Pan Zara

Pan Zara

Nikomu nie udało się namówić go na wywiad. Jego jedyna biografia nie została autoryzowana. Trudno nawet o jego aktualne zdjęcie. Ale wiadomo, że jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie i że jego firmie grozi utrata niezwykle prestiżowego klienta. Księżnej Kate Middleton.
Robotnicy z bangladeskich zakładów odzieżowych mają ciężkie życie. Zarabiają około 45 dolarów miesięcznie, często na wyczerpujących 12-godzinnych zmianach, szyjąc odzież dla takich sieci, jak Tommy Hilfiger, Gap, Levi Strauss, Marks & Spencer czy Zara. Ich samych nigdy na takie ubrania nie będzie stać, ale jeżeli oglądają telewizję, to mogą się pocieszyć, że ubierają samą brytyjską księżnę Kate Middleton! Choć korzystanie z odzieżowych sieciówek jeszcze do niedawna uchodziło za mało arystokratyczne, świeżo upieczona księżna słynie z tego, że uwielbia Zarę. Zwłaszcza sukienki tej firmy.

Dlatego to właśnie do niej brytyjscy aktywiści broniący praw pracowniczych wołają teraz: „Zrób coś!". Bezpośrednia przyczyna: w jednej z bangladeskich fabryk pracujących dla Zary zginęło tragicznie dwóch robotników, a ich rodzinom nie wypłacono odszkodowań. Z tego powodu na początku stycznia w Bangladeszu wybuchły nawet strajki. – Księżna jest publicznym ambasadorem tej marki, ale nie interesuje się warunkami życia robotników Zary. Powinna naciskać na firmę, by wypłaciła rekompensaty rodzinom! – przekonuje Greg Muttitt, dyrektor walczącej z biedą organizacji War on Want. 

Na odczepnego

Dlaczego aktywiści za cel swoich ataków nie wzięli Amancia Ortegi Gaony, założyciela i właściciela grupy Inditex, do której Zara należy? Może dlatego, że nie wiedzieli, gdzie właściwie mieliby go szukać. Hiszpan mediów unika jak ognia. Nie pozwala się fotografować, nigdy nie udzielił wywiadu. Publicznie pojawił się tylko raz, w 2000 r., zapowiadając, że Inditex wejdzie na giełdę. Trafi ł na pierwsze strony gazet, a dziennikarze się rozochocili: może pojawi się też w dniu giełdowego debiutu? Nic z tego. Wysłał na uroczystość swoich menedżerów, a sam wydarzenie obejrzał w telewizji.

Awersję Ortega przejawia również wobec polityków, i to bez względu na ich partyjną przynależność. Gdy prawicowy premier Hiszpanii José Maria Aznar odwiedził jego firmę, nie zaszczycił go nawet uściskiem dłoni i znów wyręczył się menedżerami. Gdy kolejny – tym razem już lewicowy – premier, José Louis Zapatero, zaprosił krajowych biznesmenów na specjalny antykryzysowy szczyt, Ortega był jedynym z czołówki, który się nie pojawił. – Chcę, aby na ulicy rozpoznawali mnie tylko przyjaciele i rodzina – wytłumaczył na odczepnego jednemu z dziennikarzy.

Choć właściciel Zary osobą publiczną być nie chce, to swoje 31 mld dolarów (ok. 108 mld zł), które czynią go według amerykańskiego „Forbesa" siódmym najbogatszym człowiekiem na świecie, zarobił w znacznym stopniu właśnie dzięki osobom publicznym.

Jak to się odbywa? Najpierw szefostwo Zary dowiaduje się, kto znany i lubiany nosi ubrania tej marki. Szybko sprawdza, co kupuje i nakazuje fabrykom zwiększyć produkcję z danej serii. Jednocześnie dyskretnie podkręca media (jeśli same tego nie wyśledziły), podrzucając im informacje. W ten sposób celebryta (częściej celebrytka) noszący kreacje Zary trafi a na pierwsze strony brukowców i portale plotkarskie. I oczywiście od tej chwili każda kobieta wie, czego chce. Chce tego, co założyła gwiazda. A bez trudu może to mieć – bo ceny w Zarze są relatywnie niskie, a odpowiednie ciuchy już czekają na wieszakach sklepowych.

Tak było z sukienką, którą założyła księżna Middleton. Dzień po ślubie z księciem Williamem, na którym olśniewała w kosztownej sukni z domu mody Alexandra McQueena, sfotografowano ją przechadzającą się po Londynie w kosztującej ok. 60 funtów sukience od Zary. Produkt natychmiast stał się hitem.

Prawdę mówiąc, nawet gdyby księżna pokazała się w kostiumach od zupełnie innego producenta – choćby Prady – Zara też byłaby w stanie na tym zarobić. W ekspresowym tempie wypuściłaby na rynek podobny produkt. Zara może zaprojektować, wyprodukować i dostarczyć do swoich salonów produkt nawet w 10 dni, gdy u innych producentów trwa to co najmniej kilka tygodni. W ten sposób hiszpańska fi rma wykorzystała wielokrotnie Madonnę, modelkę i aktorkę Olivię Palermo, a także Letizię Ortiz, żonę hiszpańskiego następcy tronu, księcia Filipa. W 2003 r. Zara wyprodukowała strój podobny do tego, który przyszła królowa miała na sobie w dniu zaręczyn z księciem Filipem. Poza tym… księżna również ubiera się w Zarze. „Kiedy o jakimś produkcie dużo się mówi, jego przystępną cenowo wersję można znaleźć w Zarze" – podsumowuje amerykański dziennikarz biznesowy James Surowiecki.

Firma szybkiego reagowania

W bestsellerowej książce „Mądrość tłumu" Surowiecki dokładnie wyjaśnia, jak możliwe jest tak sprawne reagowanie na rynkowe trendy. „Zamiast dostarczać towar sezonowo, Zara dostarcza go dwa razy w tygodniu do sklepów na całym świecie. Ma nie 300 różnych produktów rocznie, ale ok. 30 tys., za to w mniejszych seriach. Wszyscy kierownicy sklepów codziennie łączą się z centralą w Hiszpanii i składają raporty o tym, co klienci kupują, czego nie kupują, a co chcieliby kupić, ale nie mogą znaleźć. W efekcie Zara unika nadwyżek produkcyjnych, ubrań nie trzeba przeceniać, a klienci mają wrażenie ogromnej różnorodności” – tłumaczy Surowiecki.

Idealne skoordynowanie produkcji z zapotrzebowaniem możliwe jest dzięki umiejscowieniu jej we własnych fabrykach. To w Hiszpanii, a nie np. w Chinach, odbywa się wykrawanie i barwienie materiałów. To podwyższa koszty produkcji, ale gotowy produkt można dostarczyć w ciągu 24 godzin do dowolnego sklepu w Europie i w 48 godzin na pozostałe kontynenty. Skoncentrowanie produkcji w hiszpańskiej Galicii uczyniło z niej Dolinę krzemową globalnego przemysłu tekstylnego.

Na tym romantycznym wizerunku firmy, która dbając o komfort pracy robotników, ma za nic jej wysokie koszty, pojawiają się jednak rysy. Inditex zleca zszywanie ubrań (najprostsza, ale najbardziej pracochłonna czynność w procesie produkcji) małym hiszpańskim warsztatom, które zatrudniają ludzi na czarno. Poza tym coraz większa część produkcji jest mimo wszystko przenoszona do krajów Trzeciego Świata. Koszty legalnej pracy w Hiszpanii należą bowiem do najwyższych w całej Unii Europejskiej (są trzy razy wyższe niż w Polsce). W efekcie już prawie 40 proc. swoich wyrobów Zara produkuje w krajach Azji, Afryki i Ameryki Południowej. Koszt wyprodukowania dżinsów w Brazylii wynosi ok. 1,1 dolara – w sklepie kosztują ok. 100 dolarów. Pół roku temu w Brazylii firmie wytoczono nawet proces z powodu łamania prawa pracy przez jednego z jej podwykonawców. Zara korzystała z pracy ludzi, którzy szyli jej ubrania nawet przez 18 godzin dziennie, upchani w ciasnych pokojach bez możliwości skorzystania z toalety czy ciepłej wody. Zarabiali nawet dwukrotnie mniej, niż wynosi w tym kraju płaca minimalna.

Mimo wszystko… – Biznesowy model Ortegi jest tak innowacyjny, że analizuje się go na Harvardzie – podkreśla hiszpański dziennikarz Covadonga O’Shea. Konkurenci boją się Ortegi, podziwiają go i kopiują.– Prawdopodobnie to najbardziej innowacyjny i siejący spustoszenie sprzedawca odzieży na świecie – zrecenzował kiedyś Ortegę i jego firmę Daniel Piette, jeden z dyrektorów koncernu Moet Hennessy Louis Vuitton.

Jaki ojciec, taka córka

Ten kapitalistyczny drapieżca urodził się we wsi Busdongo de Arbas w prowincji León, w 1936 r., w trakcie hiszpańskiej wojny domowej. Ojciec był robotnikiem kolejowym, matka – pokojówką. Gdy miał 13 lat, przeniósł się do miasta La Coruña, stolicy hiszpańskiej Galicii, wraz z wydelegowanym tam przez firmę ojcem (Amancio mieszka tam do dziś ze swoją drugą żoną). Rzucił szkołę i zaczął szukać zajęcia. Interesowały go sklepy z odzieżą i zakłady krawieckie. Był w nich najpierw chłopcem na posyłki, pomocnikiem sprzedawcy w sklepie (ponad 10 lat!), potem sprzedawcą i kierownikiem. Z niewielkich zarobków oszczędzał, by zainwestować w końcu we własny biznes.

W 1963 r. zaczął szyć szlafroki. Dziesięć lat zajęło mu zrobienie z Confecciones GOA (jego inicjały od tyłu) liczącej się firmy. Wreszcie postanowił rozszerzyć produkcję o inne części garderoby, które sam zaczął projektować. Chciał dawać ludziom ubrania tanie, ale eleganckie. Pierwszy sklep otworzył w 1975 r. Miał się nazywać Zorba, ale zaprotestował właściciel pobliskiego baru, który tak właśnie się nazywał. Ortega wymyślił nową nazwę – Zara. Tak powstała pierwsza marka powołanej do życia w 1985 r. grupy Inditex. Potem rodziły się kolejne – Bershka, Oysho, Pull & Bear, Stradivarius, Massimo Dutti… Każda ma ten sam system produkcji i sprzedaży co Zara, ale trafiają do różnych odbiorców. Massimo Dutti to marka najdroższa i najbardziej elegancka, Pull & Bear celuje w młodzież, Oysho sprzedaje damską bieliznę. W Polsce jest 169 z ponad 5400 rozsianych po całym świecie sklepów marek Inditeksu. Na wartym ok. 4,5 mld zł polskim rynku Zara wciąż ustępuje pod względem udziałów rodzimej firmie LPP (Reserved i Cropp), a także H&M.

Historię Hiszpana znamy z jego nieautoryzowanej biografii „Od zera do Zary". Na temat obecnego życia Ortegi wiadomo niewiele – ot, tyle, że nie nosi krawata, lubi jazdę konną, rejsy luksusowym jachtem, loty wartym ok. 45 mln dolarów odrzutowcem Global Express BD-700 i jazdę audi A8. Niedawno kupił w Madrycie wieżowiec za 400 mln euro. Podobno regularnie można spotkać go w klubie dla seniorów w La Coruña.

Z zarządzania koncernem 75-letni biznesmen wycofał się rok temu. „Drodzy przyjaciele! Nadszedł czas, by moje miejsce zajął Pablo Isla, który reprezentuje kombinację młodości i doświadczenia" – pisał w oficjalnej notatce do pracowników. 47-letni Isla był już wtedy prezesem firmy od pięciu lat, Ortega nie tyle zrzekał się więc szefostwa, ile raczej rezygnował z funkcji szarej eminencji koncernu. Chciał przekonać inwestorów, że firma poradzi sobie bez niego.

Isla jako prezes jest niezwykle skuteczny. W 2005 r. zapowiedział, że do 2010 r. podwoi liczbę sklepów – do ok. 4 tys., a ich przychody wzrosną do ponad 10 mld euro rocznie. W 2010 r. miał już ok. 5 tys. sklepów z przychodami przekraczającymi 12,5 mld euro i zyskiem netto ok. 1,7 mld.

Jednak biznesowe imperia rzadko przekazywane są najemnym menedżerom. Często to monarchie dziedziczne. Tajemnicą poliszynela jest, że Ortega w roli szefowej Inditeksu widzi swoją córkę Martę. 27-letnia blondynka równie niechętnie jak on traktuje media (udzieliła w swoim życiu tylko jednego wywiadu). Ojciec postawił przed nią jednak warunek: zanim przejmie po nim schedę, musi pokonać wszystkie szczeble kariery w firmie. Zaczynała od pracy „na kasie" w jednym z londyńskich sklepów Zary (dorabiała do studiów w European Business School), potem była menedżerem w barcelońskim sklepie Bershka, wyekspediowano ją również na jakiś czas do biura firmy w Szanghaju, a potem – znów w Hiszpanii – powierzono zarządzanie dwiema mniejszymi firmami rodzinnymi. Od 2010 r. Marta pracuje w kwaterze głównej Inditeksu. Jest też w zarządzie firmy Partler, przez którą jej ojciec kontroluje udziały w koncernie. Podobno moment, gdy Amancio Ortega przekaże Marcie swoje 87 proc. akcji Inditeksu, jest już bliski.

Okładka tygodnika WPROST: 3/2012
Więcej możesz przeczytać w 3/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • qiubiac@toya.net.pl IP
    Nie zgadzam się z tym artykułem drogi \"redaktorze\" LPP to sądzisz że gdzie indziej szyje? Nie miałeś biedaku o czym napisać to złapałeś \"byka za rogi\" tak sądzisz? Mam wrażenie że gdyby LPP było na pierwszym miejscu rankingu najlepszych odzieżówek to byś raczej też na nich nie zostawił suchej nitki. Może zajrzymy jeszcze do C&A, H&M, Reeboka czy Nike....Czy uważasz że tam jest lepiej? Nawet pisząc ten artykuł nie zdajesz sobie sprawy jak naiwną jesteś jednostką... Myślisz że komputer na którym piszesz tego gniota to gdzie został zrobiony? Nudziłeś się? czy ktoś Ci za to zapłacił? To teraz zastanów się bo tym artykułem nie wiele zmienisz, wręcz przeciwnie wzbudzisz zainteresowanie, na początku może negatywne z czasem ulegnie to zatarciu. Nie wygrasz batalii z systemem w którym żyjemy. P.S. Szkoda papieru na drukowanie tego artykułu lepiej napisz coś mądrego a może chociaż wesołego ? Np Fraszkę?
    Z poważaniem R.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 3/2012 (1509)

    • Wojna przymiotnikowa 15 sty 2012, 12:00 Każdy poważniejszy problem w Polsce nazywany jest od razu totalną kompromitacją państwa. To co mają o ostatnich totalnych kompromitacjach swoich państw powiedzieć Niemcy, Francuzi i Szwajcarzy? 6
    • Na skróty 15 sty 2012, 12:00 Pawlak i Boni walczą o kosmos W rządzie trwa spór o kosmos – nieofi cjalnie dowiedział się „Wprost". Toczą go wicepremier Waldemar Pawlak i minister cyfryzacji Michał Boni. Na razie nadzór nad polityką kosmiczną sprawuje... 8
    • Poseł pod kwitnącą jabłonią 15 sty 2012, 12:00 Ciężko się pisze, kiedy najbardziej dramatyczne wydarzenie tygodnia okazuje się materiałem satyrycznym, a walczący o honor polskiego prokuratora wojskowego biedny pułkownik obiektem niewybrednych żartów. À propos żartów, to... 12
    • Wszystko będzie odwołane 15 sty 2012, 12:00 Krzysztof Varga przypomniał mi w „Dużym Formacie", że właśnie mija dekada od płytowego debiutu zespołu Cool Kids of Death, który swój bunt przeciwko pustce kultury masowej manifestował m.in. w dwutygodniku „Viva!".... 14
    • Nikopol 15 sty 2012, 12:00 Cztery dni przed samobójczą próbą wykuwał w piwnicy nowy miecz. Potem pociągnął za spust. Podobno w imię zasad. 18
    • Samobójstwo i co dalej? 15 sty 2012, 12:00 Kim jest samobójca i kiedy chce się zabić, a kiedy przeżyć – tłumaczy psycholog i terapeuta Wojciech Eichelberger. 22
    • Miotła 15 sty 2012, 12:00 Gdyby nie to, że premierem wciąż jest Donald Tusk, można by pomyśleć, że wybory wygrał ktoś inny. Wpływy tracą liderzy partyjnych frakcji i koalicjanci. Odchodzą prezesi państwowych spółek i agencji. Lecą wiceministrowie oraz szefowie najważniejszych instytucji. Trwa wielkie... 26
    • Triumf mimo woli 15 sty 2012, 12:00 Niespodziewany wzlot, bolesny upadek, sukces. Jerzy Buzek nie bardzo pasuje do roli bohatera dramatu, ale polityczne losy tego poczciwego i dobrego człowieka są naprawdę niezwykłe. 32
    • Europrostytucja 2012 15 sty 2012, 12:00 Nawet jeśli między meczami kibic ma bardzo dużo czasu, to najczęściej spędza go na piwie i seksie. 38
    • Dziki jest ten świat 15 sty 2012, 12:00 Cywilizowana otoczka jest bardzo cienka i jak tylko przyjdą nieco trudniejsze czasy, natychmiast znika. 40
    • Uzależnione od skalpela 15 sty 2012, 12:00 Zdeformowane piersi, źle wykonane liftingi czy odsysanie tłuszczu. Polki wydają dziesiątki tysięcy złotych na zabiegi, które zamiast upiększyć, mogą je oszpecić. Nie sprawdzają, czy lekarz ma kwalifikacje do wykonywania operacji plastycznych. I nie chcą słuchać ostrzeżeń przed... 42
    • O chciwości i glonojadach 15 sty 2012, 12:00 Dla niektórych pacjentów pieniądze nie są problemem. Problem leży w głowie. Mam prawo odmówić operacji. Nie ratuję życia – mówi dr Maciej Kuczyński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej. 46
    • Trafieni 15 sty 2012, 12:00 Kto ma HIV mówi o sobie, że złapał „plusa”, albo że został „trafiony”. W Polsce „trafień” jest coraz więcej – kiedyś rejestrowano 500 rocznie, teraz codziennie średnio trzy. Tak jakby wszyscy zapomnieli, że mimo coraz lepszych leków... 48
    • Ciała moc 15 sty 2012, 12:00 Trafiają się nam supertalenty i tylko na supertalenty Polskę stać. Bo supertalent nie jest kosztowny – mówi lekarz Justyny Kowalczyk Robert Śmigielski. 51
    • Pożegnanie z Claudią Szofer 15 sty 2012, 12:00 Podium nigdy nie było tak blisko. Był jednym z bohaterów morderczego Rajdu Dakar. Gdyby nie dzień pechowych awarii… Krzysztof Hołowczyc udowadnia, że jest nie tylko celebrytą, lecz także sportowcem z krwi i kości. 54
    • Zdrastwuj, Zakopane! 15 sty 2012, 12:00 Dla misia z Krupówek i gaździny spod Gubałówki Wania z Moskwy i Wiktor z Odessy to bohaterowie. Bo wraz z armią innych Rosjan i Ukraińców najechali w styczniu Zakopane. I odkopali z depresji. 57
    • Najważniejsze to rządzić 15 sty 2012, 12:00 Kiedyś był liberałem i gwiazdą antykomunistycznej opozycji. Dziś stał się w Europie symbolem autokraty. 60
    • Wiceoszołom 15 sty 2012, 12:00 Ma dar popełniania gaf i kocha Polskę. Dzięki republikańskim prawyborom Rick Santorum ma swoje pięć minut. W Iowa zajął drugie miejsce i choć później spadł na piąte, nie rezygnuje z walki. 64
    • Upadek prezydenta 15 sty 2012, 12:00 Jeszcze niedawno uchodził w Niemczech za wzór kandydata na zięcia. Dziś połowa Niemców chce odwołania prezydenta Christiana Wulff'a. 66
    • Strzał przerywany 15 sty 2012, 12:00 Był fantastycznym zawodowcem futbolu. Potem okazał się pełnym fantazji naturszczykiem ekranu, reklamy, teatru. Teraz być może chce kandydować na prezydenta Francji. Ale jako polityk Eric Cantona jest co najwyżej fantastą. 68
    • Uwięziony geniusz 15 sty 2012, 12:00 Wybitny fizyk Stephen Hawking od lat przykuty do inwalidzkiego wózka, skończył 70 lat. Skąd się bierze jego choroba? Gdzie skrywa się jego geniusz? Zapraszamy w podróż do jego mózgu. 70
    • Pan Zara 15 sty 2012, 12:00 Nikomu nie udało się namówić go na wywiad. Jego jedyna biografia nie została autoryzowana. Trudno nawet o jego aktualne zdjęcie. Ale wiadomo, że jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie i że jego firmie grozi utrata niezwykle prestiżowego klienta. Księżnej Kate Middleton. 73
    • Zanim nas zdrowie zrujnuje 15 sty 2012, 12:00 Mechanizm rynkowy w służbie zdrowia niekoniecznie dobrze służy pacjentom. Posiadacz dobrego ubezpieczenia często dostaje więcej świadczeń niż to potrzebne, a nie ma kto zapłacić za leczenie biednych. 76
    • Rzeź, na którą czekamy 15 sty 2012, 12:00 Roman Polański znów nakręcił film, który wywołuje wielkie kontrowersje. Dlaczego? Cztery opowieści o „Rzezi”. 78
    • Piękna i bestia 15 sty 2012, 12:00 Królowa wywiadu i dziennikarska ekstremistka. Krzyczała na ajatollaha, cesarza wyprowadziła z równowagi. W końcu ukazują się u nas wywiady Oriany Fallaci. 84
    • Koreańska fala 15 sty 2012, 12:00 Tu nie chodzi o gwiazdorstwo, tu chodzi o dyscyplinę. Koreański pop podbija Zachód. 87
    • Dżentelmen ze skazą 15 sty 2012, 12:00 Sprawia wrażenie, jakby się nie starzał, mimo sześćdziesiątki na karku. Potwierdzają to kolejne świetne role w „Rodzinie Borgiów” i „Chciwości” oraz kolejna nominacja do Złotych Globów. 90
    • Inteligent kupuje pasztetową 15 sty 2012, 12:00 Zapytany, kto pali najwięcej papierosów na świecie, odpowiedziałbym oczywiście, że Maria Czubaszek. I jak co roku złożyła sylwestrowe postanowienie, że nie zgłupieje w 2012 i nie rzuci tego przepięknego nawyku. Być może mogliby z... 94
    • Conan Barbarzyńca 15 sty 2012, 12:00 Taką ksywę dostał w internecie Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych i były wojownik antytalibski w Afganistanie, którego głównym życiowym credo jest od kilku lat hasło „Zburzyć Pałac Kultury i stworzyć tam... 95
    • Królowie karnawału 15 sty 2012, 12:00 Zajadając niedawno w gorącym Zihuatanejo pyszne, świeże nachos z cudownie zielonym, chłodnym guacamole, doszłam do wniosku, że choć Meksykanie nie mają pojęcia o naszych faworkach, to karnawał na końcu świata równie dobrze może... 96
    • Narodowy PiS powszechny 15 sty 2012, 12:00 Emigranci, jak państwo na pewno pamiętają, wyjechali z powodów politycznych. 97
    • Trzy zdrowaśki za zdrowie pacjenta 15 sty 2012, 12:00 OPIS: Jesteśmy w jednym z polskich domów. „Skromnie, ale schludnie i czysto”. Jedno statystyczne dziecko gra na pianinie „Requiem” Mozarta, drugie maluje zimowy pejzaż, a trzecie wsiada właśnie do piecyka. Pomagają mu w tym dwie zatroskane statystyczne... 97
    • Cysterna żółci 15 sty 2012, 12:00 Co roku w dniu finału wielkiej orkiestry świątecznej pomocy tysiące młodych wolontariuszy zbiera na ulicach datki do puszek. Każdy, kto wrzuci grosz do puszki, otrzymuje w zamian nalepkę z czerwonym serduszkiem. Z zebranych pieniędzy... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany