Bóg połączył… 11 lip 2010, 19:00 W polskich sądach kościelnych rozpatrywanych jest ponad 11 tys. wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jesteśmy w tej statystyce na pierwszym miejscu na świecie, wyprzedzamy nawet katolickie Włochy i Brazylię. Uzyskanie u nas „kościelnego rozwodu” nie jest... 78
  • Grill, baby, grill 11 lip 2010, 19:00 Jedni preferują kiełbasę i karkówkę, inni wolą rzucić na ruszt krewetki i kurczaka w sosie teriyaki. Jednych stać tylko na najtańszy sprzęt, inni zaś są gotowi wydać na niego kilka tysięcy złotych. Wszystkich łączy pasja grillowania – najnowszy narodowy sport Polaków. 82
  • Znaczy kapitan 11 lip 2010, 19:00 Przez 32 lata pływał po morzu. Mimo to żona go nie zostawiła, a dzieci nie wyklęły. 84
  • Świat według Hillary 11 lip 2010, 19:00 Hillary Clinton podpadła ludowi jako mówiąca własnym głosem feministka." Ten sam lud zaakceptował ją jako zdradzoną żonę. Kapitał społecznego współczucia zainwestowała w politykę. I wygrała. 86
  • Musimy przewodzić 11 lip 2010, 19:00 Ameryka nie może rozwiązać wszystkich problemów świata, ale nie można ich rozwiązać bez przywództwa Ameryki – mówi Tomaszowi Lisowi sekretarz stanu USA Hillary Clinton 90
  • Sarkogate? Uchowaj Boże! 11 lip 2010, 19:00 Jaka jest różnica między elitą futbolu a elitą władzy? We Francji niewielka," ale istotna. Obie ekipy się kompromitują, w obu rządzą cwaniacy, naciągacze i szubrawcy. Tylko z tej drugiej nikogo się nie wyrzuca. 92
  • Multikulti po niemiecku 11 lip 2010, 19:00 Nie wiadomo, co jest większym zaskoczeniem – to, że Niemcy są tak wielokolorowe rasowo, czy to, że zaczynają być lubiane, także przez samych Niemców. Wielobarwna reprezentacja piłkarska zdziałała więcej niż politycy. 94
  • To był ich mundial! 11 lip 2010, 19:00 Piłkarze, w których niewielu wierzyło, a błysnęli." Trenerzy, których kiedyś skreślono, a zadziwili świat. I ci, którzy mieli porywać tłumy, a zawiedli i chcą zapomnieć, że w ogóle grali w RPA. To oni byli bohaterami. 97
  • Piękny umysł po rosyjsku 11 lip 2010, 19:00 Kilkanaście dni temu Grigorij Perelman oficjalnie oświadczył, że nie przyjmie miliona dolarów nagrody przyznanej mu przez amerykański Instytut Matematyczny Claya. Geniusz czy wariat? Pytanie tym bardziej zasadne, że Perelman żyje niemal w nędzy w mikroskopijnym mieszkanku na... 100
  • Has nieśmiertelny 11 lip 2010, 19:00 W tym roku mija 10 lat od śmierci Wojciecha Jerzego Hasa. Stąd w programie festiwalu Era Nowe Horyzonty retrospektywa jego twórczości. Będzie można zobaczyć odnowioną wersję „Sanatorium pod klepsydrą” i zwiastun odrestaurowanego „Rękopisu znalezionego w... 102
  • Oczyszczanie oka 11 lip 2010, 19:00 Powinniśmy chwalić się nim jak Polańskim czy Komedą. Tworzone ponad 40 lat temu jego projekty wciąż wyglądają zadziwiająco świeżo. Wrażenie robi zresztą nie tylko jego sztuka, ale też jego biografia. W Londynie w tym tygodniu otwiera się wystawa Romana Cieślewicza, jednego z... 107
  • Erudyta czy celebryta? 11 lip 2010, 19:00 Jedni widzą w nim błyskotliwego akademika, inni sprzedającego pseudofilozofię celebrytę, który do perfekcji opanował umiejętność medialnej gry. Kim jest Alain de Botton, autor bestsellerów z dziedziny „filozofii życia codziennego”? W Polsce ukazała się właśnie jego... 108
  • Zalegalizować kłamstwo 11 lip 2010, 19:00 O tym, że Janusz Palikot się nie nadaje do świata polityki, mówiłem chyba od pierwszego dnia, kiedy się w tym świecie znalazł. 110
  • Młode ziemniaki – lato w mundurkach 11 lip 2010, 19:00 Początek lipca to idealny czas na młode ziemniaki." W sklepach powitaliśmy już polskie odmiany, bo do tej pory jedliśmy głównie ziemniaki marokańskie. Długa zima w Polsce powoduje, że rodzime kartofelki pojawiają się u nas najwcześniej w czerwcu. 112
  • Winny jest Miś Uszatek! 11 lip 2010, 19:00 Opis: Miś Uszatek w dobrze znanym nam pokoju kładzie się do łóżka. Jego piżama jest oczywiście idealnie wyprasowana. Jak zwykle w tej sytuacji Miś przekazuje całemu narodowi Ważną Wskazówkę. 113
  • Być z Palikotem na bezludnej wyspie 11 lip 2010, 19:00 Być z Palikotem na bezludnej wyspie Taka sytuacja trafia się często prawdziwemu dżentelmenowi. Mam na myśli wylądowanie na bezludnej wyspie. Jest wiele powodów, by uznać, że idealnym towarzyszem niedoli byłby w tym położeniu Janusz Palikot. 113
  • Wielki ryk 11 lip 2010, 19:00 Wielki ryk to coś, co kojarzy się z krzykiem kibiców i odgłosami stadionu." Ryk rykowi nierówny. Są ryki radości i ryk jelenia na rykowisku. 114

ZKDP - Nakład kontrolowany