Ekstradycja z raju

Ekstradycja z raju

Dodano:   /  Zmieniono: 
Syn Bohdana Kozija na wieść o zbrodniach ojca popełnił samobójstwo Oskarżony Kozij jest mordercą! - oświadczył amerykański sędzia James C. Paine z West Palm Beach na Florydzie 20 lat temu, odbierając Ukraińcowi Bohdanowi Kozijowi obywatelstwo Stanów Zjednoczonych. 81-letni dziś Kozij wciąż pozostaje na wolności. Polski wniosek o ekstradycję ukrywającego się w Kostaryce zbrodniarza daje szansę na postawienie go przed sądem i wymierzenie sprawiedliwości za zamordowanie podczas wojny co najmniej 15 osób.
3-letnia Monika Zinger, 13-letnia Lusia Rosinner, córki Bredholzów, dzieci Kandlerów - lista ofiar młodego wówczas Bohdana Kozija jest znacznie dłuższa i zapewne nie obejmuje wszystkich zamordowanych przez niego osób. Wielomiesięczne śledztwo prowadzone przez prokurator Ewę Koj z Instytutu Pamięci Narodowej było żmudne. Od czasu zbrodni Kozija minęło 60 lat, większość świadków już nie żyje, a on sam wielokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania i tożsamość. Skutecznie uciekał przed sprawiedliwością, ale dogoniła go pamięć o popełnionych przez niego mordach. W 1941 r. 18-letni Bohdan Kozij zaciągnął się w Łyścu w powiecie stanisławowskim do ukraińskiej policji kolaborującej z nazistami. W tym samym czasie ożenił się z Jarosławą Ostapiuk, córką burmistrza. Mieszkańcy Łyśca zapamiętali go jako okrutnego, pozbawionego skrupułów mordercę. Tak właśnie zabił Lusię Rosinner, po tym jak przeżyła egzekucję w pobliskiej wiosce. Sąsiedzi opatrzyli jej rany i ukryli dziecko w stodole. Kozij odnalazł ją, wycelował między oczy i strzelił. Pierwsza kula chybiła, druga zabiła dziewczynkę.

Ucieczka z miejsca zbrodni
Niemieckich okupantów zastąpili Sowieci i w 1944 r. Kozij wyjechał do Niemiec. Kilka lat później wraz z rodziną dotarł do Nowego Jorku. We wniosku wizowym nie wspomniał o swojej wojennej przeszłości, pominął nawet to, iż mieszkał w Łyścu. Twierdził, że praktykował w tym czasie w zakładzie krawieckim i pracował na roli w Stanisławowie. Słusznie przeczuwał, że nikt nie zweryfikuje tych informacji.
Sześć lat później, już jako Bohdan Koziy, prężył pierś podczas uroczystości przyznania obywatelstwa USA. Jego życie w Ameryce potoczyło się jak w snach wielu imigrantów. Znalazł pracę na stacji benzynowej. Zaczynał od tankowania paliwa, ale już wkrótce zarządzał warsztatem, a w końcu otworzył własną firmę. Kilkanaście lat później został właścicielem dobrze prosperującego pensjonatu na Florydzie. W tropikalnym klimacie wiódł spokojne życie wzorowego obywatela. Córka Vera i syn Jerry widzieli w nim kochającego, przykładnego ojca. Był oparciem dla syna, kiedy Jerry, przepełniony wstrząsającymi wspomnieniami, powrócił ze służby w Wietnamie. Kozij nie wiedział, że trwają poszukiwania zbrodniarza z galicyjskiej mieściny, którą wyrzucił już z pamięci.
Wspomnienia powróciły w 1977 r., kiedy Ukrainiec został wezwany do biura imigracyjnego, gdzie zapytano go, czy podczas wojny służył w policji w miejscowości Łysiec. Kozij spokojnie zaprzeczył. Gdy rok później pytanie powtórzył dziennikarz "The Miami Herald", zareagował nerwowo. "Nigdy nie zabiłem żadnego Żyda, nigdy!" - wykrzykiwał, przyznając, że mieszkał w Łyścu, ale dopiero w 1943 r. "Nie mogłem zabić żadnego Żyda, bo wtedy nie było tam już Żydów" - zapewniał. Departament Sprawiedliwości, który coraz intensywniej poszukiwał zbrodniarzy wojennych, zaczął jednak podejrzewać, że amerykański obywatel Koziy jest nowym wcieleniem nazisty Kozija. Sprawa trafiła do sądu. Ukraińca oskarżono o popełnienie wielu mordów, przynależność do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i sfałszowanie danych w amerykańskim wniosku wizowym. Adwokaci usiłowali dowieść, że organizacja stawiała opór i Niemcom, i Sowietom, a Kozij musiał się ukrywać, przebierając się nawet w damskie sukienki.
Prowadzenie procesu utrudniało to, iż wszyscy świadkowie zbrodni przebywali za żelazną kurtyną i nie było szans na to, by stawili się przed amerykańskimi sędziami. Prawnicy z Departamentu Sprawiedliwości polecieli zatem do Warszawy i Łyśca. Nagrali na kasety wideo wstrząsające zeznania świadków, którzy ze łzami w oczach wspominali bezwzględnego policjanta. Wszyscy bez wahania wybierali jedną z przedstawionych im fotografii podejrzanych osób. Zeznania dowodziły, że Kozij jest mordercą. I taki był wyrok, który 29 marca 1982 r. wygłosił sędzia James C. Paine, odbierając zbrodniarzowi amerykańskie obywatelstwo. Dla syna Kozija prawda o przeszłości ojca była zbyt trudna do zaakceptowania. Jerry popełnił samobójstwo.

Wina bez kary
Deportacja okazała się niemożliwa. Ukrainy nie było na mapach, Łysiec nie leżał już w granicach Polski, lecz ZSRR. Amerykanie usiłowali nakłonić Niemców i Izraelczyków do osądzenia zbrodniarza. Bezskutecznie.
Pozytywna odpowiedź przyszła z Moskwy. W 1985 r. Sowieci wystąpili o ekstradycję Kozija. Za późno. W tym czasie wiódł on wygodne życie w luksusowej posiadłości w Kostaryce. Cel ucieczki został starannie wybrany - ten niewielki kraj w Ameryce Środkowej nie podpisał umowy ekstradycyjnej z ZSRR, a jednocześnie chętnie witał u siebie zamożnych emerytów z północy, nie wymagając od nich nawet okazania paszportu na granicy. Pierwsza do San José przyleciała żona Kozija - Jarosława - i szybko otrzymała status rentista, quasi-obywatelstwo. Wkrótce dołączył do niej mąż, który mimo braku paszportu i jakiegokolwiek obywatelstwa w kostarykańskim konsulacie w Miami za 30 dolarów kupił wizę do tego kraju. Kartę stałego pobytu, jako mąż rentisty, otrzymał automatycznie.
Widmo ekstradycji zniknęło. Władze w San José nie były zachwycone obecnością w kraju zbrodniarza, ale większa była ich niechęć do komunistów i brak wiary w zapewnienia Moskwy, iż Kozij nie zostanie skazany na śmierć, karę nie stosowaną w Kostaryce. Zanim jednak kostarykański sąd odrzucił radziecki wniosek o ekstradycję, władze postanowiły, że Kozij trafi na dwa miesiące do aresztu. Mężczyzna powitał policjantów przez ogrodzenie i - przykładając pistolet do skroni - oświadczył, że woli umrzeć na wolnej kostarykańskiej ziemi, niż trafić w ręce komunistów. Zdumieni i bezradni policjanci wrócili, nie wykonawszy zadania, a Kozij pozwolił się aresztować, dopiero gdy władze zapewniły go, że nie zostanie deportowany.

Polski wymiar sprawiedliwości
Według kostarykańskich dziennikarzy, ekstradycję Kozija blokował Oscar Arias Sánchez, ówczesny prezydent Kostaryki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, na którego naciskał arcybiskup San José Román Arrieta. Jednocześnie na wydalenie zbrodniarza z kraju nalegała miejscowa społeczność żydowska, w zdecydowanej większości pochodząca z Polski. W dużej mierze w efekcie jej starań przed trzema laty sąd nakazał wydalić Kozija z Kostaryki. Wyroku nie wykonano.
ZSRR, jedyny kraj zainteresowany wcześniej postawieniem zbrodniarza przed sądem, przestał istnieć. Kostaryka nie była w stanie pozbyć się Kozija. On sam zniknął. Jego hacjenda została sprzedana. - Przeprowadzili się do miasta - mówi dawny ogrodnik Kozijów. Pod wskazanym nowym adresem też nie ma po nich śladu. Skromny domek nie przypomina poprzedniej posiadłości. Sąsiedzi mówią, że od miesięcy nie widzieli właścicieli. Tylko rachunki przychodzą wciąż na nazwisko Jarosławy Kozij. Ukrainiec przez pewien czas pod fałszywym nazwiskiem przebywał w szpitalu. Jego adwokaci zaskarżyli decyzję o wydaleniu. Sprawa ciągnie się do dziś, a Kozij nie stawia się na rozprawy. Kilkakrotnie spodziewano się też przybycia do sądu arcybiskupa Arriety, który miał świadczyć na rzecz Kozija, ale i on nie przyjechał. Pojawiają się jedynie uzbrojeni funkcjonariusze służb imigracyjnych z zamiarem aresztowania Ukraińca, ale odchodzą z niczym.
Polskie starania o ekstradycję Kozija zostały w Kostaryce przyjęte z entuzjazmem. - Ogromnie się cieszę, zwłaszcza że moja rodzina pochodzi z okręgu stanisławowskiego, gdzie mordował Kozij - mówi Gustavo Prifer, przewodniczący kostarykańskiej społeczności żydowskiej. Z ulgą odetchnęły też władze kraju, dla których odesłanie Kozija do Polski będzie rozwiązaniem patowej do niedawna sytuacji. Okazuje się teraz, że policja zna miejsce pobytu Ukraińca. - Namierzyliśmy go, czekaliśmy tylko na wniosek z Polski, żeby się go pozbyć z Kostaryki, uważamy go za persona non grata - zapewnia Rogelio Ramos, minister bezpieczeństwa publicznego. Z całą pewnością jednak adwokaci Kozija, wykorzystując stan jego zdrowia i zaawansowany wiek, będą próbowali zablokować ekstradycję.


Kozijowi nie uda się uciec

Ryszard Schnepf
ambasador Polski w Kostaryce

Władze Kostaryki z całą powagą podeszły do polskiego wniosku o tymczasowe aresztowanie i ekstradycję Bohdana Kozija. Podczas wręczania wniosku minister spraw zagranicznych Roberto Tovar stwierdził, że również dla Kostaryki będzie lepiej, jeżeli Kozij opuści terytorium tego państwa, które wykazało już nadmiar gościnności. Minister przyspieszył bieg sprawy, przekazując naszą dokumentację od razu w ręce sądu. Zaledwie pięć dni później, 26 listopada, sąd, celem zapewnienia prawidłowego przebiegu procesu ekstradycyjnego, nakazał tymczasowe aresztowanie oskarżonego. Teraz trzeba czekać na dalszy bieg wypadków, czyli zatrzymanie Kozija. Wiemy, że ma on dwóch adwokatów. Mogą oni zabiegać o oddalenie sprawy ze względu na wiek i problemy zdrowotne ich klienta i zapewne będą starali się to uczynić. O jego dalszych losach zadecyduje tutejszy sąd. Kozijowi - jak zapewniają miejscowe władze - nie uda się uciec. Minister spraw wewnętrznych zapewnił mnie, że jego służby cały czas obserwują miejsce pobytu Bohdana Kozija. Myślę, że ekstradycja się powiedzie i Kozij stanie przed polskim sądem. W 1987 r. jego ekstradycja do ZSRR została zablokowana, gdyż ówczesny rząd obawiał się, że władze sowieckie skażą Ukraińca na śmierć. Na odrzucenie tamtego wniosku naciskał też wpływowy wówczas arcybiskup San José Román Arrieta. Dziś takich okoliczności nie ma. Polska i Kostaryka przestrzegają praw człowieka. Jedynym pretekstem do wstrzymania ekstradycji może być stan zdrowia oskarżonego. Chcę podkreślić, że wniosek ekstradycyjny i dokumentacja dowodowa zostały profesjonalnie przygotowane przez prokurator Ewę Koj z IPN i władze Kostaryki nie będą miały do nich zastrzeżeń formalnych. Sprawnie zareagowało również polskie MSZ. Nasze działania spotkały się też z pozytywnym przyjęciem w USA, skąd przed 20 laty uciekł Kozij. Powszechnie uważa się, że nasza postawa jest niezwykle godna i zasługuje na najwyższy szacunek. Informacje o złożeniu wniosku zamieściły niemal wszystkie agencje prasowe.

Notował
Grzegorz Sadowski
Więcej możesz przeczytać w 49/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2003 (1097)

  • Na stronie - Władza odmładza 7 gru 2003 Lepiej wiedzieć, jak robi się pasztet, niż jak w Polsce prawo. Ludzie, którzy lubią pasztety i stosują prawo, nie powinni patrzeć na powstawanie tych rzeczy. Nie powinni także patrzeć na stosowanie prawa w Polsce i Europie, gdyż grozi to trwałą utratą apetytu na życie.... 3
  • Peryskop 7 gru 2003 Wielcy bracia Czy przywództwo francusko-niemieckie jest do uratowania? - pyta z niekłamaną troską na łamach "Rzeczpospolitej" (nr 276 z 27 listopada) były ambasador Janusz Reiter. I zapewnia: "Europie nie grozi dominacja... 6
  • Dossier 7 gru 2003 Aleksander KWAŚNIEWSKI prezydent RP "26 czerwca miała miejsce premiera 'Pianisty' (...), na którą było bardzo niewiele miejsc i trwała walka o zaproszenia (...) Moi współpracownicy kontaktowali się z biurem Rywina celem... 7
  • Poczta 7 gru 2003 Wdychanie śmierci W nawiązaniu do artykułu "Wdychanie śmierci" (nr 45) pragnę przyłączyć się do krytycznej opinii mych kolegów fizjologów na temat tzw. tlenoterapii serwowanej w barach tlenowych. Podzielam ich... 9
  • Kadry 7 gru 2003 "Jezeli tak właśnie Polska zacyna cłonkostwo w Unii Eulopejskiej, to ja załuję swoich działań na zec Polski" - Günterchen Verheugen, komisarz Unii Europejskiej ds. rozszerzenia Fot. D. Krupa, M. Stelmach 9
  • M&M 7 gru 2003  KTO PIERWSZY (oskarży) TEN LEPSZY Naskarżył Jasio pani w trybie tajemniczym, że wkrótce coś się wyda. Teraz głośno krzyczy: To lobbing wywarł na nich taki wpływ zwodniczy! Mówiłem, że naskarżą! To się już nie... 10
  • Playback 7 gru 2003 Jan Rokita, poseł Platformy Obywatelskiej, i Andrzej Barcikowski, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego EPAPAP/Forum, K. Mikula 10
  • Z życia koalicji 7 gru 2003 Mazurek & Zalewski Ludzie, ludzie, mamy 30 km autostrady wiĘcej!!! I to nie byle jakiej autostrady, bo święcili ją osobiście minister Pol i premier Miller, a wzruszone do łez koparki wykonały układ baletowy. (Nie kpimy, naprawdę... 12
  • Z życia opozycji 7 gru 2003 Renata Beger z Samoobrony wspaniałomyślnie zrzekła się immunitetu. Zrobiła to w swoim stylu: trochę popłakała, wspomniała coś o Polsce i zapewniła, że jest niewinna. Niewinna? Jak to? Z tymi kurwikami i temperamentem to była lipa?... 13
  • Fotoplastykon 7 gru 2003 14
  • Zwyciężył niezwyciężonych 7 gru 2003 Dał nam przykład Kluska... Gdyby przedsiębiorcy mylili się tak często jak urzędnicy skarbowi i prokuratorzy, większość byłaby bankrutami. Czy jednak urzędnicy i prokuratorzy tylko się mylą? Czy wielka swoboda interpretacji przepisów jest przyczyną łamania prawa przez... 16
  • Awangarda Giscarda 7 gru 2003 Twardo broniącego naszych interesów narodowych Leszka Millera straszy się zesłaniem Polski do unii B Polska jest najprzykrzejszą niespodzianką ostatnich lat dla unijnej awangardy. Awangarda Giscarda to w żargonie dyplomatycznym Francja, Niemcy, kraje Beneluksu oraz Włochy.... 22
  • Mafia hazardowa 7 gru 2003 Już trzy lata temu tygodnik "Wprost" opisał korumpowanie posłów przy uchwalaniu ustawy o grach losowych Ustawę o grach losowych pisano i nowelizowano wedle życzeń hazardowego lobby, które reprezentowali posłowie niemal wszystkich partii. Na łapówki w ostatnich dziesięciu... 24
  • Pruska pycha, polski niepokój 7 gru 2003 Kto odmawia dialogu między Polakami i Niemcami To zdumiewające! Prof. Heinrich Olschowsky ("Gazeta Wyborcza" z 25 listopada 2003 r.) przypisuje polskiej stronie odmowę dialogu. Drogi profesorze, nie jestem tu nikim po tej stronie, mam jakiś tam swój wpływ na polską opinię... 26
  • Dyktatura sondaży 7 gru 2003 Zbyt często kontrolując temperaturę, zdrowa demokracja może się stać hipochondryczką Prawdopodobnie nie ma na świecie polityka na poziomie parlamentarnym lub samorządowym, który nie śledziłby wyników sondaży. Nie ma polityka, który nie analizowałby sondaży pod kątem pozycji... 28
  • Nałęcz 7 gru 2003 Niech panie z ZUS podziwiają sobie męskie wdzięki, ale za własne pieniądze Wielu emerytów zbulwersowała wiadomość podana przez jedną z gazet, że krakowski oddział ZUS funduje swoim pracownikom bilety na pokazy męskiego striptizu. Rzecznik firmy potwierdził sensacyjną... 30
  • Poczta 7 gru 2003 Instytut kolaboracji Jestem zmuszony się odnieść do artykułu "Instytut kolaboracji" Sławomira Sieradzkiego (nr 13) poświęconego w części mojemu ojcu prof. dr. hab. Janowi Ernstowi (wówczas doktorowi geografii)... 30
  • Giełda i wektory 7 gru 2003 Hossa Świat Życiowy numer W Stanach Zjednoczonych abonent, który zmieni operatora sieci komórkowej, będzie mógł zachować stary numer telefonu. Wejście w życie nowego prawa stało się impulsem do rozpoczęcia... 34
  • Autodestrukcja 7 gru 2003 1000 złotych rocznie traci przeciętny polski kierowca na skutek "chrzczenia" paliwa Jedna trzecia paliwa sprzedawanego w Polsce to wyrób benzynopodobny, niszczący samochody i budżet państwa. To trzy razy więcej, niż szacowano do tej pory. Używane w naszym kraju samochody... 36
  • Nasza szkapa 7 gru 2003 Następuje wzrost PKB iluzji Chowanie termometru przed chorym - tak można nazwać zachowanie władzy rozkoszującej się coraz lepszymi wskaźnikami ekonomicznymi. Owszem, trochę drgnęło, ale nie na tyle, by głosić, że złe czasy mamy już za sobą. Bo cóż teraz mamy? Wzrost PKB w... 42
  • Pakt stabilizacji i rozwoju fikcji 7 gru 2003 Francja i Niemcy nałożyły haracz na resztę Unii Europejskiej Początek XXI wieku miał być dla Europy czasem wspaniałym. Miała się rodzić Wielka Europa. Jeden organizm polityczny i ekonomiczny, jednoczący 27 państw prowadzących wspólną politykę, mających (m.in. dzięki wspólnej... 46
  • Gubernia Czernomyrdina 7 gru 2003 "Wprost" i "The Times" penetrują Ukrainę oligarchów W gabinecie Wadyma Rabinowycza, znanego kijowskiego oligarchy, wszystko było przygotowane: na wypolerowanym stole kartki, długopisy, magnetofon, przy ścianie dwóch asystentów czekających na skinienie szefa. W paru zdaniach... 48
  • Balcerowicz wprost 7 gru 2003 "Spodlenie" pieniądza osiągnęło szczyt w socjalizmie, który ograniczył wymienialność złotego na towary i dewizy Denar, grosz, dukat, talar, tynf, szeląg, marka polska, złoty - takie m.in. jednostki pieniężne funkcjonowały w ponadtysiącletniej historii Polski. Przez pierwsze... 52
  • 2 x 2 = 4 Singapuru! 7 gru 2003 Sejm stał się areną, na której może się produkować każdy ignorant i chuligan Zorientowany czytelnik domyśli się natychmiast, o co mi chodzi. Oczywiście, nie o wyprawę turystyczną do Singapuru ani o jego aneksję przez Polskę. Otóż mam absolutnie dość wszechobecnej w Polsce... 53
  • Supersam 7 gru 2003 Pierwszy polski maybach W Polsce jest już maybach, jeden z najdroższych i najbardziej luksusowych samochodów świata, produkowany przez Mercedesa. Auto odebrano w październiku. Maybach nr 1, wartości prawie 2 mln zł, pojawił się w... 54
  • Za-palenie mózgu 7 gru 2003 Nie palą Lech Wałęsa, Leszek Miller, Józef Glemp - nie pal i ty! Obaliłeś komunizm, jesteś laureatem Nagrody Nobla i byłeś prezydentem, a palenia nie potrafisz rzucić. Co z ciebie za przywódca? Gdzie twój charakter? - spytałem sam siebie i postanowiłem zerwać z nałogiem. Bo... 56
  • Zbigniew I Grodziski 7 gru 2003 Jestem oszczędny, bo wolę budować fabryki, niż je zamykać - mówi Zbigniew Drzymała Kilka lat temu Zbigniew Drzymała, prezes Groclinu Grodzisk Wielkopolski, wyrzucił z zespołu piłkarza Piotra Rockiego, który zamiast trenować, uczestniczył w niezliczonych balangach. Piłkarz... 62
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Bajki z Jamajki i deser na zakąskę 7 gru 2003 Piotrusiu! Ty nadal zgłębiasz tajniki śląskiej kuchni, a ja wróciłem z kuchennych antypodów, gdzie rolada ze słoniną i ogórkiem budzi takie samo zdumienie, jak u nas pieczeń z aligatora. Jak Ci już pisałem, bawiłem na Jamajce, gdzie dominują zwyczaje potomków niewolników... 68
  • Druga płeć 7 gru 2003 Kobiety, gdyby tylko chciały, mogłyby się stać swoimi najlepszymi adwokatami - w sprawach małżeńskich i zawodowych Kiedyś życie kobiet było ciężkie i ponure. Dziś życie kobiet bywa równie ciężkie i ponure. Niemożliwe? Bo czasy inne i nie trzeba już prać na tarce mężowskich... 69
  • Komu bił dzwon 7 gru 2003 Cudzoziemscy ochotnicy walczący w Hiszpanii mieli dwóch wrogów: generała Franco i republikę, której przyjechali bronić Latem 1938 r. gdzieś w Katalonii setki wycieńczonych mężczyzn usypywały w polu wały obronne. Umocnienia miały powstrzymać nacierające oddziały gen. Franco.... 70
  • Know-how 7 gru 2003 Ebola unieszkodliwiona Pierwszą szczepionkę przeciwko śmiertelnemu wirusowi Ebola testuje na 27 ochotnikach amerykański National Institute of Allergy and Infectious Diseases. W sierpniu tego roku przedstawiciele instytutu oświadczyli, że... 73
  • Odkurzacz miażdżycy 7 gru 2003 Cholesterol chroni przed zawałem serca! 40 wiekowych mieszkańców włoskiego miasteczka Limone sul Garda paliło na potęgę, fatalnie się odżywiało, a mimo to u nikogo z nich nie wykryto żadnych objawów miażdżycy, choć - teoretycznie - pierwszy atak serca powinni mieć już w wieku... 74
  • Igłą w raka 7 gru 2003 Skuteczna szczepionka na czerniaka made in Poland? Pierwsze szczepionki pomocne w leczeniu raka prostaty i raka nerki będą dostępne już w przyszłym roku. W Kanadzie, Europie i Stanach Zjednoczonych testuje się około pięćdziesięciu preparatów do walki z chorobami... 78
  • Autoloty 7 gru 2003 Jak za milion dolarów pofrunąć, żeby się przejechać Skycar M400 to czerwony, opływowy samolot, który przypomina niewielki myśliwiec lub pojazd Batmana. Może pomieścić cztery osoby i będzie latać z prędkością 480 km/godz. na wysokości do dziewięciu kilometrów. Na ziemi zmienia... 81
  • Gwiazdoholicy 7 gru 2003 Co trzeci z nas wpada w obsesję patologicznego uwielbienia dla sławnych i bogatych Na 25 lat więzienia skazano ogarniętego obsesją na punkcie Stevena Spielberga mężczyznę, który wdarł się do domu reżysera z zamiarem jego zamordowania. Wyrok 10 lat pozbawienia wolności zapadł... 84
  • Bez granic 7 gru 2003 Z indykiem do Iraku Tylko dwie i pół godziny trwała wizyta George'a W. Busha w Iraku. "Przyjechałem, by podziękować naszym żołnierzom za obronę Ameryki" - mówił prezydent. Zaraz jednak dorzucił: "I chciałem... 86
  • Imperium George 7 gru 2003 Nasi sojusznicy nie są wystarczająco uczciwi, by przyznać, że żyją pod parasolem ochronnym amerykańskiej potęgi Po zakończeniu zimnej wojny i upadku imperium sowieckiego historyk Paul Kennedy mówił, że cierpiąca na imperializm Ameryka chyli się ku upadkowi. Z kolei entuzjaści... 88
  • Brygady śmierci 7 gru 2003 Czerwone potwory zrodziła włoska lewica Poczterech latach śledztwa włoska policja aresztowała dziewięciu lewicowych terrorystów, oskarżonych o dwa morderstwa i wiele mniejszych akcji. Ich organizacja nosi złowieszczo znajomą nazwę - Czerwone Brygady. Starzy terroryści... 92
  • Ekstradycja z raju 7 gru 2003 Syn Bohdana Kozija na wieść o zbrodniach ojca popełnił samobójstwo Oskarżony Kozij jest mordercą! - oświadczył amerykański sędzia James C. Paine z West Palm Beach na Florydzie 20 lat temu, odbierając Ukraińcowi Bohdanowi Kozijowi obywatelstwo Stanów Zjednoczonych. 81-letni... 96
  • Rozkład jazdy po bezdrożu 7 gru 2003 Idąc Karradą, główną ulicą Bagdadu, słyszy się: "Saddam był zły, ale Amerykanie są jeszcze gorsi" Kiedy w ubiegłym tygodniu w holu hotelu Palestyna zagadnął mnie przybyły niedawno do Iraku Amerykanin, okazało się, że jest "specem od propagandy", pracującym dla firmy PR... 100
  • Menu 7 gru 2003 film Z Wrocławia do buszu Kinomanom Czarny Kontynent kojarzy się przede wszystkim ze słynnym melodramatem "Pożegnanie z Afryką". Bohaterowie filmu Caroline Link "Nigdzie w Afryce" również żyją na farmie w Kenii,... 102
  • Pies, który tropi 7 gru 2003 Franc Maurer kontra porucznik Borewicz To nie komisarz Olgierd Halski, twardy glina z III RP, lecz porucznik Sławomir Borewicz z czasów PRL przyczynił się do odrodzenia telewizyjnego serialu kryminalnego. Podczas niedawnej, dwunastej z kolei powtórki przygód dzielnego... 104
  • Gladiator oceanów 7 gru 2003 Peter Weir XIX-wiecznym żaglowcem płynie wprost po kosz Oscarów Peter Weir nigdy nie był królem box-office'ów i nigdy nie nakręcił filmu "z rozdzielnika". A mimo to producenci zainwestowali 160 mln dolarów w najnowszy film w reżyserii Australijczyka. Z kolei widzowie coraz... 106
  • Morski wilk z lepianki 7 gru 2003 Świetna marynistyczna saga Patricka O'Briana powstała z dala od morza - w marnej chacie na południu Francji Porównywano go do Marcela Prousta, Jane Austen, a nawet do Homera. Krytycy okrzyknęli zmarłego przed trzema laty Patricka O'Briana najlepszym anglojęzycznym... 108
  • Rock według blondynki 7 gru 2003 Gdyby nie Debbie Harry i Blondie, nie byłoby Madonny i Britney Spears "Greta Garbo punk rocka" i "Marilyn Monroe nowej fali" - mówiono o niej. Była ozdobą nowojorskiej udergroundowej sceny rockowej połowy lat 70. i dziewczyną "Playboya". Była maskotką artystycznej kliki... 110
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 7 gru 2003 ANITA LIPNICKA & JOHN PORTER Nieprzyzwoite piosenki - **** Najbardziej szokujący duet od czasów wspólnych występów Nicka Cave'a i Kylie Minogue czy Michała Wiśniewskiego i Huberta Urbańskiego. Legenda polskiego... 111
  • Wielka trójka książkowa 7 gru 2003 Sienkiewicz i Prus wygrywają z Mickiewiczem i Żeromskim Co właściwie rozumiemy pod pojęciem "najważniejsza książka"? Po pierwsze, może to być książka zbójecka: napadająca jak zbójca, po spotkaniu z którą wszystko się widzi inaczej. Wyobrażam sobie, że tak właśnie rozumieli... 112
  • Sława i chała 7 gru 2003 KsiĄŻki Królowa jest naga Nina Andrycz w drugim tomie biograficznych zapisków robi co może, by do ewen-tualnego trzeciego tomu nikt już nie chciał zajrzeć. Miała życie długie i ciekawe, zarówno jeśli chodzi o... 114
  • Perły do lamusa? 7 gru 2003 Film "Good bye, Lenin" idealnie trafia w narastającą wśród Niemców tęsknotę za byłą NRD Tomasz Raczek: Panie Zygmuncie, mamy na ekranach film pt. "Good bye, Lenin", który bynajmniej nie powstał w Rosji. Wyreżyserował go Niemiec Wolfgang Becker i jest to opowieść o Niemcach -... 115
  • Nowowizja - Okiem Szarika 7 gru 2003 Dwa sprzeczne sygnały napłynęły ostatnio z niespokojnego jak zwykle Kaukazu. W Azerbejdżanie zwyciężyła komunistyczna dynastia, a w Gruzji aksamitna rewolucja. Śledząc z zapartym tchem owe 48 godzin, które wstrząsnęły Tbilisi, obserwowałem je oczywiście pod kątem poloników - w... 116
  • Śmiesznoty -  Utajnić Sejm przed społeczeństwem! 7 gru 2003 Sejm przechodzi do konspiracji. Jak donoszą zdezorientowane media, nie wiadomo dlaczego, nie wiadomo kiedy odbyły się nocne tajne obrady Sejmu, w których trakcie główny agent bezpieczeństwa wewnętrznego zaskoczył posłów porażającą dawką ściśle poufnych informacji. Odnalazłszy... 116
  • Organ Ludu 7 gru 2003 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 49 (62) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 1 grudnia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Cała prawda o tzw. niezależnej prasie "Organ Ludu" w obcych rękach Wobec zdemaskowania knowań... 117
  • Skibą w mur - głowa do wymiany 7 gru 2003 Przeszczep całej głowy to nadzieja dla tych, którzy się skompromitowali, ale chętnie by coś jeszcze pokazali światu Ostatnio nic tak dobrze się nie rozwija, jak korupcja i chirurgia plastyczna. Cięcia chirurgiczne stają się coraz bardziej modne nie tylko przy konstruowaniu... 118