Zanim nas zdrowie zrujnuje

Zanim nas zdrowie zrujnuje

Mechanizm rynkowy w służbie zdrowia niekoniecznie dobrze służy pacjentom. Posiadacz dobrego ubezpieczenia często dostaje więcej świadczeń niż to potrzebne, a nie ma kto zapłacić za leczenie biednych.
Wydatki na opiekę zdrowotną rosną w Polsce szybciej niż w innych krajach świata zachodniego, z którymi lubimy się porównywać. Ale nadal – w proporcji do Produktu Krajowego Brutto – wydajemy mniej niż inni (7,4 PKB, gdy średnia dla 34 państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w 2009 r. wynosiła 9,5 proc. PKB). Mamy proporcjonalnie nieco mniej lekarzy i pielęgniarek i wciąż pozostajemy w tyle, jeśli chodzi o wyposażenie w nowoczesną aparaturę medyczną.

W miarę jak będziemy gonić cywilizacyjną czołówkę, ale też w miarę jak będziemy się starzeć, zaczniemy więcej wydawać na ochronę zdrowia i leczenie. Pytanie, kto i jak za to zapłaci? Bałagan w sprawie refundacji leków to dobra okazja, aby się przyjrzeć, jak z wydatkami na zdrowie radzą sobie tam, gdzie medycyna stoi na najwyższym poziomie. Albo jak sobie nie radzą. 

Leki wpędzają USA w chorobę

Za oceanem wydają na zbrojenia więcej niż reszta świata łącznie, ale jeśli któregoś dnia Stanom zajrzy w oczy bankructwo, to bardziej za sprawą galopujących kosztów opieki zdrowotnej niż rozdmuchanej armii. W 2009 r. USA wydały 17,4 proc. PKB na opiekę zdrowotną. Gdyby przeznaczały na zdrowie podobny odsetek PKB co Japonia lub Australia (8-9 proc.), kraje o znakomitym poziomie opieki zdrowotnej, gdzie ludzie żyją dłużej niż w Ameryce i w lepszym zdrowiu, to roczne oszczędności z tego tytułu wyniosłyby 1,3 bln dolarów.

Ponad dwa razy tyle co nasz PKB i tyle, ile wynosi deficyt budżetowy Ameryki! Według amerykańskich liberałów wszystkiemu jest winna zachłanność firm ubezpieczeniowych i farmaceutycznych. Interesów tych ostatnich chroni nonsensowny zakaz importu tańszych leków z zagranicy. W efekcie ceny lekarstw są w Stanach o 50 proc. wyższe niż w piątce bogatych krajów Unii (Wlk. Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania). W szczycie kryzysu, w 2008 r., gdy zyski 500 największych firm w Ameryce dramatycznie spadły – o ponad 75 proc. – zyski w sektorze zdrowia wzrosły z 47 do 69 mld dolarów. Część ekspertów z kolei uważa, że za dużo zarabiają lekarze, ci zaś twierdzą, że żyje im się gorzej niż 20 lat temu, bo podskoczyły koszty ich własnych ubezpieczeń – niezbędnych, by pokryć ewentualne roszczenia niezadowolonych pacjentów. Faktem jest, że zdecydowana większość dostaje pieniądze nie w formie pensji za utrzymanie pacjentów w dobrym zdrowiu, ale za przeprowadzone badania, testy czy zabiegi. Dostają więc pieniądze za badanie oczu i nóg cukrzyka, ale nie za to, aby zalecić mu długie spacery, choć może byłaby to najlepsza recepta. Koszty badań są – po rynkowemu – bardzo konkurencyjne, tylko tych badań jest znacznie więcej niż w krajach o sprawniejszych systemach opieki zdrowotnej.

Operacja czy medytacja

Kosztom służby zdrowia wiele uwagi poświęcał apostoł wolnego rynku, jeden z najwybitniejszych ekonomistów XX w. Milton Friedman. Fundament jego myślenia stanowiło przekonanie, że rynek to najlepszy regulator. I zastanawiał się: skoro w Stanach rynku w medycynie jest znacznie więcej niż gdziekolwiek indziej, to dlaczego efektywność jest niższa? Doszedł do wniosku, że tajemnicę łatwo rozwikłać. Rynkowi w amerykańskiej służbie zdrowia nigdy nie pozwolono funkcjonować. W normalnej relacji rynkowej konsument (czyli pacjent) miałby do czynienia z producentem (czyli lekarzem lub szpitalem). Tymczasem ten stosunek zakłóca biurokrata, zwykle reprezentant firmy ubezpieczeniowej. Nigdy nie widział pacjenta, nie ma pojęcia o medycynie, ale to on decyduje, co ubezpieczenie pokryje, a czego nie. Pacjent nie ma żadnego bodźca, aby interesować się kosztami, bo to i tak nie jego pieniądze, tylko ubezpieczalni.

Dzisiejsi konserwatyści wyciągają z tego taki wniosek, że aby okiełznać galopujące koszty opieki medycznej, wystarczy zmusić obywateli, by więcej płacili z własnej kieszeni, a wtedy skończą się rozrzutność i niepotrzebne kuracje.

Niby logiczne, ale najsprawniejsze systemy opieki zdrowotnej to te, w których to państwo, a nie pacjent (który nie jest przecież w stanie ocenić, jaka kuracja jest mu naprawdę niezbędna), kontroluje koszty. Kilka lat temu McKinsey Global Institute – jeden z najpoważniejszych think tanków świata – porównał system opieki zdrowotnej w Ameryce z systemem 13 innych krajów OECD. Raport pokazał, że pod wieloma względami – zwłaszcza badań i technologii medycznych – USA nie mają sobie równych. Ale pod względem oczekiwanej długości życia ustępują wielu krajom, a umieralność noworodków jest wyższa niż w Polsce. Konkluzja raportu brzmiała, że stan zdrowia Amerykanów nie uzasadnia gigantycznie wyższych kosztów, a dwie trzecie tej „nieusprawiedliwionej nadwyżki" wynika z kosztów wizyt lekarskich i ambulatoryjnych porad szpitalnych (reszta to wyższe ceny leków i nadmierne koszty administracyjne).

Różnicę między leczeniem w Stanach i w innych krajach Zachodu nieźle ilustruje historia korespondenta „The Washington Post" T.R. Reida, który własną kontuzję barku, utrudniającą mu grę w golfa, przedstawił do oceny lekarzom w różnych krajach. Jego ortopeda w Kolorado bez wahania zarekomendował wymianę części stawu. Miało to kosztować kilkadziesiąt tysięcy dolarów – nie wiadomo, ile z tego pokryłoby ubezpieczenie. Ryzyko – poza finansowym – takie jak przy każdym poważnym zabiegu chirurgicznym. We Francji ortopeda zalecił fizykoterapię (opłata własna za konsultację – 10 dolarów). Jeśli chodzi o operację, to sugerował zasięgnięcie drugiej opinii i poinformował, że zabieg byłby w całości pokryty przez ubezpieczenie. Czas oczekiwania na operację – około miesiąca. W Niemczech zaoferowano zabieg w następnym tygodniu, a całkowity koszt poniesiony przez pacjenta – blisko 30 dol. W Japonii lekarz (największa sława w tamtejszej ortopedii, Reid czekał na wizytę jeden dzień) przedstawił całą gamę opcji, od zastrzyków po operację, wszystko pokrywane przez ubezpieczenie. W szpitalu w Indiach kuracja składała się z medytacji, specjalnej diety i masażu. Wszystko z kieszeni pacjenta. W sumie kosztowało to niecałe 43 dolary, łącznie z nocą w klinice.

„Nie wiem, jak to się stało" – pisze Reid – „ale bardzo mi to pomogło”.

Patologia i pastylki

Przy okazji naszej wpadki z lekami prof. Michał Leszczyński, znany fizyk, pisał na łamach portalu Studio Opinii o znajomym przedstawicielu jednego z dużych koncernów farmaceutycznych: „Co chwila organizuje szkolenia dla lekarzy na temat produktów swojej firmy. Na Krecie, Majorce czy Kanarach. Oczywiście all inclusive na koszt koncernu. Mam pytanie: czy nowe reguły gry eliminują tę patologię? Bo za te darmowe fajne wakacje lekarzy tak naprawdę płaci pacjent (lub podatnik) kupujący zbyt drogie lekarstwa".

Z cytowanego już raportu OECD wynika, że w 2009 r. w Polsce większą niż w bogatych krajach część kosztów opieki zdrowotnej stanowiły koszty farmaceutyków – ponad 22 proc., gdy w Niemczech i we Francji 15-16 proc., a w krajach skandynawskich jeszcze mniej. Zmierzamy zatem raźnym krokiem w stronę scenariusza, półżartem wyrażonego przez Pierre Dukana, słynnego autora diety proteinowej: przez pierwszą połowę naszego życia przemysł żywności robi wszystko, abyśmy jedli bez opamiętania, po czym przez drugą połowę przemysł farmaceutyczny oferuje nam sposób na wszystkie dolegliwości.

W nasze relacje z własnym zdrowiem coraz bardziej wkracza prywatny biznes. Z doświadczeń zarówno Ameryki, jak i krajów europejskich wynika jednak, że mechanizm rynkowy w służbie zdrowia niekoniecznie dobrze służy pacjentom. Posiadacz dobrego ubezpieczenia często dostaje więcej świadczeń niż to potrzebne. Biedni zaś nie są leczeni należycie, gdyż nie ma kto za to zapłacić.

Okładka tygodnika WPROST: 3/2012
Więcej możesz przeczytać w 3/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Zenek ciec IP
    Ale jesteśmy zieloną wyspą!czy to już nieprawda?

    Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2012 (1509)

    • Wojna przymiotnikowa 15 sty 2012, 12:00 Każdy poważniejszy problem w Polsce nazywany jest od razu totalną kompromitacją państwa. To co mają o ostatnich totalnych kompromitacjach swoich państw powiedzieć Niemcy, Francuzi i Szwajcarzy? 6
    • Na skróty 15 sty 2012, 12:00 Pawlak i Boni walczą o kosmos W rządzie trwa spór o kosmos – nieofi cjalnie dowiedział się „Wprost". Toczą go wicepremier Waldemar Pawlak i minister cyfryzacji Michał Boni. Na razie nadzór nad polityką kosmiczną sprawuje... 8
    • Poseł pod kwitnącą jabłonią 15 sty 2012, 12:00 Ciężko się pisze, kiedy najbardziej dramatyczne wydarzenie tygodnia okazuje się materiałem satyrycznym, a walczący o honor polskiego prokuratora wojskowego biedny pułkownik obiektem niewybrednych żartów. À propos żartów, to... 12
    • Wszystko będzie odwołane 15 sty 2012, 12:00 Krzysztof Varga przypomniał mi w „Dużym Formacie", że właśnie mija dekada od płytowego debiutu zespołu Cool Kids of Death, który swój bunt przeciwko pustce kultury masowej manifestował m.in. w dwutygodniku „Viva!".... 14
    • Nikopol 15 sty 2012, 12:00 Cztery dni przed samobójczą próbą wykuwał w piwnicy nowy miecz. Potem pociągnął za spust. Podobno w imię zasad. 18
    • Samobójstwo i co dalej? 15 sty 2012, 12:00 Kim jest samobójca i kiedy chce się zabić, a kiedy przeżyć – tłumaczy psycholog i terapeuta Wojciech Eichelberger. 22
    • Miotła 15 sty 2012, 12:00 Gdyby nie to, że premierem wciąż jest Donald Tusk, można by pomyśleć, że wybory wygrał ktoś inny. Wpływy tracą liderzy partyjnych frakcji i koalicjanci. Odchodzą prezesi państwowych spółek i agencji. Lecą wiceministrowie oraz szefowie najważniejszych instytucji. Trwa wielkie... 26
    • Triumf mimo woli 15 sty 2012, 12:00 Niespodziewany wzlot, bolesny upadek, sukces. Jerzy Buzek nie bardzo pasuje do roli bohatera dramatu, ale polityczne losy tego poczciwego i dobrego człowieka są naprawdę niezwykłe. 32
    • Europrostytucja 2012 15 sty 2012, 12:00 Nawet jeśli między meczami kibic ma bardzo dużo czasu, to najczęściej spędza go na piwie i seksie. 38
    • Dziki jest ten świat 15 sty 2012, 12:00 Cywilizowana otoczka jest bardzo cienka i jak tylko przyjdą nieco trudniejsze czasy, natychmiast znika. 40
    • Uzależnione od skalpela 15 sty 2012, 12:00 Zdeformowane piersi, źle wykonane liftingi czy odsysanie tłuszczu. Polki wydają dziesiątki tysięcy złotych na zabiegi, które zamiast upiększyć, mogą je oszpecić. Nie sprawdzają, czy lekarz ma kwalifikacje do wykonywania operacji plastycznych. I nie chcą słuchać ostrzeżeń przed... 42
    • O chciwości i glonojadach 15 sty 2012, 12:00 Dla niektórych pacjentów pieniądze nie są problemem. Problem leży w głowie. Mam prawo odmówić operacji. Nie ratuję życia – mówi dr Maciej Kuczyński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej. 46
    • Trafieni 15 sty 2012, 12:00 Kto ma HIV mówi o sobie, że złapał „plusa”, albo że został „trafiony”. W Polsce „trafień” jest coraz więcej – kiedyś rejestrowano 500 rocznie, teraz codziennie średnio trzy. Tak jakby wszyscy zapomnieli, że mimo coraz lepszych leków... 48
    • Ciała moc 15 sty 2012, 12:00 Trafiają się nam supertalenty i tylko na supertalenty Polskę stać. Bo supertalent nie jest kosztowny – mówi lekarz Justyny Kowalczyk Robert Śmigielski. 51
    • Pożegnanie z Claudią Szofer 15 sty 2012, 12:00 Podium nigdy nie było tak blisko. Był jednym z bohaterów morderczego Rajdu Dakar. Gdyby nie dzień pechowych awarii… Krzysztof Hołowczyc udowadnia, że jest nie tylko celebrytą, lecz także sportowcem z krwi i kości. 54
    • Zdrastwuj, Zakopane! 15 sty 2012, 12:00 Dla misia z Krupówek i gaździny spod Gubałówki Wania z Moskwy i Wiktor z Odessy to bohaterowie. Bo wraz z armią innych Rosjan i Ukraińców najechali w styczniu Zakopane. I odkopali z depresji. 57
    • Najważniejsze to rządzić 15 sty 2012, 12:00 Kiedyś był liberałem i gwiazdą antykomunistycznej opozycji. Dziś stał się w Europie symbolem autokraty. 60
    • Wiceoszołom 15 sty 2012, 12:00 Ma dar popełniania gaf i kocha Polskę. Dzięki republikańskim prawyborom Rick Santorum ma swoje pięć minut. W Iowa zajął drugie miejsce i choć później spadł na piąte, nie rezygnuje z walki. 64
    • Upadek prezydenta 15 sty 2012, 12:00 Jeszcze niedawno uchodził w Niemczech za wzór kandydata na zięcia. Dziś połowa Niemców chce odwołania prezydenta Christiana Wulff'a. 66
    • Strzał przerywany 15 sty 2012, 12:00 Był fantastycznym zawodowcem futbolu. Potem okazał się pełnym fantazji naturszczykiem ekranu, reklamy, teatru. Teraz być może chce kandydować na prezydenta Francji. Ale jako polityk Eric Cantona jest co najwyżej fantastą. 68
    • Uwięziony geniusz 15 sty 2012, 12:00 Wybitny fizyk Stephen Hawking od lat przykuty do inwalidzkiego wózka, skończył 70 lat. Skąd się bierze jego choroba? Gdzie skrywa się jego geniusz? Zapraszamy w podróż do jego mózgu. 70
    • Pan Zara 15 sty 2012, 12:00 Nikomu nie udało się namówić go na wywiad. Jego jedyna biografia nie została autoryzowana. Trudno nawet o jego aktualne zdjęcie. Ale wiadomo, że jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie i że jego firmie grozi utrata niezwykle prestiżowego klienta. Księżnej Kate Middleton. 73
    • Zanim nas zdrowie zrujnuje 15 sty 2012, 12:00 Mechanizm rynkowy w służbie zdrowia niekoniecznie dobrze służy pacjentom. Posiadacz dobrego ubezpieczenia często dostaje więcej świadczeń niż to potrzebne, a nie ma kto zapłacić za leczenie biednych. 76
    • Rzeź, na którą czekamy 15 sty 2012, 12:00 Roman Polański znów nakręcił film, który wywołuje wielkie kontrowersje. Dlaczego? Cztery opowieści o „Rzezi”. 78
    • Piękna i bestia 15 sty 2012, 12:00 Królowa wywiadu i dziennikarska ekstremistka. Krzyczała na ajatollaha, cesarza wyprowadziła z równowagi. W końcu ukazują się u nas wywiady Oriany Fallaci. 84
    • Koreańska fala 15 sty 2012, 12:00 Tu nie chodzi o gwiazdorstwo, tu chodzi o dyscyplinę. Koreański pop podbija Zachód. 87
    • Dżentelmen ze skazą 15 sty 2012, 12:00 Sprawia wrażenie, jakby się nie starzał, mimo sześćdziesiątki na karku. Potwierdzają to kolejne świetne role w „Rodzinie Borgiów” i „Chciwości” oraz kolejna nominacja do Złotych Globów. 90
    • Inteligent kupuje pasztetową 15 sty 2012, 12:00 Zapytany, kto pali najwięcej papierosów na świecie, odpowiedziałbym oczywiście, że Maria Czubaszek. I jak co roku złożyła sylwestrowe postanowienie, że nie zgłupieje w 2012 i nie rzuci tego przepięknego nawyku. Być może mogliby z... 94
    • Conan Barbarzyńca 15 sty 2012, 12:00 Taką ksywę dostał w internecie Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych i były wojownik antytalibski w Afganistanie, którego głównym życiowym credo jest od kilku lat hasło „Zburzyć Pałac Kultury i stworzyć tam... 95
    • Królowie karnawału 15 sty 2012, 12:00 Zajadając niedawno w gorącym Zihuatanejo pyszne, świeże nachos z cudownie zielonym, chłodnym guacamole, doszłam do wniosku, że choć Meksykanie nie mają pojęcia o naszych faworkach, to karnawał na końcu świata równie dobrze może... 96
    • Narodowy PiS powszechny 15 sty 2012, 12:00 Emigranci, jak państwo na pewno pamiętają, wyjechali z powodów politycznych. 97
    • Trzy zdrowaśki za zdrowie pacjenta 15 sty 2012, 12:00 OPIS: Jesteśmy w jednym z polskich domów. „Skromnie, ale schludnie i czysto”. Jedno statystyczne dziecko gra na pianinie „Requiem” Mozarta, drugie maluje zimowy pejzaż, a trzecie wsiada właśnie do piecyka. Pomagają mu w tym dwie zatroskane statystyczne... 97
    • Cysterna żółci 15 sty 2012, 12:00 Co roku w dniu finału wielkiej orkiestry świątecznej pomocy tysiące młodych wolontariuszy zbiera na ulicach datki do puszek. Każdy, kto wrzuci grosz do puszki, otrzymuje w zamian nalepkę z czerwonym serduszkiem. Z zebranych pieniędzy... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany