Boskie łzy

Boskie łzy

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Kaliningradzie kradną, bo nie ma, a nie ma, bo kradną
Jak bardzo przez lata komunizmu oddaliły się od siebie państwa pękniętego kontynentu? W ubiegłym roku Piotr Cywiński z "Wprost" i Roger Boyes z "The Times" szukali odpowiedzi na to pytanie podczas wspólnej wyprawy wzdłuż dawnej żelaznej kurtyny, od Szczecina po Triest. Rezultatem podróży była seria reportaży zamieszczonych we "Wprost" i "The Times" oraz książka "Sezon na Europę". Dziś, w przededniu rozszerzenia Unii Europejskiej, Boyes i Cywiński wyruszyli na trzykrotnie dłuższą trasę: od Tallina do Warny, przez rosyjski Kaliningrad, Estonię, łotwę, Litwę, Białoruś, Ukrainę, Rumunię, Mołdawię i Bułgarię - wzdłuż nowej granicy Europy. Poniżej pierwszy z ich reportaży.

Giena wbija łopatę i odrzuca mokrą, szaroniebieską ziemię. Wybiera wodę. Znów kopie. Nawet na głębokość pięciu metrów. Kolega na nasypie pracowicie odcedza błoto. - Zjedzcie coś, odpocznijcie - namawia żona Gieny. Dziś niczego jeszcze nie znaleźli. Giena nienawidzi tej roboty. Nienawidzi bursztynu. Jantarnyj, Primorsk, Muromskoje... Kaliningradzkie wybrzeże rozpruwają legalne kopalnie odkrywkowe i bursztynowe biedaszyby. Tu prawie wszyscy żyją z bursztynu. Jednym płaci kombinat, innym mafia. Tubylcy mówią, że to jedno i to samo.
Stoimy na wzgórzu przy pogiętej, zardzewiałej barierce starego tarasu widokowego. Teraz są tu chaszcze, resztki płyt betonowych i śmieci. U naszych stóp rozległy, szary krater. - O, tak to wygląda - mówi Wiaczesław Szestakow. - Najpierw wybiera się ziemię, kopiąc 20-metrowe doły, a potem wykop się pogłębia, bo złoże jest na 40 metrach - objaśnia. - Jak się znajdzie żyłę, idzie się za nią, aż się skończy. Stąd do brzegu jest ze 4 km... Główny inżynier Szestakow pracuje w kopalnianym kombinacie 37 lat. Pamięta "lepsze czasy" i nie kryje rozgoryczenia. Gdy mijamy zrujnowany dział obróbki, tłumaczy: - Kiedyś zatrudnialiśmy 2300 ludzi i było dobrze. Od pierestrojki jest tylko gorzej. Została połowa załogi. Ja dotrwam tu do emerytury, ale oni? - kręci głową z dezaprobatą. Jantarnyj Kombinat jest bankrutem. Z kaliningradzkiego wybrzeża pochodzi 90 proc. bursztynu sprzedawanego na świecie. Tu Niemcy wydobyli surowiec na bursztynową komnatę i stąd wzięto go na jej kopię. Monopol na bursztyn ma państwo, ale władzę nad monopolem sprawuje rosyjska mafia. Mieli z nią ponoć powiązania były dyrektor kombinatu i sam gubernator obwodu kaliningradzkiego, przyjaciel Borysa Jelcyna, który słał prezydentowi bursztynowe prezenty nawet z więzienia. Ludzie wydobywali, a urobku nie było. Z każdych 100 kg wypłukanego surowca do obróbki nadaje się 10 kg kamieni, lecz do fabrycznego magazynu trafiał zaledwie kilogram. Reszta ginęła. Od upadku ZSRR z kombinatu zniknął bursztyn wartości 0,5 mld euro. Zakład nie miał pieniędzy na wypłaty, a mimo to za przyjęcie do pracy ludzie płacili łapówki od 3 tys. do 8 tys. USD - w zależności od stanowiska.

Moskiewska miotła
- Nie, teraz to u nas jest już inaczej - mówi, podając swoje wizytówki, dyrektor komisaryczny kombinatu Walery Wasylewicz Ustinow. Do jego gabinetu doprowadzili nas podgoleni ochroniarze w czarnych strojach. Ustinowa przysłano z Moskwy jako "miotłę". Pierwszego dnia wyrzucił wszystkich strażników. Potem zrobił porządek "w strukturze kombinatu" i zwolnił pięciuset ludzi. Z tymi spoza kopalni nie walczy. - Co to dało, że strażnik strzelał w powietrze? Przecież nie mógł pozabijać setek ludzi. Poza tym "mogiłki" są ich źródłem utrzymania - tłumaczy ze współczuciem. "Mogiłki" to biedaszyby. Teraz milicjanci pilnują, by ludzie sprzedali kombinatowi to, co wygrzebią. - Wcześniej ginął prawie cały surowiec, obecnie zostaje 80 proc. - mówi z dumą Ustinow. W tym roku spodziewa się uzyskać 200 ton bursztynu. Moskwa obiecała, że dopłaci kopalni
180 mln rubli (5 mln euro). Dla inżyniera Szestakowa to śmieszna suma, która pozwoli tylko podtrzymać wydobycie. Kombinat padnie najpóźniej pod koniec przyszłego roku.
Kaliningrad żyje i umiera z powodu bursztynu. Owidiusz nazywał te żółte kamienie "boskimi łzami". Pod koniec II wojny światowej przy urwisku na plaży w Jantarnym, wówczas Palmnicken, Niemcy rozstrzelali 1500 żydów. Rosjanie umieścili tam tablicę i nadal prowadzą wydobycie. Raz po raz wypłukiwane są ludzkie kości. Na łasze od strony morza stoi budka strażnika, gdzie zbieracze oddają swój urobek. "Papa" to łącznik, który płaci ludziom od ręki: papierosami, wódką lub rublami - w zależności od tego, co przyniosą. Najczęściej wódką. Tu każdy ma swoją nazwę: najniżej w hierarchii są "grabarze" jak Giena, kopiący "mogiłki". Więcej mają "szlamiarze" wyłapujący na sita resztki z rur odprowadzających ziemię z kopalni do Bałtyku. "Partyzanci" okradają w nocy wyrobiska, obciążeni ołowiem "nurkowie" wyciągają kamienie z dna, a "rybacy" wyławiają je z miejsc, gdzie są nanoszone przez prądy. Są wśród tych ludzi byli oficerowie marynarki wojennej i geolodzy. "Wozacy" szmuglują bursztyn za granicę. W gdańskich pracowniach na biżuterię przerabia się rocznie do 50 ton kaliningradzkiego bursztynu. Ile trafia tam nielegalnie, nie wiadomo. Wiadomo, ile zarabia mafia: do 80 mln euro rocznie.
Jantarnyj jest Kaliningradem w mikroskali, a Kaliningrad mikroskalą rosyjskiej prowincji. Miasteczko przecina ulica Sowietska. Odarte z tynków domy, zdewastowane koszary. Na rogatkach pomnik czerwonoarmisty - "Batmana" w rozpostartej pelerynie. Do niedawna była to strefa zamknięta. Dziś można tu dojechać, ale gości nie ma, choć stąd do Kaliningradu jest niespełna 50 km. Owszem, była ekipa telewizyjna z Japonii, lecz nie interesowało jej piękno nadbałtyckiego kraj-obrazu. Filmowała płaczących ludzi.

Przeklęta ziemia
Kaliningrad znalazł się w błędnym kole: nie ma, bo kradną, a kradną, bo nie ma. Rosyjscy i zagraniczni inwestorzy nie chcą lokować pieniędzy w enklawie o niepewnej przyszłości, a państwa na nic nie stać. "Ten region jest jedną wielką katastrofą. Zatrucie środowiska i przestępczość są najwyższe w całej Rosji, władza jest w kieszeni mafii, liczba zarażonych gruźlicą i HIV - najwyższa w Europie..." - wyliczał Elmar Brok, szef Komisji Zagranicznej Parlamentu Europejskiego, podczas debaty o Kaliningradzie w Strasburgu. "Tam występuje prawie każdy problem, jaki można sobie wyobrazić, z odpadami atomowymi włącznie" - skomentował premier Szwecji Göran Persson. Potwierdzają to dane WHO: odsetek zachorowań na gruźlicę jest o 33,6 proc. wyższy od średniej w Rosji, choć i tak federacja należy do rekordzistów. Liczba zarażeń dzieci tą chorobą proporcjonalnie do liczby mieszkańców jest ponadczterokrotnie większa. Profesor Władimir Armenicki, szef Szpitala Okręgowego w Kaliningradzie, mówi o innej patologii: mężczyźni żyją tu średnio 59 lat. To jedna z najniższych przeciętnych na świecie.
- Jakby ktoś rzucił klątwę na tę ziemię, wszyscy nami straszą. A skąd AIDS, z powietrza? - Boris Nisnewicz, redaktor naczelny "Kaliningradzkiej Prawdy", mówi cicho, z nutą irytacji. Woli, by o tym regionie rozprawiano inaczej: jak o Szwajcarii czy Luksemburgu Północy, a najlepiej - nadbałtyckim Hongkongu. Ale prawda o Kaliningradzie jest tak szarobrudna jak szyby w jego gabinecie, i tak samo świadczy o podupadaniu obwodu jak cały budynek redakcyjny przy ul. Karola Marksa. Region o powierzchni zaledwie 15 tys. km2 z niespełna milionem mieszkańców pogrąża się w pokomunistycznej magmie. W Petersburgu popełnianych jest 218 przestępstw na 10 tys. mieszkańców, w Kaliningradzie 252. Z narkotyków żyje tu 20 tys. ludzi, kilkakrotnie więcej z prostytucji, zaś z drobnych kradzieży 2 tys. dzieci ulicy... Aleksander Kulikow podsumował w regionalnej Dumie: "Przestępcy kontrolują 60 proc. państwowych instytucji, 80 proc. banków i większość prywatnych przedsiębiorstw, a obroty tych firm wzrosły w ciągu pięciu lat aż siedemnastokrotnie".
Kleofas ławrynowicz mieszka w Kaliningradzie "od zawsze". Najpierw był Polakiem, potem nie ruszając się z miejsca, został Litwinem, Białorusinem i Rosjaninem. Teraz znów może być Polakiem. Jako emerytowany wykładowca Wyższej Szkoły Wojsk Inżynieryjnych dostaje kilkanaście euro miesięcznie. Zbiera zaświadczenia od lekarzy. Ma zwyrodnienie stawu biodrowego. Może przyznają mu dodatek. Jego 36-letnia córka Anna Zacharczenko chciałaby mu pomóc, ale nie ma z czego. Skończyła studia i zajmuje kierownicze stanowisko w Urzędzie Statystycznym. Zarabia niespełna 50 euro - mniej od "grabarzy" z jantarskich plaż. - Ludzie chcą coś dla siebie zrobić, ale jak? - pyta ławrynowicz.

Jewrosojuz
- Kaliningrad to nie jakiś wirtualny obiekt politycznych rozgrywek, tu żyje milion Rosjan - zauważa Andriej Stiepanow. Przedstawiciel prezydenta Rosji na zachodni obwód federacji chętnie peroruje o "koncepcji transformacji Kaliningradu jako pilotażowego regionu w stosunkach Rosji i Jewrosojuza" czy też dyskutuje o projekcie strefy ekonomicznej. Mieszkańcy regionu mają już jednak dość troski Moskwy o ich troski. W gazetowych sondażach 80 proc. obywateli wyraziło zaufanie tylko do unii. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju otworzył w Kaliningradzie (dawniej Królewiec) trzecie po Samarze i Petersburgu przedstawicielstwo w Rosji. Chce wesprzeć małych i średnich przedsiębiorców. Szef lokalnej "Prawdy" zna każdą obietnicę Moskwy i Brukseli. - Unia najchętniej łoży na ulepszanie kontroli i likwidowanie zagrożeń, które jej dotyczą. A izolowanie się nie uzdrowi gospodarki ani nie wyleczy ludzi z gruźlicy - argumentuje Nisnewicz. Na granicy z Polską już rośnie nowy mur cywilizacyjny. W Kaliningradzie PKB na mieszkańca wynosi 500 USD rocznie, sześć razy mniej niż w Polsce. - Mamy bursztyn, mamy ropę - mówi Nisnewicz - Nasze surowce i położenie mogą być dobrodziejstwem. To tak, jakbyśmy siedzieli na mieszku ze złotem i nikt nie chciał go rozwiązać.
Unia boi się Rosjan. Po świecie podróżuje około 25 mln posiadaczy starych sowieckich paszportów. Rosyjski rząd obiecał, że wkrótce zastąpią je nowe. Tak samo zapewnia, że zmodernizuje punkty kontroli granicznej. Na przejściach z Polską rosyjscy pogranicznicy sprawdzają autentyczność dokumentów lupą. Szmuglowane towary ich nie interesują. W Kaliningradzie na autobus do Gdańska odjeżdżający dwa razy dziennie czekają z reguły ci sami pasażerowie. Kierowca udaje, że nie widzi, gdy ładują w siedzenia papierosy i alkohol. Grigorij Jawlinski, szef frakcji Jabłoko w Dumie, lubi żartować: "Gdybyśmy powiedzieli dziś w Brukseli, że wstąpimy do unii, wszyscy by tam pomarli na zawały".
Z hanzeatyckiego miasta zostało niewiele. Na placu Zamkowym stoi betonowy sarkofag władzy ludowej, budynek, który zaczął się walić, nim dokończono jego budowę. Na rozbiórkę nie ma pieniędzy. Nieopodal ocalała XIV-wieczna katedra, dziś rosyjski sobór, restaurowany za niemieckie pieniądze. Tu pochowany jest myśliciel Immanuel Kant i niepokorny teolog Julius Rupp. Na kamiennej tablicy wyryto jego sentencję: "Kto nie żyje w zgodzie ze znaną mu prawdą, sam jest najniebezpieczniejszym wrogiem prawdy".


Piotr Cywiński "Wprost" i Roger Boyes "The Times", publicyści specjalizujący się w problematyce niemieckiej i integracji Europy. Podczas upadku żelaznej kurtyny Boyes był wysłannikiem "The Times" w Warszawie, a Cywiński korespondentem "Wprost" w Bonn. Obecnie obaj są akredytowani w Berlinie.
Więcej możesz przeczytać w 35/2003 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2003 (1083)

  • Wprost od czytelników 31 sie 2003, 1:00 Wyrób mlekopodobny Gratuluję artykułu "Wyrób mlekopodobny" (nr 32). To, co oferuje sieć handlowa, przeważnie nadaje się wyłącznie do oglądania, i to z daleka. Można jednak kupić normalną żywność - od... 3
  • Na stronie 31 sie 2003, 1:00 Wielu Polaków gustuje bardziej w płacowaniu niż w pracowaniu 3
  • Peryskop 31 sie 2003, 1:00 Prawdy kontra prawda - Prawda w sprawie Rywina jest jedna, więc i sprawozdanie powinno być jedno. Doszło jednak do tak wielu rozbieżności, że raczej nie uda się nam wypracować wspólnego stanowiska - mówi Zbigniew Ziobro,... 6
  • Dossier 31 sie 2003, 1:00 abp Józef GLEMP prymas Polski "Przepraszamy Pana Boga za to, że Owsiakowi nie udało się włączyć w nurt odrodzenia, że postawił znak zakazu na wejście Chrystusa do swego Woodstocku, a otworzył bramy dla wielu innych... 7
  • Poczta 31 sie 2003, 1:00 Z życia opozycji Dwa razy w rubryce "Z życia opozycji" (nr 32, nr 33) pojawiło się hasło: "Unia Wolności - partia ludzi o czystych Wujcach". Zdając sobie sprawę ze szczególnego charakteru tej rubryki, nie oburzam... 9
  • Kadry 31 sie 2003, 1:00 9
  • M&M 31 sie 2003, 1:00  SYDNEY, BERLIN, ŁÓDŹ Łódź, wbrew prezydentowi, się zgodziła - Niech no już się u nas odbywa ta parada techno. Wilk syty - owca cała, bo mając na względzie, że jest za późno - i tak parady nie będzie. 10
  • Pol odkrywca 31 sie 2003, 1:00 "Gazeta Wyborcza" zamieściła wywiad z wicepremierem i ministrem infrastruktury Markiem Polem. 10
  • Playback 31 sie 2003, 1:00 Leszek Miller, prezes Rady Ministrów, i Krzysztof Janik, minister spraw wewnętrznych i administracji 10
  • Z życia koalicji 31 sie 2003, 1:00 Minister Janik dokonaŁ wiekopomnego odkrycia. Wie już, skąd te zaciekłe ataki na rząd. "Bywa, że okazją do ataku są fochy jakiejś ustosunkowanej żony albo na przykład nieprzybycie któregoś z nas na jakieś przyjęcie, co... 12
  • Z życia opozycji 31 sie 2003, 1:00 Trwa wykryta przez Zbigniewa Wassermanna (PiS) akcja tajnych służb. Polega ona na lansowaniu Jana Rokity (PO) kosztem braci Kaczyńskich (bracia Kaczyńscy). Spisek jest ewidentny. Ostatnio na przykład pojawiły się pomysły, żeby Rokita... 13
  • Fotoplastykon 31 sie 2003, 1:00 14
  • Szkoła rynku 31 sie 2003, 1:00 Ponad dwieście polskich podstawówek uczy już na europejskim poziomie 16
  • Policyjna atrapa 31 sie 2003, 1:00 Czy mamy jeszcze policję? 20
  • Agencja Niebezpieczeństwa Wewnętrznego 31 sie 2003, 1:00 Zatrzymanie Jacka Kalasa było de facto uderzeniem w Krzysztofa Szwedowskiego, wiceprezesa NIK i byłego wiceszefa UOP 22
  • Dwie Polski 31 sie 2003, 1:00 Nasza wspólnota narodowa staje się fikcją 24
  • Futbol totalny 31 sie 2003, 1:00 Europejska superliga jedynym ratunkiem dla polskiej piłki 28
  • Powrót volkswagendeutschów 31 sie 2003, 1:00 Czy Polska zapłaci odszkodowania wysiedleńcom do Niemiec z lat 70. i 80.? 32
  • Nałęcz - Rozgrzewka 31 sie 2003, 1:00 W zgiełku naszych politycznych sporów trudniej będzie przypomnieć Europie, że bez Sierpnia �80 wyglądałaby inaczej 33
  • Giełda i wektory 31 sie 2003, 1:00 Hossa Świat Prostytutki przekwalifikowane Węgierskie Stowarzyszenie Ochrony Interesów Prostytutek wystąpiło o 300 tys. euro z unijnych funduszy przeznaczonych na pomoc dla przyszłych krajów członkowskich. Pieniądze miałyby... 34
  • Niewypał Kołodki 31 sie 2003, 1:00 Czy SLD rozbroi minę budżetową za pomocą młotka? 36
  • Warszawska ruletka 31 sie 2003, 1:00 W Stanach Zjednoczonych osobom zamieszanym w sprawę zniknięcia cudzych pieniędzy nie podaje się ręki 40
  • Wędka zza oceanu 31 sie 2003, 1:00 Amerykańska Polonia mogłaby inwestować u nas nawet 10 mld USD rocznie! 42
  • Kraj Wschodzącego Słońca 31 sie 2003, 1:00 Yoshiko Takahashi nie jest entuzjastyczną działaczką ruchu na rzecz ochrony środowiska, ale w ubiegłym roku zachwyciły ją panele słoneczne, które wytwarzają większość energii elektrycznej zużywanej w jej domu o powierzchni 120 m2 46
  • Balcerowicz wprost - Byt a świadomość 31 sie 2003, 1:00 Wzrost podatków hamuje rozwój gospodarki i zniechęca do powiększania legalnego zatrudnienia 48
  • 2 x 2 = 4 - Współczuję Gudzowatemu 31 sie 2003, 1:00 Spece od sprawiedliwości społecznej narażają Polskę na gigantyczne straty 49
  • Supersam 31 sie 2003, 1:00 Na spokojną podróż Lokomotiv to naturalny lek zapobiegający chorobie lokomocyjnej składający się ze sproszkowanego kłącza imbiru, który blokuje nudności i wymioty. Lokomotiv - w przeciwieństwie do leków syntetycznych... 50
  • McChleb 31 sie 2003, 1:00 Polski chleb może się stać narodowym produktem eksportowym jak węgierskie salami i włoskie spaghetti 52
  • Odroda tatczezne 31 sie 2003, 1:00 Nowy naród RP - Kaszubi 60
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza 31 sie 2003, 1:00 Piotrusiu! Jak i poprzednio, piszę do Cię z ziem korony świętego Stefana, skąd jeszcze przez tydzień nie zamierzam się ruszać 62
  • Druga płeć - No 31 sie 2003, 1:00 Na najpotężniejszą konkurentkę miłości wyrosła młodość. Jej kult, zwłaszcza dla kobiet, stał się zabójczy 63
  • Teatr wojny 31 sie 2003, 1:00 Żaden aktor nie wypadł na światowej scenie tak dobrze jak Hitler w 1938 roku Niemiecki wywiad radiowy zarejestrował w maju 1938 r. rozmowę telefoniczną Jana Masaryka, czeskiego ambasadora w Londynie, z prezydentem Czechosłowacji Edvardem... 64
  • Know - how 31 sie 2003, 1:00 Mózg z kreatyny Przyjmowanie stosowanej przez wielu sportowców kreatyny zwiększa sprawność umysłową osób nie jedzących mięsa. Badania przeprowadzone przez brytyjskich naukowców z University of Northumbria... 67
  • Chorobliwe lenistwo mężczyzn 31 sie 2003, 1:00 Andropauza to mit! 68
  • Nadciąga bóg wojny 31 sie 2003, 1:00 Zbliżenia Marsa i Ziemi już wielokrotnie miały zwiastować kataklizmy. 72
  • Zabić Parkinsona 31 sie 2003, 1:00 Czy terapie genowe to szaleńczy eksperyment? 74
  • Bez granic 31 sie 2003, 1:00 Wojna futbolowa "Nie możemy dopuścić, aby sąd decydował o kolejności w tabeli rozgrywek" - tak premier Włoch Silvio Berlusconi tłumaczył konieczność wydania przez rząd dekretu zabraniającego sądom cywilnym karnego... 76
  • Baas - Kaida 31 sie 2003, 1:00 Ludzie Saddama połączyli w Iraku siły z międzynarodówką terrorystyczną 78
  • Faszysta w Pałacu Elizejskim? 31 sie 2003, 1:00 "Płonącą jesień" zapowiada francuskiemu rządowi antyglobalista kryminalista José Bové 82
  • Boskie łzy 31 sie 2003, 1:00 W Kaliningradzie kradną, bo nie ma, a nie ma, bo kradną 84
  • Baranek Kaddafi 31 sie 2003, 1:00 Twarda polityka Białego Domu rzuciła libijskiego dyktatora na kolana 88
  • Menu 31 sie 2003, 1:00 Kraj Sopot komediowy Skaldowie, reprezentujący na sopockim festiwalu Nowy Jork (podczas koncertu Muzyka Świata), nawiązali do międzynarodowej tradycji imprezy. O związkach zespołu ze Stanami Zjednoczonymi miało świadczyć to, że mieszka... 90
  • Śmieszny strach 31 sie 2003, 1:00 Krwawe horrory stały się ulubionymi komediami nastolatków 92
  • Wenecki szpagat 31 sie 2003, 1:00 Wenecja, programowo antyhollywoodzka, zwycięzców wręcz popycha do Hollywood 94
  • Pieśnią i mieczem 31 sie 2003, 1:00 Już milion Polaków rocznie uczestniczy w inscenizacjach średniowiecznych bitew i rycerskich turniejach 96
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 31 sie 2003, 1:00  STARSAILOR Silence Is Easy - ** Świat otrzyma ten album dopiero we wrześniu, ale my możemy już dziś odpalić walec i leniwym sierpniowym tempem odbyć brutalną przejażdżkę po nowym dokonaniu pięknych dwudziestoletnich z Albionu.... 97
  • Requiem dla łysej śpiewaczki 31 sie 2003, 1:00 "Skopię jej dupę"- zagroził Frank Sinatra Sinéad O'Connor po jej kolejnym wyskoku 98
  • Perły do lamusa? - Mały wielki świat 31 sie 2003, 1:00 Polacy, którzy mają opinię snobów, obecnie nie wiedzą, co się dzieje poza kinem komercyjnym 99
  • Co media - Po pierwsze: nie zapeszać! 31 sie 2003, 1:00 Jak się okazało, bezpośrednią przyczyną braku prądu w Ameryce była Północnoamerykańska Rada Niezawodności 100
  • Nowowizja - Ręce i kieszenie 31 sie 2003, 1:00 Zwykle kiedy kończą się wakacje, okazuje się, że jesteśmy bez grosza. 100
  • Organ Ludu 31 sie 2003, 1:00 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 35 (48) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 25 sierpnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta Armia polska jest zwycięska Pepiki nie poznały się Dzisiaj już bez żadnych wątpliwości widać, że... 101
  • Skibą w mur - Chlup w dziób! 31 sie 2003, 1:00 Najnowsze badania naukowców wykazują, że wóda jest lepsza od witamin, seksu oralnego czy serialu "Klan" 102